Dodaj do ulubionych

Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka Jurka

12.01.06, 12:47
Dlaczego "Gazeta Wyborcza" nawet nie zająknęła się o tym co prawnicy-
konstytucjonalisci [prof. Winczorek, prof. Gebethner] mówią na temat
wczorajszej sytuacji w Sejmie?


Całe szczęście jest "Rzeczpospolita", którą chciałbym zacytować:
"Politycy rządzącego ugrupowania uważają, że głosowanie opozycji jest
nieważne - wieczorem takie stanowisko przyjął Klub Parlamentarny PiS. Ten
pogląd potwierdza konstytucjonalista, prof. Piotr Winczorek. - Uchwała
powinna być nieważna, bo naruszono regulamin - mówi. Zgadza się z nim inny
konstytucjonalista Stanisław Gebethner. Przewiduje jednak: - W Sejmie
rozpocznie się teraz wolna amerykanka, bo większość, która przegłosowała
propozycję, będzie sobie uzurpowała prawo do racji."

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060112/kraj/kraj_a_4.html
Obserwuj wątek
    • margala Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 13:26

      czwartek, godz: 13.19, na portalu pojawia się pierwsza informacja o tym, że
      prawnicy przyznają rację marszałkowi sejmu ["Ekspertyzy prawne potwierdzają
      racje Jurka?"]. Tylko nie wiem po co ten znak zapytania w tytule.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3109726.html
    • freemason Bo Winczorek i Gebethner to stare komuchy 12.01.06, 13:43
      ... i wspólnicy SLD (tak jeszcze do niedawna twierdził PiS i jego zwolennicy).
      Co się zmieniło? Bo wczoraj Edgar Gosiewski chwalił SG jako wybitnego
      konstytucjonalistę:)
      • margala do freemasona 12.01.06, 13:47

        czy w związku z tym bardziej ufasz ekspertyzom prawnym Romana Giertycha?
        • freemason do margali 12.01.06, 13:49
          margala napisał:

          > czy w związku z tym bardziej ufasz ekspertyzom prawnym Romana Giertycha?

          Nie wiem - pewnie bardziej ufam Winczorkowi, ale ja się na tych kruczkach
          prawnych po prostu nie znam.
          A moja uwaga dotyczyła jedynie zakłamania - jak Winczorek "bronić"
          Kwaśniewskiego to źle, jak "bronić" Jurka - dobrze. I tyle.
    • witek.bis Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 13:43
      Czy spółka konstytucjonalistyczna Gebethner&Winczorek wyprodukowała kiedyś
      ekspertyzę niekorzystną dla rządzącego ugrupowania?
      • bush_w_wodzie Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 13:44
        witek.bis napisał:

        > Czy spółka konstytucjonalistyczna Gebethner&Winczorek wyprodukowała kiedyś
        > ekspertyzę niekorzystną dla rządzącego ugrupowania?

        to przeciez byloby niekonstytucyjne co wyzej wymienieni chetnie udowodnia
        poprzez stwierdzenie
      • michal00 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:08
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3109726.html
        No to masz tu Zubika na dokladke:

        "Marszałek przedstawił m.in. opinię prof. Marka Zubika z Uniwersytetu
        Warszawskiego. Zgodnie z nią, marszałek Sejmu może w każdym momencie przejąć
        kierowanie obradami i nie potrzebuje do tego niczyjej zgody. Ponadto posłowie,
        których obradom nie przewodniczy marszałek lub upoważniony przez niego
        wicemarszałek, nie mogą być uważani za "Sejm zdolny do kontynuowania obrad"."

        Czy nie moze ci sie zmiescic w glowie, ze Kotlinowski zlamal prawo? Jak do tej
        pory nie ma ekspertyzy, ktora jego postepowanie uznalaby za legalne.
        • witek.bis Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:12
          Serdeczne dzięki za dokładkę w postaci Zubika, ale zamawiałem Gebethera und
          Winczorka.
        • bush_w_wodzie Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:18
          michal00 napisał:

          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3109726.html
          > No to masz tu Zubika na dokladke:
          >
          > "Marszałek przedstawił m.in. opinię prof. Marka Zubika z Uniwersytetu
          > Warszawskiego. Zgodnie z nią, marszałek Sejmu może w każdym momencie przejąć
          > kierowanie obradami i nie potrzebuje do tego niczyjej zgody.


          a czy moze przerwac juz rozpoczete glosowanie?


          > Ponadto posłowie,
          > których obradom nie przewodniczy marszałek lub upoważniony przez niego
          > wicemarszałek, nie mogą być uważani za "Sejm zdolny do kontynuowania obrad"."
          >


          a czy kotlinowski nie mial upowaznienia do prowadzenia obrad gdy zarzadzal
          glosowanie?


          > Czy nie moze ci sie zmiescic w glowie, ze Kotlinowski zlamal prawo?


          zlamal prawo nie oddajac laski ale czy zlamal zarzadzajac glosowanie?


          > Jak do tej pory nie ma ekspertyzy, ktora jego postepowanie uznalaby za legalne.



          a co z wczesniejsza odmowa jurka zarzadzenia glosowania wniosku formalnego?
          • wiewiorzasta się dublujemy Bushu :))) 12.01.06, 14:22
            To ja zmykam :)
          • witek.bis Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:23
            bush_w_wodzie napisał:
            > a czy moze przerwac juz rozpoczete glosowanie?

            Pewnie może, skoro usiłował przerwać rozpoczęte już zaprzysiężenie prezydenta
            Lecha Kaczyńskiego. Na szczęście mocny kuksaniec w plecy Jurka sprawił, że L.K.
            mógł wypowiedzieć "Tak mi dopomóż Bóg". To nieprawda, że Marek Jurek jest
            marszałkiem sterowanym wyłącznie Radiem. Kuksańce też mają na niego duży wpływ.
          • michal00 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:25
            > a czy moze przerwac juz rozpoczete glosowanie?

            Moze. Zdarzalo sie juz przerywanie glosowania z roznych powodow. Uchwala jest
            wazna, gdy marszalek stwierdzi jej waznosc.

            > a czy kotlinowski nie mial upowaznienia do prowadzenia obrad gdy zarzadzal
            > glosowanie?

            Mial.

            > zlamal prawo nie oddajac laski ale czy zlamal zarzadzajac glosowanie?

            To nie jest jasne. Jezeli wniosek, jak sadza niektorzy, nie byl wnioskiem
            formalnym, to mogl zlamac prawo zarzadzajac glosowanie.

            > a co z wczesniejsza odmowa jurka zarzadzenia glosowania wniosku formalnego?

            okazuje sie, ze prawdopodobnie ten wniosek nie byl wnioskiem formalnym, bo nie
            wystepuje w katalogu spraw spelniajacych warunki wniosku formalnego.

            Sam wczoraj myslalem, ze jeden i drugi naruszyli prawo, ale teraz wyglada na
            to, ze tylko Kotlinowski.
            • witek.bis Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:26
              michal00 napisał:
              > > a czy moze przerwac juz rozpoczete glosowanie?
              >
              > Moze. Zdarzalo sie juz przerywanie glosowania z roznych powodow.

              Kiedy się zdarzało?
              • michal00 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:27
                Wielokrotnie. Na przyklad z powodu zlego sformulowania przedmiotu glosowania,
                niepewnosci co do sprawnosci urzadzen.
                • witek.bis Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:31
                  "Wielokrotnie". Na taką odpowiedź czekałem. Jasna, precyzyjna i nie
                  pozostawiająca żadnych wątpliwości. Czy zacięcie się pisowskiej maszynki do
                  głosowania podpada pod kategorię "niepwności co do sprawności urządzeń"?
                  • michal00 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:41
                    > "Wielokrotnie". Na taką odpowiedź czekałem. Jasna, precyzyjna i nie
                    > pozostawiająca żadnych wątpliwości.

                    Raczej trudno zapamietac dokladnie przedmiot takich glosowan, jezeli takie
                    przerwanie glosowania niczego istotnego nie zmienia, nie sadzisz?

                    Czy zacięcie się pisowskiej maszynki do
                    > głosowania podpada pod kategorię "niepwności co do sprawności urządzeń"?


                    Nie wiem dlaczego nie chcesz przyjac do wiadomosci oczywistego faktu, ze
                    Kotlinowski naruszyl prawo. Gdyby Jurek przejal prowadzenie obrad to mial prawo
                    przerwac glosowanie, bo nie bylo to glosowanie nad wnioskiem formalnym, a wiec
                    zostalo zarzadzone w trybie pozaregulaminowym. Rozumiem, ze bardzo chcesz, zeby
                    PiSowi "pokazali", ale miejze do cholery choc odrobine obiektywizmu.
                    • witek.bis Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:49
                      michal00 napisał:

                      > > "Wielokrotnie". Na taką odpowiedź czekałem. Jasna, precyzyjna i nie
                      > > pozostawiająca żadnych wątpliwości.
                      >
                      > Raczej trudno zapamietac dokladnie przedmiot takich glosowan, jezeli takie
                      > przerwanie glosowania niczego istotnego nie zmienia, nie sadzisz?

                      Sądzę, że jeżeli ktoś mówi, że "wielokrotnie", to powinien być w stanie podać
                      choć jeden przykład.

                      > Czy zacięcie się pisowskiej maszynki do
                      > > głosowania podpada pod kategorię "niepwności co do sprawności urządzeń"?
                      >
                      >
                      > Nie wiem dlaczego nie chcesz przyjac do wiadomosci oczywistego faktu, ze
                      > Kotlinowski naruszyl prawo.

                      Z tych samych powodów, dla których nie przyjmowałem do wiadomości
                      innych "oczywistych faktów".

                      Gdyby Jurek przejal prowadzenie obrad to mial prawo
                      >
                      > przerwac glosowanie, bo nie bylo to glosowanie nad wnioskiem formalnym, a
                      wiec
                      > zostalo zarzadzone w trybie pozaregulaminowym.

                      No właśnie "gdyby Jurek przejął prowadzenie obrad"...


                      Rozumiem, ze bardzo chcesz, zeby
                      >
                      > PiSowi "pokazali",

                      :)))
                      Źle rozumiesz.


                      ale miejze do cholery choc odrobine obiektywizmu.

                      Bo?

                      • michal00 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 15:01
                        Sądzę, że jeżeli ktoś mówi, że "wielokrotnie", to powinien być w stanie podać
                        >
                        > choć jeden przykład.

                        Jezeli tak bardzo cie to interesuje, to proponuje lekture stenogramow
                        sejmowych. Co do przykladow, to wysil swoja pamiec i przypomnij sobie jak
                        przerywano glosowania z powodu niesprawnosci urzadzen. Dosc czesto sie to
                        zdarzalo na poczatku lat 90-tych. Czasami przechodzono na "reczne" liczenie
                        glosow.

                        > > Nie wiem dlaczego nie chcesz przyjac do wiadomosci oczywistego faktu, ze
                        > > Kotlinowski naruszyl prawo.
                        >
                        > Z tych samych powodów, dla których nie przyjmowałem do wiadomości
                        > innych "oczywistych faktów".

                        Wole juz nie pytac o te powody.

                        > No właśnie "gdyby Jurek przejął prowadzenie obrad"...
                        >

                        Co "wlasnie"? Nie przejal, bo K. bezprawnie to uniemozliwil.

                        > :)))
                        > Źle rozumiesz.

                        W takim razie nie rozumiem skad ten upor, skoro jak do tej pory wszystkie
                        ekspertyzy wskazuja na bezprawne dzialanie Kotlinowskiego, a i wlasne logiczne
                        rozumowanie w oparciu o regulamin sejmowy powinno prowadzic do takich wnioskow.

                        ale miejze do cholery choc odrobine obiektywizmu.
                        >
                        > Bo?

                        Bo dyskusja bez tego nie ma sensu.
                        • witek.bis Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 15:21
                          michal00 napisał:

                          > Sądzę, że jeżeli ktoś mówi, że "wielokrotnie", to powinien być w stanie podać
                          > >
                          > > choć jeden przykład.
                          >
                          > Jezeli tak bardzo cie to interesuje, to proponuje lekture stenogramow
                          > sejmowych.

                          Dzięki, łaskawco!

                          Co do przykladow, to wysil swoja pamiec i przypomnij sobie jak
                          > przerywano glosowania z powodu niesprawnosci urzadzen. Dosc czesto sie to
                          > zdarzalo na poczatku lat 90-tych. Czasami przechodzono na "reczne" liczenie
                          > glosow.


                          Wysilam swoją pamięć, mając nadzieję, że chodzi o lata 90-te XX, a nie XIX
                          wieku. I wychodzi mi, ze zdarzały się takie głosowania, z tym, że były one
                          póxniej POWTARZANE, a nie ANULOWANE.

                          >
                          > > > Nie wiem dlaczego nie chcesz przyjac do wiadomosci oczywistego fakt
                          > u, ze
                          > > > Kotlinowski naruszyl prawo.
                          > >
                          > > Z tych samych powodów, dla których nie przyjmowałem do wiadomości
                          > > innych "oczywistych faktów".
                          >
                          > Wole juz nie pytac o te powody.

                          :)))
                          I dobrze robisz. I tak byś ich nie zrozumiał.

                          >
                          > > No właśnie "gdyby Jurek przejął prowadzenie obrad"...
                          > >
                          >
                          > Co "wlasnie"? Nie przejal, bo K. bezprawnie to uniemozliwil.

                          Nie oddał przewodniczenia obradom, bo właśnie trwało zarządzone przez niego
                          głosowanie.

                          > > :)))
                          > > Źle rozumiesz.


                          > W takim razie nie rozumiem skad ten upor, skoro jak do tej pory wszystkie
                          > ekspertyzy wskazuja na bezprawne dzialanie Kotlinowskiego, a i wlasne
                          logiczne
                          > rozumowanie w oparciu o regulamin sejmowy powinno prowadzic do takich
                          wnioskow.

                          Mówisz o "wszystkich ekspertyzach zamówionych przez Jurka"? To pewnie masz
                          rację...
                          >
                          > ale miejze do cholery choc odrobine obiektywizmu.
                          > >
                          > > Bo?
                          >
                          > Bo dyskusja bez tego nie ma sensu.

                          Uff! Trochę mi ulżyło... Spodziewałem się czegoś gorszego. A tak przy okazji -
                          gdzie mozna kupić ten Twój "obiektywizm"?
            • bush_w_wodzie Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:44
              michal00 napisał:

              > > a czy moze przerwac juz rozpoczete glosowanie?
              >
              > Moze. Zdarzalo sie juz przerywanie glosowania z roznych powodow. Uchwala jest
              > wazna, gdy marszalek stwierdzi jej waznosc.
              >


              ale jak to sie zgadza z zasadami dobrego precedowania i spojnosci ze marszalek
              wcina sie w polowie biegnacego glosowania?



              > > a czy kotlinowski nie mial upowaznienia do prowadzenia obrad gdy zarzadza
              > l
              > > glosowanie?
              >
              > Mial.
              >

              czyli nie zlamal prawa zarzadzajac glosowanie


              > > zlamal prawo nie oddajac laski ale czy zlamal zarzadzajac glosowanie?
              >
              > To nie jest jasne. Jezeli wniosek, jak sadza niektorzy, nie byl wnioskiem
              > formalnym, to mogl zlamac prawo zarzadzajac glosowanie.


              ale sprawa nie jest jednoznaczna. i co w tej sytuacji przewiduje regulamin sejmu?


              >
              > > a co z wczesniejsza odmowa jurka zarzadzenia glosowania wniosku formalneg
              > o?
              >
              > okazuje sie, ze prawdopodobnie ten wniosek nie byl wnioskiem formalnym, bo nie
              > wystepuje w katalogu spraw spelniajacych warunki wniosku formalnego.


              czyzby? potrafisz to udowodnic?
              • bush_w_wodzie dal ulatwienia 12.01.06, 14:54
                > >
                > > > a co z wczesniejsza odmowa jurka zarzadzenia glosowania wniosku for
                > malneg
                > > o?
                > >
                > > okazuje sie, ze prawdopodobnie ten wniosek nie byl wnioskiem formalnym, b
                > o nie
                > > wystepuje w katalogu spraw spelniajacych warunki wniosku formalnego.
                >
                >
                > czyzby? potrafisz to udowodnic?
                >
                >
                Poseł Marek Kotlinowski:


                ks.sejm.gov.pl:8009/kad5/007/50071002.htm


                Dziękuję bardzo, panie marszałku.

                Panie Marszałku! Chciałem zgłosić wniosek formalny, aby w tej sytuacji, że
                rząd pana premiera Marcinkiewicza złożył drugą autopoprawkę, Sejm skorzystał ze
                swego uprawnienia i odstąpił od 7-dniowego terminu określonego w regulaminie na
                dostarczenie druków sejmowych i aby termin rozpatrzenia trzeciego czytania
                ustawy budżetowej określony przez Prezydium Sejmu i Konwent Seniorów na 14
                stycznia mógł być dochowany. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


                --------

                www.sejm.gov.pl/prawo/regulamin/kon7.htm
                # Wnioski formalne mogą dotyczyć wyłącznie spraw będących przedmiotem porządku
                dziennego i przebiegu posiedzenia.
                # Do wniosków formalnych zalicza się wnioski o:

                1. przerwanie, odroczenie lub zamknięcie posiedzenia,
                2. uchwalenie tajności posiedzenia,
                3. zamknięcie listy mówców,
                4. zamknięcie dyskusji,
                5. przejście do porządku dziennego,
                6. odesłanie do komisji,
                7. głosowanie bez dyskusji,
                8. zmianę w sposobie prowadzenia dyskusji,
                9. zmianę w sposobie przeprowadzenia głosowania,
                10. ograniczenie czasu przemówień,
                11. stwierdzenie quorum,
                12. przeliczenie głosów.
                • basia.basia Bushu... 12.01.06, 15:16
                  bush_w_wodzie napisał:

                  >
                  > Dziękuję bardzo, panie marszałku.
                  >
                  > Panie Marszałku! Chciałem zgłosić wniosek formalny, aby w tej sytuacji, że
                  > rząd pana premiera Marcinkiewicza złożył drugą autopoprawkę, Sejm skorzystał ze
                  > swego uprawnienia i odstąpił od 7-dniowego terminu określonego w regulaminie na
                  > dostarczenie druków sejmowych i aby termin rozpatrzenia trzeciego czytania
                  > ustawy budżetowej określony przez Prezydium Sejmu i Konwent Seniorów na 14
                  > stycznia mógł być dochowany. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
                  >

                  Przeanalizowałam całą tę sytuację i doszłam do wniosku, że mylą się wszyscy, bo
                  nie raczyli zapoznać się z przebiegiem afery. Ważne jest też to co działo się
                  wcześniej a posłowie skądś wiedzieli, że będzie próba przesunięcia czytań ustawy
                  budżetowej (może od Olejnikowej a może z innych przecieków). Sądzę, że chcieli
                  temu zapobiec (aplauz na to wskazuje) stąd wniosek Kotlinowskiego. Uważam, że
                  miał on pełne prawo do złożenia tego wniosku (i czy to był wniosek formalny czy
                  nie był... i tu dygresja...

                  "1. Marszałek Sejmu udziela głosu POZA porządkiem dziennym posiedzenia lub w
                  związku z dyskusją jedynie dla zgłoszenia wniosku formalnego lub sprostowania
                  błędnie zrozumianego lub nieściśle przytoczonego stwierdzenia mówcy, z
                  zastrzeżeniem ust. 7."

                  Jednak to był porządek dzienny, bo to się stało na samym wstępie, gdy ustalano
                  porządek dzienny! I popatrz...

                  mówi Jurek:

                  "Komisja Finansów Publicznych przedłożyła sprawozdanie o projekcie ustawy
                  budżetowej na rok 2006.

                  Sprawozdanie to zostało paniom i panom posłom doręczone w druku nr 216.

                  W związku z tym, po uzyskaniu jednolitej opinii Konwentu Seniorów, podjąłem
                  decyzję o uzupełnieniu porządku dziennego o punkt obejmujący rozpatrzenie tego
                  sprawozdania.

                  Jednocześnie informuję, że dzisiaj wpłynęła autopoprawka rządu do projektu
                  ustawy budżetowej i tę autopoprawkę skierowałem do Komisji Finansów Publicznych."

                  To właśnie wzbudziło niepokój niektórych posłów! Wiedząc, że będzie próba
                  przeciągnięcia prac nad budżetem (doskonale to ujął Kalinowski) chceili
                  przeciwdziałać w ten sposób, by złożenie autopoprawki nie uniemożliwiło
                  zaplanowanego czytania ustawy budżetowej. Wiadomo (z innych punktów regulaminu),
                  że Sejm może skrócić ścieżkę legislacyjną i w tym wypadku chodziło
                  natychmiastowe przekazanie posłom z Komisji Budżetowej autopoprawki rządowej
                  (zaraz po jej wydrukowaniu tak, by komisja zaraz mogła nad nią pracować).
                  Czyli chodziło tylko o to, by skrócić 7-miodniowy (maksymalny termin).

                  Ja jestem przekonana, że coś było knute, bo cały dalszy ciąg na to wskazuje a
                  ponadto Jurkowe gadanie o tym, że on to wszystko dla dobra itd. jest o d...
                  rozbić, bo jakoś nikt nie widzi, że wczoraj przedstawiono projekt finansowania
                  katolickich szkół z budżetu państwa (następne pieniądze nieprzewidziane w
                  budżecie) i może być następna autopoprawka, więc musi się na bieżąco weryfikować
                  ten budżet (rónież w Sejmie) a nie czekać za każdym razem 7 dni!!!

                  Uważam, że to był spisek. Najlepsze jest to, że o tym, że coś jest na rzeczy
                  wiedziała Olejnik a Zyta nie:)
                  • witek.bis Re: Bushu... 12.01.06, 15:27
                    basia.basia napisała:
                    [...]
                    Najlepsze jest to, że o tym, że coś jest na rzeczy
                    > wiedziała Olejnik a Zyta nie:)

                    Może dlatego, że Olejnikową można "brać" z każdej strony, a Zyty nie
                    można "brać" z prawej...


                    • basia.basia Re: Bushu... 12.01.06, 15:39
                      witek.bis napisał:

                      > basia.basia napisała:
                      > [...]
                      > Najlepsze jest to, że o tym, że coś jest na rzeczy
                      > > wiedziała Olejnik a Zyta nie:)
                      >
                      > Może dlatego, że Olejnikową można "brać" z każdej strony, a Zyty nie
                      > można "brać" z prawej...
                      >

                      No właśnie:) Może się okazać, że Zyta strzeli drzwiami prędzej niż nam się
                      wydaje. To wszystko jest obrzydliwe:(

                      Z zapisu wizyty Zyty u Olejnik zniknął (też z video, które jest pewnie dlatego
                      bez obrazu, żeby nie było widać cięcia) duży fragment, bo doskonale pamiętam, że
                      ją Monika zahaczyła też o wieści "z ulicy" o jej kandydowaniu na prezydenta
                      Warszawy! Zyta powiedziała mniej więcej tak: "A gdzież jest tu jakaś miotła?
                      Może wezmę się jeszcze do sprzątania?" Stanowczo zaprzeczyła, że ma taki zamiar
                      i wyraziła zdumienie, ze się w czyjejś głowie zrodził taki pomysł. Ale...
                      wygląda na top, że to Olejnik jest lepiej poinformowana!
                      • witek.bis Re: Bushu... 12.01.06, 15:47
                        basia.basia napisała:

                        > No właśnie:) Może się okazać, że Zyta strzeli drzwiami prędzej niż nam się
                        > wydaje.

                        Nie znam osobiście Zyty Gilowskiej, ale zawsze wydawała mi się osobą bardzo
                        emocjonalną. Dlatego nie sądzę, by wytrzymała w tym bajzlu dłużej niż miesiąc,
                        mając dodatkowo na głowie "niejaką Lubińską". A tym, którzy postanowili
                        posłużyć się "kobietą po przejściach", serdecznie zyczę rychłego połamania nóg.
                      • basia.basia Kto zna treść smsa Lubińskiej? 13.01.06, 14:24
                        basia.basia napisała:

                        > Ale...
                        > wygląda na top, że to Olejnik jest lepiej poinformowana!

                        Jeszcze sobie coś przypomniałam! To ważne!
                        Jednym z wyciętych tematów, był sms Lubińskiej, który Olejnik odczytała i
                        zapewniła Gilowską, że na pewno pochodzi od Lubińskiej (tam była mowa o planie
                        Kaczyńskiego, by wziąć Gilowską do rządu a za nią przyjdzie do PiS 30-40
                        posłów), bo wykonała kontrolny telefon na numer, z którego ten sms został nadany
                        i odebrał mąż Lubińskiej!

                        Cała ta rozmowa dowodzi, co było knute oraz tego, że Gilowska była nieświadomą
                        marionetką natomiast Olejnik dostała tego smsa od kogoś z otoczenia Lubińskiej
                        czyli, że ma informatora w tamtych okolicach.
                        A Zyta przekonała się, że rzeczywiście było knute.

                        Moim zdaniem sytuacja się nagle zmieniła tylko z powodu tego sondażu w rzepie i
                        wszystkie siły poszły na wyszykowanie nowych wyborów. Kardynalny błąd słynnego
                        stratega.
                  • bryt.bryt Re: Bushu... 12.01.06, 15:44
                    basia.basia napisała:

                    (...)
                    > Uważam, że to był spisek. Najlepsze jest to, że o tym, że coś jest na rzeczy
                    > wiedziała Olejnik a Zyta nie:)

                    To by swiadczylo o tym, ze Zyta jest figurantem.
              • michal00 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 15:10
                > ale jak to sie zgadza z zasadami dobrego precedowania i spojnosci ze marszalek
                > wcina sie w polowie biegnacego glosowania?
                >

                Nie znam takich zasad. Z pewnoscia nie sa to kategorie prawne czy regulaminowe,
                a o tym rozmawiamy.

                > czyli nie zlamal prawa zarzadzajac glosowanie

                Prawdopodobnie nie mogl poddac pod glosowanie wniosku, ktory marszalek
                wczesniej odrzucil jako nie spelniajacy warunkow wniosku formalnego. Nie wiem
                czy wg regulaminu istnieje mozliwosc glosowania tego wniosku w innym trybie i
                czy K. z tego trybu skorzystal.

                ale sprawa nie jest jednoznaczna. i co w tej sytuacji przewiduje regulamin sejm
                > u?

                regulamin sejmu nie przewiduje lamania prawa przez marszalka. Moze to niedobrze.

                wystepuje w katalogu spraw spelniajacych warunki wniosku formalnego.
                >
                >
                > czyzby? potrafisz to udowodnic?

                przeczytaj art. 184 ust.3 regulaminu (strona sejmowa). Tam jest napisane jakich
                spraw moze dotyczyc wniosek formalny. Nie ma wsrod nich glosowanej wczoraj
                kwestii.
        • wiewiorzasta Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:21
          michal00 napisał:

          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3109726.html
          > No to masz tu Zubika na dokladke:
          >
          > "Marszałek przedstawił m.in. opinię prof. Marka Zubika z Uniwersytetu
          > Warszawskiego. Zgodnie z nią, marszałek Sejmu może w każdym momencie przejąć
          > kierowanie obradami i nie potrzebuje do tego niczyjej zgody.

          Podczas głosowania też?

          > Ponadto posłowie,
          > których obradom nie przewodniczy marszałek lub upoważniony przez niego
          > wicemarszałek, nie mogą być uważani za "Sejm zdolny do kontynuowania obrad"."

          Czyli Marek Jurek przekazując prowadzenie obrad Kotlinowskiemu go do niczego nie
          upoważnił?

          > Czy nie moze ci sie zmiescic w glowie, ze Kotlinowski zlamal prawo? Jak do tej
          > pory nie ma ekspertyzy, ktora jego postepowanie uznalaby za legalne.

          Jak dla mnie to ta powyższa jest akurat najbardziej niespójna, ale ja się
          nieeeee znaaaam...
    • bebe255 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 13:54
      Nie ma sensu licytowanie sie, kto mial racje, a kto nie. Jedno jest pewne,
      Jurek zachowal sie nieladnie,odmawiajac poddania pod glosowanie wniosku
      formalnego, co zdenerwowalo cala opozycje i w efekcie doprowadzilo do szopki.
      • bush_w_wodzie Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 13:56
        bebe255 napisała:

        > Nie ma sensu licytowanie sie, kto mial racje, a kto nie. Jedno jest pewne,
        > Jurek zachowal sie nieladnie,odmawiajac poddania pod glosowanie wniosku
        > formalnego, co zdenerwowalo cala opozycje i w efekcie doprowadzilo do szopki.


        jesli to byl wniosek formalny to jurek zlamal prawo a nie zachowal sie
        nieladnie. jesli zas to nie byl wniosek formalny to mial prawo sie zachowac jak
        sie zaxchowal co nie zmienia faktu ze pis traktuje sejm i panstwo jak swoj folwark
      • margala Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:00
        widzę, że bebe255, nie posiadając rzeczowych argumentów, przyjmujesz retorykę
        redaktor Milewicz, która odwoływała się do grzeszności ["Grzeszny Jurek"

        Tymczasem, moim zdaniem, trzeba się tu kierować prawem. I tu wina tymczasowej
        antyPiSowskiej koalicji sejmowej jest ewidentna.
        • bebe255 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:05
          Opierajac sie na opinii tylko dwoch konstutucjonalistow nie mozesz stwierdzic
          jednoznacznie kto i kiedy zlamal prawo. PIS sprowokowal wczoraj opozycje do
          takiego zachowania i to wszystko przez swoje brudne gierki.
          • t-800 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:33
            A co można stwierdzić opierając się na opini AŻ jednej red. Milewicz.
            • t-800 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:34
              Opinii.
            • bebe255 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 15:19
              Nawet nie czytalam tego artykulu:)) Moje zdanie jest oparte na tym, co wczoraj
              zobaczylam z sejmie.
              • t-800 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 18:42
                Tylko na tym? To mało.
                • bebe255 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 18:49
                  Twoim zdaniem, ile opinii jest potrzebnych do ustalenia racji?
                  • t-800 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 18:51
                    Ile opinii? Przecież pisałaś o tym, że opinię sama wyrobiłaś po obejrzeniu
                    obrad Sejmu.

                    A odpowiadając - nie liczy się ilość opinii, liczy się jakość.
                    • bebe255 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 18:55
                      Pytalam o Twoje zdanie w sprawie liczby opinii i ciekawa jestem, czy
                      dotychczasowe racje sa wystarczajace dla Ciebie, by ustalic, kto mial racje?
                      • t-800 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 18:57
                        Tak, są wystarczające.
                        • bebe255 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 19:29
                          I uwazasz, ze zachowanie Jurka bylo poprawne???
          • t-800 Re: Prof. Winczorek: racja jest po stronie Marka 12.01.06, 14:35
            I jeszcze - jak myślisz, dlaczego komentarze forumowiczów zostały odpięte od
            artykułu p. red. Milewicz?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=34826392
          • margala konstytucjonaliści czy R. Giertych 12.01.06, 14:58
            bebe255 napisała:

            > Opierajac sie na opinii tylko dwoch konstutucjonalistow nie mozesz stwierdzic
            > jednoznacznie kto i kiedy zlamal prawo. PIS sprowokowal wczoraj opozycje do
            > takiego zachowania i to wszystko przez swoje brudne gierki.

            1. oczywiście, że nie mogę, ale jeśli mam do wyboru z jednej strony opinie
            profesorów prawa - konstytucjonalistów a z drugiej strony opinię posła
            Giertycha, to bardziej ufam tym pierwszym.

            2. zastanawia mnie dlaczego "GW" w dzisiejszym wydaniu ani słowem nie
            wspomniała o korzystnej dla marszłaka Jurka opinii ekspertów
            prawnych. "Rzeczpospolita" i "Życie Warszawy" to zrobiły.

    • witek.bis Komunikat Marka Jurka 12.01.06, 13:56
      Jutro o godzinie 13.25, w nieustalonych dotąd okolicznościach, z listy
      Wildsteina zniknie nazwisko Stanisława Tytusa Gebethnera.
    • klarek_i Prawnicy i ekonomiści to dwa zawody, które się 12.01.06, 14:02
      powinno wystrzelić poza galaktykę, bo inaczej zniszczą nas. Jeden przepis, 5
      prawników i 20 różnych opinii. Z ekonomistami podobnie. A my za to płacimy.
    • basia.basia Nie wiem kto ma rację ale wiem, że... 12.01.06, 14:25
      we wtorek Monika olejnik "prosto w oczy" powiedziała Zycie Gilowskiej, że debata
      budżetowa została przesunięta o tydzień na co Zyta zareagowała szczerym
      zdziwieniem i zapytała: jak to? Widziałam i słyszałam to ale ciekawa byłam jak
      dokąłdnie było i sprawdziłam... i cóż się okazało? Dzisiaj o 13.12 w zapisie tej
      rozmowy dokonano korekty i ten fragment (o czytaniu budżetu) wypadł z rozmowy!

      Poza tym jest już dostępny zapis wczorajszego posiedzenia Sejmu i każdy sobie
      może poczytać jak to zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami (na początku obrad)
      mowa była kto prowadzi obrady (Jurek, Olejniczak i Kotlinowski). Doskonale
      widać, że Kotlinowski przejął obrady zgodnie z planem i w pewnym momencie (na
      wniosek Giertycha) zarządził głosowanie nad jego wnioskami. Jurek pojawił się
      w momencie trwania głosowania i chciał przejąć prowadzenie gdy posłowie domagali
      się podania wyniku. Nie wiem czy kiedykolwiek coś takiego stało się w Sejmie.
      Inną sprawą jest, że PiS domagał się wcześniej przerwy, by się naradzić nad
      głosowaniem i przerwa nie została zarządzona. Kotlinowski powinien był może
      przegłosować najpierw wniosek o przerwę.

      Tutaj jest zapis:

      ks.sejm.gov.pl:8009/kad5/007/50071000.htm#005
      • bryt.bryt cos jeszcze na temat Zyty i nie tylko 12.01.06, 15:12
        To ma troche wspolnego z tym, co cytowalem dzisiaj w moim watku (ktory zreszta
        nie spotkal sie z zainteresowaniem):

        "(...) Zyta Gilowska jeszcze dzień wczesniej mówiła, ze nic nie wie o
        autopoprawce. Jeśli minister finansów nie wie o autopoprawce, a rano zjawia
        się premier i mówi ze jest autopoprawka, to znaczy ze budżet jest zasłoną
        dymną do możliwości wcześniejszych wyborów. Wtedy każdy chwyt jest dozwolony,
        i Jurek jest instrumentem PiS-u. Ja miesiąc temu słyszałam o tym scenariuszu,
        i nie uwierzyłam. Że już wszystko jest dogadane, że Jurek opóźni budżet,(...)"

        To cytat z porannego wywiadu Gronkiewicz-Waltz w Tok FM.
        Calosc tutaj:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3109586.html


        Tak sie jeszcze zastanowilem przez chwile dzisiaj okolo godziny 10, czy nie
        mialo miejsce nastepne nagiecie zasad. Otoz Jurek cos wytlumaczyl na pocztek
        posiedzenia Sejmu, potem Cymanski wnioskowal o przerwe, a Jurek od razu wniosek
        przyjal i przerwe zarzadzil. Czy nie powinien najpierw zapytac pozostalych
        poslow o ewentualne zabranie glosu w sprawie wniosku o przerwe? Wydaje mi sie,
        ze powinien.
        • basia.basia Re: cos jeszcze na temat Zyty i nie tylko 12.01.06, 15:21
          bryt.bryt napisał:

          Czy nie powinien najpierw zapytac pozostalych
          > poslow o ewentualne zabranie glosu w sprawie wniosku o przerwe? Wydaje mi sie,
          > ze powinien.

          bryt.bryt napisał:

          > To ma troche wspolnego z tym, co cytowalem dzisiaj w moim watku (ktory zreszta
          > nie spotkal sie z zainteresowaniem):
          >
          > "(...) Zyta Gilowska jeszcze dzień wczesniej mówiła, ze nic nie wie o
          > autopoprawce. Jeśli minister finansów nie wie o autopoprawce, a rano zjawia
          > się premier i mówi ze jest autopoprawka, to znaczy ze budżet jest zasłoną
          > dymną do możliwości wcześniejszych wyborów. Wtedy każdy chwyt jest dozwolony,
          > i Jurek jest instrumentem PiS-u. Ja miesiąc temu słyszałam o tym scenariuszu,
          > i nie uwierzyłam. Że już wszystko jest dogadane, że Jurek opóźni budżet,(...)"
          >
          > To cytat z porannego wywiadu Gronkiewicz-Waltz w Tok FM.
          > Calosc tutaj:
          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3109586.html
          >
          >
          > Tak sie jeszcze zastanowilem przez chwile dzisiaj okolo godziny 10, czy nie
          > mialo miejsce nastepne nagiecie zasad. Otoz Jurek cos wytlumaczyl na pocztek
          > posiedzenia Sejmu, potem Cymanski wnioskowal o przerwe, a Jurek od razu wniosek
          > przyjal i przerwe zarzadzil. Czy nie powinien najpierw zapytac pozostalych
          > poslow o ewentualne zabranie glosu w sprawie wniosku o przerwe? Wydaje mi sie,
          > ze powinien.


          Oczywiście, że powinien! I na końcu sprawozdania ktoś powiedział, że znowu
          złamał regulamin. Powinien był zapytać czy posłowie zgadzają się na przerwę i
          tylko wobec braku sprzeciwu mógł ją zarządzić!

          A poseł Cymański śpieszył się do telewizji na debatę u Durczoka:)
          • bryt.bryt Re: cos jeszcze na temat Zyty i nie tylko 12.01.06, 15:32
            basia.basia napisała:

            (...)
            > Otoz Jurek cos wytlumaczyl na poczatek
            > posiedzenia Sejmu, potem Cymanski wnioskowal o przerwe, a Jurek od razu w
            > niosek przyjal i przerwe zarzadzil. Czy nie powinien najpierw zapytac
            > pozostalych poslow o ewentualne zabranie glosu w sprawie wniosku o przerwe?
            > Wydaje mi sie, ze powinien.
            >
            > Oczywiście, że powinien! I na końcu sprawozdania ktoś powiedział, że znowu
            > złamał regulamin. Powinien był zapytać czy posłowie zgadzają się na przerwę i
            > tylko wobec braku sprzeciwu mógł ją zarządzić!
            (...)

            Mam nadzieje, ze ktos to w mediach pokaze.
            • basia.basia Re: cos jeszcze na temat Zyty i nie tylko 12.01.06, 15:41
              bryt.bryt napisał:

              >
              > Mam nadzieje, ze ktos to w mediach pokaze.

              Tu widać to doskonale:

              "Niestety moją nieobecność wykorzystano do - nieobecność, a potem obecność,
              dlatego że uniemożliwiono mi prowadzenie obrad - drastycznego naruszenia
              obowiązującego prawa.

              (Poseł Elżbieta Łukacijewska: Ale pan też naruszył.)

              Oczywiście, przyjmuję wniosek złożony przez pana posła Gosiewskiego i
              zarządzam przerwę do jutra do godz. 10. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

              (Poseł Tadeusz Iwiński: Panie Marszałku! I pan teraz złamał regulamin.)

              (Przerwa w posiedzeniu o godz 19 min 45)"
              • bryt.bryt Re: cos jeszcze na temat Zyty i nie tylko 12.01.06, 15:48
                basia.basia napisała:

                (...)
                > Tu widać to doskonale:
                >
                > "Niestety moją nieobecność wykorzystano do - nieobecność, a potem obecność,
                > dlatego że uniemożliwiono mi prowadzenie obrad - drastycznego naruszenia
                > obowiązującego prawa.
                >
                > (Poseł Elżbieta Łukacijewska: Ale pan też naruszył.)
                >
                > Oczywiście, przyjmuję wniosek złożony przez pana posła Gosiewskiego i
                > zarządzam przerwę do jutra do godz. 10. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
                >
                > (Poseł Tadeusz Iwiński: Panie Marszałku! I pan teraz złamał regulamin.)
                >
                > (Przerwa w posiedzeniu o godz 19 min 45)"

                To fragment ze srody, prawda? Metoda jest prosta: PiS zglasza, Jurek zarzadza i
                wylacza mikrofon na mownicy. Wczoraj byla chyba taka scena, ze pod sam koniec
                wstalo kilku poslow chcacych zabrac glos (Iwinski, Komorowski ...), ale zostali
                zignorowani.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka