Dodaj do ulubionych

Kto z forumowiczow zyl w PRL

05.02.06, 01:03
Ciekawy jestem tak poprostu.
Bo wiele tu widzialem wpisow
ktore obecna sytuacje w kraju
przyrownuja do PRLu.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 01:07
      menea napisał:

      > Ciekawy jestem tak poprostu.
      > Bo wiele tu widzialem wpisow
      > ktore obecna sytuacje w kraju
      > przyrownuja do PRLu.

      No ja żyłem, jak z nicku wynika. Udało mi się nawet przeżyć.

      S.
      • w19f45 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 12:41
        snajper55 napisał:

        > menea napisał:
        >
        > > Ciekawy jestem tak poprostu.
        > > Bo wiele tu widzialem wpisow
        > > ktore obecna sytuacje w kraju
        > > przyrownuja do PRLu.
        >
        > No ja żyłem, jak z nicku wynika. Udało mi się nawet przeżyć.
        >
        > Mniej sie bałem jak terz
      • ufo54 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 17:30
        No, żyłem... I to przez 35 lat. Nawet się nie ubabrałem chociaż niewiele
        brakowało bo ciągnęli. Dobrze, że mnie nie kusiło.
        Porównać się tego nawet nie da ze współczesnością, bo było OGÓLNIE GORZEJ ale w
        pewnych szczegółach lepiej. Komuna padała i szła na ustępstwa. Chwalą
        gierkowszczyznę bo były pensje i zaopatrzzenie (na początku). Zapominają, że
        wtedy żarliśmy na kredyt i do dziś płacimy. Takie były warunki kredytowe, które
        doradcy tow. górnika podpisywali, profesorowie ekonomii, a jakże.
        Dziś maluczcy chwalą, że było dobrze. Bo mają w d... że to było na kredyt. To
        mentalność typu - co mnie to obchodzi, rząd ma dać! Skąd? G... mnie to
        obchodzi. A rząd przyciśnięty daje.
        Różnica jest taka, że kaczki-dziwaczki wykończą się same szybciej niż
        bolszewicy. Żadna dyktatura nie jest dobra.
        __________________________________________________________________________
        000666/06

        Meldunek
        Panie Prezesie
        Melduję wykonanie zadania.

        Prezydent Premier
        /podpisy nieczytelne/

        DW
        1. FR/K
        • erg_samowzbudnik Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 18:18
          Zapominają, że
          wtedy żarliśmy na kredyt i do dziś płacimy. Takie były warunki kredytowe, które
          doradcy tow. górnika podpisywali, profesorowie ekonomii, a jakże.

          Nie zapominajmy jakie licencje naszym ciołkom sprzedał ukochany zachód .
          Przestarzałe konstrukcje typu Fiat i Berliet oraz wiele innych . Nie zapominaj
          też o embargu zachodu na nasze wyroby i embargo na nowoczesne technologie.
          Cienko żeśmy przędli od roku 1989 jak mieliśmy cło zaporowe z unii . Wszystko
          nie jest takie proste jakby sie wydawało. Jak dotychczas to też zyjemy na
          kredyt sprzedająć co popadnie. Nie jestem przeciwny prywatyzacji , wrecz
          odwrotnie ,ale tak jak to sie dzieje w większości przypadków to świadczy tylko
          o naszej ignorancji lób pazerności (łapówki.)
          Pozdrawiam
          • erg_samowzbudnik Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 18:19
            Oczywiscie <lub> przepraszam
          • oszmarek Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 10.02.06, 18:21
            Zachód nam sprzedał czy kupiliśmy.
            Mieliśmy do wyboru Renówkę5,Wolswagena garbusa z zapewnieniem
            dostępu do pełnej dokumentacji golfa po dwóch latach
            i Fiata.Wszystko w podobnej cenie.
            Kupiliśmy fiata.
    • wiewiorzasta Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 01:09
      Ja żyłam.

      A co?
      • frank_drebin Zylem i jakos zyje nadal :) 05.02.06, 01:11
        • dr.szfajcner Zauwazylem. Nadal donosisz. 05.02.06, 11:30

        • po1rt Re: Zylem i jakos zyje nadal :) 16.02.06, 09:53
          dowcipasek jeden :)
      • mysz_polna5 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 01:13
        Ja sie urodzilam.
        Ale ... ani to nie brzmi dumnie, ani tez ja z tego nie jestem dumna!
        Urodzilam sie, bo nie mialam innego wyboru :))))))))))))))))))))) Hops!
      • tojajurek Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 01:21
        No - ja na przykład żyłem w PRL, a także ciut wcześniej. Pamiętam np. jak
        dzisiejsze Aleje Ujazdowskie w Warszawie nosiły imię Adolfa Hitlera, a w
        niedługi czas potem - Józefa Stalina.
        Ale czy coś z tego wynika? Najwyżej niektóre posty osób, znających czasy sprzed
        50 czy 40, a nawet sprzed 30 lat jedynie z opowiadań i starych gazet - traktuję
        z pobłażliwym uśmiechem.

        A w ogóle - czy to jakaś ankieta, sondaż, czy plebiscyt?
        Będą odznaczenia? Czy może solidne haki w przepastnych kartotekach PiS?
        • freemason Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:43
          tojajurek napisał:

          Pamiętam np. jak
          > dzisiejsze Aleje Ujazdowskie w Warszawie nosiły imię Adolfa Hitlera, a w
          > niedługi czas potem - Józefa Stalina.

          Gwoli ścisłości - za okupacji niemieckiej Aleje Ujazdowskie nazywały się
          najpierw Lindenallee, a później Siegesstrasse. Imię Adolfa Hitlera nosił Plac
          Saski.

          Pozdrawiam!
          • ave_duce Re: Ot, takie warszawskie, polskie dzieje... 05.02.06, 17:18
            Plac Saski (1814)
            Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego (1928)
            Adolf-Hitler-Platz (1940)
            Plac Zwycięstwa (1946)
            Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego (1990)

            Stał tam także (bodajże do 1926 roku) sobór św. Aleksandra Newskiego.

            ;)
            • freemason Historia Warszawy jest jeszcze bardziej... 05.02.06, 21:03
              ... "porąbana":)

              Plac Saski (1814)
              Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego (1935)
              Plac Saski - Sächsischer Platz (1939)
              Plac Adolfa Hitlera - Adolf-Hitler-Platz (1940)
              Plac Saski (1945)
              Plac Zwycięstwa (1946)
              Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego (1990)

              Pozdrawiam:)
              • ufo54 Re: Historia Warszawy jest jeszcze bardziej... 06.02.06, 17:55
                > Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego (1990)
                > Pozdrawiam:)
                ------------------
                Jak jeZDeś taki mądry to napisz kiedy następna zmiana.
          • tojajurek Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 22:25
            freemason napisał:

            > Gwoli ścisłości - za okupacji niemieckiej Aleje Ujazdowskie nazywały się
            > najpierw Lindenallee, a później Siegesstrasse. Imię Adolfa Hitlera nosił Plac
            > Saski.

            To dawne dzieje i być może zawodzi mnie pamięć (byłem wówczas małolatem), ale
            jestem przekonanny, że w 1944 r. wiedziałem o nadaniu Al. Ujazdowskim nazwy
            związanej z Adolfem H., niezależnie od tego, że pl. Saski nosił już jego imię.
            Nawiasem mówiąc imię Józefa Stalina nosiły zarówno Al. Ujazdowskie, jak też
            plac przed Pałacem Kultury (późniejszy Plac Defilad).
            Pozdrawiam.
          • erg_samowzbudnik Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 18:21
            freemason napisał:

            > tojajurek napisał:
            >
            > Pamiętam np. jak
            > > dzisiejsze Aleje Ujazdowskie w Warszawie nosiły imię Adolfa Hitlera, a w
            > > niedługi czas potem - Józefa Stalina.
            >
            > Gwoli ścisłości - za okupacji niemieckiej Aleje Ujazdowskie nazywały się
            > najpierw Lindenallee, a później Siegesstrasse. Imię Adolfa Hitlera nosił Plac
            > Saski.
            >
            > Pozdrawiam!


            Nic niue szkodzi teraz wszystko jest imienia JPII
        • zapijaczonyryj Jak dozyjesz V tej Rzeczpospolitej to... 05.02.06, 17:32
          Al Ujazdowskie będą si nazywały Alejami Jarosława Wielkiego
          • kum.z.antalowki Err... Jak dozyjesz V tej Rzeczpospolitej to... 05.02.06, 18:20
            Rondo Lecha Aleksandra Wielkiego już czwarty rok się majestatycznie buduje na
            skrzyzowaniu ul. Wołoskiej/Rzymowskiego i Marynarskiej. (Przy Galerii Mokotów).
            To - jak dotąd - największe, wręcz ponadczasowe osiągniecie PiS w Budowie IV
            Rzeczypospolitej!
            • iza.bella.iza Re: Err... Jak dozyjesz V tej Rzeczpospolitej to. 05.02.06, 22:17
              kum.z.antalowki napisał:

              > Rondo Lecha Aleksandra Wielkiego już czwarty rok się majestatycznie buduje na
              > skrzyzowaniu ul. Wołoskiej/Rzymowskiego i Marynarskiej. (Przy Galerii
              Mokotów).
              > To - jak dotąd - największe, wręcz ponadczasowe osiągniecie PiS w Budowie IV
              > Rzeczypospolitej!
              >
              >

              Wcale nie największe. Największe osiągnięcie to skrzyżowanie Marsa z
              Ostrobramską i Płowiecką, gdzie 3 lata temu już wszystko było gotowe do
              przebudowy i do dzisiaj nawet szpadla tam nie wbito.
          • ufo54 Re: Jak dozyjesz V tej Rzeczpospolitej to... 06.02.06, 18:00
            > Al Ujazdowskie będą si nazywały Alejami Jarosława Wielkiego
            ---------------------------------------
            Pudło. Zgłoszę to naszym służbom.
            Pakt będzie dopiero podpisany ale są 3 koncepcje:
            pkt 12. projektu paktu
            a) Andrzeja Sprytnego
            b) Romana Mądrego
            c) Tadeusza, św. (nie mylić z tym od Judy)
            d) Henryka, św. (wodę w wino przemieniał)

            ------------------------------
            a potem to będzie po prostu Moherowa i tak już zostanie
        • ufo54 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 17:51
          do tojajurek
          No to takich weteranów - jak nie bujasz - to w internecie mało.
          A jak cię wieźli w wózeczku, i budka była opuszczona, po Szucha to pamiętasz
          ten gmach? Wiesz który! W nim dzisiaj nowoczesne koncepcje wychowawcze
          powstają. Tam rządziła pani Krystyna Ł. nawet.
          A ty to wszystko pamiętasz... Trochę ci zazdraszczam.
          -----------------------------------------------------------
          wiesz jak było, była wojna, pięć lat wojny, pięć lat okupacji...
          było ciężko, a przed wojną jak było? Za sanacji proszę ciebie...
      • menea Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:15
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36103254&a=36230015Wiewiorzasta-ruda-czerwona-towarzyszka
        Ilu z was sie jeszcze uchowalo?
        • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:28
          menea napisał:

          > Ilu z was sie jeszcze uchowalo?

          A co? Dla smarkaterii jest za mało w IVRP "przestrzeni życiowej" i trzeba
          wszystkich urodzonych przed 4 czerwca 1989 wystrzelać? A kto wam będzie gacie
          prał i kieszonkowe dawał, buńczuni wszechpolacy, co?
          • menea [...] 05.02.06, 02:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:37
              Nieładnie:(

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36229235&a=36230659
            • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:44
              A swoją droga to ciekawe - już drugi raz mnie dzisiaj ktoś o wspólnotę
              z "towarzyszami" oskarża tylko dlatego, że mi się kacza IV RP nie podoba. I
              pomysleć, że miłośnicy SLD mnie oskarżają mnie z kolei o radiomaryjność.
              Zabawne to i żałosne zarazem.
              • menea Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:53
                iza.bella.iza napisała:

                > A swoją droga to ciekawe - już drugi raz mnie dzisiaj ktoś o wspólnotę
                > z "towarzyszami" oskarża tylko dlatego, że mi się kacza IV RP nie podoba. I
                > pomysleć, że miłośnicy SLD mnie oskarżają mnie z kolei o radiomaryjność.
                > Zabawne to i żałosne zarazem.


                Z czerwieniom tobie do twarzy kobieto:))))))))))
                • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:55
                  menea napisał:

                  > iza.bella.iza napisała:
                  >
                  > > A swoją droga to ciekawe - już drugi raz mnie dzisiaj ktoś o wspólnotę
                  > > z "towarzyszami" oskarża tylko dlatego, że mi się kacza IV RP nie podoba.
                  > I
                  > > pomysleć, że miłośnicy SLD mnie oskarżają mnie z kolei o radiomaryjność.
                  > > Zabawne to i żałosne zarazem.
                  >
                  >
                  > Z czerwieniom tobie do twarzy kobieto:))))))))))
                  >

                  A jednak jesteś tylko żałosny. :(
                  • menea Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 03:14
                    iza.bella.iza napisała:

                    > menea napisał:
                    >
                    > > iza.bella.iza napisała:
                    > >
                    > > > A swoją droga to ciekawe - już drugi raz mnie dzisiaj ktoś o wspóln
                    > otę
                    > > > z "towarzyszami" oskarża tylko dlatego, że mi się kacza IV RP nie p
                    > odoba.
                    > > I
                    > > > pomysleć, że miłośnicy SLD mnie oskarżają mnie z kolei o radiomaryj
                    > ność.
                    > > > Zabawne to i żałosne zarazem.
                    > >
                    > >
                    > > Z czerwieniom tobie do twarzy kobieto:))))))))))
                    > >
                    >
                    > A jednak jesteś tylko żałosny. :(

                    Nie lubie lewakow.

                    I wszystko na ten temat.
                    • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 03:18
                      menea napisał:

                      > Nie lubie lewakow.
                      >
                      > I wszystko na ten temat.
                      >

                      Ja nie jestem lewakiem. I to wszystko na ten temat, prostaczku. Zacznij myśleć,
                      to nie boli.
                      • menea Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 03:47
                        iza.bella.iza napisała:

                        > menea napisał:
                        >
                        > > Nie lubie lewakow.
                        > >
                        > > I wszystko na ten temat.
                        > >
                        >
                        > Ja nie jestem lewakiem. I to wszystko na ten temat, prostaczku. Zacznij myśleć,
                        >
                        > to nie boli.

                        Jesli cie urazilem to przepraszam.

                        Ale niestety takie czasy,prawica podzielila sie.
                        Kto bedzie mial racje,Bog jeden wie.
        • joannabarska Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 11:16
          Och,manea,manea...ja zyłam jeszcze za Piłsudskiego i pamietam nawet ,jak
          sluchałam w radiu transmisji z jego pogrzebu... Poznając tu wiele opinii,
          widze, jak ogromne luki macie w głowkach. Czytac, czytac, czytac!
          • absurdello To niemożliwe ! 05.02.06, 14:58
            Ludzie tak długo nie żyją ! ;)
            • axx61 Re: To niemożliwe ! 05.02.06, 17:44
              Zyja,zyja. Podobno zyja w Polsce obie corki samego Marszalka Pilsudskiego. Nie
              wiem tylko z ktorego malzenstwa. Jedna z nich wyszla za maz za podobno
              matematyka aktywnego obronce praw czlowieka.
          • erg_samowzbudnik Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 18:25
            joannabarska napisała:

            > Och,manea,manea...ja zyłam jeszcze za Piłsudskiego i pamietam nawet ,jak
            > sluchałam w radiu transmisji z jego pogrzebu... Poznając tu wiele opinii,
            > widze, jak ogromne luki macie w głowkach. Czytac, czytac, czytac!

            To z piłsudskiego juz były radia ? Chyba kryształkowe na słuchawki:))
        • wiewiorzasta Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 14:47
          menea napisał:

          > Wiewiorzasta-ruda-czerwona-towarzyszka
          > Ilu z was sie jeszcze uchowalo?

          Pomaga ci w czymś takie szufladkowanie ludzi? I w związku z tym używasz języka,
          jakim się posługiwali komuniści w PRLu? I dziwisz się, że widzę analogię do
          tamtych czasów, skoro taki gomułkowski język dominuje - kto nie z nami, ten
          zapluty karzeł reakcji?

          Ale co mi tam - jak ma cię to zwolnic na zawsze z myślenia, to na zdrowie :)))
      • ufo54 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 17:44
        > Ja żyłam.
        > A co?
        >
    • goniacy.pielegniarz Każdy, kto ma więcej niż 17 lat:)) 05.02.06, 01:16
      A to chyba nic niezwykłego mieć więcej niż 17 lat. A tak całkiem poważnie to
      wcześniej bardziej w modzie były porównania do III Rzeszy, a tu już byłoby się
      czym wykazać wśród forumowiczów.
      O porównaniach do średniowiecza nawet nie wspominam...
      • rydzyk_fizyk Żyłem i przeżyłem 05.02.06, 01:32
        Kaczorów myślę że też przetrzymamy.
    • travel_wawa Ja żyłem, choć były to czasy mojej młodości. 05.02.06, 01:31
      I zauważam pewne analogie do tego, co chciałby PiS.

      W PRL sprawą rzucająca się w oczy była WSZECHOBECNOŚĆ PAŃSTWA.
      Państwo decydowało praktycznie o wszystkim.

      Filozofia państwa w/g PO to państwo przyjazne obywatelowi poprzez:
      1. Nieprzeszkadzanie
      2. Wspomaganie postaw samodzielnych
      3. Regulowanie MINIMUM dziedzin zycia.
      Chodzi o budowanie tzw. spoleczenstwa obywatelskiego.

      Panstwo PiS to panstwo wszechobecne, ktorego organy i przywodcy maja budzic
      respekt i szacunek. Jest to o tyle smieszne, ze Polska jest czescia UE i
      zbudowanie autokratycznej instytucji panstwa jest tu juz niemozliwe. Natomiast
      mozliwe jest zbudowanie KARYKATURY tegoz. Szkodliwosc dzialan PiS polega na
      tym, ze pojecie panstwa ulega systematycznemu obrzydzaniu, zwlaszcza wsrod
      ludzi mlodych. Stad coraz wieksza ochota polskiej mlodziezy do wyprowadzki w
      inne rejony UE.
      • zhureck Re: Ja żyłem, choć były to czasy mojej młodości. 05.02.06, 01:32
        > Filozofia państwa w/g PO to państwo przyjazne obywatelowi poprzez:
        > 1. Nieprzeszkadzanie
        > 2. Wspomaganie postaw samodzielnych
        > 3. Regulowanie MINIMUM dziedzin zycia.
        > Chodzi o budowanie tzw. spoleczenstwa obywatelskiego.

        co za bzdury :(
        • mmkkll Niby słusznie, 05.02.06, 01:34
          ale punkt drugi zawiera wyraźną sprzeczność.
          • zhureck u PO należy to tłumaczyć jako na wskroś 05.02.06, 01:37
            liberalne wspieranie (ulgi) wielkiego biznesu i niemieszanie się (czyli
            zachowanie fiskalnego status quo) dla pozostałej reszty :)
            • travel_wawa Re: u PO należy to tłumaczyć jako na wskroś 05.02.06, 01:41
              Ci biznesmeni to ...pracodawcy. A kto ma dawać pracę?
              PiS da?
              • mmkkll Re: u PO należy to tłumaczyć jako na wskroś 05.02.06, 01:45
                Można próbować samemu sobie stworzyć.
                Ale wiadomo, jak jest z urzędowymi utrudnieniami.

                Zresztą przysłowiowy wielki biznes nie byłby tak wielki, gdyby nie państwowy
                interwencjonizm. To obowiązuje wszędzie...

                A wracając do meritum sprawy, to w PO można znaleźć sporo osób rozsądniejszych i
                bardziej nadających się do rządzenia niż aktualne przywództwo. Szkoda tylko, że
                niekoniecznie na szczeblu centralnym.
                Ale i tak nie ma póki co między kim wybierać w wyborach parlamentarnych.
                Nie zmieni się to, dopóki zmianie nie ulegnie ordynacja, która służy partiom, a
                nie obywatelom.
              • zhureck statystycznie rzecz biorąc najwięcej miejsc 05.02.06, 01:46
                pracy tworzy średni i mały biznes. abstrahując już od tego, iż każdy szanujący
                się liberał na pierwszym miejscu stawia dobro nie pracodawcy, nie pracobiorcy,
                tylko konsumenta.
                • hihiro A tyś gdzie to wyczytał ? W broszurkach PiS ? :) 05.02.06, 11:42
                  > abstrahując już od tego, iż każdy szanujący
                  > się liberał na pierwszym miejscu stawia dobro nie pracodawcy, nie pracobiorcy,
                  > tylko konsumenta.

                  > pracy tworzy średni i mały biznes.

                  Działania PiS są bardziej szkodliwe dla średniego i małego biznesu nioż dla
                  dużych firm.

                  Jakbyś sie nie obracał kuper z tyłu :)
                  • zhureck a tobie się już wszystko z pisiakami kojarzy. 05.02.06, 13:01
                    proponuję wizytę u specjalisty. ale wpierw pokaż mi w tym wątku chociaż jeden
                    post, w którym piszę o PiS.
      • zhureck aha, oświeć mnie jeszcze jak ów iście 05.02.06, 01:53
        libertariański program chciałyby chopcy z PO zrealizować będąc jednocześnie
        zwolennikami nie tylko samej idei eurokołchozu w obecnym kształcie, ale jego
        dalszej centralizacji :)
      • pan.nikt Re: Ja żyłem, choć były to czasy mojej młodości. 05.02.06, 01:53
        travel_wawa napisał:

        > I zauważam pewne analogie do tego, co chciałby PiS.
        >
        > W PRL sprawą rzucająca się w oczy była WSZECHOBECNOŚĆ PAŃSTWA.
        > Państwo decydowało praktycznie o wszystkim.
        >
        > Filozofia państwa w/g PO to państwo przyjazne obywatelowi poprzez:
        > 1. Nieprzeszkadzanie

        W ZŁODZIEJSTWIE


        > 2. Wspomaganie postaw samodzielnych

        PIS TEŻ


        > 3. Regulowanie MINIMUM dziedzin zycia.

        RÓBTA CO CHCETA??
        KRADNIJCIE JAK SIĘ DA??
        > Chodzi o budowanie tzw. spoleczenstwa obywatelskiego.

        UHAHAHA, DLA ILU % OBYWATELI??
        >
        > Panstwo PiS to panstwo wszechobecne, ktorego organy i przywodcy maja budzic
        > respekt i szacunek.

        TO ŹLE, ŻE PANSTWO WYMAGA SZACUNKU???

        Jest to o tyle smieszne, ze Polska jest czescia UE i
        > zbudowanie autokratycznej instytucji panstwa jest tu juz niemozliwe.

        A CO MA SZACUNEK WSPÓŁNEGO Z AUTOKRATYZMEM??



        To raczej inaczej
        PiS chce państwa porządnego jak np Prusy poczatku XX wieku

        PO chce państwa jak Rosja na początku XX wieku.

        efekty tych systemów było doskonale widać w II RP.
        Porównaj stan świadomości i gospodarki na ziemiach po zaborze pruskim i ruskim.

        Natomiast
        > mozliwe jest zbudowanie KARYKATURY tegoz. Szkodliwosc dzialan PiS polega na
        > tym, ze pojecie panstwa ulega systematycznemu obrzydzaniu, zwlaszcza wsrod
        > ludzi mlodych. Stad coraz wieksza ochota polskiej mlodziezy do wyprowadzki w
        > inne rejony UE.

        UHAHA. SĄDZISZ, ŻE TAMTE GOSPODARKI SĄ SILNE Z POWODU SŁĄBOŚCI państwa i
        powszechnego bałaganu??
        Oj naiwny, naiwny.

        Już pomijam całe regulacje UE. Toż to socjalizm prawie radziecki.
        Nawet banany prostują.


        Pomysl, to nie boli.


        • x2468 Re: Ja żyłem, choć były to czasy mojej młodości. 05.02.06, 18:34
          Pis chce panstwa jak Prusy.A to dobry dowcip.Prusy byly panstwem
          liberalnym.Monarchia liberalna.To po pierwsze.W Prusach rzadzili
          masoni,oligarchowie i wielcy kapitalisci.Masonem byl np Wilhelm II.
          narod zyl w nedzy.W Berlinie,na poczatku XX wieku ponad 600000 ludzi mieszkalo w
          2 izbowych mieszkaniach ponad 160000 w 1 izbowych przecietnie mieszkalo w takim
          "mieszkaniu" 7 osob.Mieszkania byly bez wody i kanalizacji.Norma to byl 1 klozet
          na 5-6 mieszkan.Bywalo jednak i 10 mieszkan na jeden klozet.Kilkaset tysiecy nie
          mialo wogole mieszkan.Wynjmowalo u innych biedakow lozko do spania lub
          gniezdzili sie w budach przy ktorych Soveto w RPA cz slumsy w Poludniowej
          Ameryce to luksus.
          Przejedz sie do Berlina,odwiedz Heimatmuseum,poczytaj np Bebla(polityk,posel na
          Sejm Pruski,syn podoficera ktory w wieku niecalych 30 lat zmarl na gruzlice.Na
          gruzlice zmarl jego ojczym ,rowniez podoficer.Na gruzlice zmarla rowniez jego
          matka.Gruzlica byla wynikiem nedzy w jakiej zyli jego rodzice,zreszta podobnie
          jak i wiekszosc Niemcow w twoich i Kaczynskich wymazonych Prusach).
          • pan.nikt Re: Ja żyłem, choć były to czasy mojej młodości. 05.02.06, 21:53
            Naród żył w nędzy, a starzy Wielkopolanie jeszcze w 90-tych latach wspominali,
            ze najsprawiedliwiej było za Wilusia.


            A choroby?
            Były i są.
            Tylko wtedy medycyna była zdecydowanie mniej rozwinięta.

            Jedna z różnic pomiędzy Prusami,a Rosją była taka, że Prusacy wiedzieli ilu
            mają ludzi i ilu umarło, a Rosjanie nie.
    • menea Pamietam jak dzis 05.02.06, 01:35
      ze jako kilkunastoletni chlopiec
      a bylo to jeszcze przed Sierpniem 80
      przekonywalem podworkowych kolegow
      ze zyjemy w zniewolonym kraju.
      • erg_samowzbudnik Re: Pamietam jak dzis 06.02.06, 19:20
        menea napisał:

        > ze jako kilkunastoletni chlopiec
        > a bylo to jeszcze przed Sierpniem 80
        > przekonywalem podworkowych kolegow
        > ze zyjemy w zniewolonym kraju.
        >
        >
        Czyli wyssałeś wolność z mlekiem matki ha ha.
    • pan.nikt Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 01:41
      Zyłem, pracowałem, zdążyłem dom pod ach postawić i zamknąć.
      Kilka razy zapisywali mnie do PZPR, ale nie wstąpiłem.
      Stan wojenny odsłużyłem.

      Z głodu, nie umarłem, w kolejkach, stałem wyjątkowo, nawet w całkiem obcych
      miastach.


      No i co z tego??
      • 1normalnyczlowiek Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 01:43
        Stalin odszedł - ja przyszedłem.
        • 0rmowiec Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 01:54
          1normalnyczlowiek napisał:

          > Stalin odszedł - ja przyszedłem.

          Ja zdążyłem nawet popłakać po Stalinie.
          • 1normalnyczlowiek Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:11
            Też chyba płakałem ale mam nadzieję, że nie po nim.
            Za to 5 lat później już miałem wykrystalizowane poglądy, bo z pewnej książki
            dowiedziałem się o wojnie 1920 roku (nikt póżniej o tym nie uczył) i jak
            naprawdę przebiegało wyzwolenie Warszawy przez Rosjan.
          • menea Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:20
            0rmowiec napisał:

            > 1normalnyczlowiek napisał:
            >
            > > Stalin odszedł - ja przyszedłem.
            >
            > Ja zdążyłem nawet popłakać po Stalinie.

            Ormowca tez znalem pewnego.
            Od rana do wieczora
            pijany codzil kolego.
    • po_godzinach wszyscy pełnoletni zyli ... 05.02.06, 02:21
      • menea Re: wszyscy pełnoletni zyli ... 05.02.06, 02:24
        A niepelnoletni?
        • po_godzinach Re: wszyscy pełnoletni zyli ... 05.02.06, 02:25
          Niepełnolrtni to już w wolnej Polsce urodzeni

          Inny świat ...
          • menea Re: wszyscy pełnoletni zyli ... 05.02.06, 02:41
            po_godzinach napisała:

            > Niepełnolrtni to już w wolnej Polsce urodzeni
            >
            > Inny świat ...

            Nacpalas sie?

            Idz spac!
            • po_godzinach Re: wszyscy pełnoletni zyli ... 05.02.06, 02:45
              no cos ty

              leniwam po nocy i powolna :)
              • menea Re: wszyscy pełnoletni zyli ... 05.02.06, 02:56
                po_godzinach napisała:

                > no cos ty
                >
                > leniwam po nocy i powolna :)

                Chlopa ci trzeba!
                • po_godzinach Re: wszyscy pełnoletni zyli ... 05.02.06, 03:00
                  nie znasz się

                  chłop jak najbardziej na miejscu

                  idę więc sobie doń

                  ...............


                  bom zmęczona

                  dobrano-o-o-c

                  (to było ziewanie)
                  • menea Re: wszyscy pełnoletni zyli ... 05.02.06, 03:24
                    po_godzinach napisała:

                    > nie znasz się
                    >
                    > chłop jak najbardziej na miejscu
                    >
                    > idę więc sobie doń
                    >
                    > ...............
                    >
                    >
                    > bom zmęczona
                    >
                    > dobrano-o-o-c
                    >
                    > (to było ziewanie)

                    Dodranoc.

                    Choc zal mi chlopa, bos spiaca przeciez.
    • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:24
      menea napisał:

      > Ciekawy jestem tak poprostu.
      > Bo wiele tu widzialem wpisow
      > ktore obecna sytuacje w kraju
      > przyrownuja do PRLu.
      >

      Wydaje mi się, że większość tu piszących dość dobrze pamięta PRL i osobiście go
      doświadczyła. Ja też. "Małolatów" na FK jest chyba niewielu.
      • menea Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:27
        iza.bella.iza napisała:

        > menea napisał:
        >
        > > Ciekawy jestem tak poprostu.
        > > Bo wiele tu widzialem wpisow
        > > ktore obecna sytuacje w kraju
        > > przyrownuja do PRLu.
        > >
        >
        > Wydaje mi się, że większość tu piszących dość dobrze pamięta PRL i osobiście go
        >
        > doświadczyła. Ja też. "Małolatów" na FK jest chyba niewielu.

        Widzisz analogie do obecnej sytuacji?
        • rydzyk_fizyk Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:30
          Widzę pełzający powrót do PRL.
          BTW Durczok też będzie miał problem żeby wbić się w mundur ;)

          > Widzisz analogie do obecnej sytuacji?
          • po_godzinach Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:31
            jest coś w języku ... podobnego

            w mentalności ...
            • rydzyk_fizyk Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:35
              może kwestia grup społecznych popierających nowy ustrój.

              Już kiedyś pisałem że PiS bazuje na ludziach z awansu społecznego.
              • po_godzinach Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:39
                taaa ...

                ludzie generalnie zawsze walczyli głównie o kiełbasę
        • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:33
          Widzę analogię i już kilka razy o tym forum pisałam


          p.s. tam wyżej żle odczytałam twoje intencje, a że impulsywna jestem to
          palnęłam głupstwo. Przepraszam i upraszam się o brak komentarza do mojej
          głupoty, jeśli już nie zdążyłeś tego zrobić:)
      • goniacy.pielegniarz Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:29
        iza.bella.iza napisała:


        > Wydaje mi się, że większość tu piszących dość dobrze pamięta PRL i osobiście go
        >
        > doświadczyła. Ja też. "Małolatów" na FK jest chyba niewielu.


        A do małolatów to jaki wiek się kwalifikuje?
        • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 02:36
          goniacy.pielegniarz napisał:


          > A do małolatów to jaki wiek się kwalifikuje?

          Ustawowy:) A tak poważnie to w kontekscie tego wątku małolatem jest ten, kto
          nie pamięta PRL, czyli w 1989 miał najwyżej 5 lat.
    • zhureck a tak w ogóle to IV RP niewiele jak na razie się 05.02.06, 02:47
      różnie od tej trzeciej. a między nią a PRL-em podobieństw wiele by się
      znalazło, tym bardziej, że jest ona raczej kontynuacją, a nie z PRL-em
      zerwaniem. zatem temat wątku równie dobrze mógłby się koncentrować wokół
      podobieństw między PRL-em a III RP.
      • po_godzinach ale cuś sie nie koncentruje :( 05.02.06, 02:48
        • roro68 A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 02:58
          I bardzo mi Polska przypominała PRL przed wyborami do parlamentu, kiedy
          największym znanym mi w okolicy karierowiczom wydawało się pewne, że PO będzie
          rządzić i zapisywali się do PO...
          • po_godzinach Re: A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 03:01
            w PRL nie było wyborów tylko głosowanie

            cześć roro :)
            • iza.bella.iza Re: A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 03:08
              po_godzinach napisała:

              > w PRL nie było wyborów tylko głosowanie
              >

              No i prawdziwi karierowicze mieli do wyboru tylko jedną Prawdziwą Partię.
              Mniejsi karierowicze mogli się zapisać do dwóch spaktowanych stabilizacyjnie
              stronnictw - jednego chłopskiego, a drugiego takiego bardziej narodowego. To
              był Front Jedności Narodu:))))))))


              • joannabarska Fasada 05.02.06, 12:13
                Oj,Iza,pamięc zawodzi...Do Frontu nikogo nie przyjmowano. Należąc np. do PZPR
                bylas tam automatycznie, ale w sumie nkomu nic to nie dawało. Fasada jedynie. I
                nazwa.
                • iza.bella.iza Re: Fasada 05.02.06, 12:41
                  joannabarska napisała:

                  > Oj,Iza,pamięc zawodzi...Do Frontu nikogo nie przyjmowano.

                  A czy ja coś takiego napisałam? Prawdziwa Partia to właśnie był PZPR. I komu ja
                  to muszę tłumaczyć:)))))


                  >Należąc np. do PZPR
                  > bylas tam automatycznie, ale w sumie nkomu nic to nie dawało.

                  No, właśnie - tak jak teraz w pakcie stabilizacyjnym.
            • roro68 Re: A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 03:13
              były też referenda;-)
              1. Czy jesteś za pełną realizacją przedstawionego Sejmowi programu radykalnego
              uzdrowienia gospodarki, zmierzającego do wyraźnej poprawy warunków życia
              społeczeństwa, wiedząc, że wymaga to przejścia przez trudny dwu-, trzyletni
              okres szybkich zmian?
              2. Czy opowiadasz się za polskim modelem głębokiej demokratyzacji życia
              politycznego, której celem jest umocnienie samorządności, rozszerzenie praw
              obywateli i zwiększenie ich uczestnictwa w rządzeniu krajem?

              witaj po godzinach;-)
              • roro68 Re: A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 03:21
                I pomyśleć, teraz się na tym złapałem, że naród powiedział NIE. A nie minęły
                dwa lata i Balcerowicz i tak przeprowadził punkt pierwszy a sejm kontraktowy
                zajął się dalszym pogłębianiem demokratyzacji;-) Czy III RP zaczęła się w tą
                niedzielę 29 listopada 1987 roku?...
                • iza.bella.iza Re: A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 03:29
                  roro68 napisał:

                  > I pomyśleć, teraz się na tym złapałem, że naród powiedział NIE.

                  Naród zbojkotował to referendum. Frekwencja wyniosła poniżej 50% i Jaruzelski w
                  ten sposób przegrał swój program "III etapu reformy". To był początek upadku
                  PRL. To było pierwsze zwycięstwo Polaków w walce o prawdziwą demokrację, bo
                  generał nie ośmielił się sfałszować wyników tego referndum i przyznał się do
                  porażki.

              • iza.bella.iza Re: A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 03:23
                roro68 napisał:

                > były też referenda;-)
                > 1. Czy jesteś za pełną realizacją przedstawionego Sejmowi programu
                radykalnego
                > uzdrowienia gospodarki, zmierzającego do wyraźnej poprawy warunków życia
                > społeczeństwa, wiedząc, że wymaga to przejścia przez trudny dwu-, trzyletni
                > okres szybkich zmian?

                Ciekawe kiedy Marcinkiewicz zada podobne pytanie?


                > 2. Czy opowiadasz się za polskim modelem głębokiej demokratyzacji życia
                > politycznego, której celem jest umocnienie samorządności, rozszerzenie praw
                > obywateli i zwiększenie ich uczestnictwa w rządzeniu krajem?
                >

                Te zaś powinno obecnie brzmieć: "Czy opowiadasz się za polskim modelem
                ograniczania demokratyzacji życia politycznego, której celem jest ograniczenie
                samorządności, ograniczania praw obywateli i zmiejszenie ich uczestnictwa w
                rządzeniu krajem?"

                • rydzyk_fizyk Re: A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 03:25
                  Sam ostatnio przypominałem o tym referendum Jaruzela jak powstawał ostatni Blok Jedności Narodu.
          • rydzyk_fizyk Re: A ja pamiętam karierowiczów;-) 05.02.06, 03:01
            Racja.
            Teraz przepisują się do PiS :)
      • menea Re: a tak w ogóle to IV RP niewiele jak na razie 05.02.06, 02:50
        zhureck napisał:

        > różnie od tej trzeciej. a między nią a PRL-em podobieństw wiele by się
        > znalazło, tym bardziej, że jest ona raczej kontynuacją, a nie z PRL-em
        > zerwaniem. zatem temat wątku równie dobrze mógłby się koncentrować wokół
        > podobieństw między PRL-em a III RP.

        Zwlaszcza jesliby spojrzec na mendia.
        • rydzyk_fizyk Re: a tak w ogóle to IV RP niewiele jak na razie 05.02.06, 02:54
          Cholera, rzeczywiście w PRL też nie dało się opędzić od tych reklam w telewizji ;)


          > menea napisał:
          > Zwlaszcza jesliby spojrzec na mendia.
          • zhureck Re: a tak w ogóle to IV RP niewiele jak na razie 05.02.06, 03:01
            rzeczywiście, gdyby pozdejmować naszym merdiom reklamy, ostałaby się nyndza
            prawie jak za PRL-u. to samo wciskanie kitu, ten sam guwernancki styl dla
            ciemniakow i ta sama bezpieka (teraz już eks) panosząca się po korytarzach tvp,
            polsatu czy tvn :)

            > Cholera, rzeczywiście w PRL też nie dało się opędzić od tych reklam w
            telewizji
            > ;)
            >
        • polonus9 nie znales mediow PRL, poznasz je w IV RP 05.02.06, 02:57
          Mieliscie sporo wolnosci. Ta wolnosc przeszkadza jak widac poigrobowcom Bieruta
          czyli tworcom tzw. IV RP. Oni tkwia mentalnie w tamtych czasach bo nie znaja
          niczego innego podobnie zreszta jak 80% Polakow.
          • rydzyk_fizyk Re: nie znales mediow PRL, poznasz je w IV RP 05.02.06, 02:59
            Hasło dobre ale niestety może okazać się prawdziwe, przynajmniej w odniesieniu do tv publicznej.
          • menea Re: nie znales mediow PRL, poznasz je w IV RP 05.02.06, 03:03
            polonus9 napisał:

            > Mieliscie sporo wolnosci. Ta wolnosc przeszkadza jak widac poigrobowcom Bieruta
            >
            > czyli tworcom tzw. IV RP. Oni tkwia mentalnie w tamtych czasach bo nie znaja
            > niczego innego podobnie zreszta jak 80% Polakow.

            Moze zmienilbys nick kolego bo hanbisz.
          • zhureck żadna wolność, tylko kolejny marksizm 05.02.06, 03:12
            tym razem kulturowy, zwany popularnie polityczną poprawnością. tym właśnie
            stoją czołowe merdia III RP. zero autentyczności, a zamiast tego miałkość
            przyprawiona solidną dawką moralnego relatywizmu. dlatego też wolę posłuchać
            sobie RM, gdzie nikt nie zwykł owijać w bawełnę, gdzie, że polecę Świętą
            Księgą, "z obfitości serca mówią usta" :)
          • gruby190 Re: nie znales mediow PRL, poznasz je w IV RP 09.02.06, 17:29
            polonus9 napisał:

            > Mieliscie sporo wolnosci. Ta wolnosc przeszkadza jak widac poigrobowcom
            Bieruta
            >
            > czyli tworcom tzw. IV RP. Oni tkwia mentalnie w tamtych czasach bo nie znaja
            > niczego innego podobnie zreszta jak 80% Polakow.


            Błąd Kolego.
            Nie daj sie nabierać na slogany
            To nie bedzie IV RP tylko IV PRL
            IV PRL "Małych Braci" of kurz ;-))))


            A co do reszty to masz racje, niestety :-(
        • iza.bella.iza analogia medialna:) 05.02.06, 03:04
          menea napisał:

          > Zwlaszcza jesliby spojrzec na mendia.

          Media rydzyka żywcem przypominają te zarządzane przez prezesa radiokomitetu.
          Prowadzący są umundurowani, żadnych reklam, program nudny jak cholera - głównie
          gadające głowy i przesiąknięty sekciarską ideologią.
          • rydzyk_fizyk Re: analogia medialna:) 05.02.06, 03:06
            I tylko koncesjonowane partie występują.

            iza.bella.iza napisała:

            > menea napisał:
            >
            > > Zwlaszcza jesliby spojrzec na mendia.
            >
            > Media rydzyka żywcem przypominają te zarządzane przez prezesa radiokomitetu.
            > Prowadzący są umundurowani, żadnych reklam, program nudny jak cholera - głównie
            >
            > gadające głowy i przesiąknięty sekciarską ideologią.
            • iza.bella.iza Re: analogia medialna:) 05.02.06, 03:10
              rydzyk_fizyk napisał:

              > I tylko koncesjonowane partie występują.
              >

              I specjalnie wyselekcjonowani goście. Ci "nieprawomyślni" nie są zapraszani.
              • zhureck chodzi ci o komuchów? 05.02.06, 03:27
                iza.bella.iza napisała:

                > I specjalnie wyselekcjonowani goście. Ci "nieprawomyślni" nie są zapraszani.

                to chyba jasne, że z LSD, SDPRL czy innym betonem dyskutować się nie powinno.
                • iza.bella.iza Re: chodzi ci o komuchów? 05.02.06, 03:33
                  zhureck napisał:


                  > to chyba jasne, że z LSD, SDPRL czy innym betonem dyskutować się nie powinno.

                  A ja dyskutuję z pisowskim betonem, bo czasem trzeba polemizować nawet z
                  matołem, żeby jego głos nie był jedynym słyszalnym. :)))

                  • zhureck Re: chodzi ci o komuchów? 05.02.06, 03:39
                    ale mnie chodziło o owych "nieprawomyślnych" niezapraszanych do Rydzyka. bo na
                    ten przykład POwcy zapraszani byli, z czego nie skorzystali. pozniej ustami
                    Gowina czy JMR tego żałowali. w sumie bać się nie było czego bo za wizyt
                    Miodowicza czy Saryusza-Wolskiego żadna krzywda od Ojca Dyrektora ich nie
                    spotkała :)
                    • iza.bella.iza Re: chodzi ci o komuchów? 05.02.06, 03:46
                      zhureck napisał:

                      > ale mnie chodziło o owych "nieprawomyślnych" niezapraszanych do Rydzyka. bo
                      na
                      > ten przykład POwcy zapraszani byli,

                      Owszem, raz się zdarzyło, że zaproszono kogoś spoza kręgu ideoligicznego
                      radyja. Raz jeden jedyny - a jedna jaskółka wiosny nie czyni.
                      • petrokles Re: chodzi ci o komuchów? 05.02.06, 07:00
                        NIeprawda. Podczas kampanii dotyczącej przystąpienia do UE choćby Sariusz-Wolski
                        na żywo swoje poglądy prezentował. To raz.
                        A dwa, to zauważcie z łaski swojej, że ro madia prywatne, nie publiczne i mogą
                        zapraszać tych, których chcą. Chćby ciotki, wujków i siostrzeńców. I nikomu nic
                        do tego. A reklam nie ma, bo to nadawca społeczny, który z ustawy reklam
                        zamieszczać nie może.
                        A to, że dla niektórych nudne, dla innych wrogie, to przecie nikt ich do
                        słuchania nie zmusza. Założę się, że 99% tych krytykantów anie Radyja, ani
                        Trwama nie słucha i nie odląda, al "swoje" poglądy opierają, jak barany w
                        stadzie, za baranem najgłówniejszym, oczywiście nowoczesnym, politopprawnym i
                        europejskim. Więcej samodzielności w myśleniu!
                        Żałosne są takie głosy: to, co robi Rydzyk, MOIM ZDANIEM... costam costam. Żeby
                        się kompetentnie wypowiadać, trzeba poznać, a wystłauchanie paru minut programu
                        i poczytanie w GW czy na FK opinii baranów główniejszych to trochę mało.
                        • iza.bella.iza Re: chodzi ci o komuchów? 05.02.06, 12:44
                          petrokles napisał:


                          > A dwa, to zauważcie z łaski swojej, że ro madia prywatne, nie publiczne i mogą
                          > zapraszać tych, których chcą.

                          A czy ktoś twierdzi, że nie mogą?
                          • gruby Re: chodzi ci o komuchów? 09.02.06, 20:15
                            Cusik mnie sie zdaje,ze dyskusjazeszła na boczne tory.

                            Przecież to nie w tym problem kogo zaprasza o. Rydzyk tylko w tym, że jedynie
                            słuszna partia budująca IV PRL zezwoliła na transmisje tylko swojej partyjnej
                            telewizji!
                            Tak było za komuny i na tym polega analogia!
                            Ps.
                            A komuchów to teraz nalezy szukać nie w SLD a w PiS, bo nie etykietka i
                            legitymacja jest wazna, tylko czyny!
          • menea Re: analogia medialna:) 05.02.06, 03:59
            iza.bella.iza napisała:

            > menea napisał:
            >
            > > Zwlaszcza jesliby spojrzec na mendia.
            >
            > Media rydzyka żywcem przypominają te zarządzane przez prezesa radiokomitetu.
            > Prowadzący są umundurowani, żadnych reklam, program nudny jak cholera - głównie
            >
            > gadające głowy i przesiąknięty sekciarską ideologią.

            Pal ich licho.
            Ale musisz przyznac ze ostatnio maja
            sile przebicia i to wlasnie mierzi
            wolne mendia,
          • ppppp7 Re: analogia medialna:) 05.02.06, 11:33
            iza.bella.iza napisała:
            Media rydzyka żywcem przypominają te zarządzane przez prezesa radiokomitetu.
            Prowadzący są umundurowani, żadnych reklam, program nudny jak cholera - głównie
            gadające głowy i przesiąknięty sekciarską ideologią.

            rydzyk_fizyk napisał:
            I tylko koncesjonowane partie występują.

            :))))))))) doskonałe porównania
    • mariner4 Ja żyłem 05.02.06, 10:20
      i to niestety zbyt długo. Dlatego mnie tak ponosi, kiedy czytam jak jakiś
      młodzian, co nie ma pojęcia o sprawach, nawołuje np do kontroli mediów, jak
      opluwa tych co za swoje przekonania szli do komuniostycznych więzień.
      M.
      • ave_duce Re: Ja żyłam i zgadzam się z marinerem4:))) 05.02.06, 11:09

        • scoutek tez zylam n/tx 05.02.06, 11:09

    • margala Kto z forumowiczow żyl w państwie wyznaniowym? 05.02.06, 11:26
      Ciekawy jestem tak poprostu.
      Bo wiele tu widzialem wpisow,
      ktore obecna sytuacje w kraju
      przyrownuja do państwa wyznaniowego.
      • sceptyk Toć głupoty u nas nigdy nie brakowało 05.02.06, 11:36
        A teraz mozna ją dodatkowo upubliczniac w Internecie.
        • 0rmowiec Żyłem, ale co to było za życie. 05.02.06, 12:11
          Oloło pierwszej zamieściłem post pod tym tytułem. Dziś nie ma po nim ani śladu.
          Poczulem się o 20 lat młodszy.
      • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow żyl w państwie wyznaniowym 05.02.06, 12:48
        margala napisał:

        > Ciekawy jestem tak poprostu.
        > Bo wiele tu widzialem wpisow,
        > ktore obecna sytuacje w kraju
        > przyrownuja do państwa wyznaniowego.
        >
        >


        PRL był państwem wyznaniowym, a obowiązującą religią był komunizm, zaś jej
        kapłanami towarzysze z PZPR.
        • zwykly2 Re: Izo, masz rację, i gdyby nie spór z kościołem 05.02.06, 12:52
          o "rząd dusz", komuniści rządziliby do dziś.
    • bryt.bryt ja zylem w PRL 05.02.06, 12:23
      Kilkanascie lat.
      • alka47 Re: ja zylem w PRL 05.02.06, 12:32
        ja tez rocznik 1947pozdrawiam
        • bryt.bryt Re: ja zylem w PRL 05.02.06, 12:36
          alka47 napisała:

          > ja tez rocznik 1947pozdrawiam

          To glupi zart, czy mam na to cos odpowiedziec?
    • zwykly2 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 12:28
      Ja. Poczęty w II Rzeczypospoltej, urodzony na ziemiach wcielonych do III Rzeszy,
      ojca poznałem w 1946r. Pamiętam Bieruta, modlitwę przed lekcjami w szkole,
      odbudowę Warszawy, Zloty Młodzieży Polskiej, Małą i Dużą Maturę, organizację SP
      (Służba Polsce) OHP (Ohotnicze Hufce Pracy), kułaków, obowiązkowe dostawy,
      kolęgę z wojska który w 1959r pierwszy raz w życiu jechał pociągiem, Poznań
      1956 rok, Cyrankiewicza i jego żonę Ninę Andrycz, Gomułkę, warchoły i elementy
      antysocjalistyczne, Karły Reakcji, 1968r i żydzi do Izraela, UB pośrednio,
      1970r i Gierka i Jego Pomożecie, Pomożemy! No, PPR, PPS, PZPR Si(ki)łą Narodu
      po przeróbce, jedna pomerańcza na gwiazdkę, Jaroszewicza (Ojca i Syna0 Sklepy z
      firankami, Wolną Europę, Tu mówi Londyn, Głos Ameryki. Kolejki w sklepach za
      wszystkim, pełne Kantyny, !981r, stan wojenny, areszt i smak pałki milicyjnej,
      bierność jednych, czynny opór drugich, zeszmacanie się trzecich, i Grubą
      Kreskę...........
      • joannabarska Plusy tez były 05.02.06, 16:20
        Dodaj bezplatne niemal przedszkola, zlobki,mleko za 2 zl litr,podczas gdy chlop
        dostawal 4 zl (nieco lepsze dawal, niz sprzedawano, fakt,ale nie dziwi).Dodaj
        telefony - jedna rozmowa przez dobe za 5o gr czy zlotowke (pozniej), zlamanie
        licznika w taxi za 4,5 zl (kolejki, tez fakt),obiad za 10-15 zl, kolejki do
        pełnych po brzegi knajp i tak mozna ciagnąc. Obraz jednostronny poraża ,choc
        widze wiele dodatkich stron III RP. No i ksiazki za poł darmo, to samo
        podręczniki...Dało sie zyc, jesli nie rzucalo sie z dachow głupotek.
        • iza.bella.iza Re: Plusy tez były 05.02.06, 21:45
          joannabarska napisała:

          > Dodaj bezplatne niemal przedszkola, zlobki,mleko za 2 zl litr,podczas gdy
          chlop
          >
          > dostawal 4 zl (nieco lepsze dawal, niz sprzedawano, fakt,ale nie dziwi).Dodaj
          > telefony - jedna rozmowa przez dobe za 5o gr czy zlotowke (pozniej), zlamanie
          > licznika w taxi za 4,5 zl (kolejki, tez fakt),obiad za 10-15 zl,

          A jaka była przeciętna płaca? Dziś chleb kosztuej o 2 złote a nie 4 jak za PRL-
          u, więc mogłabym napisać, że jest taniej, ale nie napiszę bo dopiero po
          porównaniu cen do dochodów można wyciągać tego typu wnioski.
    • borbali Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 12:48
      Pytanie autora wątka należałoby pogłębić o kwestię jak kto żył w PRL-u i czy
      obecnie uważa się za zwycięzcę czy przegranego.
      Uważam,że obecnie jesteśmy bliżej PRL-u niż kiedykolwiek po 1989r oczywiście w
      sferze duchowej.Tyle kłamstwa i pychy w wykonaniu Pisuarów dawno w IIIRP nie
      widziałem.
      • m.rycho Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 13:03
        W PRL przeżyłem ponad 2/3 życia,uważam,że ci co tego nie przeżyli nie są w
        stanie na podstawie opowiadań wyobrazić sobie jak to naprawdę wyglądało.
      • 1normalnyczlowiek Dziwnie wybiórcza pamięć przeciwników PiS 05.02.06, 13:12
        borbali napisał:
        > Pytanie autora wątka należałoby pogłębić o kwestię jak kto żył w PRL-u i czy
        > obecnie uważa się za zwycięzcę czy przegranego.
        > Uważam,że obecnie jesteśmy bliżej PRL-u niż kiedykolwiek po 1989r oczywiście w
        > sferze duchowej.Tyle kłamstwa i pychy w wykonaniu Pisuarów dawno w IIIRP nie
        > widziałem.

        PiS stanowi największe zagrożenie dla postprl-owskich układów. Czerpiąc przez 15
        lat korzyści z tych układów pseudopolitycy i pseudobiznesmeni usilnie próbują
        odciąć się od PRL-u i przyszyć tą łatkę tym, którzy z nimi walczą.
        Wybiórcza pamięć nie pozwala pamiętać chamstwa, pychy i kłamstw
        postkomunistycznych polityków i ich zaplecza wtedy kiedy udawało się im
        dochodzić do władzy. Obnażanie tej prawdy, nazywanie rzeczy po imieniu to dla
        nich niepoprawność i nieodpowiedzialność polityczna.
        • m.rycho Re: Dziwnie wybiórcza pamięć przeciwników PiS 05.02.06, 13:24
          1normalnyczlowiek napisał:
          >PiS stanowi największe zagrożenie dla postprl-owskich układów<
          Jedne układy chce zastąpić innymi układami, całą retorykę o prawie i
          sprawiedliwościu można między bajki włożyć.
          Dla nas,zwykłych zjadaczy chleba najlepszym układem jest układ
          zrównoważony,żeby na górze wszyscy wszystkim patrzyli na łapy.
          Władza deprawuje,władza absolutna deprawuje absolutnie i w żadne opowieści
          Kaczyńskich,Rydzyka i reszty towarzyszy NIE WIERZĘ.
          • 1normalnyczlowiek Re: Dziwnie wybiórcza pamięć przeciwników PiS 05.02.06, 13:52
            m.rycho napisał:
            >Dla nas,zwykłych zjadaczy chleba najlepszym układem jest układ
            >zrównoważony,żeby na górze wszyscy wszystkim patrzyli na łapy.

            Oczywiście przede wszystkim musimy patrzeć na ręce. Tylko dlaczego zamiast
            patrzeć wielu od początku chce tylko kneblować, nie dając żadnej szansy
            spróbowania walki z układami?
        • borbali IVRP=PRL-bis 05.02.06, 13:29
          Tylko te wstrętne komuchy zostawili obecnie Państwo w sytuacji którą obecne
          rządy Pisuarów uważają za swój sukces.A szczytem nikczemności rządu Pisuarów
          jest chwalenie się bardzo dobrą sytuacją gospodarczą jakby mieli w tym
          jakikolwiek udział,a budżet 2006r oparli na brudnopisie budżetu Belki.
          Żenada.
          • 1normalnyczlowiek Błędna diagnoza. 05.02.06, 14:03
            borbali napisał:
            > Tylko te wstrętne komuchy zostawili obecnie Państwo w sytuacji którą obecne
            > rządy Pisuarów uważają za swój sukces.A szczytem nikczemności rządu Pisuarów
            > jest chwalenie się bardzo dobrą sytuacją gospodarczą jakby mieli w tym
            > jakikolwiek udział,a budżet 2006r oparli na brudnopisie budżetu Belki.
            > Żenada.

            Obecny stan gospodarki zawdzięczamy tylko tym, którzy wbrew 15-letniemu
            złodziejstwu i układom potrafili uczciwie prowadzić interesy a nie poszczególnym
            rządom. Jedynie możemy sobie "pogdybać", co by było gdyby skala tego
            złodziejstwa była znacznie mniejsza.
            Może niedługo będziemy mogli to sprawdzić.
            • borbali Re: Błędna diagnoza. 05.02.06, 14:20
              Z tego wniosek,że jeżeli doczekamy się większego rozwoju niż obecnie to będzie
              zasługa Kaczych rządów,a jeżeli będzie regres to winna będzie opozycja z PO na
              czele lub sam Tusk.
              • 1normalnyczlowiek Błędna diagnoza. 05.02.06, 14:26
                borbali napisał:
                > Z tego wniosek,że jeżeli doczekamy się większego rozwoju niż obecnie to będzie
                > zasługa Kaczych rządów,a jeżeli będzie regres to winna będzie opozycja z PO na
                > czele lub sam Tusk.

                Bez względu na efekty odpowiedzialnośc musi brać na siebie PiS. Natomiast PO już
                jest winna, bo nie chciała brać w tym udziału i próbowała zamiatać pod dywan.
                • borbali Re: Błędna diagnoza. 05.02.06, 15:39
                  Odpowiedzialność PO to wiedza,że z polityczną prostytutką jaką jest PIS nie
                  bierze się ślubu zwłaszcza na jej warunkach bo to nieunikniony rozwód.
                  • 1normalnyczlowiek Błędna diagnoza. 05.02.06, 15:57
                    borbali napisał:
                    > Odpowiedzialność PO to wiedza,że z polityczną prostytutką jaką jest PIS nie
                    > bierze się ślubu zwłaszcza na jej warunkach bo to nieunikniony rozwód.

                    Odpowiedzialność PO to błędna wiedza, że przegrany bierze wszystko i narzuca
                    swoje warunki.
        • menea Re: Dziwnie wybiórcza pamięć przeciwników PiS 05.02.06, 13:51
          1normalnyczlowiek napisał:

          > PiS stanowi największe zagrożenie dla postprl-owskich układów. Czerpiąc przez 1
          > 5
          > lat korzyści z tych układów pseudopolitycy i pseudobiznesmeni usilnie próbują
          > odciąć się od PRL-u i przyszyć tą łatkę tym, którzy z nimi walczą.
          > Wybiórcza pamięć nie pozwala pamiętać chamstwa, pychy i kłamstw
          > postkomunistycznych polityków i ich zaplecza wtedy kiedy udawało się im
          > dochodzić do władzy. Obnażanie tej prawdy, nazywanie rzeczy po imieniu to dla
          > nich niepoprawność i nieodpowiedzialność polityczna.


          Nie wiem,smiac sie czy plakac?
          Jak slysze pana Kalisza ktory
          nawoluje do obrony demokracji
          przed kaczorami.
    • henryk.log Re:a Kto z forumowiczow nie żyl w PRL?:) n/t 05.02.06, 12:59
      • kitop Do madame w kolorze czerwonym 05.02.06, 13:41
        Pani Izo! Nie ma się co denerwować! Praktycznie każdej kobiecie w czerwonym do
        twarzy. Niezależnie od poglądów. Napisała Pani

        Naród zbojkotował to referendum. Frekwencja wyniosła poniżej 50% i Jaruzelski w
        ten sposób przegrał swój program "III etapu reformy". To był początek upadku
        PRL. To było pierwsze zwycięstwo Polaków w walce o prawdziwą demokrację, bo
        generał nie ośmielił się sfałszować wyników tego referndum i przyznał się do
        porażki.

        Niezupełnie tak. To referendum było chyba pierwszą w PRL autentyczną próbą
        poznania poglądów Polaków. Chodziło o to, że także wewnątrz obozu władzy zdania
        na temat reform były podzielone. I to jak!!! Referendum miało przechylić szalę
        na jedną ze stron. Czy na stronę Jaruzelskiego? Nie jestem pewien, on wówczas
        jeszcze sam nie bardzo wiedział w którą iść stronę. Betonu się obawiał a
        wiedział, że bez radykalnych zmian daleko już nie zajedzie.
        Ostatecznie przeważył prawdopodobnie jeden głos, głos Rakowskiego, nieco
        później. I jak się okazało już za późno.
        Przepraszam za tę oficjalną formę ale skoro już ujawniła Pani swój wiek, nie
        wypada mi inaczej. Mimo, ze jestem trochę starszy. Serdecznie pozdrawiam.
        PS. Cieszę się, iz mimo, że co do pryncypiów się różnimy, to w sprawie
        aktualnej sytuacji jesteśmy prawie zgodni. Ale czy może być inaczej? Możemy się
        tylko pocieszać, że nie takie cudeńka już widzieliśmy. I nie
        takich "przywódców" przeżyliśmy.
        • henryk.log Re:Do madame henryka.log w kolorze czerwonym?? 05.02.06, 15:37
          Panie kitop, aleś strzelił! :-))))))))))))))
          Gdyby p. Iza to przeczytała, wierz mi, resztki siwizny
          by Ci wyrwała, choćżeś "trochę starszy", że o zoranej pazurkami twarzy nie wspomnę !
          :-))))))))))))))))))))
          • kitop Re:Do madame henryka.log w kolorze czerwonym?? 05.02.06, 20:20
            Henryku, nie przesadzaj! Mam nadzieję, ze Pani Iza to jednak przeczyta i nic mi
            nie grozi! O twarz się nie boję, jeżeli chodzi o plecy...no, no..czemu nie?
            Dzieki za troskę! Pozdrawiam!
            • iza.bella.iza Czerwone lubię tylko wino i truskawki:) 05.02.06, 21:56
              Zanim się zalogowałam zuważyłam, że ktoś tu się w moim imieniu wypowiada choć
              przyzwolenia na to nie dostał. Ale fakt - jestem za tym żeby na forum mówić
              sobie po imieniu. Taki jest forumowy zwyczaj i w ogóle obecny "trynd", a
              w "Agorze" (której gośćmi tak czy siak jesteśmy) to obowiązkowy styl. Nawet
              najmłodszy goniec i najbardziej poślednia sprzątaczka mówią do Adama, Heleny i
              innych z wierchuszki po imieniu.
              To zwracanie się po imieniu młodszym dodaje odwagi, a starszym pozwala na
              więcej młodzieńczej ekspresji. Kilka osób, które w tym wątku odważyły przyznać
              się do swojego wieku ja miałam dotąd za zupełnych smarkaczy:)

              Pozdrawiam:)

              p.s. A czerwone lubię tylko wino i truskawki:) Nie do twarzy mi w tym kolorze.
    • tyta.nic1 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 13:44
      menea napisał:

      > Ciekawy jestem tak poprostu.

      Jest nas tu, na FK, pamiętających dobrze tamte czasy, wielu. Więcej niz się
      spodziewasz. Ale nie znaczy to, iz mimo ze poprównujemy nasze "dziś" do do
      czasów PRL, ze za nim tęsknimy. Wręcz przeciwnie!

      > Bo wiele tu widzialem wpisow
      > ktore obecna sytuacje w kraju
      > przyrownuja do PRLu.

      A niby do czego mają "przyrównywać"? Zresztą, do czegokolwiek by to porównać,
      zawsze wyjdzie żle. No chyba, ze jako punkt odniesienia, weźmiemy sytuację w
      Burundii - np.!
      Ale do rzeczy! Kiedyś juz o tym pisałem.(uprzedzam i jednocześnie przepraszam,
      że będzie długie, ale uwazam, ze w jednym, czy w dwóch zdaniach, nie mozna tego
      wyjaśnić!)
      Otóż; oceniając cokolwiek, czy to dzisiejszy obiad, czy przeczytaną
      ostatnio ksisiążkę, obejrzany film, etc. w większości przypadków, oceny tej
      dokonujemy na zasadzie porównaia czegoś do czegoś. Dokładnie ten sam schemat
      działa przy próbie oceny III/IV(?) RP.
      W tym wypadku, punktem odniesienia dla oceny III(IV?) RP, z 3 milionowym
      bezrobociem, z 70% obywateli żyjących pon. min. socjalnego, z ogromną rzeszą
      wyzyskiwanych pracowników pracujących 10 - 12 godz. za 800 zł nie mających
      żadnych perspektyw na przyszłość i emerytów, żyjących średnio za 700 zł/m-c -
      jest właśnie PRL!
      I to porównaie jest tu kluczowe, dla oceny zjawiska jakim jest - nie bójmy się
      tego słowa - "sentyment" do PRL-u w niektórych środowiskach.

      Wydaje mi się, że błędnie oceniasz (i nie tylko Ty) intencje "porównywujących
      III/IV(?) PR do PRL-u!
      Oni nie chwalą systemu TOTALITARNEGO czy centralistycznego sposobu zarządzania
      gospodarką USPOŁECZNIONĄ i koneskwencji z tego płynących, oni wspominają czsy,
      kiedy podobnie jak dziś (bo realne zarobki większości PRACUJĄCYCH, są
      porównywalne z zarobkami z tamtych czasów) na niewiele ich było stać, ale
      ochrona państwa nad "obywatelem" była znacznie większa!
      Kiedy każdy z nich MIAł PRACĘ - lepiej lub gorzej płatną - kiedy zyli biednie,
      ale nie musieli się martwić o swoje i swoich dzieci jutro.
      Kiedy bezpieczeństwo na ulicach, czy to w dzień czy też w nocy było niemal
      wzorowe. Kiedy, mimo niskich zarobków stać ich było na wyjazd na wczasy
      (krajowe), wysłanie dzieci na kolonie, bo "ojczyzna" do tych imprez dopłacała,
      tak jak dopłacała do żłobków i przedszkoli! Kiedy do lekarza-specjalisty,
      czekało sie w kolejce góra 2 godziny,(nie jak dziś, 2 m-ce), wizyta była
      "bezpłatna", a lekarstwa tanie. Kiedy za niewielkie pienądze, można było
      doczekać się (od 8 - 15 lat) mieszkania spółdzielczego które dziś, ze względu na
      cenę jest towarem dla większości z tych ludzi nieosiągalnym.
      Dla nich nie miało większego znaczenia, że w większości owe miejsca pracy - z
      przyczyn ideowych - były tak naprawdę sztucznie wygenerowane i podtrzymywane. Że
      pieniądze, ktore otrzymywali za - w większości - ciężką pracę były pieniędzmi
      "pustymi". Że owe dodatki socjalne to w zasadzie CZĘŚCIOWY zwrot GRABIEŻY,jakiej
      dokonało na nich państwo. Pracowali, stali za byle czym w kolejkach i jakoś żyli.
      I ja im się w zasadzie nie dziwię.
      W znakomitej większości, są to ludzie prości, nieskąplikowani, z niewielkimi
      wymaganiami od życia, (nie mylić z prostakami) dla których białe
      jest białe a czarne - czarne!
      Nie potrafią (a może nie chcą) docenić wolności, gdyż to pojęcie, to dla nich
      czysta abstrakcja i wirtualne zjawisko! Nie dano im jest skosztować jej owoców.
      Mimo, ze kazdy dziś ma paszport, to na zagraniczne wojaże i tak ich nie stać, a
      co do wolności demonstracji i zgromadzeń, to już dawno się przekonali, że tylko
      na władzach "komuny" robiły one jakiekolwiek wrażenie.(z pominięciem górników).
      Nie ma juz "bratniej armii" w naszym kraju, ale ma się to nijak, do ich statusu.
      Niedostatki i uciązliwości zycia codziennego (w PRL-u), takie jak: nędzne
      zaopatrzenie sklepów, kolejki, reglamentacja (talony, kartki
      - w szczytowym okresie na wszystko) są w ich ocenie niczym, w porównaniu do
      stresu jaki wywołuje w dzisiejszym społeczeństwie, bezrobocie, brak
      perspektyw szczególnie dla młodych i życie na granicy ubóstwa 40%
      społeczeństwa. I tylko wąska garstka "wybrańców fortuny", jest z taego stanu
      rzeczy zadowolona.

      Sentyment(porównywanie) do PRL-u nie wynika zatem z żadnych ideologicznych pobudek.
      Ktoś, kto dziś nie jest zbyt popularny (i słusznie!), powiedział że "byt
      kształtuje świadomość". I to właśnie zadnie, jest całym wyjaśnieniem
      sentymentu, jakim ci ludzie, dazą dziś PRL. To głównie BYT lub choćby sama
      obietnica jego poprawy (gruszki na wierzbie), a nie IDEOLOGIA jest tu kluczem,
      który określa nasze priorytety i sprawia że w okresie wyborów stajemy raz to po
      stronie lewicy a innym zaś - prawicy.

      Myślę, że większość z tych, którzy chwalą pewne wąskie spekty zycia w PRL-u,
      NIE chciałaby dziś za żadne skarby, powrotu do socjalizmu!
      • kitop Słusznie prawisz tytanicu... 05.02.06, 14:02
        Najważniejsza i głeboko prawdziwa jest konkluzja Twojego wywodu. Tak naprawdę
        to nie znam nikogo, kto chciałby powrotu do PRLu, nawet spośród tych którzy
        dostrzegają także zalety tamtych czasów. Wiele z nich wymieniłeś choć nie
        wszystkie. Oszustwo dzisiejszych "pogromców komuny" polega na stawianiu znaku
        równości między tymi którzy mówią o Polsce Ludowej obiektywnie a tymi którzy
        chcieli by jej powrotu. I nic to, że takich NIE MA! Zwyciężcy muszą mieć wroga
        bo bez walki z wrogiem, nawet urojonym czują się źle, są bezradni i niepewni.
        Dlaczego? Bo walczyć potrafi nawet (a może zwłaszcza!) każdy prymityw. Budować
        i porozumiewać się jest dużo, dużo trudniej. Dla wielu - zbyt trudno.
        • 1normalnyczlowiek Słusznie prawisz tytanicu...więcej niż słusznie 05.02.06, 14:19
          kitop napisał:
          >Zwyciężcy muszą mieć wroga bo bez walki z wrogiem, nawet urojonym czują się
          źle, >są bezradni i niepewni.
          >Dlaczego?

          Czyżbyś popireał chowanie głowy w piasek?
          Dla mnie nie są urojone kilkudziesięciomiliardowe straty gospodarcze spowodowane
          "działalnością" mafii paliwowej, węglowej,alkoholowej i innych. Dla mnie nie są
          urojone przepisy w prawie, które oszuści i bandyci sami dla siebie układali. Nie
          jest urojona wspólpraca nie tylko niektórych polityków ale także niektórych
          sędziów, prokuratorów, biegłych, lekarzy z przestępcami.
          Co, powiesz że to spiskowa teoria? Powiesz, że trzeba myśleć o przyszłości nie
          patrząc wstecz kto jaki był i jeszcze jest?
          To nie jest tak, że można powiedzieć: Dość rozliczeń.
          Należy powiedzieć: Dość gadania o rozliczeniach.
          • borbali Re: Słusznie prawisz tytanicu...więcej niż słuszn 05.02.06, 14:24
            No trzeba też wziąć pod uwagę aferę FOZ i udziału w niej Kaczorów oraz ich
            kolesiów z Zaleskim i Glapińskim na czele.
            Czy poto wzięto komuszego sędziego Kryże,aby tej afery do końca nie rozwikłac?.
          • tyta.nic1 Re: Słusznie prawisz tytanicu...więcej niż słuszn 05.02.06, 14:31
            1normalnyczlowiek'u!

            Czyzbyś w swym zacietrzewieniu nie zauwazył, ze my tu sobie o PRL-u dyskutujemy,
            nie o tym, co było po???

            Ale jezeli juz jesteśmu przy tym, to chyba w tym rozliczeniowym pędzie,
            zapomniałeś o niewyjaśnionej do końca aferze Telegrafi np. czy FOZZ?
            • 1normalnyczlowiek Jak zwykle.Może jednak ważne kto zaczął? 05.02.06, 14:41
              tyta.nic1 napisał:
              > 1normalnyczlowiek'u!
              > Czyzbyś w swym zacietrzewieniu nie zauwazył, ze my tu sobie o PRL-u dyskutujemy,
              > nie o tym, co było po???
              > Ale jezeli juz jesteśmu przy tym, to chyba w tym rozliczeniowym pędzie,
              > zapomniałeś o niewyjaśnionej do końca aferze Telegrafi np. czy FOZZ?

              borbali napisał:
              > Pytanie autora wątka należałoby pogłębić o kwestię jak kto żył w PRL-u i czy
              > obecnie uważa się za zwycięzcę czy przegranego.
              > Uważam,że obecnie jesteśmy bliżej PRL-u niż kiedykolwiek po 1989r oczywiście w
              > sferze duchowej.Tyle kłamstwa i pychy w wykonaniu Pisuarów dawno w IIIRP nie
              > widziałem.

              Wtedy nie zareagowałeś. Wygodne było zostawienie tego "do wierzenia"?
              Do wyjaśnienia są wszystkie afery. Tak jak nie wymieniłem PZU, hotelu "Puszcza",
              stoczni, żeglugi...- nie wymieniłem FOZZ-u i Telegrafu.
        • tyta.nic1 Re: Słusznie prawisz tytanicu... 05.02.06, 14:23
          kitop napisał:

          > Zwyciężcy muszą mieć wroga

          Szczególnie wtedy, kiedy na palące problemy, recepty brak.
          Zamiast chleba - igrzyska!
          "A ciemny lud..."

          > bo bez walki z wrogiem, nawet urojonym czują się źle, są bezradni i niepewni.

          A wykazać się czymś tzreba!

          > Dlaczego? Bo walczyć potrafi nawet (a może zwłaszcza!) każdy prymityw. Budować
          > i porozumiewać się jest dużo, dużo trudniej. Dla wielu - zbyt trudno.

          "(a może zwłaszcza!) każdy prymityw." - i to jest sedno sprawy.
        • iza.bella.iza Re: Słusznie prawisz tytanicu... 05.02.06, 22:25
          kitop napisał:

          > Najważniejsza i głeboko prawdziwa jest konkluzja Twojego wywodu. Tak naprawdę
          > to nie znam nikogo, kto chciałby powrotu do PRLu, nawet spośród tych którzy
          > dostrzegają także zalety tamtych czasów. Wiele z nich wymieniłeś choć nie
          > wszystkie. Oszustwo dzisiejszych "pogromców komuny" polega na stawianiu znaku
          > równości między tymi którzy mówią o Polsce Ludowej obiektywnie a tymi którzy
          > chcieli by jej powrotu.

          Oszustwo dzisiejszych czasów polega na tym, że ci, którzy się najbardziej do
          PRL-u odżegnują i widzą w nim tylko zło sami nie uwolnili się od peerelowskiej
          mentalności - marzy im się silne państwo kontrolujące wszystko i wszystkich
          oraz omnipotencja władzy. I tak samo jak za PRLu ludzie tacy nie potrafią
          pogodzić się pluralizmem myśli i poglądów, najchętniej narzuciliby wszystkim
          jedną ideologię.
          • andrzej.sawa Re: Słusznie prawisz tytanicu... 10.02.06, 04:22
            iza...zaniedbałem czytanie tego wątku i dlatego reaguję tylko na największe
            głupoty.Nie wiem kim jesteś,ale ja jestem zwykłym antykomunistą i przestępczego
            systemu pt.prl nienawidziłem i nie nawidzę.I tak jak wielu mi podobnych jestem
            zwolennikiem państwa demokratycznego.Natomiast jestem przeciwnikiem kretyńskiego
            traktowania pluralizmu jako prawa do propagandy komunistycznej,bo tym jest np.w
            Sosnowcu rondo im.gierka i usprawiedliwianie stanu wojennego,a także wysokie
            emerytury dla ubeków.To taka przykładowa zbieranina remanentów
            postkomunistycznych,ale wierzę w twoją inteligencję i mam nadzieję,że
            zrozumiesz,że nie mam tęsknot do zamordyzmu.
    • idiotyzmy-kacze Żyłem w PRLu i dlatego tak nie lubię PiSu 05.02.06, 14:40
      PiS chce zrobić z RP PRL-bis
      • 1normalnyczlowiek Żyłem w PRLu i dlatego tak popieram plany PiS-u. 05.02.06, 14:55
        idiotyzmy-kacze napisał:
        > PiS chce zrobić z RP PRL-bis

        Politycznie poprawni wykręcają kota ogonem. Nowomowa.
        A może by tak trochę konkretów?
        • joannabarska Wyc sie chce! 05.02.06, 16:25
          Jeszcze troche, a zatesknimy za PRL. Powaznie to pytanie: gdzie byly
          te "chojraki" w 1989 roku? Kto slyszal w Polsce o jakichs braciach Kaczynskich?
          O Giertychu moze z uwagi na jego tate przy Generale, a Lepper? Facet nieznany
          jak tysiace podobnych malych ludzi w PZPR. I teraz... bohaterowie! Wyc sie chce!
          • glodn_y Re: Wyc sie chce! 05.02.06, 16:34
            joannabarska napisała:

            > Jeszcze troche, a zatesknimy za PRL. Powaznie to pytanie: gdzie byly
            > te "chojraki" w 1989 roku? Kto slyszal w Polsce o jakichs braciach Kaczynskich?
            >
            > O Giertychu moze z uwagi na jego tate przy Generale, a Lepper? Facet nieznany
            >
            > jak tysiace podobnych malych ludzi w PZPR. I teraz... bohaterowie! Wyc sie chce
            > !

            Nie wyj,bo ptactwo wystraszysz i Wajrak cie obsmaruje:))
            smiej się !!
            bo tylko na śmiech zsłużyli ci odnawiacze,z preziem na czele
            specjalistą od socjalistycznego prawa pracy:)
            co on robi w kapitaliżmie?? pewnie tęskni za peerelem,
            bo wtedy mając władze bylby kimś:) a dzisiaj ?
            hełm ratownika mu pozostał,i wycieranie kolan w Watykanie.
          • kum.z.antalowki Wy Barska, opamietajta się! Rząd ma znów przeprasz 05.02.06, 18:53
            ać?
            Co Wy tak z tym Krasickim:"ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH"? Wydaje
            się Wam, ze jak był biskupem, to tak możecie go bezkarnie cytować i wzywać do
            smichów - chichów z osób duchownych?
            Przeczyta jakiś fundamentalista (nie daj Bóg - islamski) i kolejna afera.
            Trzeba wyraźnie zaznaczyć, jakiego wyznania i narodowości ma być ten obśmiewany
            "przewielebny".
            Żeby rząd wiedział, czy ma za Was, Barska, przepraszać i kogo.
            • joannabarska Re: Wy Barska, opamietajta się! Rząd ma znów prze 05.02.06, 21:29
              Zmeczyłes sie na tej zakopianskiej górce,ale poco az tak sie wyglupiasz?
              • kum.z.antalowki To co, Barska, z Was śmiać się nie wolno? Bo co? 06.02.06, 03:00
                Znowu potępicie, jak wtedy w 1968 Gomułkowski PZPR studentow i literatów w
                PRL-u? (A jak teraz Kaczyńskie PiS dziennikarzy?). Tak się śmiesznie zamyka koło
                historii... kształtowanej przez ideologicznie zaślepionych i przewrażliwionych
                na soim punkcie ponuraków.

                www.zwoje-scrolls.com/zwoje07/pic32.jpg
                Wspominajac o Marcu '68, filozof i logik O. Józef Bocheński, OP,
                przypomniał(Wiadomości 21/1156, Londyn 26 maja 1968):

                ..."Chodzi o rzecz zasadniczą. O to mianowicie, że myśl, jakąkolwiek by ona nie
                była, próbuje się w Polsce zgnębić metodami administracyjnymi. To jest - jeśli
                wolno użyć tego wyrażenia (i używam go świadomie): bestialstwo w ścisłym tego
                słowa znaczeniu. Chodzi o podludzki, zwierzęcy wyczyn. Człowiek jest jedynym
                stworzeniem, które szanuje myśl. Gdy jej nie szanuje, gdy próbuje ją zgnębić
                fizyczną siłą, postępuje nie jak człowiek - ale jak zwierz, jak bestia. [...]

                Powiedziałbym, że skandal polski (bo to jest skandal) jest jedynym w swoim
                rodzaju. [...] Z polskiego punktu widzenia to jest bardzo bolesna rzecz. Naród
                polski jest jednym z pierwszych w świecie, który jasno sformułował ideę wolności
                myśli. To nasz król Zygmunt August powiedział kiedyś: 'Nie jestem panem sumień
                waszych.' To polski kanclerz, Jan Zamoyski, dał taką odprawę moskiewskim posłom:
                'W tej Rzeczypospolitej ksiąg drukować ani nakazujem, ani zakazujem.'"...

                Dlatego mi się PRL przypomina nie tylko jako kraina młodosci (nigdy później nie
                miałem już 16 lat), ale też jako totalitarne państwo o półwolnosciowym reżymie
                dla obywateli. I - być może dlatego - jestem uodporniony tamtymi przeżyciami,
                jak szczepionką, na dyskretne uroki zamordyzmu. I, jeżeli dziś się wkurzam na
                próby reglamentowania informacji przez nową klikę, która choć ideologicznie
                tamtej "wręcz przeciwna", po metody sięga podobne... - to głównie dlatego, ze
                przypomina mi tromtadrację tamtego, pieprzonego "Gnoma" i jego kolesiów z
                moczarowskiego MSW i jaruzelskiego MON-u...

                A czemu się czepiam Was, Barska? Bo mi się kojarzycie z tą gorszą strona PRL-u,z
                "utrwalaczami" do których dorobku teraz nawiazują "stabilizatorzy" IV RP...
        • p.smerf Re: Żyłem w PRLu i dlatego tak popieram plany PiS 05.02.06, 17:34
          > Politycznie poprawni wykręcają kota ogonem. Nowomowa.
          > A może by tak trochę konkretów?

          Proszę bardzo.
          Kaczyński: "Aby Polska mogła wejść na tory rozwoju musimy zerwać z
          pozostałościami PRL-u. Należy odsunąć do władzy wszystkich, związanych z PZPR"

          Propaganda z lat 50.: "Musimy skończyć z pozostałościami kapializmu, i musimy do
          końca wyrwać te chwasty: obszarników, fabrykantów, popleczników imperializmu.
          Gdy tego dokonamy Polska wejdzie na drogę dynamicznego rozwoju, a klasie
          robotniczej i chłopom będzie się żyło dostatnio"

          Widzisz różnicę?
          • 1normalnyczlowiek Jak inni,czytasz jedno,myślisz drugie. 05.02.06, 18:18
            Skoro są to tak samo brzmiące teksty, to znaczy, że przez te kilkadziesiąt lat
            nie zmieniłeś sposobu myślenia i nie nauczyłeś się rozumieć aktualnej
            rzeczywistości.
            Wymowa słów jest różna w zależności kto mówi, do kogo i kiedy. Tak trudno
            zrozumieć? Politpoprawnie jest konfabulować?
            Co, uważasz,że należy schować głowę w piasek i naprawiać rękami tych co psuli.
            Tak Wam każą?
            Skoro postpzpr-owcy okradali nas przez 15 lat, to uważasz, że teraz przestaną i
            staną się uczciwymi biznesmenami? Najwyższy czas odsunąć ich od życia
            gospodarczego i politycznego. Niech zaczną od zera działalność, tak jak wielu
            innych uczciwych przedsiębiorców a nie wywyższają się choć wszystko co mają
            dostali za darmo. Nie potrafili jednak tego docenić i o to zadbać.
            A może mi się to wszystko przyśniło?
            • p.smerf Re: Jak inni,czytasz jedno,myślisz drugie. 05.02.06, 19:15
              > Wymowa słów jest różna w zależności kto mówi, do kogo i kiedy. Tak trudno

              Brawo. Trafiłeś w sedno. Kiedy coś mówią ONI to jest be, kiedy to mówią NASI to
              jest cacy.

              Pokaż mi choć jeden rozwinięty demokratyczny kraj na świecie, gdzie osiągnięto
              wysoki poziom, metodą likwidacji jakiejś klasy: politycznej, społecznej,
              religijnej.
              Zwalcza się przestępców, łapówkarzy, nepotyzm, zawłaszczanie majątku
              państwowego, a nie łysych, rudych lub cyklistów.
              • 1normalnyczlowiek Jak inni,czytasz jedno,myślisz drugie. 05.02.06, 19:33
                p.smerf napisał:
                >Brawo. Trafiłeś w sedno. Kiedy coś mówią ONI to jest be, kiedy to mówią NASI to
                jest cacy.

                Gdzieś tak powiedziałem? Znowu zmyślasz.
                Co do tego ONI, NASI to wytłumaczę błąd Twojego rozumowania:
                Nie istotne, czy mówią ONI czy NASI. Istotne czy nie jest to pustosłowie. A więc
                jeśli o oszustwach mówi ktoś kto całe życie z tym walczy, to można mu wierzyć.
                Jeśli o oszustwach mówi oszust, to najpierw musi przeprosić, oddać wszystko co
                wyłudził a potem może dopiero próbować wrócić do normalnego życia. Inaczej jest
                to parodia (tak jak parodią było w czasie wyborów SLD z 21 Postulatami lub
                mówienie o uczciwości przez Wiecznie Czystego a nie pokazanie na drugi dzień
                kwitów).

                >Pokaż mi choć jeden rozwinięty demokratyczny kraj na świecie, gdzie osiągnięto
                wysoki poziom, metodą likwidacji jakiejś klasy: politycznej, społecznej,
                religijnej.
                Zwalcza się przestępców, łapówkarzy, nepotyzm, zawłaszczanie majątku
                państwowego, a nie łysych, rudych lub cyklistów.

                Czyżby ktoś namawiał do likwidacji jakiejś klasy politycznej? Jeśli - to do
                likwidacji kasty lub mafii. A to różnica. Może dla Ciebie żadna.
                • p.smerf Re: Jak inni,czytasz jedno,myślisz drugie. 05.02.06, 21:33
                  > Czyżby ktoś namawiał do likwidacji jakiejś klasy politycznej? Jeśli - to do
                  > likwidacji kasty lub mafii. A to różnica. Może dla Ciebie żadna.

                  Świetnie. To idź do Balcerowicza (który był członkiem KC) i powiedz mu, że to co
                  ma powinien oddać bo to wszystko pochodzi z kradzieży. I niech zaczyna od
                  początku, najlepiej od nauki algebry. Może mu się przyda.
    • andrzejg jam ci żył 05.02.06, 17:31
      i jako zywo te wszystkie zapedy do kontroli urzędowej obywatela
      niedalekie sa od PRL, gdzie wierzono,ze tylko w ten sposób zapobiegnie
      sie wszelkiemu złu

      A.
      • p.smerf Re: jam ci żył 05.02.06, 17:53
        > i jako zywo te wszystkie zapedy do kontroli urzędowej obywatela
        > niedalekie sa od PRL, gdzie wierzono,ze tylko w ten sposób zapobiegnie
        > sie wszelkiemu złu

        Dokładnie tak. Gdy słyszę o powoływaniu nadzwyczajnych komisji do walki z
        łapówkarstwem, to śmiech mnie ogrania. Przecież to prawodawca dekretuje
        łapówkarstwo. Jeśli ustaw mówi, że petent zwraca się do odpowiedniego urzędu, a
        ten na podstawie nieznanych kryteriów załatwia sprawę, lub nie, to przecież w
        przetłumaczeniu na polski oznacza: "dasz w łapę, będziesz miał załatwione, nie
        dasz - to nie.
        Nie komisje nadzwyczajne są nam potrzebne tylko biuro kodyfikacyjne rządu i
        Sejmu z prawdziwego zdarzenia, które przewietrzy te buble.
        Kiedy Rakowski wprowadzał wolność działalności gospodarczej, było 5 dziedzin
        wymagających specjalnych zezwoleń (m.in. produkcja i handel bronią, produkcja
        leków itp) Obecnie jest ponad 200!
        • kum.z.antalowki Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 05.02.06, 18:34
          "1normalnyczlowiek" przechodzi na "political correctness"? Czy jak?
          Jako zwolennik eutanazji, w tym także z powodów społeczno-politycznych, wolałem
          tradycyjne "zakatrupić", lub wojenno-stanowe "na drzewach zamiast lisci". Ale
          wytworne "odsunać od życia" też mi sie podoba.
          • x2468 Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 05.02.06, 18:43
            Pan nikt mazy o
            Prusach:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36229235&a=36256212
          • tom202 Re: LINK 05.02.06, 18:44
            www.polskaludowa.com
          • 1normalnyczlowiek Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 05.02.06, 18:59
            kum.z.antalowki napisał:
            >Ale wytworne "odsunać od życia" też mi sie podoba.

            Prawidłowo przytoczony cytat brzmi:
            Najwyższy czas odsunąć ich od życia gospodarczego i politycznego. Niech zaczną
            od zera działalność, tak jak wielu innych uczciwych przedsiębiorców a nie
            wywyższają się choć wszystko co mają dostali za darmo. Nie potrafili jednak tego
            docenić i o to zadbać.

            Trzeba duuużo myśleć, by skojarzyć to z "eutanazją". Ale jak się musi...

            • kitop Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 05.02.06, 20:38
              No pięknie! Zaczęliśmy od PRLu i doszliśmy do eutanazji. Ale eutanazja to
              śmierć na życzenie! Inaczej to zwykłe zabójstwo!
              Bardziej pasowałoby mi tu określenie - dyskryminacja. Odsunięcie od "życia
              gospodarczego i politycznego" jak proponuje "normalny człowiek" musi mieć jakąś
              podstawę prawną. I to bardzo mocną, bo Konstytucja tego ZAKAZUJE!
              Czy naprawdę każdy "normalny człowiek" musi mówić o czymś o czym nie ma
              zielonego pojęcia? Podejrzewam, że w PISie są sami "normalni ludzie"!Groza!
              • 1normalnyczlowiek Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 05.02.06, 20:58
                kitop napisał:
                Czy naprawdę każdy "normalny człowiek" musi mówić o czymś o czym nie ma
                zielonego pojęcia?

                Kto Ci kazał udawać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
                Do tego, żebu odsunąć od życia gospodarczego i politycznego przestępców
                wystarczy wyrok sądu i odebranie im tego co ukradli a nie zmiany w Konstytucji.
                Natomiast to Twój wybór, że uważasz za lepsze rozwiązanie gdyby Polską rządzili
                oszuści.
                ..."dyskryminacja"... - puknij się w czoło.
                • don.kichote Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 05.02.06, 21:49
                  1normalnyczlowiek napisał:

                  > Do tego, żebu odsunąć od życia gospodarczego i politycznego przestępców
                  > wystarczy wyrok sądu

                  Sądu - rozumiem - PiS-owskiego. Bo kazdy inny, do wydania wyroku potrzebuje
                  jeszcze dowodów winy. W PiS-ie jest chyba inaczej. Wystarczy, ze
                  WIECIE/jesteście przekonani, podejrzeweacie ze wszyscy - oprócz Was - kradną i
                  starcza to, do wydania wyroku....

                  > ...i odebranie im tego co ukradli

                  A nie przyszło Co do głowy, 1normalnyczalowiek'u (w co wątpię), ze to co
                  proponujesz, to walka ze skutkami? Walka, niemozliwa do wygrania nie tylko dziś,
                  ale nigdy!? Ze to, iz jesteście święcie przekonani że karadną, to jeszcze za mało?
                  Czy nie lepiej byłoby skupić się na PRZYCZYNACH? Dołozyć wysiłku i stworzyć w
                  końcu prawo czyste, klarowne i jednoznaczne, uniemozliwiające jego dowolną
                  inrterpretację? Interpretację, która w jego imieniu, nie pozwalałaby na wszelkie
                  nieprawośći?

                  Czas, który stracicie, na bezskuteczny pościg za starymi przekrętami, będzie
                  jednocześnie czasem, danym dla nowych!

                  > Natomiast to Twój wybór, że uważasz za lepsze rozwiązanie gdyby Polską rządzili
                  > oszuści.

                  Mocne słowa! Nawet nie muszę się wysilać, aby dojść kogo masz na myśli, ale
                  mniemam, ze oprócz słów, masz jeszcze jakieś dowody! A moze wymień jakieś sprawy
                  sądowe w toku, jakieś wyroki? Wiadomo; Sobotka, Pęczak(?), moze ktoś jeszcze?
                  Tylko proszę, sprawy/afery udowodnione, nie podejrzewane!
                  • 1normalnyczlowiek Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 05.02.06, 22:13
                    don.kichote napisał:
                    > Czy nie lepiej byłoby skupić się na PRZYCZYNACH? Dołozyć wysiłku i stworzyć w
                    > końcu prawo czyste, klarowne i jednoznaczne, uniemozliwiające jego dowolną
                    > inrterpretację?

                    Jak chcesz stworzyć prawo jeśli jeszcze nie wiesz, którzy "eksperci" od prawa
                    współpracowali z przestępcami tak jak niejeden sędzia, prokurator czy biegły?
                    Jedno drugiego nie wyklucza, czyli można wykrywać skorumpowanych urzędników i
                    tworzyć nowe jednoznaczne, jasne prawo.

                    >Mocne słowa! Nawet nie muszę się wysilać, aby dojść kogo masz na myśli, ale
                    >mniemam, ze oprócz słów, masz jeszcze jakieś dowody! A moze wymień jakieś
                    >sprawy sądowe w toku, jakieś wyroki? Wiadomo; Sobotka, Pęczak(?), moze ktoś
                    >jeszcze?
                    >Tylko proszę, sprawy/afery udowodnione, nie podejrzewane!

                    Proszę bardzo: Praktycznie nie znam "spraw/afer" udowodnionych.
                    Jaki stąd wniosek? Dla Ciebie taki, że w Polsce nie ma mafii paliwowej,
                    węglowej, nie ma sprawy LFO, Biotonu, komputeryzacji ZUS, przejęcia PZU, banków,
                    setek firm, setek wielomilionowych pożyczek (nie dzięki zdolnym oszustom ale
                    dzięki poręczeniom przez "ważne" osoby)....
                    Ja wyciągam inny wniosek: dotąd kryto te afery i czas zacząć je wyjaśniać.
                    • don.kichote Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 05.02.06, 23:27
                      1normalnyczlowiek napisał

                      > Jak chcesz stworzyć prawo jeśli jeszcze nie wiesz, którzy "eksperci" od prawa
                      > współpracowali z przestępcami tak jak niejeden sędzia, prokurator czy biegły?

                      Ale Ty wiesz, ze wspólpracowli i którzy to? Czy tylko tak sobie - zgodnie
                      zresztą z Twoią mentalnością - pieprzysz?! Jaką będziesz miał pewność, ze jak
                      juz wszystkich wymienisz i mianujesz "swoich" - bo o to tu głównie chodzi - to w
                      tzw. mędzyczasie, ci "swoi" się nie skundlą??? (A tak na marginesie; czy
                      wierno-poddańcza współpraca z PiS-em, to patriotyzm, czy skundlenie?) A jak
                      odkryjesz, ze ktoś się jednak skundlił, to całą operacją powtórzysz od nowa? Ile
                      razy? Ile to będzie trwało? Ile kosztowało? Ile w tym czasie powstanie nowych afer?

                      > Jedno drugiego nie wyklucza, czyli można wykrywać skorumpowanych urzędników i
                      > tworzyć nowe jednoznaczne, jasne prawo.

                      Pierwszy przebłysk "normalności". Ale powiem to tak: Tworzyć nowe prawo i
                      wykrywać. I tylko w tej kolejności, będzie to miało sens!

                      > >Mocne słowa! Nawet nie muszę się wysilać, aby dojść kogo masz na myśli, al
                      > e
                      > >mniemam, ze oprócz słów, masz jeszcze jakieś dowody!

                      > Proszę bardzo: Praktycznie nie znam "spraw/afer" udowodnionych.
                      > Jaki stąd wniosek? Dla Ciebie taki, że w Polsce nie ma mafii paliwowej,
                      > węglowej, nie ma sprawy LFO, Biotonu, komputeryzacji ZUS, przejęcia PZU, banków
                      > ,
                      > setek firm, setek wielomilionowych pożyczek (nie dzięki zdolnym oszustom ale
                      > dzięki poręczeniom przez "ważne" osoby)....

                      Jak zwykle się mysisz! Ja, jako osoba prywatna, prywatnie podejrzewam ze w
                      państwie, dzieje się wiele niegodziwości i nieprawości i ze mogą w to być
                      "umoczeni" politycy róznych obcji, a nawet osoby z kręgu władzy - nawet
                      prominętne. Ale dopuki nie mam dowodów, publicznie nie oskarzam!

                      > Ja wyciąam inny wniosek: dotąd kryto te afery i czas zacząć je wyjaśniać.

                      Jak zwykle, wiesz lepiej!!!
                      Powodzwnia w wykrywaniu zyczę!
                      • 1normalnyczlowiek Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 06.02.06, 00:53
                        Jak zwykle, wiesz lepiej!!!
                        Powodzwnia w wykrywaniu zyczę!

                        Chyba już wiesz kto m.in. zamiata pod dywan?
                        Test się powiódł.
                        • don.kichote Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 06.02.06, 01:11
                          1normalnyczlowiek napisał:

                          > Test się powiódł.

                          Test??????????
                          Masz na myśli te artykuły, które wkleiłeś? Niby czego one mają dowodzić - wg.
                          Ciebe? Mnie utwierdziły w przekonaniu, ze kazdy medal ma dwie strony i dopóki
                          sąd, na podstawie niepodwazalnych dowodów nie rozstrzygnie o winie, dopóty ja
                          nie mam prawa oskarzać!
                          • 1normalnyczlowiek Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 06.02.06, 01:27
                            Więc czemu prokuratura i sąd za poprzedniej władzy tym się nie zajęły?
                            Teraz się zajmą i zobaczymy. Ja nie oskarżam, tylko przypominam o
                            nieprawidłowościach. Każda sprawa zaczyna się od podejrzeń i od podejrzanych.
                            A to zamiatanie Ciebie nie dziwi. Podobno jest jawność i swoboda wypowiedzi?
                            Nie dziwi Ciebie też, że nie jesteś właśnie Ty właścicielem PZU?
                            • don.kichote Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 06.02.06, 01:48
                              1normalnyczlowiek napisał:

                              > Więc czemu prokuratura i sąd za poprzedniej władzy tym się nie zajęły?

                              A sprawdzałeś u źrudła? Moze mają zbyt mało DOWODÓW? Moze jeszcze prowadzą
                              śledztwa? Moze, moze....
                              Ale Ty wiesz lepiej! ZAMIETLI...!!!

                              > Teraz się zajmą i zobaczymy.

                              Jak to ma być tak jak z raportem Ziobry, to wolę tego nie oglądać!

                              > Ja nie oskarżam,

                              Nie! A to, to nie jest oskarzenie...?

                              > Skoro postpzpr-owcy okradali nas przez 15 lat, to uważasz, że teraz przestaną
                              > i staną się uczciwymi biznesmenami? Najwyższy czas odsunąć ich od życia
                              > gospodarczego i politycznego.

                              ... osąd i wyrok???

                              > Podobno jest jawność i swoboda wypowiedzi?

                              Czyli co? W ramach tej swobody, mogę bezkarnie nazwać Cię ..... a twoją matke
                              ....? Do tego zmierzasz?

                              > Nie dziwi Ciebie też, że nie jesteś właśnie Ty właścicielem PZU?

                              Dziwi! I to bardzo!:-)))
                          • ufo54 Re: Ładne: "Najwyższy czas odsunąć ich od życia" 06.02.06, 18:34
                            > Masz na myśli te artykuły, które wkleiłeś? Niby czego one mają dowodzić
                            > - wg. Ciebe? Mnie utwierdziły w przekonaniu, ze kazdy medal ma dwie strony
                            > i dopóki sąd, na podstawie niepodwazalnych dowodów nie rozstrzygnie o winie,
                            > dopóty ja nie mam prawa oskarzać!
                            -----------------
                            Sąd powiadasz, było dodać niezawisły... (kocham Bareję)
                            Poczytaj o wyrokach sądowych, porozmawiaj z ludźmi których jawnie...
                            I przestań wreszcie pie...ć głupoty o sądach bo to taka sama...
            • kum.z.antalowki Eutanazja, "dobra śmierć", "odsunięcie od życia" 06.02.06, 03:49
              1normalnyczlowieku, jeżeli masz wątpliwosci, czy to są synonimy; albo - czy
              "odsuniecie od życia" jest jedynie bardziej subtelną, poetycko-metaforyczną
              formą, niosąca tę sama treść co "zakatrupienie", "wykończenie", "zaje..nie", to
              sięgnij po słownik, a nie czepiaj się, że cie chwalę za elokwencję i tak u
              ciebie zaskakujacą elegancję stylu.

              > kum.z.antalowki napisał:
              > >Ale wytworne "odsunać od życia" też mi sie podoba.


              > 1normalnyczlowiek napisała:
              > Prawidłowo przytoczony cytat brzmi:
              > Najwyższy czas odsunąć ich od życia gospodarczego i politycznego.

              A gdybyś napisał: "trzeba ich zakatrupić gospodarczo i politycznie"? Albo:
              "trzeba ich wykończyć gospodarczo i politycznie"? Albo: "trzeba ich zaj..bać
              gospodarczo i politycznie"? To co? Treść byłaby inna? Nie! Ta sama!

              I, po określeniu owej powinności państwa wobec "nich", tak samo mógłbyś dodać:

              > Niech zaczną od zera działalność, tak jak wielu innych uczciwych
              > przedsiębiorców a nie wywyższają się choć wszystko co mają dostali za darmo.
              > Nie potrafili jednak tego docenić i o to zadbać.

              Sorry, że cie naraziłem na zbędny wysiłek, na który sie uskarżasz słowami:

              > Trzeba duuużo myśleć, by skojarzyć to z "eutanazją". Ale jak się musi...

              A moze to był sarkazm pod moim adresem?

              Tak, czy owak - przez moment wierzyłem, że te kawałki o "umiejętnosci czytania
              ze zrozumieniem" pisałeś serio i "ze zrozumieniem". Ups! Dałem się nabrać. Raz
              jeszcze sorry...
        • iza.bella.iza Re: jam ci żył 05.02.06, 22:04
          p.smerf napisał:

          > > i jako zywo te wszystkie zapedy do kontroli urzędowej obywatela
          > > niedalekie sa od PRL, gdzie wierzono,ze tylko w ten sposób zapobiegnie
          > > sie wszelkiemu złu
          >
          > Dokładnie tak. Gdy słyszę o powoływaniu nadzwyczajnych komisji do walki z
          > łapówkarstwem, to śmiech mnie ogrania. Przecież to prawodawca dekretuje
          > łapówkarstwo. Jeśli ustaw mówi, że petent zwraca się do odpowiedniego urzędu,
          a
          > ten na podstawie nieznanych kryteriów załatwia sprawę, lub nie, to przecież w
          > przetłumaczeniu na polski oznacza: "dasz w łapę, będziesz miał załatwione, nie
          > dasz - to nie.
          > Nie komisje nadzwyczajne są nam potrzebne tylko biuro kodyfikacyjne rządu i
          > Sejmu z prawdziwego zdarzenia, które przewietrzy te buble.
          > Kiedy Rakowski wprowadzał wolność działalności gospodarczej, było 5 dziedzin
          > wymagających specjalnych zezwoleń (m.in. produkcja i handel bronią, produkcja
          > leków itp) Obecnie jest ponad 200!


          Zgadza się. I teraz za rządow PiS-u wraca magiczne myślenie władzy, polegające
          na leczeniu bolączek rzeczywistości za pomocą ustanawiania nowych ustaw i
          powoływania nowych kosztownych instytucji, jak np. to coś od "wychwania"
          narodowego". Biurokracja i mnożenie przepisów zamiast realych programów i
          realnych pieniędzy na ich realizję.
    • malaszaramysz Ja żyłam 05.02.06, 20:54
      i ten PRL mi wraca jak żywy:-))))))))))
      • 1normalnyczlowiek Re: Ja żyłam 05.02.06, 21:00
        malaszaramysz napisała:
        > i ten PRL mi wraca jak żywy:-))))))))))

        W snach. Ale to tylko sen i bujna wyobraźnia.
        • karbat Re: Dzis nie wierze ani wjedno ani w drugie 05.02.06, 21:24
          w PRL ludzie wierzyli tylko w dolara (tzw komunisci tez)
          dzis wierza w rydzyka ,kaczke ,leppera i giertycha
        • kitop Biedny, "normalny człowieku"! 05.02.06, 21:28
          Chyba jednak jesteś z PISu albo dałeś się zaczadzić ich retoryką! Pobrzmiewa mi
          w Twojej argumentacji ton Kaczyńskich albo, nie daj Boże Gosiewskiego.
          Słowo "przestępca" użyłeś dopiero teraz, wcześniej mówiłeś o "onych" - czyli o
          każdym którego nie lubisz.
          Przestępcę, czyli skazanego prawomocnie przez sąd w imieniu Rzeczypospolitej
          Polskiej można pozbawić wielu praw - n a czas określony. Ale zostawmy to sądom,
          na Boga, nie politykom!!!!
          Od sprawiedliwości są sądy, nie politycy! Zrozum to, normalny człowieku! Bo
          następnym razem, kiedy wygrają wybory ci których teraz nie popierasz, dobiorą
          się Tobie do d..y, dlatego, że popierałeś innych! Zrozum, tak nie można w
          państwie prawa,w cywilizowanym świecie!
          Powoływanie jakichś egzotycznych komisji czy spec trybunałów oznacza gwałt na
          demokracji i wolności! I bije w tyłek także Ciebie! Jeżeli nie dziś to jutro!
          Pomyśl o tym, spokojnie, bez emocji! To co Ci proponuję, to elementarz
          demokracji! Wybacz, jeśli się uniosłem, ale to jest tak oczywiste, ze aż
          denerwujące jest niezrozumienie tak fundamentalnych prawd! Pomyśl, pozdrawiam!
          • 1normalnyczlowiek Kłamiesz lub udajesz 05.02.06, 21:47
            > Słowo "przestępca" użyłeś dopiero teraz, wcześniej mówiłeś o "onych" - czyli o
            > każdym którego nie lubisz.

            "Skoro postpzpr-owcy okradali nas przez 15 lat, to uważasz, że teraz przestaną i
            staną się uczciwymi biznesmenami? Najwyższy czas odsunąć ich od życia
            gospodarczego i politycznego. Niech zaczną od zera działalność, tak jak wielu
            innych uczciwych przedsiębiorców a nie wywyższają się choć wszystko co mają
            dostali za darmo. Nie potrafili jednak tego docenić i o to zadbać."

            Czy z tego chociażby cytatu nie wynika jednoznacznie, że napisałem o
            przestępcach a nie o jachichś tylko niedobrych lub zachłannych ludziach? Trzeba
            tylko chcieć czytać ze zrozumieniem a nie dodawać to czego ktoś nie napisał.

            > Powoływanie jakichś egzotycznych komisji czy spec trybunałów oznacza gwałt na
            > demokracji i wolności!
            Znowu konfabulujesz. Zacytuj, gdzie i kto pisał o trybunałach. Natomiast do
            ścigania mafii i korupcji w organach rządowych są potrzebne wyspecjalizowane
            komórki, bo jak dotąd urzędnicy bali się nawet wejść i sprawdzić przedstawicieli
            półświatka.
            Ja się tym nie emocjonuję. Co najwyżej wkurza mnie, jak niektórzy chowają głowę
            w piasek i namawiają do teo samego innych.
            Żeby nie przedłużać, twierdzę i nikt nie jest w stanie zaprzeczyć, że w Polsce
            jeszcze nie było pełnej demokracji i normalnego wolnego rynku. Czas żeby
            wreszcie były.
            • p.smerf Re: Kłamiesz lub udajesz 05.02.06, 21:56
              > Żeby nie przedłużać, twierdzę i nikt nie jest w stanie zaprzeczyć, że w Polsce
              > jeszcze nie było pełnej demokracji i normalnego wolnego rynku. Czas żeby
              > wreszcie były.

              Święte słowa. Tylko że demokracji nie da się zadekretować. Demokrację trzeba
              uprawiać jak angielski trawnik. Latami. Uprawiać, a nie przekopywać.
              • 1normalnyczlowiek Święte słowa. 05.02.06, 22:47
                p.smerf napisał:
                > Święte słowa. Tylko że demokracji nie da się zadekretować. Demokrację trzeba
                > uprawiać jak angielski trawnik. Latami. Uprawiać, a nie przekopywać.

                Najpierw trzeba zasiać a potem uprawiać.
                W 1989 zasiano ale nie sprawdzono,że dobre nasiona wymieszane są z chwastami.
                • ufo54 Re: Święte słowa. 06.02.06, 18:11
                  a teraz kaczki ją przedziobują i będzie znowu od nowa
    • gruby190 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 21:43
      Ja zyłem przez cały okres istnienia PRL
      Pewnie dlatefo widzę,że obecnie post i neo komunistów należy szukać głownie w
      wierchuszce PiS(bolszewików)
      Nie wiem czy ci co komune znaja tylko z opowiadań dostrzegą ile - z
      zachowaniem wszelkich proporcji - w ludziach takich jak Dorn, Wasserman,
      Ziobro, Mariusz Kamiński jest.... Felka Dzierżyńskiego!

      Obawiam sie, że to co budują "Mali Bracia" to jest IV PRL!

      Tak, ja nie "przejęzyczyłem" się, jak ociec redaktor relacjonujacy podpisanie
      Paktu Trzech

      To co sie rodzi to niestety zakrawa na nowe PRL


      Ps. A przy okazji
      Czy Pakt Trzech zawiera także tajne klauzule? :-(((
      • 1normalnyczlowiek Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 21:51
        gruby190 napisał:
        > Ja zyłem przez cały okres istnienia PRL
        > Pewnie dlatefo widzę,że obecnie post i neo komunistów należy szukać głownie w
        > wierchuszce PiS(bolszewików)

        A gdzie w takim razie zniknęli ci prawdziwi postkomuniści. Jeszcze przed
        wyborami było ich pełno. Przechrzcili się na liberałów?
        • gruby190 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 14:11
          Gdzie zniknęli?
          Rzecz w tym że ich tak naprawde to od dawna nie było! ;-)

          No bo kogo uwazasz za komuniste?
          Kwasniewskiego, Sekułę, Kaczmarka?
          Oni nigdy nie byli komunistami i własnie dlatego tak dobrze sie poruszaja w
          swiecie kapitalistycznym.

          A troche takich nawiedzonych ktorych od biedy mozna by uznać za komunistów to
          plącze suie w jakichs marginalnych egzotycznych partyjkach albo przeszło do
          Samoobrony ;-)))
      • kitop Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 21:52
        Ps. A przy okazji
        > Czy Pakt Trzech zawiera także tajne klauzule? :-(((

        - zapytał gruby 190.
        Tak! zawiera. Podstawowa brzmi - Pkt 1 -"wszyscy działają tak jak postanowi
        Jarosław Kaczyński. Wątpliwości rozstrzyga Jarosław Kaczyński"
        Pkt. 2 - "Odwołania wnoszone w ciągu 1 dnia rozpatruje Jarosław Kaczyński"
        • karbat Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 22:00
          kaczki sa dziecmi PRL-u
          o co wam chodzi,czego sie spodziewacie ,


          • gruby190 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 09.02.06, 17:23
            Niczego innego niż tego, co właśnie robią - budują IV PRL!!! ;-((((
    • skin.polski Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 22:06
      pól życia spędziłem w tym systemie! (prawie..)
      • karbat Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 22:26
        skin.polski napisał:

        > pól życia spędziłem w tym systemie! (prawie..)

        tak sie ciesze!
        jak ksiundz grzmial w kosciele o komunie w PRL-u to myslalem,ze nikt tam nie
        przezyl.
        czytalem,ze komuna to taki system w ktorym nie bylo srodkow platniczych.

        to w PRL-u za komuny nie bylo pieniedzy ??
        • ufo54 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 18:10
          pewnie, że nie było pieniędzy za komuny. To był surogat bo chociaż były
          banknoty i monety to tylko udawały pieniądze. Niewymienialne były...
    • ayran Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 22:23
      Ja. Oto dowód: Mennea (Pietro, mistrz olimpijski z Moskwy'80) pisał się przez
      dwa "n". Ja pamiętam.
      • chochlik5 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 23:22
        Żyłam nie tylko w PRL, ale równiez w II RP. Pogrzeb Marszałka ogladałam w
        kinie, a na zbiórkach harcerskich i później na róznych akademiach śpiewałam
        pieśń "To nieprawda, ze Ciebie juz nie ma, To nieprawda, ze jesteś juz w grobie
        chociaż płacze cała polska ziemia, cała polska ziemia jest w żałobie /.../
        IIwojna swiatowa pozbawiła moja rodziną całego dorobku zyciowego. Resztę
        straciłam w pierwszych dniach "wolności".
        W PRL nie majac nic uzupełniłam wykształcenie średnie. ukończyłam wykstałcenie
        wyższe, otrzymałam pracę, która pozwoliła mi na rozpoczecie zycia od początku.
        Śmierć Stalina była momentem przełomowym , który dał nadzieję na zatrzymanie
        fali represji politycznych. Po przezyciu okupacji i okresu stalinowskiego
        przestaliśmy sie bać o osobiste bezpieczeństwo, o przyszłość rodziny. Oraca
        stała, bes niespodziewanych nagłych zwolnień, przestrzeganie praw
        pracowniczych, uprawnienia socjalne dajace szansę na rozwój rodziny, na
        zapewnienie dzieciom zabespieczenia ich potrzeb zyciowych: wychowania, opieki,
        wykształcenia i zapewnienia dla nich pracy , a dla emerytów skromnych, ale
        godziwych warunków na starość. Jednym słowem, socjalne bezpieczeństwo, ktorego
        obecnie brak. A podobieństwo Do PRL polega jedynie na absolutnych rzadach
        monopartyjnych, jedynie słusznej partii. Oczywiście wybory, a właściwie
        glosowanie było fikcją. Ale jezeli ludzie mieli zapewniona pracę, dach nad
        glową, pomoc lekarską, nikt ich nie wyrzucał na bruk, nie cierpieli głodu, nikt
        nie żebrał to polityką się nie zajmowali bo i tak nie mieli na nia wpływu

        kitop napisał:
        /.../ Tak naprawdę to nie znam nikogo, kto chciałby powrotu do PRLu, nawet
        spośród tych którzy dostrzegają także zalety tamtych czasów. Wiele z nich
        wymieniłeś choć nie wszystkie. Oszustwo dzisiejszych "pogromców komuny" polega
        na stawianiu znaku równości między tymi którzy mówią o Polsce Ludowej
        obiektywnie a tymi którzy chcieli by jej powrotu.

        Oszustwo dzisiejszych czasów polega na tym, że ci, którzy się najbardziej do
        PRL-u odżegnują i widzą w nim tylko zło sami nie uwolnili się od peerelowskiej
        mentalności - marzy im się silne państwo kontrolujące wszystko i wszystkich
        oraz omnipotencja władzy. I tak samo jak za PRLu ludzie tacy nie potrafią
        pogodzić się pluralizmem myśli i poglądów, najchętniej narzuciliby wszystkim
        jedną ideologię.


        • m.rycho Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 05.02.06, 23:43
          karbat napisał:
          >czytalem,ze komuna to taki system w ktorym nie bylo srodkow platniczych.
          >
          > to w PRL-u za komuny nie bylo pieniedzy ?? <
          Były,a jakże,można powiedzieć wyłącznie pieniądze,towaru za nie nie kupiłeś
          wiele bo w przeciwieństwie do pieniędzy nie było go wcale.
          Komuna zastosowała piękny sposób na zrobienie z nas prawie darmowych
          pracowników.Za pracę dostawało się pieniądze za które można było przeżyć i się
          nachlać,to co zostawało pożerała inflacja a efektem tego mechanizmu była praca
          za michę.
        • iza.bella.iza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 00:03
          chochlik5 napisała:

          > a dla emerytów skromnych, ale
          > godziwych warunków na starość.

          Tia? Moje dwie babcie i dwóch dziadków przeszli na emerytury w latach 70-tych i
          80-tych po wielu latach ciężkiej i uczciwej pracy. Gdyby im cała rodzina do
          tych emerytur nie dokładała to stać by ich było tylko na skromne jedzenie, mimo
          darmowej służby zdrowia i darmowych lekarstw. A telefon w mojej rozległej
          rodzinie był tylko w jednym domu - u wujka pułkownika LWP. Moi rodzice czekali
          na podłączenie 20 lat. Więc może lepiej by było, żebyś nie generalizowała,
          tylko napisała, że Tobie było dobrze.

          W 1976 roku spędzałam wakcje na wsi leżącej w centrum Polski, kilkanście
          kilometrów od Radomia, która jeszcze wtedy nie byla zeelektryfikowana. Ludzie
          sami piekli tam chleb, bo najbliższy sklep mieli właśnie w Radomiu, do którego
          autobus jeździł raz dziennie o 6 rano.
        • ufo54 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 06.02.06, 18:24
          do chochlik5
          Podejrzewam, że jesteś młodsza od mojego ojca, który widzial Marszałka żywego,
          co prawda przez szybę tramwaju, około północy na moście Poniatowskiego. Dziadek
          stał i patrzył w wodę. Był to rok ok. 30, albo nawet wcześniej. Na przyczółkach
          mostu stali BOR-owcy, których wulgarnie od siebie pędził.
          - Wy sk...y, won ode mnie bo zastrzelę.
          Ale i tak za nim chodzili... bo musieli.
          Co komuna dała po '56? Ulgę. Na krótko, potem Wiesław, ciemniacki dyktator,
          bnyły więzień, sam zaczął zamykać, dokręcać śrubę. Bo jak naród się burzy to
          trzeba śrubę odkręcić, naoliwić a potem można od nowa dokręcać. To była
          filozofia towarzysza ślusarza. Traktował naród jak materiał... cała mentalność
          komunistyczna wyszła. I po 56' odkręcili, ale już w 60' dokręcali.

          A pewność socjalna? Nigdy nie daje ludziom kopniaka do kręcenia własnych
          interesów a tym samym rozwoju gospodarki.

          Pozdrawiam, nowoczesna babcia jesteś!
          • absurdello To nie jest mentalność komunistyczna 10.02.06, 15:43
            tylko mentalność człowieka ograniczonego a to nie to samo !
            W każdym systemie jak się do waaadzy dorwą ludzie ograniczeni, to po pewnym
            czasie zaczynają uważać się za jedynie słusznych a tych co myślą innaczej
            (nawet nie przeciwnie ale po prostu w inny sposób) zaczynają traktować jako
            wrogów (zwykle z powodu niezrozumienia - dobrym porównaniem byłby tu lekko
            pozmieniany przypadek "czarownicy co krowom mliko odbiera" - ograniczonemu nie
            wytłumaczysz, że to przesądy).
            Najgorzej jak się ograniczony, bez kszty empatii i wyobraźni dorwie do władzy,
            to prędzej czy później masz zamordyzm i polowania na czarownice. Do tego proces
            jest jeszcze stymulowany przez np. filtrowany dopływ informacji (typu jak może
            być źle, jak gdzie nie jadę to każdy PGR jest pełen krów - tyle, że to wciąż w
            większości te same krowy) i różnych takich co to sobie robia przy okazji
            interesiki i zwalczają ewentualną konkurencję lub po prostu jakiekolwiek próby
            zmiany status quo, które może zagrozić ich interesom lub posadkom.
            I to się dzieje w każdym systemie, bo to władza ustala zasady, oczywiście
            jedynie słuszne.
      • sawa.com telefony na korbkę... 05.02.06, 23:46
        Zyłam w PRLu. Pamietam ocet na półkach. Puste sklepy mięsne. Długie kolejki.
        Bolący lęk a potem chyba letarg po wprowadzeniu stanu wojennego. Gaz
        łzawiący... Wyjeżdżałam wtedy w Tatry i chodziłam w góry. Ale to są zupełnie
        inne krajobrazy.
        Aha a te książki wspominane przez JoannęBarską. Tak literatury radzieckiej i
        reżimowych twórców było pod dostatkiem.
        Ja czytałam inną literaturę, trudno dostępną za które można było być
        aresztowanym.
        Co do telefonów za 50 gr i owszem, tyle, że przeciętny obywatel długimi
        latami - 10, 15 lat - czekał na instalację aparatu telefonicznego. Jeszcze rok
        1990 zastał polską wieś z pojedyńczymi aparatami telefonicznymi na korbkę.
        • roro68 Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 00:03
          Telefony przede wszystkim miały podstawową wadę, że nie można było się
          dodzwonić a jak już się udało, to było bardzo źle słychać. A korbkę w telefonie
          też miałem, gdzieś do połowy lat 80. Numer był trzycyfrowy. Było to piękne,
          magiczne urządzenie z czarnego bakelitu i najbardziej utkwiło mi w pamięci, że
          jak telefonistka w centrali nie odbierała, to kręciło się szybciej i z taką
          złością, żeby jej głośniej terkotało i żeby wstrząsnąć nią i wyróżnić się wśród
          innych terkotów. I to zazwyczaj działało.
        • don.kichote Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 00:32
          sawa.com napisała:

          > Zyłam w PRLu. Pamietam ocet na półkach. Puste sklepy mięsne. Długie kolejki.

          To niewiele z PRL-u pamiętasz. PRL, to nie tylko lata 80-te! Lata upadku!
          Ja pamiętam nieco więcej. Pamiętam (lata 70-siąte) kolejki w mięsnym po 6 do 8
          osób. Pamiętam schab wiszący na hakach i nie wykupywany, jako gorsze mięso,
          pamiętam wędliny, których jakość i smak daleko odbiega od dzisiejszych norm.
          Zgadza się! Nie była to kraina mlekiem i miodem płynąca. Brakowało wielu rzeczy
          i nie tylko tych materialnych! Ale demonizowanie PRL-u to tez naduzycie.

          > Bolący lęk

          Zgadza się. Wszyscy czuliśmy tak samo. Wszyscy tak samo się bali, i czekali
          kiedy "Linia" straci cierpliwość!

          > a potem chyba letarg po wprowadzeniu stanu wojennego.

          Letarg? To Ty nie jesteś z "etosu"? Dziś prawie kazdy z etosu, a Ty mówisz
          Letarg? Nie do pojęcia!!

          > Gaz łzawiący...

          Nic nadzwyczajnego w tamtym okresie, wszak władza musiała udowodnić, ze stan
          wojenny, to nie zarty!


          > Wyjeżdżałam wtedy w Tatry i chodziłam w góry. Ale to są zupełnie inne
          > krajobrazy.

          No cóż. Ja tyle szczęścia nie miałem, Mój zakład zmilitaryzowano! Praca, praca,
          praca...

          > Aha a te książki wspominane przez JoannęBarską. Tak literatury radzieckiej i
          > reżimowych twórców było pod dostatkiem.
          > Ja czytałam inną literaturę, trudno dostępną za które można było być
          > aresztowanym.

          Kto miał dostęp, ten czytał. Mnie się udało "zdobyć" coś Tyrmanda i jeszcze
          jakieś dwie pozycje z II obiegu (jedo to było jakieś dokumentalne opracowanie o
          Katyniu). Byłem zachwycony. Ale to zadne bohaterstwo!

          > Co do telefonów za 50 gr i owszem, tyle, że przeciętny obywatel długimi
          > latami - 10, 15 lat - czekał na instalację aparatu telefonicznego.

          Nie da się ukryć!

          > Jeszcze rok 1990 zastał polską wieś z pojedyńczymi aparatami telefonicznymi na
          > korbkę.

          Takie na korbę, to tylko w wojsku widziałem i to duzo wcześniej. Tu nie będę się
          spierał, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne!
          • sawa.com Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 05:52
            don.kichote napisał:


            > To niewiele z PRL-u pamiętasz. PRL, to nie tylko lata 80-te! Lata upadku!
            > Ja pamiętam nieco więcej. Pamiętam (lata 70-siąte) kolejki w mięsnym po 6 do 8
            > osób. Pamiętam schab wiszący na hakach i nie wykupywany, jako gorsze mięso,
            > pamiętam wędliny, których jakość i smak daleko odbiega od dzisiejszych norm.
            > Zgadza się! Nie była to kraina mlekiem i miodem płynąca. Brakowało wielu
            rzeczy
            > i nie tylko tych materialnych! Ale demonizowanie PRL-u to tez naduzycie.

            Kryzys zaczął się w 1976 r. Jego poczatkiem było wprowadzenie kartek na cukier.
            Teraz jak na to patrzę to wydaje mi się dziwne, bo przebojem eksportowym w
            tamtych czasach były cukrownie. Całe fabryki. Nasi inżynierowie budowali je i u
            nas. Więc skąd ten brak cukru nie rozumiem.
            Potem wszystko poleciało z górki... i było coraz gorzej. Ludzie mieli pieniądze
            ale nie mogli nic za nie kupić. W spożywczym był ocet i chleb. Trzeba przyznać,
            że chleba nie brakowało. Może dlatego, że większość piekarni była prywatna.
            Reszta była na kartki albo okazjonalnie. No i był jeszcze taki środek płatniczy
            bon sie nazywał i pracował w zastępstwie dolara. Bo chyba oryginalne dolary
            były władzy potrzebne do interwencyjnych zakupów wołowiny w Australii.
            Pamiętam, że plotkowano, ze jest to mięso (mrożone było) z kangurów.

            Drogi don.kichocie, nie demonizuję tak było.
        • joannabarska Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 01:21
          Stuknij sie, sawa.com ,w główkę i nie wypisuj głupot. Cztery tomy Gałczynskiego
          to kto wydał? Krasnoludki? Spoglądam na półki: ile ksiązek! I w jakich cenach?!
          Grosze! A mlodych pisarzy wydawano, owszem, jeszcze płacono im honoraria, choc
          bywały i utwory wcale nie wielbiące Polski Ludowej. Diabli biora,jak się czyta
          bzdury wielu internautow. Wy jestes przezarci propagandą idiotow!!!!Idzcie do
          blibliotek, sądzę, ze znajdziecie tam ksiazki b.wartosciowe równiez.
          A "rezimowi"tworcy? "Kolumbowie" Bratnego. A takze jego "Rok w trumnie"
          przeciwko "S", fakt, ale to sie czyta i dzisiaj! A moze własnie dzis
          szczegolnie! Nudzi mnie juz to gadanie do lampy...Radzieckie? Nie podoba Ci sie
          poezja Jesienina np? Nie wiesz, nie gadaj! Z telefonami - racja, ale komórki to
          nie ten etap zycia całej planety Ziemia.
          • iza.bella.iza Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 01:47
            Stuknij się, dziadku Joasiu w główkę i nie wypisuj głupot. Jak chodziłam do
            liceum (początek lat 80-tych) to nawet lektur szkolnych nie można było kupić.
            Kupowanie książek to było polowanie z długotrwalym tropieniem. A nawet jak się
            coś wreszcie sensownego dorwało, to było fatalnie wydane. W PRLu najlepszym
            biznesem handlowanie zupełnie nowymi książkami w antykwiariatach, gdzie
            sprzedawano je za ceny kilkakrotnie wyższe niż w państwowych księgarniach.
            Porządne komusze edytorstwo umarło mniej więcej "po Radomiu". A nawet jak
            jeszcze istniało dotyczyło jedynie bezpiecznej klasyki, tłumaczeń z bratnich
            narodów i starannie wyselekcjonowanej przez cenzurę polskiej literatury
            współczesnej. Hemingwaya "Komu bije dzwon" np. wydano po raz pierwszy po 68
            roku, choć był jak najbardzie "po linii i na bazie". "Mistrza i Małgorztę"
            Bułhakowa wydano tylko raz w niewielkim nakładzie. Brakowało w tamtym wydaniu
            dwóch rozdziałów i wielu zdań, o czym przekonałam się dopiero w 1990 roku.
            • don.kichote Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 01:56
              Izi!
              Pisałem juz "sowie" to i Tobie napiszę; PRL, to nie tylko lata 80-te! Najgorsze!
              Zapewniam Cię, ze 60-te i 70-te, byłu duzo lepsze, ale Ty ich nie mozesz
              pamiętać - w sensie logicznej ich oceny - boś "siuśmajtkiem" wtedy była!
              Dlatego proszę, zostaw ten mentorski ton, boć on Ci nie przystoi!
              W zamiam, obiecuję, iz zapomnię Ci i Alfreda i dyslekcję i "Dyzmę" Gogola!
              • iza.bella.iza Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 02:21
                don.kichote napisał:

                > Izi!
                > Pisałem juz "sowie" to i Tobie napiszę; PRL, to nie tylko lata 80-te!
                Najgorsze
                > !
                > Zapewniam Cię, ze 60-te i 70-te, byłu duzo lepsze, ale Ty ich nie mozesz
                > pamiętać - w sensie logicznej ich oceny - boś "siuśmajtkiem" wtedy była!


                Może i byłam, ale co nieco pamiętam. Pamiętam np., że mieszkałam wtedy w
                komunalnym mieszkaniu w domu, który komuna ukradła pwenemu przedwojennemu
                kolejarzowi. A ten kolejarz zakończył budowę owego domu latem 1939 roku. Póki
                żył doglądał domu i dbał o niego choć nikt mu za to nie płacił, a większość
                lokatorów traktowała go pogardliwie i nazywała dozorcą. Gdy umarł dom popadł w
                ruinę bo komusze państwo nie dbało o to co ukradło. Pamiętam też, że w połowie
                lat 70-tych w normalnym mięsnym sklepie były długie kolejki, mało towaru i
                chamskie ekspedientki, za to w "komercyjnym" po schabie muchy chodziły i mało
                kto go kupował bo był za drogi. Moi rodzice w latach sześćdziesiątych parcowali
                oboje, ale jak kupili węgiel na zimę to nie mieli kasy na święta. I tak się
                żyło w większości rodzin, które znałam. Było ci dobrze to się ciesz, ale weź
                łaskawie pod uwagę, że być może byłeś w mniejszości.



                > Dlatego proszę, zostaw ten mentorski ton, boć on Ci nie przystoi!

                Ja w żaden mentorski ton nie popadam, w przeciwieństwie do ciebie i dziadka
                Barskiego.


                > W zamiam, obiecuję, iz zapomnię Ci i Alfreda i dyslekcję i "Dyzmę" Gogola!

                Mam to w nosie.
                • don.kichote Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 03:08
                  iza.bella.iza napisała:

                  > Pamiętam też, że w połowie
                  > lat 70-tych w normalnym mięsnym sklepie były długie kolejki, mało towaru i
                  > chamskie ekspedientki,

                  Co do eksedientek - pełna zgoda! A jeśli chodzi o zaopatrzenie, to
                  tak "mniej więcej" od połowy '70 (moze ciut wcześniej) zaczęło się psuć, a od
                  1976 (Radom) "poleciało lawinowo"!

                  > za to w "komercyjnym" po schabie muchy chodziły i mało
                  > kto go kupował bo był za drogi.

                  Niestety, mojej rodziny tez na komercyjny stać nie było - na początku. Potem
                  przyszła inflacja, i w komercyjnych tez zaczęło brakować towarów, a w końcu
                  "gdzieś" porzepadły i komercyjne i towar!

                  > Moi rodzice w latach sześćdziesiątych parcowali
                  > oboje, ale jak kupili węgiel na zimę to nie mieli kasy na święta. I tak się
                  > żyło w większości rodzin, które znałam.

                  No to faktycznie, miodu nie miałaś! Ja z koleii, takich przypadków znam
                  niewiele, ale to nie znaczy, ze było mi lepiej! Rodzice oboje pracowali, ale
                  oszałamiających zarobków tez nie mieli. Np. pierwsze "Jeens'y" kupiłem w Pewexie
                  za własne, zapracowane pieniądze, kiedy kolegom jeszcze w szkole, rodzice kupowali.

                  > Było ci dobrze to się ciesz, ale weź łaskawie pod uwagę, że być może byłeś w
                  > mniejszości.

                  Tam gdzie mieszkałem, to była średnia. Byli nieliczni zamozniesi i nieliczni
                  tez, biedniejsi.


                  > Ja w żaden mentorski ton nie popadam, w przeciwieństwie do ciebie i dziadka
                  > Barskiego.

                  Zeby nie zadrazniać, proponuję abyś przeczytała swą odpowiedź dla Joanny.b.
                  i zastanowiła nad jej formą!

                  > > W zamiam, obiecuję, iz zapomnię Ci i Alfreda i dyslekcję i "Dyzmę" Gogola

                  > Mam to w nosie.

                  Nie traktuj mnie tak. Jestem pełen dobrej woli, a Ty "mam to w nosie"!
                  Mimo to, bacząc na zasługi jakie wniosłaś w walce z Kaczyzmem, com obiecał,
                  uczynię. A Ty, mozesz to docenić,lub nie. Twoja sprawa.

                  Pozdrawiam.
                  Idę spać!
                  • iza.bella.iza Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 03:22
                    don.kichote napisał:

                    > Zeby nie zadrazniać, proponuję abyś przeczytała swą odpowiedź dla Joanny.b.
                    > i zastanowiła nad jej formą!

                    To może łaskawie przeczytaj post Joanna do do Sawy i zauważ, że ja tylko
                    dostosowałam się do stylu, który mu najwyraźniej najbardziej odpowiada.


                    > Nie traktuj mnie tak. Jestem pełen dobrej woli, a Ty "mam to w nosie"!
                    > Mimo to, bacząc na zasługi jakie wniosłaś w walce z Kaczyzmem, com obiecał,
                    > uczynię. A Ty, mozesz to docenić,lub nie. Twoja sprawa.

                    Cóż takiego mam docenić? To, że łaskawie darujesz sobie kpiny na mój temat?
                    Miałam je w nosie, kiedy byłeś do nich bardzo przywiązany, mam i teraz kiedy
                    postanowiłeś z nich zrezygnować. To jest tylko Twoja sprawa jaką zechcesz mieć
                    opinię na mój temat. Ty ją tworzysz i Ty ją zmieniasz, a na mnie ona po prostu
                    nie robi wrażenia.


                    > Pozdrawiam.
                    > Idę spać!

                    Pozdrawiam również, miłych snów życzę i też oddalam się w kierunku sypialni:)

                    • grom3 tylek na plazy 06.02.06, 03:56
                      To byly dobre czasy w PRL fajnie sie zylo raz do roku w morzu czarnym tylek sie
                      moczylo,bylem tz prywatna incjatywa.Dlaczego wyjechalem myslalem ze tutaj w
                      Kanadzie jest demokracja a tu jest wielka bryndza mnie powodzi sie baedzo
                      dobrze ale wielu zyje na skraju ubustwa.
                      • absurdello Jak to, to to nie jest wymarzona Kanada ... 10.02.06, 16:56
                        gdzie dulary leżą na ulicach i porastają okoliczne drzewa ?
                    • kum.z.antalowki Re: telefony na korbkę... i rozmowy kontrolowane.. 06.02.06, 04:11

                      Janusz Szpotański "Targowica czyli opera Gnoma" (poświęcona obchodom milenijnym)
                      Akt I
                      Więźniowie czekają na amnestię, ale 22 lipca 1966 roku naczelnik oznajmia, że
                      zamiast amnestii odbędzie się wykonanie poniższego utworu.

                      ORATORIUM "GNOM"
                      (wykonane przez więźniów pod batutą naczelnika więzienia)

                      To nie ranne wstają zorze,
                      jeno wstał gospodarz nasz,
                      ponad ziemie, ponad morze
                      rzuca blaski jasna twarz!
                      Uroczysty, promienisty,
                      pewnie nowe ma pomysły,
                      pewnie miał proroczy sen,
                      jak podwyżkę zrobić cen.

                      Jaki rześki, jaki świeży
                      wstał z pościeli dziś nasz wódz!
                      Do KC prędziutko bieży,
                      by rządzenia podjąć trud.
                      "Prędzej - klaszcze na Namiota -
                      bo mi myśl ucieknie złota.
                      Sekretarzu, prędzej pisz,
                      jak załatwić wyż i niż!"

                      I już niskie czoło marszczy,
                      by do pracy zmusić mózg.
                      Słychać odgłos sapki starczej,
                      słychać wody w głowie plusk.
                      Wtem genialny pomysł błyska:
                      "To śmiertelność jest zbyt niska.
                      Ach, od dawna tom już czuł!
                      Krzywa zgonów idzie w dół!

                      Kiedy wszystko rośnie wokół -
                      ludność, ceny i MO,
                      musi wzbudzać to niepokój,
                      że wciąż skarbca widać dno.
                      Teraz rzecz się prostą staje,
                      że zbyt wolno wymierają,
                      teraz mamy jasny cel:
                      więcej zgonów w PRL!

                      Hej, staruszku emerycie,
                      zbyt wesoły jest twój los!
                      Musisz sobie skrócić życie,
                      by ogólny podnieść wzrost.
                      PRL jest młodym krajem,
                      starość państwu nic nie daje,
                      ciebie nic nie czeka już,
                      więc czym prędzej kładź się wzdłuż!

                      A gdy znikną źli renciści -
                      sekretarzu, prędzej pisz -
                      to przedpole się oczyści
                      i my nań wpuścimy wyż.
                      Gdy wydajność jest do kitu,
                      wiek obniżę emerytów -
                      mniejszy będzie płacy koszt,
                      za to jaki zgonów wzrost!

                      Ale to jest, sekretarzu,
                      mego planu tylko pół,
                      bo zapewnić nieboszczykom
                      teraz trzeba minimum.
                      Gdy wśród żywych cię nie stanie,
                      w grobie dam ci wyrównanie,
                      lecz, że dziś jest drogi grób,
                      więc na raty wpierw go kup!

                      Zapamiętaj to, młodzieży,
                      że choć dziś ze śmierci kpisz,
                      wkrótce możesz w ziemi leżeć,
                      więc się do spółdzielni wpisz.
                      Na Powązkach i na Bródnie
                      jest o miejsce coraz trudniej,
                      chcesz pochować swoje ciało,
                      składaj forsę na PKO.

                      Lecz się na tym nie urywa,
                      sekretarzu, wielki plan:
                      gdy wystrzeli zgonów krzywa,
                      gdzież pochować tyle ciał?
                      Liczyć z tym na kwaterunek
                      kiepski byłby to rachunek.
                      Choćbyś zmniejszył normę stóp,
                      ciężko będzie wciąż o grób.

                      Lecz i na to ja mam radę,
                      bom jest mędrzec wielki przecie,
                      i od dziś budować każę
                      krematorium Tysiąclecia!
                      Choćbyś wielkie spalił ciało,
                      miejsca zajmie bardzo mało,
                      sekretarzu, szkoda słów,
                      jam najtęższa z polskich głów!"

                      I uśmiechnął się jak słońce
                      dobroczyńca nasz i wódz,
                      on, co troszczy się bez końca,
                      jak urządzić polski lud.
                      Wreszcie znalazł rozwiązanie
                      mądre, trafne oraz tanie:
                      choć nie będzie raju w kraju,
                      wkrótce wszyscy będziem w raju!
                      1966
          • sawa.com Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 05:35
            joannabarska napisała:

            > Stuknij sie, sawa.com ,w główkę i nie wypisuj głupot. Cztery tomy
            Gałczynskiego
            >
            > to kto wydał? Krasnoludki? Spoglądam na półki: ile ksiązek! I w jakich
            cenach?!

            Pani Joanno. Złość i arogancja nic tu nie pomoże. Wydawanie Gałczyńskiego to
            przysłowiowy listek figowy mający przykryć urągającą ludzkiej inteligencji
            działalność władców PRL w kulturze i w nauce.
            W tamtym czasie cenzura odgrodziła młodzież polską od całych bibliotek
            twórczości którą uznała za wrogą lub rewizjonistyczną. Nie starczyloby mi chyba
            postu i czasu by wymieniać pozycja po pozycji.
            Więc wymienię tylko jedynie Miłosza. Jego "Rodzinną Europę" przeczytałam jednym
            tchem. Teraz wierzyć się nie chce, ze ta książka była kiedyś zakazana.

            Ciekawy byłby film dokumentalny pt. "Zakazane ksiązki".

            PS A Gałczyńskiego bardzo lubię i Jesienina też. I to (tego drugiego) w
            oryginale.
            • p.smerf Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 06:56
              To co piszesz to oczywiście prawda. Ale zapominasz, że Polska lat 50 to nie była
              Polska inteligentów, to była Polska, w której na wsi mieszkało i pracowało ponad
              50 % ludności. W wielu wsiach panował analfabetyzm. (to nie komunistyczna
              bzdury, bo sam znam takie wsie i takich ludzi), Klasa robotnicza, też nie była
              przesadnie wykształcona. Czy jesteś pewna, że dla tych ludzi Miłosz byłby
              najwłaściwszą lekturą?
              KIK wydawał setki tutłów na podłym papierze ale za to po 2,40 za książkę. A i
              tak liczono, że większość z nich wyląduje w wychodkach. Ale może chociaż tam
              ktoś coś przeczyta.
              • ufo54 Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 18:44
                > Polska lat 50 to nie była Polska inteligentów, to była Polska, w której na
                > wsi mieszkało i pracowało
                --------------------------------------------
                To nie tragedia. To był fakt.
                Tragedią było to, że prostym, niewykształconym ludziom wbijano do głów, że są
                kwiatem narodu. A w takie coś przyjemnie uwierzyć, więc wierzyli. I mamy do
                dziś tego skutki...
                • absurdello A komu miano wbijać ? 10.02.06, 16:13
                  Przecież ktoś musiał iść do wyborów i popierać, tak jak i jest teraz
                  gdy "światli" wyborcy wybierają najlepszych obiecywaczy, nawet najbardziej
                  bezsensowynych i niewiarygodnych, gruszek na wierzbie !
                  Zmieniły się transparenty, kolory opakowań ale metody i grupa docelowa została
                  podobna, a do tego jeszcze utrzymuje się ją w ubóstwie dzieki czemu "kiełbasa
                  wyborcza" działa skuteczniej.
            • ufo54 Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 18:39
              Tu jak się forumowicze doznają ferworu dyskusji to zaczynają sobie mówić/pisać
              na pan/pani.
              <język>
              Ja zawsze na ty, nawet jak mnie wkurzycie.
        • ave_duce Re: telefony na korbkę... 06.02.06, 07:16
          Witam, Pani Sawo!

          Jak zobaczyłam tytuł postu, odrazu miałam poniższe skojarzenie:


          Taka gmina


          Ni wyżyna, ni nizina,
          Ni krzywizna, ni równina
          • verbaveritatis Dla tych, co mysla, ze PRL była jak KRLD!!! 06.02.06, 14:17
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=24924207&v=2&s=0 Przejrzałem.
            Co za naiwnosc wielu forumowiczow, brak podstawowej wiedzy na temat tego
            okresu, zapiekłośc. Ta ostatnia nie dziwi, bo bzdur tu mrowie. Prostowac? Co
            wpis niemal?
          • sawa.com Re: telefony na korbkę... 07.02.06, 08:58
            ave_duce napisała:

            > Witam, Pani Sawo!
            >
            > Jak zobaczyłam tytuł postu, odrazu miałam poniższe skojarzenie:
            >
            >
            > Taka gmina

            Nie mogłaś mi droga Ave_duce zrobić większej przyjemności. Uwielbiam ta pieśń
            rzewnie spiewana chyba m.in. przez Kobuszewskiego w przekręconej pilotce i z
            mgiełka w oczach.
            Bo... W PRL były też super zjawiska. - Kabaret Starszych Panów, Osiecka,
            Piwnica Pod Baranami i... można jeszcze sporo wymienić.

            Wczoraj nie miałam czasu zajrzeć, więc dopiero dziś przeczytałam

            pozdrawiam serdecznie.
            • ave_duce Re: telefony na korbkę... b/o 07.02.06, 09:21
              Nie bez kozery Polska była nazywana "najweselszym barakiem" KDLów.

              ;)

              Serdeczności.
    • cheetah51 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL - ja... 06.02.06, 17:02
      na Żoliborzu, nieopodal kaczek (do tej pory zresztą);-)))
      • ave_duce Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL - ja... 06.02.06, 19:26
        Ja też, ale od pewnego czasu nie!

        Pozdrawiam!

        ;)
        • hulaj_dusza Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL - ja... 07.02.06, 21:23
          A ja: i tak, i nie...(jeśli chodzi o Żoliborz).

          W PRLu, właśnie na starym Żoliborzu, przeżyłem dzieciństwo.
    • ufo54 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 07.02.06, 08:25
      Moim rodzicom udzielał ślubu w 1946 r. polski kapelan wojskowy w Londynie. Był
      to ślub, zgodnie z przedwojennym prawem, równoznaczny z cywilnym. Kiedy w 1947
      r. wrócili do Polski tego ślubu, potwierdzonego dokumentem z okrągłą pieczęcią
      na której widniał krzyż i podpis księdza kapelana, władze komunistyczne nie
      uznawały. To nie był ślub i tyle, małżeństwem nie jesteście. Tylko, pochodzący
      na ogół z przodującej klasy narodu urzędnicy (3 klasy szkoły powszechnej przed
      wojną), nie mogli się nadziwić, że "żona-nie żona" nosi to samo nazwisko
      co "mąż-nie mąż".
      - Nie żona ale nazwisko to samo? To pana siostra a mówicie, że żona.
      Wiadomo. Urzędniczego rozumu "без водки не разбереш".
      Po roku pobytu w Polsce, wielu związanych z tym kłopotach urzędowych wreszcie
      pomysł dojrzał. W trakcie hucznych imienin weseli goście zażądali ślubu.
      Towarzystwo wesoło poszło 3 km do najbliższego USC. Pani ksiądz cywilny kopała
      właśnie w ogródku ziemniaki (tzn. kartofle, pyry, grule) ale obtarła ręce w
      fartuch i ślubu udzieliła po czym nagryzmoliła akt ślubu niczym Dyndalski.
      Później było „gorzko, gorzko”, weselnicy otrzeźwieli i problemy urzędowe
      zakończyły się. To był rok 1948. Miejscowość udzielania ślubu - ta sama gdzie
      stoi słynna willa „Milusin”.
      • anka1 Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 07.02.06, 08:39
        ja i ciesze sie ze to gowno sie skonczylo, ze nie stoje juz w kolejkach po
        papier toaletowy, mydlo, szampon, paste do zebow, ze nie musze ze soba nosic
        idioctw w rodzaju kartki na mieso, kartki na cukier, ze moge kupic dziecku
        cukierki kiedy ono zechce, a nie tlumaczyc ze musi miesiac czekac az mama
        kartki dostanie ...
        jak ktos teskni do PRL-u to niech sobie na Kube pojedzie , milej podrozy !
        • bracia_zbrojek Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 07.02.06, 08:51
          Wiesz, Anka, używanie okreslenia "gó.." nie przystoi kobiecie, ale moze nas
          inaczej chowano. Na Kubę chętnie pojedziemy, bo co jak co ,ale klimat tamtejszy
          bardziej by nam lezał, boimy sie jednak, iz po powrocie do ojczyzny policja
          polityczna IV RP weżmie nas za poszewkę. Jak wokoł widać, to w Twoim
          móżdżku "gó.." (wrócimy jednak do niego w tej sytuacji) zaczyna wyłazic.
          Różnica jest ta, ze tamto stanowiło już schyłek rozwolnienia, a to jego
          początek.
          • andrzej.sawa Re: Kto z forumowiczow zyl w PRL 10.02.06, 04:00
            Ten nick profanuje w sposób nieprzyzwoity braci rojek,ale zbrojkom nie ma sensu
            tłumaczyć,za głupi
        • zwykly2 Re: Anko, mam mieszane uczucie, 07.02.06, 09:54
          bo nie wiem co jest gorsze, nie móc kupić bo nie ma, czy też nie móc kupić bo
          nie mam pieniędzy?
          • sawa.com Re: Anko, mam mieszane uczucie, 07.02.06, 21:20
            zwykly2 napisał:

            > bo nie wiem co jest gorsze, nie móc kupić bo nie ma, czy też nie móc kupić bo
            > nie mam pieniędzy?

            Odpowiedź jest prosta. Pieniądze można zarobić. Trzeba tylko chcieć pracować.
            Natomiast jeśli w całym kraju wszystko jest na kartki. Opócz kartek w kieszeni
            ma się jeszcze pieniądze za które nic nie można kupić, bo sklepy sa puste... To
            co można zrobić? Nie ma rady. Trzeba zmienić ustrój. I tak zrobili Polacy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka