Dodaj do ulubionych

Priorytety programu PiS i PO

03.11.05, 05:46
Wczesniej juz argumentowalem, ze poimo iz sam daleki jestem od ciagotek
socjalistycznych, wydaje mi sie, ze wprowadzenie reform opartych tylko na
regulach gry rynkowej i z pominieciem obecnej sytuacji w kraju jest zamiarem
krotkowzrocznym Otoz do czego zmierzam to, to ze pomimo iz program PO w
odosobnieniu porownany z programem np PiS wydaje sie byc wg pryncypiow ekonomi
kapitalistycznej programem rzetelniejszym o tyle nie mozna izolowac zadnego
programu od uwarunkowan socjo-ekonomicznych i ich wplyw na mozliwosc wdrozenia
takiego programu.

Nie mozna naprzyklad bagatelizowac kwesti wysokiej korupcji i elementow
kryminogennych w strukturach aparatu panstwoweo na kazdym zczeblu. Proby
wdrozen programow wolnorynkowych w wielu krajach Aeryki Lacinskiej i Afryki
nie udaly sie dokladnie dlatego, ze nie wzieto pod uwage niszczacych sil
kryminogennych.
Jak kazdy system ekonomiczny, wolny rynek jest uzalezniony od wielu czynnikow.

Nie mozna rowniez bagatelizowac kondycji ekonomicznej obecnej infrastruktury
oraz spoleczenstwa. Podobnie koszty transformacji midzy fazami ekonomi
wolnorynkowej opisane przez jednego z noblistow w zakresie ekonomi (2003 -
nazwisko wylecialo mi z glowy) odnoszasie rowniezz to sytuacji zmian takiej
ekonomi np podczas wdrozenia takiego systemu. Te koszty moga byc zbyt
uciazliwe i zmienic negatywnie uwarunkowania socjo-ekonomiczne uiemozliwaijac
powodzenie programu. Stad tez opieszalosc PiS z wdrozeniem wszystkich
elementow gry wolnego rynku wydaje sie byc w pelni uzasadniona. Ostatecznie
nie chodzi tutaj o wolny rynek jako sztuka sama w sobie. WOlny rynek ma
jedynie znaczenie instrumentalne dla osiagniecia dobrobytu spolecznego, i
jezeli nie ma odpowiednich warunkow, jego efekty moga byc duzo ponizej oczekiwan.

Oczywiscie dlugo mozna debatowac ,ktore elementy wolnego rynku nalezy wdrozyc
natychniast, a ktore stopniowo - tego tak naprawde nikt nie wie. W koncowce
jednak, ja doszedlem do wniosku, ze priorytety program PiS-u, przy niewielkich
roznicach merytorycznych, bardziej sprzyjaja obecnej sytuacji w Polsce.
Obserwuj wątek
    • kropekuk Polska "gra rynkowa" to NIEPOROZUMIENIE 03.11.05, 06:05
      Panstwo jest zbyteczne, gdy ma nam dzialac tylko "niewidzialna reka rynku" -
      nie ma tego nigdzie na swiecie. I nigdy nie bylo.
      Panstwo ma do spelnienia polityke spoleczna - taka lub inna, a w demokracji
      jest to stwarzanie rownych szans. Tych szans, rownych szans, w Polsce nie ma:
      ciagle uposledzone sa pewne grupy/klasy spoleczne, grupy wg. plci i wieku
      (nizsze place kobiet, ogromne bezrobocie mlodziezy przy jednoczesnych klopotach
      40-latkow ze znalezieniem pracy, 40-latkow, a wiec grupy uwazanej na Zachodzie
      za szczegolnie "wysokoprodukcyjna"), ludzie z pewnych regionow - i tu Panstwo
      ma bardzo duzo do zrobienia. Rzecz jasna, nie mowie tu o mechanicznych
      rozwiazaniach, typu slawetnych punktow za pochodzenie, ale o bardziej
      sensownych mechanizmach, o ktorych polski rzad powinien myslec.
      A poniewaz, jak wspomnialem, NIE MA w Polsce polityki wyrownywania szans, to i
      nie mozna wszystkich obywateli oceniac wg. jednego wzoru: sa tacy, co sobie nie
      radza, i - byc moze - naleza oni do tych, ktorym panstywo nie dalo rownych
      szans. Innymi slowy - pewne mechanizmy oslonowe sa potrzebne, choc - na mily
      Bog - nie zywmy na koszt spoleczenstwa patentowanych nierobow! Dajmy im choc
      lopate do reki i na torowiska czy pod drogi nasypy sypac:)))
      Niestety, inne twoje uwagi maja mniej sensu: KORUPCJA ZAWSZE WIAZE SIE Z
      REGLAMENTACJA, natomiast niemal nigdy z wolnym rynkiem. Tragedia Afryki jest
      wlasnie jej tradycyjny plemienno-klanowy system reglamentacji: wodz bierze i
      wodz "po uznaniu" dzieli bez zadnego zwiazku z rynkiem i pieniadzem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka