husyta
03.02.06, 00:20
Dzisiaj, podebacie Rokita i taki gruby gość w okularach, temat katastrofy
zniknął z czołówki, jednak chciałbym do niego powrócić.
Na forum toczyło się wiele dyskusji odnośnie przyczyn katastrofy katowickiej
hali. Różni forumowicze zwracali na różne czynniki, które mogły doprowadzić
do przeciążenia dachu hali.
Pozwólcie, że podzielę się wnioskami odnośnie przyczyn
zawalenia się dachu, które moim zdaniem były kluczowe.
1. Podstawowa przyczyna, generująca następne, to kształt dachu, ze spadkiem
do środka.
2. Dach ze spadkiem do środka sprawia, że WIATR zawiewa śnieg na srodek hali
i tworzy zaspy w okolicach świetlików i wyjść na dach; zamiast odciążać
środek dachu, to go dociąża.
3. Dach ze spadkiem do środka sprawia , że kiedy SŁOŃCE topi śnieg od góry,
woda wsiąka w śnieg i zamiast spływać z dachu na zewnątrz, spływa w kierunku
środka dachu hali, powodując zwiększenie obciążenia.
4. Kiepska izolacja termiczna dachu powodowała znaczne ucieczki ciepła z hali
i podtapianie śniegu, a spadek dachu sprawiał, że woda spływała na jego
srodek.
5. Zamarznięte odpływy - rynny zapewne były zakorkowane lodem; na skutek
podtapiania sniegu woda spływała do rynien, gdzie zamarzała co spowodowało
ich zakorkowanie lodem.
ten czynnik sprawiał, że cała woda, zostawała w najniższym punkcie dachu - na
środku - tworząc tam jezioro, które w nocy zamarzało.
6. Muzyka a raczej dudnienie w hali – charakterystyczne ‘umpa, umpa’ basu
działało jak walenie młotem po suficie, co sprawiało zagęszczanie się masy
śniegowej i przemieszczanie się w kierunku niższego punktu dachu, czyli do
środka.
Te same czynniki, które spowodowały przemieszczanie się śniegu na środek
dachu i przeciążenie środkowej belki nośnej, można wykorzystać do odciążania
środka dachu, pod warunkiem, że dach ma spadek na zewnątrz. Wtedy śnieg
zjeżdża z dachu na zewnątrz, gdzie dach podpierany jest śnianami nośnymi.