Dodaj do ulubionych

Kto z forumowiczow zyl w PRL

    • emelem1 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 07.02.06, 10:19
      tylko ile żył 5 czy 25 lat? bo jak się ma 20 lat to się gów*o pamięta
      • joannabarska Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 07.02.06, 21:31
        Przeżyłam Polske przedwojenną (w niej sie urodziwszy), przeżyłam Polskę
        Ludową, wygląda na to,ze przeżyłam już i III RP (używajac dotyczasowego
        nazewnictwa). I az dziw, ze to jest w sumie ta sama Polska, choc granice jej
        nieco inne niz przed 1939 rokiem. A dyskutowac tu mi się juz nie chce, bo
        walenie głową w mur nie należy do przyjemnosci.
        • hulaj_dusza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 07.02.06, 21:36
          No, chyba że się ma na głowie:

          i35.photobucket.com/albums/d196/normalna/wodz_IVRP.jpg

          Pozdrowienia!
          • asso1 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 07.02.06, 23:42
            Ja żyłem! Od początku aż do końca! W latach 50tych matury nie zdałem bo miałem
            obniżoną ocenę ze sprawowania. Za "rozpowszechnianie w szkole reklam
            amerykańskich"! W 1957 dostałem po plecach pałą przy okazji likwidacji "po
            prostu". W 1968 żegnałem na Gdańskim moich przyjaciół wyjeżdżających do
            Izraela. I żyłem dalej, do Solidarności się nie zapisałem, w stanie wojennym
            byłem po stronie władzy. Dlaczego? Bo to mój kraj, moja Ojczyzna, lepsza czy
            gorsza ale moja! Po prostu Polska! Innej nie było! Innej nie znałem, inna, ta
            sprzed 1939 była mi zupełnie obca, wroga wręcz, pełna krzywd i biedy.
            Ale nie ma we mnie nienawiści. Tylko nie mogę zrozumieć tych, którzy chcą
            odbudować "tamtą" Polskę, właśnie pełną krzywd, biedy, głupoty, pogardy i
            nienawiści do innych, Polskę klęski wrześniowej i Powstania Warszawskiego. Nie
            mogę ich zrozumieć! Poraża mnie ich ich brak wyobraźni, głupota i prymitywna
            agresja.
            • sawa.com Jak można tęsknić za PRLem? 08.02.06, 08:33
              asso1 napisał:

              > Ja żyłem! Od początku aż do końca! W latach 50tych matury nie zdałem bo
              miałem
              > obniżoną ocenę ze sprawowania. Za "rozpowszechnianie w szkole reklam
              > amerykańskich"! W 1957 dostałem po plecach pałą przy okazji likwidacji "po
              > prostu". W 1968 żegnałem na Gdańskim moich przyjaciół wyjeżdżających do
              > Izraela. I żyłem dalej, do Solidarności się nie zapisałem, w stanie wojennym
              > byłem po stronie władzy. Dlaczego? Bo to mój kraj, moja Ojczyzna, lepsza czy
              > gorsza ale moja! Po prostu Polska! Innej nie było! Innej nie znałem, inna, ta
              > sprzed 1939 była mi zupełnie obca, wroga wręcz, pełna krzywd i biedy.
              > Ale nie ma we mnie nienawiści. Tylko nie mogę zrozumieć tych, którzy chcą
              > odbudować "tamtą" Polskę, właśnie pełną krzywd, biedy, głupoty, pogardy i
              > nienawiści do innych, Polskę klęski wrześniowej i Powstania Warszawskiego.
              Nie
              > mogę ich zrozumieć! Poraża mnie ich ich brak wyobraźni, głupota i prymitywna
              > agresja.


              A ja sie dziwię,ze można tęsknić do PRL. Okres po wprowadzeniu stanu wojennego
              chyba nie ma sobie równie czarnych w całej ponad tysiącletniej historii Polski.
              Jeśli sie tak na to spojrzy bezstronnie i bez zacietrzewienia:
              Olbrzymi bezproduktywny - jesli chodzi o PKB - aparat represji. Upadek
              gospodarczy, galopująca inflacja, która skutkuje pustymi sklepami. Kartki na
              wszystko. I jak sobie przypominam nie zawsze na te kartki można dostać
              dopowiedni towar.
              Myślę, ze Ci którzy wspominają ciepło tamte czasy to wspominają swoje prywatne
              życie - Bimberek z dodatkiem rodzynków, spotkania z przyjaciółmi... - był to
              czas kiedy przestaliśmy chodzić do knajpek, nie było pubów, życie towarzyskie
              koncentrowało się w prywatnych mieszkaniach, a do teatru chodziło się do
              kościoła - taki w skrócie był PRL Jaruzela.

              • tyta.nic1 Re: Jak można tęsknić za PRLem? 08.02.06, 13:58
                sawa.com napisała:

                > A ja sie dziwię,ze można tęsknić do PRL.

                Sledzę tem wątek od początku i nie zauwazyłem postów, które wzrazałyby tęsknotę
                za PRL-em. Jezeli juz, to - w miarę obiektywnie - wskazywane są tylko pewne,
                wąske jego aspekty, które w porównaniu z dzisiejszymi czasami, wypadają jednak
                lepiej, o czym juz pisałem:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36229235&a=36242925
                Potrafię zrozumieć - w pewnym sensie - Twoje stanowisko. Stanowisko osoby,
                pamiętającej niewiele z tego, co było przed 1981 rokiem, powtarzającej jak
                "mantrę" argumenty o pustych półkach i braku papieru toaletowego i na tej
                podstawie, mającej "neco" wypatrzony obraz rzeczywistości CAŁEGO okresu PRL.
                Nie moę jednak pojąć, Twojej "odporności" na rzeczowe argumenty i MANIPULOWANIE
                nimi!
                • sawa.com Re: Jak można tęsknić za PRLem? 08.02.06, 16:31
                  tyta.nic1 napisał:

                  > Potrafię zrozumieć - w pewnym sensie - Twoje stanowisko. Stanowisko osoby,
                  > pamiętającej niewiele z tego, co było przed 1981 rokiem, powtarzającej jak
                  > "mantrę" argumenty o pustych półkach i braku papieru toaletowego i na tej
                  > podstawie, mającej "neco" wypatrzony obraz rzeczywistości CAŁEGO okresu PRL.
                  > Nie moę jednak pojąć, Twojej "odporności" na rzeczowe argumenty i
                  MANIPULOWANIE
                  > nimi

                  Bez przesady. Osiągnęłam wiek dojrzały i z przed 1981 r. też sporo pamiętam.

                  Jakimi argumentami chcesz bronić PRLu? Czy tym argumentem będzie wygrana bitwa
                  o handel tow. Minca w latach 50 tych? - która w dłuższej perspektywie czasowej
                  przyniosła nam kartki prawie na wszystko?
                  Dekrety Bieruta? Nie pomylę się wiele, jeśli powiem, że sa fundamentem
                  niedorozwoju urbanistycznego Warszawy!
                  Rugowanie z rzeczywistości i z prawa cywilnego, z naszej inteligencji i
                  świadomości pojęcie własności? Skutkuje to dzisiaj tym, ze nie potrafimy
                  gospodarzyć swoim kapitałem. Bo własnośc jest kapitałem... dom, mieszkanie,
                  grunt...
                  Dajemy sie wykorzystywać.
                  Wczoraj na Polsacie zaraz po 20 tej był program o polskich kasynach i o tym jak
                  z naszego kraju były wywożone walizkami pieniądze...

                  Co przemawia za PRLem, prócz tego, że była to nasza młodość?
              • verbaveritatis Re: Jak można tęsknić za PRLem? 08.02.06, 15:44
                Sawa.com oszalał (lub oszalała )pisząc, ze okres stanu wojennego nie ma sumie
                rownie czarnuch w całej historii Polski. Nie żyła(e)s przez 1000 lat z
                haczykiem, ale dziwię sie,ze takie brednie rodzą sie w czyjejs glowie.
                Tłumaczyc można pewne sprawy dorosłym,ale nie dorosłym(?) o mentalnosci
                niemowląt. Stan wojenny mogłby byc lepiej wykorzystany, niestety, generał
                Jaruzelski był za delikatny. Szkoda, ze jego doradcą nie był Jarosław Kaczyński
                ( w dzisiejszej formie!). A do kościola nie chodziłem i nie chodzę, do teatru
                ostatnio też nie -wystarczyc mi musi telewizja.(Nie TVP1).
                • sawa.com Re: Jak można tęsknić za PRLem? 08.02.06, 16:35
                  verbaveritatis napisał:

                  > Sawa.com oszalał (lub oszalała )pisząc, ze okres stanu wojennego nie ma sumie
                  > rownie czarnuch w całej historii Polski. Nie żyła(e)s przez 1000 lat z
                  > haczykiem, ale dziwię sie,ze takie brednie rodzą sie w czyjejs glowie.
                  > Tłumaczyc można pewne sprawy dorosłym,ale nie dorosłym(?) o mentalnosci
                  > niemowląt. Stan wojenny mogłby byc lepiej wykorzystany, niestety, generał
                  > Jaruzelski był za delikatny. Szkoda, ze jego doradcą nie był Jarosław
                  Kaczyński
                  >
                  > ( w dzisiejszej formie!). A do kościola nie chodziłem i nie chodzę, do teatru
                  > ostatnio też nie -wystarczyc mi musi telewizja.(Nie TVP1).

                  Rzeczywiście, trochę przesadziłam. Mieliśmy jeszcze czarniejszą noc.

                  Gorsza była okupacja hitlerowska.
              • absurdello Re: Jak można tęsknić za PRLem? 10.02.06, 20:58
                > A ja sie dziwię,ze można tęsknić do PRL. Okres po wprowadzeniu stanu
                > wojennego chyba nie ma sobie równie czarnych w całej ponad tysiącletniej
                > historii Polski.

                Przesada !!! Jakby Ruscy tu weszli to by był dopiero czarny (a raczej krwiście
                czerwony) okres w naszej historii.

                > Jeśli sie tak na to spojrzy bezstronnie i bez zacietrzewienia:
                > Olbrzymi bezproduktywny - jesli chodzi o PKB - aparat represji.

                Za to teraz jest produktywny i maluśki a do tego jeszcze policja oficjalnie
                może strzelać do ludzi z broni palnej, dobrze jak magazynierka nie pomyli gum z
                brenekami.


                > Upadek gospodarczy, galopująca inflacja, która skutkuje pustymi sklepami.

                Za to teraz rozwój innaczej, galopująca deflacja(?), która skutkuje pustymi
                kieszeniami.
                Z deszczu pod rynnę !

                > Kartki na wszystko.

                Brak kartek, z nadrukiem NBP na wszytko (dla większości ludzi).

                > I jak sobie przypominam nie zawsze na te kartki można dostać odpowiedni towar.

                Za to teraz, za kartki z nadrukiem NBP (których brak) można dostać "odpowiedni"
                towar, z dowolną datą (wybraną przez sprzedającego) i drugiej świeżości
                (jesiotr Bułhakowa).

                > Myślę, ze Ci którzy wspominają ciepło tamte czasy to wspominają swoje
                prywatne życie - Bimberek z dodatkiem rodzynków, spotkania z przyjaciółmi... -

                Taaa, jedyne polskie skojarzenia - alkohol pędzony na wszystkim co się dało, bo
                bez niego Polak nie egzystuje.

                > był to czas kiedy przestaliśmy chodzić do knajpek, nie było pubów, życie
                > towarzyskie koncentrowało się w prywatnych mieszkaniach, a do teatru chodziło
                > się do kościoła - taki w skrócie był PRL Jaruzela.

                Porządny człowiek nie włóczy się po knajpach (tak mnie Babcia, wychowana przed
                wojną uczyła)
                Pubów nie było, bo to nie Wielka Brytania.
                Teraz za to nikt nie ma czasu na życie towarzyskie, bo lata za forsą a potem
                śpi, by mieć siłę znów latać za forsą a potem cierpieć, że dzieci ulica
                wychowuje.
                A ja myslałem, że do kościoła to się człowiek modlić chodził a tu popatrz pan,
                do teatru ...
          • kum.z.antalowki Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 08.02.06, 03:35
            img38.imageshack.us/img38/3456/1209kaczynski16vp8hi.jpg
            Ta fotka może mniej uroczysta, ale lepiej (nastrojem i fasonem strojów)
            nawiązuje do stylu PRLowskiego! Pamiętasz Romka Kłosowskiego jako Maliniaka w
            "Czterdziestolatku"?
            • ave_duce Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL - Maliniak... 08.02.06, 08:20
              gfx.filmweb.pl/f/35865/po.6937216.jpg
              Pozdrawiam kuma serdecznie!

              :)
              • alka47 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL - Maliniak... 08.02.06, 15:12
                pamietam jak umarl Stalin.Stalam wraz z innymi dziecmi na bacznosc a
                przedszkolanki chichraly po katach,powiedzialam o tym mojej mamie ktora sie
                przestraszyla i wymogla na mnie obietnice ze nikomu nie powim.Wiedzialam juz
                wtedyduzo,widzialam,ze wiele dzieci ma w ieziwniu ojcow.przypominam tez sobie
                taki fakt jak moj przygluchy dziadek sluchal Wolnrj Europy.Wracam kiedys ze
                szkoly atu radio na caly regulator,wychodzili akurat z oracy pracownicy z
                poliskiej fabryki.Nikt nnas nie doniosl takze sasiad wysokiej rangi milicjant z
                korym nie mielismy zazylych kontaktow.Mimo ze bylam piekna i mloda i powodzilo
                nam sie w sumie niezle nie chcialabym powrotu tamtych czesow.pozdrawiam
                • vegas5 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL - Maliniak... 08.02.06, 19:00
                  oh jakie to dobroci teraz... a prl be.. jak to wszyscy czytali zakazane pisma
                  jak to im bylo zle... ja powiem tylko jedno... za prl nie zdychalam z glodu
                  tak jak teraz... i nie gadaj sawa glupot ze nie chce mi sie pracowac....chce i
                  to bardzo tylko gdzie
                  • sawa.com Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL - Maliniak... 08.02.06, 19:22
                    vegas5 napisała:

                    > oh jakie to dobroci teraz... a prl be.. jak to wszyscy czytali zakazane pisma
                    > jak to im bylo zle... ja powiem tylko jedno... za prl nie zdychalam z glodu
                    > tak jak teraz... i nie gadaj sawa glupot ze nie chce mi sie pracowac....chce
                    i
                    > to bardzo tylko gdzie

                    Wybacz, jakoś trudno mi to zrozumieć. W stanie wojennym, kiedy nie miałam pracy
                    i pieniędzy... - Wiem,że jest to bolesne uczucie - poszłam pielić kapustę,
                    przesadzać sałatę u badylarza itp. Jak wracałam z tej roboty, to ledwo
                    potrafiłam się poruszać. Ale nie dałam się zapędzić w kozi róg niemocy.
                    • sawa.com vegas5, żadna praca nie hańbi. 08.02.06, 19:24
                      Trzeba tylko chcieć.
    • indris Ja żyłem 08.02.06, 19:41
      I zaświadczam,że opowiastki o PRL lansowane przez Kaczory, to kupa bzdur. W
      Solidarności też byłem, w PZPR nie. Na własnej skórze a nawet d...ie odczułem
      działania "służb porządku publicznego", czyli ZOMO. I DLATEGO mammoralne prawo
      bronić tezy, że PRL NIE była jednym wielkim obozem koncentracyjnym. Gdyby tak
      było, to ani Andrzej Gwiazda nie otrzymałby dyplomu inżyniera, ani ... ja.
      • bracia_zbrojek Fajne były wtedy krasnale! 08.02.06, 22:03
        Im więcej najeżdżacie na ,to my częsciej siegamy po ksiazki dotyczace tego
        okresu. I myslimy, jakie fajne musiały być wtedy krasnoludki, które pomogły
        zasiedlić Ziemie Zachodnie w try miga. Teraz krasnoludków nie ma i dlatego
        zagospodawywanie terenow po armii sowieckiej ciągnie się jak guma do żucia w
        dobrym gatunku.
      • asso1 No popatrz, indrisie..... 08.02.06, 22:13
        ...jednak można się porozumieć! Ja odwrotnie - nie byłem w Solidarności, byłem
        w PZPR, zwalczałem opozycję w latach 80tych. Ni e marzę o powrocie PRL ale
        uważam, ze malowanie pół wieku historii Polski na czarno to jest q...two. Albo
        jeszcze gorzej!
        To była POLSKA! lepsza, gorsza, to rzecz do dyskusji! Ta przed wojną też nie
        była słodka! Ale nie można wszystkiego z tamtych czasów nurzać w błocie! Tym
        dzisiejszym "prawdziwym patriotom" chcę przypomnieć, że żyją w Polsce, której
        granice zawdzięczamy właśnie Polsce Ludowej! Najlepsze od tysiąca lat! I co?
        Chcą je zmieniać? "Odbijać" Wilno i Lwów? Eeeech! Ręce opadają jak się czyta te
        bzdury o occie na półkach, małych pensjach, ZOMO i cenzurze. Przy okazji - ilu
        z tych "patriotów" wie, że w Polsce przed 1939r była także cenzura? Gorsza niż
        w PRLu! Bez możliwości odwołania! Kto to wie? Żal tyłek ściska, ręce opadają....
        • sawa.com Re: No popatrz, indrisie..... 08.02.06, 22:22
          asso1 napisał:

          Tym
          > dzisiejszym "prawdziwym patriotom" chcę przypomnieć, że żyją w Polsce, której
          > granice zawdzięczamy właśnie Polsce Ludowej! Najlepsze od tysiąca lat! I co?
          > Chcą je zmieniać? "Odbijać" Wilno i Lwów? Eeeech! Ręce opadają jak się czyta
          te
          >
          > bzdury o occie na półkach, małych pensjach, ZOMO i cenzurze. Przy okazji -
          ilu
          > z tych "patriotów" wie, że w Polsce przed 1939r była także cenzura? Gorsza
          niż
          > w PRLu! Bez możliwości odwołania! Kto to wie? Żal tyłek ściska, ręce
          opadają...
          > .

          Żartujesz. Powiadasz że bzdury opowiadamy. A co jeszcze było oprócz octu było u
          schyłku PRLu!? Jaki był finisz tej drogi do raju na ziemi?
          A kto tu chce odbijać Wilno czy Lwów? Granice obecne? O Polskę walczyli
          żołnierze na większości frontów II wojny światowej. Część z nich została
          uwięziona lub zamordowana przez komunistów. Byli prześladowani.
          • asso1 Re: No popatrz, indrisie.....co opowiada ten sawa. 08.02.06, 22:50
            Żartujesz. Powiadasz że bzdury opowiadamy. A co jeszcze było oprócz octu było u
            schyłku PRLu!? Jaki był finisz tej drogi do raju na ziemi?

            U schyłku PRL, głuptaku, była m. inn. ostra walka z Rosjanami o ujawnienie
            prawdy o Katyniu! W ramach oficjalnej Komisji międzyrządowej ds wyjaśniania
            tzw. białych plam w stosunkach polsko - radzieckich. Z inicjatywy
            Jaruzelskiego! Radzianie zapierali się nogami i rękami a w Polsce (jeszcze w
            PRL!!!!!) opublikowano listę Czerwonego Krzyża - z której jednoznacznie
            wynikało KTO, KIEDY i KOGO zamordował!
            Więc zanim znów zaczniesz pieprzyć o occie na półkach - zapoznaj się z
            podstawowymi faktami z historii własnego kraju.
            • sawa.com Re: No popatrz, indrisie.....co opowiada ten sawa 08.02.06, 23:36
              asso1 napisał:


              > U schyłku PRL, głuptaku, była m. inn. ostra walka z Rosjanami o ujawnienie
              > prawdy o Katyniu! W ramach oficjalnej Komisji międzyrządowej ds wyjaśniania
              > tzw. białych plam w stosunkach polsko - radzieckich. Z inicjatywy
              > Jaruzelskiego! Radzianie zapierali się nogami i rękami a w Polsce (jeszcze w
              > PRL!!!!!) opublikowano listę Czerwonego Krzyża - z której jednoznacznie
              > wynikało KTO, KIEDY i KOGO zamordował!
              > Więc zanim znów zaczniesz pieprzyć o occie na półkach - zapoznaj się z
              > podstawowymi faktami z historii własnego kraju.

              Rany Boskie, to towarzysze o prawdę o Katyniu zaczeli walczyć dopiero u
              schyłku PRLu? kiedy czuli wyraźny oddech gnębionej do tej pory opozycji? Tego
              rzeczywiście nie wiedziałam.
              Prawdę o Katyniu o wiele wcześniej usłyszałam od moich rodziców.

              I nie złośćcie się tak bardzo. To nie moja wina, że u schyłku PRLu na półkach
              sklepowych królował ocet :))) A zamiast towarów mieliśmy aż trzy rodzaje
              środków płatniczych. Bony, które udawały dolary, kartki za które można było
              kuoić produkt czekoladopodobny i złej jakości wołowinę sprowadzaną z Australii -
              To było jeszcze za Jaroszewicza. I złote polskie za które czasem coś można
              było wystać w kilkudniowych kolejkach np. telewizor rubin. Nie ma cvo liczyć na
              społeczną amnezję.

              Nie moja to wina, drodzy przyjaciele z forum.

              • hrabia.m.c Re: No popatrz, indrisie.....co opowiada ten sawa 08.02.06, 23:41
                Ale jaka radocha była :))))))))))))
                zwystanego rubina,jakby najbardziej szlachetny kamien sie trafil:)
                a dzisiaj co?
                dwa kliki i telwizor w domu.
                Ronantyzmu za grosz:)))
                • sawa.com Re: No popatrz, indrisie.....co opowiada ten sawa 08.02.06, 23:47
                  hrabia.m.c napisał:

                  > Ale jaka radocha była :))))))))))))
                  > zwystanego rubina,jakby najbardziej szlachetny kamien sie trafil:)
                  > a dzisiaj co?
                  > dwa kliki i telwizor w domu.
                  > Ronantyzmu za grosz:)))

                  Mimo wszystko, hrabio. Wolę ten prozaiczny kapitalizm. Ale ten prawdziwy, z
                  pracą u podstaw.

                  Romantyzm? To ten w stylu Wokulskiego.
                  • hrabia.m.c Re: No popatrz, indrisie.....co opowiada ten sawa 08.02.06, 23:51
                    sawa.com napisała:

                    > hrabia.m.c napisał:
                    >
                    > > Ale jaka radocha była :))))))))))))
                    > > zwystanego rubina,jakby najbardziej szlachetny kamien sie trafil:)
                    > > a dzisiaj co?
                    > > dwa kliki i telwizor w domu.
                    > > Ronantyzmu za grosz:)))
                    >
                    > Mimo wszystko, hrabio. Wolę ten prozaiczny kapitalizm. Ale ten prawdziwy, z
                    > pracą u podstaw.
                    >
                    > Romantyzm? To ten w stylu Wokulskiego.
                    >
                    >

                    Pewnie masz rację,i raczej napewno!
                    ale
                    koni jednak żal:((((((((
                    • sawa.com Re: No popatrz, indrisie.....co opowiada ten sawa 09.02.06, 00:17
                      hrabia.m.c napisał:


                      > Pewnie masz rację,i raczej napewno!
                      > ale
                      > koni jednak żal:((((((((

                      Koni? Zawsze!:)))
                    • joannabarska Do asso1 09.02.06, 00:46
                      1)Cenzura przed wojną wyglądała tak, ze starostwo otrzymywało gazetę
                      (codzienną,tygodnik,kwartalnik). Jeżeli jakis tekst sie nie podobał ze wzgledow
                      politycznych lub obyczajowych, kierownictwo redakcji go usuwało, zostawiając
                      białą plamę na miejscu tego tekstu, a u góry zwykle pisano :"Po konfiskacie
                      nakład drugi".2) Katyń... Zginął tam major Z. Jego córka była moją kuzynką.
                      Kiedy gadzinówka publikowała listę ofiar i ukazało sie tez nazwisko majora,
                      ojciec skrzętnie schował przed nią ten numer. O Katyniu po wojnie z wiadomych
                      względów się nie mowilo (tu ciekawostka: w Wielkiej Brytanii do dzis z
                      niewiadomych wzgledów są utajnione sprawy związane z katastrofą gibratarską, w
                      ktorej stracił życie gen.Sikorski),ale sprawcy zbrodni pod Smolenskiem byli
                      niemal powszechnie znani chocby z tego,ze nie mówiono o miejscu każni i nie
                      składano tam wieńców czy kwiatów, a na procesie norymberskim tez ona nie
                      wypłynęła. Dopiero OFICJALNIE ujawnił tę zbrodnię Gorbaczow, wręczając
                      odpowiednie dokumenty gen.Jaruzelskiemu, a potem dodatkowo Jelczyn -
                      Wałęsie.Zbrodni nie mozna przemilczac, ale warto pamietac, ze Stalin przedtem
                      zniszczył fizycznie,czyli kazał rozstrzelać, cały kwiat Armii Czerwonej. To
                      temat stary, więc go nie rozwijam. 3) Co do sklepow i tego octu...Puste półki
                      to bolesny epizod schyłkowego PRL! Gierek po 1970 roku rzucil do sklepow
                      wszelkiego dobra mrowie. Kupowałam koniak francuski po 180 zł na 7OO g
                      (niewiele,ale jednak!) czy musztardę austriacką po 10 zł w tubce. W normalnym
                      sklepie za złotowki. Apetyt spoleczenstwa rósł w miare jedzenia, niestety
                      system zaczął sie łamac, bo pozyczki zagraniczne stanowily zastrzyk chwilowy.
                      Pieniędzy było u ludzi więcej niz towarow sklepach, a złagodzenie w wyjazdach
                      na Zachód pogłębiało frustrację. Polityka gospodarcza nie może byc polityką
                      księzycową. Nie mozna chłopu dawac za litr mleka 4 zł, a sprzedawac go po 2 zł
                      za litr. Cudów po prostu nie ma, no i stało się... Lepper i cały ten PiS
                      powinni o tym pamiętac...
                  • don.kichote Re: No popatrz, indrisie.....co opowiada ten sawa 09.02.06, 01:08
                    sawa.com napisała:


                    > Romantyzm? To ten w stylu Wokulskiego.

                    Sowo!

                    Wokulski, w swesie "gospodarczym" - to pozytywizm! Nie romantyzm!
                    Tylko się biedak nieszczęśliwie - romantycznie - zakochał!!!
                • po1rt Re: No popatrz, indrisie.....co opowiada ten sawa 16.02.06, 10:24
                  hrabia.m.c napisał:

                  > Ale jaka radocha była :))))))))))))
                  > zwystanego rubina,jakby najbardziej szlachetny kamien sie trafil:)
                  > a dzisiaj co?
                  > dwa kliki i telwizor w domu.


                  rubiny byly na kartki
        • nowytor soso, szamba bronisz 09.02.06, 00:26
          widzisz to jest tak, sprzedałeś się komunistom i teraz kiedy twoje życie dobiega
          końca szukasz potwierdzenia, żeś był dobrym człowiekiem.
          Możesz milion razy powtórzyć, że byłeś dobrym Polakiem. To się na nic nie zda
          pozstaniesz tym kim naprawde byłeś, czyli sprzedawczykiem.
          Znam kilku "starych komunistów", biedacy za wszelką cenę usprawiedliwić swoje
          bardzo często plugawe życie i prawdę mówiąc nie zazdroszczę im relfeksji.
          Ich dzieci mówią, że urodzili się w nieodpowiednim czasie, tłumaczą ich ale tak
          naprawdę się ich wstydzą i boją się przyznawać do tego kim są ich rodzice.
          Dzięki Bogu nie mam takich problemów.
          chociaż dziki temu, że teraz nie mam takich problemów, często miałem problemy w
          latach 60. 70, 80 i to takie jakich dostarczali ludzie tacy jak ty.
          • joannabarska Re: soso, szamba bronisz 09.02.06, 00:49
            "Nowytor"? Jaki tam nowy? Neofaszyzm przebija. A z szambem ostroznie -
            rozejrzyj się dobrze wokół siebie.
            • kum.z.antalowki Barska, wytłumaczta mi, co to w PRL z żarciem było 09.02.06, 03:23
              Pies j..bał politykę i polityków.
              Ale ciekawi mnie sprawa mięsa i wędlin. Szedłaem któregos dnia z synem, i mu
              opowiadam o kartkach "bony m", głównie na mieso i wedliny, i jak na wycinek
              "papierosy", jak kto niepalący, można było kupić kilo landrynek, rozpuścic toto
              w butli, w 4 litrach wody, dodać 10 deko drożdży, zatkać korkiem ze szklaną
              rurką zwinietą w "kolanko", poczekać, dać mu popykać 2 tygodnie, przedestylować
              w borni z dospawaną rurką, a rurkę chłodzić wodą...
              Słuchał, ale, żeby wierzył...to nie... raczej myslał, ze mu fabułe wciskam...

              No, bo niby czemu brakowało miesa i cukru? Przecież Polska miała tyle ziemi co
              teraz. Albo i więcej, bo trochę poszło pod drogi, przemysła i zabudowe
              mieszkalna...Było nas też tylu co teraz - koło 38 milionów...
              Kołchozów w Polsce chyba prawie nie było, zeby na nie zwalić. Może troche
              PGR-ów... Ale to gdzieś tam i podobno wyniki mieli nie gorsze od indywidualnych
              gospodarstw... A u nas - ci sami gospodarze co teraz, głównie. Tyle ze następne
              pokolenie. I jeden kłopot - ze sprzedaniem mleka i zywca. Sklepów od cholery, w
              kazdym mięsa kilkanascie gatunków, wedlin, kiełbas - kilkadziesiat. I tylko
              czekają, żebyś wybrał co ci smakuje i żebyś kupił. Handel idzie po pieronie. I
              sie nie zdarza, zeby czego brakło na dłuzej niż kilka chwil.
              To ty mi (on tak do mnie), tata wyjasnij - czy za socjalizmu rolnicy byli głupi?
              Leniwi? Ktoś im zakazywał upraw i hodowli? Urzędnicy, władze miejscowe,
              wojewódzkie i centralne aż tak kradły? Gdzie sie to mieso i inne żarcie
              podziewało? Do Ruskich szło? Teraz też idzie! I to dużo. To dobrze. Kłopot jest
              wtedy, kiedy Ruscy ograniczają import od nas.
              To - ja mam taka prośbę do Was, tow. Barska - zróbcie nam tu prelekcję - czemu
              za socjalizmu mięsa, masła, serów itp brakowało - a ledwie sie socjalizm
              skończył - zaczęło ich być w nadmiarze?
              Co z tym socjalizmem było nie tak?
              • sawa.com Re: Barska, wytłumaczta mi, co to w PRL z żarciem 09.02.06, 06:53
                Ja też podobnie jak kum nie mogę tego zrozumieć. Do jego wyliczanki dodam
                jeszcze, ze za PRLu było pełne zatrudnienie. Nie było tak jak teraz bezrobocia.
                Ja mam oczywiście swoją teorię na ten temat. Ale ciekawa jestem jak to
                tłumaczyłaby pani Joanna Barska. Bardzo jestem ciekawa.

                A na zakonczenie tego porannego postu opowiem kawał z tamtych czasów:
                Rzecz jest o sklepie mięsnym.
                Czym różni się sklep mięsny dzisiejszy - pytali ludzie w peerlowskiej
                kolejce - od sklepu mięsnego przedwojennego (chodzi o czas przed 1939 r.).
                Ano tym - odpowiadali - że teraz w sklepach nad wejściem jest szyld z
                napisem "mięso" a w środku zamiast mięsa jest tylko rzeźnik.
                Przed wojną zaś było odwrotnie.
                Nad wejściem do sklepu było napisane "rzeźnik" a w środku było mięso.
              • p.smerf Re: Barska, wytłumaczta mi, co to w PRL z żarciem 09.02.06, 07:02
                To - ja mam taka prośbę do Was, tow. Barska - zróbcie nam tu prelekcję - czemu
                za socjalizmu mięsa, masła, serów itp brakowało - a ledwie sie socjalizm
                skończył - zaczęło ich być w nadmiarze?

                Nie jestem Barska. Wiele rozumiem z tego co się w PRL-u działo i dlaczego. Ale
                tej mięsnej tajemnicy za diabła nie mogę zrozumieć.
                • absurdello Obawiam się, że to było "lekkie" rozwydrzenie 10.02.06, 16:54
                  rolników, którym się nie "opłacało".
                  Spędzałem w latach siedemdziesiątych wakacje na wsi w dawny województwie
                  pilskim. Spora wioska, niestety znaczna część chłopów (w tym młodych) spędzała
                  czas pod GS-em w oczekiwaniu na wino a potem chlali go metodą: butelka,
                  odczekiwanie 15 minut by się alkohol przyjął, palec w gardło i następna
                  buteleczka (z kwatery gdzie mieszkaliśmy był świetny widok na GS) Byłem tam 3
                  razy w odstępie 2 lat. Niektórym to się nawet kur nie opłacało hodować a po
                  mleko jeździli 7 km do pobliskiego miasteczka (mleko butelkowane na wsi
                  to "ciekawostka").
                  I można by powiedzieć, że to system był winny tyle, że w tej samej wsi był np.
                  jeden gospodarz, któremu się opłacało hodować krowy, uprawiać pole (a często
                  robił to po nocy z braku czasu - wiem, bo jako dzieciak z nim jeździłem Ursusem
                  C-330 na pole, dla miastowego to była uciecha). Także tenże sam gospodarz woził
                  mleko z całej wsi (tj. od tych co się im "dziwnie" opłacało) do mleczarni.
                  WIększość nierobów spod GS-u tylko mu zazdrościła, że bogaty, że ma krowy, że
                  cos tam ale oni spędzali sporą część dnia w krzakach obok GS. I co ciekawsze
                  mieli za co pić praktycznie codziennie. Niektórzy dorabiali sobie zbierając
                  runo leśne gdy pola stały odłogiem.

                  Obawiam się,że większość ówczesnych problemów wynikało z
                  takiej "nieopłacalności" leniem podszytej i winem podlanej.
            • nowytor Jeżeli chciałabyś sprawić mi przykrość to lepszą 09.02.06, 08:01
              drogą byłoby nazwanie mnie neokomunistą. Systemy i wykonawcy tych systemów
              bardzo podobne, tylko w skuteczności uśmiercania komuniści zdecydowanie
              "wygrywają".
              Różnica jest przede wszystkim taka, że faszyzm został osądzony, a komunizm nie,
              stąd też głosy jak twój są zbyt częste.

              Ostatnio bardzo trendy, przy braku argumentów, nazwanie kogoś faszysta lub jak w
              tym przypadku nazwanie mnie neofaszystą. To jest oczywista obelga i gdyby odbyło
              się to face to face dostałbyś po ryju i sprawa załatwiona (bo jak mniemam jestes
              facetem).
              Gdyby zaś, i to jest najdziwniejsze, nazwać ciebie komunistą, najprawdopodobniej
              przyjąłbyś to jako komplement.
              Jednym słowem, nieosądzenie i nieukaranie komunizmu i jego hybrydy PRL powoduje,
              że takie ćwoki autorytatywnie bronią tego rzeczywistego szamba.

              Obecny rząd PiS nie jest ucieleśnieniem moich marzeń, jednak mam nadzieję, że w
              końcu ludzie dokonujący zbrodni na państwie i narodzie polskim w imię
              zbrodniczego systemu zostaną osądzeni. Nie mówię ukarani, bo to tałatajstwo jest
              już w wieku, że najczęściej nawet do więzienia ich nie można by wsadzić. A
              prawdę powiedziawszy zasługują na karę bardziej adekwatną do zbrodni które
              popełniali.
              • joannabarska "Neofaszym przebija" czyli po ryju! 09.02.06, 11:42
                "Neofaszyzm przebija" napisałam, "nowytorze", a to nie to, co mi sugerujesz.
                Wspominasz o "biciu po ryju". Nie ma co - po katolicku! Nadstawić drugi
                policzek? Ale bić kobietę? Gratulacje! Ktos tam proponuje mi przedstawienie
                wyjaśnienia co do spozywania mięsa: braków za PRL i nadmiaru teraz. Czy to
                moja wina, że ta cholerna Rosja putinowska nie chce bezczelnie naszego mięsa
                kupować? Inne kraje tez nie za bardzo i nadmiar psuje sie w marketach, które
                muszą je (mięso,wedliny) ciągle odswieżac. Ja tu, moi drodzy, nie bedę wam za
                darmo robic wykładów. Jest kapitalizm, mam swoje stawki. Piszę tu , jak
                przychodzi na to ochota i nikt mi nie będzie tematów dyktować. Co za lenistwo
                was opanowało? Mało ksiązek na ten temat? Z róznych pozycji napisanych. Mozecie
                też sięgnąc do roczników statystycznych. To jednak lektura nie dla idiotów, że
                przypomnę sloganik z reklam na mieście.
                • nowytor jesteś kobietą? i możesz z tej racji obrażać, bo 09.02.06, 12:00
                  nie poniesiesz konsekwencji? Więc nie jesteś równożędnym partnerem w żadnej
                  rozmowie, bo po przekroczeniu pewnych granic w "pyskówkach" kobieta zostanie
                  bezkarna? Więc powiem ci kobieto twoje poglądy wyłuszczaj w maglu.
                  Odnośnie rocznika statystycznego - sama go nie czytałaś, bo gdyby tak było
                  wiedziałabyś, że po 90' roku pogłowie zwierząt rzeźnych spadło średnio o 50%.
                  Ważne są konsekwencje świadomości tych danych, ponieważ na pytanie co się działo
                  takiego, że przy 2-krotnie wyższej produkcji mięsa wciąż go brakowało, a teraz
                  pomimo takiego spadku produkcji jest go w nadmiarze, należałoby spytać twoich
                  ulubieńców, przede wszystkim Jaruzelskiego - a jakoś nie słyszałem by ktoś (ty
                  również) o to zapytał.
                  Zdaje się, że forumy GW dają możliwość dyskutowania kobietom, ale to na innym
                  forum, więc wiesz co powinnaś zrobić.
                  • joannabarska Nowytorze, zacznij naukę od ortografii! 09.02.06, 12:16
                    nowytor napisał:

                    > nie poniesiesz konsekwencji? Więc nie jesteś równożędnym partnerem w żadnej
                    > rozmowie, bo po przekroczeniu pewnych granic w "pyskówkach" kobieta zostanie
                    > bezkarna? Więc powiem ci kobieto twoje poglądy wyłuszczaj w maglu.
                    > Odnośnie rocznika statystycznego - sama go nie czytałaś, bo gdyby tak było
                    > wiedziałabyś, że po 90' roku pogłowie zwierząt rzeźnych spadło średnio o 50%.
                    > Ważne są konsekwencje świadomości tych danych, ponieważ na pytanie co się
                    dział
                    > o
                    > takiego, że przy 2-krotnie wyższej produkcji mięsa wciąż go brakowało, a teraz
                    > pomimo takiego spadku produkcji jest go w nadmiarze, należałoby spytać twoich
                    > ulubieńców, przede wszystkim Jaruzelskiego - a jakoś nie słyszałem by ktoś (ty
                    > również) o to zapytał.
                    > Zdaje się, że forumy GW dają możliwość dyskutowania kobietom, ale to na innym
                    > forum, więc wiesz co powinnaś zrobić.
                    =================Nowytorze, wyrośnięty przedszkolaczku: jak
                    napisałeś "równożędny", to naprawdę nie mam z kim rozmawiać.
                    • nowytor zrobiłem to dla ciebie i nie zawiodłem się 09.02.06, 12:29
                      ot kobieta
                      • joannabarska Nowotwór 09.02.06, 12:44
                        nowytor napisał:

                        > ot kobieta

                        ================================================================================
                        --Zdecyduj się: jestem wg.Ciebie już babą czy dalej chłopem? Teraz juz mnie
                        tylko bawisz ,"nowytorze". Nowy??? Może zmienisz lepiej nick na "nowotwór"?
                        A "Nowy Tor" bo zapewne nie masz o tym pojecia, to tytuł pisma. Bynajmniej
                        nieprawicowego. Wręcz przeciwnie!
                        "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
                        • nowytor Nowotwór? to już kilka lat temu na tym forum prze- 09.02.06, 12:53
                          rabiałem.
                          A to czasopismo będę musiał sprawdzić, czy przypadkiem nie naruszyli mojego
                          prawa do znaku firmowego. Ustawia o ochronie praw autorskich... reguluje te sprawy.

                          Chciałbym cię pocieszyć, że nie jesteś pierwszą osobą która dała się złapać na
                          "błąd ortograficzny" i pewnie nie ostatnia ("ostatnia" - prosze traktować bez
                          żadnych podtekstów).
                          • joannabarska Re: Nowotwór? to już kilka lat temu na tym forum 09.02.06, 13:09
                            nowytor napisał:

                            > rabiałem.
                            > A to czasopismo będę musiał sprawdzić, czy przypadkiem nie naruszyli mojego
                            > prawa do znaku firmowego. Ustawia o ochronie praw autorskich... reguluje te
                            spr
                            > awy.
                            >
                            > Chciałbym cię pocieszyć, że nie jesteś pierwszą osobą która dała się złapać na
                            > "błąd ortograficzny" i pewnie nie ostatnia ("ostatnia" - prosze traktować bez
                            > żadnych podtekstów).
                            >
                            ======================Musisz za tytuł ścigać sprawców po cmentarzach, bo
                            pochodzi z międzywojnia. Co do ortografii: wolę tłumaczenie dyslekcją, choc za
                            wielu teraz używa tej tarczy. A co do Twej polszczyzny: nie tylko przy
                            ortografii miewasz kłopoty. Nie chce mi się Ciebie cytowac, bo i tak
                            zaszczyciłam Cię nadmiarem uwagi. Niech Ci tam...Chojnam dzisiaj.
    • ratatatam ja 09.02.06, 20:17
      wiec wiem co mowie...
      • asso1 Joanno, spróbuję Ci pomóc.... 09.02.06, 22:33
        ...w dyskusji dotyczącej mięsa itd. w PRLu. A tak przy okazji - nie trać czasu
        na szarpaninę z tym nowymtorem. Szkoda czasu, to bardzo stary tor. I do tego
        cymbał.
        A teraz co do meritum, maksymalnie skrótowo. Nie tylko w Polsce ale we
        wszystkich krajach tzw. realnego socjalizmu obowiązywała gospodarka
        "socjalistyczna" - oparta na założeniu, ze jak się wszystko centralnie
        zaplanuje to wszystkim wystarczy i będzie fajnie. To oczywiście ogromny skrót!
        Ale trzeba wiedzeć i pamiętać ( a cymbały takie jak nowytor nigdy tego nie
        zrozumieją), że próby innego niż kapitalistyczny porządku gospodarczego wyrosły
        z troski o los ludzi majuboższych! Przesłanki socjalizmu są niezwykle
        szlachetne i sięgają setek lat wstecz! B yli socjaliści utopiści jeszcze
        w ...Boże, nie pamiętam, chyba w 18 wieku... Chęć wydostania milionów ludzi z
        potwornej nędzy jest podstawowym źródłem socjalizmu!!! To trzeba wiedzieć i nie
        ma się czego wstydzić, zwłaszcza w dyskusji z prymitywami dla których socjalizm
        sprowadza się do octu na półkach!!!
        W PRL obowiązywała oczywiście gospodarka socjalistyczna. Miało być dla
        wszystkich równo!No, prawie równo - tu już wchodzimy na grunt tzw. wypaczeń.
        Ale to margines. Równo, to znaczy, że każdy kto pracuje, może sobie kupić co
        chce i ile chce. To okazło się fikcją! Pomijam oczywistą niewydolność
        produkcyjną centralnie zarządzanych przedsiębiorstw w tym także PGRów i
        spółdzielni produkcyjnych czyli zakamuflowanych kołchozów. Przy tzw. pełnym
        zatrudnieniu i pensjach oderwanych od wydajności popyt był tak ogromny, że
        ŻADNA gospodarka nie byłaby tego wytrzymać.
        Do tego jeszcze dodajmy okrutną głupotę ówczesnych władców Polski ( brak cukru
        na rynku i kartki wynikły z tego, że parę miesięcy wcześniuej sprzedano za
        granicę, za dolary oczywiscie, całe zapasy krajowe!)
        Krach lat 80tych wynikał także z tego, że porozumienia sierpniowe gwarantowały
        wszystkoim pracującym podwyżkę płac (2 tys? może się mylę! )i takiego wzrostu
        popytu nie wytrzymałaby żadna gospodarka!
        Rozgadałem się, przepraszam! A tym wszystkim, którzy się cieszą, że dziś jest
        tak fajnie i tyle jest szynki na rynku dedykuję pytanie - ilu ludziom w Polsce
        nie starcza na kawałek chleba. O szynce nie mówię, to dla nich nieosiągalny
        luksus!
        • asso1 Re: Joanno, spróbuję Ci pomóc.... 09.02.06, 23:02
          Jeszcze jedno, na koniec. Jest takie znane powiedzenie - kto w młodości nie był
          socjalistą, ten na starość zostanie świnią! Zadedykuj to naszym oponentom.
          • joannabarska Do asso1 09.02.06, 23:22

            Dziekuję za wsparcie. Wiesz,że na forum nie mozna uzywac słow powszechnie
            uznawanych za obrazliwe i niecenzuralne. Wobec tego zostawię dla siebie i nie
            powiem, co myslę o różnych oszołomach ze szkółki Rydzyka, Giertycha i innych
            Cymańskich...Mdło coraz bardziej w tej RP!
            "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
        • nowytor Wy pierdniki sobie tak mówcie 10.02.06, 00:01
          Kto wam u licha takie pranie mózgownic zrobił?
          Infantylne opowieści o socjaliźmie, czyżby to cytaty z niejakiego Falconettiego
          - bożyszcza czerwonego motłochu?
          "byłem w partii" - czy to jest jakaś choroba umysłowa, że takie bzdety na
          usprawiedliwienie swojego życia opowiadasz?
          • joannabarska Poczytaj nowy(?)torze utwór Tuwima sprzed wojny 10.02.06, 02:22

            O film, panie ministrze,
            Obrazili się wachmistrze;
            O wiersz, panie generale,
            Obrazili się kaprale;
            O artykuł w tygodniku -
            Ordynansi, panie pułkowniku;
            O piosenkę, panie majorze,
            Żony sierżantów w Samborze;
            W radio była audycja:
            Obraziła się policja.
            Dalej - studenci
            Są do żywego dotknięci;
            Dalej, księża z Płockiego
            Dotknięci są do żywego.
            Następnie - związek akuszerek
            Ma ciężkich zarzutów szereg:
            Że to swawolność, frywolność,
            Bezczelność, moralna trucizna,
            Że w ten sposób ginie ojczyzna!...
            ...A po za tym - jest w Polsce
            wolność.
            A wiesz,dziecino, kto to taki był Ten TUWIM? Nie chce juz mi się z Tobą gadać.
            Prędzej zrozumie mnie ten sympatyczny bałwan sniegowy, ktorego jeszcze niedawno
            widziałam z okna...Stopniał. A Ty zlodowaciejesz betonowo. Pomnik pisowski.
            (Masz komplement!)
            "ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki
            • nowytor A może jakiś powojenny wierszyk, np. ku czci 10.02.06, 02:54
              Jak Tuwim pisał "Płacze Pani Słowikowa w gniazdku na gałęzi..."
              No to gra muzyka i można z przyjemnością to poczytać. Ale on został piewcą
              stalinizmu i tu okazał się zwykłym bydlakiem.

              Więc wy stare pierniki piszcie sobie o bawłanach, wzdychając przy tym, nie mam
              nic przeciwko temu, ale do ... nędzy przestańcie tak jak Tuwim, w imię nie wiem
              jakich wartości, bronić szamba, które pomagaliście nota bene stworzyć.
              Wy nie dopuszczacie nawet myśli, jakimi trybikami staliście się w tej
              szambiarskiej maszynie. Właściwie to i słusznie, bo gdybyście zorzumieli, że mam
              rację, to okazałoby się, że całe wasze życie to...
              Porszę sobie samemu dokończyć.
              • joannabarska Re: A może jakiś powojenny wierszyk, np. ku czci 10.02.06, 10:57
                Kapituluję, bo rozmowa z taki ignorantami, zeby nie powiedziec tumanami, jak
                nowytor, i wnerwia, i rozsmiesza. Traci się czas na próbę wychowania typa,
                którego wychowac nie jest się w stanie. Tuwim pierwcą stalinizmu? Ile i jak
                zapiał? Proszę o konkretne przykłady. To szczęście, że Tuwim wrócił po wojnie
                do kraju, ale nieszczęście, że tak krótko pożył.
                • ave_duce Re: A może jakiś powojenny wierszyk, np. ku czci 10.02.06, 12:10
                  Niekiedy dochodzę do wniosku, że niektórym "literatom" z fk bardzo dobrze by
                  zrobiło, gdyby kaczystom udało się wprowadzić do końca faszyzm. Może wtedy,
                  wzięci "za mordy", zrozumieliby sprawy, których teraz nie są w stanie pojąć.

                  Pozdrawiam, Pani Joanno!
                • nowytor Kobieto, albo jesteś niedouczona, albo kłamiesz 10.02.06, 12:30
                  Kłaniaj się górom, córeczko, kłaniaj się górom,
                  Śniegom słonecznie kipiącym, świtom tatrzańskim,
                  Olśniewającym lazurom, olśnionym chmurom,
                  Kłaniaj się, córko, wysokim dniom zakopiańskim!

                  Kłaniaj się ptakom i źródłom, ludziom i świerkom,
                  I gwiazdom nisko wiszącym w pustce przeźroczej!
                  Twoje to wszystko, już twoje, obywatelko
                  Rzeczypospolitej młodej - Polski Roboczej!

                  ...Kłaniaj się szczytom podniebnym, hardym i pięknym!
                  To swoje "czuwaj!" im krzyknij, harcerko mała!
                  A zawsze kłaniaj się, córko, ludziom maleńkim,
                  Bo to są ludzie ogromni. Żebyś wiedziała.

                  ...Wysoki Giewont, wysoki! A pod nim płynie
                  Potokiem, córko, potokiem historia wieków.
                  Na górach, córko, na górach - myśl o nizinie!
                  Śród głazów, córko, wśród głazów - myśl o człowieku!

                  Mocno i pewnie chodząca po polskiej ziemi,
                  Umiłuj lud sprawiedliwy, co Polskę zbudził.
                  A tam, kochanie, gdzie mieszkał Włodzimierz Lenin,
                  Złóż kwiatek. To był przyjaciel tych prostych ludzi...

                  Julian Tuwim


                  Julian Tuwim w Przekroju pisal: "Wielka jest nasza ziemia - a nie ma na niej,
                  jak dluga i szeroka, takiego kilometra kwadratowego przestrzeni, na ktorym
                  ludzie nie oplakiwaliby smierci ukochanego swego brata, obroncy, nauczyciela,
                  prawodawcy sumien - Jozefa Stalina".
                  • bracia_zbrojek Poczytaj wiersze napisane po śmierci Stalina! 11.02.06, 19:27
                    Nowytorze, widzielismy niedawno zbiorek wierszy wielkich polskich poetow,
                    pozniej czolowych działaczy opozycji, napisanych (wierszy!)po smierci Stalina,
                    dla uczczenia wielkosci Generalissimusa. I co? Ziemia sie zastrzęsła?
                    Widocznie taki był wowczas obyczaj. Moze tez tak pisalibysmy, zyjąc wówczas?
                    Dlatego tez nie dziwi nas ten wiersz Tuwima. Jesli dziwi ,to tylko z powodu
                    artystycznej słabizny, ale i Mickiewiczowi zdarzały sie kiepskie wiersze (jak
                    na owe czasy).
        • andrzej.sawa Re: Joanno, spróbuję Ci pomóc.... 10.02.06, 03:57
          Podobno psychiatrzy są w Polsce,a dlaczego nie pracują.asso dlaczego nie chcesz
          kaftanika?A może zaczniesz się uczyć?
          • joannabarska Re: Joanno, spróbuję Ci pomóc.... 10.02.06, 12:24
            Przed wojną w Chełmie żyli ponoć najgłupsi polscy Zydzi. Jak widzę,AS,godnie
            zastąpili ich dzisiaj sami Polacy.
            • nowytor Przestań się, lub innych, okłamywać i przeczytaj: 10.02.06, 12:36
              www.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/01-06-03/pp-03-07-02.html
              Zanim zaczniesz coś wypisywać o głupocie - cudzej, przyjrzyj się sobie
            • andrzej.sawa Re: Joanno, spróbuję Ci pomóc.... 10.02.06, 14:16
              Wicie Barska tyle razy Was prosiłem nie chrzańcie,a tu i na Tuwimie Was złapali.
              Ja o Lublinie z Twojego powodu nie będę źle mówił.Cóż nie ich wina,a błąd
              ewolucji stworzył Ciebie i Twoje poglądy
        • sawa.com Drogi asso 10.02.06, 17:52
          Zgrabny ten twój wykład.
          I nawet prawdy nie omijałeś jak to miała w zwyczajach propaganda peerlowska.
          Być może ujrzałeś nawet pustkę i zwykłą nieporadność tej ideologii -
          socjalizmu - na problemy tego świata.

          I tłumaczysz sobie, ze przecież u podstaw były szlachetne zamiary...

          Otóż to. Znane przysłowie - a przysłowia to wyraz wielowiekowego ludzkiego
          doświadczenia - mówi:

          "dobrymi chęciami piekło brukowane".

          Co z tego, ze zamiary były dobre, kiedy wyszło tak jak wyszło.
    • marc1951 Re: Kto z foru!mowiczow zyl w PRL 10.02.06, 17:06
      Liepiej zapytaj sie kto tam nie zyl
    • mathias_sammer [...] 10.02.06, 17:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • krzysztof70-36 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 10.02.06, 18:23
      Jestem przedwojenny, żyłem w PRL-u, znam realia tego okresu, nie dziwi mnie
      samo pytanie, lecz kontekst wyrażający zdziwienie, przy porównywaniu obecnej
      sytuaji w kraju z PRL-em. Dlaczego nie miałoby się porównywać? Czyżby dlatego,
      że ileś reform przemian zostało sknocone. PRL, to już nasza historia i
      powinniśmy się do niej odwoływać. Nie wystarczy lukrowanie współczesnych
      dokonań, dla chwały rządzących. To co jest dobre, to widać.
      • andrzej.sawa Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 10.02.06, 18:53
        Tylko problem w tym,że wielu nie zna lub nie chce znać historii.
        • joannabarska Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 10.02.06, 19:04
          Przypominam nowym formowiczów, że niejaki "andrzej sawa" to typ, z których nie
          rozmawiam. Byłoby dla niego za duzo zaszczytu z mojej strony.
          • andrzej.sawa Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 10.02.06, 20:45
            Ale zaszczyt mnie kopnął.Osobiste wyznanie niejakiej "barskiej".Na szczęście nie
            pamiętam,żebym miał okazję z nią rozmawiać i może dobrze.
            Wystarczy,że jest miłośniczką talentu niejakiego "urbana",którego ja uważam za
            śmiecia.
            • matola19 [...] 10.02.06, 20:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • asso1 Do sawy 10.02.06, 23:48
            Napisałeś -
            Zgrabny ten twój wykład.
            I nawet prawdy nie omijałeś jak to miała w zwyczajach propaganda peerlowska.
            Być może ujrzałeś nawet pustkę i zwykłą nieporadność tej ideologii -
            socjalizmu - na problemy tego świata.

            Dzięki za uznanie. Miałem nadzieję, że coś zrozumiesz. Ale to głupia nadzieja.
            Bo jeżeli nie odróżniasz ideologi od gospodarki to o czym mamy rozmawiać?
            Złośliwi twierdzą, że największym błędem PRLu było to, że całe tłumy ćwoków i
            cymbałów nauczono czytać i pisać. A potem ćwoki uznały, że już wszystko wiedzą
            i mogą nawet rozmawiać o poezji. I zdeptać Tuwima za jakiś wierszyk z tamtych
            lat. Co tam Tuwim! My też umiemy pisać, co nie? A już na temat PRLu to wiemy
            wszystko. I o occie na półkach - jedynym mierniku Polski Ludowej.
            A potem cymbały nauczyły się pisać w internecie. No i mamy to co widać.
            Yntelygentne argumenty na kulturowe temata. Pozdrawiam cię sawa, napisz coś
            jeszcze!
            • andrzej.sawa Re: Do sawy 11.02.06, 00:02
              Zaciekawia mnie Twoja pretensja o nie odróżnianie ideologii od
              gospodarki.Problem prl-u to fakt,że założeniem komuny było i jak widać u
              rozmaitych leperów dalej jest,że wszystko jest ideologią,a gospodarki w
              klasycznym rozumieniu nie było.Produkcja była tylko narzędziem i dlatego komuna
              zbankrutowała.Ciekawe jak wyjdzie to w Chinach,bo tam w jakimś stopniu
              oddzielono ideologię od gospodarki.Zobaczymy za jakiś czas.
              • asso1 Re: Do sawy 11.02.06, 00:16
                Sawa! To naprawdę bełkocik, łagodnie mówiąc. Daruj sobie, zajmij się czymś
                innym. Może w sporcie bedzie ci lepiej szło?
                • andrzej.sawa Re: Do sawy 11.02.06, 00:29
                  Niestety ja popełniam często błąd,bo traktuję ludzi poważnie,a ty jesteś po
                  prostu palant.To,że cham to już drobna sprawa.Spadaj!!!!!
                  • asso1 Joanno, masz rację! 11.02.06, 12:22
                    Szkoda czasu! Zawsze jest tak - gdy się kończą argumenty, zaczynają się
                    inwektywy.
                    Ale w jednej sprawie to oni chyba mają rację. Jak na pokolenie wychowane na
                    occie ( wszak nic innego nie było! ) zastanawiające jest jak potrafili się
                    nauczyć obsługi komputera. Przy tak oczywiście niskim ilorazie inteligencji....
                    • nowytor Wicie towarzyszu, wam inteligencja zawsze się 11.02.06, 12:53
                      myliła z cwaniactwem i umiejtnością tworzenia tworzenia więzi "towarzyskich".
                      Byłem świadkiem takiego wydarzenia:
                      Budowano na początku lat 80' przedszkole. Budowa stanęła, bo nie było desek.

                      Przyjechał towarzysz I sekretarz. Mordę wydarł na kierownika budowy, mniej
                      więcej w ten deseń:
                      -"Gdzie wasza inteligencja, no po to państwo łożyło na wasze studia, żebyście wy
                      głupich desek nie umieli załatwić?"
                      Następnie wziął wziął telefon i zadzwonił:
                      -"Tu sekretarz ........ Co wy nie chcecie dać desek na przedszkole?! Oj trzeba
                      będzie tę sprawę załatwić inaczej. Tego inaczej nazwać nie można jak
                      szkodnictwem społecznym"
                      Jakis gość chyba się gęsto tłumaczył w telefonie i po chwili towarzysz I sekretarz:
                      "No to rozumiem. A kierownictwo tej budowy sprawdzę".
                      Zakończył rozmowę telefoniczną i do kierownictwa:
                      "Wy tu sobie kawkujecie, wam się po prostu robić nie chce. Waszą niekompetencję
                      poruszymy na zebraniu.
                      Deski będą jutro rano i widzicie trochę ruszyć szarymi komórkami i wszystko
                      można załatwić"

                      Kierownik pobladł (majstry też), a I sekretarz odjechał słuzbową Wołgą w
                      poczuciu dobrze wypełnionego zadania.

                      A więc soso, z twojej wypowiedzi wynika, że reprezentujesz ten sam rodaj wyższej
                      inteligencji co towarzysz I sekretarz.
                      I rękę dałbym sobie przy samej dupie uciąć, że byliście sosso jakimś sekretarzem
                      - ta sama arogancja pomieszana z ignorancją.
                    • nowytor Wicie towarzyszu, wam się mylą inwektywy 15.02.06, 14:17
                      z egzekutywami.
                      No ale, miejąc na względzie wasz wiek, sklerotyzacja komórek musi dać o sobie znać.
                      Kilka lat temu na tym forum pisał nijaki "emeryt" - wypisz wymaluj takie same
                      bzdety, tylko ilość komórek zwapniałych, jakby większa.
                      I mam wrażenie, żeś to ty dupku, co cię wnuczki po łapach biły i wyganiały
                      sprzed kompa.
                • josef.k Re: Do sawy 15.02.06, 14:36
                  On uprawia SPORT. Ten sport nazywa się SIEĆ. 3200 postów w 8 miesięcy. Rekordzista.
    • oja83 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 11.02.06, 12:25
      żyłąm 7 lat.Wbrew poorom dużo pamiętam
      • bracia_zbrojek Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 11.02.06, 19:16
        KINO POLSKA w TV - ogladamy...Co za wspaniałe filmy powstawały!!! Kiedy?
        Własnie w PRL. O czym tu mówic? Aż żal,ze sie wtedy nie żyło...
        • asso1 Nowyotwór! 11.02.06, 20:48
          Głuptaku! A kto to jest "soso"?
          Przy okazji. Przypomniał mi się kawał. Stary, bo stary ale jak ulał.
          Przychodzi baba do lekarza, okropnie gruba i zwalista. Co pani jest, pyta
          doktor. Panie doktorze, mówi baba - mało jem, mało piję i ciągle tyję. Chyba
          mam nowotwór! Tak, mówi lekarz, pani jest potrzebny nowy otwór! A po co panie
          doktorze? Do srania, droga pani!
          Pozdrowienia, nowy otwór!
          • nowytor Towarzyszu, co za poziom? Co za finezja? 11.02.06, 21:45

            • asso1 Re: Towarzyszu??? 11.02.06, 21:49
              To wy też byliście w Partii? Cholera! Zawsze mówiłem, że w pogoni za ilością
              przyjmuje się nawet kretynów.
              • kitop ciągle się zastanawiam, dlaczego 12.02.06, 14:19
                ...nie można spokojnie rozmawiać o PRLu. To jednak kawał naszej wspólnej
                histori i chociaż ówczesne podziały budzą u niektórych jeszcze jakieś emocje,
                to jednak po 16 latach można chyba dyskutować nieco spokojniej. I rzeczowo,
                konkretnie, bez wymysłów i połajanek.
                • atylli_wnuk no to porozmawiajmy rzeczowo i spokojnie o PRL-u 12.02.06, 15:42
                  Zechciej, kitopie, poprowadzić rozmowę a przyrzekam, że z mojej strony nie
                  spotkają Cię ani połajanki, ani zwymyślania pospolite.
                  • asso1 Re: no to porozmawiajmy rzeczowo i spokojnie o PR 12.02.06, 21:50
                    A tylko spróbuj! Jak ci sawa z nowymotworem przy....ą to się nie pozbierasz!
                    Oni wiedzą najlepiej co to PRL! Wprawdzie nikt ich nie zamykał (no bo za co, za
                    głupotę? ) ale ten ocet chlali do boleści. Do dziś z nich sika!
                    • asso1 Re: no to porozmawiajmy rzeczowo i spokojnie o PR 13.02.06, 22:30
                      No i chyba miałem rację! Jaka cisza!
                      • andrzej.sawa Re: no to porozmawiajmy rzeczowo i spokojnie o PR 13.02.06, 23:03
                        A kto to był soso to sam sobie znajdż
                        • kitop Soso? 14.02.06, 22:10
                          To chyba inaczej Stalin. Józef Wissarionowicz. A kto i po co go wspomina?
                          • andrzej.sawa Re: Soso? 14.02.06, 23:16
                            Ale jeden dupek,w dyskusji nie wie kto zacz
                            • kitop Re: Soso? 15.02.06, 13:09
                              andrzej.sawa napisał:

                              > Ale jeden dupek,w dyskusji nie wie kto zacz

                              W "dyskusji" powiadasz? A nie przesadzasz zdźiebko?
                              • janbezziemi Re: Soso? 15.02.06, 13:31
                                Tyle głupot w jednym wątku jeszcze chyba nie znalazłem. Nie szkoda wam czasu?
                                Mnie juz szkoda... Soso...W sosie... Stalin w sosie własnym, oj wy,medrcy IV RP!
                                • moherowy-komandos Re: przekwalifikowania 15.02.06, 14:34
                                  A wiecie, ze kilku bylych funkcjonariuszy przekwalifikowalo sie na heilerow.
                                  Jeden to na kurs reiki sie zapisal w dziewiecdziesiatych o innych sobie
                                  pomilcze.
                                  • asso1 Re: przekwalifikowania 15.02.06, 23:14
                                    moherowy-komandos napisała:

                                    > A wiecie, ze kilku bylych funkcjonariuszy przekwalifikowalo sie na heilerow.
                                    > Jeden to na kurs reiki sie zapisal w dziewiecdziesiatych o innych sobie
                                    > pomilcze.

                                    Komandos! nie za dużo wypiłeś?
    • emerytka2006 Ja żyłam i to całkiem nieźle 16.02.06, 14:28
      ... na szczegóły przyjdzie pora w jakimś pamiętniku albo telewizyjnym Tok-
      Szole.
      • kitop Re: Ja żyłam i to całkiem nieźle 16.02.06, 14:35
        emerytka2006 napisała:

        > ... na szczegóły przyjdzie pora w jakimś pamiętniku albo telewizyjnym Tok-
        > Szole.

        Jak masz takie zdanie o PRLu to zaraz się dowiesz,że jesteś komuchem, ubekiem
        i wszelkim innym tałatajstwem. W PRLu mogło być tylko podle a jak ktoś uważa,
        że było inaczej to...jak wyżej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka