Dodaj do ulubionych

Kultura prof.Legutko - senatora PiS

17.01.06, 15:09
We wczorajszym programie w tvn, wdał się w rozmowę z Hanna Gronkiewicz.
Uzywanie przez pana profesora zwrotów typu "pisożerca" czy też
usprawiedliwianie Kaczyńskich za palenie kukły Wałęsy to dla tego intelektu
pisowskiego normalna, kulturalna polemika.
Prof.Bralczyk w bardzo elegancki sposób wyjasnił, że prezydent nie miał
zadnego powodu żeby aż tak się obrazić na "sprawdzam". To jednak senatora
Legutko nie przekonało.
Proponuję usunąć na czas kadencji "prof." przed nazwiskiem a używać
tylko "senator". Wtedy wypada pleśc dowolne bzdury, w przeciwieństwie do
profesora.
Obserwuj wątek
    • anyab1 Re: Kultura prof.Legutko - senatora PiS 17.01.06, 15:13
      Legutko - to moja największa porażka wyborcza. Głosowalam na tego pa... .
      Trochę mi ręka zadrżała, ale w skreśliłam jako zadatek na dobrą współpracę PO i
      PiS. Nie powtórzę więcej takiego błędu, choćby mnie namawiał sam diabeł ;).

      Bufon puszył się potem, że dostał w Krakowie najlepszy wynik.
    • indris Polska tytułomania 17.01.06, 15:19
      Podobna mania występowała w Sejmie, gdy o Gilowskiej niektórzy uparcie
      mawiali "Pani profesor". Jest to rodzaj moralnego szantażu i zahukiwania
      ewentualnych oponentów. Tytuły naukowe są właściwe na imprezach naukowych, ale
      nie politycznych. Podobnie na konferencji naukowej głupie jest mówienie o
      kimś "pan poseł".
      • mariner4 Re: Polska tytułomania 17.01.06, 15:29
        Masz rację. A co powiedzieć jak na nagrobku wyryte jest "mgr inz......".
        Widziałem to!
        Ponadto w polityce profesorowie na ogół słabo się sprawdzają.
        M.
    • inna57 Re: Trzebaby zweryfikować profesorów 17.01.06, 15:25
      Znaczna część siedzących obecnie na świeczniku (niezależnie od opcji) w sposób
      nieupoważniony używa tytułu profesora. W znacznej części są to wyłącznie
      nauczyciele akademiccy którzy mają prawo mienić się profesorem (z małej litery)
      tylko w okresie kierowania katedrą.
      Główną postacią nadużywającą w ten sposób jest obecny prezydent Lech Kaczyński
      który ma tytuł naukowy dr hab a profesorem był tylko wtedy gdy kierował katedrą
      prawa pracy, czyli dość dawno temu.
      Dla mnie to nadużywanie tytułów profesorskich to zwykła sodówka. Znam wielu
      profesorów którzy swoje tytuły uzyskali za pracę naukową a nie bycie belfrem,
      pod każdym względem reprezentują wyższy poziom od tytułomanów.
      • 01082005ww mówisz poważnie? 17.01.06, 15:27
        Kaczyński nie jest profesorem prawa??
        • hummer Re: mówisz poważnie? 17.01.06, 15:33
          01082005ww napisał:

          > Kaczyński nie jest profesorem prawa??

          Nie jest :-) Chyba, że sam się nominuje :-)
        • inna57 Re: mówisz poważnie? 17.01.06, 15:40
          jak najbardziej poważnie, nie jest i nie był, miał prawo (ustawowe) tak się
          tytułować tylko w czasie kiedy kierował katedrą prawa pracy
    • mn7 Re: Kultura prof.Legutko - senatora PiS 17.01.06, 15:44
      Czy to pierwsze takie jego zachowanie? Od wczoraj jest na scenie publicznej?
    • kopytkomunio Re: Kultura prof.Legutko - senatora PiS 17.01.06, 16:10
      O ile wiem, okreslenie "pisożerca" pochodzi od "żydozerca", tzn. przez tą
      bardzo wyrazistą końcówkę jest tak kojazrony. Jesli tak to profesor się
      dodatkowo popisał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka