Gość: Wit
IP: *.proxy.aol.com
03.10.02, 15:30
Kolega z Petersburga
Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział we wtorek, że nie jest Olkiem K.
z billboardu wyborczego Marka Balickiego, kandydata SLD i Unii Pracy na
prezydenta Warszawy. W ramach kampanii wyborczej w stolicy pojawiły się
plakaty z napisem: "Marek Balicki to dobry prezydent dla Warszawy. Olek K.".
I choć opinia prezydenta Kwaśniewskiego o Marku Balickim jest jak najbardziej
pozytywna, zaprzeczył on, jakoby firmował swoim nazwiskiem kampanię tego
właśnie kandydata. Wszędobylskim dziennikarzom udało się uzyskać informację,
że Olek K. to "kolega z Pragi" (kolega Marka Balickiego, oczywiście).
Osobiście jestem zdania, że zamiast Olka K. na billboardzie mogłoby się
równie dobrze pojawić nazwisko niejakiego Włodka L. I nie chodzi mi wcale o
Włodzimierza Lubańskiego, który - jak zapewne wszyscy wiedzą - był jednym z
najlepszych polskich piłkarzy. Włodek L., o którym mówię, grał w ataku
drużyny Aurora Petersburg i w październiku 1917 r. razem ze swymi kolegami z
drużyny strzelił swemu narodowi samobójczą bramkę, która do dziś odbija się
czkawką nie tylko w Rosji, ale również w kilku okolicznych krajach (niestety,
także w naszym). Ale obawiam się, że do "kolegi z Petersburga" Marek Balicki
nie przyzna się za Chiny. Nawet jeśli przestaną być one ludowe - tak jak w
swoim czasie uczynili to niektórzy z naszych polityków.