Dodaj do ulubionych

A może Adam Michnik w dalszym ciągu walczy?

30.01.06, 09:56
W jakiej gazecie można przeczytać: "Może wypowiemy prezydentowi obywatelskie
posłuszeństwo".

w jakiej innej gazecie przeczytamy wypowiedź wiodącego na rynku polityka,
że gdyby miało dojść do demokratycznych wyborów, "to taka decyzja oznacza
kryzys polityczny, jakiego ostatnie 15-lecie nie znało."

Jakiej innej gazety, redaktorem naczelnym jest Adam Michnik?

w jakiej gazecie można przeczytać: "Zlikwidujmy IPN"

"Lustracja jest niepotrzebna i niepotrzebny jest Instytut Pamięci Narodowej."

W jakiej innej gazecie przeprowadzono tak brutalną nagonkę na Kurtykę?

Na "szczęście" w Polsce można wyrzucić Wildsteina, ale nie można z
Rzeczpospolitej zrobić Wyborczej-bis.

Kolejny czarny kamyczek do mozaiki III RP. setny? tysięczny?
Otwieram Rzeczpospolitą i czytam: Prawda o "Ketmanie" i "Monice"

Maleszka przez 13, a Karkosza przez 10 lat byli gorliwymi tajnymi
współpracownikami SB. Nie tylko donosili na najbliższych kolegów, ale i
podpowiadali bezpiece, gdzie uderzyć, uczestniczyli w grach operacyjnych
przeciwko opozycji, a nawet je inicjowali i współreżyserowali."

Jaką rolę spełniał TW "Monika"? Gorliwie uczestniczył (...) wyeliminowanie
konkurencji (...) skłócenie Studenckiego Komitetu Solidarności, dezintegrację
w (...) niedopuszczenie do powołania (...)

TW "Monika" zaproponował np., że będzie pełnić dyżur przy telefonie, by dać
znać, kiedy będą oni przewozić sprzęt drukarski i wydrukowane
egzemplarze "bibuły", aby SB mogła przyłapać ich - pod pozorem kontroli
drogowej - na gorącym uczynku."

a Ketman Maleszka?
Był rzadkim przykładem agenta, który wykazywał więcej inicjatywy niż
prowadzący go oficerowie SB.

" nie postać złamanego, szantażowanego i godnego litości kapusia (...) ale
wprost przeciwnie, obraz trzeźwego, w pełni świadomego tego, w czym
uczestniczy, konfidenta, który nie tylko rejestrował i przekazywał zasłyszane
informacje, lecz sam aktywnie współtworzył i często inicjował działania SB".
W swej "spowiedzi" Maleszka przyznał się tylko do tego, co już zostało
ujawnione. Zataił znacznie więcej, raczej zaciemniając, niż odsłaniając,
prawdę."

rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060130/publicystyka/publicystyka_a_1.html

Czytamy:

"Gazet Wyborcza", która jest politycznym, moralnym, ekonomicznym sukcesem i
wpisuje Polskę dzień po dniu do Europy.
Adam Michnik wpisuje dzień po dniu Polskę do Europy.

www.agora.pl/agora_pl/1,66386,604939.html
Adam Michnik twórca "moralnego sukcesu wyborczej" bardzo się "zaangażował"
w przemiany w Polsce po 1989 roku. Starał się trzymać rękę na pulsie.
Gasił pożary, zabiegał i się troszczył, krzątał się koło spuścizny,
własną piersią ochraniał, obdarzał honorem.

Czy Adam Michnik, pisząc kolokwialnie, nie przegiął z tym "trzymaniem ręki na
pulsie". Czy nie zaangażował się zbytnio? Czy słusznie rzucił na szalę
dorobek całego życia, niekwestionowany przeze mnie dorobek?

Tak bardzo się "zaangażował", tak bardzo niańczył różne gnidy wierzbickiego,
że prawda o Wolskim, prawda o Maleszce, prawda o Karkoszy, prawda o
stalinizmie, prawda o komunizmie, prawda o agentach, prawda o przeszłości
uderza rykoszetem w niego. On ręczył.

Czy autor "Z dziejów honoru w Polsce" wie czym jest ręczenie za kogoś?
Niezależnie w jakie się ubierze to słowa? Czas użytecznych idiotów minął.

A może Michnik wybrał najgorsze z możliwych wyjść.
A może Michnik w dalszym ciągu walczy? o wszystko.
Obserwuj wątek
    • artenara Chocbys sie zaplul na smierc i nie wiadomo 30.01.06, 10:00
      co jeszcze napisal,nie doskoczysz mu nawet do piet.Caly swiat ocenia go
      pozytywnie,tylko kolejny tropiciel spiskow wie lepiej
      • rekontra żeby była jasność - wyjaśnienie 30.01.06, 10:04
        artenara napisał:
        Re: Chocbys sie zaplul na smierc i nie wiadomo

        > co jeszcze napisal,nie doskoczysz mu nawet do piet.Caly swiat ocenia go
        > pozytywnie,tylko kolejny tropiciel spiskow wie lepiej

        :)))))


        ................................



        żaby była jasność dlaczego po raz kolejny na tapecie sprawa Michnika.
        Po pierwsze w rzeczpospolitej czytamy: NIE MA POMYŁKI CO DO "MONIKI"
        i ujawniane są nowe szczegóły.

        Po drugie - sprawa "spowiedzi" Maleszki i pracy w Gazecie wybporczej.

        "W swej "spowiedzi" Maleszka przyznał się tylko do tego, co już zostało
        ujawnione. Zataił znacznie więcej, raczej zaciemniając, niż odsłaniając,
        prawdę."

      • mlot.na.lewactwo Na swiecie najwiekszy wplyw ma lewactwo 30.01.06, 15:26
        ta hołota uwaza ze jest najmądrzejsza, tymczasem to bydło i propagatorzy
        systemów totalitarnych (UE, ZSRR)... w takim gronie Michnik nie moze miec innej
        opinii jak Wielkiego Guru obronców totalniaków. Towarzysz Jaruzelski postawi mu
        jeszcze pomnik.
    • verbaveritatis Re: A może Adam Michnik w dalszym ciągu walczy? 30.01.06, 10:04
      Prawda czy nieprawda, mniejsza o to, ale nagłaśnianie tego w okresie narodowej
      żałoby jest przejawem choroby, której dzis nie nazwę.
      • rekontra pretensje do Rzeczpospolitej 30.01.06, 10:04
        verbaveritatis napisał:

        > Prawda czy nieprawda, mniejsza o to, ale nagłaśnianie tego w okresie
        narodowej
        > żałoby jest przejawem choroby, której dzis nie nazwę.

        pretensje do Rzeczpospolitej
        • artenara Jeden chce totalnej zaloby,drugi pyta 30.01.06, 10:10
          dlaczego autobusow nie przemalowano na czarno/ironicznie/.Trzeci ma pretnsje do
          Dworaka,4-ty wrecz odwrotnie.Ty zajmujesz sie bzdetami,gdy 99,9 % ludnosci to
          wogole nie interesuje.mam przed soba gazete i nie widze zeby to byl glowny
          temat.Wolalbys 2 kartki z zaloba?
          Typowe polskie pieklo.I dziwia sie jeszcze niektorzy,ze wiekszosc inwestorow
          wybiera Czechy i Slowacje.
      • t-800 Re: A może Adam Michnik w dalszym ciągu walczy? 30.01.06, 10:11
        verbaveritatis napisał:

        > Prawda czy nieprawda, mniejsza o to, ale nagłaśnianie tego w okresie narodowej
        > żałoby jest przejawem choroby, której dzis nie nazwę.

        Ładnie powiedziane, napisane,ale życie nie ma jednego koloru, nawet gdy zaleca
        sie stosowanie czarnego.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35867337&a=35867946
      • rekontra nagłaśnianie i cenzura 30.01.06, 10:18
        verbaveritatis napisał:

        > Prawda czy nieprawda, mniejsza o to, ale nagłaśnianie tego w okresie
        narodowej żałoby jest przejawem choroby, której dzis nie nazwę.

        dzisiejsza wyborcza -

        PO: Damy odpór praktykom PiS

        Białorusini mają problem z PiS

        Lewica chce być jak lwica

        Polska jest mniej "zielona" niż inne kraje UE

        Czy PiS wierzy w Unię

        Dać Hamasowi szansę

        może napisz jakie tematy można nagłaśniać, a jakie nie ?
        jak tnie cenzura twoja wewnętrzna?

        a w temacie masz coś do napisania?

    • t-800 Re: A może Adam Michnik w dalszym ciągu walczy? 30.01.06, 10:08
      Plopli, tnij!
      • artenara GIWI jest szybsza,najpierw tnie,potem pyta: 30.01.06, 10:11
        a co to bylo??
        • kahlil Re: GIWI jest szybsza,najpierw tnie,potem pyta: 30.01.06, 11:03
          Wczoraj dałem watek"Nie wiem,nie rozumiem,nie pojmuję.." tego co się dzieje
          ostatnio, nawet tu na FK,watek usunięto,powiedzcie,co naruszyłem?
          Chciałem po dyskuskutowac i nic więcej!
    • rekontra miejsce pracy 30.01.06, 11:04
      Ubeckie MIEJSCE PRACY:

      Natomiast, co mnie dotyczy, stwierdzam stanowczo, że nigdy żaden przyzwoity
      człowiek nie powiązał moich poglądów na dekomunizację z niegdysiejszym miejscem
      pracy mojego brata. Tego typu zarzuty stawiali mi - owszem - ubecy, ubeccy
      pismacy, a także inspirowany przez nich znany polityk emigracyjny, co niedawno
      stało się publicznie wiadome za sprawą publicznych deklaracji Macieja
      Giertycha, polityka z Ligi Polskich Rodzin.

      BRZYTWA MICHNIKA a sprawa "krakowskiego Kuronia", jak nazywano Maleszkę:

      "Powiem więcej: nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek uczciwy człowiek -
      niezależnie od orientacji politycznej - mógł w tym trybie, metodą zdawkowej
      obelgi, postawić komukolwiek zarzut, że ma taki czy inny stosunek do
      dekomunizacji ze względu na brata czy szwagra."

      każdy może siebie przetestować. Jest uczciwym człowiekiem, czy też nie jest?
      A może coś jest nie tak z wyobraźnią Adama Michnika?
      • po_godzinach Re: miejsce pracy 30.01.06, 11:08
        z wyobraźnią Michnika jest jak najbardziej "tak" - przenoszenie
        odpowiedzialności za życie brata / ojca / matki / itp na kogoś innego jest
        natomiast świadectwem czegoś znacznie gorszego, niz brak wyobaźni.
        • rekontra nie odpowiedzialność a POGLĄDY !! 30.01.06, 11:10
          po_godzinach napisała:

          > z wyobraźnią Michnika jest jak najbardziej "tak" - przenoszenie
          > odpowiedzialności za życie brata / ojca / matki / itp na kogoś innego jest
          > natomiast świadectwem czegoś znacznie gorszego, niz brak wyobaźni.

          Michnik napisał: "nie powiązał moich poglądów na dekomunizację z niegdysiejszym
          miejscem pracy mojego brata"

          a ja jak najbardzie wiążę dzisiejsze poczynania Michnika z "losami" rodziny.
          I wcale się nie dziwię, że chciałby bronić ojca, matkę czy brata.
          • po_godzinach tym bardziej 30.01.06, 11:11
            czy poglądy ojca obciążają syna?

            poglądy jednego brata drugiego brata?

            itd
            • t-800 Re: tym bardziej 30.01.06, 11:20
              po_godzinach napisała:

              > czy poglądy ojca obciążają syna?
              >
              > poglądy jednego brata drugiego brata?

              Według niektórych jak najbardziej:
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62905,1062309.html
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62905,1074233.html
              • po_godzinach Re: tym bardziej 30.01.06, 11:30
                zdarza się przecież, że dzieci kontynuują działalność dziadków i ojców - tak w
                gospodarce, jak i w polityce: działając w tej samej partii bądź głosząc
                publicznie te same poglady

                nie jest to jednak regułą

                nie rozumiem więc, czego dowodem miiałyby byc twoje linki?
                • t-800 Re: tym bardziej 30.01.06, 11:38
                  po_godzinach napisała:

                  > nie rozumiem więc, czego dowodem miiałyby byc twoje linki?

                  Dowodem na to, że można grzebać się np. w drzewie genealogicznym Giertychów i
                  jest to właściwe, słuszne, potrzebne, konieczne, ważne itp. itd., a np. jak
                  zaczniesz się grzebać w drzewie Michników, to będziesz np. "antysemitą",
                  "nienawistnikiem", "chorym z nienawiści", "ultraprawicowcem", "o mentalności
                  ubeckiego oficera" i takie tam...
                  • po_godzinach Re: tym bardziej 30.01.06, 11:42
                    nie ma żadnego "grzebania się w drzewie Giertychów", bo ich zyciorysy sa
                    ogólnie znane i oni sami przyznajaą się do niech, nie wstydzą się ich: syn
                    przyznaje się do poglądów ojca i dziadka, nie ma tu więc zadnej sensacji -
                    każdy kolejny potomek otwarcie kontunuuje działalność poprzednika - sprawa nie
                    jest tajna, ani tajemna

                    nnie rozumiem za to, jaki jest cel "grzebania w zyciorysach" czyichkolwiek,
                    jesli ten któs nie powołuje się na swoich przodków (jak w wypadku Giertycha) -
                    owszem, jest to działanie ubeckie
              • kahlil Re: tym bardziej...chodzi o szczerość! 30.01.06, 11:42
                tego brakuje tej "mickiwewiczowskiej" postaci.
                • po_godzinach bez komentarza 30.01.06, 11:43
            • rekontra co napisał przymiotnikowy Michnik 30.01.06, 13:53
              po_godzinach napisała:

              > czy poglądy ojca obciążają syna?
              >
              > poglądy jednego brata drugiego brata?

              ani MIchnik tego nie napisał, ani ja.

              Najpierw co powiedział MIchnik:

              "Powiem więcej: nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek uczciwy człowiek -
              niezależnie od orientacji politycznej - mógł w tym trybie, metodą zdawkowej
              obelgi, postawić komukolwiek zarzut, że ma taki czy inny stosunek do
              dekomunizacji ze względu na brata czy szwagra."


              chyba jasno napisał.

              a ja uważam, że jego stosunek do dekomunizacji (a tamże do Maleszki, IPN itd)
              wynika właśnie z komunistycznych uwiłań rodzinnych. Wybiela komunizm, wybiewlka
              Maleszką, wybilea stalinism właśnie ze względu na ojca, matykę i brata.
              I nie widzę w tym niczego złego.
              Natomiast, gdy Michnik, główny moralista i moralizotar, pisze,
              "nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek uczciwy człowiek" - to w tym momencie
              pisze - MIchnik jest hipokrytą.

              I dodaję - nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek mający takie komunistyczno
              stalinowskie "rodzinne tradycje" miał stosunek do dekomunizacji, do likwidacji
              IPN, do historii w oderwaniu od swoich korzeni. Szczególnie gdy się uwzględni
              jak daleko zamaszerował Michnik we fraternizowaniu się ze zborniarzami
              komunistycznymi.
              • po_godzinach Re: co napisał przymiotnikowy Michnik 30.01.06, 14:01
                no widzisz, a ja uwazam dokładnie przeciwnie:

                trudno z tym sie nie zgodzić:
                > "Powiem więcej: nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek uczciwy człowiek -
                > niezależnie od orientacji politycznej - mógł w tym trybie, metodą zdawkowej
                > obelgi, postawić komukolwiek zarzut, że ma taki czy inny stosunek do
                > dekomunizacji ze względu na brata czy szwagra."

                Poza tym moim zdaniem - Michnik nie wybiela komunizmu - pokazuje tylko, że nic
                nie jest czarno-białe (bo nie jest) i proponuje tak bliską historię oglądać z
                nieco wiekszej odległości i w kontekście historycznym, nie indywidualnych
                urazów.
                • po_godzinach dodam jeszcze 30.01.06, 14:06
                  że ja - mając podobny stosunek do historii, jak Michnik - nie mam jednocześnie
                  podobnych obciążeń rodzinnych, jak on (a wręcz przeciwnie).

                  Czy to ma o czymś świadczyć?
                • rekontra wybielanie komunizmu przez pałkarzy z wyborczej 30.01.06, 14:10
                  po_godzinach napisała:


                  > Poza tym moim zdaniem - Michnik nie wybiela komunizmu - pokazuje tylko, że
                  > nic nie jest czarno-białe (bo nie jest) i proponuje tak bliską historię
                  > oglądać z nieco wiekszej odległości i w kontekście historycznym, nie
                  indywidualnych urazów.

                  czy redaktor naczelny dla nabrania dystansu zamieszcza artykuł o likwidacji
                  IPN ?

                  czy redaktor Adam Michnik nabierze dystansu gdy prezesen IPN będzie ktoś
                  spolegliwy, a nie Kurtyka na którego p0ałkarze wyborczej urządzili nagonkę?

                  czy fraternizowanie się z Goebellsem sytanu wojennego Urbanem, czynienie
                  człowiekiem honoru Kiszczaka - dopiero dowiemy się któż zacz ten Kiszczak,
                  gdy mówi odpie... się od generała Jaruzelskiego Wolskiego, też się dowiemy
                  ciekawych rzeczy o tym moskiewskim genseku, nie jest wybielaniem?

                  wywiady rzeki z jaruzelskim i Kiszczakiem na łąmach wyborczej to nie
                  wyboelanie?

                  wściekłe ataki na Kuklinmskiego to nie wybioelanie komunizmu?

                  Michnik jest największym wybielaczem gdyż zasięg rażenie giewu jest największy.
                  • po_godzinach mam nieodparte wrażenie, że 30.01.06, 14:14
                    "pałkarzem" jest własnie ktos taki, jak ty.

                    Ja tez uważam, że IPN jest zbędny (i myślałam tak dużo wczesniej, niż Michnik
                    to napisał). Historią powinni zajmowac sie apolityczni historycy w instytutach
                    naukowych. IPN mógłby - co najwyżej - być tylko archiwum działającym na
                    podstawie Ustawy o archiwach.

                    Poza tym - kto się z kim "fraternizuje" pozostaje zawsze jego prywatna sprawą.
                    Inaczej myślą własnie "pałkarze" - tacym jak ty.

                    • rekontra aż rany na czołach się zabliźnią 30.01.06, 14:26
                      po_godzinach napisała:

                      > "pałkarzem" jest własnie ktos taki, jak ty.

                      gdyż? możesz to jakoś uzasadnić?

                      > Ja tez uważam, że IPN jest zbędny (i myślałam tak dużo wczesniej, niż Michnik
                      > to napisał).

                      cóż to za argument? masz prawo mieć dowolne poglądy.

                      Michnik jest osobą publiczną mającą olbrzymi wpływ na kształtowanie opinii
                      publicznej. Może mówić co chce, jako osoba prywatna. Ale czym innym jest gdy
                      gazeta wyborcza próbuje zablogkować poprzez artykuły nominację Kurtyki na
                      prezesa. Szczególnie gdy wyborcza jest znana z bardzo wybiuórczego traktowania
                      historii. Na łamach wyboirczej częśto gościli i goszczą stalinowcy. Wymahać by
                      należało od Michnika wyjątkowej delikatności w narzucaniu swojego punktu
                      widzenia. Wyborcza ma szczególne prawo "by pisać o likweidacji IPN. Prawda
                      Michnika jest obecna od piętnastu lat wmediach. Czas na zwykłą prawdę, nagą
                      prawdę. Tylko dzięki IPN-owi poznamy prawdę. Prawda MIchnika - Kiszczak
                      człowiekiem honoru, a od Jaruzelskiego się odpie... jest znana.

                      Pozwloisz, że dzięki działności IPN każdy sam sobie wyrobi zdanie jaka jest
                      prawda?

                      > Historią powinni zajmowac sie apolityczni historycy w instytutach
                      > naukowych. IPN mógłby - co najwyżej - być tylko archiwum działającym na
                      > podstawie Ustawy o archiwach.

                      i czekaj tatka latka. Aż rany na czołach się zabliźnią.

                      > Poza tym - kto się z kim "fraternizuje" pozostaje zawsze jego prywatna sprawą.

                      oczywiście że tak. Ale mam pełne prawo wyciągać wnioski, gdy takimi osobami są
                      Urban, Kiszczak i Jaruzeski. A Michnik pisze o "uczciwości" gdy się dokonuje
                      oceny jego poglądów.

                      > Inaczej myślą własnie "pałkarze" - tacym jak ty.

                      brakuje argumentów? wymyśl coś innego. Pałkarze są już zarezerwowani dla
                      pismaków z wyborczej.
                      • po_godzinach Re: aż rany na czołach się zabliźnią 30.01.06, 14:35

                        > gdyż? możesz to jakoś uzasadnić?
                        >
                        Nie. Nie widzę sensu. Tak cie po tym, co piszesz.

                        > cóż to za argument? masz prawo mieć dowolne poglądy.

                        No własnie. Jak ty, Michnik i każdy inny człowiek.

                        Alez nie ma obowiązku utozsamiac się z pogladami Michnika. natomiast Michnik ma
                        prawo miec poglądy i ma prawo je głosić.

                        "Na łamach wyboirczej częśto gościli i goszczą stalinowcy"
                        Możesz wymienić, kogo masz na mysli? A jesli nawet - to co z tego? Na łamach
                        Gazety goszczą bardzo różni ludzie.
                        >
                        > Pozwloisz, że dzięki działności IPN każdy sam sobie wyrobi zdanie jaka jest
                        > prawda?

                        Wolałabym wyrabiac sobie poglądy na podstawie prac niezaleznych historyków o
                        uznanym dorobku naukowym.

                        > i czekaj tatka latka. Aż rany na czołach się zabliźnią.

                        Historii nie pisze się z dnia na dzień - jakbyś o tym nie wiedział.

                        > oczywiście że tak. Ale mam pełne prawo wyciągać wnioski, gdy takimi osobami

                        >
                        > Urban, Kiszczak i Jaruzeski. A Michnik pisze o "uczciwości" gdy się dokonuje
                        > oceny jego poglądów.

                        Ależ, oczywiście, że nikt ci tego prawa nie odbiera - sądzić. Możesz nawet
                        publicznie polemizować.

                        > brakuje argumentów? wymyśl coś innego. Pałkarze są już zarezerwowani dla
                        > pismaków z wyborczej.

                        Ty pierwszy użyłes argumentu o "pałkarzach" - twa rezerwacja mnie nie
                        obowiązuje - dla mnie "pałkarzem" jestes ty.
                        • w11mil stalinisci w GW 30.01.06, 16:03
                          po_godzinach napisała:

                          > Możesz wymienić, kogo masz na mysli?
                          Prawie wszyscy goszczacy w GW intelektualisci w pewnym wieku(np. Bauman), to
                          stalinisci; przestali nimi być bo Stalin umarł

                          >A jesli nawet - to co z tego?
                          To z tego, ze komunizm i służenie mu to zło
                          • po_godzinach aha 30.01.06, 16:47
                            to ja kocham takich stalinistów, jak prof. Bauman

                            "Bauman należy do pokolenia, które po wojnie stanęło przed zadaniem odbudowania
                            znakomitych tradycji nauki polskiej, dlatego już w roku 1959 opublikował
                            napisaną kilka lat wcześniej rozprawę pt. SOCJALIZM BRYTYJSKI. ŹRÓDŁA,
                            FILOZOFIA, DOKTRYNA POLITYCZNA. Rzetelności intelektualnej prac Baumana
                            towarzyszył od początku ogromny talent eseistyczny i popularyzatorski, którego
                            owoc stanowiły takie pozycje jak SOCJOLOGIA NA CO DZIEŃ czy IDEE, IDEAŁY,
                            IDEOLOGIE. Widoczne są tu, kiełkujące od lat sześćdziesiątych, zalążki
                            późniejszych oryginalnych koncepcji filozoficznych."
                            www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_bauman_zygmunt
                            i oby rodzili nam sie tacy na kamieniu

                            oj, biedna ty, w11mil

                            ale cóż - możesz uwielbiac sobie takich "niestalinowców", jak (pożal sie
                            Boże) "profesor" R.Nowak - kazdy ma swoich idoli
                            • w11mil Re: aha 30.01.06, 17:12
                              po_godzinach napisała:
                              >już w roku 1959 opublikował
                              To sie dowiedz co publikował przedtem
                              • po_godzinach Re: aha 30.01.06, 17:14
                                mnie intereuje to, co po człowieku pozostaje - po Baumanie pozostanie bardzo
                                wiele dobrego

                                • w11mil Re: aha 30.01.06, 17:17
                                  po_godzinach napisała:

                                  > mnie intereuje to, co po człowieku pozostaje

                                  Takie auto jest - Volkswagen
                                  • po_godzinach Re: aha 30.01.06, 17:19
                                    całkiem dobre auto

                                    masz problemy motoryzacyjne?
                                    • w11mil Re: aha 30.01.06, 17:21
                                      po_godzinach napisała:

                                      > całkiem dobre auto
                                      To sobie przypomnij komu zawdzieczamy jego upowszechnienie
                                      (a propos oceniania człowieka po tym co dobrego po nim pozostało)
                                      • po_godzinach Re: aha 30.01.06, 17:26
                                        nie widzę innej mozliwości oceniania ludzkiego zycia, jak tylko po tym, co po
                                        człowieku pozostaje - jak ktoś spożytkował całe swoje zycie, jaką cegiełkę
                                        dołozył do dorobku poprzedników

                                        w mojej ocenie cegiełka profesora Baumana jest wybitna - jest on jednym z tych,
                                        z których ja, jako Polka, jestem dumna
                                        • w11mil Re: aha 30.01.06, 17:29
                                          po_godzinach napisała:

                                          > nie widzę innej mozliwości oceniania ludzkiego zycia, jak tylko po tym, co po
                                          > człowieku pozostaje - jak ktoś spożytkował całe swoje zycie, jaką cegiełkę
                                          > dołozył do dorobku poprzedników
                                          No wiec Adolf Hitler popularyzował masową motoryzację, wczasy pracownicze i
                                          higieniczny sposób pozbywania sie zwłok
                                          • po_godzinach Re: aha 30.01.06, 17:33
                                            a ty popularyzujesz bzdury - co więc po tobie pozostanie?





                        • rekontra Czy Miłosz był stalinowcem? 30.01.06, 22:22
                          po_godzinach napisała:

                          > "Na łamach wyboirczej częśto gościli i goszczą stalinowcy"
                          > Możesz wymienić, kogo masz na mysli?

                          Czy wieloletni pracownik ambasad reżimowych w Paryżu i Waszyngtonie, może być
                          nazwany stalinowcem? Czy o Miłoszu który zbrzydziwszy sobie służbę u komunistów
                          wybrał wolność w kapitalizmie, można było mówić były stalinowiec?

                          Kto bardziej czule obejmował i całował lokomotywę, Konwicki czy Bocheński ?

                          Uznana feministka, która wypłynęła w 47 roku na zjeździe kół polonistycznych,
                          zauważona przez Żółkiewskiego w czasie starcia szkoły marksistowskiej
                          (łódzkiej) z krakowską i robiąca błyskawiczną karierę w czasach stalinowskich,
                          była stalinistką? Gdy wyrzucano na bruk przedwojennych profesorów?

                          Jakie kryteria chcesz przyjąć? Nie wyrywali nikomu paznokci własnoręcznie,
                          ale ideologię do terroru dorabiały wiersze Woroszylskiego czy opowiadania
                          Bocheńskiego. Byli stalinowcami?

                          > A jesli nawet - to co z tego? Na łamach Gazety goszczą bardzo różni ludzie.

                          No właśnie, co z tego. Jeżeli odpowiesz na powyższe pytanie, kto według Ciebie
                          może być uznany za stalinistę, odpowiem Ci na pytanie CO Z TEGO :)

                          > Wolałabym wyrabiac sobie poglądy na podstawie prac niezaleznych historyków o
                          > uznanym dorobku naukowym.

                          Uznany dorobek to mają ci którzy przez lata albo milczeli o Katyniu, albo
                          kłamali.

                          > > i czekaj tatka latka. Aż rany na czołach się zabliźnią.

                          > Historii nie pisze się z dnia na dzień - jakbyś o tym nie wiedział.

                          Po piętnastu latach nie dokonano jednoznacznej oceny zbrodniczego komunizmu?
                          W Polsce? Komu to zawdzieczamy?

                          > Ależ, oczywiście, że nikt ci tego prawa nie odbiera - sądzić. Możesz nawet
                          > publicznie polemizować.

                          dzięki

                          > Ty pierwszy użyłes argumentu o "pałkarzach" - twa rezerwacja mnie nie
                          > obowiązuje - dla mnie "pałkarzem" jestes ty.

                          nie ja, lecz dziennikarze z Krtakowa tak nazwali pismaków wyborczej. Pałkarze.
                          Jeżeli chcesz mnie obrzucać inwektywami, bądź łaskawa (od neidawna wiem, że nie
                          jesteś facetem) wymyśleć coś innego.



                          • rekontra po godzinach czy nazwisko ciebie zamurowało? 31.01.06, 09:22
                            rekontra napisał:

                            > po_godzinach napisała:
                            >
                            > > "Na łamach wyboirczej częśto gościli i goszczą stalinowcy"
                            > > Możesz wymienić, kogo masz na mysli?

                            Czy jakieś nazwisko Ciebie zakneblowało zamurowało Ci usta?
                • w11mil kontekst historyczny 30.01.06, 15:55
                  po_godzinach napisała:
                  > w kontekście historycznym, nie indywidualnych urazów.
                  To nie "historię" komunisci mordowali tylko "indywidalnych" ludzi
                  • po_godzinach Re: kontekst historyczny 30.01.06, 16:49
                    mylisz się, historię mordowali również kłamiąc i tworząc niezdrowe mity - które
                    do dziś dominują w wielu ludziach
                    • nielubiegazety2 Sama jesteś ofiarą mitów komunizmu. 30.01.06, 18:14
                      W dyskusji o żydokomunie (Michnik tak pisze o swych korzeniach) w Polsce byłaś
                      uprzejma napisać:
                      "Gdy więc nastała Rosja Radziecka ze swymi hasłami rónośći wszystkich ludzi,
                      wielu Żydów przyjęło to jak obietnicę lepszego dla siebie życia - równych wśród
                      równych."
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=34419660&a=34476298
                      Ciekawy sposób rozumowania i quasi usprawiedliwiania zbrodniarzy. Nigdy nie było
                      hasła równi wśród równych. Byli tylko równi wśród zrównanych.

                      Komunizm soviecki od początku zakładał likwidację tzw. klas wyzyskujących.
                      Wzywał członków jednej, opisanej przez siebie klasy, do bezpardonowej walki z
                      inną. Nie liczyły się metody. Komunizm zakładał całkowitą fizyczną izolację a
                      następnie likwidację wszystkich wrogów komunistycznej rewolucji. Od samego
                      początku oparł się na zdławieniu wolności, przemocy i ludobójstwie.
                      To był ruch zbrodniczy. Od samego poczęcia.
                      Będący na usługach zbrodniczej WKP(b) komuniści polscy podzielali cele
                      komunistów radzieckich i środki jakimi komuniści utrzymywali się przy władzy w
                      Sowietach. I jak nie trudno odgadnąć 17 września okazali się jawnymi zdrajcami
                      państwa polskiego.
                      Podjęli współpracę z sowieckim okupantem. Znów zdławiono wolność, i rozpoczęto
                      masową fizyczną likwidację potencjalnych wrogów ZSRR. Ludzie tzw. kultury,
                      którzy z własnej woli chwalili czerwoną okupacjęi współpracowali z władzą
                      radziecką, dla mnie są Igo Symami, a nie żadnymi ofiarami heglowskiego ukąszenia.
                      • po_godzinach odpowiem ci cudzymi słowami 30.01.06, 18:42
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31191238&a=31240640
                        dodam, że patrząc z punktu widzenia Żydów - nietrudno zrozumieć sentyment
                        części spośród nich z nich do Rosji Radzieckiej - państwa, które obiecywało
                        beznarodowość (zrozumieć nie znaczy usprawiedliwiać zbrodnie)

                        trochę trudniej juz zrozumieć sentyment Polaków

                        PS Mylisz się, jesli myślisz, że historia, jakiej uczono w PRL wspominała
                        cokolwiek o Żydach, pogromach, antysemityźmie, zbrodniach komunistycznych
                        itepe - nie bardzo więc rozumiem twoją personalną wycieczkę w moją stronę





                        • nielubiegazety2 Wiara w komunizm nie jest okolicznością usprawie 30.01.06, 19:09
                          dliwiającą, wręcz przeciwnie.

                          Komunizm był i jest ustrojem zbrodniczym, tak w sferze ideologicznej (dyktatura
                          prolatariatu) jak i warstwie wykonawczej. Zbrodnia i dławienie wolnności jest
                          wpisane w tą ideologię. Nie było dobrych komunistów. Byli najwyżej tacy,
                          których Partia nie rzuciła na odcinek walki z wrogiem klasowym.
                          Wszyscy dobrzy komuniści wierzyli w konieczność rozprawienia się z wrogami
                          klasy robotniczej.

                          I jeszcze raz. Nie równi wśród równych, ale równi wśród zrównanych. Idea
                          zrównania usprawiedliwiała endlosung kwestii przeciwników dyktatury
                          proletariatu.
                          • po_godzinach w tym, co tu napisałeś, 30.01.06, 20:18
                            jest między nami pełna zgoda

                            lubię jednak rozumieć, czemu ludzie przystępują do takich, a nie innych
                            systemów i ideologii

                            lubię tez patrzeć, jak rodził się komunizm w głowie Marksa - w kapitalistycznej
                            Europie, gdzie ów kapitalizm istniał dzięki ogromnej krzywdzie barzo wielu ludzi
                            • nielubiegazety2 Ja z kolei,myśląc o ukąszonych mam w głowie obrazy 30.01.06, 22:55
                              z Czapskiego (Na nieludzkiej ziemi) Herlinga - Grudzińskiego (Inny świat)
                              Bukowskiego (I powraca wiatr) Grosmanna (Wszystko płynie) Władimowa (Wierny
                              Rusłan) i przede wszystkim Sołżenicyna.

                              Nie dalej jak kilka dni temu tłumaczyłem córce zabierającej się do "Mistrza i
                              Małgorzaty", że nie sposób zrozumieć powieści, jeżeli nie przeczyta się
                              "Archipelagu GUŁAG".

                              Wstrząsnęły mną "Medaliony" i proza Borowskiego. Dokładnie tak samo jak te4
                              utwory, które już przytoczyłem.
                              Gdy patrzyłem na łódzkie skrzyżowanie Marchlewskiego i Dzierżyńskiego chciało mi
                              się żygać.

                              Nie wzrusza mnie usprawiedliwanie się byłych "uczciwych" komunistów. Dlatego
                              uważam, że byli funkcjonariusze prlu (wymawiać jak splunięcie) z uwagi na
                              elementarną sprawiedliwość nie powinni być nazywani ludźmi honoru. Ekipa
                              Jaruzelskiego i Kiszczaka nie oddała władzy. Zapewniła sobie miękkie lądowanie i
                              praktyczną bezkarność.

                              Michnik bratający się z sowieckimi namiestnikami i peerelowską nomenklaturą,
                              pijący z Urbanem, promujący bełkot kłamcy Jaruzelskiego i bratający się z
                              Kiszczakiem zasługuje moim zdaniem na pogardę i konstatację: niedaleko pada
                              jabłko od jabłoni.
                              • po_godzinach Re: Ja z kolei,myśląc o ukąszonych mam w głowie o 31.01.06, 10:44
                                Bardzo dobrze rozumiem twój punkt widzenia. Nie ma między nami różnicy w ocenie
                                komunizmu.
                                Niemniej myślę, że - dla przykładu - rok 89 należy oglądać z perspektywy roku
                                89, nie 2006. W roku 89 nastąpiło nie oddanie, a podzielenie się władzą - i dla
                                nas wszystkich było to nadzwyczajnego: ta bezkrwawa rewolucja. Nowy początek.

                                Optyka nowego początku to optyka nowej szansy, polityczna "abolicja". Jak widać
                                dzisiaj - droga ta nie sprawdziła się.

                                To, co stało sie po roku 89 pokazuje, co umieliśmy z wolnością zrobić. Nie
                                umiemy iść do przodu, umiemy tylko oglądać się za siebie i rozdrapywać stare
                                rany. Nie umiemy postawić przed sądem rzeczywistych zbrodniarzy i sprawiedliwie
                                ich osądzić, umiemy tylko szukać "haki". Umiemy osądzać bez wyroków sądów a
                                wyroki sądowe kwestionować. Bardziej kręci nas istnienie wroga, niż przyjaciela.

                                Ja nie oceniam tego, czym jest utrzymywanie przez Michnika znajomości z
                                Urbanem. Gdybym to robiła, musiałbym oceniać podobną miarą bardzo wielu innych
                                ludzi - w tym i obecnych członków władzy oraz posłów. Jestem zdania, że ludziom
                                wolno życ tak, jak umieją najlepiej - a Michnik, jako ewidentna ofiara
                                komunizmu ma prawo tak traktować swoich oprawców, jak sam uzna za słuszne.

                                Jak mówię - rozumiem twój punkt widzenia i nie uważam go ani za lepszy, ani za
                                gorszy od mojego. W swoim sumieniu jednak uważam, że lepiej jest wrogom
                                wybaczać, niż nosić ich ciągle w sobie. Może dlatego, że swego czasu przyjęłam
                                za swoje słowa jacka Kaczmarskiego :
                                "Tylko mnie zbaw od nienawiści
                                I od pogardy chroń mnie, Panie."

                                oraz Jacka Kleyffa:
                                "Są w świecie dziś rachunki krzywd,
                                Lecz gdy tłum będzie gonił kogo
                                W strzępach munduru, ślepą drogą
                                To póki co - uchylę drzwi"

                                Odwet uważam za niszczący - głównie dla tych, którzy go pragną.

                                Pozdrawiam.


                                • nielubiegazety2 Nie zgadzamy się w fundamentalnej sprawie. Nie 31.01.06, 17:37
                                  odwet ale sprawiedliwość. Elementarne wręcz poczucie sprawiedliwości nakazywało
                                  przeprowadzenie na początku lat '90 i dekomunizacji i lustracji.

                                  Ludzie, którym wyrządzono krzywdę, którzy doznali zła nie doczekali się żadnego
                                  zadośćuczynienia. Co więcej, Grupa Próbująca Trzymać Polaków Za Pysk stała się
                                  beneficjentem zmian ustrojowych a Michnik nadał jej certyfikat moralności.
      • rekontra Kościół a partia komunistyczna - skąd cytaty 30.01.06, 11:08

        cytaty pochodzą z artykułu Michnika "Wykrzyczeć całą prawdę" sprzed dwóch
        tygodni.

        jeszcze jedna "prawda Michnika" z tego artykułu o Obiirku:

        "Uderzyło mnie, że Stanisław Obirek - niejako mimochodem - porównuje Kościół
        katolicki z partią komunistyczną. Zwykle mnie takie zestawienia irytowały, a i
        dzisiaj uważam je za nieuprawnione. Jednak podczas lektury tej ciekawej książki
        nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że "melodia robi piosenkę", a ja skądś znam już
        tę melodię. No i rzeczywiście - odnalazłem tutaj klimat i temperaturę
        emocjonalną pierwszego publicznego wyznania ekskomunisty, który zerwał z partią
        i postanowił powiedzieć "całą prawdę". Ten człowiek był przedtem jakby
        zakneblowany, swe krytyczne opinie wypowiadał półsłówkami, aluzjami,
        niedomówieniami, uciekał w metafory. I oto wreszcie nadszedł moment, gdy może
        wykrzyczeć tę "całą prawdę", którą dusił w sobie przez długi czas. Może ją
        wreszcie wykrzyczeć całemu światu, nie obawiając się kolejnych wezwań na
        rozmowy dyscyplinujące, wezwań do kolejnych krytyk i samokrytyk, kolejnych kar,
        upomnień i nagan."
        • kostka.s Re: Kościół a partia komunistyczna - skąd cytaty 31.01.06, 03:27
          Czy prezentujac nam fragment art. nawiazujacy do Obirka miales zamiar przekazac
          nam cos,... wyjawic?

          Czyzbys nie zgadzal sie z czyms - a jesli tak to dlaczego(?)

          A moze dokladnie to samo pragnalbys oglosic swiatu, tylko krepowales sie jako
          pierwszy?

          Z tekstu wstepnego wyciagam wniosek ze nie za bardzo wiesz o co ci chodzi, albo
          tez nie moge uchwycic twych rozbieganych mysli - co wysoce prawdopodobne. Nie
          jestem lapaczem mysli.

          Czy sadzisz ze stac cie na zebranie tego co nalezy, i wylozenie na lawe?

          • rekontra minister prawdy Michnik 31.01.06, 09:41
            kostka.s napisał:

            > Czy prezentujac nam fragment art. nawiazujacy do Obirka miales zamiar
            > przekazac nam cos,... wyjawic?

            może zacytujmy Michnika z fragmentu który przytoczyłem, a Ty się dopytujesz,
            czy ja chciałem coś przekazać, a co mogłoby umknąć uwadze przy pobieżnej
            lekturze wzmiankowanego tekstu, który postanowiłem zacytować, a Ty
            domniemujesz, że chciałem coś wyjawić, a to nie jest dla Ciebie czytelne :)


            MIchnik napisał:

            "Uderzyło mnie, że Stanisław Obirek - niejako mimochodem - porównuje Kościół
            katolicki z partią komunistyczną. Zwykle mnie takie zestawienia irytowały, a i
            dzisiaj uważam je za nieuprawnione. Jednak podczas lektury tej ciekawej książki
            nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że "melodia robi piosenkę", a ja skądś znam już
            tę melodię. No i rzeczywiście - odnalazłem tutaj klimat i temperaturę
            emocjonalną pierwszego publicznego wyznania ekskomunisty, który zerwał z partią
            i postanowił powiedzieć "całą prawdę".


            Pozostawiam Ciebie sam na sam z tym tekstem, a jeżeli nie odnajdziesz analogii
            z których znany jest Michnik, to polecam lekturę Orwella.
            Jeżeli to nie pomoże, to dokonam analizy tego tekstu - ale nie teraz.
            Tych zestawień które Michnika dotychczas irytowały, nieuprawnionych oczywiście.
            Skąd Michnik zna tę melodię. Czy to już marcowe gadanie?
            Czy Michnik nim przesiąkł? Polecam lekturę Głowińskiego.

            A Tobie dedykuję głęboką myśl młodego, a starego już Jastruna: "Ofiary rzadko
            rozumieją swych oprawców.", chociaż może należałoby okrasić to myślą Michnika,
            że "Herlingowi wystarcza moralne potępienie, a mnie interesuje zrozumienie".

            Herling odpowiedział tekstem o postępowych głupcach, gdyż nie lubi słowa
            kanalia.
            • kostka.s Re: minister prawdy Michnik 31.01.06, 15:32
              MIchnik napisał:

              "Uderzyło mnie, że Stanisław Obirek - niejako mimochodem - porównuje Kościół
              katolicki z partią komunistyczną. Zwykle mnie takie zestawienia irytowały, a i
              dzisiaj uważam je za nieuprawnione. Jednak podczas lektury tej ciekawej książki
              nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że "melodia robi piosenkę", a ja skądś znam już
              tę melodię. No i rzeczywiście - odnalazłem tutaj klimat i temperaturę
              emocjonalną pierwszego publicznego wyznania ekskomunisty, który zerwał z partią
              i postanowił powiedzieć "całą prawdę".


              Naszlo mnie wlasnie przypuszczenie, ze, byc moze, i ciebie irytuje cos w
              podobnym zestaieniu. Czy uwazasz ze jest nieuprawnione? A jesli tak to dlaczego?
              No i w czyim wydaniu jest ono niestosowne - Michnika? Obirka? obydwu? Jesli tak
              to dlaczego?
              Czy zaspokoisz moja ciekawosc?
              • rekontra wola boża Obirka i pryszczaty stalinista Konwicki 02.02.06, 09:58
                kostka.s napisał:

                > MIchnik napisał:
                >
                > "Uderzyło mnie, że Stanisław Obirek - niejako mimochodem - porównuje Kościół
                > katolicki z partią komunistyczną. Zwykle mnie takie zestawienia irytowały, a i
                > dzisiaj uważam je za nieuprawnione. Jednak podczas lektury tej ciekawej
                książki
                > nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że "melodia robi piosenkę", a ja skądś znam
                już
                > tę melodię. No i rzeczywiście - odnalazłem tutaj klimat i temperaturę
                > emocjonalną pierwszego publicznego wyznania ekskomunisty, który zerwał z
                partią
                > i postanowił powiedzieć "całą prawdę".
                >
                >
                > Naszlo mnie wlasnie przypuszczenie, ze, byc moze, i ciebie irytuje cos w
                > podobnym zestaieniu. Czy uwazasz ze jest nieuprawnione? A jesli tak to
                dlaczego?

                Obirek odkąd poczuwszy wolę bożą, i za sukienkami kobiecymi się zaczął
                roglądać, może mówić i pisać co chce. Pojawił się Gadzinowski, był Urban,
                widocznie jest miejsce i na Obirka. Wepchnąłsię w niszę i będzie klepał to, na
                co znajdzie się zapotrzebowanie. Dlatego to, że obirek porównuje Kościół z
                partią komunistyczną, świadczy o upadku Obirka. Chociaż Boniecki gdzieś
                napisał, że dla Obirka myśli jest miejsce w TP. A to zkolei świadczy, na jakie
                psy zszedł tygodnik.

                > No i w czyim wydaniu jest ono niestosowne - Michnika? Obirka? obydwu? Jesli
                tak to dlaczego?
                > Czy zaspokoisz moja ciekawosc?

                Natomiast Michnik pochwyci i spróbuje wykorzystać każdy podmuch myśli, w swoje
                skrzydła, która może mu posłużyć do zakłamania rzeczywistoiści.
                Każda kropelka wody na jego krzywe koła jest do wykorzystania. Taka gazeta
                wybiórca, i taki naczelny. Przecież o tym jest wątek. Michnik walczy o
                wszystko. Pisze, że odnalazł we wnętrzu Obirka, pod sukienką duchownego Obirka
                klimat i temperaturę emocjonalną pierwszego publicznego wyznania ekskomunisty".

                tak się skłda, że przypominając sobie pryszczatych, stalinistów, czytając ich
                wspomnienia i wywiady rzeki jak wyglądało ich rozstanie z komunizmem i
                stalinizmem, to muszę napisać - że cieniutko. Nic się nie zmieniło. Tak jakby
                stawali przed komisją rywinową. Konwicki wykręca siębtrakiem pamięci. Jego
                mantra - "Dokładnie nie pamiętam" . Natomiast zapamiętał, że Ważyk "łamał
                ludziom kości". Ale zapamiętał, że w 66 roku gdy odpiłowano go od PZPR,
                to "nastąpiły dzikie restrykcje". W latach Gomułki podpisanie czegoś
                takiego "to zawiązanie sobie pętli na szyi".

                Pryszczaty Konwicki zapomniał, że rokrocznie były w dalszym ciągu wydawane jego
                książki (taka jedna książka w komunie to roczna pensja), że za swą "odwagę"
                zbierał nagrody zagraniczne. Stalinizmu biedak nie pamięta, ale pamięta to co
                jego dotyczy. Rzygać się chce na taką obłudę i hipokryzję.

                ps. Zwrot "rzygać się" zastosowany świadomie, dostosowuję język do
                obowiązujacego języka Michnika.
                • kostka.s zawezasz problematyke do kilku znanych osob 02.02.06, 16:25
                  tymczasem oprocz nich zylo wielu innych ktrzy szczerze wierzyli w leninizm-
                  stalinizm by nastepnie rozczarowac sie i przejrzec na oczy. Coz niestosownego
                  zatem znalazles w przyrownaniu doswiadczenia Obirka do metamorfozy wspomnianych
                  (?)
                  Odnosze wrazenie jakby cala woja wiedza o zyciu wywodzila sie z literatury.
                  Doswiadczenia osobiste: brak.
                  • rekontra Obirek i szczera wiara 03.02.06, 10:51
                    kostka.s napisał:

                    > Re: zawezasz problematyke do kilku znanych osob

                    znam ich setki, wielu z nich to autorytety moralne do dzisiaj funkcjonujące w
                    powszechnej świadomości jako takie autorytety. Mogli odkupić winy, było wiele
                    przypadków, ale to nie powód by zakłąmywać przesszłość. By likwidować IPN, a
                    takie postulaty płyną z łam wyborczej.

                    > tymczasem oprocz nich zylo wielu innych ktrzy szczerze wierzyli w leninizm-
                    > stalinizm by nastepnie rozczarowac sie i przejrzec na oczy.

                    a możesz wymienić kilka nazwisk znanych osób, kóre według Ciebie podpadają pod
                    kryterium "szczerze wierzyli". Jak mogli wierzyć, gdy otaczała ich stalinowska
                    rzeczywistość?

                    > czy Coz niestosownego
                    > zatem znalazles w przyrownaniu doswiadczenia Obirka do metamorfozy
                    wspomnianych (?)

                    niestosowne jest porównywanie, stawianie na jednej płaszczyżnie komunizmu z
                    KOściołem, dysydentów komunistycznych z Obirkiem który dorabia ideologię do
                    swoich postępków. Czy gdzieś dostępna jest informacja od kiedy współżył z
                    kochanką? Czy tę datę da się to przyłożyć do jego "odnowy" ?

                    > Odnosze wrazenie jakby cala woja wiedza o zyciu wywodzila sie z literatury.
                    > Doswiadczenia osobiste: brak.

                    Możesz napisać co rozumiesz pod pojęciem "życie", w kontekście "wiedzy o
                    życiu". Co masz na myśli? O jakich doświadczeniach osobistych myślisz?
                    Doświadczeniach ukąszonego przez hegla? Jakich ?
                    • kostka.s Re: Obirek i szczera wiara 03.02.06, 15:53
                      nareszcie zaczales o tym o czym ja sam mialem zamiar.

                      Zatem owszem znalem osobiscie kilku takich wierzacych - prostych ludzi, ktorych
                      nazwiska nic ci nie powiedza. Ludzi bez przeszlosci UBckiej, ktorym komuna
                      zdolala poprzestawiac w glowach - o co nie bylo specjalnie trudno, w przypadku
                      ludzi ubogich, doswiadczonych przez los oraz stojacych przed oprymistycznie
                      szkicowana przyszloscia.

                      Co do porownania, uwazam, ze jest ak najbardziej stosowne w panstwie wyznaniowym
                      ktorego kaplan przejrzal na oczy i dokonal przwartosciowan. Jak najbardziej
                      upowaznione jest przyrownanie jego olsnienia do olsnienia kaplana stalinizmu.
                      Jeden i drugi nie dostrzegl by wczesniej niczego godnego krytyki - az przejrzal
                      na oczy.

                      Michnik natomiast powinien byl znacznie wczesniej akceptowac porownania starego
                      Biura Politycznego z nowym. Nie powiesz chyba, ze niestosowne jest porownywanie
                      Biur Politycznych.

                      Gdyby Michnik przejrzal na oczy wczesniej to byc moze mielibysmy demokracje a
                      nie "demokracje z Bogiem', a w niej rzady krazacych grup oligarchicznych.


      • kahlil Re: miejsce pracy 30.01.06, 11:09
        był beton komunistyczny jest pokomunistyczny...i wsio!
    • r3003 Re: A może Adam Michnik w dalszym ciągu walczy? 30.01.06, 16:36
      To prawdziwy skandal. Gazeta Wyborcza opatrując wywiad z Tuskiem nagłówkiem
      ("Może wypowiemy prezydentowi obywatelskie posłuszeństwo") wzywa pośrednio do
      jakiegoś potwornego zamachu stanu. Oczywiście GW zostawia sobie margines
      bezpieczeństwa, bo zawsze można powiedzieć, że są to poglądy Tuska, a nie GW. I
      coś takiego ukazuje się w gazetce tych wielkich "arcydemokratów".
      Ciekawe, co by było, jak za czasów Kwacha tak powiedziałby np. Kaczor!? Wtedy
      Wybiórcza krzyczałaby histerycznie o podżeganiu do faszystowskiego zamachu
      stanu, a Michnik pewnie snułby barwne porównania pomiędzy PiS, a NSDAP.
    • artenara Kiedys na przyjeciu kolo Elizabeth Taylor 30.01.06, 17:18
      usiadla pewna aktorka i zauwazyla duzy kamien w jej pierscionku.Nie mogla
      wytrzymac i mowi:jaki wielki ten kamien,okropny,jaki wulgarny.A po
      namysle:dalabym wszystko,zeby go miec!!!!!!!!!!!!
      Jestescie jakta aktorka:czytacie G.W.,siedzicie na jej forum i z nienawisci
      tak wam dobrze,ze prawie dostajecie orgasmu.
      • w11mil Re: Kiedys na przyjeciu kolo Elizabeth Taylor 30.01.06, 17:25
        artenara napisał:
        >siedzicie na jej forum

        człowiek ma obowiązek sprzeciwiania się kłamstwu
        • artenara ja,ja,aber sicher 30.01.06, 17:26
    • freemason Michnik jest ciężko chory 31.01.06, 02:36
      Takie wątki są niestosowne...
      • rekontra Re: Michnik jest ciężko chory 31.01.06, 09:25
        freemason napisał:

        > Takie wątki są niestosowne...

        możesz rozwinąć myśl?
        ostatnio się smówiło o chorobie, aż tu nagle dziennikarze przychwycili go z
        Urbanem w knajpie. Czy ostatnie eseje o polskim rynsztoku pisał do szuflady,
        a redakcja dzisiaj je wyciąga?
        • freemason Re: Michnik jest ciężko chory 31.01.06, 13:39
          rekontra napisał:

          > freemason napisał:
          >
          > > Takie wątki są niestosowne...
          >
          > możesz rozwinąć myśl?
          > ostatnio się smówiło o chorobie, aż tu nagle dziennikarze przychwycili go z
          > Urbanem w knajpie. Czy ostatnie eseje o polskim rynsztoku pisał do szuflady,
          > a redakcja dzisiaj je wyciąga?

          To że się spotyka z Urbanem i pisze teksty nie znaczy jeszcze, że jest zdrów:)
          • rekontra zgorszenie w miejscu publicznym 02.02.06, 09:37
            freemason napisał:

            > rekontra napisał:
            >
            > > freemason napisał:
            > >
            > > > Takie wątki są niestosowne...
            >
            > To że się spotyka z Urbanem i pisze teksty nie znaczy jeszcze, że jest zdrów:)


            nie wiem jaką masz pamięć, ale gdy najwybitniejszy polski poeta leżał w grobie,
            to na łamach giewu robiono z niego osobę niespełna rozumu. A choroba Michnika?
            Gdyby byłą grożną dla zdrowia to z Urabanem chlałby barku domowym, a nie siał
            zgorszenia w miejscu publicznym :))
      • rp4 Re: Michnik jest ciężko chory 02.02.06, 17:43
        Poza tym, co robicie na forum GW jeśli tak nie pasuje wam gw?
    • kostka.s A tak naprawde to o co ci chodzi - czy wiesz? 31.01.06, 03:29
      Pewnie jestem staromodny ale nic nie poradze, ze preferuje konkrety.
      • rekontra MISJONARZ Michnik i dolewanie oliwy do ognia w GW 31.01.06, 09:19
        kostka.s napisał:

        > Pewnie jestem staromodny ale nic nie poradze, ze preferuje konkrety.

        Zacznijmy od TYTUŁU:

        1. A może Adam Michnik w dalszym ciągu walczy?

        Jasny i zrozumiały? Liczę na Twoją aktywność :)

        2. Zakończenie postu:

        "A może Michnik wybrał najgorsze z możliwych wyjść.
        A może Michnik w dalszym ciągu walczy? o wszystko."

        Z kim Michnik walczy i o co?

        O co? - napisałem wprost - O WSZYSTKO.

        Poczynając od swojego miejsce w historii - rokowania nie są najlepsze,
        walczy o swój punkt widzenia, o wizję historii jaką kreuje od piętnastu lat -
        przeszkodą IPN, więc rónież zwalcza IPN. Walczy o swoją wizję Polski - na
        przeszkodzie stanęła demokracja. Społeczeństwo które nie dorosło do demokracji.
        Ostatni bezpośrednio walczy swoimi esejami, wyprzedzająco piszac o polskim
        rynsztoku.

        Michnik jest misjonarzem, a jego misją była Polska skrojona na "jego miarę".
        Michnik przegrał z demokracją. Już wie, że zbankrutował, że także jego
        koncepcja unii postkomunistyczno-"salonowoopozycyjnej" zbankrutowała.
        Pozostała walka o historię, walczy o przyszłość, zalecam ponowną lekturę
        Orwella.
        Michnik walczył o to, by wszystko zagmatwać, by nie można było odróźnić dobra
        od zła, Kuklińskiego od Jaruzelskiego, Żakowskiego od Urbana.
        Kto Michnikowi stał na tej drodze, tego brał pod obcas. Albo brali pałkarze z
        wyborczej.

        Preferujesz konkrety staromodny Kostku?
        Po cóż było poklepywanie Tuska po ramieniu przez wyborczą, gdy usłużnie go
        naprowadzono (moja hipoteza, nie sądzę, aby Tusk sam na to wpadł) na pomysł o
        wypowiedzeniu obywatelskiego posłuszeństwa?

        Ktoś Tuska nakręcił, przecież tekst autoryzował. Dlaczego nikt nie pomógł
        Tuskowi pójść po rozum do głowy? Ktoś mu szeptał do ucha, KONFRONTACJA.
        I Tusk dąży do konfrontacji. Rola Michnika i wyborczej?
        Niespodziewane poklepywanie po ramieniu Tuska i w najbardziej gorącym mommencie
        dolewanie przez wyborczą oliwy do ognia.

        zacytuję siebie, co napisałem o Michniku w poście otwioerającym:

        "Starał się trzymać rękę na pulsie. Gasił pożary, zabiegał i się troszczył,
        krzątał się koło spuścizny, własną piersią ochraniał, obdarzał honorem."

        Michnik trzymał rękę na pulsie wydarzeń w III RP. Odegrał bardzo negatywną rolę
        (moja ocena) w III RP, a rola ta, jeszcze czeka na swojego kronikarza. Zostaną
        spisane czyny.

        Piszesz, że preferujesz konkrety?

        Więc masz pytanie w tytule, masz tezę, a kolejne konkrety?
        Jaki punkt życzysz sobie wspólnie przedyskutować? Po godzinach pytałą o
        nazwiskastalinowców. Zdaje się, że nie spodziewałą siętakiej listy, umkneła.
        Czy z Tobą będzie podobnie?

        Natomiast bezpośrednim powodem otworzenia wątku była lektura Rzepy.
        Oczywiście w wielu gazetach wcześniej pisano o prawdziwym obliczu Maleszki
        ale ta prawda dociera powoli pod strzechy. Prawda o komunizmie z trudem toruje
        sobie drogę do świadomości Polaków. Ażeby nie dotarła na czas, trzeba
        postulować zlikwidowanie IPN-U. Prawdaż?

        Michnik tak bardzo zaangażował się w sklejenie PRL z III RP, a właściwie w
        miesznie w tym tyglu salonowym PRLbis, że wszelkie ujawniane łajdactwa,
        tak jak napisałem w pierwszym liście, będą uderzały rykoszetem w niego.
        Czegóż to nie rozumieć?
        Możesz się zgadzać, lub nie, ale moja ocena położenia Michnika jest jasno
        wyłożona.

        Pytasz czy jesteś staromodny, że wolisz konkrety. Nie sądzę byś był staromodny,
        sądzę, że strugasz wariata. Chociaż wolę słowo - głupca. Bez urazy.

        Czy chcesz przedyskutować jakieś tezy? Przedstawisz inne racje? Czy bluźniesz,
        jak niektórzy?
        • po_godzinach Re: MISJONARZ Michnik i dolewanie oliwy do ognia 31.01.06, 10:17
          "Po godzinach pytałą o
          nazwiskastalinowców. Zdaje się, że nie spodziewałą siętakiej listy, umkneła."

          Bynajmniej nie umknęłam.
          Wiem, że byli ludzie (Woroszylski, Ficowski, Kołakowski), którzy byli w którymś
          momencie piewcami systemu. Natomiast ważniejsze jest dla mnie to, co robili oni
          następnie, gdy "przejrzeli na oczy", a to jest bardzo cenne.

          W związku z tym mam pytanie; czy są w ogóle ludzie, którzy w twoim mniemaniu
          poprzez wkład w polską kulturę i naukę w ciągu ostatniego półwiecza - zasługują
          na dobre słowo?

          • rekontra piewcy systemu a obalanie idoli 31.01.06, 10:35
            po_godzinach napisała:

            > "Po godzinach pytałą o
            > nazwiskastalinowców. Zdaje się, że nie spodziewałą się takiej listy, umkneła."

            > Bynajmniej nie umknęłam.
            > Wiem, że byli ludzie (Woroszylski, Ficowski, Kołakowski), którzy byli w
            > którymś momencie piewcami systemu.

            Piewcy systemu to dość enigmatyczne określenie.

            > Natomiast ważniejsze jest dla mnie to, co robili oni
            > następnie, gdy "przejrzeli na oczy", a to jest bardzo cenne.

            Dla mnie rownież. Wielu z nich odkupiło swoje winy po wielekroć.

            Ale powinni z wielką roztropnością przyłączać się do NOWYCH IDEI,
            powinni rozważyć czy wypada pluć na tych, którzy inaczej myślą.
            A było i jest to dość powszechna praktyka wyborczej. Często są to potomkowie
            stalinistów (często stalinowskich zbrodniarzy), do dzisiaj leżących w Alei
            Załużonych. Czy może lepiej by było, gdyby "piewcy Stalina" - piewcy Stalina w
            czasie gdy mordowano tysiące Akowców, gdy niszczono polską inteligencję -
            czasmi ugryźli się w język? Zanim napiszą o nienawiści? O ksenofobii?
            O ciemnbogrodzie? O polskim rynsztoku - to akurat Michnik?
            Kwestia smaku. Szymborska powinna przemyśleć, czy jej obecność w pierszym
            szeregu parady NOWYCH IDEI, jest wskazana. Janion pisząc o antysemityzmie
            powinna sobie przypomnieć młodość, i swoje wówczesne wybory i swoją gorliwość
            nagrodzoną awansami. Powinni pamiętać, że już raz się oparzyli.

            > W związku z tym mam pytanie; czy są w ogóle ludzie, którzy w twoim mniemaniu
            > poprzez wkład w polską kulturę i naukę w ciągu ostatniego półwiecza -
            > zasługują na dobre słowo?


            Powtórzę. Większość z nich, z byłych stalinowców odkupiła swoje winy - według
            mnie, piszę w swoim imieniu. Co im zarzucam? Co zarzucam Michnikowi?
            Mamy do czynienia z zakłamywaniem historii, z pisaniem jej na nowo.
            Z masową produkcją białych plam. Młodzi historycy nie mogą pisać na tematy kóre
            ich interesują, gdyż kadra naukowa jest w większości uwikłąna w PRL.
            Czemu ma służyć likwidacja IPN-U?
            Pisałaś, że popierasz od dawna , pisałaś o historykach kórzy mają pisać
            historię. Kiedy? Kiedy doczeka się swojej historii Solidarność?

            A ludzi kórzy zasługują na dobre słowo jest wielu. Opluwany od lat w wyborczej
            Herbert. Jeżeli chodzi o filmowców - to polecam książkę "Obalanie idoli" -
            jeden z rozdziałów nosi tytuł - "Obywatel Michnik". Szkic do scenariusza.
            • po_godzinach pytanie dodatkowe 31.01.06, 10:51
              co nazywasz "pluciem"?

              bo to język cokolwiek dla mnie niezrozumiały
              • rekontra doprawdy? 31.01.06, 10:53
                po_godzinach napisała:

                > co nazywasz "pluciem"?
                >
                > bo to język cokolwiek dla mnie niezrozumiały

                doskonałą egzemplifikacją są ostatnie eseje Michnika
                • po_godzinach doprawdy 31.01.06, 10:59
                  nie

                  ostatnie eseje Michnika nie plują - są wyrazem gwałtownych emocji i niezgody
                  na "nowe standardy"

                  jeśli chodzi o słowo "rynsztok" (jak się domyślam) - wszechobecny język
                  pomówień, plotek, bezpodstawnych oskarżeń, nowomowa nienawiści, bezpardonowe
                  ataki skierowane nie przeciw czynom a ludziom - to jest to dośc łagodne
                  okreslenie



                  • rekontra Re: doprawdy 31.01.06, 11:07
                    po_godzinach napisała:

                    > nie
                    >
                    > ostatnie eseje Michnika nie plują - są wyrazem gwałtownych emocji i niezgody
                    > na "nowe standardy"
                    >
                    > jeśli chodzi o słowo "rynsztok" (jak się domyślam) - wszechobecny język
                    > pomówień, plotek, bezpodstawnych oskarżeń, nowomowa nienawiści, bezpardonowe
                    > ataki skierowane nie przeciw czynom a ludziom - to jest to dośc łagodne
                    > okreslenie



                    odpowiedziałem na dodatkowe pytanie. Ponownie przeczytaj, pod kątem języka
                    jakiegfo używa Michnik - Wściekłość i wstyd, Naganiacze i zdrajcy, Kiedy
                    milczenie jest błotem i własnie ponownie przeczytaj Smutek rynsztoków.
                    Zdziwisz się, ile w nim jest nienawiści.
                    Mógłbym przytoczyć jak na łamach wyborczej z Herberta robiona człowieka
                    niespoełna rozumu, a ostatnio próbowano wrobić w esbecję. Co pisano o
                    Strzemboszu, a co o Nizieńskim. To jest właśnie plucie.
                    Plucie jadowitym słownictwem i plucie na ludzi.

                    a teraz, gdy odpowiedziałem na twoje pytanie dodatkowe, możemy powrócić do
                    meritum.
                    • po_godzinach Re: doprawdy 31.01.06, 11:37
                      OK
                      Dla mnie jest to wściekłość, nie nienawiść.


                      "Dla mnie rownież. Wielu z nich odkupiło swoje winy po wielekroć.
                      Ale powinni z wielką roztropnością przyłączać się do NOWYCH IDEI,
                      powinni rozważyć czy wypada pluć na tych, którzy inaczej myślą.
                      A było i jest to dość powszechna praktyka wyborczej. Często są to potomkowie
                      stalinistów (często stalinowskich zbrodniarzy), do dzisiaj leżących w Alei
                      Załużonych. Czy może lepiej by było, gdyby "piewcy Stalina" - piewcy Stalina w
                      czasie gdy mordowano tysiące Akowców, gdy niszczono polską inteligencję -
                      czasmi ugryźli się w język? Zanim napiszą o nienawiści? O ksenofobii?
                      O ciemnbogrodzie? O polskim rynsztoku - to akurat Michnik?
                      Kwestia smaku. Szymborska powinna przemyśleć, czy jej obecność w pierszym
                      szeregu parady NOWYCH IDEI, jest wskazana. Janion pisząc o antysemityzmie
                      powinna sobie przypomnieć młodość, i swoje wówczesne wybory i swoją gorliwość
                      nagrodzoną awansami. Powinni pamiętać, że już raz się oparzyli.
                      Powtórzę. Większość z nich, z byłych stalinowców odkupiła swoje winy - według
                      mnie, piszę w swoim imieniu. Co im zarzucam? Co zarzucam Michnikowi?
                      Mamy do czynienia z zakłamywaniem historii, z pisaniem jej na nowo.
                      Z masową produkcją białych plam. Młodzi historycy nie mogą pisać na tematy kóre
                      ich interesują, gdyż kadra naukowa jest w większości uwikłąna w PRL.
                      Czemu ma służyć likwidacja IPN-U?
                      Pisałaś, że popierasz od dawna , pisałaś o historykach kórzy mają pisać
                      historię. Kiedy? Kiedy doczeka się swojej historii Solidarność?"

                      1. Nikt nie powinien pluć na tego, kto myśli inaczej - i ta uwaga, dalibóg, nie
                      powinna odnoscić się tylko do Gazety. "Plucie" (jak to nazywasz) jest właśnie
                      tym, co ostatnio stało się standardem zycia publicznego.

                      2. Nie mogę zgodzić się, że potomek stalinowskiego zbrodniarza nie może
                      wypowiadać sie na tematy, o jakich piszesz. To tak, jakby potomek alkoholika
                      miał zamknięte usta, gdy mowa jest o alkoholiźmie. Czy dziecko alkoholika jest
                      winne alkoholizmowi ojca - i jeśli samo alkohlikiem nie jest (mało tego, z
                      alkoholizmem walczyło), nie ma prawa dziś jak najgłośniej przeciw niemu
                      występować - i u innych widzieć zadatki na alkoholików, własnie dlatego, że
                      przy tym było i widziało, na czym ta choroba polega?

                      3. "Młodzi historycy nie mogą pisać na tematy kóre
                      ich interesują, gdyż kadra naukowa jest w większości uwikłąna w PRL."
                      To rzecz oczywista - za mało czasu upłynęło, abyśmy mieli świetnie wykształconą
                      kadrę naukową poPRL-owską. Nie wszyscy urodziliśmy się po 89 roku. Możesz dac
                      jakies przykłady, na jakie tematy nie mogą pisać i u kogo?

                      4. IPN. Pisałam już, że moim zdaniem historię powinni pisac historycy i to z
                      różnych punktów widzenia, a IPN powinien być archiwum działającym na podstawie
                      Ustawy o arhiwach. Upolitycznienie bowiem IPN spowoduje tylko zwiększoną ilośc
                      białych plam. Nie ma jednej prawdy historycznej, pisać historię powinien móc
                      każdy, kto ma do tego odpowiednie narzędzia.

                      5. Nie bardzo wiem, co masz na myśli pisząc, że Michnik produkuje białe plamy
                      historii.

                      6. Pytasz, kto napisze historię Solidarności. Dziwne pytanie. Każdy może
                      napisać - przeciez nie trzeba czekac z tym na Michnika.
                      • rekontra Propagandyści kontra naukowcy 31.01.06, 12:31
                        po_godzinach napisała:

                        > 2. Nie mogę zgodzić się, że potomek stalinowskiego zbrodniarza nie może
                        > wypowiadać sie na tematy, o jakich piszesz. To tak, jakby potomek alkoholika
                        > miał zamknięte usta, gdy mowa jest o alkoholiźmie.

                        ślizgasz się po temacie, przeinaczasz, banalizujesz. Analogia z alkoholikiem
                        powala trafnością. Ponadto nie zabraniałem WYPOWIADANIA się, jak piszesz.
                        Sugerowałem:

                        - powinni z wielką roztropnością przyłączać się do NOWYCH IDEI,
                        - powinni rozważyć czy wypada pluć na tych, którzy inaczej myślą.
                        - Czy może lepiej by było, gdyby "piewcy Stalina"(...)
                        czasmi ugryźli się w język? Zanim napiszą o nienawiści? O ksenofobii?
                        - Szymborska powinna przemyśleć, czy jej obecność w pierszym
                        szeregu parady NOWYCH IDEI, jest wskazana.
                        - Janion pisząc o antysemityzmie
                        powinna sobie przypomnieć młodość, i swoje wówczesne wybory i swoją gorliwość
                        nagrodzoną awansami. Powinni pamiętać, że już raz się oparzyli.

                        > 3. "Młodzi historycy nie mogą pisać na tematy kóre
                        > ich interesują, gdyż kadra naukowa jest w większości uwikłąna w PRL."
                        > Możesz dac
                        > jakies przykłady, na jakie tematy nie mogą pisać i u kogo?

                        żartujesz sobie?
                        mogę ci opisać jak wyglądały w latach stalinizmu awanse, gdy studenci ostatnich
                        lat studiów, lub asystenci mieli rozpiskę kiedy zostaną profesorami. Chcesz
                        nazwisk?

                        A na jakaie tematy nie mogą pisać to spytaj Wildsteina. Właśnie jestem po
                        lekturze jego artykułu (pożytek z forum, Echo zwróciło uwagę na ten artykuł,
                        normalnie wprost nie biorę do ręki) pisze PRESJI profesorskiej oligarchii
                        blokującej pisanie doktorató na drażliwy temat. Wiem jak atakowano młodego
                        Cenckiewicza z IPN. Przeczytaj przynajmniej fragment artykułu Wildsteina -
                        Propagandyści kontra naukowcy

                        > 4. Nie ma jednej prawdy historycznej, pisać historię powinien móc
                        > każdy, kto ma do tego odpowiednie narzędzia.

                        Michnik dysponuje narzędziami. Worek wapna pod pachą, pilnik i rylec.
                        I ma wyborczą zwaną nie bez powodu wybiórczą.


                        > 5. Nie bardzo wiem, co masz na myśli pisząc, że Michnik produkuje białe plamy
                        > historii.

                        Wiesz co znaczy produkować? Wiesz czym białą plama? Więc Michnik wybiela i
                        produkuje białe plamy. Wybiela komunistów i styalinistów, wybiela komunizm i
                        stalinizm. Czytelne? A dowodów setki. Tylko nie pytaj, a może odnieś sioę do
                        tego co ja napisałem o stalinistach. Czy pisarz korzystający w latach
                        stalinowskich z dokumentów UB był stalinistą? Czy pisarz w rytm kórego wierszy
                        zniewalano Polskę i Polaków byłstalinistą? Wildstein pisze w artykule o Janion,
                        ale widzę że nie wie wszystkiego. Jest stalinistką? Napisz coś od siebie, nie
                        dopytuj, nie rozmydlaj, zajmij stanowisko.

                        > 6. Pytasz, kto napisze historię Solidarności. Dziwne pytanie. Każdy może
                        > napisać - przeciez nie trzeba czekac z tym na Michnika.

                        Przecież to ty pisałaś o historii. O oglądaniu z większej odległości i w
                        kontekście historycznym, a nie urazów. Gdzie się uchowałaś z takimi poglądami
                        urazowyymi gdy w Polsce szalał Gross?

                        Prośba do Ciebie - pamiętaj co pisałaś, ja się odnoszę właśnie do tego :)

                        Czy przejdziesz do przedstawienia swoich poglądów, czy masz przygotowaną
                        kolejną serię pytań?
                        • po_godzinach Re: Propagandyści kontra naukowcy 31.01.06, 13:20
                          Cały czas przedstawiam moje poglądy i staram się być bezstronna.

                          Analogia z alkoholikiem dotyczyła twoich słów o "potomkach stalinistów".

                          Można zadać pytanie - czy osoba, która w młodości dała się uwieść
                          komunistycznym lub antysemickim hasłom, ma dziś prawo stać w pierwszym szeregu
                          osób sprzeciwiających się ksenofobii i nienawiści? To zależy. Zależy od tego,
                          co robiła nstępnie. Bardziej bowiem cieszy naszego Ojca w niebiesiech jedna
                          zbłąkana owieczka nawrócona ze złej drogi, niż całe stado podążające za swoim
                          pasterzem...
                          To, co robią od lat i dziś Maria Janion, Szymborska dla Polski, daje im prawo,
                          o którym piszesz. Nie wiem, gdzie "plują" one na Polskę.
                          Można spytać, co jest ważniejsze - czy obecność Jacka Kuronia w czerwonym
                          harcerstwie, czy może jego działalność opozycyjna i ta późniejsza - za którą
                          świat uznał, że należy mu się tak nadzwyczajny pogrzeb? Co jest ważniejsze -
                          czy incydent konsularny Miłosza, czy jego wkład w polską kulturę?
                          Dla mnie odpowiedź jest oczywista.

                          "> mogę ci opisać jak wyglądały w latach stalinizmu awanse, gdy studenci
                          ostatnich lat studiów, lub asystenci mieli rozpiskę kiedy zostaną profesorami.
                          Chcesz nazwisk?"

                          Ludzie, którzy awansowali za Stalina, zwykle już nie żyją, a jeśli zyją, są na
                          emeryturach. Po 68 roku wielu było nowych "docentów" z nadania, rok 68 jednak
                          był nieomal 30 lat temu.
                          Czy to znaczy, że wszyscy, którzy pracowali naukowo w PRL są nieuczciwi? Toż to
                          absurd, znaczyłoby bywiem, że uczciwi byli tylko ci, którzy wyjechali - czyli
                          własnie Kołakowski (skazony Stalinem) czy Miłosz. Jeśli istnieją nierzetelne
                          opracowania historyczne, nalezy z nimi polemizować, bo teraz już wolno.

                          "Propagandyści kontra naukowcy" przeczytałam - mało tam jednak merytorycznych
                          argumentów, dużo zaś emocji. Tak juz jest - i to nie tylko na polskich
                          uczelniach, że nie zawsze proponowany temat pracy znajduje promotora. Wtedy
                          można go szukać w innych instytucjach naukowych i starać się znaleźć kogoś,
                          kogo temat zainteresuje. Bo - niestety - to, że autorowi temat wydaje się być
                          interesujący, nie musi on być interesujący dla promotora. Zawsze jednak mozna
                          badać historię indywidualnie. (na marginesie - żebym nie była gołosłowna:
                          właśnie jestem w trakcie takiej pracy, a źródeł i pomocy szukam i w Polsce, i
                          za granicą).

                          "Czy pisarz korzystający w latach
                          > stalinowskich z dokumentów UB był stalinistą?"

                          Oczywiście, że nie był - nie było bowiem innych archiwów, jak tylko PRL-owskie.
                          Istotne jest to, co z tymi dokumentami robił.

                          "Czy pisarz w rytm kórego wierszy
                          > zniewalano Polskę i Polaków byłstalinistą?"

                          W danym momecie był. Był i Gałczyński, i Tuwim, i wielu, wielu innych. Taka
                          jest nasza historia, czy nam to sie podoba, czy nie. Czy jednak mamy spalić
                          wiersze Gałczyńskiego dlatego, że przez chwilę wielbił (wiemy, że z całkiem
                          przyziemnych powodów) Stalina?

                          > > 6. Pytasz, kto napisze historię Solidarności. Dziwne pytanie. Każdy może
                          > > napisać - przeciez nie trzeba czekac z tym na Michnika.
                          >
                          > Przecież to ty pisałaś o historii. O oglądaniu z większej odległości i w
                          > kontekście historycznym, a nie urazów.

                          Nie jestem pewna, czy rozumiem. Jeśli odczuwasz brak napisanej historii
                          Soidarności, może powinieneś coś przedsięwziąć? Szukać historyków, których
                          temat zainteresuje, szukać wydawcy? Samemu pisać? Są fundacje, granty itp.

                          "Gdzie się uchowałaś z takimi poglądami
                          > urazowyymi gdy w Polsce szalał Gross?"

                          Myślę, że nie mam urazów, dlatego mogłam nie obrażac się na Grossa.






                          • rekontra wkład czy incydent 31.01.06, 13:37

                            teraz krótko, a potem szerzej - potem, to pewnie jutro :)

                            > Można zadać pytanie - czy osoba, która w młodości dała się uwieść
                            > komunistycznym lub antysemickim hasłom, ma dziś prawo stać w pierwszym
                            szeregu osób sprzeciwiających się ksenofobii i nienawiści?

                            uwiedzenie :)) dziesiątki osób łamią głowy wy znaleźć wytłumaczenie, piszą o
                            ukąszeniu hewglowskim, Stryjkowski o wielkim strachu, Bocheński był
                            zahipnotyzoweany, Braun pisze o dwóch osobowościach a Mi łosz u schyłku pisał o
                            fantastycznej sile jaką miał stalinizm (stalinizm - nie koomunizm), a ty
                            piszesz że dali się uwieść. Willami, mieszkaniami, karierami, stanowiskkami.
                            Niestety więklszość z nich nie zerwała sama z komunizmem. Jakieś stanowisko
                            ktoś stracił, książki mu nie wydrukowano, zawiedzione ambicje. To odchodzenie
                            od komuznimu było bardzo poplątane.

                            na drugą częśc listu odpowiedm jutro, jest materiał do dyskusji, do spierania
                            się.

                            ps. pytasz "Co jest ważniejsze - czy incydent konsularny Miłosza, czy jego
                            wkład w polską kulturę?"

                            incydentem nazywasz pięcioletnię służbę reżimowi komunistycznemu w latach
                            stalinowskich? wiesz jakim musiał się cieszyć zaufaniem?
                            Pytanie co jest waźniejsze wkłąd czy incydent jest źle postawione.

                            Najważniejsza jest prawda. Prawda o tamtych czasach. A ty postulujesz
                            likwidację IPN-u. Jak wyglądały te incydenty? Jaka jest prawda?
                            Czy bohater ma uchodzić za zdrajcę, a zdrajca, agent moskiewski za bohatera?


                            ale o tym jutro :)
                          • rekontra podwaliny III RP i kompleks polski MIłosza 01.02.06, 11:50
                            po_godzinach napisała:

                            > Ludzie, którzy awansowali za Stalina, zwykle już nie żyją, a jeśli zyją, są
                            > na emeryturach. Po 68 roku wielu było nowych "docentów" z nadania, rok 68
                            jednak był nieomal 30 lat temu.

                            rok 68 to kłótnia w rodzinie komunistycznej, internacjonalistycznej.
                            A ludzie któwazt aweansoiwali za Stalina tworzyli ideologię politpoprawności
                            III RP.

                            > Czy to znaczy, że wszyscy, którzy pracowali naukowo w PRL są nieuczciwi? Toż
                            to
                            > absurd, znaczyłoby bywiem, że uczciwi byli tylko ci, którzy wyjechali - czyli
                            > własnie Kołakowski (skazony Stalinem) czy Miłosz.

                            Nieuważnie czytasz. Napisałę wyraźnie, uważam że Miłosz był stalinistą.
                            Ma wielkie zasługi, ale przez całe życie stalinizm wybielał wielokrotnie.
                            Cierpiał na kompleks polski - Polski przedwojennej, kompleks II RP.
                            NIe był jej sympatykiem.


                            > "Czy pisarz korzystający w latach
                            > > stalinowskich z dokumentów UB był stalinistą?"
                            >
                            > Oczywiście, że nie był - nie było bowiem innych archiwów, jak tylko PRL-
                            > owskie. Istotne jest to, co z tymi dokumentami robił.

                            zastosowałem skrót myślowy, a Ty mytślisz na całkowicie innym poziomie
                            konkretności jak i ogólnośći. "Intelektualiści", autorytety moralne wyborczej
                            pisały książki antyakowskie, wychwalajające pracowników i służbę UB koszystając
                            z akt SB.

                            >
                            > "Czy pisarz w rytm kórego wierszy
                            > > zniewalano Polskę i Polaków byłstalinistą?"
                            >
                            > W danym momecie był. Był i Gałczyński, i Tuwim, i wielu, wielu innych.

                            Powużej pisałem: o pewnych sprawach nie masz pojęcia, a chcesz likwidować IPN.
                            Po cóż ruszasz Gałczynskiego i Tuwima nieżyjących od pięćdziesięciu z górą lat.
                            Chyba, że wiesz że mieli jakieś tajemne związki z Michnikiem albo z wyborczą,
                            gdyż o tym tutaj dyskutujemy.

                            > "Gdzie się uchowałaś z takimi poglądami
                            > > urazowyymi gdy w Polsce szalał Gross?"
                            >
                            > Myślę, że nie mam urazów, dlatego mogłam nie obrażac się na Grossa.

                            Urazów? Ponownie zdradzasz, że nie wiesz co mapisałaś poprzednio.
                            "proponuje tak bliską historię oglądać z nieco wiekszej odległości i w
                            kontekście historycznym, nie indywidualnych urazów."

                            więc w kontekście tego stwierdzenia napisałem o Grossie, afirmatywnego
                            podejścia do zeznań świadków.

                        • bladatwarz Wybiela, bo musi 01.02.06, 16:10
                          Ktos, kto ma tak pogmatwany zyciorys, tak wielu szubrawcow i kreatczy w
                          najblizszym otoczeniu, wychowany w domu liberalnej zydokomuny musi bronic ludzi
                          zyjacych w czasie stalinowskim.

                          (...)"- Wywodzi sie(Adam Michnik -dop.moj) z rodziny o silnych tradycjach
                          komunistycznych - "liberalnej zydokomuny", jak sam to okreslil w
                          "Powsciagliwosci i pracy". Jego matka, Helena Michnik byla dzialaczka Zwiazku
                          Niezaleznej Mlodziezy Socjalistycznej "ZYCIE". Organizowala rowniez
                          komunistyczne harcerstwo "Pionier", zostala nawet za to aresztowana w 1925 r.
                          Ojciec, Ozjasz Szechter w II-giej Rzeczpospolitej byl wysokim dzialaczem
                          Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, ktora byla autonomiczna czescia
                          Komunistycznej Partii Polski. Program KPP zakladal oderwanie od Polski m.in.
                          Gornego Slaska i Pomorza. Z ruchem komunistycznym zwiazany byl od czasow I wojny
                          swiatowej.
                          Adam Michnik w ksiazce "Miedzy panem a plebanem" wspomina: - "Rodzina ojca to
                          byli tradycyjni, religijni Zydzi. ... Jego ojciec byl rzezakiem."
                          --------------------------------------------------------------
                          dalej napisalem:
                          --------------------------------------------------------------
                          A tu.. pierwsza ciekawostka z zyciorysu dzisiejszego Autorytetu Moralnego Polakow:

                          - "bohater" urodzil sie w roku 1946 - 17 pazdziernika - a wiec W ROK PO
                          ZAKONCZENIU II-giej wojny swiatowej, - czyli.. w PRLu jak najbardziej i jak
                          najbardziej jako... AARON SZECHTER. - Kiedy i w jakich okolicznosciach stal sie
                          "Adamem Michnikiem", jego zyciorysy milcza jak zaklete)..
                          --------------------------------------------------------------
                          i potem..
                          --------------------------------------------------------------
                          (...)Roman Werfel w ksiazce "ONI" mowi, ze Szechter w przedwojennym Lwowie byl
                          wielkim czlowiekiem. Jan Marszalek w ksiazce "Jurczyk kontra Walesa" stwierdza,
                          na podstawie rozmow z przedwojennymi oficerami polskiego wywiadu, ze Szechter
                          poczatkowo nalezal do austriackiej siatki terrororystycznej A.K.Barola (ps.
                          Wladyslaw Sawko), ktora przejeli pozniej bolszewicy: W czasie wojny
                          polsko-bolszewickiej Barol wraz z cala siecia agentur antypolskich
                          dzialajacych na tylach wroga i w samym sercu bialopolakow nie ogranicza sie
                          tylko do zbierania informacji o charakterze szpiegowskim, ale tworzy we Lwowie i
                          okolicach czerwona partyzantke.
                          (...)Stanislaw Moscicki(bratanek prezydenta), przedwojenny "dwojkarz"
                          wspomnial w rozmowie z J. Marszalkiem, ze rozpracowywal m.in. Komunistyczna
                          Partie Zachodniej Ukrainy: - "Przez jakis czas chadzalem tymi samymi drogami, co
                          ojciec Adama Michnika - Ozjasz Szechter, ktory byl jednym z zalozycieli KPZU,
                          jej glownym ideologiem i czlonkiem Biura Politycznego tejze najbardziej
                          antypolskiej agentury Stalina.(...)W 1930 r. Szechter razem z innymi
                          dzialaczami zostal aresztowany i osadzony w urzedzie sledczym w Lucku. Jozef
                          Mutzenmacher vel Jan Regula w "Historii KPP" podaje, ze dzialacze KPZU zostali
                          aresztowani, gdyz tworzyli zbrojne bojowki i usilowali wywolac zamieszki w
                          Malopolsce Wschodniej.
                          W 1933 r. w czasie przesluchania przez sedziego Szechter zeznal, ze byl
                          torturowany i bity. Jednak Regula pisze, ze wielu aresztowanych, w tym Szechter
                          ps."Jerzy" zlamalo sie w czasie sledztwa i zlozylo zeznania obciazajace innych.
                          Wkrotce zapragneli zrehabilitowac sie wobec partii i zaczeli przesylac na
                          wolnosc listy z wiezienia tzw. grypsy z wymyslonymi historiami o biciu,
                          gwalceniu etc.
                          W wiezieniu Szechter siedzial osiem lat, m.in. przebywal w jednej celi z
                          Edwaredem Ochabem (po 1945 r. m.in. wiceminister MON i szef GZP LWP, a w 1956 r.
                          I sekretarz KC PZPR).

                          ..Jan Marszalek w ksiazce "Jurczyk kontra Walesa" podaje, ze po 1944 r.
                          O.Szechter pelnil funkcje kierownika wydzialu KC PPR ds. zydowskich, a takze byl
                          zastepca komendanta UB w Szczecinie. Informacje podane przez Marszalka do tej
                          pory nie zostaly zdementowane.
                          (...) Przyrodni brat Adama, Stefan Michnik ukonczyl z wynikiem bardzo dobrym
                          oficerska szkole prawnicza Duracza. W 1951 r. zostal asesorem w Wojskowym Sadzie
                          Rejonowym w Warszawie. Pozniej szef zarzadu sadownictwa zezwolil mu na
                          przewodniczenie w rozprawach sadowych. Wchodzil w sklad sedziowski w wielu
                          procesach, m.in. w dziewieciu rozprawach procesu Tatara. Sadzil m.in. mjra
                          Zefiryna Machalle i plka Maksymiliana Chojeckiego, ktorych skazano na kare
                          smierci. Uzasadnienie wyroku mjra Machalli brzmialo:

                          ..."oskarzony kierowal sie nienawiscia do mas pracujacych narodu i wola
                          przywrocenia ustroju wyzysku i rzadow zdrady narodowej."

                          Porucznik Michnik rowniez OSOBISCIE nakazal w 1953 r. wykonanie wyroku smierci
                          na rotmistrzu Andrzeju Czaykowskim, cichociemnym i dowodcy batalionu "Rys" w
                          Powstaniu Warszawskim. Stefan Michnik byl takze kierownikiem gabinetu katedry
                          wojskowo-prawniczej w Akademii Wojskowo-Politycznej, jak rowniez instruktorem w
                          Zarzadzie Sadownictwa Wojskowego. W 1956 r. awansowal do stopnia kapitana, rok
                          pozniej sam odszedl z wojska.
                          (...)
                          Helena Michnik(matka "bohatera" - dop.moj) byla autorka obowiazujacych w
                          szkolach podrecznikow historii. We wstepie do jednego z nich pisala: - "Nie
                          wystarczy np. powiedziec, ze Kosciol byl glowna podpora feudalizmu, trzeba to
                          udowodnic.
                          Udowadniac bedziecie w ten sposob: Kosciol byl glowna podpora feudalizmu
                          poniewaz: 1) glosil, ze wladza krolewska pochodzi od Boga, a wiec poddanym nie
                          wolno sie buntowac; 2) karal klatwa koscielna i smiercia wszystkich
                          wystepujacych przeciwko panujacym stosunkom spolecznym;
                          3) urzadzal krucjaty przeciwko ruchom ludowym (np. przeciw albigensom we
                          Francji, husytom w Czechach itd.); 4) zwalczal postepowa nauke, gdyz podwazala
                          ona panujacy ustroj (potepienie nauki Kopernika, Galileusza itd.); 5) rozbrajal
                          rewolucyjna walke mas ludowych gloszac, ze ci ktorzy cierpia na tym swiecie,
                          beda zbawieni po smierci" - itd.

                          ....
                          - W kilka lat pozniej - w 1958r, "bohaterski" Adas Michnik w czerwonej chuscie
                          "czerwonego harcerstwa" innego "bohatera narodowego"(Jacusia Kuronia - jakby
                          ktos nie wiedzial..) - razem z
                          podobnymi sobie - maszeruje po polskich drogach, NAWIEDZAJAC - jak sam pisze -
                          chlopskie zagrody i spiewajac im, polskim chlopom w nos ZYDOWSKIE i ROSYJSKIE
                          piosenki..
                          - Polacy raczej napewno nie umieli spiewac po zydowsku, a NAWIEDZANIE.. to nic
                          innego jak WTARGNIECIE bandy w czerwonych chustach na teren gospodarstw(a pewnie
                          i domow) POLSKICH chlopow.
                          Co czuli i jak sie czuli ci ludzie.. Polacy.. Polacy, ktorzy przezyli okupacje
                          hitlerowska, Gestapo.. - przezyli 17wrzesnia 39, wywozki na Sybir i do lagrow,
                          przezyli terror NKWD i UBecki - wspomagany lub urzadzany i kierowany przez
                          Starozakonnych - slyszac we wlasnym domu ruskie lub zydowskie piosenki??
                          - I jak to mozliwe by w narodzie A PRIORI ANTYSEMICKIM, NIKT nie wzial bata..
                          sztachety, orczyka lub klonicy i nie pogonil ZE SWEGO DOMU czerwonej holoty i
                          nie poprzetracal im kulasow?

                          Odpowiedzcie sobie na to Panstwo sami -"dlaczego"..

                          prawica.net/index.php?q=comment/reply/663/12554"e=1
        • kostka.s Re: MISJONARZ Michnik i dolewanie oliwy do ognia ? 31.01.06, 15:35
          No dobrze. A co Twoim zdanien winien myslec i mowic Michnik. O czym powinna
          pisac najwieksza gazeta a co przemilczac i nie zauwazac?
          Pytam, bo podejrzewam, ze masz te sprawy przemyslane...

          Czy oswiecisz mnie?
          • rekontra chcesz bym wykuł NOWEGO MICHNIKA ? 01.02.06, 10:45
            kostka.s napisał:

            > No dobrze. A co Twoim zdanien winien myslec i mowic Michnik. O czym powinna
            > pisac najwieksza gazeta a co przemilczac i nie zauwazac?
            > Pytam, bo podejrzewam, ze masz te sprawy przemyslane...
            > Czy oswiecisz mnie?


            nic, tylko znawca inżynierii dusz jesteś.
            Pragniesz bym wykuł nowego Michnika?
            zmienił jego system wartości?

            ps. jesteś zainteresowany rzeczową dyskusją czy tylko tak sobie podkaskujesz na
            łączce forumowej?
            • kostka.s Och zrob to prosze, zrob :)))) 01.02.06, 15:46
              rekontra napisał:

              > kostka.s napisał:
              >
              > > No dobrze. A co Twoim zdanien winien myslec i mowic Michnik. O czym powin
              > napisac najwieksza gazeta a co przemilczac i nie zauwazac?
              > > Pytam, bo podejrzewam, ze masz te sprawy przemyslane...
              > > Czy oswiecisz mnie?
              >
              >
              > nic, tylko znawca inżynierii dusz jesteś.
              > Pragniesz bym wykuł nowego Michnika?
              > zmienił jego system wartości?


              Tego akurat spodziewam sie najmniej, albowiem po prostu nie jestes w stanie tego
              zrobic. Wytykasz mu rozne rzeczy bez podania powodow wytykania. Nie mowisz, ze
              "to a to nie podoba mi sie, dlatego ze:..." I nie mowisz jak powinno to
              (publicystyka Michnika i GW) wygladac twoim zdaniem. Na przyklad nie spodobal ci
              sie tytul o "obywatelskim nieposluszenstwie", a ja jestem ciekaw co zlego w tym,
              ze kretynizm autorstwa politycznej figury zamieszczany jest na pierwszej
              stronie(?) Czy nie tak postepuje kazda prasa? I tak dalej i tak dalej, bo twoich
              delikatnych sugestii jest wiecej.
              >
              > ps. jesteś zainteresowany rzeczową dyskusją czy tylko tak sobie podkaskujesz
              na ączce forumowej?

              Jak na razie to widze ze bronisz sie przed nia rekami i nogami. Postu powyzej,
              tego ktory dotyczyl ksiazki Obirka to nawet nie zauwazyles. Czy moze wygodniej
              bylo nie zauwazyc(?)

              Ale mozliwe, ze przeoczyles, wiec prosze bardzo - link:



              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35867344&a=35949583
              • rekontra Michnik w uścisku Kiszczaka i Jaruzelkiego powodem 02.02.06, 09:35
                kostka.s napisał:

                > rekontra napisał:

                > > Pragniesz bym wykuł nowego Michnika?
                > > zmienił jego system wartości?
                >
                > Tego akurat spodziewam sie najmniej, albowiem po prostu nie jestes w stanie
                tego zrobic. Wytykasz mu rozne rzeczy bez podania powodow wytykania. Nie
                mowisz, ze "to a to nie podoba mi sie, dlatego ze:..."

                Pytasz o powody wytykania? Chyba nie jesteś latoroślą pogodzinach?
                Chcesz bym tłumaczył oczywistości? Że nie podoba mi się że redaktor Michnik
                nie potrafi się wyrwać z uścisku Kiszczaka i Jaruzelskiego?
                że notorycznie chleje z Goebbelsem stanu wojennego Urbanem?
                To są oczywiste powody wytykania.

                > I nie mowisz jak powinno to (publicystyka Michnika i GW) wygladac twoim
                zdaniem.

                To nie są jedene posty jakie piszę na forum. Do łatwego odszukania. Pod prawie
                każdym "esejem" Michnika na publcystyce są moje dłuższe lub krótsze wypowiedzi.

                > > ps. jesteś zainteresowany rzeczową dyskusją czy tylko tak sobie podkaskujesz
                na ączce forumowej?

                > Jak na razie to widze ze bronisz sie przed nia rekami i nogami. Postu powyzej,
                > tego ktory dotyczyl ksiazki Obirka to nawet nie zauwazyles. Czy moze wygodniej
                > bylo nie zauwazyc(?)

                To jest Twój pierwszy trochę dłuższy list, ale jego konstrukcja jest bardzo
                prosta. Pytania i pytania. Latorośl, koleżanka oxfodzkiego gdy doszło do
                konkretów sypnęła Gałczyńskiego i Tuwima jako stalinistów i się ewakuowała.
                Obirek? Chcesz bym wyraził zdziwienie, że poczuł wolę bożą i nie potrafił nad
                nią zapanować? Że dorabia do tego ideologię? Ze Michnik to próbuje wykorzystać?
                Przecież to schemat.
                Odpowiem za chwilę pod tamtym listem, gdyż może zapomniałeś w czym rzecz.
            • bladatwarz A obirek to jakis autorytet, ze musimy go przeczyt 01.02.06, 16:06

    • karlin Adam Michnik wlecze 01.02.06, 16:09
      za sobą odium ostatnich 16 lat.

      I coraz dłuższy ogon prawdy o latach poprzednich.

      Co więcej, dorastanie - mimo wszelkich przeszkód i zakrętów - polskiej
      demokracji czyni go całkowicie bezradnym.

      To dla niego środowisko zabójcze.

      Nie ma gdzie się ukryć przed bezumną większością.

      A komuś, kto tak jak on zawierzył pogardzie, przyjdzie kiedyś rachunek tej
      pogardzie spłacić.
    • vicemichnik Re: A może Adam Michnik w dalszym ciągu walczy? 01.02.06, 17:01
      Czy to są sprawdzone informacje ? Czy bełty i domysły ?
      • rekontra Re: A może Adam Michnik w dalszym ciągu walczy? 02.02.06, 09:16
        vicemichnik napisał:

        > Czy to są sprawdzone informacje ? Czy bełty i domysły ?


        które informacje masz na myśli? wszystkie fakty są prawdziwe.
        Wsazystkie cytaty z wywiadu Michnika, fakty o komisji, sprawozdanie komisji.
        Masz kłopoty ze zrozumieniem?
        • echo_o Nie wiem jak red. Michnik, ale GW... 02.02.06, 10:55
          ...nie ustaje w boju o demokrację :

          Rafał Ziemkiewicz
          NIEUCHRONNOŚĆ

          "Wszelkie komisje specjalne i specjalne organy prowadzą do nadużycia władzy" -
          orzekła pani Helena Łuczywo na pierwszej stronie "Gazety Wyborczej" á propos
          projektu powołania Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Gdyby pani Łuczywo
          napisała, że prowadzą do nadużycia władzy "często", albo że niektóre, to można
          by dyskutować jak z kim poważnym. Ale ona, zgodnie z tradycją swej gazety,
          stwierdza kategorycznie: wszelkie prowadzą, i już."


          "Zatem, z całą stanowczością i konsekwencją wobec powyższej deklaracji Komisję
          Śledczą d/s afery Rywina należałoby również potępić...

          Czytamy w tekście Ziemkiewicza konkluzję :


          Tego rodzaju straszenie czytelników jest znakiem firmowym "Gazety Wyborczej" i
          michnikowszczyzny w ogóle. Jakiekolwiek odstępstwo od linii wyznaczonej przez
          jej "autorytety moralne" musi, po prostu musi, i to nieuchronnie, doprowadzić
          do cywilizacyjnej katastrofy: dyktatury, pogromów, wojny domowej i Bóg wie
          jakich jeszcze nieszczęść. Ale - dlaczego musi? Czy naprawdę musi? A jeśli nie
          musi?

          Dopóki nie było mediów, w których jakiś oszołom mógłby takie pytania głośno
          zadać, ta propaganda nawet była skuteczna. Na szczęście troszkę się w kraju
          pozmieniało."

          Całość :

          www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/50/50.html

          A tak na marginesie a propos STRACHU...
          Staje się on dominującym słowem-kluczem w polskiej polityce: oto mamy
          parlamentarną koalicję strachu, którą straszy się społeczeństwo ustami
          autentycznie przestraszonych obrońców starych układów.
          Jednym słowem : strachy na Lachy...




          • rekontra a Lachy nie są takie strachliwe 02.02.06, 11:06
            echo_o napisała:

            > A tak na marginesie a propos STRACHU...
            > Staje się on dominującym słowem-kluczem w polskiej polityce: oto mamy
            > parlamentarną koalicję strachu, którą straszy się społeczeństwo ustami
            > autentycznie przestraszonych obrońców starych układów.

            a platforma ustami Tuska i Rokity, że Kaczyński zamachnie się na demokrację gdy
            odwoła się do wyborców i zarządzi demokratczne wybory :)

            > Jednym słowem : strachy na Lachy...

            a Lachy nie są takie strachliwe :))


            ps. a Ziemkiewicz? wyrosła w koncu grupa niezależnych dziennikarzy, nie
            podwiązanych pod ubsalon. A nieoceniony Wildstein, w Pulsie był jakiś nieswój,
            może zmęczony procesami jakie mu wytaczają i jakimi mu grożą?

            Nie potrafił Kowalksiemu Sergiuszowi - taki mały klon Michnika- ripostować,
            dlaczego Instytut Pamięci Narodowej nazywa się tak, a nie inaczej.
            • alter50 Re: a Lachy nie są takie strachliwe 02.02.06, 11:14
              i dzieki Bogu,że jest Wyborcza i dzieki Bogu,że jest Michnik....dzieki temu
              dalej śpiewamy ,,Jeszcze Polska nie zginęła" zamiast ,, Boże cos Polskę".
              Dzięki temu takie monstrum jak Dziki kamień jest marginalizowane........
              • rekontra Adam Michnik 02.02.06, 11:41
                alter50 napisał:

                > i dzieki Bogu,że jest Wyborcza i dzieki Bogu,że jest Michnik....dzieki temu
                > dalej śpiewamy ,,Jeszcze Polska nie zginęła" zamiast ,, Boże cos Polskę".
                > Dzięki temu takie monstrum jak Dziki kamień jest marginalizowane........

                a możesz napisać, jakie są sukcesy MIchnika? jakie są sukcesy polityczne
                Michnika? co osiągnął dla Polski? co dzięki nie niemu się wydarzyło?
                co stworzył? ja znam jego porażki, wiem jaki jest ciąg nieustannych porażek.

                Myślę o okresie po 1989 roku.

                Co MIxchnik robi dzisiaj? Przecież on nie zajął stanowiska w najistotniejszych
                sprawach? Posługuje się w swoich "esejach" aluzjami, niedopowiedzeniami.
                Boi się konkretów, gdyż spotkałby się z natychmiastową ripostą. Jak to mu się
                kiedyś zdarzało. Herling napisał o głupcach, Herbert o człowieku złej woli,
                manipulatorze.
                Wielu byłych przyaciół ma wyrobione zdanie o Michniku. A now odkryci
                przyjaciele? Ujawnieni?

                • po_godzinach Re: Adam Michnik 02.02.06, 11:47
                  "a możesz napisać, jakie są sukcesy MIchnika? jakie są sukcesy polityczne
                  Michnika? co osiągnął dla Polski?"

                  Hehe, ale po co? Przeciez ty wiesz, że Adam Michnik, twój wróg osobisty i
                  publiczny numer jeden to ucieleśnienie wszelkiego zła i ciągniesz
                  masochistycznie ten temat tylko po to, aby nazwać tę swoją "niechęć" do niego.
                  Ty wiesz swoje, ludzie wiedzą swoje - i nie ma takiego argumentu na całym
                  świecie, abyś uznał to, o co pytasz: "jakie są sukcesy MIchnika?"

                  Dzięki Bogu, jest na tym świecie Adam Michnik i jemu podbni - znaczy, Pan Bóg
                  łaskawy jest :)
                  • alter50 Re: Adam Michnik 02.02.06, 11:56
                    Na szczęscie łaskawy jest..........................
                  • rekontra kropek oxfordzki 02.02.06, 11:58
                    po_godzinach napisała:


                    > Hehe, ale po co? Przeciez ty wiesz, że Adam Michnik, twój wróg osobisty i
                    > publiczny numer jeden to ucieleśnienie wszelkiego zła i ciągniesz
                    > masochistycznie ten temat tylko po to, aby nazwać tę swoją "niechęć" do
                    niego.

                    zauważyłe żeś bliską kumpelą kropekuka. Cóż mam dodać?
                    Emerytka rzeszowska i judzący przeciwko Polsce i Polakom kropek,
                    to kanały forumowe, ścieki.

                    > Ty wiesz swoje, ludzie wiedzą swoje - i nie ma takiego argumentu na całym
                    > świecie, abyś uznał to, o co pytasz: "jakie są sukcesy MIchnika?"

                    ale jeżeli wisz co Michnikowi "wyszło" jaki plan, to zapoznam sie
                    :))


                    > Dzięki Bogu, jest na tym świecie Adam Michnik i jemu podbni - znaczy, Pan Bóg
                    > łaskawy jest :)

                    masz rację. Przeczytaj uważnie co napisałaś, to zrozumiesz co napisałaś :)
                • alter50 Re: Adam Michnik 02.02.06, 11:55
                  A mogę .....jego sukcesem jest to że jest Michnikiem.Dla mnie lepiej,że według
                  Ciebie nie ma, niz miałby mieć takie jak niebezpieczny Wildstein.Dla mnie
                  rozmowa z kimś,kto nie potrafi dostrzec szlachetności takiej osoby jak Michnik
                  to szkoda czasu.Ja nie potrafię rozmawiać używając retoryki IPN pana Kurtyki
                  pana Wildsteina ,pana Wassermana,pana Wyszkowskiego.Na szczęscie.
                  • rekontra Urban, czyli kasjer myśli lewicowej 02.02.06, 12:06
                    alter50 napisał:

                    > A mogę .....jego sukcesem jest to że jest Michnikiem.

                    wszystkie wielkie plany MIchnika spaliły na panewce.
                    Wiązał je z Kwaśniewskim i Roadem, z jedną wielką partią różowo czerwoną,
                    wielki plany - chyba z 93 roku, z Cimoszewiczem pisząc o pojednaniu,
                    z Kuroniem i Mazowieckim, z Unią Wolności. Wszystko co wspólnie zaplanował z
                    Urbanem, kasjerem myśli lewicowej.
                    Wymieć jeden pomysł Michnika urzeczywistniony? Co Michnik zbudował?
                    Pomiń agorę z Łuczywo i Rapaczyńską. Afery negocjatorów Lwa i Adama nie
                    tykajmy, gdyż zboczysz na manowce.

                    > Dla mnie lepiej,że według
                    > Ciebie nie ma, niz miałby mieć takie jak niebezpieczny Wildstein.Dla mnie
                    > rozmowa z kimś,kto nie potrafi dostrzec szlachetności takiej osoby jak
                    > Michnik to szkoda czasu.

                    ta szlachetność Michnika jest bardzo dyskusyjna. Czy nie chodzi tutaj o jego
                    interesik rodzinny?

                    > Ja nie potrafię rozmawiać używając retoryki IPN pana Kurtyki
                    > pana Wildsteina ,pana Wassermana,pana Wyszkowskiego.Na szczęscie.

                    a jak się ma retoryka Michnika? polski rynsztok Michnika?
                    przybliżyć Ci retorykę Michnika?
                    • alter50 Re: Urban, czyli kasjer myśli lewicowej 02.02.06, 12:12
                      To wcale nie takie wesołe byc Polakiem i miec takich współbarci jak
                      rekontra,zawsze to mówiłem,żebym tylko nie wykrakał tego o czym zawsze
                      krakałem.................a juz bliziutko,mam tylko nadzieję,że w ludziach w
                      pewnym momencie obudzi sie instynkt samozachowawczy....oby.. a swoja drogą
                      zawsze powtarzam,żeby nagłe odstawienie lekarstw ,konsultować z lekarzem......
                      • rekontra i w ten sympatyczny sposób 02.02.06, 12:21
                        alter50 napisał:

                        > To wcale nie takie wesołe byc Polakiem i miec takich współbarci jak
                        > rekontra,zawsze to mówiłem,żebym tylko nie wykrakał tego o czym zawsze
                        > krakałem.................a juz bliziutko,mam tylko nadzieję,że w ludziach w
                        > pewnym momencie obudzi sie instynkt samozachowawczy....oby.. a swoja drogą
                        > zawsze powtarzam,żeby nagłe odstawienie lekarstw ,konsultować z lekarzem......


                        i w ten sympatyczny sposób dołączyłeś do kropka i emerytki z brodą.

                        ps. a zdanie z lekarstwami jest tak sklepane w wielu wątkach przez wszystkich,
                        że sparafrazuję Spinozę iż świadczy wyłącznie o je wypowiadającym.
                        • po_godzinach Re: i w ten sympatyczny sposób 02.02.06, 12:28

                          > i w ten sympatyczny sposób dołączyłeś do kropka i emerytki z brodą.
                          >

                          widocznie jest zdania, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć :)

                          pień się dalej, rekontra, na serduszko tylko uważaj
                          • rekontra Re: i w ten sympatyczny sposób 02.02.06, 12:53
                            po_godzinach napisała:

                            >
                            > > i w ten sympatyczny sposób dołączyłeś do kropka i emerytki z brodą.
                            > >
                            >
                            > widocznie jest zdania, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć :)

                            po raz kolejny udowadniasz, że nie tylko masz kłopoty z faktami, masz
                            bladziutkie pojęcie o tematach na które się wypowiadasz (jeden "zniewolony
                            umysł" nie wystraczy za lekturę), ale masz kłopoty ze zrozumieniem tego co sama
                            piszesz :))

                            > pień się dalej, rekontra, na serduszko tylko uważaj

                            dorośnij nie zamykając oczek na rzeczywistość.
                        • alter50 Re: i w ten sympatyczny sposób 02.02.06, 12:40
                          to tylko jedno zdanie,natomiast całośc wypowiedzi świadczy o
                          parafrazującym,swoją drogą biedny ten kraj.......................
    • zwykly2 A może Adam Michnik w dalszym ciągu WARCZY 02.02.06, 13:26
      Czy nie lepiej brzmi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka