kataryna.kataryna
30.01.06, 15:45
Fragment notki z GW:
"Prezes IPN Janusz Kurtyka odwołał Grażynę Skutnik ze stanowiska naczelnika
gdańskiego archiwum IPN. Czy to dymisja za przyznanie statusu pokrzywdzonego
Lechowi Wałęsie? Były prezydent otrzymał 16 listopada dokumenty od prezesa
IPN Leona Kieresa, widniał na nich podpis Grażyny Skutnik. Decyzję
krytykowało środowisko, które na antenie Radia Maryja wielokrotnie pomawiało
Wałęsę o współpracę z SB - m.in. Krzysztof Wyszkowski. - Środowisko toruńskie
zażądało wskazania osób za to odpowiedzialnych - komentują osoby związane z
gdańskim IPN."
Czy Kurtyka też jest na pasku Rydzyka a decyzje personalne wydaje pod
dyktando Wyszkowskiego? Niektórym naprawdę odbija.