Gość: Jaker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.02, 13:07 Archeologiczne odkrycie nie jest żadnym dowodem na istnienie biblijnego Jezusa, tak i całun, który został stworzony w okresie masowej produkcji różnych rzekomych relikwi, czyli w średniowieczu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: czyzunia Re: W tym czasie żyło Tysiące ludzi o imieniu Jez IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.10.02, 13:43 malo tego. ameryka lacinska i dzis niemowleta dostają na cghrzcie imie jezus. zreszta cz fakt ze zyl dowodzi jego boskosci.pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: W tym czasie żyło Tysiące ludzi o imieniu Jez IP: *.ces.clemson.edu 24.10.02, 17:48 Gość portalu: czyzunia napisał(a): > malo tego. ameryka lacinska i dzis niemowleta dostają na cghrzcie imie jezus. > zreszta cz fakt ze zyl dowodzi jego boskosci.pa Tego chyba nikt nie chce dowodzić. Co ma współczesna Ameryka Łacińska do Palestyny na początku pierwszego tysiąclecia ne, nie bardzo rozumiem twój argument. To że imiona zapisane na tym ossarium były wówczas popularne nikt nie ma wątpliwości. Dziwne, czy niecodzienne jest natomiast umieszczenie imienia brata. Z tego powodu naukowcy przypuszczają, że ta osoba musiałabyć kimś szeroko znanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: W tym czasie żyło Tysiące ludzi o imieniu Jez IP: *.vic.bigpond.net.au 24.10.02, 14:20 Gość portalu: Jaker napisał(a): Archeologiczne odkrycie nie jest żadnym dowodem na istnienie biblijnego Jezusa, tak i całun, który został stworzony w okresie masowej produkcji różnych rzekomych relikwi, czyli w średniowieczu. K: Calun przedstawia Wielkiego Mistrza Templariuszy zamordowanego przez Sw. Inkwizycje. A w czasach opisanych w NT imiona Jeszu (Jezus), Jakub czy Jozef nalezaly do najpopularniejszych w Palestynie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Pantera - tatusiek Jezusa: DO JERZYKA! IP: *.vic.bigpond.net.au 24.10.02, 14:25 Pantera - tatusiek Jezusa: DO JERZYKA! Kraken: Nie chce mi sie wierzyc Kaganie, ze nie znasz PRAWDZIWEGO ojca niejakiego Jeszu-byl nim rzymski legionista Tyberiusz Juliusz Abdes Panther- pisze juz o tym Orygenes w swym dziele "Contra Celsum"-cyt: "Maria zostala odrzucona przez jej meza,z zawodu ciesle,po tym jak zostala skazana(uznana winna) za niewiernosc.Wyrzucona przez meza,i tulajaca sie na pustkowiu w nieslawie,wtedy w opuszczeniu urodzila Jezusa z pewnego zolnierza Panthery"-dla tego tez wsrod wspolczesnych sobie Zydow Jeszu nazywany byl czesto "ben Miriam"(syn Marii),choc mial prawo do uzywania imienia swego ojczyma (Jozefa),gdyz ten go w koncu uznal(porzadny musial byc chlop z tego Jozka),lecz Zydzi wytykali mu nie tyle "bekarctwo",co nie zgadzali sie w ten sposob na wywodzenie swego pochodzenia od rodu krola Dawida,a byl to jak wiemy warunek do tytulu Mesjasza.Informacje te moznaby traktowac jako plotke zawistnych wspolmieszkancow,gdyby nie FAKT,ze odkryto w Nadrenii w Bigensbruck kolo Bingen (w dawnym rzymskim forcie Bingium) GROB rzymskiego legionisty Tyberiusza Juliusza Abdes-Panthery,pochodzacego z Sydonu w poludniowym Libanie,ktory to zacny wojak zostal przeniesiony wraz ze swa 1-sza kohorta lucznikow w tamten rejon gdzies okolo 9 r.n.e.,zapewne w celu wzmocnienia rzymskich garnizonow po klesce Warrusa w Teutoburskim Lesie,gdzie Germanie wycieli niemal w pien 3 rzymskie legiony-17,18,19,zdobywajac godla tych legionow,co bylo jednym z owych slynnych "utrapien" Oktawiana Augusta(pulki o tej numeracji NIGDY juz nie zostaly sformowane,choc Rzymianie odzyskali swe legionowe orly)W tejze Nadrenii poczciwy ten zolnierz zmarl w wieku lat 62 po 40 latach sluzby w legionach Imperium. Na uwage zasluguje tu fakt posluzenia sie przydomkiem Panther,ktory w tamtych czasach byl niezmiernie rzadki. Kagan: Pisalem (po prof. J. Kellerze), ze ojciec Jeszu zwal sie Pantera badz Pantara! Ale faktycznie zapomnialem o tym jego grobie! Teraz mi sie wszystko dzieki tobie przypomialo! Dzieki! Ciekawe, co powie nam NA TO Jerzyk? Tym razem odrzuci archeologie, bo mu niewygodna? Kraken: Reasumujac-ISTNIEJACE zrodla wyraznie przemawiaja za tym,ze Maria zareczona z Jozefem(zapewne juz od niemowlectawa,bo takie wowczas panowaly obyczaje wsrod Izraelitow),puscila sie z rzymskim legionista z Sydonu Abdes- Pntherem,za co grozilo jej wedle obyczajow Zydowskich ukamienowanie(sprawcy tego "owoca" NIC nie mogly Zydki zrobic,gdyz jako zolnierz i obywatel rzymski znajdowal sie poza ich jurysdykcja)-w tej sytuacji "do akcji" wkroczyl Jozek,ktory pomimo hanby ozenil sie z Miriam i usynowil tego "owoca"-ukrecilo to "leb" calej sprawie, ale nie zamknelo pyskow ludziom,ktorzy nazywajac jeszu- ben Miriam,wytykali mu w ten sposob NIEPRAWE pochodzenie......To byloby na tyle o "tatku" Jeszu-co do owego "nowego dowoda" w postaci urny Jakuba,figlarni dziennikarze "zapomnieli dopisac,szczegol,ktory podajeLemair,mianowicie,ze nie moze to byc ZADNYM NIEZBITYM dowodem,jako ze w owym czasie w tamtym rejonie zylo CO NAJMNIEJ 20 Jakubow (Yakov) ,ktorzy mieli ojca Jozefa (Yosif)oraz brata Jezusa (Yeschu) ,ktore to imie jak widac bylo dosc popularne w tamtych czasach (a wsrod Portorykow jest popularne do dzis). PULS: Jak najbardziej sie zgadzam z Krakenem.Trzeba jeszcze pamietac ze w czasach okupacji przez Cesarstwo Rzymske Judei i Samarii takich Jeszu- rewolucjonistow sialo sie jak grzybkow po deszczu ktorzy co rusz to pretendowali do tronu mesjanistycznego,aby pozniej zawisnac na krzyzu. Sanhedryn zas tych rewolusjonistow niszczyl bedac w pozycji wladcy udzielnego (rzadu marionetkowego)Cesarstwa i na rozkaz Cesarza wszystkie bunty antyokupacyjne zwalczal dajac cynk Cesarzowi ktory wysylal polki i tlumil te rozroby mesjanistyczno-wyzwolencze. K: Wspolpracowali jak Judenrat z Gestapo! Przeslijcie informacje o Panterze i jego grobie do Jerzyka! Pozdr. dla Krakena i PULSA! D: Pomijając nędzę propagandysyczną twojego wywodu , są w nim bardzo istotne wątki zwiększające prawdopodobieństwo historyczności postaci Jezusa. Nawet uczeni muzułmańscy w swoich przypisach do Koranu wspominają o działalności Jezusa po zmartwychwstaniu w Kaszmirze i jego grobie gzieś tam ( oczywiście zmartwychwstanie tłumaczą inaczej ) . K: Jeszu ben Miriam to podrzedny prorok Muzulmanow, ale do Mohameta nawet sie nie daje porownac. Na 100% NIE jest on Bogiem, bo tylko Allach jest Bogiem Islamistow! D: Czy znasz więcej tekstów , np. z Talmudu , apokryfów czy innych starych relacji dotyczących faktów z życia Pana Jezusa ? Czy znasz również jakieś opisy celowego zacierania takich tekstów? K: A to czemu? Odroznij Jeszu-podrzednego proroka i jednego z licznych wowczas "mesjaszy" od Jezusa-Boga! Pierwszy moze i istnial, drugi to 100% fikcja i bluznierstwo. Wyjscia 20:3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! (Jehowa do Mojzesza). D: Czy Żydzi również zdają sobie sprawę z podobnych pytań dotyczących postaci Mojżesza , a nawet z zagadkowości liczby mnogiej słowa elohim? K: Proste: Jehowa byl jednym z licznych wowczas Bogow, bo byly to czasy politeizmu. Zauwaz, ze Bog chrzescijan jest "w trojcy jedyny", stad nie ma do niego zastosowania wyraz elohim (Bog ALBO Bogowie)... D: Czy możliwe jest złagodzenie "tonu" twoich wypowiedzi w celu ograniczenia ewentualnego zgorszenia ? Zakładam , że powodem twojej działalności jest jakaś chęć niszczenia czyichś przekonań i nie obchodzi mnie po co to robisz i za czyje pieniądze, jednak myślę , że nawet od nieprzyjaciela można się czegoś nauczyć. K: Zapytaj sie lepiej o zrodla finasow Jerzyka. On np. jezdzi nawracac cyganow na Ukraine! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UP! :) Re: Pantera - tatusiek Jezusa: DO JERZYKA! IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 25.10.02, 07:39 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delta Od Pantery do Światków Jehowy IP: *.kapsch.com.pl 25.10.02, 10:02 Pantera - tatusiek Jezusa: DO JERZYKA! Kraken: Nie chce mi sie wierzyc Kaganie, ze nie znasz PRAWDZIWEGO ojca niejakiego Jeszu-byl nim rzymski legionista Tyberiusz Juliusz Abdes Panther- pisze juz o tym Orygenes w swym dziele "Contra Celsum"-cyt: "Maria zostala odrzucona przez jej meza,z zawodu ciesle,po tym jak zostala skazana(uznana winna) za niewiernosc.Wyrzucona przez meza,i tulajaca sie na pustkowiu w nieslawie,wtedy w opuszczeniu urodzila Jezusa z pewnego zolnierza Panthery"-dla tego tez wsrod wspolczesnych sobie Zydow Jeszu nazywany byl czesto "ben Miriam"(syn Marii),choc mial prawo do uzywania imienia swego ojczyma (Jozefa),gdyz ten go w koncu uznal(porzadny musial byc chlop z tego Jozka),lecz Zydzi wytykali mu nie tyle "bekarctwo",co nie zgadzali sie w ten sposob na wywodzenie swego pochodzenia od rodu krola Dawida,a byl to jak wiemy warunek do tytulu Mesjasza.Informacje te moznaby traktowac jako plotke zawistnych wspolmieszkancow,gdyby nie FAKT,ze odkryto w Nadrenii w Bigensbruck kolo Bingen (w dawnym rzymskim forcie Bingium) GROB rzymskiego legionisty Tyberiusza Juliusza Abdes-Panthery,pochodzacego z Sydonu w poludniowym Libanie,ktory to zacny wojak zostal przeniesiony wraz ze swa 1-sza kohorta lucznikow w tamten rejon gdzies okolo 9 r.n.e.,zapewne w celu wzmocnienia rzymskich garnizonow po klesce Warrusa w Teutoburskim Lesie,gdzie Germanie wycieli niemal w pien 3 rzymskie legiony-17,18,19,zdobywajac godla tych legionow,co bylo jednym z owych slynnych "utrapien" Oktawiana Augusta(pulki o tej numeracji NIGDY juz nie zostaly sformowane,choc Rzymianie odzyskali swe legionowe orly)W tejze Nadrenii poczciwy ten zolnierz zmarl w wieku lat 62 po 40 latach sluzby w legionach Imperium. Na uwage zasluguje tu fakt posluzenia sie przydomkiem Panther,ktory w tamtych czasach byl niezmiernie rzadki. Kagan: Pisalem (po prof. J. Kellerze), ze ojciec Jeszu zwal sie Pantera badz Pantara! Ale faktycznie zapomnialem o tym jego grobie! Teraz mi sie wszystko dzieki tobie przypomialo! Dzieki! Ciekawe, co powie nam NA TO Jerzyk? Tym razem odrzuci archeologie, bo mu niewygodna? Kraken: Reasumujac-ISTNIEJACE zrodla wyraznie przemawiaja za tym,ze Maria zareczona z Jozefem(zapewne juz od niemowlectawa,bo takie wowczas panowaly obyczaje wsrod Izraelitow),puscila sie z rzymskim legionista z Sydonu Abdes- Pntherem,za co grozilo jej wedle obyczajow Zydowskich ukamienowanie(sprawcy tego "owoca" NIC nie mogly Zydki zrobic,gdyz jako zolnierz i obywatel rzymski znajdowal sie poza ich jurysdykcja)-w tej sytuacji "do akcji" wkroczyl Jozek,ktory pomimo hanby ozenil sie z Miriam i usynowil tego "owoca"-ukrecilo to "leb" calej sprawie, ale nie zamknelo pyskow ludziom,ktorzy nazywajac jeszu- ben Miriam,wytykali mu w ten sposob NIEPRAWE pochodzenie......To byloby na tyle o "tatku" Jeszu-co do owego "nowego dowoda" w postaci urny Jakuba,figlarni dziennikarze "zapomnieli dopisac,szczegol,ktory podajeLemair,mianowicie,ze nie moze to byc ZADNYM NIEZBITYM dowodem,jako ze w owym czasie w tamtym rejonie zylo CO NAJMNIEJ 20 Jakubow (Yakov) ,ktorzy mieli ojca Jozefa (Yosif)oraz brata Jezusa (Yeschu) ,ktore to imie jak widac bylo dosc popularne w tamtych czasach (a wsrod Portorykow jest popularne do dzis). PULS: Jak najbardziej sie zgadzam z Krakenem.Trzeba jeszcze pamietac ze w czasach okupacji przez Cesarstwo Rzymske Judei i Samarii takich Jeszu- rewolucjonistow sialo sie jak grzybkow po deszczu ktorzy co rusz to pretendowali do tronu mesjanistycznego,aby pozniej zawisnac na krzyzu. Sanhedryn zas tych rewolusjonistow niszczyl bedac w pozycji wladcy udzielnego (rzadu marionetkowego)Cesarstwa i na rozkaz Cesarza wszystkie bunty antyokupacyjne zwalczal dajac cynk Cesarzowi ktory wysylal polki i tlumil te rozroby mesjanistyczno-wyzwolencze. K: Wspolpracowali jak Judenrat z Gestapo! Przeslijcie informacje o Panterze i jego grobie do Jerzyka! Pozdr. dla Krakena i PULSA! D: Pomijając nędzę propagandysyczną twojego wywodu , są w nim bardzo istotne wątki zwiększające prawdopodobieństwo historyczności postaci Jezusa. Nawet uczeni muzułmańscy w swoich przypisach do Koranu wspominają o działalności Jezusa po zmartwychwstaniu w Kaszmirze i jego grobie gzieś tam ( oczywiście zmartwychwstanie tłumaczą inaczej ) . K: Jeszu ben Miriam to podrzedny prorok Muzulmanow, ale do Mohameta nawet sie nie daje porownac. Na 100% NIE jest on Bogiem, bo tylko Allach jest Bogiem Islamistow! D: Czy znasz więcej tekstów , np. z Talmudu , apokryfów czy innych starych relacji dotyczących faktów z życia Pana Jezusa ? Czy znasz również jakieś opisy celowego zacierania takich tekstów? K: A to czemu? Odroznij Jeszu-podrzednego proroka i jednego z licznych wowczas "mesjaszy" od Jezusa-Boga! Pierwszy moze i istnial, drugi to 100% fikcja i bluznierstwo. Wyjscia 20:3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! (Jehowa do Mojzesza). D: Czy Żydzi również zdają sobie sprawę z podobnych pytań dotyczących postaci Mojżesza , a nawet z zagadkowości liczby mnogiej słowa elohim? K: Proste: Jehowa byl jednym z licznych wowczas Bogow, bo byly to czasy politeizmu. Zauwaz, ze Bog chrzescijan jest "w trojcy jedyny", stad nie ma do niego zastosowania wyraz elohim (Bog ALBO Bogowie)... D: Czy możliwe jest złagodzenie "tonu" twoich wypowiedzi w celu ograniczenia ewentualnego zgorszenia ? Zakładam , że powodem twojej działalności jest jakaś chęć niszczenia czyichś przekonań i nie obchodzi mnie po co to robisz i za czyje pieniądze, jednak myślę , że nawet od nieprzyjaciela można się czegoś nauczyć. K: Zapytaj sie lepiej o zrodla finasow Jerzyka. On np. jezdzi nawracac cyganow na Ukraine! Delta : niestety , nie mam wyrobionego zdania odnośnie Świadkow Jehowy , /chociaż z daleka widać o co im chodzi i jakimi metodami się posługują / jednak zdaję sobie sprawę z " zagrożeń sekciarskich " i dlatego przypadkowo stajesz się obrońcą Katolicyzmu , którego po prostu nie czujesz (bo wydaje Ci się , że można go zrozumieć) . Chociaż , może się mylę , przecież tak mało wiem ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Od Pantery do Światków Jehowy IP: *.vic.bigpond.net.au 25.10.02, 14:28 Wedlug zydowskiej tradycji prawdziwe nazwisko Jezusa zwanego przez chrzescijan Chrystusem (Mesjaszem) jest Jeszua Ha-Nocri (Jeszu z Nazaretu). Traktat Sanhedrin 67a wyraznie wspomina, ze syn Miriam byl synem Pandiry (ben Pandira). Jeszu zwany jest tez w Talmudzie "ben Stada" (synem Stady, czyli nierzadnicy) bowiem Miriam przezwana zostala przez zydow Stada, t.j. nierzadnica, gdyz oddalila sie od swego meza do cudzolostwa. Te stwierdzenia zawiera tez Talmud Jerozolimski i traktat Majmonidesa (rozprawa Hilchot Akum, rodz. V paragrafy 3, 4 i 5). Tak wiec Jeszu ben Miriam to inaczej syn Stady (nierzadnicy) i rzymskiego zolnierza Pandiry (Sanhedrin 67a) czyli tez ben Pandira (syn Pandiry). Sw. Jan Damascenski (ksiega 4) w genealogii Jeszu wspomina Panthere (Pantere) i samego Jeszu jako syna owego Panthery. Pisze on iz owa Stada (nierzadnica) byla Miriam (Maria), a ta Miriam matka "Peloni" czyli NN (Jezusa Nazarenskiego, jako iz zydzi czesto pomijaja jego imie). Wedlug Toledot Jeszu Pantera (Panthera, Pandira, Pantara) mial tez na imie Jozef. Jest on znany wsrod zydow jako "Jossef Pondry" i jest synonimem bezboznego, wyuzdanego rozpustnika... W "Toledot Jeszu" syn Miriam i Pantary wystepuje tez jako kuglarz i czarnoksieznik, ktory z Judaszem pokazywali gawiedzi rozne sztuczki (np. unoszenie sie w powietrzu). Ksiega "Zohar" czesc III 282a uczy, ze Jeszu ben Miriam zdechl jak zwierze (mial, jak kazdy z nas 98% genow szympansa) i zostal pogrzebany w kupie nieczystosci, wsrod zdechlych psow i oslow. Tyle zydzi o swym rodaku... Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Źródła / Mickiewicz IP: *.hispeed.ch 25.10.02, 20:59 Dlaczego cytujesz wszystkie pogłoski, jako prawdziwe źródła, a Nowy Testament odrzucasz w całości? A Mickiewicz istniał? Dla Polaków był Mickiewicz i w tle jakiś Nowosilcow. W dokumentach z epoki raczej było odwrotnie, tyle że znaczenie Mickiewicza w międzyczasie wzrosło. Oczywiście trzeba by było odrzucić wszystkie świadectwa znajomych Mickiewicza, jako że byli nim (na ogół) zafascynowani. Oczywiście są też formalne dokumenty (metryka, itp.), ale to tylko 200 lat temu, więc statystycznie jest więcej. Ten problem jest faktycznie z Jezusem - ci, co go poznali, padli z wrażenia, więc (dla ciebie) przestali być świadkami. Poza tym domagałeś się jakiejś skorupy i los skorupę zesłał, więc piszesz, że to tylko skorupa. Na marginesie - wszystkie 3 imione były popularne, ale zestaw (szacuje się) mógł wystąpić ok. 20 razy - tylko? aż? Wymienienie imienia brata jest nietypowe. Oczywiście to nie ostateczny dowód, ale taka jest archeologia. Również dotyczy to tylko historyczności Jezusa, a nie jego boskości. Oops! Piszesz, że Jezusa nie było, ale ojcem jego był Pantera ;-) Jak pisują inni: Boga nie ma i jest winny całego zła... A uznajesz Swetoniusza? Tacyta? Też mieli swoje sympatie/antypatie z cesarstwem, więc na pewno nie są 100% obiektywne, ale przecież nie do wyrzucenia en bloc. Za 1000 lat twój następca uzna pewnie twoje posty jako wiarygodne źródło - jak mu to będzie pasować do obrazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Źródła / Mickiewicz IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:36 Gość portalu: Jan napisał(a): Dlaczego cytujesz wszystkie pogłoski, jako prawdziwe źródła, a Nowy Testament odrzucasz w całości? K: NIE! Traktuje go podobnie jak Talmud czy Zohar albo Toledot Jeszu! J: A Mickiewicz istniał? Dla Polaków był Mickiewicz i w tle jakiś Nowosilcow. W dokumentach z epoki raczej było odwrotnie, tyle że znaczenie Mickiewicza w międzyczasie wzrosło. Oczywiście trzeba by było odrzucić wszystkie świadectwa znajomych Mickiewicza, jako że byli nim (na ogół) zafascynowani. K: BZDURA! Mickiewicz byl tez np. profesorem w Paryzu, bylo wiec o nim sporo w dokumentach. Juz za zycia Miciewicz byl przez wszystkich Polakow (poza skrajnymi analfabetami po wsiach zabitych deskami) unany z WIESZCZA, a Jeszu tylko przez garstke odszczepiencow... J: Oczywiście są też formalne dokumenty (metryka, itp.), ale to tylko 200 lat temu, więc statystycznie jest więcej. K: Po Jeszu NIC nie zostalo poza watpliwej wartosci Ewangeliami i tym podobnym zrodlom. J: Ten problem jest faktycznie z Jezusem - ci, co go poznali, padli z wrażenia, więc (dla ciebie) przestali być świadkami. K: ??? Oni go sobie WYMYSLILI! Zreszta reklamowa literatura danej sekty NIE moze uchodzic za dowod historyczny! J: Poza tym domagałeś się jakiejś skorupy i los skorupę zesłał, więc piszesz, że to tylko skorupa. K: Ta skorupa to zaden dowod, bo nie zawiera ani DNA, ani jakis rozpoznawalnych szczatkow, jak np. po diznozaurach. A pisali ci juz, ze owe imiona byly wowczas b. popularne. Wiec to ZADEN dowod! J: Na marginesie - wszystkie 3 imione były popularne, ale zestaw (szacuje się) mógł wystąpić ok. 20 razy - tylko? aż? Wymienienie imienia brata jest nietypowe. Oczywiście to nie ostateczny dowód, ale taka jest archeologia. Również dotyczy to tylko historyczności Jezusa, a nie jego boskości. K: Wiec o co ten caly halas? J: Oops! Piszesz, że Jezusa nie było, ale ojcem jego był Pantera ;-) Jak pisują inni: Boga nie ma i jest winny całego zła... K: Nie bylo Jezusa-Boga. Byl Jezus syn Pantery i nierzadnicy... :( Dokladniej: bylo wielu takich Jezusow, tyle ze nie kazdy mial czelnosc nazwac sie Bogiem! J: A uznajesz Swetoniusza? Tacyta? Też mieli swoje sympatie/antypatie z cesarstwem, więc na pewno nie są 100% obiektywne, ale przecież nie do wyrzucenia en bloc. Za 1000 lat twój następca uzna pewnie twoje posty jako wiarygodne źródło - jak mu to będzie pasować do obrazu. K: P. C.D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Źródła / Mickiewicz (II) IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:37 Co naprawdę wiemy o Jezusie? Józef Keller w “Od Mojżesza do Mahometa” (Warszawa:Iskry, 1970) pisze wyraźnie, że (str. 160): “Wprawdzie sposób pisania historii w starożytności nie był podobny do współczesnego, gdyż nie zwracano wówczas tak wielkiej uwagi na gromadzenie ścisłych danych i ustalanie faktów, ale nawet w tym świetle dokumenty prezentujące życie Jezusa są jednymi z najbardziej spornych pod względem swej wartości historycznej”. I tak (str. 160-165): 1. JÓZEF FLAWIUSZ Najobszerniejsza relacja o Jezusie znajduje się w dziele “Starożytności" (Antiquitates) historyka żydowskiego Józefa Flawiusza (ur. 37 r. n.e.), który pochodził z rodu kapłańskiego, był zaufanym Sanhedrynu i jednym z przywódców powstania przeciwko Rzymiianom, w 66 roku. Uwolniony przez Wespazjana, w 69 roku, zmienił swoją postawę wobec Rzymii i z rewolucionisty stal się wiernym poddanym, przybrał przydomek Flawiusza i zajął się pisaniem historii swego narodu. Jego najważniejsze pisrna to “Starożytności" (Antiąuitates Judaicae) zakończone około 94 roku i “0 wojnie żydowskiej" (De bello Judaico) napisane przed 79 rokiem. Pisma te są najpoważniejszym źródłem wiadomości o historll narodu żydowskiego z okresu powstawania chrześcijaństwa, dlatego wypowiedzi Józefa o Jezusie i chrześcijanach posiadają dla nas pierwszorzędne znaczenie. Interesują nas trzy fragmenty z jego pisma ,,Starotytności" (w innych jego pismach nic nie ma na ten temat). W księdze XVIII, 3,3 znajduje się wzmianka o Jezusie znana pod nazwą ”testimonium Flavianum". W tej samej księdze XVIII, 5,2 jest mowa o Janie Chrzcicielu, a w księdze XX, 9,1 o śmierci brata Jezusa, Jakuba. Dwie ostatnie wzmianki, to jest o Janie Chrzcicielu i Jakubienie budzą szczegóInej wątpliwości, natomlast fragment dotyczący Jezusa jest od dawna kwestionowany. W jaki bowiem sposób prawowierny żyd, jakim był Józef, móglby napisać o Jezusie: “W owym czasie pojawił się Jezus, człowiek wielkiej mądrości, jeśli go w ogóle można nazywać człowiekiem. Czynił cuda i nauczał ludzI, którzy chętnie przyjmowali prawdę. Ten pozyskał dla sieble wielu żydów i Greków. Byl on Chrystusem. Gdy najprzedniejsi w państwie wydali Jezusa, a Piłat ukrzyżował, ci, którzy go pierwsi umiłowali, nie wyrzekli się go. Na trzeci dzień ukazał im się znowu żywy, o czym podobnie jak i o tysiącu innych cudów, świadczą jego wyznawcy-chrześcijanie, od niego wywodzący swą nazwę'”. Treść tego fragmentu wskazuje, że nie mógl on wyjść spod pióra Józeta Flawiusza. Za takim wnioskiem przemawia szereg bardzo poważnych argumentów: a) Józef nie mógł mówić o Jezusie jako Mesjaszu (czyli Chrystusie – LK) “jeśli go w ogóle można nazywać człowiekiem”; b) Fragment ten przerywa wątek opowiadania i rozrywa jedność jego kompozycji; c) Stanowi wtręt bardzo niezręczny, dokonany w nieodpowiednim miejscu, gdyż wiersze poprzedzające dotyczą opisu zamieszek i nie wiążą się z Jezusem, a wiersze następne opisują nadużycia kapłanów bogini Izydy w stosunku do rzymianki Pauliny; d) Druga część omawianego fragmentu jest wzięta dosłownie z chrześcijańskiego wyznania wlary, a więc jest całkiem obca przekonaniom Józefa (“na trzeci dzień ukazał im się znowu żywy.."); e) Fragment ten nie był znany starszym pisarzom kościelnym: Teofilowl Antiocheńskiemu (zm. około 180 roku), Justynowl (zm. około 165 roku), Mincjuszowl Feliksowi (zm. około 200 roku), Klemensowl Aleksandryjskiemu (zm. w 215 roku), Tertulianowi (zm. w 220 roku), którzy posługują się omawianym dziełem Józefa i z pewnością odwolaliby się do jego świadectwa o Jezusie, gdyby takie w nim istniało. Najważniejsze zaś jest to, ie tego fragmentu nie zna również Orygenes (zm. w 254 roku), który odwołuje się do wzmianki Józefa o Janie Chrzcicielu i Jakubie oraz czyni wyrzut Józefowl, że nie uznaje mesjańskiego charakteru Jezusa. Najstarszym pisarzem kościelnym, który cytuje ów fragment o Jezusie, jest historyk Euzebiusz (zm. w 339 roku). Nie ulega przeto wątpliwości, co przyznają nawet badacze katoliccy, że “testimonium Flavianum" zostało dodane do tekstu Józefa Flawiusza pod koniec III wieku. Charakterystyczną jest rzeczą, że nie znajdujemy wzmianki o Jezusie u innych pisarzy żydowskich tego okresu, zwłaszcza u Filona z Aleksandrii (zm. w 50 roku n.e.) i Justusa z Tyberiady (zm. w 101 roku n.e.), autora “Historii wojny żydowskiej" oraz “Kroniki królów żydowskich". 2. TACYT Jeden z najglośniejszych historyków rzymskich w początkach II wieku n.e., Tacyt, jest autorem ważnego źródla wiadomości o Jezusie. W swych “Rocznikach" (Annales) napisanych okolo 116 roku (księga XV, rozdz. 44) podał nastąpującą relację przy okazji opisu pożaru Rzymu za Nerona w 64 roku: ,,Neron podstawił winowajców i dotknąI najbardziej wyszukanymi każniami tych, których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywal. Poczatek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata, a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wbuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy, dokąd wszystko co potworne albo sromotne zewsząd napływa i licznych znajduje zwolenników. Schwytano więc naprzód tych, którzy tę wiarę publicznie wyznawali, potem na podstawie ich zeznań ogromne mnóstwo innych i udowodniono im nie tyle zbrodnię podpalenia, lle nienawiść ku rodzajowi ludzkiemu". Fragment ten jedni odrzucają w całości jako późniejszą wstawkę, inni uznają częściową interpolację, a jeszcze inni widzą w nim tekst calkowicie autentyczny. Podstawowym zarzutem kierowanym przeciwko autentyczności jest fakt, że Tacyt piszący za czasów Trajana nie wspomina o chrześcijanach z tego okresu, mimo że te czasy reIacjonuje bardzo szczegółowo, a podaje wiadomości sprzed 50 lat. Wiadomo zaś, że za czasów Nerona nie mogło jeszcze być w Rzymie tak wielkiej ilości chrześcijan, jak to wynika z tego fragmentu, tym bardziej że sama nazwa “chrześcijanie" w owym czasie jeszcze nie istniała (Dz. Ap. 11,22). Fragment Tacyta jednak ma inną wartość dla historyka niż fragment Józefa Flawlusza. U Tacyta nie ma takich sprzeczności jak u Józefa. Tacyt mówi bowiem o chrześcijanach z pogardą, uważa ich za wrogów państwa, za grupę zabobonną i szkodliwą. Takiej oceny nie mógi dodać do tekstu żaden chrześcijańlski kopista. Negatywny, wrogi i pogardliwy stosunek Tacyta do chrześcijaństwa przemawia za autentycznością tego fragmentu, co jednak nie wyklucza uzupełnienia go wzmianką o wielkiej ilości chrześcijan w Rzymie za panowania Nerona. Jeśli się przyjmie, że fragment Tacyta jest autentyczny, to świadectwo to trzeba uznać za poważny argument na rzecz tezy o historycznym istnieniu Jezusa. Komentarz: Prof. Jozef Keller wyraźnie zaznacza, że fragment Tacyta może być autentyczny, ale nie musi. Zastanawiać też musi fakt, że o tak ważnym ruchu i tak ważnej osobie, Tacyt napisał tak niewiele… 3. PLINIUSZ MŁODSZY Obok Tacyta zwykło się wymieniać świadectwo Pliniusza Młodszego (żyl w latach 62-114 n.e), który pełnił obowiązki pretora Bitynii za Trajana.w latach 111- 113. W jego liście do cesarza (prawdopodobnie z 112 roku) nie ma jednak mowy o Jezusie, lecz o chrześcijanach. W obszernych relacjach Pliniusz donosi cesarzowi o swych wątpliwościach, jak postępować z chrześcijanami: “Dla mnie było zupełnie jasne - pisał – że do czegokolwiek by się przyznali, karać ich należalo za upór i zaciętość. Pewnych spośród tych, którzy ulegli temu szaleństwu, jako obywateli rzymskich, wysłałem do stolicy. Wkrótce, w toku samej rozprawy, jak to zwykle bywa, lista przestępców zaczęla się, coraz bardziej powiększać. ( ... ) Twierdzili, że ich wina,lub blędy polegają tylko na tym, że w ustalone dni zbierali się razem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Źródła / Mickiewicz (III) IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 02:38 3. PLINIUSZ MŁODSZY Obok Tacyta zwykło się wymieniać świadectwo Pliniusza Młodszego (żyl w latach 62-114 n.e), który pełnił obowiązki pretora Bitynii za Trajana.w latach 111- 113. W jego liście do cesarza (prawdopodobnie z 112 roku) nie ma jednak mowy o Jezusie, lecz o chrześcijanach. W obszernych relacjach Pliniusz donosi cesarzowi o swych wątpliwościach, jak postępować z chrześcijanami: “Dla mnie było zupełnie jasne - pisał – że do czegokolwiek by się przyznali, karać ich należalo za upór i zaciętość. Pewnych spośród tych, którzy ulegli temu szaleństwu, jako obywateli rzymskich, wysłałem do stolicy. Wkrótce, w toku samej rozprawy, jak to zwykle bywa, lista przestępców zaczęla się, coraz bardziej powiększać. ( ... ) Twierdzili, że ich wina,lub blędy polegają tylko na tym, że w ustalone dni zbierali się razem przed wschodem slońica, śpiewall kolejno hymny pochwalne na cześć Chrystusa. ( ... ) W związku z tym wszystkim uznałem za jeszcze bardziej konieczne przesluchać z zastosowanlem tortur tych, którzy byli ich kapłanami. Nie dowiedziałem się jednak niczego nowego prócz tego, że jest to jakiś dziwny i doprowadzony do krańcowości zabobon..." Fragment ten, jeśli nawet uznać, że jest autentyczny, nie jest świadectwem o Jezusie,Iecz o chrześcijanach, stąd dla naszego tematu posiada wartość uboczną i drugorzędną. 4. SWETONIUSZ Podobne znaczenie posiada świadectwo historyka rzymskiego Swetoniusza (Vita Claudii 25, Vita Neronis 16, pisane około 120 roku n.e.). W pierwszym z wymienionych dzieł podaje, że za panowania Klaudiusza zostali wypędzeni z Rzymu żydzi, “którzy podburzani przez Chrystusa powodowali częste zamieszki”, a w drugim umieszcza zaczerpniętą dosłownie od Tacyta wiadomość, że “za Nerona zostali poddani torturom chrześcijanie, ludzie wyznający nową i zbrodniczą wiare,". Swetoniusz nie wspomina o Jezusie ani o chrześcijanach, lecz o żydach, zakładając, że ów Chrystus mieszkał w Rzymie i osobiście podburzał do buntu. Nie wiadomo przeto, o jakim Chrystusie on mówi. Jest nieprawdopodobne, by mówil o Jezusie, który przecież nie mógł być w Rzymie i podburzać do zamieszek. Wątpliwe też jest, czy w tym tekście chodzi o chrześcijan. Pisarze rzymscy nie używają słowa Jezus, lecz wylącznie Chrystus (Chrestos). Fakt ten osłabia znaczenie ich relacji z tego względu, że w tym czasie pojawiali się wśród żydów liczni prorocy i chrystusi (mesjasze – LK) występujący w roli przywódców ludowych i politycznych. 5. LUKIAN I CELSUS W pismach autorów rzymskich późniejszego okresu spotykamy obszerniejsze relacje o Jezusie i chrześcijanach. Na uwagę zasluguje pod tym względem dzlełko Lukiana “O śmierci Peregrynusa” (napisane około 170 roku) i dzieło CeIsusa ,,Slowo prawdziwe". Pisma te jednak, jako pochodzące z drugiej połowy II wieku, są bardzo odległe od opisywanych faktów i znać na nich wpływ literatury chrześcijańskiej. Dzieło CeIsusa zaginęło, ale jest nam znane dzięki obszernym cytatom w piśmie Orygenesa “Przeciwko CeIsusowi”. CeIsus okolo 178 roku, za panowania Marka Aureliusza, stwierdza, że “pojawił się nowy typ ludzi jednoczących się przeciwko wszystkim obowiązującym przepisom religijnym i obywatelskim. ( ... ) Ostatnio chrześcijanie znaleźli sobie wśród żydów nowego Mojżesza, który ich skusił i powiódł jeszcze dalej. Nazywają go synem bożym, on jest twórcą ich nauki". Celsus nle ma wątpliwości co do istnienia Jezusa. Całą “zbrodniczą ohydę” widzl w tym, że wokół tej postaci stworzono doktrynę skonstruowaną na podstawie zapożyczeń z mitów innych religii. “Ohyda" chrześcijaństwa nie polega tylko na stworzeniu mitu, bo takie zjawisko występuje w każdej religii, ale na tym przede wszystkim, że źródłem tego mitu uczyniono postać Jezusa, która wydała mu się niegodna i występna. Pzytoczone fragmenty zachowanego tekstu CeIsusa są wyrazem poglądów na Jezusa wśród wykształconych sfer rzymskich II wieku. Poglądy te zostały ukształtowane na podstawie rozmaitych źródeł: hellenistycznych, rzymskich, chrześcijańskich i żydowskich. 6. TALMUD I TOLEDOTH JESZUAH (TOLEDOT JESZU) Wśród źródeł żydowskich, poza omówionym już tekstem Józefa Flawiusza, o Jezusie wspominają pisma talmudyczne. Wprawdzie spisanie tradycji ustnej, która stanowi treść Talmudu, nastąpilo dopiero w V i VI wieku n.e., ale niektóre fragmenty talmudyczne pochodzą już z I wieku n.e. W zrekonstruowanym przez J. Klausnera fragmencle zwanym “Tanaim Jeszuah” Jezus występuje jako człowlek niepoważny, uprawiający magięi oszukujący lud, za co slusznie został stracony jako odstępca religijny i uwodziciel ludu. Inny fragment pod tytulem “Baraita" babilońskiej wersji Talmudu podaje szczegółowy opis śmierci Jezusa. Najglośniejszy zaś fragment traktatu “Aboda Zara” jest źródlem wersji, że Jezus był nieślubnym dzieckiem Marii (Miriam) i żołnierza rzymskiego Pandara lub Pantery. Wymienione fragmenty poslużyły jako źródło do opracowania dziełka pod tytułem “Życiorys Jezusa” (Toledoth Jeszuah), które powstało między VII i IX wiekiem i było rozpowszechnione w środowiskach żydowskich w średniowieczu. Urnieszczono w nim wiele legend zlośliwych o Jezusie i jego uczniach. Fragmenty talmudyczne rzucają światło nie na życie i działalność samego, Jezusa, lecz odzwierciedlają poglądy dominujące wśród żydów. Byla to swolsta odpowiedź na działalność chrześciijan propagujących postać Jezusa jako Mesjasza, dlatego trudno je uznać za źródło historyczne o Jezusle. Posiadają pewne znaczenie dlatego, że pochodzą ze środowiska wrogiego wobec chrześcijańistwa, są apologią judaizmu i starają się uchronić żydów przed uznaniem Jezusa za Mesjasza. Krótkie podsumowanie: Ze wszystkich pozachrześcijańskich źródeł jedynie bardzo lakoniczna wzamianka Tacyta może być uważana za źródło historyczne. Testimonium Flavianum jest oczywitym apokryfem, dopisanym wyraźnie przez chrześcijanina. Pliniusz Młodszy pisze nie o Jezusie, a o jego wyznawacach, podobnie jak Swetoniusz. Pisma Lukiana i Celsusa były zaś napisane w czasach bardzo odległych od okresu, w którym Jezus miał żyć. Jeśli chodzi o Talmud, to wszelakie odnośniki do Jezusa zostały tam unieszczone w celach wyraźnie propagandowych, stąd ich wartość historyczna jest praktycznie zerowa. Tak więc jedynym dowodem historycznym na istnienie Jezusa pozostaje mocno dyskusyjny, niewielki fragment kroniki Tacyta. Jest to zdecydowanie zbyt mało, aby przyjąć za pewnik, ze człowiek imieniem Jezus (Jeszu, syn Miriam) rzeczywiście kiedykolwiek chodził po ziemii (oczywiście, mówimy tu o Jezusie biblijnym, legendarnym założycielu chrześcijaństwa). LK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Źródła / Mickiewicz IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 03:07 Gość portalu: Jan napisał(a): Oops! Piszesz, że Jezusa nie było, ale ojcem jego był Pantera ;-) Jak pisują inni: Boga nie ma i jest winny całego zła... K: Pisze, ze wedlug "Toledot Jeszu" i.t.p. zrodel zyl sobie kiedys Jeszu, syn swawolnicy Miriam i rozpustnika Pantery. A to jest zupelnie cos innego niz legenda o Jezusiku, synu Maryi, Zawsze Dziewicy i Ducha Sw.! Nie widzisz tej subtelnej roznicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Źródła / Mickiewicz - summary IP: *.vic.bigpond.net.au 26.10.02, 03:08 Krótkie podsumowanie: Ze wszystkich pozachrześcijańskich źródeł jedynie bardzo lakoniczna wzamianka Tacyta może być uważana za źródło historyczne. Testimonium Flavianum jest oczywitym apokryfem, dopisanym wyraźnie przez chrześcijanina. Pliniusz Młodszy pisze nie o Jezusie, a o jego wyznawacach, podobnie jak Swetoniusz. Pisma Lukiana i Celsusa były zaś napisane w czasach bardzo odległych od okresu, w którym Jezus miał żyć. Jeśli chodzi o Talmud, to wszelakie odnośniki do Jezusa zostały tam unieszczone w celach wyraźnie propagandowych, stąd ich wartość historyczna jest praktycznie zerowa. Tak więc jedynym dowodem historycznym na istnienie Jezusa pozostaje mocno dyskusyjny, niewielki fragment kroniki Tacyta. Jest to zdecydowanie zbyt mało, aby przyjąć za pewnik, ze człowiek imieniem Jezus (Jeszu, syn Miriam) rzeczywiście kiedykolwiek chodził po ziemii (oczywiście, mówimy tu o Jezusie biblijnym, legendarnym założycielu chrześcijaństwa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Źródła / Mickiewicz - summary IP: *.vic.bigpond.net.au 27.10.02, 11:31 A ja sie pytam Jerzyka, czemu np. nie ma racji prorok Zaratustra (ten opisany przez Nietzchego i Richarda Straussa w dzielach p.t. "Tako rzecze Zaratustra")? Przypominam: Zaratustra to prorok Boga Achury Mazdy, ktory w tytanicznych bojach walczy z Bogiem Ciemnosci, Achrymanem... A co powiesz Jerzyku o proroku Mahomecie i o jego Bogu imieniem Allach? Czy setki milionow Muzulmanow moga sie mylic, ginac z (przynajmniej w marzeniach) z imieniem Allacha na ustach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delta Re: Źródła / Mickiewicz - summary IP: *.kapsch.com.pl 28.10.02, 10:34 Bardzo dziękuje , za podanie żródeł historycznych lub pseudohistorycznych dotyczących osoby ludzkiej Pana Jezusa . Czy mógłbyś podać również takie źródła odnośnie tego , co uczył ? np. Jaki jest stan badań nad rękopisami z Qmran . Na ile to , czego uczył jest zgodne z tradycją żydowską ( chodzi o źródła ) , na ile z innymi tradycjami lub bieżącymi prądami umysłowymi tamtych epok . ( również chodzi o źródła ) . Na razie , nie widzę , żebyś zaserwował coś więcej niż znaleźć można w bibliotece starego proboszcza - poprostu to samo jest dla ciebie nie tym samym . Postaraj się unikać posługiwaniem kłamstwem - kiedyś napisałeś , że twój dziadek siedział w carskim więzieniu - musiałbyś być bardzo stary . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Źródła / Mickiewicz - summary (1) IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.02, 08:12 Gość portalu: Jerzy napisał(a): Kaganie, Jeśli ktoś przeczytał to, co ty napisałeś, co napisał Kraken i Znawca, to chyba już nie ma wątpliwości o istnieniu świata demonicznego. K: Ostatecznie Szatan jest Bogiem tego Swiata! ;) 2 Koryntianie:4,4 "Bóg tego świata" = szatan (por. Łk 4,6; J 12,31; J 14,30; J 16,11; Ef 2,2); "obrazem Boga" - por. J 12,41.45; J 14,9; Kol 1,15; Hbr 1,3. J: Takiego ładunku nienawiści, chamstwa i podłości nie znajdziesz nigdzie, jak tylko w tekstach jawnych przeciwników Jezusa. K: To tylko twoj osad, Jerzyku! Dla zydow i islamistow idea "Jezusa" jako boga w ludzkim ciele jest straszliwa herezja. Dla zydow Jeszu to heretyk, dla muzulmanow podrzedny prorok, o wiele nizszy od Mahometa czy Alego! J: Zresztą sam otwarcie wyznajesz, że jesteś ‘dumny’, że szatan może się tobą posługiwać. Tego jednego stwierdzenia w twoim pisaniu nie poddaję w jakąkolwiek wątpliwość. K: Nie znasz sie bowiem na zartach... :( Zreszta czemu nie mial bym byc dumny z bycia sluga "Boga tego świata"? Czybys w tym przypadku podwazal slowa Biblii? 2 Koryntianie 4,4 "Bóg tego świata" = szatan (por. Łk 4,6; J 12,31; J 14,30; J 16,11; Ef 2,2); "obrazem Boga" - por. J 12,41.45; J 14,9; Kol 1,15; Hbr 1,3. J: Ujawnia ono dwie rzeczy: 1. Twoją wiarę w świat duchowy, choć w innych miejscach temu zaprzeczasz; K: Jako agnostyk NICZEGO nie odrzucam a priori, ale jako ateista w NIC nie wierze! Moge przypuszczac istnienie swiata "pozamaterialnego" ("META- fizycznego"), ale na 100% NIE wierze w jego istnienie! Ja bowiem w NIC nie wierze, a tylko przyjmuje pewne fakty i teorie (po ich uprzedniej weryfikacji, np. metoda Poppera). J: 2. twoją osobowość: odrzuciłeś ewangelię i znalazłeś upodobanie w nieprawości. K: Znow atakuuesz mnie ad personam? Nieladnie! I "Ewangelia" piszemy z DUZEJ litery! A na koniec: czemu sluzenie "Bogu tego swiata" ma byc oznaka nieprawosci? J: Tak plugawego języka nie ma na tym forum nikt, oprócz Krakena i czasem Znawcy. Jak się to ma do twojej zasady etycznej, aby nie czynić drugiemu, co tobie nie miłe. Chyba że lubujesz się w plugastwach i nie cierpisz słów wyrażających szacunek wobec ludzi i ich poglądów. Wtedy twoje postępowanie jest rzeczywiście zgodne z twoja etyką. K: Mylisz walenie prawdy "prosto z mostu" z plugawym jezykiem! Gdzie ja uzywam (poza zartami i cytatmi z atakow na mnie) wyrazow na "K" (Qurva), "H" (Huy) itp.? Czy ja cie obrzucam blotem? Badz wiec nieco bardziej uczciwy, Jerzyku! Postepuj zgodnie z Dekalogiem "Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek." (Wyjscia 20:16). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Źródła / Mickiewicz - summary IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.02, 08:15 Gość portalu: Delta napisał(a): Bardzo dziękuje , za podanie żródeł historycznych lub pseudohistorycznych dotyczących osoby ludzkiej Pana Jezusa. Czy mógłbyś podać również takie źródła odnośnie tego , co uczył ? np. Jaki jest stan badań nad rękopisami z Qmran . Na ile to , czego uczył jest zgodne z tradycją żydowską ( chodzi o źródła ) , na ile z innymi tradycjami lub bieżącymi prądami umysłowymi tamtych epok . ( również chodzi o źródła ) . K: NA TO nie mam juz czasu. Polecam biblioteki i Internet! D: Na razie , nie widzę , żebyś zaserwował coś więcej niż znaleźć można w bibliotece starego proboszcza - poprostu to samo jest dla ciebie nie tym samym . Postaraj się unikać posługiwaniem kłamstwem - kiedyś napisałeś , że twój dziadek siedział w carskim więzieniu - musiałbyś być bardzo stary . K: Mam ok. 50 lat, moj dziadek umarl majac prawie 90 lat. Siedzial w wiezieniu w r. 1905 i pozniej (przed r. 1913), moja mama urodzila sie ok. r. 1920... Gdzie tu klamstwa? Odpowiedz Link Zgłoś