vontomke
18.10.05, 19:01
Dobry obyczaj polityczny wymaga zaś od Tuska, aby odniósłszy już korzyść z
nieuczciwej operacji, jako prezydent zdystansował się od takich metod.
Powinien więc Tusk pogonić Miodowicza w jasną cholerę i trzymać go jak
najdalej od służb specjalnych. Zamiłowanie do prowokacji i fałszerstw tam
bowiem miewa najfatalniejsze dla państwa skutki.