t-800
03.11.05, 11:40
Po dobrym wyniku w wyborach prezydenckich Marek Borowski liczył, że jego
partia odegra znaczącą rolę po lewej stronie sceny politycznej. Nadzieje mogą
się okazać płonne: Socjaldemokracji zagląda w oczy bankructwo.
Partia Borowskiego fatalnie prowadziła swoje finanse i może za to być
ukarana. Państwowa Komisja Wyborcza rozważa wstrzymaniewypłaty
Socjaldemokracji tzw. subwencji, czyli pieniędzy z budżetu, które przysługują
największym partiom. Jeśli tak się stanie, dni SdPl będą policzone. Partia
zaciągnęła bowiem spory kredyt na kampanię wyborczą - nieoficjalnie mówi się
o7 mln zł - i bez pieniędzy z budżetu nie będzie go w stanie spłacić.
"Rz" dotarła do sprawozdania finansowego Socjaldemokracji za 2004 rok. Wynika
z niego, że partiazrobiła wiele, żeby zaszkodzić samej sobie. Zarabiała
bowiem na wynajmowaniu nieruchomości -co jest absolutnie zakazane przez
prawo. Kuriozalnie SdPl wynajmowała nieruchomości... swoim parlamentarzystom.
Przez "głupie" 4 tys. zł czynszu od jednej posłanki i jednego senatora
Socjaldemokracja może teraz stracić niemal 4,6 mln zł subwencji rocznie!
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051103/kraj/kraj_a_3.html
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051103/kraj/kraj_a_11.html
Nawet na własnym podwórku nie potrafią rządzić. Dobrze, żeśmy ich nie wybrali.