bladatwarz
03.11.05, 11:21
Moim zdaniem, gdyby wyborcy PO zaceli pisac listy, e-maile i dzwonic do poslow
i mowic im, ze glosowali na nich, bo obiecywali wspolprace z PO i koalicje
rzadowa, to prawdopodobnie czesc poslow PO, ktorzy zostali poslami po raz
pierwszy, a sporo jest takich, uznalalby ze nalezy poprzec rzad mniejszosciowy
Marcinkiewicza.
Stare polityczne wygi (Tusk i Rokita) nie beda reagowac na odezwy wyborcow, bo
oni dostana sie zawsze do Sejmu, wiec im deklaracje przedwyborcze w tej chwili
w ogole nie przeslaniaja celu politycznych rozgrywek.
Jedyna szansa to wyborcy PO (podobno energiczni, zwarci i przedsiebiorczy) i
nowowybrani ludzie z list PO.