emerytka2006
01.02.06, 13:06
Raz pewien znany konował
tak na warszawskim rynku skandował:
"Szable do boju, lance w dłoń
i bolszewika goń, goń, goń!"
Posłuchał rozkazu tego
nasz miły kochany konik
lecz zamiast Kwaśniewskiego
dwóch braci śpiących pogonił.
Warszawa 2005 (ciotka podczas pleneru na Starym Mieście)
Ten wierszyk dedukuję p. Kropkowi z Oxfordu.
--
"Patrz Remuszko na nas z nieba!" - forumowy lud skandował
i popatrzył nań Remuszko i się zwymiotował.
(Konstanty Ildefons Gałczyński
PS. Zmiana nicku. Do skrzynki Emerytki z Rzeszowa było w niedzielę łamanie.