Dodaj do ulubionych

Lepper wśród pogan

    • Gość: <B>[b]JerryKeey[/b]</b> Re: Poganie to nie tylko skrajni nacjonalisci!!! IP: *.sejm.gov.pl 02.10.02, 11:06
      <b>Lepper wśród pogan Adam Zadworny 02-10-2002 i cytat "12
      maja na zjeździe Samoobrony w Warszawie pojawili się [..]" - no
      to jednym zdaniem jesteśmy na bieżąco... Szkoda ze nikt nie chce
      rozmawiać z neopoganami którzy rzeczywiście zajmują się
      kultywowaniem rodzimej wiary a nie politykowaniem w skrajnej,
      nacjonalistycznej formie... Co więcej pisała o tym (choć raczej
      mało obiektywnie) już wcześniej Trybuna o czym można poczytać
      np. na forum free4web.pl/FS/t/107425/21206/208612/13948
      strony traktującej o słowiańskim pogaństwie prawdzie
      zarejestrowanego wyznania RKP www.r-k-p.prv.pl/ , do
      której zresztą wysłane zostało stosowne sprostowanie znajdujące
      się pod adresem www.geocities.com/gnievko/news.htm .
      Jasno należy tez zaprotestować przeciw wrzucaniu do
      przysłowiowego jednego wora rodzimowierców oraz skinhead’ów i
      skrajnych nacjonalistów czy wręcz faszystów. Coraz częściej
      miedzy neopogaństwem a nacjonalizmem stawia się znak równości.
      Co raz częściej tez generalizuje się opinie wrzucając wszystkich
      do przysłowiowego wspólnego wora... Kiedy zrozumiemy, że nie
      zawsze ci którzy najgłośniej krzyczą są wizytówka pewnym
      wspólnym założeniom? Nie wszystkie grupy neopogan, choć
      najczęściej się o tym zapomina (świadomie?), są grupami skrajnie
      prawicowymi, a tym bardziej nacjonalistycznymi. Nie chodzi w zaś
      tym miejscu o politykowanie czy niepolitykowanie (każdy z nas ma
      prawo zając się polityka, wolna wola... tylko co do tego ma
      wyznawana wiara?) lecz o generalizowanie - wystawia się
      świadectwo wszystkim na podstawie garstki...
      Na koniec mojej wypowiedzi pragnę również zwrócić uwagę
      wszystkich na art. „Edukacja czy agitacja?
      ” znajdujący się pod adresem
      www.geocities.com/gnievko/art001.htm , tyczący właśnie
      radykalnemu pojęciu neopogaństwa. Może wiec warto najpierw
      poznać temat dogłębnie, z każdej możliwej strony, a dopiero
      opisywać całokształt...
      </b>
    • Gość: Jarek Re: Lepper wśród pogan IP: *.mega.com.pl 02.10.02, 11:11
      Ja pierdole, jak slysze ze takie rzeczy dzieja sie w polsce, to
      mi sie skora jezy na glowie... mamy swiadomosc neo-
      neandertalczykow, to tredy ogolnoeuropejskie, jednak w wydaniu
      Polskim nabieraja szczegolnie zalosnego wyrazu... Mediasa po to,
      po to jest to forum, po to ja tu pisze- zeby dac wyraz swojemu
      sprzeciwowi, zeby udowadniac kazdego dnia, ze to , co sie
      dzieje, to mniejszosc, to margines... " I usiadł i zaplakał nad
      nimi..."
    • Gość: Szumlas Re: Lepper wśród pogan IP: 2.4.STABLE* / 172.28.9.* 02.10.02, 11:23
      Ty! Unleashed! Byłeś Ty kiedyś u psychiatry? To zasuwaj w te pędy! Za chwilę
      może być za późno. Jak już będziesz myśleć, że za każdym rogiem czai się na
      Ciebie Żyd, który chce Cię odrzeć z "polskości" - bedzie już za późno. To się
      chyba nazywa mania prześladowcza, czy jakoś tak...
    • Gość: p unleashed - ty ...u! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 11:25
      "Europa" pisze sie z duzej litery. Pozostalych Twoich debilnych
      wypowiedzi nie komentuje, bo szkoda czasu. Tez mieszkam w
      Krakowie i przykro mi, ze takie osoby jak Ty rowniez przebywaja
      w tym miescie. Ale mysle, ze jest to sprawa statystyki. W
      kilkusettysiecznym miescie musi mieszkac pewien odsetek ludzi,
      ktorzy lubia np. jesc kupe, albo w inny sposob
      nieprzystosowanych. Trzymaj sie, nie zmieniaj pogladow i czesto
      je wypowiadaj publicznie, bo stracilibym ciekawa lekture.
    • Gość: zebra Re: Lepper wśród pogan IP: 2.4.STABLE* / 10.148.0.* 02.10.02, 11:49
      to, że Lepper broni swojej sprawy to o.k, ale po co zasrywa
      sobie opinie zadając sie z pieprzonymi skinami? Widocznie jedni
      warci drugich.Brak pomysłów na politykę czy poparcie byle kogo i
      byle by było?
    • Gość: jacek Re: Lepper wśród pogan IP: *.ig.pwr.wroc.pl 02.10.02, 12:05
      Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tego tekstu. Z jednej
      strony akceptuję wolność wyboru każdego człowieka (obywatela)
      wyznania (religii, wierzeń)... Z drugiej jednak nie najlepiej mi
      się kojarzy łączenie wszelkich ekstremizmów (bo przecież
      neopogaństwo jest swoistym ekstremizmem w naszym społeczeństwie)
      z polityką. Tymgbardziej, że za ewentualne błędy wynikające ze
      złych wyborów (również tych do samorządów) zapłacą nie tylko
      Samoobrona, ale całe społeczności lokalne!!!
      Natomiast "Gazecie" i wszystkim dziennikarzom należy się
      podziękowanie za informowanie nas - czyli społeczeństwa - po to,
      żebyśmy mogli dokonywać świadomych wyborów.
    • Gość: jurek A. Hampshire UK Re: Lepper wśród pogan IP: 5.2.1R* / *.munger.dialup.pol.co.uk 02.10.02, 12:19
      Dzialalnosc p. Leppera sledze od poczatku jego pojawienia sie
      na mapie politycznej Polski. Do zludzenia podobny jest do
      narodowych socialistow Mussoliniego i Hitlera w ich wczesnych
      wcieleniach. Obydwoje korzystali ze sprzyjajacych warunkow
      wielkich przemian spoleczno-ekonomicznych i zamieszania
      ideologicznego jakie panowaly w Europie po pierwszej wojnie
      swiatowej. Ich metoda bylo granie na najnizszych instynktach
      zuborzalych warstw spolecznych i obiecywanie im gruszek na
      wierzbiel.
      Najlepszym sposobem zwalczania tego tradu /lepra/ spolecznego
      jest pozbawienie go tlenu publikacji, totalne ignorowanie przez
      masowe srodki przekazu. Good luck!
    • Gość: olo Re: Lepper wśród pogan IP: 194.201.71.* 02.10.02, 12:28
      "Unleashed", tak... to musi być prawdziwy Polak. Patriota itd. Widać to zarówno
      po jego pseudonimie, jak i po adresie mailowym.
      Unleash your thoughts, you narrow-minded idiot!
    • Gość: kontownik kim jest ten "michnik i urban"? IP: *.bydgoska.krakow.pl 02.10.02, 12:29
      czy to jakieś wrogie staropogańskie bóstwa?
      z pewnością - postacie mityczne, skoro każdy nawiedzony lepi
      się do nich jak ta mucha

      "zaklinam cię michniku, zaklinam cię urbanie
      niech spluwanie na twe oblicze siły mi dodaje..."

      i trzy skrzydła nietoperza,
      by dopaść w borze zwierza!

      co za opium...
      • Gość: inny urban i inni IP: *.waw.cdp.pl 02.10.02, 12:40
        Urban to ten planuje zagospodarowanie przestrzeni a
        Michinikowski nieżyje
    • Gość: Sharkman Re: Lepper wśród pogan IP: *.polpx.pl / 10.10.10.* 02.10.02, 12:43
      No tak następny, który widzi wszedzie żydów. Tylko dziwne jest
      to, że są to zawsze osoby o przeciwnych poglądach. A może by tak
      zamknąć ten nasz piekny polski zaścianek na cztery spusty i
      zobaczyć że inne nacje nie są od nas ani lepsze ani gorsze tylko
      poprostu inne. I że murzyn idący z biała dziwczyną to nie
      czarnuch z białą kurwą tylko para fajnych ludzi z którymi można
      miło spędzić czas. Osoby z niskim wykszatłcenie powinny się
      nauczyć iż przyczną tego że nie mają pracy nie jest przyjazd
      jakieść specjalisty z zachodu, ale ich własnych bładów i
      lenistwa. Niech nie przeżucają odpowiedzialności na innych tylko
      popatrzą na siebie i zaczną coś robić w tym zakresie.

      Sharkman
    • Gość: prorok Re: Lepper wśród pogan IP: *.wpts.com.pl 02.10.02, 12:52
      jestem ciekaw dlaczego nie zajmiecie sie brakiem w Polsce
      wzorców do naśladowania .jeżeli wiekszość jest umoczona w
      kodeksie to każdy kto będzie miał paru kumpli może zostać w
      naszym kochanym kraju radnym lub co gorsza urzędnikiem i brać
      niezłą kaskę nie bacząc na biedę w myśl hasła że i święci mają
      ręce skierowane ku sobie
      • Gość: Visnu Re: Lepper wśród pogan IP: *.atm2-0-1111206.0x503f7426.odnxx2.customer.tele.dk 02.10.02, 13:21
        Dotknąłeś sedna. Problem jest w braku odpowiednich wzorców, ale także w braku
        atrakcyjnej ideologii. Dlatego młodzi biegają po manowcach. Zbyt wiele
        autorytetów upadło, a najważniejsze ideologie okazały się wadliwe lub
        przestarzałe. W takiej sytuacji, ażeby naród dotkniety taką chorobą przetrwał,
        konieczny jest jakiś silny ruch intelektualny. Niestety, obserwujemy tylko
        paradę matolstwa - jedni lepsi od drugich. My komentatorzy, klikamy tu sobie i
        opierdalamy wzajemnie.
        • Gość: rabi te, ideowcy IP: *.waw.cdp.pl 02.10.02, 13:25
          Murzyn jest czarny więc jest czarnuchem. Logika. Mysleć tłuki
          pierdolone. A antysemitą (?) jest człowiek którego nie lubią
          żydzi. Proste? Cymbały.
    • Gość: artie Re: Lepper wśród pogan IP: 62.233.169.* 02.10.02, 13:24
      Kim byś qrwa nie był zamknij ryj p-i-e-r-d-o-l-c-u. Jeśli nick
      Unleashed obrałeś z powodu jakiegoś związku z metalem, to zerwij
      ten związek bo śmieci w naszych szeregach nie potrzebujemy.
    • Gość: Jan GW: czemu tak malo tolerancji? IP: *.sympatico.ca 02.10.02, 13:34
      Gazeta tak zwykle nawolujaca do tolerancji zamiaszczajaca
      artykul az tak nietolerancyjny dla nietypowej religii/pogladow...
      Az dziw bierze...
    • Gość: polak Re: kraków w nowym jorku? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 13:42
      to kraków jest teraz w nowym jorku? (nyc.bestweb.net)

      żałosny jesteś kundlu
    • toczekw Re: Lepper wśród pogan 02.10.02, 13:51
      Nasz Wielki Przywódka (to celowy błąd), Ojciec Narodu, Wielki
      Ekonomista i Językoznawca Andrij I Lepier wraca do żródeł
      słowiańszczyzny jak i Wielki Przywódka (j.w.) Narodu
      Białoruskiego. Są do siebie podobni - obaj są Wielcy, Mądrzy i
      Naj.... tylko ten drugi jest mniej opalony. Proszę się nie
      czepiać Wielkiego Andrieja I Lepiera bo jak wejdzie do władzy to
      wszyscy zobaczymy, co to nie wiem ale napewno coś ciekawego.
      Pozatym on czyli Wielki i Najmądzrzejszy Andriej Nasz Ojciec
      itd. wie co robi - nikt poza nim nie rozumnie tego co mówi a to
      tylko oznacza, że on jest za mądry żeby go byle kto czyli my
      zrozumieć mogli. I tyle.
    • Gość: Binio ELEKTORAT SAMOOBRONY TO TŁUKI I NIEUKI !!!!!!!!! IP: *.ii.pl 02.10.02, 13:55
      Gość portalu: trinitry napisał(a):

      > WSZYSTKICH PRZYGLUPOW Z samoobrony POWINNO SIE WYCIAC W PIEN!!!

      Troche zbyt radykalne posunięcie... ale ciekawa koncepcja ;)

      > Bo to swiry,darmozjady i pasozyty ziejace nienawiscia do
      > świata,

      Dodałbym, że jeżeli idzie o członków partii i działaczy, to
      jedynym celem dla nich jest KARIERA I NIEWAŻNE GDZIE... Gdyby
      tacy działacze wyczuli za wczasu, że pewne ugrupowanie np.
      (czysto teoretycznie) AWS miałoby 75% poparcia TO BEZ
      CHWILI NAMYSŁU ZOSTALI BY AKTYWNYMI DZIAŁACZAMI AWSu...

      > wynikajaca z ich braku inteligencji, lenistwa i
      > samoswiadomosci,iz nie da sie ukryc, ze sa niedouczonymi
      > glupolami

      Tu wydaję mi się, że mówisz raczej o elektoracie Samoobrony,
      który wywodzi się w dużej większości z NIEUKÓW i TŁUKÓW (ludzi z
      niskim wykształceniem- poniżej poziomu gruntu), a także ludzi
      PIERDOŁOWATYCH ŻYCIOWO (bezradnych),którzy -Jak to pisał A. de
      Tocqueville o nowym despotyzmie- "zwracają się ku jedynej
      potężnej istocie wznoszącej się pośród powszechnej
      przeciętności". I bynajmniej nie chodzi tu o Leppera tylko o
      Państwo PRL-owskie które które uczyniło ich pierdołami i
      żebrakami (słynne powiedzonko"skoro państwo ma to niech da") na
      całe życie...


      >- z Lepperem na czele, jako megaprzyglupem!!!

      A Lepper skoro jest przygłupem i mimo że NIE PAŁAM DO TEGO
      KRETYNA SYMPATIĄ, to potrafi nieźle taki GŁUPI, NIEDOUCZONY I
      PROSTACKI ELEKTORAT pozyskać dla swoich celów i nabić w butelkę,
      obiecując gruszki na wierzbie...

      -------------------------------------------------------------
      "Obiecywać każdy może, jeden lepiej a drugi gorzej..."
    • Gość: Marek nudny IP: *.biol.uni.wroc.pl 02.10.02, 13:56
      Ten artykul jet nudny i nie warto go czytac. Co mnie obchodza
      jakies zasciankowe rytualy takiego czy innego wyznani. Albo
      chore pomysly chorej na jednakowosc mlodziezy i jej lidera
      Leppera. Pozdrawiam tych co stracili czas i zapraszam na strony
      o gospodarce lub nauce.
    • Gość: JKK Re: Ateisat=komunista teraz Poganin=Nacjonalista IP: *.sejm.gov.pl 02.10.02, 13:59
      Kiedys stawiano znak rownosci miedzy ateistami a komunistami
      dzis miedzy poganami a faszystami. Ten kraj to jednak prawdziwy
      ciemnogrod... No i ta "krotka historia" - powinni raczej napisac
      wybiorcza tylko wtedy maloby miala wspolnegoz historia.
    • Gość: marcin Re: Lepper wśród pogan IP: *.rem.stores.nl.easyeverything.com 02.10.02, 14:43
      czlowieku jestes chory psychicznie.powinni cie sila oddac na
      leczenie.za pare lat z takimi pogladami skonczysz w szpitalu
      psychiatrycznym,moze to i lepiej- o jednego opetanego glupka
      mniej.potrzebujesz przebaczenia,ja ci przebaczam.nie jestem
      zydem,ale szema izrael.amen.
    • Gość: szczecinianka Re: Lepper wśród pogan IP: *.oskarwegner.com.pl 02.10.02, 15:02
      Dobrze, że o tym piszesz. Warto, żeby ludzie poznali lepiej tych
      młodych, wykształconych, inteligentnych chłopców, którzy od 2
      lat juz garną się do polityki. I ich poglądy...
      wydaje się, że mogą wiele osiągnąć w swoich działkach, jednak
      wolałabym tych osiągnięć nie oglądać.
    • Gość: Baron Re: Lepper wśród pogan IP: *.adpress.com.pl 02.10.02, 15:24
      Szkoda.... taka sytuacja mnie martwi... pochodze z koszalina i
      wstyd mi jak czytam ze takie oszolomy pchaja sie do wladzy..
      Szajbusow z samoobrony mozna bylo latwo rozpoznac i generalnie
      olać, niestety tacy bojowkarze z silnym zapleczem "silowym" i do
      tego teraz politycznym napawają mnie strachem. Znam paru gosci z
      tych ekip, wiem co potrafią i do czego są zdolni. Nie wiem co
      gorsze: nieodpowiedzialny glupek w samorządzie czy inteligentny
      i zdeterminowany fanatyk chowający się za hasłami "Polska dla
      Polaków" itp...
    • Gość: Lepperianin Lepper poganin IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 15:50
      O żesz wy.... Jak możecie takie rzeczy wy pisywać!!!!! Jak śmiecie kalać imię
      (i nazwisko) jego świądkobliwości Andrzeja Leppyra (to jest prawdziwie
      staropolskie nazwisko wywodzi się od lepiącego ziemniaka - po wejściu do UE
      będzie brzmiało Kartoffelnklejer).
      Jak jesteście tacy odważni wy Żydzi Massoni i inni euroentuzjaści to podajcie
      swoje adresy a przyjdziemy po was!!!

      Podpisano

      Brat LEPPERIAN
      członek SAMO-BRONY - Zbrojnego Ramienia Chłopa Polskiego
    • Gość: moi Re: Lepper wśród pogan IP: *.pl 02.10.02, 15:50
      Jesteś tylko żałosną (może i polską) DUPĄ!
    • Gość: o Re: Lepper wśród pogan IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 02.10.02, 17:02
      u
      • Gość: pigwa Re: Lepper wśród pogan IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 02.10.02, 17:08
        Będzie dobrze


        (Jeśli będziemy dyskretni, nikt nam nie da w pysk).

        Do klubu dla gejów przyszedł Ocean Atlantycki.
        - Kto mnie przeleci? – spytał już w progu.
        Pewien pilot, młody i przystojny brunet, który siedział pod
        oknem, leniwie podniósł wzrok, obejrzał go, i z powrotem położył
        na podłodze.
        - Nie zauważa mnie – spostrzegł Ocean Atlantycki, gdy ich
        spojrzenia nie spotkały się.

        Pomiędzy stolikami szła kelnerka i nagle aj! aż podskoczyła,
        przestraszona jedna.
        - No ślepa jest pani, czy jak?! - wściekł się wzrok.
        - Ja bardzo... Nie zauważyłam pana, naprawdę przepraszam.
        Dlaczego pan leży tu taki niewidoczny?
        - Nieśmiały jestem.
        - Nieśmiały w klubie dla pedałów? – dziwiła się kelnerka.
        - Kelnerka w klubie dla pedałów? – zdziwił się nieśmiały.
        - No, z pana wcale taki nieśmiały...
        - A z pani kelnerka. Co pani naprawdę tu robi? Bo ja to
        przypadkiem.
        - Zbieram materiały, piszę pracę magisterską.
        - O pedałach???
        - O Oceanie Atlantyckim, co czwartek tu przychodzi. Studiuję
        oceanografię.
        - Co to, kurwa, co to!!! Przepraszam, muszę już iść, pilot mnie
        podnosi - wzrok potrącał kieliszki i kufle. Rozpychając
        mężczyzn, szukał drzwi. Niechcący spojrzał w ciemne oczy Oceanu.
        - Chłopcze, będziesz mój – zaszumiał pod nosem Atlantyk,
        rozglądając się za toaletą z pisuarem. – Mmm, będzie dobrze –
        pomyślał. - Pora wracać do domu.

        ***

        - Pora wracać do domu – powiedział wojskowy lekarz do młodego
        pilota. – Przyda się panu odpoczynek.
        - Coś nie tak? – spytał cicho pilot.
        - Niech pan sobie odpocznie – lekarz złożył podpis pod diagnozą.
        Pilot próbował coś odczytać, ale pismo było zbyt małe i
        niechlujne. Chciał podejść bliżej, jednak nie zrobił tego.
        Przysunął się do okna. Wzrok pilota przeskoczył na parapet,
        szedł po ścianach, jak mucha zawisł na suficie i z góry
        przeczytał rozpoznanie: „gwałtowne ataki lękowe”.
        - Więc ja się boję?
        - Niech się pan nie obawia – uspokajał lekarz. - Wszystko będzie
        dobrze.

        ***

        - Wszystko będzie dobrze – ochroniarz w klubowym kiblu próbował
        uspokoić roztrzęsioną sprzątaczkę. – Niech się pani tak nie
        angażuje.
        - Nie angażuje, nie angażuje, kurwa nędza!!! Kto tu tak
        narozlewał!!! – klęła zgarniając ścierką wodę.
        - Tylko spokojnie – powtarzał Atlantyk próbując się przetkać
        przez zatkaną kondomami kanalizację.
        - Jak się faceci z facetami pieprzą, to Bóg zsyła na ludzkość
        karę! – wykrzykiwała sprzątaczka. - Suszę albo potop! I teraz
        jest potop.

        ***

        I teraz jest potop.

        Zalało wszystkie night cluby.
        Tam, gdzie powinien być Atlantyk, nie było go. Statki osiadły na
        mieliznach.

        „Wszystko stoi!” - tak Super Express zatytułował swój artykuł na
        czołówce. Krótki tekst z dużym zdjęciem, o kryzysie gospodarczym
        spowodowanym rozpustą Oceanu.
        Przesadzili. Stały tylko stocznie.

        Kopalnie wciąż pracowały.
        Dwaj górnicy szli w kierunku szybu. Z trudem łapali oddech. W
        każdej chwili mogło nastąpić tąpnięcie. Spieszyli się.
        Światło było słabe. - Przetrzyj no ta lampka – powiedział
        pierwszy.
        Drugi przetarł. – Będzie dobrze?
        Wciąż było słabe.
        - Ty, coś na niej jest – zauważył pierwszy.
        - Co jest?
        - Chwila – górnik mrużył oczy w ciemności. - Klęski żywiołowe
        opanowały cały świat.
        - Co to jest?
        - Jakiś artykuł na czołówce. Kto to ten Atlantyk?
        - Spływamy! Woda idzie!

        ***

        - Woda idzie! - powiedział Kwaśniewski do Millera. - Pogódźmy
        się, bo umoczymy. No, Leszek...
        - Sojusz?
        - Sojuz! Ale bez niedźwiedzia – wzdrygnął się Kwaśniewski. - Tak
        będzie dobrze.
        - Zróbmy kontrolowany przeciek do prasy – zaproponował Miller.

        Wybrali Gazetę. Przeciekło.
        Wyborcza nie zostawiła na nich suchej nitki: „Sojuz Lewicy
        Demokratycznej chce wypompować do Rosji wodę wodowodem”.
        Komentarz Michnika:
        „Liczą się suche fakty: bez wody popłyniemy”.
        Zalewał.

        Przeciek wypłynął publicznie i wszyscy zobaczyli, że Wyborcza
        dała się wpuścić w kanał. Tonęła. Akcje szły w dół.
        „Mogą odzyskać zaufanie czytelników. Jednak taki proces trwa, a
        tu konieczne są szybkie decyzje. Być może deską ratunku będą
        cięcia” – prognozowali analitycy parkietu.

        Któż nie boi się odstrzału? Żurnaliści wpadli w panikę.
        Wykonując w kanale nieskoordynowane ruchy, przypadkiem przetkali
        to i owo.
        Ocean spłynął.

        Gdy spłynął, gołym okiem było widać, kto trzymał kontrole nad
        przeciekiem. Tu i ówdzie walały się stare gumacze i kufajki spec
        służb. Materiał w sam raz na pierwszą stronę.

        Michnik, w komentarzu: że nie zapomnimy, ale przecież dalej
        tworzyć trzeba; że żaden człowiek nie jest samotną wyspą, czy
        jakoś tak, i że gruba kreska się sprawdza i ma swój
        sens.

        Sens grubej kreski wygląda tak:
        _________________________________________________________________


        Pamiętacie?

        ***

        Pamiętacie? Przychodził do klubu w czwartki. Więc gdy przyszedł
        czwartek, dziennikarze znowu spanikowali. Wyluzuj, codziennie
        panikują. Reporterzy wszystkich stacji otoczyli gejowską knajpę.
        Szczwane lisy, stoliki obstalowali mikrofonami.

        Atlantyk nie przybył, bo się spłukał. Ustalono, że czeka na
        przypływ gotówki.
        Liberalna prasa sugerowała pokojowe stosunki, rozpoczynając
        debatę nad legalizacją małżeństw homoseksualnych.
        Małżeństwa homoseksualne to małmeństwa i żonżeństwa.

        Przed Sejmem ustawiono kamery. Przed kamerami ustawiali się
        politycy.
        - Atlantyk nie powinien opuszczać swojego koryta! – perorował
        Lepper.
        - Panie pośle, to rzeka ma koryto! Ocean powinien trzymać się
        dna – próbował zmieścić się w kadrze marszałek Borowski.
        - Jak Lepper mówi, to się nie przerywa, koryta! Można to
        osiągnąć wprowadzając cła zaporowe na śledzie!

        - Męcząca pyskówka – mruknął do siebie telewidz, biorąc pilota.
        Po takim doświadczeniu wzrok pilota dostrzegł wypierany do tej
        pory homoseksualizm. Niebawem świadomy już lotnik („- Czyż nie
        jestem O.K.?”) będzie mógł wrócić do wojska. Strach minął.
        A Plotki? Oczywiście, mogą zaszkodzić. Ale chyba będzie dobrze
        (jeśli będziemy dyskretni, nikt nam nie da w pysk).




    • Gość: pigwa michniki, lepery, pedały, a kysz! IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 02.10.02, 17:11
      Będzie dobrze

      (Jeśli będziemy dyskretni, nikt nam nie da w pysk).

      Do klubu dla gejów przyszedł Ocean Atlantycki.
      - Kto mnie przeleci? – spytał już w progu.
      Pewien pilot, młody i przystojny brunet, który siedział pod
      oknem, leniwie podniósł wzrok, obejrzał go, i z powrotem położył
      na podłodze.
      - Nie zauważa mnie – spostrzegł Ocean Atlantycki, gdy ich
      spojrzenia nie spotkały się.

      Pomiędzy stolikami szła kelnerka i nagle aj! aż podskoczyła,
      przestraszona jedna.
      - No ślepa jest pani, czy jak?! - wściekł się wzrok.
      - Ja bardzo... Nie zauważyłam pana, naprawdę przepraszam.
      Dlaczego pan leży tu taki niewidoczny?
      - Nieśmiały jestem.
      - Nieśmiały w klubie dla pedałów? – dziwiła się kelnerka.
      - Kelnerka w klubie dla pedałów? – zdziwił się nieśmiały.
      - No, z pana wcale taki nieśmiały...
      - A z pani kelnerka. Co pani naprawdę tu robi? Bo ja to
      przypadkiem.
      - Zbieram materiały, piszę pracę magisterską.
      - O pedałach???
      - O Oceanie Atlantyckim, co czwartek tu przychodzi. Studiuję
      oceanografię.
      - Co to, kurwa, co to!!! Przepraszam, muszę już iść, pilot mnie
      podnosi - wzrok potrącał kieliszki i kufle. Rozpychając
      mężczyzn, szukał drzwi. Niechcący spojrzał w ciemne oczy Oceanu.
      - Chłopcze, będziesz mój – zaszumiał pod nosem Atlantyk,
      rozglądając się za toaletą z pisuarem. – Mmm, będzie dobrze –
      pomyślał. - Pora wracać do domu.

      ***

      - Pora wracać do domu – powiedział wojskowy lekarz do młodego
      pilota. – Przyda się panu odpoczynek.
      - Coś nie tak? – spytał cicho pilot.
      - Niech pan sobie odpocznie – lekarz złożył podpis pod diagnozą.
      Pilot próbował coś odczytać, ale pismo było zbyt małe i
      niechlujne. Chciał podejść bliżej, jednak nie zrobił tego.
      Przysunął się do okna. Wzrok pilota przeskoczył na parapet,
      szedł po ścianach, jak mucha zawisł na suficie i z góry
      przeczytał rozpoznanie: „gwałtowne ataki lękowe”.
      - Więc ja się boję?
      - Niech się pan nie obawia – uspokajał lekarz. - Wszystko będzie
      dobrze.

      ***

      - Wszystko będzie dobrze – ochroniarz w klubowym kiblu próbował
      uspokoić roztrzęsioną sprzątaczkę. – Niech się pani tak nie
      angażuje.
      - Nie angażuje, nie angażuje, kurwa nędza!!! Kto tu tak
      narozlewał!!! – klęła zgarniając ścierką wodę.
      - Tylko spokojnie – powtarzał Atlantyk próbując się przetkać
      przez zatkaną kondomami kanalizację.
      - Jak się faceci z facetami pieprzą, to Bóg zsyła na ludzkość
      karę! – wykrzykiwała sprzątaczka. - Suszę albo potop! I teraz
      jest potop.

      ***

      I teraz jest potop.

      Zalało wszystkie night cluby.
      Tam, gdzie powinien być Atlantyk, nie było go. Statki osiadły na
      mieliznach.

      „Wszystko stoi!” - tak Super Express zatytułował swój artykuł na
      czołówce. Krótki tekst z dużym zdjęciem, o kryzysie gospodarczym
      spowodowanym rozpustą Oceanu.
      Przesadzili. Stały tylko stocznie.

      Kopalnie wciąż pracowały.
      Dwaj górnicy szli w kierunku szybu. Z trudem łapali oddech. W
      każdej chwili mogło nastąpić tąpnięcie. Spieszyli się.
      Światło było słabe. - Przetrzyj no ta lampka – powiedział
      pierwszy.
      Drugi przetarł. – Będzie dobrze?
      Wciąż było słabe.
      - Ty, coś na niej jest – zauważył pierwszy.
      - Co jest?
      - Chwila – górnik mrużył oczy w ciemności. - Klęski żywiołowe
      opanowały cały świat.
      - Co to jest?
      - Jakiś artykuł na czołówce. Kto to ten Atlantyk?
      - Spływamy! Woda idzie!

      ***

      - Woda idzie! - powiedział Kwaśniewski do Millera. - Pogódźmy
      się, bo umoczymy. No, Leszek...
      - Sojusz?
      - Sojuz! Ale bez niedźwiedzia – wzdrygnął się Kwaśniewski. - Tak
      będzie dobrze.
      - Zróbmy kontrolowany przeciek do prasy – zaproponował Miller.

      Wybrali Gazetę. Przeciekło.
      Wyborcza nie zostawiła na nich suchej nitki: „Sojuz Lewicy
      Demokratycznej chce wypompować do Rosji wodę wodowodem”.
      Komentarz Michnika:
      „Liczą się suche fakty: bez wody popłyniemy”.
      Zalewał.

      Przeciek wypłynął publicznie i wszyscy zobaczyli, że Wyborcza
      dała się wpuścić w kanał. Tonęła. Akcje szły w dół.
      „Mogą odzyskać zaufanie czytelników. Jednak taki proces trwa, a
      tu konieczne są szybkie decyzje. Być może deską ratunku będą
      cięcia” – prognozowali analitycy parkietu.

      Któż nie boi się odstrzału? Żurnaliści wpadli w panikę.
      Wykonując w kanale nieskoordynowane ruchy, przypadkiem przetkali
      to i owo.
      Ocean spłynął.

      Gdy spłynął, gołym okiem było widać, kto trzymał kontrole nad
      przeciekiem. Tu i ówdzie walały się stare gumacze i kufajki spec
      służb. Materiał w sam raz na pierwszą stronę.

      Michnik, w komentarzu: że nie zapomnimy, ale przecież dalej
      tworzyć trzeba; że żaden człowiek nie jest samotną wyspą, czy
      jakoś tak, i że gruba kreska się sprawdza i ma swój
      sens.

      Sens grubej kreski wygląda tak:
      _________________________________________________________________


      Pamiętacie?

      ***

      Pamiętacie? Przychodził do klubu w czwartki. Więc gdy przyszedł
      czwartek, dziennikarze znowu spanikowali. Wyluzuj, codziennie
      panikują. Reporterzy wszystkich stacji otoczyli gejowską knajpę.
      Szczwane lisy, stoliki obstalowali mikrofonami.

      Atlantyk nie przybył, bo się spłukał. Ustalono, że czeka na
      przypływ gotówki.
      Liberalna prasa sugerowała pokojowe stosunki, rozpoczynając
      debatę nad legalizacją małżeństw homoseksualnych.
      Małżeństwa homoseksualne to małmeństwa i żonżeństwa.

      Przed Sejmem ustawiono kamery. Przed kamerami ustawiali się
      politycy.
      - Atlantyk nie powinien opuszczać swojego koryta! – perorował
      Lepper.
      - Panie pośle, to rzeka ma koryto! Ocean powinien trzymać się
      dna – próbował zmieścić się w kadrze marszałek Borowski.
      - Jak Lepper mówi, to się nie przerywa, koryta! Można to
      osiągnąć wprowadzając cła zaporowe na śledzie!

      - Męcząca pyskówka – mruknął do siebie telewidz, biorąc pilota.
      Po takim doświadczeniu wzrok pilota dostrzegł wypierany do tej
      pory homoseksualizm. Niebawem świadomy już lotnik („- Czyż nie
      jestem O.K.?”) będzie mógł wrócić do wojska. Strach minął.
      A Plotki? Oczywiście, mogą zaszkodzić. Ale chyba będzie dobrze
      (jeśli będziemy dyskretni, nikt nam nie da w pysk).




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka