Dodaj do ulubionych

Unia bez tajemnic

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 09:12
Fragment wystąpienia Carla Beddermanna, byłego unijnego urzędnika w Polsce, w
audycji Rozmowy niedokończone w Radiu Maryja, w czwartek, 14 listopada 2002 r.
Często czuję u Was coś jak uraz, że Zachód nie traktuje Was dostatecznie
poważnie i czuję, jak bardzo z tego powodu cierpicie, czuję, że to
traktowanie z góry bardzo uraża Waszą dumę.
I teraz wielu Polaków popełnia wielki błąd, zdecydowany błąd. Myślą, że
najlepszym sposobem zaprezentowania Zachodowi ich równowartości jest ślepe
naśladowanie standardów zachodnich.
Kto i co właściwie zmusza Was do stosowania zachodnich standardów? Dlaczego
nikt nie powstanie i nie zażąda głośno: to nie my potrzebujemy waszych
standardów, odwrotnie, najwyższy czas, żeby zdegenerowany Zachód dostosował
się do naszych standardów wschodnioeuropejskich. Nie dajcie sobie wmówić, że
wszystko jest u Was gorsze niż na Zachodzie!
To tylko sprytna sztuczka drażniąca Waszą dumę, ponieważ znany jest fakt, że
nie chcecie uchodzić za zacofany naród.
Są jednak i takie siły w Europie Zachodniej, tej duchowej Europie, które
oczekują na iskrę z Polski, która nie stanie się w ramach Unii Europejskiej
krajem niewolników konsumpcji i jak dzisiejsze Niemcy, Francja, Anglia,
Beneluks nie da się opanować tylko jednemu tematowi: walce o rozdział
pieniędzy i dóbr materialnych. Wszelkie dysputy na Zachodzie sprowadzają się
praktycznie tylko do pertraktacji między producentami i konsumentami, do
niczego więcej, nic innego się nie liczy. Żadne ideały, żadna duchowość,
tylko moralność pieniądza. Co, komu i za ile, byleby inny nie miał więcej.
W sprawie przystąpienia Polski do Unii chodzi również tylko o to. To
gigantyczna walka. Jej pierwszą rundę wygrała już Unia i jej sojusznicy w
Polsce tylko dlatego, że Naród Polski jeszcze śpi. Ale pomału się budzi. I to
jest wspaniałe w moich spotkaniach. Wspaniałe w słowach otuchy płynących
teraz ze wszystkich stron.

Wykorzystani przez Zachód
Polacy budzą się najwyraźniej i zaczynają przeglądać na oczy, co naprawdę
kryje się za planowanym przystąpieniem do Unii Europejskiej. Zaczynają
rozumieć, że dla krajów Piętnastki ma być to tylko wielkim żniwem tego, co
zasiały w przeciągu ostatnich dwunastu lat, czyli opieką nad ich inwestycjami
i ochroną ich świeżo opanowanych rynków zbytu. Coraz więcej Polaków zaczyna
pojmować, o co tu właściwie chodzi, co się właściwie dzieje w Polsce.
Jeszcze raz powtórzę: w oszołomieniu unijnym początku lat 90. Polska dała się
namówić do rezygnacji z ochronnej polityki względem przemysłu, handlu,
rzemiosła, finansów i rolnictwa, a już na przedpolu przystąpienia do Unii
zobowiązała się do przejęcia unijnych standardów dotyczących tych dziedzin.
Zachód wykorzystał bezwstydnie te przedakcesyjne ustępstwa i swoim
przeważającym kapitałem zapewnił sobie kluczowe pozycje w polskiej gospodarce
narodowej. Tam, gdzie się nie opłaca kupno albo budzi się opór, polska
konkurencja jest po prostu likwidowana za pomocą dumpingu. Polskie rolnictwo
jest praktycznie już teraz zrujnowane za sprawą otwartych granic celnych i
dumpingowych cen unijnych.
To samo grozi wkrótce hutnictwu i przemysłowi stoczniowemu.
Ze względu na zobowiązanie się Polski do wprowadzenia w dużej mierze
bezsensownych standardów unijnych, które bezwzględnie wymagane są przez
Zachód, przeznaczane są na to resztki środków inwestycyjnych, a wolność oraz
samodzielność w podejmowaniu decyzji gospodarczych staje się farsą.

Zamiast pomocy jałmużna
Miliardowa pomoc głośno zapowiadana przez Unię, która miała towarzyszyć
przygotowaniom do przystąpienia do UE, okazała się śmieszną jałmużną w
wysokości zaledwie kilkudziesięciu milionów euro. I nawet te skromne sumy
płyną w znacznym stopniu z powrotem do zachodnich portfeli.
Polska naiwnie daje się pocieszać przyszłością i ma nadzieję, że przynajmniej
po przystąpieniu do Unii rozpocznie się wreszcie miliardowe błogosławieństwo.
Odpowiedzią na to jest niedawno sformułowana w Brukseli propozycja końcowa
Piętnastki.
To wręcz nieprzyzwoita bezczelność: żadnych ulg dla składek członkowskich,
jedynie obraźliwe 25 proc. dopłat bezpośrednich dla polskich rolników.
Do tego doszło coś nowego, coś jakby kpina, ograniczenie polskiego udziału w
funduszach unijnych o 1,4 mld euro.
Teraz jest jasne to, co dotąd było tylko przypuszczeniem: Polska ma być
zmuszona do wstąpienia do Unii jako płatnik netto. Biedna Polska ma więc już
nie tylko poprzez wciąż rosnący dwucyfrowy miliardowy deficyt handlowy
finansować bogaty Zachód. Teraz musi sama sięgnąć do swojej kieszeni i
wyłożyć na stół brukselski więcej, niż stamtąd dostanie.
Bogata Anglia, która od czasów Margaret Thatcher z wielkim powodzeniem
wymiguje się od wpłat unijnych, pęka ze śmiechu, widząc, że na Wschodzie
znalazł się ktoś niemądry, kto pomaga zapchać miliardową dziurę w
brukselskiej kasie powstałą z ich powodu.
Ale to jeszcze nie wszystko. Teraz jakby gra miała być doprowadzona do samych
granic możliwości, kraje Piętnastki grożą w Brukseli Polsce odebraniem prawa
głosu w gremiach unijnych, gdy, ich zdaniem, nie spełni ona ich wymogów. To
jak dotąd najzuchwalsza obraza, na jaką pozwoliła sobie Piętnastka w ciągłych
poniżeniach i szantażach Polski!

więcej w a ND
Obserwuj wątek
    • Gość: Oszołom z RM Re: Unia bez tajemnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 17:26
      Eurofany nie odpowiedziały znaczy uwierzyły we własną propagandę!! Ale jaja!
    • Gość: Chris Podaj adres siedziby swojej partii wchodze w to!! IP: *.teleton.pl 18.11.02, 19:41
      K..wa j...na Unia. Po co sie pchac tam gdzie nas nie chca. Znaczy sie chca,
      ale chca nas wykorzystac jak stara dz...e a potem kopnac w d..e

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka