basia.basia
25.01.06, 14:22
Ciekawe czy znowu złamię netykietę a staję w obronie Dziennika Polskiego,
który został oszkalowany przez GW:(
www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/01/01.html
Frgamenty:
"Ode mnie
Kłamcy z "Wyborczej"
(...)
Moralistom z zespołu Michnika nie podoba się, że zaapelowaliśmy do zespołu
dziennikarskiego naszego pisma o dobrowolne złożenie deklaracji o ewentualnych
związkach ze służbami bezpieczeństwa PRL.(...) od dawna uważamy, że zawód
dziennikarza jest zawodem szczególnego zaufania społecznego i nie powinno być
w nim miejsca dla agentów.
(...)
Mając w zespole niejakiego Maleszkę, o którym jego dawni koledzy z
"Solidarności" mówią "niebywała wręcz kanalia", uważają, że trzeba wciąż mącić
i ideę najłagodniejszego choćby sprawdzianu przyzwoitości w zawodzie
dziennikarskim ośmieszyć.
(...)od krętaczy z "Gazety Wyborczej", którzy łżą w żywe oczy, wpisując mnie
na listę członków PZPR, choć w tej organizacji nigdy nie byłem ani przez sekundę.
Albo jak piszą, że przejęliśmy "Dziennik Polski", nie wspominając ani słowem,
że "Dziennik" kupiony został przez Wydawnictwo Jagiellonia w 1991 r. na
przetargu, a w skład spółki wchodził wówczas i jest w niej do dziś m.in.
Uniwersytet Jagielloński.(...)
Jej obłudne wskazania w dziedzinie etyki i moralności nic już prawie nie
znaczą, bo nie da się udawać przyzwoitego idąc pod rękę z Urbanem,
Kiszczakiem, Jaruzelskim i łkać nad losem Maleszki. Łkać może dlatego, by nie
chciał powiedzieć coś więcej. Panowie z "Wyborczej". Pilnujcie swego poletka
kłamstw, doprawdy jest czego. I nie zapędzajcie się w cudze zboże, bo
potraficie tylko tratować.
TOMASZ DOMALEWSKI"