gorby
27.10.05, 21:30
Do tych oszustow,zdrajcow i oszczercow wszystko jest podobne. Skad wzielyby
sie takie duze,podejrzanie duze roznice miedzy sondazami,a faktycznymi
wynikami. Moze w jakiejs koscielnej drukarni ( np. u Rydzyka ) wydrukowano
dodakowe karty wyborcze inamowiono dewotow z komisji wyborczych do
falszerstw Na wlasnym przykladzie stwierdzam,ze oszustwa w lokalach
wyborczych byly tez mozliwe w inny sposb.Wzialem pod nieuwage czlonka komisji
karte nie z tej kupki co trzeba i gdybym nie zapytal czy moglem to zrobic
innego czlonka komisji,moglbym latwo wrzucic 2 karty.