roro68
15.10.05, 00:55
Istnieje poważna przesłanka, że Donald Tusk i jego sztabowcy wiedzieli
o "tajemnicy" w życiorysie dziadka. Warto, by dziennikarze tym się
zainteresowali: około miesiąca temu przemontowano spot wyborczy Tuska w taki
sposób, że druga wersja różni się od pierwszej tylko tym, że wycięto z niej
dwa motywy - dziadka i ślubu (!) oraz przebitkę sylwetki na kominie.
Na stronie kandydata www.tusk.pl/media_pobieranie.html można sobie te
reklamówki porównać. Jest ich 6. Gdy je oglądałem z nudów, zaintrygowało
mnie, ze dwie pierwsze reklamówki są niemal identyczne, ale w drugiej wersji
usunięto dwa fragmenty i... komin.
Pierwszy fragment dotyczył domu rodzinnego i dziadka. Był ważny
kompozycyjnie, bo rozopoczynał film! Tusk stoi na Górze Gradowej, odwraca się
i pokazuje dom w dole: "Urodziłem się w tym domu. Mój dziadek był polskim
kolejarzem. Gestapo aresztowało go już na początku wojny. [cięcie] [przebitka
archiwalnej fotografii] "Ojciec zmarł wcześnie. Mama całe życie pracowała w
szpitalu. [cięcie] "Tam jest stocznia i tam milicja strzelała do robotników.
Widziałem to".
Przemontowana wersja reklamówki zaczyna się od ujęcia "Tam jest stocznia...".
Dziadek polski kolejarz (Józef - ten z Wehrmachtu) znika.
Druga różnica polega na wycięciu wypowiedzi żony Tuska na tle archiwalnej
fotografii pary młodej. Tusk w muszce, żona w białej sukni, na jego rękach.
Żona mówi: "Kiedy na studiach wzięliśmy ślub, mąż działał już w opozycji.
Bałam się, ale byłam z niego bardzo dumna". W drugiej wersji motyw ślubu i
wzruszająca wypowiedź żony znika. Reszta spotu identyczna. Z tym, że z
warstwy obrazów wycięto również komin z sylwetką wiszącą na linie (Tuskowi
zarzucano, że to nie on widnieje na fotografii).
Moim zdaniem przemontowanie pierwszego filmiku jest znaczące, bo wycięte
fragmenty miały spory ładunek emocjonalny i kompozycyjnie były bardzo
pożyteczne dla reklamówki. Powstaje więc pytanie, dlaczego się ich pozbyto?
Być może chodziło tylko o skrócenie pierwszej wersji. Ale dlaczego w takim
razie nie zrezygnowano z przydługich i nieciekawych ujeć, na których Tusk
niesie kartony w Sejmie, albo nie skrócono rozwlekłego finału? Dlaczego
wszystkie trzy usunięte motywy odznaczają się tym, że dotyczą spraw mogących
narazić Tuska na niewygodną dociekliwość opinii publicznej: dziadek-rodzice,
ślub na studiach, sylwetka przy pracach na wysokościach, do której przyznawał
się kto inny? Chciałbym poznać odpowiedź na te pytania.