Dodaj do ulubionych

Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sobie

24.10.05, 12:35
PRAWDZIWE przyczyny porażki wyborczej tych srodowisk ,które promowały PO w
wyborach parlamentarnych i Tuska w wyborach prezydenckich.
Byłoby najbardziej wskazane ,żeby nie POWTARZAC tych przyczyn i
powodów ,którymi pożal się Boże, zawodowi "komentatorzy", raczą już Nas od
wczesnych godzin porannych.
Postarajmy się sami, w sposób mozliwie najprostrzy, odpowiedzieć dlaczego
wybory w Polsce, w roku 2005, wygrały niepopierane przez, prawie wszystkie,
media i "obrzydzane", czasami bardzo kłamliwie, "Kaczki"?
Kto z forumowych inteligentów pokusi sie o samodzielną , oryginalna mysl
zbliżoną do prawdy o Polaków wyborze?
Obserwuj wątek
    • loppe Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 12:39
      Proszę bardzo: wygrał rzecz jasna duch czasu (Zeitgeist) wyrażający się
      absolutnym niespotykanym wczesniej priorytetem dla uczciwości wśród kryteriów
      wyboru. Wynik wyborów jest zatem zarówno sensacją jak i oczywistością (sensacją
      dla niewyczulonych obserwatorów sceny, oczywistością dla wyczuwających Ducha
      CZasu).
    • jasiuf Proste jak drut 24.10.05, 12:48
      homosovieticus napisał:

      Ludzi ubogich, słabo wykształconych, zdewociałych, mieszkających w małych
      miasteczkach i po wsiach, nie rozumiejących zasad ekonomii i oczekujących
      socjalnej pomocy od państwa jest więcej niż ludzi zamożnych, wykształconych,
      neutralnych światopoglądowo, mieszkających w większych miejscowościach,
      rozumiejących podtsawowe zasady ekonmii i liczących na własną zaradność.

      Wystarczy trochę statystyki.
      IMHO Donald Tusk i tak zdobył większe poparcie niżby to wynikało z wielkości
      jego naturalnego elektoratu.
      • homosovieticus Re: Proste jak drut ale chyba zwinięty i kolczasty 24.10.05, 14:53
      • a_weasley Proste, ale nie w tym kierunku 11.11.05, 18:25
        jasiuf napisała:

        > homosovieticus napisał:
        >
        > Ludzi ubogich, słabo wykształconych, zdewociałych, mieszkających w małych
        > miasteczkach i po wsiach, nie rozumiejących zasad ekonomii i oczekujących
        > socjalnej pomocy od państwa jest więcej niż ludzi zamożnych, wykształconych,
        > neutralnych światopoglądowo, mieszkających w większych miejscowościach,
        > rozumiejących podtsawowe zasady ekonmii i liczących na własną zaradność.

        Odpowiedź jest bzdurna, ale stanowi drogę do odpowiedzi prawdziwej.
        Odpowiedź jest bzdurna, bo Tusk wygrał z większą przewagą na tonącym w nędzy
        Pomorzu Środkowym niż w bogatej, wykstałconej Wielkopolsce. Wygrał w ubogim
        Lubuskiem, a przegrał na o wiele bogatszym, przysłowiowo zaradnym Podhalu.
        Prawdą jest natomiast co innego:
        Tusk przegrał, bo on i otaczający go ludzie nie potrafili pojąć, że można nie
        podzielać ich genialnych poglądów i nie popierać och-ach przystojnego
        kandydata, nie pasując do opisu, który mój przedmówca był nieuprzejmy
        przedstawić.
    • po_godzinach to proste 24.10.05, 12:55
      wygranie wyborców poprzez straszenie ludzi przeciwnikiem - siegając przy tym do
      wszelkich dostepnych metod okazało sie skuteczne

      metoda "cel uświęca środki" nie po raz pierwszy okazała się skuteczna

      • kuuba Re: to proste 24.10.05, 13:02
        po_godzinach napisała:

        > wygranie wyborców poprzez straszenie ludzi przeciwnikiem - siegając przy tym
        do
        >
        > wszelkich dostepnych metod okazało sie skuteczne
        >
        > metoda "cel uświęca środki" nie po raz pierwszy okazała się skuteczna
        >
        Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie.
      • homosovieticus Re: to proste ale zupełnie nie własne tylko 24.10.05, 14:52
        do znudzenia powtarzane zdanie w mediach.
        • po_godzinach to tylko Twoje zdanie, nic więcej 24.10.05, 15:23
          • homosovieticus to tylko Twoje zdanie, nic więcej. 24.10.05, 16:00
            Nie może być inaczej.Moje zdanie jest moim zdaniem. A Twoje Twoim. Mnie to nie
            dziwi.Jeśli rozpatrywać stosunki "własnowsciowe" pomiędzy zdaniem a
            wypowiadajacym je człowiekiem.
    • tatonka to jest nie istotne. Na dzien dzisiejszy istotna 24.10.05, 12:58
      jest koalicja. Czyjes zwyciestwa i porazki sa istotne dla tych ktorzy paraja sie
      politykierstwem a nie zajmuja w praktyce polityka czyli kierowaniem kraju- dla
      jego dobra i przy okazji swojego, a nie swojego dobra kosztem kraju.
      • homosovieticus Prośba była WYRAŻNĄ z czym kłopot? 24.10.05, 13:28
        • tatonka wyraziles ja 24.10.05, 14:00
          ale najlepiej na takie pytania odpowiadac samemu sobie- jesli ktos jest
          zainteresowany - nie na forum. A teraz cii. Troche pracy.
          To o czym piszesz rzuca sie w oczy i nie moze byc bardziej oczywiste..
          To troche tak jak z Lysiakiem. Ale naprawde myslisz ze JESZCZE sa ludzie ktorym
          to znow trzeba jak kawe na lawe, bo sami nie widza?
          Troche zaufania. W Polsce zawsze placili ci, ktorzy zaufania i szacunku do ludzi
          nie mieli. Z tego sie bierze przeciez prawica, a nie odwrotnie.. Kukow nam juz
          wystarczy. Owocnej pracy zycze- ja teraz bede sie przygladac pracy koalicji i p.
          Kaczynskim tez- ale niezmiennie zycze i p. Rokicie i rzadowi wytrwalosci i
          madrosci. I tego by wreszcie stworzyli rzad, ktoremu sie uda nie przeszkadzac
          ludziom takim jak ja w pracy, oraz mlodym polskim przedsiebiorcom nie wiazac
          postronkow na szyi...:)
          • homosovieticus Masz rację. 24.10.05, 14:42
    • goniacy.pielegniarz Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 13:00
      homosovieticus napisał:

      > Kto z forumowych inteligentów pokusi sie o samodzielną , oryginalna mysl
      > zbliżoną do prawdy o Polaków wyborze?

      A o tym czy jest to prawda czy nie rozstrzygniesz oczywiście Ty?
      • po_godzinach jak zwykle 24.10.05, 13:05
        "> A o tym czy jest to prawda czy nie rozstrzygniesz oczywiście Ty?"

        w kooperacji)
        • lvlarynat Czemu świat słów oddalił się od społecznej materii 24.10.05, 13:17
          Jestem w posiadaniu broszurki, z której wynika, że p. Kaczyński miał misję,
          wizję, cele strategiczne, cele operacyjne - a w perspektywie też i takie zwykłe
          cele.
          A p. Tusk miał głównie fonię... i to jakby sepleniącą.

          Sporo zabawnych uwag na ten temat wyczytałem w wątku palnicka:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30867362
          • homosovieticus To wszystko co masz do powiedzenia na temat? 24.10.05, 13:27
            .
            • lvlarynat Naród marzył o geminokracji (bliźniakokracji)? 24.10.05, 14:11
              Albo, po prostu, p. Lech Kaczyński okazał się bardziej obiecującym kandydatem
              od p. Tuska?
              I miał:
              - bardziej wpływowych sponsorów?
              - skuteczniejszych propagatorów?
              - większą, z wiekszym rozmachem robioną kampanię reklamową?
              - chwytliwsze, lepiej werbujace hasła?
              - wbrew pozorom - mniejszy elektorat negatywny itd.

              Nie wydaje mi się, żeby przy tym typie elektoratu, który stanowił trzon
              wyborców p. Kaczyńskiego jakieś większe znaczenie mogły mieć konkrety i
              szczegóły programowe. Ludzie wkurzeni na stosunki panujące w kraju
              - w pierwszym etapie spuścili w kanał lewicę i innych egzotycznych kandydatów,
              - w drugim - wybrali tego, który sie kojarzył z bardziej radykalnymi zmianami i
              wzbudzał większe zaufanie, że po wyborach nie wymięknie i nie wsiaknie
              w "salonowe" układy.
              W tym sensie - przegrała koncepcja "liftingu" III RP i dobudowywania nowych
              przybudówek do źle zaprojektowanego gmachu państw, a wygrała koncepcja wyburzeń
              i generalnej modernizacji w/g nowego projektu.
              W tej koncepcji jest kilka głębokich sprzeczności, które bardzo utrudnią
              realizację, ale jeśli uda się je ominąć (lub zminimalizować ich skutki) - to
              moze być krok umożliwiajacy wydobycie się z postkomunistycznego bagienka.
              Z tym, że gros wyborców kierowało się wiarą, chciejstwem i intuicją - a nie
              racjonalna kalkulacją.
              Najblizsze dwa lata pokażą czy przeprze lepsze czy nie przeprze...
              • homosovieticus Troszku lepiej! 24.10.05, 15:08
                lvlarynat napisał:
                >Z tym, że gros wyborców kierowało się wiarą, chciejstwem i intuicją - a nie
                > racjonalna kalkulacją.
                Racjonalną kalkulacja kierowano się w Magdalence i jej negatywne dla KRAJU
                wyniki sam dostrzec potrafiłeś.
                • lvlarynat Magdalenka - kuźnia kadr prezydenckich III i IV RP 25.10.05, 00:49
                  W którymś z serwisów popularno-naukowych znalazłem notkę histryczną
                  n/t "okragłego stołu" i "Magdalenki":

                  ..."Merytoryczna część obrad okrągłego stołu toczyła się głównie w ośrodku MSW
                  w podwarszawskiej miejscowości Magdalenka.

                  Szefami delegacji obu stron byli odpowiednio, ze strony rządowej gen. Czesław
                  Kiszczak, zaś ze strony opozycji L E C H _ W A Ł Ę S A.

                  Głównymi uczestnikami ze strony partyjno - rządowej byli:
                  ministrowie A L E K S A N D E R _ K W A Ś N I E W S K I i Stanisław Ciosek,
                  oraz działacze partyjni Janusz Reykowski, Kazimierz Cypryniak, Andrzej Gdula i
                  szef OPZZ Alfred Miodowicz.

                  Stronę „solidarnościowo – opozycyjną” reprezentowali
                  (jako główni przedstawiciele) Jacek Kuroń, Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki,
                  Bronisław Geremek, Władysław Frasyniuk, Andrzej Wielowieyski, Waldemar
                  Kuczyński , L E C H _ K A C Z Y Ń S K I , Andrzej Stelmachowski, Zbigniew
                  Bujak i Alojzy Pietrzyk"...

                  W A Ł Ę S Ę , K W A Ś N I E W S K I E G O _ i _ K A C Z Y Ń S K I E G O
                  wersalikami i rozstrzelonym tekstem zaznaczyłem, by aktywny udział trzech
                  przyszłych prezydentów w "okragłym stole" i "Magdalence" został należycie
                  doceniony.
                  A Kaczyński co? Był, ale niechętnie? Bratał się, ale nieszczerze? Toasty
                  wznosił, ale nie łykał?
                  Kogos mi to przypomina...
                  Ty, Homciu zapewne pamiętasz z Biblii, jak się nazywał ten rzymski namiestnik
                  Judei, który zniesławił się "umywaniem rąk"?
                  • diefenbaker Re: Magdalenka - kuźnia kadr prezydenckich III i 25.10.05, 01:24
                    Marynat napisał:
                    > [ciach]
                    Bardzo trafny komentarz, dziękuję.
                    Kaczyński jest wg mnie najbardziej pazernym na władzę z wymienionych. O
                    poglądach czy prezencji, to nawet nie wspomnę :(
                    Przeraża to, że ten człowiek rzeczywiście głosząc od dłuższego czasu
                    socjalistyczno-lewicowe dyrdymały zechce je realizować. Pytanie jak długo
                    gospodarka wytrzyma koncepcję "każdemu powyżej średniej krajowej".
                  • homosovieticus Magdalenka - kuźnia kadr prezydenckich BINGO!!! 25.10.05, 11:00
                    Każdy kolejny dąży jednak do zerwania układu ,który go wyniósł!
                    Wpływ czynnika zewnetrznego!
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=28805268
          • po_godzinach a to nie wyczerpuje tematu? 24.10.05, 13:41
      • goniacy.pielegniarz Ale spróbuję 24.10.05, 13:08
        Moim zdaniem zdecydowały obietnice socjalne Kaczyńskiego i w mniejszym stopniu,
        ale zawsze, większa wiarygodność w walce z korupcją.
        • elfhelm Re: Ale spróbuję 24.10.05, 14:14
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Moim zdaniem zdecydowały obietnice socjalne Kaczyńskiego i w mniejszym
          stopniu,
          > ale zawsze, większa wiarygodność w walce z korupcją.

          z pierwszą częścią się zgadzam. Zdecydowały obietnice socjalne (obietnice
          utrzymania PFRONów, KRUSów, czarna kampania podatkowa, utrzymanie kodeksu
          pracy), a także słabość konkurenta. Kaczyński - chociaż głosi dyrdymały (razi
          jego nieznajomość funkcjonowania prawa karnego) - jest bardziej przekonujący
          dla wyborców. Poza tym skutecznie straszył złym liberalizmem, no i Tusk się
          zapętlił (np. w teczkologii), co sprawiło, że część elektoratu została w domu.
      • wartburg4 Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 13:11
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > homosovieticus napisał:
        >
        > > Kto z forumowych inteligentów pokusi sie o samodzielną , oryginalna mysl
        > > zbliżoną do prawdy o Polaków wyborze?
        >
        > A o tym czy jest to prawda czy nie rozstrzygniesz oczywiście Ty?

        Superinteligentny kaowiec założył wątek i to on będzie rozstrzygał. Przecież
        to jasne. Jesteśmy na wczasach. W głębokim peerelu.

        Nie widziałeś może Danielaka? Gdzieś tu był przed chwilą...
      • homosovieticus Byłoby pożyteczniejszym dla Nas,gdybyś na pytanie 24.10.05, 13:12
        nie odpowiadał pytaniem. :))

        goniacy.pielegniarz napisał:

        > homosovieticus napisał:
        >
        > > Kto z forumowych inteligentów pokusi sie o samodzielną , oryginalna mysl
        > > zbliżoną do prawdy o Polaków wyborze?
        >
        > A o tym czy jest to prawda czy nie rozstrzygniesz oczywiście Ty?
        Jeśli się będzisz przy tym upierał ,to może sie i pokuszę.
        A moze zechcesz GP podać jakie Twoim zdaniem sa te przyczyny o któtrych w
        mediacj nie chcą nawet napomnknąc z jednym jak do tej pory wyjatkiem.Było nim
        zdanie Zaręby wypowiedziane w rozmowie z "oszołomioną" porażką PO i samego
        Tuska, Kolendą -Zaleską w "pierwszym radiu informacyjnym".
        • goniacy.pielegniarz Re: Byłoby pożyteczniejszym dla Nas,gdybyś na pyt 24.10.05, 13:14
          Wyżej podałem, jakie są moim zdaniem podstawowe powody zwycięstwa Kaczyńskiego,
          a co za tym idzie, porażki Tuska.
          • homosovieticus dzieki! 24.10.05, 13:25
    • alex.4 Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 13:08
      - PO prowadziło bardzo statyczną, nudną kampanię. PiS co jakiś czas promowało
      kolejne bilbordy, PO tego nie robiło. Po nie zareagowało na reklamówki PIS.
      - Tusk nie zrobił wiele aby zdobyc poparcie osób które nie były zdecydowane na
      kogo głosować
      - zbyt późno zaczął atakować Kaczyńskiego, gdy powinien być koncyliarny
      - Tusk zbyt często móił czego nei zrobi, a zbyt mało co chce zrobić
      - otoczenie Tuska usiadło na laurach, nie prowaadziło kampanii
    • trevik Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 13:10
      Powody sa dwa:

      - wizja IV Rzeczpospolitej. Pewna czesc srodowisk Kaczynski do siebie przekonal
      "sprzataniem". I choc PO caly czas mowi o naprawie panstwa, jednak glos
      Kaczynskiego w Polsce byl znacznie bardziej wiarygodny, bo byl _konfrontacyjny_
      (przez to wyrazisty, ale wada takiego stawiania sprawy jest nakrecanie ksenofobii).

      - powody socjalne. Kaczynski i PiS wykreowali sie na obroncow biedoty, majac za
      soba w zasadzie oba zwiazki zawodowe.

      Dwa powyzsze to miazdzaca wiekszosc jego zwolennikow. A znajac zycie, oraz
      hierarchie wartosci zdecydowanej wiekszosci obywateli, wszystko sprowadzilo sie
      do swojego talerza. Czy moze nawet lepiej pasuje: do swojej lodowki.

      - powody "moralne": Za Kaczynskimi i PiS opowiedziala sie wiekszosc hierarchow
      koscielnych uznajac wizje panstwa lekko skierowana ideologicznie za bardzo
      wazna. Warto o tym pamietac, gdy lamentuje sie na temat stronniczosci mediow:
      media, zwiazki zawodowe, czesc srodowisk koscielnych (zwlaszcza bardzo
      radykalnych - RM i spolka) maja w tym kraju rowniez swoje interesy.

      - slabosc kontrkandydata: co tu duzo ukrywac, gdyby PO miala kandydata naprawde
      silnego, ten rozerwalby Kaczynskiego na strzepy. Warto pamietac, jak wielki
      negatywny elektorat ma Kaczynski, Tusk byl niestety za slaby, aby nie pozwolic
      na dorobienie sobie "geby" oraz malo wyrazisty,

      Gruss, T.
      • tatonka trzewiku nieszczesny 24.10.05, 13:15
        cale dnie na necie, a podwozic do urny niechetnie? - hi, hi.
        Jak nie rozumiesz ze sie wszystko faktycznie sprowadza do wlasnego talerza to
        jestes prawica ale przyszywana... Pod spodem zas dziury powoduja, ze nie tylko
        talerza, ale nawet papu na nim miec nie bedziesz...
        Milego gardlowania i odpalania tych papieroskow bez ktorych cale Niemcy juz
        dawno poszlyby z torbami....
        I pamietaj - napisy na papieroskach sa odpowiedno duze - hi, hi.....
        • trevik Re: trzewiku nieszczesny 24.10.05, 13:45
          Jak zwykle niczego nie zrozumialem. Nie martwie sie tym, psychologiem nie jestm,

          Gruss, T.
          • tatonka Polakiem zamieszkalym w Niemczech 24.10.05, 14:01
            chyba tez nie;)
            • trevik Re: Polakiem zamieszkalym w Niemczech 24.10.05, 14:03
              Jestem Polakiem zamieszkalym w Niemczech - wyjechalem do Niemiec jako
              specjalista elektornik. Nie bede tego tutaj dowodzil, wiec uwierz na slowo,

              Gruss, T.
              • tatonka ale refleks 24.10.05, 14:06
                a skonczyles jako poeta netowy gw...
                Coz za osobliwa kariera..
                Bo nie wiesz nawet na czym sie ekonomia niemiecka opiera :))))))
                Juz zapomniales ze piszac po polsku miales po polsku konczyc? Czy volta byla
                tylko na potrzeby wyborcze? Aby ochronic wpadke ze strona ambasady? :))))
                Mam nadzieje ze ambasada zatrudnia lepszych elektornikow....
                • trevik Re: ale refleks 24.10.05, 14:28
                  Poeta netowy glownie w zwiazku z wyborami (wczesniej glownie forum Feminizm, jak
                  byl czas) - pora obnizac aktywnosc. Zreszta, co tu bedziemy porownywac: ja 2400
                  postow w tym roku, Ty 1500, wiec Cie zmartwie: az tak duzej roznicy jakosciowej
                  miedzy nami to raczej w tym wzgledzie nie ma.

                  Mam dla ciebie przypowiazdke, ktora uslyszalem od mojego znajomego (tutejszego),
                  ktorego rodzina wyemigrowala pod koniec lat '70 do RFN. W latach '80 niemiecki
                  rzad wpadl na pomysl, ze jako, ze duzo tych ludzi tutaj jest, to nalezy zrobic
                  mozliwosc zdawania po 10 klasie jezyka polskiego dla chcacych. Sprowadzono z PRL
                  nauczycieli, ktorzy mieli egzaminowac.

                  Wsrod kolegow mojego znajomego, nastoletnich dzieciakow zapanowala euforia, bo
                  moga zdawac jezyk polski, zaczeli znow tym jezykiem mowic, czytac ksiazki po
                  polsku, przypomniec sobie poprawne zasady (wielu dzieciakow przestalo sie tym
                  jezykiem na codzien porozumiewac) i tak, aby ten egzamin zdac celujaco. Byli
                  dumni, ze sa dwujezyczni i beda mogli sie wykazac i z ladna ocena, bo zdaja
                  egzamin z waznego jezyka, z ktorego wystawia sie _bardzo wazna_ ocene egzaminacyjna.

                  Ale gdy przyszedl egzamin, polowa kolegow mojego znajomego oblala j.polski jako
                  jeden z jezykow egzaminacyjnych, bo egzaminatorzy zaczeli pytac o Mickiewicza i
                  Slowackiego, traktujac sama znajomosc jezyka jako zdecydowanie za malo. Pytali
                  nastolatkow z patriotyzmu. Te nastolatki, ktore z Polski 5-6 lat wczesniej
                  wyjechaly i nie przerabialy poezji narodowej na zadnych lekcjach i wystawili im
                  oceny takie, ze wielu zablokowali mozliwosci dalszego ksztalcenia (oblany ten
                  egzamin byl brakiem dobrego zaliczenia dziesiatej klasy, co ogranicza
                  mozliwosci). Moj znajomy wyszedl z tego egzaminu z najnizsza ocena zaliczajaca.

                  Dzisiaj, dzieki tym egzaminujacym "patriotom" wiekszosc tych doroslych ludzi,
                  ktorzy wtedy oblali ten egzamin z j.polskiego nie ma zamiaru wogole mowic po
                  polsku, tak jest rozzalona (oblali egzamin z jezyka, ktorym mowili swietnie w
                  przeciwienstwie do kolegow zdajacych inne jezyki obce na najwyzsze oceny ledwo
                  dukajac). A ty jak przypuszczam nalezysz wlasnie do takich "patriotow".
                  Fascynujace, ze siedzisz w Niemczech i tak bardzo na ten kraj szczekasz -
                  przykro mi, ze dzieje sie tobie taka krzywda,

                  Gruss, T.
                  • tatonka win za to perfekcjonizm niemiecki 24.10.05, 14:58
                    i biurokracje (terminy testow zupelnie nieskorelowane z nauczanym programem i np
                    obfitym planem wycieczek) oraz ´patriotyzm´ rodzicow ktorzy swoich dzieci nie
                    nauczyli tego- czego powinny sie nauczyc.

                    Krzywda? Nie - w moim zawodzie sie jezdzi z zasady. A to ze tu wlasnie jestem to
                    podwojny przypadek po smierci mojej promotorki. Ja nigdy nie narzekam, tylko
                    radze sobie tam gdzie jestem. Ale ty przeciez nie jestes psychologiem i dzialasz
                    na forum ´feminizm´ to skad moglbys wiedziec? :))))).
                    Ja opisuje to co widze. A badz spokojny sa i ludzie ktorzy nie chca mowic po
                    polsku z zasady- np dlatego ze gdzies zapachnialo im ´wielkim swiatem´. Przez te
                    okulary wielkosci nie czuja zapaszku nawozow swinskich przy deptakach i pod
                    domem w ktorym mieszkaja. Nie razi ich to ze wtyka im sie kulture poklepywania
                    partnerow po tylkach jako ten savoir vivre de la classe privilegiee...
                    Niestety, nie sadze bys potrafil moje prawdziwe wady dostrzec a owszem i sa
                    takie. Niestety, nie te, ktore wymieniasz. Akurat jesli cos jest nieprawda, lub
                    sa jakies wartosci, na ktore mozna sie powolac to potrafie je wskazac. A to
                    kiedy je wymieniam zalezy wylacznie ode mnie. A ze pisze tu za duzo - to fakt.
                    Tez tak sadze. Ja nie mam uwag co do ilosci postow - tylko tresci w kwestiach
                    patriotyzmu. Tu akurat pieknie sie wyslugujesz gazecie.
                    I jeszcze cos- jak wyemigrowali do RFN to czego szukali w wyborach w ambasadzie
                    w Berlinie? :)))))

                    W przeciwienstwie do ludzi o twojej mentalnosci mnie nigdy nie dzieje sie
                    krzywda. Zawsze mam swiadomosc, ze odpowiadam za to co robie i ponosze tego
                    konsekwencje, nawet gdy sytuacja w ktorej sie znalazlam nie zalezy wyjsciowo ode
                    mnie. Takze pudlo moj drogi panie i tutaj. Tak, psychologiem tez jestes kiepskim.
                    A pisz sobie zdrow- tylko swojej teorii na temat patriotyzmu i jego szkodliwosci
                    oszczedz innym, rowniez niemieckim dzieciom, gdybys z jakimikolwiek mial kontakt.
                    • trevik Re: win za to perfekcjonizm niemiecki 24.10.05, 15:11
                      > i biurokracje (terminy testow zupelnie nieskorelowane z nauczanym programem i n
                      > obfitym planem wycieczek) oraz ´patriotyzm´ rodzicow ktorzy swoich dzieci nie
                      > nauczyli tego- czego powinny sie nauczyc.

                      Wydawalo mi sie, ze rodzice z reguly malo ucza na temat Mickiewicza ale na forum
                      dowiaduje sie wielu nowosci: w Polsce pewnie malcom czyta sie "Pana Tadeusza" do
                      poduszki. Dzieci mialy zdawac jezyk polski jako _praktyczny jezyk_ a zdawaly ze
                      znajomosci poezji. Oblewaly jezyk, ktorego praktyczna znajomosc mialy na ogol
                      nieporownywalnie lepsza, niz ich koledzy zdajacy egzaminy z innych jezykow na
                      najwyzsze oceny: wiem, to wina niemieckiego systemu ksztalcenia (nie maja w
                      programie Mickiewicza z Norwidem).

                      Co do "prawdziwych wad" - z zycia wiem, ze sa najczesciej te, ktorych sie samemu
                      nie zauwaza.

                      Gruss, T.
                      • wartburg4 "Pan Tadeusz" 24.10.05, 15:44
                        "Pana Tadeusza" przeczytał w całości nie więcej niż jeden procent Polaków.
                        Tych, co zrozumieli, o co chodzi w tej największej satyrze na Polaków, było
                        jeszcze mniej. Historia, którą przytoczyłeś, jest pyszna, a to głównie za
                        sprawą nauczycielek idiotek, duchowych spadkobierczyń profesora Pimki, dla
                        których miarą wartości (i ważności) jest stopień niezrozumienia tego, czym
                        terroryzują biedne dzieci.
                        • tatonka jak to dobrze ze jest wieszcz wartburg 24.10.05, 15:51
                          ktory zrozumial i umie wyjasnic. Nie ma to jak wyjasniajacy....

                          Ile sie za to dostaje???? Za wyjasnianie- calodobowe w necie? :))))
                          Ciao i tobie ..bo tu najnowoczesniejsi daja ciaaaa :)))))
                          • wartburg4 Re: jak to dobrze ze jest wieszcz wartburg 24.10.05, 15:56
                            Wartburg? A co ma wartburg z tym wspólnego? Do ogłupiania dzieci wystarczy
                            wszystkowiedząca Tatonka. Chętnie bym posłuchał, jak potomstwo tej patryjotki
                            kaleczy polszczyznę.
                            • tatonka wiem ze chetnie 24.10.05, 16:03
                              poki co tylko mozesz pomarzyc i sluchac tych faktycznie kaleczacych...
                              :)))))
                              Z kurzem komputerowym wobec tego i do tlustego brzucha, bo z Bogiem mozna
                              pozdrowic tylko czlowiekow....
                              • wartburg4 SPD? 24.10.05, 16:12
                                Skąd nadajesz te brednie? Z SPD? Nie wiedziałem, że w Sozial Psychiatrischer
                                Dienst pacjenci mają już dostęp do komputerów...
                                • tatonka lafontaine???? 24.10.05, 16:31
                                  i stara rzeczywistosc w nowych szatkach?
                                  Jak sozial to juz nie musi byc dienst skarbie...

                                  A teraz do roboty leniu...
                                  Wysluguj sie Michnikom. Zrob wieszczem pucybuta wszystkich butow swiata - malo
                                  to takich?
                                  ´Najpierw powoli, jak zolw ociezale.....´
                                  buahahah..i kto meczy dzieci.......
                                  • wartburg4 SPD 24.10.05, 16:46
                                    Twoja znajomość języka Goethego, co już wcześniej mogłem wnioskować z Twoich
                                    niemieckich cytatów, zdaje się niewiele różnić od znajomości polskiego Twoich
                                    dzieci. Stan wyobcowania w środowisku posługującym się niezrozumiałą mową
                                    często prowadzi do niczym nieumotywowanych agresji, stanów lękowych i innych
                                    groźnych zaburzeń wynikających z niezrozumienia otaczającego świata. W takich
                                    sytuacjach w Berlinie do akcji wkracza SPD - Sozial Psychiatrischer Dienst.
                                    Myślałem, że stamtąd nadajesz.
                                    • tatonka nic prostszego jak sie przekonac 24.10.05, 16:58
                                      zamiast insynuowac. Prawda marzycielu?
                                      Nie wiem kto do ciebie wkraczal i nie mam twoich doswiadczen. Ja posluguje sie
                                      tymi metodami badania rzeczywistosci ktore mam dane przez nature i odrobinke
                                      tylko dodatkowo - wiedza wyuczona...np z racji na wiedze ktora mam na temat tych
                                      dostepnych przez nature receptorow oraz ich dzialania... Mam tez zaufanie do
                                      specjalistow i nie omieszkam zapytac ich o zdanie- to tak przy okazji- jak sie
                                      bedziesz chcial w jakiejs sprawie konsultowac..
                                      Efektywnej pracy..:))))))

                                      PS. cytaty - jesli zamieszczalam byly z niemieckich oryginalow..
                                      Gdyby byly mojego autorstwa bylyby cytatami ze mnie :))))
                                      To tak a propos klarownosci wypowiedzi w jez. polskim panie Goethe od siedmiu
                                      bolesci...
                                      Buzka i nawet dwa ciaaaaa...
                                      • wartburg4 Re: nic prostszego jak sie przekonac 24.10.05, 17:07
                                        tatonka napisał:

                                        > zamiast insynuowac. Prawda marzycielu?


                                        Jak to mam rozumieć? Chcesz, żebym Cię przeegzaminował? Albo Twoje dzieci?

                                        • tatonka najpierw przeegzaminuj siebie 24.10.05, 17:21
                                          i upewnij sie ze nadajesz sie do egzaminowania kogokolwiek a potem oducz sie
                                          oceniania innych bez egzaminu a przede wszystkim dokladniej czytaj , ba daj
                                          sobie szanse poznania rzeczywistosci- taka jaka jest naprawde, zanim cos
                                          zaczniesz twierdzic...
                                          No ale to tylko dobre rady. Dla inteligentnych. Bo ludzie glupi zadowalaja sie
                                          tym, co maja soba w danej chwili do zaoferowania....
                                          A teraz wybacz, mam jeszcze pare skrawkow do obejrzenia:::
                                          Twoj kolega trzewik potrzebuje pomocy bo siegnal zdaje sie wzrokiem tam, - gdzie
                                          nie tylko sam wzrok nie siega, ale nawet nie jest juz jego wzrokiem...
                                          Tak to jest z tymi elektornikami....
                                          • wartburg4 Propozycja wyszła przecież od Ciebie. Ja też byłem 24.10.05, 17:58
                                            nią nieco zdziwiony. Jeśli zaś chodzi o Twoją inteligencję, Tatonko, to wybacz,
                                            ale mam wątpliwości. Ktoś, komu jej nie brak, na ogół nie wplata cytatów z
                                            języków, których ledwie liznął. No chyba, że jest to wyrafinowana forma
                                            autoironii...
                                            • tatonka to bardzo dobrze Heniu 24.10.05, 18:15
                                              watpliwosci sa matka wynalazkow..
                                              Tu masz cos do sprawdzenia
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30896768&a=30912048
                                              i nie zapomnij ze ja nie napisalam ze wplatalam cytaty, tylko ze ´jesli
                                              wplatalam to byly z oryginalow´. To m. innymi dlatego, ze nie lize jezykow, a
                                              conajwyzej ich uzywam... :)
                                              Vraiment obligee pour le temps perdu
                                              Votre- tatonka...
                                              Chcesz powiedziec moj drogi ze twoja edukacja taka ukierunkowana jezykowo i tak
                                              wyspecjalizowana, a mimo to - nie poznales nadal jej celu? Funkcji? :)))))))
                                              Ludzisz sie ze to lepiej? :))))))
                                              • tatonka Jak mnie albo moje dzieci kiedys 24.10.05, 18:24
                                                przeegzaminujesz i ktores z nas wypadnie zle- to pogadamy. Poki co nie masz
                                                argumentow. Zadnych. Ani kompetencji do egzaminowania.
                                                A jak sie chcesz zapoznac osobiscie - to zapraszam. Tylko z odkryta twarza
                                                kochanie, pod wlasnym nazwiskiem i wobec swiadkow.. No i nie na tym forum juz-
                                                ma sie rozumiec....
                                      • diefenbaker Re: nic prostszego jak sie przekonac 25.10.05, 11:08
                                        > Efektywnej pracy..:))))))
                                        Z roboty piszesz? :>>>>
                                        • homosovieticus Re: nic prostszego jak sie przekonac 25.10.05, 11:10
                                          diefenbaker napisał:

                                          > > Efektywnej pracy..:))))))
                                          > Z roboty piszesz? :>>>>

                                          Podobnie jak Ty!
                                          • diefenbaker Re: nic prostszego jak sie przekonac 25.10.05, 18:17
                                            > Podobnie jak Ty!
                                            Chwilowo jestem bez pracy
                                            • homosovieticus Re: nic prostszego jak sie przekonac 25.10.05, 18:21
                                              diefenbaker napisał:

                                              > > Podobnie jak Ty!
                                              > Chwilowo jestem bez pracy

                                              Czyzbyś, biedaku poczciwy , nie potrafił na transformacji ustrojowej zarobic
                                              wystarczajacej ilosci pieniędzy ,żeby sobie pozwolic na NIEPRACOWANIE
                                              • tatonka poczciwy mowisz? 25.10.05, 18:25
                                                to ciekawe bo interesuje go czy ja mam prace, a nie dostrzega faktu ze nie bylo
                                                dotad polityka niepazernego - za to praktycznie wszyscy twierdzili, ze nie sa ;)))))
                                                • homosovieticus masz rację! 25.10.05, 18:42
                                                • diefenbaker Re: poczciwy mowisz? 26.10.05, 01:02
                                                  > nie dostrzega faktu ze nie bylo
                                                  > dotad polityka niepazernego - za to praktycznie wszyscy twierdzili, ze nie sa
                                                  Kiedy ja wcale tak nie uważam. Sądzę natomiast, że kaczuchy są na władzę
                                                  _szczególnie_ pazerne. Oczywiście, że każdy chce wygrać. Pytanie tylko jakim
                                                  kosztem i ze wsparciem jakiego zaplecza.
                                                  • homosovieticus to pytania naiwnego dziecka zupełnie bez znaczenia 26.10.05, 01:04
                                                    w dorosłej polityce.
                                                  • diefenbaker Re: to pytania naiwnego dziecka zupełnie bez znac 26.10.05, 16:31
                                                    > to pytania naiwnego dziecka zupełnie bez znaczenia w dorosłej polityce.
                                                    Przyznaję. Mój poziom cynizmu nie dorasta do tego reprezentowanego przez
                                                    polityków. Może to i naiwne, ale tak to widzę.
                                                  • homosovieticus Re: to pytania naiwnego dziecka zupełnie bez znac 26.10.05, 19:39
                                                    Widzisz dobrze.Wyciągnij i dobre dla siebie wnioski.Może spróbuj przenieść
                                                    swoje zainteresowania z polityki na inne dziedziny życia kulturalnego.
                      • tatonka slusznie 24.10.05, 15:47
                        co do wad. Np w kwestii gledzenia z niezbyt hilfbereit mundralom trzewikiem
                        zamiast pracy, slepcem bo nie wiedzacym o tym ze Niemcy kopca jak parowozy
                        zarowno na wschodzie jak i na zachodzie, a nawet w szanujacych sie szkolach, ze
                        to rodzice mogli zdecydowac o tym czy ocena z ´dodatkowego jezyka´ jest wazna i
                        ´szkodzi w 10 tej ???´ klasie (ps to chyba we Francji????).
                        Owszem rodzice (niektorzy) czytaja dzieciakom ksiazki zamiast wieszcza Michnika
                        i wieszczki Luczywo....
                        A nawet te inne ksiazki czytaja dzieciakom z przyjemnoscia....
                        I nadal nie wiemy co ma to RFN do glosowania w konsulacie w Berlinie.. Tu cisza
                        przeogromna...

                        Ciao- t. (tak mowia ci co nowoczesniejsi)
                        • trevik Re: slusznie 24.10.05, 15:57
                          Nic nowego - znowu nic nie zrozumialas.
                          • tatonka a moze zrozumialam 24.10.05, 16:04
                            ale jestem draniem...
                            Generalnie z tych ´drani´ ktorzy maja takich malych ludzi jak ty w nosie.. I to
                            jest w nich najbardziej dranskie..
                            A wiec ciaooooooooo...
    • indris Wyjaśnienie jest nieoryginalne... 24.10.05, 13:12
      ..ale zgodne z prawdą i wynikami 1-szej tury. Elektorat liberalny głosował w
      niej na Tuska i częściowo Borowskiego (no i Bochniarz i JKM ale to margines).
      Elektorat antyliberalny - na Kaczora i Leppera. Wszystkie nowe głosy na Tuska
      mogły być w części elektoratu Borowskiego i marginesów.
      Odpowiada to oczywistemu faktowi, że elektorat liberalny stanowi w Polsce
      mniejszość. Jego wyniki wyborcze są i tak ponadstandardowo wysokie. W Europie
      mają liberałowie ok 10%.
      • imagistyk Re: Wyjaśnienie jest nieoryginalne... 24.10.05, 13:37
        Kaczyńscy odwołali się do elektoratu dewocyjnego,słabo wykształconego i podatnego na kiełbasę wyborczą.Mieli po swojej stronie część mediów(np.RM czy Superekspress).Mieli także lepszych propagandzistów.A PO była lękliwa i bez pomysłu na przekonanie większości społeczeństwa do swojego programu.No a poza tym Tusk to tylko popłuczyny po Kwachu(był przedstawiany przez niektórych jako Kwach-bis).
    • ukos Powodem jest przyszłościowa strategia Platformy 24.10.05, 13:32
      Platforma stanęła sama naprzeciwko populistycznych gwarantów polskiej biedy,
      bezrobocia, marazmu i zacofania - tj. PiS, SO, LPR, PSL, SLD i innych
      wynalazków szczęśliwie właśnie wyeliminowanych z parlamentu. To bardzo trafna
      inwestycja w przyszłość, droga do samodzielnych rządów nie później niż za
      cztery lata, ale dzisiaj nie ma jeszcze dla tego kierunku dostatecznie
      szerokiego elektoratu.

      Jednak nic straconego. W latach 90., kiedy ludzi z wyższym wykształceniem było
      w Polsce tylko 7%, siły, które później ukształtowały Platformę, zdobywały w
      wyborach w sumie najwyżej 12%. Dzisiaj ludzi z wyższym wykształceniem jest już
      12%, od lat 90. przybyło też ludzi pracujących na własny rachunek, a poparcie
      dla PO wynosi już 24%. Mamy w kraju 2 mln. studentów, każdego roku udział
      absolwentów wyższych uczelni w ludności ogółem wzrasta o 0,5%. Nadal przybywa
      też pracujących na własny rachunek. I nadal będzie przybywać, bo mimo kaczego
      zapału do ręcznego starowania gospodarką (te ponad 100 "strategicznych"
      wielkich przedsiębiorstw państwowych - he, he, chyba w strategii obsadzania rad
      nadzorczych osieroconych po nieboszczce PZPR), ta ręcznie sterowana gospodarka
      najzwyczajniej w świecie nie wydoli. Możesz sobie obliczyć, ekstrapolując
      dotychczasowe trendy, kiedy populizm zostanie wyparty i Kaczor w drugiej turze
      nie będzie już mógł liczyć na żadnego Leppera, bo nie będzie Leppera.
    • polonic To nauczka dla wybiorczych przekaziorów 24.10.05, 14:03
      za 5 lat trzeba byc ostrzejszym i wprost popierac kandydata Salonu.
    • szpikulec1 Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 14:20
      Tak naprawde to media uzmyslowily wielu wyborcom, ze nie maja liczyc na zmiany fundamentow III
      Rzeczpospolitej. Ot i przyczyna porazki obozu PO.
    • leszek.sopot immanentna cecha konserwatywnego liberalizmu 24.10.05, 14:25
      homosovieticus napisał:
      > Kto z forumowych inteligentów pokusi sie o samodzielną , oryginalna mysl
      > zbliżoną do prawdy o Polaków wyborze?

      Jedną z zasadniczych przyczyn jest błąd, który był właściwy także UW, czyli
      kierowanie swojego programu tylko do ludzi z tzw. wyższej i średniej klasy, co
      skutkowało tym, że pozostałą część społeczeństwa definiowało się jako
      przeciwników nowoczesności i obarczało winą za niepowodzenia polskiej
      gospodarki. Można krytykowac populizm i oszołomstwo - ale tylko wtedy, gdy dla
      tych ludzi ma się jasną propozycję w przeciwnym przypadku spycha się ich na
      pozycje wroga, który musi się bronić. Moim zdaniem w obrębie liberalizmu
      żyjącego w symbiozie z konserwatyzmem nie ma szans na stworzenie takiego
      programu. Imamentną cechą tej symbiozy jest to, że dba się o bardziej o dobro
      tych, którzy sa włascicielami, a wszelkie programy i głosy traktujące o
      potrzbach stojących niżej w hierarchii społecznej traktuje się jako głosy
      wzywające do powrotu socjalizmu. Tę immanentną cechę nazwałby liberalną
      arogancją i bezdusznością. W opozycji do tego jest nauczanie społeczne
      Kościoła, w którym nie pomija się spraw godności każdego człowieka - nawet tego
      z wykształceniem podstawowym i słuchającego Radia Maryja.
      • lucyperek2 Re: immanentna cecha konserwatywnego liberalizmu 24.10.05, 15:11
        Tę immanentną cechę nazwałby liberalną
        > arogancją i bezdusznością. W opozycji do tego jest nauczanie społeczne
        > Kościoła, w którym nie pomija się spraw godności każdego człowieka - nawet tego
        > z wykształceniem podstawowym i słuchającego Radia Maryja.

        Już sam fakt, iz ktoś porusza się lepszym autem jest "ostentacyjną demonstracją
        wyższości". Biedaczek nigdy nie przestanie nim być jeśli nie wyzbędzie się
        uczucia wściekłości na widok lepiej ubranego od siebie. Jesli więc biedaczek ów,
        rozgrzeszony za swoje żądze przez populistów, będzie potrafił jedynie dybać na
        moje pieniądze - będę go miał w głębokiej pogardzie.
        • leszek.sopot Re: immanentna cecha konserwatywnego liberalizmu 24.10.05, 15:56
          Przykro czytać taki post. Takie podejście do ludzi jest najczęściej kojarzone z
          radykalnym liberalizmem, który na przychylność społeczną nie może liczyć.
      • dr.kidler Zle zadane pytanie 24.10.05, 16:10
        leszek.sopot napisał:

        > homosovieticus napisał:
        > > Kto z forumowych inteligentów pokusi sie o samodzielną , oryginalna mysl
        > > zbliżoną do prawdy o Polaków wyborze?
        >
        > Jedną z zasadniczych przyczyn jest błąd, który był właściwy także UW, czyli
        > kierowanie swojego programu tylko do ludzi z tzw. wyższej i średniej klasy,
        > co skutkowało tym, (...)

        Dlaczego uwazasz ze to blad?
        Gdyby UW czy PO kierowaly swoj program do klas biedniejszych,
        nie byliby UW czy PO, lecz LPR-em czy Partia Pracy.

        Pytanie homosovieticusa jest zle postawione moim zdaniem,
        powinno brzmiec odwrotnie - Dlaczego PiS odnisl sukces
        w wyborach? (Takiego watku jeszcze nie bylo zdaje sie?)
        Bo tu odpowiedz jest bardziej pouczajaca IMHO.

        - Bo swoj program skierowal nie tylko do ludzi z tzw. klasy
        wyzszej, i sredniej, lecz takze dla klasy tzw. nizszej,
        do biednych - powiesz zapewne.
        Owszem to prawda.
        Problem jest tylko jeden - ludziom rozsadnym, wyksztalconym,
        a do tego uczciwym, PiS najzwyczajniej nauragal swoim
        programem skierowanym do biednych, bogatych, wierzacych,
        niewierzacych, prolustracyjnych i antylustracyjnych,
        - bo oni wiedza ze taki program jest niewykonalny.
        Program jest po prostu cynicznym oszukanstwem!

        Podobnie zreszta uraga oslawione spoleczne nauczanie Kosciola.
        Charakterystyczne, ze z zalozenia, w obu przypadkach te programy
        ma wdrazac, nie ten co je wymyslil.
        W programie Pisu od wdrazania nierealnego programu mialby
        byc Rokita i PO, w programie Kosciala ktos blizej nieokreslony :-)

        Ale coz - jak zwykle wyborcy wynagrodzili cynizm, i jak zwykle
        ci sami wyborcy pytaja sie teraz UW/PO dlaczego nie byli cyniczni?.
        - Zeby wyczyscic sobie sumienie?
        Bo glosujac na PiS wiedzieli ze sa oszukiwani, ale jak namietni gracze
        w Toto-lotka, mysleli - sprobuje jeszcze raz!!.
        A po wyborach, tak jak po losowaniu przyszlo rozczarowanie ;-)

        pozdrawiam
        dr.kidler
        • leszek.sopot Re: Zle zadane pytanie 24.10.05, 16:40
          dr.kidler napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Jedną z zasadniczych przyczyn jest błąd, który był właściwy także UW, czyli
          > > kierowanie swojego programu tylko do ludzi z tzw. wyższej i średniej klasy,
          > > co skutkowało tym, (...)
          >
          > Dlaczego uwazasz ze to blad?
          > Gdyby UW czy PO kierowaly swoj program do klas biedniejszych,
          > nie byliby UW czy PO, lecz LPR-em czy Partia Pracy.


          Ponieważ uważam, że jest możliwy program, którego odbiorcą może być każdy
          obywatel naszego kraju. Nie można budować programu silnej partii na budowaniu
          opozycji i dzieleniu społeczeństwa. Sukcesem "wirtualnej" koalicji POPiS było
          przecież to, że ludzie myśleli, że obie partie tworzą wspólny program, w którym
          nie pominięto żadnych ważnych spraw. Obie partie na tym medialnym mariażu
          zbudowały swoją popularność. Każda z nich widziana i oceniana osobno nie
          miałaby takiej popularności.


          > Pytanie homosovieticusa jest zle postawione moim zdaniem,
          > powinno brzmiec odwrotnie - Dlaczego PiS odnisl sukces
          > w wyborach? (Takiego watku jeszcze nie bylo zdaje sie?)
          > Bo tu odpowiedz jest bardziej pouczajaca IMHO.
          >
          > - Bo swoj program skierowal nie tylko do ludzi z tzw. klasy
          > wyzszej, i sredniej, lecz takze dla klasy tzw. nizszej,
          > do biednych - powiesz zapewne.
          > Owszem to prawda.
          > Problem jest tylko jeden - ludziom rozsadnym, wyksztalconym,
          > a do tego uczciwym, PiS najzwyczajniej nauragal swoim
          > programem skierowanym do biednych, bogatych, wierzacych,
          > niewierzacych, prolustracyjnych i antylustracyjnych,
          > - bo oni wiedza ze taki program jest niewykonalny.


          W wykonaniu PiS może i nie jest, ale taki program jest realny - polega na
          harmonijnym ułożeniu stosunków społecznych i budowanie społeczeństwa, w którym
          żadna z grup nie może uważać się za odrzuconą.

          > Podobnie zreszta uraga oslawione spoleczne nauczanie Kosciola.
          > Charakterystyczne, ze z zalozenia, w obu przypadkach te programy
          > ma wdrazac, nie ten co je wymyslil.


          Bo program ten, to nie konkretne rozwiązania gospodarcze, ale zalecenia moralne.


          > Bo glosujac na PiS wiedzieli ze sa oszukiwani, ale jak namietni gracze
          > w Toto-lotka, mysleli - sprobuje jeszcze raz!!.


          Chodziło także o coś innego. O "przewietrzenie", zmianę rządzących układów. Ja
          uważam, że takie przewietrzenie jest niezbędne np. w wyborach samorządowych w
          Trójmieście - niech i nawet PiS bądź SLD tu przez 4 lata porządzi. Taka zmiana
          jest niezbędna dla "zdrowia społeczno-politycznego". Mam nadzieję, że powstanie
          jakiś ponadpartyjny blok obywatelski, który jeśli nawet nie wygra wyborów, to
          spowoduje naruszenie skostniałych układów towarzysko-biznesowo-poilitycznych.

          Pozdrawiam:)
          • dr.kidler Re: Zle zadane pytanie 24.10.05, 18:57
            leszek.sopot napisał:

            > ale taki program jest realny - polega na
            > harmonijnym ułożeniu stosunków społecznych i budowanie społeczeństwa, w
            > którym żadna z grup nie może uważać się za odrzuconą.

            Odnosze wrazenie ze wiekszosc tych odrzuconych grup,
            wcale sie nie czula odrzucona, do momentu gdy im ktos
            nie powiedzial ze sa odrzuceni.

            Prze 2 miesiace kampanii wyborczej ludziom nie
            przeszkadzalo ze Tusk i PO to liberalowie, dopiero
            gdy zobaczyli w TV usluszne pdopowiezi PiS-u, jak to
            za liberalow znika jedzenie z lodowek, a w radiu TOK-FM,
            uslyszeli od pana Michala Kaminskiego z PiS,
            ze za liberalow lekarzowi trzeba bedzie pokazac
            karte kredytowa, to nawet ja poczulem sie lekko
            odrzucony przez wtretnych gdanskich liberalow.

            Dopiero gdy mi sie przypomnialo ze pan Kaminski
            nalezal niegdys do partii Chrzescijanskiej,
            czyli jest zwyklym klamca, gesia skorka ustapila. ;-)

            • leszek.sopot Re: Zle zadane pytanie 25.10.05, 01:01
              Dobrze byłoby gdybyś przypomniał sobie nie tylko pisowskie podpowiedzi, ale
              również to, że platformiacy nie umieli pokazać sensownej odpowiedzi, oraz że
              najważniejszy podatkowy program PO 3 x 15 był krytykowany przez wszystkich
              ekspertów (oprócz tych związanych z PO). Przez wiele miesięcy popisowcy
              wmawiali ludziom, że najważniejsze są rozliczenia, czyszczenie moralne,
              lustracja, walka z poskomuną, salonami i elitami - nikt nie zastanawiał sie nad
              ich programami społeczno-gospodarczymi. Gdy w końcu zaczęto się im przyglądać,
              to zobaczono jakie są w nich dziury. PO miało wielką dziurę w swoim programie i
              nie potrafiło się obronić - zresztą cały ich program był chyba jedną wielką
              dziurą, którą łatali hasełkami.
              • dr.kidler Re: Zle zadane pytanie 25.10.05, 01:06
                leszek.sopot napisał:

                > Dobrze byłoby gdybyś przypomniał sobie nie tylko pisowskie podpowiedzi, ale
                > również to, że platformiacy nie umieli pokazać sensownej odpowiedzi, oraz że
                > najważniejszy podatkowy program PO 3 x 15 był krytykowany przez wszystkich
                > ekspertów (oprócz tych związanych z PO).

                No nie calkiem, drogi Leszku.
                Ja sobie przypomian, ze pierwszy skrytukowal
                projekt Platformy Pan Hausner i pan Frasyniuk,
                twierdzac ze ich podatek liniowy 19% jest nizszy
                od Rokitowego 15.
                Przypomonam soebie tez jakimi inwektywami obrzucono,
                Frasyniuka i Hausnera, zarzucajc im ze szoferacy nie
                potrafia liczyc, a komunisci klamia.
                Takze na tym forum. :-)
                • leszek.sopot Re: Zle zadane pytanie 25.10.05, 01:09
                  Nie brałem pod uwagę forumowych ekspertów ;)
    • bush_w_wodzie Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 14:28
      homosovieticus napisał:

      > PRAWDZIWE przyczyny porażki wyborczej

      bieda i nadzieja biednych na pomoc panstwa nastroje roszczeniowe i antyelitarne

      strach przed nowym

      poparcie ojca rydzyka i andrzeja leppera

      wieksza dojrzalosc polityczna lecha kaczynskiego
      • homosovieticus Oj, bushu. bushu! 24.10.05, 14:51
        bush_w_wodzie napisał:
        >wieksza dojrzalosc polityczna lecha kaczynskiego

        Tylko tego zdania jeszce nie słyszałem.


        Jesli jednak to ma być RZECZYWISTĄ przyczyną Jego zwyciestwa, to jak na tej
        dojrzałosci politycznej będacej przeciez podstawowym wymogiem poważnego
        polityka, mogli sie poznać "niewykształceni mieszkańcy małych miasteczek i wsi
        chodzący w moherowych beretach i mieszkajacy w popegerowskich blokowiskach"
        • bush_w_wodzie Re: Oj, bushu. bushu! 24.10.05, 14:56
          homosovieticus napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          > >wieksza dojrzalosc polityczna lecha kaczynskiego
          >
          > Tylko tego zdania jeszce nie słyszałem.
          >


          jesli kon ma 4 nogi to trudno uslyszec cos nowego na pytanie o ilosc jego nog



          >
          >
          > Jesli jednak to ma być RZECZYWISTĄ przyczyną Jego zwyciestwa, to jak na tej
          > dojrzałosci politycznej będacej przeciez podstawowym wymogiem poważnego
          > polityka, mogli sie poznać "niewykształceni mieszkańcy małych miasteczek i wsi
          > chodzący w moherowych beretach i mieszkajacy w popegerowskich blokowiskach"


          nie wiem czy akurat ich ta cecha przyciagnela. kaczynski mial nieco szerszy
          elektorat niz ci ktorych wymieniles a ja te ceche wymienilem na ostatnim miejscu

          wiesz jak to jest - ziarko do ziarka...


          • homosovieticus A może jakieś powiedzenie znasz o upartym ośle? 24.10.05, 15:04
            bush_w_wodzie napisał:

            > > jesli kon ma 4 nogi to trudno uslyszec cos nowego na pytanie o ilosc jego
            nog
            >
            • bush_w_wodzie Re: A może jakieś powiedzenie znasz o upartym oś 24.10.05, 15:05
              owszem. czytales cos o oslicy balaama?
              • homosovieticus Re: A może jakieś powiedzenie znasz o upartym oś 24.10.05, 15:09
                Wprogramie Platformy czy w Bibli??
                • bush_w_wodzie Re: A może jakieś powiedzenie znasz o upartym oś 24.10.05, 15:11
                  homosovieticus napisał:

                  > Wprogramie Platformy czy w Bibli??

                  gdziekolwiek homosiu gdziekolwiek. nawet w kapitale marksa
                  • homosovieticus Re: A może jakieś powiedzenie znasz o upartym oś 24.10.05, 15:12
                    W "Kapitale " Marksa nie ma ani słowa o oślicy tego Proroka.
                    • bush_w_wodzie Re: A może jakieś powiedzenie znasz o upartym oś 24.10.05, 15:31
                      homosovieticus napisał:

                      > W "Kapitale " Marksa nie ma ani słowa o oślicy tego Proroka.

                      naprawde?

                      bardzo mozliwe. choc nie czytalem kapitalu to oslica tam niezbyt pasuje

                      homosiu - pytanie brzmialo: czy czytales cos o oslicy balaama

                      a zbedne uscislenie - "gdziekolwiek?"

                      potrafisz ty odpowiedziec prosto i uczciwie na jednoznaczne pytanie?
                      • homosovieticus Re: A może jakieś powiedzenie znasz o upartym oś 24.10.05, 15:40
                        bush_w_wodzie napisał:

                        >> > potrafisz ty odpowiedziec prosto i uczciwie na jednoznaczne pytanie?


                        Potrafię.
                        • lvlarynat Homoś, Ty do Ministerstwa Prawdy i Cnoty IV RP? 24.10.05, 16:23
                          > bush_w_wodzie napisał:

                          > potrafisz ty odpowiedziec prosto i uczciwie na jednoznaczne
                          > pytanie?

                          homosovieticus napisał:
                          >
                          >
                          > Potrafię.

                          (Szczegółów póki co brak)

                          O kurde, Homciu! Że Ty się potrafisz tak w jeden dzień zmienić... to łaska Boża
                          i cud jawny! A moze i cnota heroiczna? Zamierzasz się, moherku puszysty,
                          beretofikować?
                          • homosovieticus "Niech się dzieje wola Nieba, z nią się zawsze 24.10.05, 16:27
                            zgadzać trzeba"
    • alienor Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 14:59
      Ja sadze, ze przyczyny sa dwie. Jedna, ta bardziej prozaiczna, to grupy
      interesow. Podobno rolnicy, ktorym PO chce nalozyc obowiazek placenia skladek,
      stanowia 40% uprawnionych do glosowania. Jest cala rzesza ludzi w Polsce,
      ktorzy wcale nie chca "byc wolni" i "brac odpowiedzialnosci za wlasny los we
      wlasne rece" jak im proponuje PO, bo opiekuncze panstwo, ktore mamy i ktore
      Kaczynscy chca jeszcze bardziej rozbudowac, dobrze sie nimi opiekuje.
      Druga przyczyna to, wg mnie, zwykly ludzki strach, podszyty niewiedza i lekiem
      przed przyszloscia. Tuska popieraja ludzie mlodzi, wyksztalceni oraz
      przedsiebiorcy, czyli ci, ktorzy maja energie, odwage i mozliwosci, zeby cos w
      swoim zyciu zmieniac, brac ten swoj los we wlasne rece. A ci wszyscy ludzie,
      ktorym tego brakuje, boja sie, ze w Polsce Tuska beda obywatelami drugiej
      kategorii, ze nikt im w razie czego nie pomoze, bo ci wszyscy wolni
      indywidualisci beda gonili wylacznie za wlasnym interesem, a oni sobie nie
      poradza i nie odnajda sie w tym. Wielu ludzi starszych, ktorzy wiekszosc
      doroslego zycia przezyli w PRL-u i wcale go nie kochalo, teraz zaczyna
      dostrzegac, ze mial pewne zalety. Coraz czesciej slysze, ze wtedy nie bylo
      nedzarzy, nie bylo tylu ludzi, ktorzy zebrza na ulicach. W tym sie wyraza lek
      przed tym, ze a nuz mnie czeka taki los jesli wygra "ten liberal". Brak w tym
      logiki, ale kiedy czlowiek sie boi, rozum spi. Na tym strachu pojechal
      Kaczynski i wygral.
      Mysle, ze jesli PO chce wygrac przyszle wybory proponujac ludziom liberalna
      Polske (choc wcale nie jestem przekonana, ze ta partia jest liberalna, ale
      przyjmijmy, ze tak jest, w opozycji do protekcjonizmu Kaczynskich), to powinna
      zainwestowac w pokazanie ludziom, czym naprawde jest panstwo liberalne, jak to
      funkcjonuje tam gdzie funkcjonuje, w jaki sposob takie panstwo pomaga ludziom w
      potrzebie (wedka zamiast ryby) itd. Poki co slowo liberal uzywane bylo w
      kampanii wyborczej jako inwektywa i na rozne sposoby ludziom tlumaczono, co to
      znaczy, a zadne tlumaczenie nie mialo wiele wspolnego z prawda. PO powinna
      ludzi doinformowac. Nie wiem, czy jest jakis inny sposob, moze wspieranie
      obywatelskich inicjatyw, tak, zeby ludzie zobaczyli, ze jesli sie za cos wezma,
      to moga cos razem osiagnac, zmienic, sami, bez pomocy panstwa, na poziomie ich
      miast, miasteczek i gmin.
      • wierzba_b Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 16:59
        Istnieje jeszcze jedna grupa wyborców Kaczyńskiego, chyba niezbyt liczna w skali kraju, ale wśród moich znajomych występująca. Ludzie młodzi, dobrze wykształceni, mieszkający w dużym mieście, mający pracę, i to przeważnie dobrą, na życiowym etapie zakładania rodziny. Opiekuńcze państwo nie jest im potrzebne, ale też nie przeszkadza jakoś bardzo. Głosowali na Kaczyńskiego, bo dawał największe szanse, że zostanie rozbity układ powiązań biznesowo-politycznych, związany z ekipami postkomunistycznymi, który to układ miał przez ostatnie 10 lat oparcie u Kwacha. Jak również dlatego, że Kaczor obiecuje walkę z korupcją i zaostrzenie prawa karnego.
        Osobiście nie uważam, żeby te kwestie, jakkolwiek istotne, były ważniejsze od poglądów na gospodarkę oraz stylu "prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Dlatego głosowałam na Tuska. Ale taka grupa wyborców też istnieje.
    • pawro2001 Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 15:06
      A ja jako modelowy przykład wyborcy Tuska ( wykształcony, dobrze zarabiający, z
      miasta i daleko przed emeryturą) zmieniłem zdanie w ostatniej chwili i
      zagłosowałem na Kaczyńskiego. Oto powody mojej decyzji: 1. Hipokryzja ,
      objawiająca sie ślubem kościelnym po 27 latach małżeństwa cywilnego. Nieznane
      są sposoby jakimi Bóg prowadzi do nawrócenia, ale mi brakło wiary w to, że
      nawrócił go akurat miesiąc przed wyborami. 2. Poparcie Kwaśniewskiego- no cóż,
      pocałunek smierci. 3. dziadek w wermachcie, co mogłoby rodzic podejrzenie, że
      będzie "odnosił sie ze zrozumieniem" do innych, którzy mają równie złozoną
      historię, a konkretnie obawy przed zbyt elastycznym podejściem do Ruchu
      Autonomii Śląska i podobnych organizacji. 4. Wyniesione z kampanii wrażenie, że
      Kaczyński będzie bardziej stanowczy w polityce zagranicznej. 5. Lubię Rokitę a
      wybór Tuska zamknałby mu droge do prezydentury za 5 lat.
      • xs550 Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 15:27
        pawro2001 napisał:

        > A ja jako modelowy przykład wyborcy Tuska

        To raczej ja jestem modelowym przykladem wyborcy Tuska bo kocham Polske. Punkty podane przez Ciebie maja praktycznie zerowe znaczenie jezeli chodzi o praktyczne konsekwencje wyborow. Co z tego, ze dziadek Tuska byl w wehrmachcie? Czy jestes az tak infantylny jak polska kato-prawica ktora czepia sie rodowodow? Wyborcy Kaczynskiego nie kochaja tego kraju; oni po prostu lubia robic innym na zlosc.
        • pawro2001 Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 15:40
          Co z tego, ze dziadek Tuska byl w wehrmachcie? Czy
          > jestes az tak infantylny jak polska kato-prawica ktora czepia sie rodowodow?
          Widać nie byłeś nigdy na Śląsku, na którym kwestie rodowodów mają są na tyle
          istotne, że wpływaja na tutejszych polityków. Polacy, Slązacy i Niemcy. Ci
          którzy są za jedną niepodzielną Polską i tacy, bardzo liczni, którym śni sie
          autonomia. Poglądów na temat przyszłości Śląska wiele, a wszystko podszyte
          przeszłością, różnymi interpretacjami historii. Akurat fakt,ze dziadek służył w
          wermachcie,mógłby w jakis sposób rzutować na poglądy Tuska w kwestiach
          śląskich. Nie ze złej woli, czy chęci gloryfikowania pewnych zachowań z
          przeszłości, co do tego nie mam wątpliwości, ale poprzez inna wrażliwość,
          zrozumienie dla pokręconych losów Ślązaków, może troche przypominających losy
          Kaszubów. Niby to dobrze, ale ja akurat jestem zwolennikiem jednej Polski,
          gdzie Śląsk jest taką samą częścią kraju jak Mazowsze czy Małopolska. Tymczasem
          spory historyczne próbują wygrywać różnego typu zwolennicy śląskiej autonomii a
          tym na pewno większy odpór będzie wstanie dać Kaczyński
    • xs550 Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 15:17
      Nie chce mi sie za bardzo odpowiadac na ten belkot.
    • apples Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 15:29
      > Postarajmy się sami, w sposób mozliwie najprostrzy, odpowiedzieć dlaczego
      > wybory w Polsce, w roku 2005, wygrały niepopierane przez, prawie wszystkie,
      > media i "obrzydzane", czasami bardzo kłamliwie, "Kaczki"?

      Dlaczego? Bardzo proste. Bo Ojciec Rydzyk i jego radio to imperium, za którym
      stoja wszzystkie moherowe Berety, bo pan Kurski też nie był bierny w tej
      kampanii, bo... Kaczor naobiecywał i czekam teraz, kiedy i jak spełni WSZYSTKIE
      swoje obietnice. A było ich niemało. DLATEGO wygrały Kaczki.

      Kłaniam się
    • idiotyzmy-kacze Dlatego, że homosovieticus zaprzedał duszę 24.10.05, 15:42
      diabłu. Treść kontraktu:

      Ja, homosovieticus, oddaję swą duszę na wieczne potępienie w zamian za wygraną Lecha Kurdupla Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.

      Homosovieticus Diabeł
      • homosovieticus Zdania nie zaczyna się od "Ja". 24.10.05, 15:52
        A poza tym jak sie czujesz wymoczku intelektualny?
        • po_godzinach oczywiście, że się zaczyna 24.10.05, 15:55
          np

          "ja, wójt, wama to mówię"

          (Reymont)
        • idiotyzmy-kacze Re: Zdania nie zaczyna się od "Ja". 24.10.05, 15:58
          Po pierwsze - zaczyna się. Powiem więcej każdy testament zaczyna się do formułki :" Ja, xxxxxx, będąc zdrowy na ...."

          Po drugie - czuję się świetnie. W końcu to ty, a nie ja, zaprzedałeś duszę diabłu.
          • homosovieticus Nie mów już nic wiecej. Przynudzać zaczynasz! 24.10.05, 16:08
            • idiotyzmy-kacze Re: Nie mów już nic wiecej. Przynudzać zaczynasz! 24.10.05, 16:10
              jestem twoim internetowym sumieniem, które nie da ci spokoju tak jak twoje prawdziwe sumienie nie daje ci zasnąć po nocach. Ksiądz, który sprzedał duszę diabłu - skandal !
    • homosovieticus Posłuchajcie TOKFM pierwszego informacyjnego radia 24.10.05, 16:06
      Brawo Pani Bożeno, brawo Pani Ewo!
      Brawo!!
      • idiotyzmy-kacze Re: Posłuchajcie TOKFM pierwszego informacyjnego 24.10.05, 16:08
        Słuchasz tego bezbożnego radia ? No tak, w sumie jest ci wszystko jedno skoro sprzedałeś duszę diabłu.
      • po_godzinach własnie słucham 24.10.05, 16:10
        cos sie wydarzyło?
        • homosovieticus Re: własnie słucham 24.10.05, 16:13
          Kwach dowcip powiedział.
          • po_godzinach Re: własnie słucham 24.10.05, 16:42
            no i co z tego?
    • mogo_lubio_wezmo Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 17:01
      1. Polacy nie potrafią /wbrew powszechnej opinii/ wziąć losu w swoje ręce.
      Mówią o tym ale tak naprawde boją się. Nasza rzekoma "przedsiębiorczość
      przeciętnego Polaka" to mit. Przez całe dziesięciolecia Polacy nauczyli się
      kombinować i działać w ramach chorego ustroju. Przejście do normalności to coś
      innego. Nikt nie przyzna się do tego, że nie potrafi działać tak jak jego
      partner/kolega z Niemiec czy Francji. Oni działają w zastałym systemie
      gospodarczym, uczyli się tego od lat.
      Dlatego Kaczyński obiecując opiekuńczo-solidarne ramię sprawiedliwej władzy
      trafił w nasze ukryte obawy, że nie damy sami rady.
      2. Nikt nie przyzna się do tego, że nie pracujemy w Polsce tak jak Niemiec w
      Niemczech czy Francuz we Francji. Co innego jeśli Polak pracuje tam. Wtedy
      potrafi być punktualny, grzeczny, dbac o zdrowie, dbać o pracę.
      Kaczyński wyczuł i to. Nie powie tego Polakom tylko praciwstawia pracodawcom
      pracowników i na odwrót. Czyli znowu: nie mówi, "musimy wziąć się do rzetelnej
      pracy" tylko bredzi o sprawiedliwym podziale zysku. To podobało się oczywiście
      naszym rozlazłym "pracownikom"
      3,4,5, itd.
      nie chce mi sie już dalej wyliczać radiomaryjnych i lepperowych wrgumentóq.
    • studioturos Re: Byłoby niezmiernie pożytecznym uświadomić sob 24.10.05, 17:04
      Chyba przeceniasz inteligencje na tym forum. Analiza moze zajac lata i miec
      kilka tomow. Proponuje prace magisterska pn. "Gazeta Wyborcza jako czynnik
      wyborczy w wyborach prezydenckich w roku 2005 ze szczegolnym uwzglednieniem
      roli Czuhnowskiego, Milewicz i Kolendy"
      Aha, fajne?
    • a_weasley Kto pod kim dołki... 11.11.05, 18:15
      homosovieticus napisał:

      > PRAWDZIWE przyczyny porażki wyborczej tych srodowisk ,które promowały PO w
      > wyborach parlamentarnych i Tuska w wyborach prezydenckich.

      Fakt.

      > Postarajmy się sami, w sposób mozliwie najprostrzy, odpowiedzieć dlaczego
      > wybory w Polsce, w roku 2005, wygrały niepopierane przez, prawie wszystkie,
      > media i "obrzydzane", czasami bardzo kłamliwie, "Kaczki"?

      Dlatego, że Polska to nie politpoprawne środowiska, które uważają się za
      opiniotwórcze. Jest jeszcze parę innych osób, na które nie nadziewają się
      dziennikarze telewizyjni robiący sondy uliczne tam, gdzie najbliżej - na
      ulicach centrum Warszawy.
      Dlatego właśnie, że były obrzydzane przez prawie wszystkie media, na siłę i na
      chama. Kaczyński mówił głośno i publicznie to, czego politkorekta zabraniała.
      Im bardziej politpoprawni próbowali go obrzydzić, tym bardziej obrzydzali...
      siebie.
      Dlatego, że środowiska, które skupiły się wokół Tuska, zgrzeszyły pychą.
      Uznali, że PO znaczy tyle, co Prawda Objawiona, a kto nie rozumie, ten
      ciemnogrodzianin i trzeba go oświecić, a nie zrozumieć. Na razie otrzymali trzy
      lekcje pokory, ale najwidoczniej nie pomogło.
      WIęcej, jak przeczytam inne wypowiedzi, żeby nie dublować przedmówców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka