Dodaj do ulubionych

Kto wytłumaczy ignorantce...

15.10.05, 22:04
... dlaczego osoby, które w czasach komunistycznych walczyły z reżimem i którym, podejrzewam, nieobce są takie pojęcia, jak chociażby "prawa człowieka" czy "humanitaryzm" są gotowe oddać swój głos na polityków, którzy machają wyborcom szubienicami przed oczyma?
Obserwuj wątek
    • lej_czerwonego Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 15.10.05, 22:06
      A kto macha?
      • amwaw Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 15.10.05, 22:10
        A ja ad samego założenia...Da się cokolwiek wytłumaczyć ignorantce? Z założenia
        chyba nie da bo logiczne argumenty ignoruje...
        • anaiss Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 15.10.05, 22:13
          Ignorantka to osoba nie mająca podstawowych wiadomości w określonej dziedzinie wiedzy, a nie taka, która zamyka się na argumenty.
          • amwaw Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 15.10.05, 22:16
            A to jak na ignorantkę w tej dziedzinie wiedzy zadajesz ciekawe pytania nie
            precyzując o ci Ci dokładnie chodzi..
            • anaiss Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 15.10.05, 22:20
              Nie precyzuję, by nie zawężać tematu tylko do aktualnych wydarzeń politycznych.
    • kropekuk Nie, kochanie - to wyborcom sie zdaje, ze Kaczory 15.10.05, 22:11
      to Jakobini:)))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30453767&a=30456016
    • anaiss Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 16.10.05, 23:02
      może jeszcze ktoś coś?
      • hrabia.mileyski Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 17.10.05, 01:41
        anaiss napisała:

        > może jeszcze ktoś coś?


        Powyżej masz najbardziej syntetyczną odpowiedź (kropekuk). Sądzę, ze nie ma
        potrzeby, by jeszcze "ktoś coś" musiał dodawać. Z działalnościa jakobinów możesz
        zapoznać się samodzielnie, czytając odpowiednią lekturę.
        Większość wyborców niewiele więcej wie od Ciebie. Oni tylko lubią walić po oczach.
        • anaiss Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 17.10.05, 08:40
          Czyli jest gorzej niż myślałam...
    • jasiuf Odwórcony horyzont zdarzeń 16.10.05, 23:32
      anaiss napisała:

      > ... dlaczego osoby, które w czasach komunistycznych walczyły z reżimem i którym
      > , podejrzewam, nieobce są takie pojęcia, jak chociażby "prawa człowieka" czy "h
      > umanitaryzm" są gotowe oddać swój głos na polityków, którzy machają wyborcom sz
      > ubienicami przed oczyma?

      Gdy ciało zbliża sie do czarnej dziury to w pewnym momencie przekracza tzw.:
      horyzont zdarzeń. Point with no return za którym obiekt staje sie nieodoczny dla
      świata i nie ma szans na powrót.

      Z naszą historia jest odwrotnie. Do 1989 roku był tylko PRL i my dla świata nie
      istniejący. Byliśmy jakby we wnetrzu czarnej dziury. Istniała tylka nasz czerń i
      wszechświat za nieosiągalnym horyzontem. Każdy chciał tylko jednego - wydostać
      się. Gdy nastąpił big bang nasze atomy rozejrzały sie po wielkim świecie i każdy
      zaciążył do innej galaktyki. Ta bezładnie wystrzelona kupa atomów musi w końcu
      podjąć jakąś decyzję i stworzyć jakaś sensowną molekułę. Ale do tego czasu czeka
      nas jeszcze kilka syntez i rozpadów :)

      Może być ?
      • anaiss Re: Odwórcony horyzont zdarzeń 16.10.05, 23:36
        wiele mi to rozjaśnia
    • don.kichote Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 16.10.05, 23:33
      anaiss napisała:

      > ... oddać swój głos na polityków, którzy machają wyborcom sz
      > ubienicami przed oczyma?

      A czy "ignorantka" coś o rewolucjach - słyszała?
      Jak się zaczynały, kto je wszczynał i dlaczego, kto je popierał, jak przebiegały
      i jak się kończyły? Kto "dawał" głowę katu na początku, kto w środku a kto na końcu?

      Hasło IV RP, to właśnie taki "nowy" rodzaj rewolucji, ze wszystkimi jej
      znamionami, "plusami dodatnimi i ujemnymi"!
      • anaiss Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 16.10.05, 23:38
        hmmm... wychodzi na to, że to wszystko jest trochę bardziej skomplikowane niż początkowo myślałam
      • jasiuf Rewolucja 16.10.05, 23:42
        don.kichote napisał:

        > anaiss napisała:
        >
        > > ... oddać swój głos na polityków, którzy machają wyborcom sz
        > > ubienicami przed oczyma?
        >
        > A czy "ignorantka" coś o rewolucjach - słyszała?
        > Jak się zaczynały, kto je wszczynał i dlaczego, kto je popierał, jak
        > przebiegały i jak się kończyły? Kto "dawał" głowę katu na początku, kto
        > w środku a kto na końcu?
        >
        > Hasło IV RP, to właśnie taki "nowy" rodzaj rewolucji, ze wszystkimi jej
        > znamionami, "plusami dodatnimi i ujemnymi"!

        Z tego co pamiętam to wszystkie rewolucje wszczynali uciemiężeni po to aby
        zamienić sie miejscami z ciemiężycielami. Po tym jak służba wbiła sie w pańskie
        surduty, a hrabinie zesłano do kuchni świat wracał w stare koleiny... do
        następnej rewolucji :)

        Czyżby całe zamieszanie poszło o to że nie zapraszano Kaczyńskich na salonowe
        bale ? To sie da naprawić :)
        • don.kichote Re: Rewolucja 16.10.05, 23:53
          jasiuf napisała:

          > Czyżby całe zamieszanie poszło o to że nie zapraszano Kaczyńskich na salonowe
          > bale ?

          Nie tylko nie zaproszono, ale - w swoim czasie - jako "oszołomów" z tych salonów
          wyrzucono!

          To sie da naprawić :)

          Nie! Przeznaczenie musi się wypełnić!
          • jasiuf Czyli co ? 17.10.05, 00:05
            don.kichote napisał:


            >> Czyżby całe zamieszanie poszło o to że nie zapraszano Kaczyńskich na salonowe
            >> bale ?
            >
            > Nie tylko nie zaproszono, ale - w swoim czasie - jako "oszołomów" z tych
            > salonów wyrzucono!
            >
            > To sie da naprawić :)
            >
            > Nie! Przeznaczenie musi się wypełnić!

            Kaczory w czarnych płaszczach, okularach i kapeluszach (MiB, Matrix) wejdą na
            "salony", wyjmą z torebek artylerię i wszystkich wystrzelają ?

            I po tym dadzą nam spokój i pójdą sobie wysiadywac jajka ?
            • don.kichote Re: Czyli co ? 17.10.05, 00:34
              jasiuf napisała:

              > Kaczory w czarnych płaszczach, okularach i kapeluszach (MiB, Matrix) wejdą na
              > "salony", wyjmą z torebek artylerię i wszystkich wystrzelają ?
              >
              > I po tym dadzą nam spokój i pójdą sobie wysiadywac jajka ?

              To jest wersja optymistyczna!
              Przypomnij sobie kto w takich razach pierwszy, kto w środku a kto ostatni położy
              głowę, nim historia zatoczy koło!

              Jedno jest pewne! Dane mam będą wielkie igrzyska!
              • jasiuf Re: Czyli co ? 17.10.05, 01:03
                > To jest wersja optymistyczna!
                > Przypomnij sobie kto w takich razach pierwszy, kto w środku a kto ostatni
                > położy głowę, nim historia zatoczy koło!

                Z tego co pamietam z historii i literatury, to głowy dają płotki i kozły
                ofiarne. Rozgrywający z cygarami w zębach oprowadzają zwycięzców po nowych
                włościach, przekazują dobre rady i klucze do furtek po czym odjeżdżają na
                zasłużony odpoczynek z kieszeniami pełnymi talarów.

                A gawiedź wiwatuje na placach wychwalając nowych panów, bacząc by nie podpaść
                nowym siepaczom :)

                > Jedno jest pewne! Dane mam będą wielkie igrzyska!

                Tutaj zgodzę się bezwarunkowo w 100% :)
                • don.kichote Re: Czyli co ? 17.10.05, 01:27
                  jasiuf napisała:

                  > Z tego co pamietam z historii i literatury, to głowy dają płotki i kozły
                  > ofiarne.

                  Jeżeli Ludwik XVI i Car Mikołaj II to płotki i kozły ofiarne, to pogratulować
                  koledze wiedzy historycznej! - Ci byli na początku!
                  W środku wyrżnięto wszelkiej maści prawdziwych, czy wyimaginowanych "wrogów
                  ludu", począwszy od inteligencji poprzez duchowieństwo a na szlachcie i
                  magnaterii skończywszy. A na koniec poszli przywódcy - Robespierre, Danton, Lenin.

                  > Rozgrywający z cygarami w zębach oprowadzają zwycięzców po nowych
                  > włościach, przekazują dobre rady i klucze do furtek po czym odjeżdżają na
                  > zasłużony odpoczynek z kieszeniami pełnymi talarów.

                  A która to rewolucja miała taki przebieg? Bo nie znam!
    • po_godzinach Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 16.10.05, 23:36
      Myslę, że jest to chęć odwetu, poczucie zmarnowanej własnej, indywidualnej
      szansy, poczucie niedowartościowania, nieodnalezienie się w "pokojowej"
      rzeczywistości z powodu osobowościowych cech charakteru, które nie pozwalają
      życ bez istnienia wroga.
      • anaiss Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 16.10.05, 23:41
        Sądziłam, że to właśnie oni powinni być wyczuleni na głoszenie przez polityków wygodnych haseł.
        • po_godzinach Re: Kto wytłumaczy ignorantce... 16.10.05, 23:43
          mam wrażenie, ze jedynym "wygodnym" hasłem jest znajdywać i karać "wroga"

          na to hasło są bardzo wyczuleni )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka