Dodaj do ulubionych

Prawo do aborcji, które nie działa

08.02.06, 07:17
No i mohery (w imie milosci blizniego) babe ukamieniuja .
Obserwuj wątek
    • bezlitosny Ciekawe dane za 04 gdy rządzili zbrodniarze z SLD 08.02.06, 07:51
      ... którzy podobno aż przebierają kopytkami, żeby mordować dzieci nienarodzone -
      <200 legalnych aborcji!
      Zwłaszcza fakt, że usunięto tylko trzy bękarty pochodzące z gwałtów, jest
      zastanawiający. Nie wątpię jednak, że cieszy to bardzo wyznawców świętego moheru
      - w końcu poczęcie w wyniku gwałtu jest jak najbardziej naturalne, nie to co
      jakieś tam in vitro, a sam stosunek jest heteroseksualny a nie pedalski.
      • navaira Re: Ciekawe dane za 04 gdy rządzili zbrodniarze z 08.02.06, 09:15
        Ano, poczęcie w wyniku gwałtu jest bardzo odpowiednie
        • kolanek1 A co z jej Wyskrobkiem???? 08.02.06, 09:28
          • kolanek1 CHyba go zabila zaraz po urodzeniu 08.02.06, 09:31
            bo gdyby zyl toby sie z tym tak nie afiszowala,
            chyba ze to jakas lepsza patologia?
            • skobog Re: CHyba go zabila zaraz po urodzeniu 08.02.06, 16:31
              rozum jest w głowie,w kolanku napewno go nie znajdę.co można spodziewać się
              potypowym sieczkobrzęku
            • sir.vimes Re: CHyba go zabila zaraz po urodzeniu 14.02.06, 14:27
              Patologią jest nieskończona hipokryzja i wulgarność moherów - między innymi
              sugestie że p. Alicja powinna siedzieć cicho.
        • snajper55 Re: Ciekawe dane za 04 gdy rządzili zbrodniarze z 08.02.06, 16:39
          navaira napisał:

          > Czekam na legalizację gwałtów (oczywiście w zbożnym celu zwiększenia przyros
          > tu naturalnego).

          Z gwałtu zwalniać będzie jedynie zaświadczenie o ciąży lub dniach niepłodnych.
          Bo gwałt dla przyjemności jest niechrześcijański, natomiast gwałt w celu
          prokreacji jest propaństwowy i patriotyczny.

          S.
      • felinecaline Re: Ciekawe dane za 04 gdy rządzili zbrodniarze z 08.02.06, 10:28
        bezlitosny to ty jestes w konsekwencji bycia bezrozumnym.
        • felinecaline Re: Ciekawe dane za 04 gdy rządzili zbrodniarze z 08.02.06, 10:29
          ale za to w dobrym towarzystwie kogos, kto ma mozg w kolanie.
        • bezlitosny Może jakieś konkrety? 08.02.06, 13:10
          felinecaline napisała:

          > bezlitosny to ty jestes w konsekwencji bycia bezrozumnym.

          Przymuszanie kobiet do rodzenia bękartów z gwałtów uważam za zbrodnię. Jeżeli
          nie rozumiesz dlaczego, trudno.
          Ci, którzy są za takim przymusem z reguły są też przeciw zapłodnieniom in vitro.
          De facto oznacza to, że chcą oni, żeby:
          1) rozmnażali się bandyci
          2) porządni ludzie nie mogli mieć własnego potomstwa.

          Rozumiem, że porządni bezpłodni mają adoptować bandyci pomiot i wtedy wszystko
          będzie "po Bożemu", czy tak?
      • wiewiorzasta Re: Ciekawe dane za 04 gdy rządzili zbrodniarze z 08.02.06, 17:40
        Lekarzy poza prawem obowiązuje również kodeks tzw. etyki lekarskiej. Za jego
        złamanie grozi więcej niż za złamanie prawa.
    • kotek.filemon Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 09:01
      Liczę na solidne odszkodowanie. Należy pokazać polskiej mafii ginekologicznej,
      że prawo jest prawem...
    • kurczeblade.pl SKANDAL 08.02.06, 09:02
      Odmawianie kobiet0om aborcji wtedy kiedy moga tp zrobić zgodnie z prawem i są
      ku temu wskazania medyczne jest skandaliczne. Średniowiecze!!!


      www.kurczeblade.pl
    • neptus Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 10:21
      Największy ciemnogród w Europie. Skansen zrobic i wycieczki sprowadzać, bo
      takiego kołtuństwa nigdzie nie uświadczy.
      • felinecaline Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 10:31
        A Pan Profesor JS, ktorego znalam, jako zupelnie innego czlowieka (tyle, ze w
        zupelnie innym ustroju) stracil cale moje uznanie - z piedestalu przeniose go
        na wieze koscielna, swietnie wskazuje skad wiatr wieje.
      • koloratura1 Polska potęgą tueystyczną! 08.02.06, 13:44
        neptus napisała:

        > Największy ciemnogród w Europie. Skansen zrobic i wycieczki sprowadzać, bo
        > takiego kołtuństwa nigdzie nie uświadczy.

        Jestem ZA!
        Ludzie! Toż to pieniądze leżą na ulicy!
        Rozreklamować ten skansen w Europie i na świecie i rzesze turystów będą nas
        odwiedzać i to przez cały rok, nie tylko w okresie letnim
    • gw_klamie [...] 08.02.06, 11:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • voltus [...] 08.02.06, 15:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • piotr7777 Re: może problem leży gdzie indziej 08.02.06, 16:15
        "Obrońcy życia" nie potrafią zrozumieć, że na aborcję decudują się kobiety,
        które z różnych powodów NIE CHCĄ dziecka. I można naiwnie zakładać, że
        gdy "matka" zobaczy słodkiego bobaska nagle obudzą sie w niej macierzyńskie
        uczucia. Ale bardziej prawdopodobne jest, że pojawią się dzieci niekochane,
        odrzucone i naznaczone piętnem bękartów. Potem dom dziecka, subkultura uliczma,
        poprawczak. Taką właśnie przyszłość "obrońcy życia" chcą zafundować "dzieciom
        pocżetym" które przestają ich interesować po urodzeniu.
        Smutne ale prawdziwe.
    • snajper55 Już niedługo tego prawa. 08.02.06, 16:43
      Jeszcze trochę i żadna aborcja nie będzie dozwolona. Życie będzie chronione od
      poczęcia bez względu na to, co to za poczęcie było, jakie życie (jesli życie) z
      tego poczęcia się narodzi i jakie konsekwencje tego wszystkiego poniesie matka.

      S.
    • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 17:15
      Po pierwsze: dorosła baba z dwójką dzieci wiedząc, ze trzeciego ze względów
      zdrowotnych nie powinna mieć nie jest w stanie zabezpieczyć się przed ciążą?
      Po drugie: jeśli wiekszość lekarzy odmawia wykonania zabiegu - może warto sie
      zastanowić czy presja społeczna jest jedynym powodem takiej decyzji?
      Po trzecie: czy Fundacja na rzecz planowania rodzina nie ma danych na temat
      lekarzy wykonujących legalne aborcje? To od czego oni są, wyłącznie do
      szczekania w mediach?
      Po czwarte wreszcie: zawiniła masa ludzi /dorosłych/ a cywilizowane
      społeczeństwo karze niewinne dziecko, które prędzej czy później dowie się o
      całej sprawie, zgadnijcie jak zareaguje.
      • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 17:39
        asienka32 napisała:

        > Po pierwsze: dorosła baba z dwójką dzieci wiedząc, ze trzeciego ze względów
        > zdrowotnych nie powinna mieć nie jest w stanie zabezpieczyć się przed ciążą?

        żeby się wypowiadać, to trzeba znać fakty - pani Tysiąc nie mogła stosować
        środków hormonalnych ze względu na stan zdrowia, stosowała z mężem prezerwatywy,
        które czasami zawodzą - właśnie ich zawiodły.

        > Po drugie: jeśli wiekszość lekarzy odmawia wykonania zabiegu - może warto sie
        > zastanowić czy presja społeczna jest jedynym powodem takiej decyzji?

        A jakie masz inne propozycje powodów? Może przypomnieć ci sprawę sprzed półtora
        roku, w której lekarze, bojąc się presji środowisk tzw. prolajf odmnówili badań
        i leczenia dziewczyny w ciąży, bo mogłoby to zaszkodzić płodowi? Zmarła i
        dziewczyna i "dziecko nienarodzone".

        > Po trzecie: czy Fundacja na rzecz planowania rodzina nie ma danych na temat
        > lekarzy wykonujących legalne aborcje? To od czego oni są, wyłącznie do
        > szczekania w mediach?

        Zapoznaj się z prawem obowiązującym w sprawach służby zdrowia w 2000r.

        > Po czwarte wreszcie: zawiniła masa ludzi /dorosłych/ a cywilizowane
        > społeczeństwo karze niewinne dziecko, które prędzej czy później dowie się o
        > całej sprawie, zgadnijcie jak zareaguje.

        A jak ma zareagować?
        • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 17:48
          > A jak ma zareagować?

          Rozumiem, ze to żart.
          • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 18:26
            asienka32 napisała:

            > > A jak ma zareagować?
            >
            > Rozumiem, ze to żart.
            >

            Pytanie.
            Jakie reakcje przewidujesz?
            • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 18:34
              Traumę i zaburzenia zwiazane z poczuciem braku akceptacji.
              • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 18:41
                asienka32 napisała:

                > Traumę i zaburzenia zwiazane z poczuciem braku akceptacji.

                A skąd wiesz, że to dziecko nie jest akceptowane?
                • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 18:45
                  Widzę głęboką znajomość psychiki dzieci /szczegónie tych dorastających/ popartą
                  wieloletnią praktyką.


                  wiewiorzasta napisała:
                  > A skąd wiesz, że to dziecko nie jest akceptowane?
                  • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 18:53
                    asienka32 napisała:

                    > Widzę głęboką znajomość psychiki dzieci /szczegónie tych dorastających/ popartą
                    >
                    > wieloletnią praktyką.

                    Gratuluję widzenia, ale co to ma do rzeczy i mojego pytania?
                    • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 18:58
                      To ma do rzeczy, że akceptowane dziecko z dobrej rodziny coraz częściej wpada w
                      narkomanię na przykład, bo mu się wydaje, że nikt go nie rozumie.
                      A co dopiero jak sie dowie, że nikt go nie chciał a jego urodzenie przysporzyło
                      rodzicom klopotu????
                      • po_godzinach Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 19:01
                        > A co dopiero jak sie dowie, że nikt go nie chciał a jego urodzenie
                        przysporzyło
                        >
                        > rodzicom klopotu????


                        Bzdura. Wiekszość ludzi urodziła się "przypadkiem" - być może i ty.

                        Dziecko - gdy dorośnie - będzie wiedziało, że jego matka ma kłopoty zdrowotne z
                        winy własnego państwa. I tyle.



                        • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 19:05
                          > Bzdura. Wiekszość ludzi urodziła się "przypadkiem" - być może i ty.

                          Nieplanowana i niechciana ciąża nei zawsze idą w parze.
                      • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 19:21
                        asienka32 napisała:

                        > To ma do rzeczy, że akceptowane dziecko z dobrej rodziny coraz częściej wpada w
                        >
                        > narkomanię na przykład, bo mu się wydaje, że nikt go nie rozumie.

                        Akceptowane i rozumiane przez rodziców dziecko wpada w narkomanie, bo go nikt
                        nie akceptuje i nie rozumie? Hmm...

                        > A co dopiero jak sie dowie, że nikt go nie chciał a jego urodzenie przysporzyło
                        >
                        > rodzicom klopotu????

                        Asieńko, ponawiam pytanie - skąd wiesz, czy dziecko pani Tysiąc jest przez nią
                        nieakceptowane i że pani Tysiąc to własnie swoje dziecko i jego urodzenie
                        obwinia o swoje, jak to ładnie nazwalaś, kłopoty?
                        • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 20:09
                          > Akceptowane i rozumiane przez rodziców dziecko wpada w narkomanie, bo go nikt
                          > nie akceptuje i nie rozumie? Hmm...

                          No i to hmmmm... zadaje sobie coraz więcej rodziców dorastających nastolatków.

                          > Asieńko, ponawiam pytanie - skąd wiesz, czy dziecko pani Tysiąc jest przez nią
                          > nieakceptowane i że pani Tysiąc to własnie swoje dziecko i jego urodzenie
                          > obwinia o swoje, jak to ładnie nazwalaś, kłopoty?

                          Akceptacja i zapewnienia pani Tysiąc niewiele pomogą jak dziecko będą wytykać
                          na ulicy, a to jest w Polsce niestety norma.
                          Jak bardzo można mieć takie klapki na oczach by nie widzieć /lub nie chcieć
                          dojrzeć/ problemu nie tylko ze strony praw matki.
                          • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 20:38
                            asienka32 napisała:

                            > No i to hmmmm... zadaje sobie coraz więcej rodziców dorastających nastolatków.

                            Jeśli dziecko jest rozumiane i akceptowane przez rodziców (autentycznie, a nie
                            na niby), to jak może być jednocześnie nierozumiane i nieakceptowane?

                            > Akceptacja i zapewnienia pani Tysiąc niewiele pomogą jak dziecko będą wytykać
                            > na ulicy, a to jest w Polsce niestety norma.

                            Aaaaa! I to jest wina pani Alicji Tysiąc? Tak?

                            > Jak bardzo można mieć takie klapki na oczach by nie widzieć /lub nie chcieć
                            > dojrzeć/ problemu nie tylko ze strony praw matki.

                            A jak można mieć takie klapki na oczach, żeby nie widzieć problemu łamania prawa
                            przez lekarzy i nie wiedzieć, że ilość rzadko przechodzi w jakość?

                            Na miejscu dzieci (całej trójki) pani Tysiąc za kilka(-naście?) lat, gdy osiągną
                            pełnoletność oskarżyłabym państwo polskie o uniemożliwienie dobrej opieki
                            matczynej, poprzez swoją ideologiczną działalność.
                            • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 20:51
                              > Jeśli dziecko jest rozumiane i akceptowane przez rodziców (autentycznie, a nie
                              > na niby), to jak może być jednocześnie nierozumiane i nieakceptowane?
                              We własnym mniemaniu tegoż dziecka niestety tak często bywa /nazywa sie to
                              burzą hormonalną dojrzewajęcego człowieka/.

                              > Aaaaa! I to jest wina pani Alicji Tysiąc? Tak?
                              Poniekąd tak. Upubliczniając się naraża swoje dzieci na szyderstwo ze strony
                              otoczenia. Doraźna korzysć z odszkodowania zdaje się przysłania perspektywiczne
                              myślenie.

                              > Na miejscu dzieci (całej trójki) pani Tysiąc za kilka(-naście?) lat, gdy
                              osiągn
                              > ą
                              > pełnoletność oskarżyłabym państwo polskie o uniemożliwienie dobrej opieki
                              > matczynej, poprzez swoją ideologiczną działalność.
                              ...uzasadniając to faktem, ze gdyby dokonała aborcji to mogłaby się lepiej
                              zajmowac dziećmi /szczególnie nad tym trzecim/
                              • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 21:17
                                asienka32 napisała:

                                > We własnym mniemaniu tegoż dziecka niestety tak często bywa /nazywa sie to
                                > burzą hormonalną dojrzewajęcego człowieka/.

                                Jeśli dziecko jest _naprawdę_ akceptowane i rozumiane, to nie ma takich
                                problemów, nawet w czasie burzy hormonalnej.

                                > Poniekąd tak. Upubliczniając się naraża swoje dzieci na szyderstwo ze strony
                                > otoczenia. Doraźna korzysć z odszkodowania zdaje się przysłania perspektywiczne
                                >
                                > myślenie.

                                To nie jest kwestia doraźna, ani kwestia odszkodowania, tylko kwestia
                                nagłośnienia sprawy łamania w Polsce prawa. Ta kobieta jest odważna, a wszyscy
                                ci, którzy będą ją albo jej dziecko wytykać palcami, to (niestety nie mam innych
                                określeń) ale ciemnogród i kanalie.

                                > ...uzasadniając to faktem, ze gdyby dokonała aborcji to mogłaby się lepiej
                                > zajmowac dziećmi /szczególnie nad tym trzecim/

                                Uzasadniając to faktem, że przez decyzję państwowych lekarzy ich matka prawie
                                straciła zdrowie.

                                Przestań się bawić w demagogię, bo kiepsko ci wychodzi.
    • chmiel4 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 17:17
      już Ci ukamieniują. me oczy to widżą
    • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 17:42
      Mnie fascynuje co innego - "W tym samym czasie w Hiszpanii, która ma podobną
      liczbę ludności i podobne przepisy aborcyjne, wykonano 85 tys. aborcji."

      A podobno podziemie aborcyjne i jego rozmiary podawane przez Nowicką to kłamstwa...

      A w Hiszpanii pewnie też istnieje podziemie aborcyjne.
      • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 18:57
        85 tysięcy aborcji a rocznie w Polsce rodzi się ok. 360 tys. dzieci /załóżmy że
        w Hiszpanii liczba jest podobna/ .... czyli co piąta ciąża to wynik gwałtu lub
        zagrożenie życia matki lub uszkodzenie płodu.
        Jak patrzę na moje koleżanki rodzące od kilku lat /akurat ten wiek/ zdrowe
        dzieci to jakoś nie chce mi się w to wierzyć w te hiszpańskie analogie.
        • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 19:23
          asienka32 napisała:

          > 85 tysięcy aborcji a rocznie w Polsce rodzi się ok. 360 tys. dzieci /załóżmy że
          >
          > w Hiszpanii liczba jest podobna/ .... czyli co piąta ciąża to wynik gwałtu lub
          > zagrożenie życia matki lub uszkodzenie płodu.
          > Jak patrzę na moje koleżanki rodzące od kilku lat /akurat ten wiek/ zdrowe
          > dzieci to jakoś nie chce mi się w to wierzyć w te hiszpańskie analogie.

          W Hiszpanii jeszcze dochodzi wskazanie "dla ratowania zdrowia psychicznego i
          fizycznego kobiety". U nas takiego wskazania nie ma, może dlatego aż tyle dzieci
          można znaleźć na śmietniku. A ilu nie można znaleźć?
          • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 20:11
            Ratownie zdrowia psychicznego kobiety poprzez aborcję?
            Z tego co wiem, to więcej potrzebuje pomocy psychologa po usunieciu płodu a nie
            po urodzeniu nieplanowanego dziecka.
            • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 20:33
              asienka32 napisała:

              > Ratownie zdrowia psychicznego kobiety poprzez aborcję?

              Chyba lepiej przerwać ciążę, niż później znajdować (lub nie) dzieci na
              śmietniku, nie uważasz? Czy twoja ochrona życia ogranicza się tylko do tego
              płodowego?

              > Z tego co wiem, to więcej potrzebuje pomocy psychologa po usunieciu płodu a nie
              >
              > po urodzeniu nieplanowanego dziecka.

              To mało wiesz.
              • asienka32 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 20:58
                > To mało wiesz.
                Ty za to wiesz.
                Jestem tylko ciekawa skąd, czy przezywasz traumę w związku z urodzeniem
                niechcianego dziecka czy puchniesz z dumy bo właśnie niedawno dokonałaś
                aborcji???

                > Chyba lepiej przerwać ciążę, niż później znajdować (lub nie) dzieci na
                > śmietniku, nie uważasz? Czy twoja ochrona życia ogranicza się tylko do tego
                > płodowego?

                A co za różnica? W końcu to to samo dziecko tyle, że kilka miesięcy później.
                Lepiej to jest nie zachodzić w ciążę, szczególnie przy dzisiejszym stanie
                wiedzy na ten temat.
                Człowiek ma rozum i to go różni od innych ssaków, że może kontrolować kiedy
                chce mieć potomstwo.
                I pani Tysiąc powinna energię jaką pakuje w jażdzenie do Strasburga spożytkować
                na znalezienie sposobu uniknięcia ciąży skoro lekarze jej ją jednoznacznie
                odradzali. ŁAtwiej założyć spiralę niż sądzić się przed międzynarodowym
                trybynałem. A śadząc po przebiegu sprawy baba uparta jest i determinacja wielką
                się wykazuje.
                • wiewiorzasta Re: Prawo do aborcji, które nie działa 08.02.06, 21:24
                  asienka32 napisała:

                  > Ty za to wiesz.
                  > Jestem tylko ciekawa skąd, czy przezywasz traumę w związku z urodzeniem
                  > niechcianego dziecka czy puchniesz z dumy bo właśnie niedawno dokonałaś
                  > aborcji???

                  Hmm... Nie widzisz nic pomiędzy traumą a puchnięciem z dumy? Współczuję.

                  A dla twojej wiadomości - depresja poporodowa (niekoniecznie w przypadku
                  urodzenia 'niechcianego' dziecka) jest zdaje się nawet jednostką chorobową i
                  jest dużo częstsza niż tzw. syndrom poaborcyjny, który występuje jedynie u
                  kobiet, które są głęboko religijne, albo wmawia im się, że powinny się czuć
                  winne aborcji.

                  > A co za różnica? W końcu to to samo dziecko tyle, że kilka miesięcy później.

                  Nie widzisz różnicy między 8-12-tygodniowym płodem a dzieckiem? Cóż... To pewnie
                  nie przejęłaś się informacją o 20-kilkuletniej dziewczynie, która umarła, bo dla
                  lekarzy był ważniejszy kilkunastotyodniowy płód niż ona sama. Taka to moralność
                  "prolajfowców" - prolajf się konczy w momencie odcięcia pępowiny.

                  > Lepiej to jest nie zachodzić w ciążę, szczególnie przy dzisiejszym stanie
                  > wiedzy na ten temat.
                  > Człowiek ma rozum i to go różni od innych ssaków, że może kontrolować kiedy
                  > chce mieć potomstwo.
                  > I pani Tysiąc powinna energię jaką pakuje w jażdzenie do Strasburga spożytkować
                  >
                  > na znalezienie sposobu uniknięcia ciąży skoro lekarze jej ją jednoznacznie
                  > odradzali. ŁAtwiej założyć spiralę niż sądzić się przed międzynarodowym
                  > trybynałem.

                  Już ci chyba o tym napisałam. Potrafisz czytać, czy fakty niewygodne pomijasz?

                  > A śadząc po przebiegu sprawy baba uparta jest i determinacja wielką
                  > się wykazuje.

                  A ty jesteś babą, która się wykazuje wielką determinacją w obrzucaniem kogoś
                  błotem, zamiast zająć się własnymi sprawami.
                • qunegunda Asieńka! 10.02.06, 19:37
                  Poluzuj beret, widać że cie uciska.
                  • feministka_inaczej Re: Asieńka! 01.04.07, 12:16
                    qunegunda napisała:

                    > Poluzuj beret, widać że cie uciska.

                    qunegunda, czytaj ze zrozumieniem moje teksty, moze bielmo ci z oczu zejdzie
                    i dostrzezesz, ze jedynie Panowie Kaczynscy w Tej Koalicji sa w stanie wyczyscic
                    stajnie pelna odchodow po III RP!
    • kostka.s Bezwstydni klamcy w sutannach przysiegali, ze chod 09.02.06, 04:11
      chodzi o kreowanie antyaborcyjnego klimatu, i osoby mieszczace sie w wyjatkach
      nie beda mialy najmniejszych problemow z otrzymaniem ulugi.

      Kiedys klamcom ucinano jezyki wiec moze, w ramach moralnej rewolucji, nalezaloby
      odnowic starodawna sprawiedliwosc.
    • iluminacja256 Re: Prawo do aborcji, które nie działa 09.02.06, 17:38
      I mam nadzieje, ż ep. Alicja tę sprawe wygra, bo jak człoweik słucha Chazana
      świętszego niż Matka Boska, to rece i nogi opadają.
      Natomiast kolezance, która tak martwi się traumą, której dozna owo dziecko -----
      --. zapraszam do wielodzietnych rodzin w kamienicaqch łódzkich. Tylko boje sie,
      ż e może grozić Pani trauma .
    • dokowski Ludziska myślą, że mohery to tylko emerytowani ... 10.02.06, 11:02
      ... budowniczowie socjalizmu w PRL - byli partyjni, teraz codziennie proszący
      Boga o wybaczenie grzechów, jakich dopuścili się w PRL.

      A w rzeczywistości mohery są w każdym środowisku. Dużo jest moherów wśród
      nauczycieli i lekarzy, pewnie tyle samo nawet co wśród wieśniaków i
      bezrobotnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka