banfield
21.10.05, 13:37
Donald cieszy się poparciem niemal wszystkich europejskich mediów (
szczególnie francuskich i niemieckich).
Podobnie było z wyborami prezydenta USA, chociaż to oczywiście nie ta waga.
W swojej zapalczywości wysyłano nawet listy do wyborców amerykańskich, z
apelem, by głosować na Kerry`ego.Skutek był odwrotny od zamierzonego.
Te nachalne poparcie wyjątkowo zmobilizowało wyborców Busha , i to nie tylko
"rednecków". Kerry przegrał z kretesem.
Na szczęscie u nas nikt nie otrzymuje "listów motywacyjnych" od naszych
europejskich przyjaciół, jednak skala propagandy jest podobna.
I u nas faworyt "jewropejczyków" przegra !!!