Gość: ZARWA
IP: *.dialup.supermedia.pl
02.11.02, 14:11
Całe szczęście, że postsolidarnościowe partie są nadal dość ograniczone, żeby
sie dzielić i kłócić. Mając za sobą ponad czterdzieści procent społeczeństwa,
które nie znosiło socjalizmu realnego i nie ma zaufania do ludzi wywodzących
sie z tych kręgów, tzw. prawica mogłaby przejąc władzę. Nie uda jej sie tego
osiągnąć przez następną dekadę, albo dłużej. Bo brakuje wyobraźni. Musi minąc
pokolenie chorych psychicznie "wodzów" prawicowych, żeby zrobic miejsce
rozsądniejszym, młodszym politykom, którzy wykorzystają realną siłę
polityczną, jaką dałoby im społeczeństwo. Ale nie teraz! I dobrze, niech
rządzą mądrzejsi, czyli zdyscyplinowane PZPR, przemianowane na SLD. Zawsze
potarfili byc solidarni, zawsze byli lojalni wobec siebie i swoich celów, i
zawsze na tym dobrze wychodzili. To oni powinni nosic miano Solidarności a
nie grupki skłóconych paranoików, mieniących się partiami
postsolidarnościowymi. Drodzy Panowie z PiS-u, PO, UW i LPR! Historia pęknie
ze śmiechu, nikt nad wami nie uroni łzy, głupota jest tylko zabawna!