nurni
08.11.05, 20:06
Exposé pozarządowe
W ostatnim czasie dostałem od czytelników trochę poczty z zarzutami: że
zdradziłem Platformę i zmieniłem front; że podlizuję się nowej władzy.
Pytano, czy się ubiegam o jakieś stanowisko rządowe, suponując ministra
kultury. To już wymaga wyjaśnień. To nie ja zmieniłem front, to front się
zmienił. To nie ja zdradziłem Platformę, tylko ona swoich wyborców. Mnie,
jako jednostce, jest w ogóle wszystko jedno, kto rządzi, ponieważ w moim
życiu i prywatnym, i zawodowym nic od tego nie zależy. Przynajmniej dopóty,
dopóki jest demokracja. Karierę już zrobiłem na moją własną miarę i udało mi
się przy okazji osiągnąć najwyższy z możliwych szczebli luksusu. Mieć własne
zdanie o wszystkim.
O sprawach publicznych wypowiadam się, jak większość moich kolegów po piórze
(choć z bólem przyznaję, że nie wszyscy) nie jako chytry Rybiński myślący o
interesie własnym i rodziny, tylko jako obywatel tego kraju, zatroskany o
jego przyszłość. Nie piszę tego, żeby postawić się w charakterze wyjątku na
piedestał, bo tam jest mimo wszystko dość ciasno, tylko żeby po raz kolejny w
krótkim czasie wyrazić zdziwienie i niepokój stopniem etatyzacji
społeczeństwa i upartyjnienia myślenia o Polsce. Jeśli ludzie, sądząc po
stylu wyrażania myśli wykształceni i inteligentni, uważają za motor
działalności publicznej i kuźnię poglądów przemożną chęć zdobycia posady
rządowej, tuczenia się na koszt podatników i jeszcze zażywania władzy, to coś
jest z naszym myśleniem nie w porządku. Jeśli się uważa stanowisko w urzędzie
za najwspanialszy sukces życiowy i ukoronowanie kariery, jeśli takie opinie
wyrażają zadeklarowani zwolennicy PO, to jesteśmy skazani na biurokrację
zamiast administracji i urzędnicze intrygi zamiast polityki. Z liberalną
Polską możemy się pożegnać, bo ona ważniejsza jest w głowach obywateli niż w
partyjnych programach. A w głowach obywateli liberalizm jest wtedy, kiedy
nasi nam rozdają posady. Kiedy tamci rozdają posady im, to jest dyktatura.
Nie myślcie do cholery o sobie. Nie myślcie o posadach. Nie myślcie, że
wszyscy inni myślą tak jak wy, a przede wszystkim nie myślcie, że tak jak wy
powinni myśleć, bo godne to i sprawiedliwe. Nie doszukujcie się w ludziach
tego, co wieczorem, przed zaśnięciem odkrywacie w sobie, a do czego
wstydzicie się przyznać. Myślcie o Polsce, która jest wspólna i bezpartyjna
Maciej Rybiński