fryda12
25.10.05, 20:44
fakty.interia.pl/ziemkiewicz/news?inf=679359
Spokojny jestem, że nikt niczego nie pokaże, bo niczego do pokazania nie ma.
Ale miałem okazję śledzić wypowiedzi prominentów PO na różnych seminariach,
półoficjalnych spotkaniach z ekspertami, i to w czasie, gdy wydawało się
platformersom, że pełnię władzy mają już jak w banku. W ogólnikach, owszem,
było tam zawsze coś o wolnym rynku. Ale gdy dochodziło do konkretów, śpiewka
zmieniała się diametralnie. Podatków obniżyć się nie da, bo budżet nie
wytrzyma. Przedsiębiorczości nie można uwolnić, bo to zbyt radykalne.
Biurokracji nie da się ograniczyć, bo skąd brać na odprawy dla zwalnianych
urzędników, a zresztą oni się nie dadzą zwolnić. Transferów socjalnych nie
sposób ograniczyć, bo ludzie się nie zgodzą. ZUS jest jaki jest, ale
zreformować go nie można, bo coś tam. I tak dalej.