Dodaj do ulubionych

...po władzę sięgnęły małpy.

15.02.06, 23:13
Zupełnie przez przypadek wpadł mi w ręce tomik wierszy Adama
Zagajewskiego"Płótno" wydany - sic! - w 1990 roku.
Uwagę moją zwrócił wiersz "Małpy" :

Pewnego dnia po władzę sięgnęły małpy.
Nasunęły złote sygnety na palce,
nałożyły białe, nakrochmalone koszule,
zaciągnęły się wonnymi hawańskimi cygarami,
stopy zaś uwięziły w czarnych lakierkach.
Nie zauważyliśmy tego, gdyż pochłaniały nas
inne zajęcia: ktoś czytał Arystotelesa,
ktoś inny przeżywał właśnie wilką miłość.
Przemówienia władców stały się nieco chaotyczne
a nawet bełkotliwe, ale przecież nigdy nie
słuchaliśmy ich uważnie, woleliśmy muzykę.
Wojny stały się jeszcze dziksze, więzienia
cuchnęły bardziej niż dawniej.
Wydaje się, że po władzę sięgnęły małpy.

Oglądając telewizję, słuchając radia, szczególnie w tych ostatnich dniach,
mam wrażenie jakbym ciągle czytał ten wiersz Zagajewskiego. A może to tylko
złudzenie...
Obserwuj wątek
    • zuzanna6 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 10:35
      nic dodać nic ująć

      ktoś kiedyś powiedział, słuchajcie poetów, oni wiedzą lepiej

      Zagajewski - wielkie nazwisko, wspaniała poezja
      coż, bywają filmy, spektakle teatrlane, wiersze...ponadczasowe
      • b.krakus Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 10:42
        zgadzam się, ale Arystotelesa zmieniłbym na Legutkę
        • joladam3 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 11:49
          Przerażające. Przestanę na jakiś czas czytać poetów!Z obawy by nie dowiedzieć
          się jaki los zgotują nasi politycy za kilka dni, tygodni...
          • ave_duce Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 11:53
            joladam3 napisał:

            > Przerażające. Przestanę na jakiś czas czytać poetów!Z obawy by nie dowiedzieć
            > się jaki los zgotują nasi politycy za kilka dni, tygodni...



            Okładający się kijami
            *(wg obrazu F. Goi)


            Wrzask w niebo uderza wysokie
            I z trzaskiem krzyżują się kije.
            Pod zmierzchu złocistym obłokiem
            Co sił w grzbietach swój swego bije


            Pijany wolności wyrokiem.
            Ugrzęźli na dobre w Ojczyźnie
            Jak krzywe wrośnięci w nią drzewa.
            I żaden się z nich nie wyśliźnie


            Odbiciu swych wstydów i zniewag
            Co ciałem oblekły się bliźnim.
            Wytłukli do cna żyzne myśli
            I światło się od nich oddala;


            Więc w krzyk - trzeciorzędni statyści -
            Że wściekłość w nich wielkość wyzwala,
            Nienawiść z małości oczyści.
            Obłażą liszajem godności


            Ich twarze od wrzasku skarlałe.
            Potężni się czują i wzniośli
            Rachując korzyści i kości
            Bezwzględnym klekotem pałek.


            Prócz plucia i stania w rozkroku
            O niczym nie mają pojęcia;
            Lecz mimo to wierzą głęboko,
            Że czeka ich cud Wniebowzięcia...
            Gdy tylko zatłuką się w mroku.


            Jacek Kaczmarski
            4.3.2000
        • entefuhrer Daj Legutce spokojnie... 16.02.06, 17:10
          ...zjeść tego banana... ;-)
    • piaf.e Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 10:47
      To nie złudzenie, ten wiersz doskonale oddaje rzeczywistość.
      • zuzanna6 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 12:34
        fantastyczny wątek

        czekam na kolejne wiersze
        • rydzyk_fizyk Może teraz coś z muzyki? 16.02.06, 12:47
          "Odpływa już ostatni statek stąd
          Nikt się potem nie zabierze, będzie lament i łamanie rąk
          Tak dzisiaj tu została zabita demokracja
          Jacyś ludzie wyrzucili ją do ubikacji
          Ta kraina to ruina, pies obdarty flaki żre
          Wiecznie zły menelich pragnie bić po twarzy mnie
          Bo nie jestem z tych stron, a to bardzo źle rokuje
          Jego wizji świata i ja zaraz to poczuję

          To nie moje są słowa
          To legenda ludowa

          A to nie moje są słowa
          To legenda ludowa

          Odlatuje już ostatni samolot z tych stron
          Każdy kto chce się zabrać ma zostawić swój dom
          Tak dzisiaj tu została zabita wolność słowa
          Duch jej ze strachu pod komodę się schował
          Mimo to za granicami nadal reklama sławna
          Przyjedź do nas - Twój samochód jest już tutaj od dawna
          Radykalna bandyterka rada sytuacją prawną
          To ich tylko dobra wola, że ciebie nie napadną

          To nie moje są słowa
          To legenda ludowa

          A to nie moje są słowa
          To legenda ludowa

          Odchodzi już ostatni mędrzec stąd
          Powietrze tu nieświeże i niezdrowy swąd
          Tak dzisiaj tu została zabita republika
          W pałacu soldateska sra na złotych nocnikach
          Odchodzi już ostatni sprawiedliwy stąd
          Nikt o tym nie wie nic bo i wiedzieć to skąd
          Przeminą te słowa i czasy bardzo łatwo
          Jest tak przyjęte, że ostatni gasi światło

          To nie moje są słowa
          To legenda ludowa

          A to nie moje są słowa
          To legenda ludowa

          To nie moje są słowa
          To legenda ludowa

          To nie moje są słowa
          To legenda ludowa"

          KNŻ "Legenda ludowa"
          film-880.film.szorty.pl/
          • piaf.e Re: Może teraz coś z muzyki? 21.02.06, 23:54
    • aktsieta Arena........ polityczna 16.02.06, 12:48
      to cyrk a w nim klauni,tresowane zwierzątka itd
    • xx23 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 14:09
      Sama jestes malpa! Pochodzisz wg teorii Darwina od malpy!
      Ja zostalem stworzony przez Boga (oczywiscie rodzice mieli w tym wspoludzial).
      • great.one Bog Rydzyk ci to powiedzial??? 16.02.06, 17:13
      • x2468 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 17.02.06, 01:08
        <Wspolczuje twoim rodzicom.Jak widac zdazyl im sie trgiczny wypadek.
    • lika78 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 14:11
      Poeta - wieszcz.
      Tylko dlaczego nam zawsze złe wróżby się spełniają. Co za kraj?
      • bush_w_wodzie Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 14:13
        lika78 napisała:

        > Poeta - wieszcz.
        > Tylko dlaczego nam zawsze złe wróżby się spełniają.


        ten wiersz to nie byla wrozba. to byla owczesna rzeczywistosc. nasi obecni
        probuja do niej teraz nawiazywac
        • bardzolysapala Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 14:33
          Czy w niebie jest piwo?
          • zuzanna6 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 17:06
            nie sądzę, że mało ludzi pcha sie do nieba
        • venus99 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 17:12
          chyba nie próbują-im się to już bardzo udało.
    • b.krakus wyspiański, to był wieszcz! 16.02.06, 17:13
      miałeś chamie czapkę z piór…
    • piaf.e Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 16.02.06, 18:30
      "...Bo wolnośc - jest jakoby posiadanie fletu;
      Jeśli go weżmie człowiek muzyki nieświadom,
      Piersi straci - i uszy sfałszuje sfałszuje sąsiadom..."J.Słowacki
      • piaf.e Nadzieja na przyszłośc... 16.02.06, 19:17
        "Ziarnem Polski być jeden prosty człowiek może,
        Jak w ziarnku żyta - żyje całe przyszłe zboże.

        Znajdz najszlachetniejszego - a potem cierpliwy
        Buduj kraj - w którym by ten święty był szczęśliwy. "J.Słowacki
        • joladam3 Re: Nadzieja na przyszłośc... 16.02.06, 23:37
          " Nie karz mnie Panie więcej
          choćby z tej przyczyny,
          że zostałem Polakiem
          nie z własnej przyczyny ".

          Niestety ,nie pamiętam autora tego czterowiersza,
        • piaf.e Re: Nadzieja na przyszłośc... 20.02.06, 21:35
          Album barwnych fotorgrafii
          krajobrazów świata stron
          mówi co człowiek potrafi
          kiedy mądrość zdobi tron
          mądrość która dzisiaj sięga
          hen ku gwiazdom w ciemną noc
          wierzę że jest jak przysięga
          ziemi której bierze moc
          ziemi która tak nas karmi
          dając siłę na przyszłośc dni
          kiedy na zielonej darni
          człowiek zbiera plony dając mi
          chleb zdobyty wielkim trudem
          spiętych pleców , silnych rąk
          na kolanach w polu gródek
          by wypełnić stołów krąg
          wierszem tym się dla nich modlę
          o dobre słońce , dobre deszcze
          by nie było im żle potem
          gdy wciąż mało chleba jeszcze
          choć w oddali , gdzieś na drodze
          w bród pojazdów pędzi w dal
          oni klęczą w bożej trwodze
          choć podróży przecież żal
          plony ziemi niosą w rękach
          świat się im do pasa kłania
          ciała ich przeszywa męka
          od tych skłonów , od klękania
          a gdy wśród stołów radości
          ja przed nimi w duszy klękam
          marzą aby dla miłości
          służył chleb zdobyty w mękach
          moja pieśń dla tych co klęczą
          przed ołtarzem bożych darów
          tak jak ci co nocą ślęczą
          by dokonać nowych czarów
          składam pieśń do rąk spękanych
          rozmodlonych w żyznej glebie
          gdy goicie kolan rany
          pamięci o Was w moim śpiewie

          M.Grechuta
          • piaf.e Re: Nadzieja na przyszłośc... 21.02.06, 10:05


            Marek Grechuta - Krajobraz z wilgą i ludzie


            W tej okolicy jest zbyt uroczyście
            jaskółki kreślą nad wodami freski
            w dzbanie jeziora drzemie chłód niebieski
            a usta milczą to co widzą oczy
            światło szeleści , zmawiają się liście
            na baśń co lasem jak niedzwiedż się toczy

            Gdzie jest ta miłość chodząca bezkarnie
            w ubiorze błazna , ptaka i anioła
            ona spod ziemi niebieskie latarnie
            tańczącą stopą pod sad nas przywoła
            ludzie wieczorem siedząc pod jabłonią
            będą się modlić i zabijać o nią

            A do tych ludzi starczy zejść z pagórka
            zaklaskać w dłonie i wyciągnąć z mroku
            skrzypce gdzie śpiewka stroszy siwe piórka
            a staną w tańcu choć by na obłoku
            i przyszło im krzesać oberka
            i z piekła wezmą tancerkę jeśli ich urzekła

            Bo się ci ludzie urodzili w tańcu
            i tylko czasem poprzez skrzydła żrenic
            chodzą się modlić do gwiazd na różańcu
            albo oparci plecami o sad
            szukają w sobie kocią trwogą żrenic
            ziemi przez który biegnie mirry ślad

            Pogasły lampy , tylko noc majowa
            uczy się pieśni miłosnych na flecie
            urywa , słucha i znowu od nowa
            flet nawołuje z drzemnych osiczyn
            rzekę o której tylko tyle wiecie
            że jest z zieleni i mówi o niczym


    • gh10 po władzę sięgnęły nie małpy a kundle 17.02.06, 01:03
      • zuzanna6 o koalicji 17.02.06, 10:07
        nie cytat, z pamięci o ile pamiętam -

        niósł ślepy kulawego
        dobrze im sie działo
        póki ślepemu sie nie spodobało
        ze zawsze musi słucjać
        co kulawy prawi...
        • sztudent1 Re: o koalicji 24.08.06, 00:10
          Nic dodać nic ująć!
    • atropa_belladonna Prorok jakiś, czy co? :))))))) 17.02.06, 10:39

      • hulaj_dusza Re: Prorok jakiś, czy co? :))))))) 27.02.06, 03:40
        atropa_belladonna napisała:

        >

        Nie on jeden, Belladonno!:)))
    • b.krakus Małpa nie cielę... 17.02.06, 11:13
      Sobie poradzi:
      Skąd ukrop ciecze,
      Tam palec wsadzi...


      Aleksander Hrabia Fredro


      "Aj, gwałtu! Piecze!"
      Nie ma co czekać,
      Trzeba uciekać!
      Małpa w nogi,
      Ukrop za nią - tuż, tuż w tropy,
      Aż pod progi.
      Tu nie żarty - parzy stopy...
      Dalej w okno... Brzęk! - Uciekła!
      Że tylko palce popiekła,
      Nader szczęśliwa. -
      Tak to zwykle w życiu bywa.
      • zuzanna6 bajka to czy prawda... 17.02.06, 11:18
        - lew siedzi
        - kaczor rządzi
        - lisa sluchają miliony
        • piaf.e Re: bajka to czy prawda... 17.02.06, 12:08
          zuzanna6 napisała:

          > - lew siedzi
          > - kaczor rządzi
          > - lisa sluchają miliony


          podnoszę wątemk , bo jest ciekawy.
          • zuzanna6 Re: bajka to czy prawda... 18.02.06, 10:36
            Bajeczki zapożyczone

            Dlaczego płaczesz – staremu mówił SLD – ek młody – w demokracji masz lepsze,
            niźli za komuny wygody?

            - Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę, jam był komuch, teraz
            tyle opozycji....więc dlatego płaczę
    • asienka32 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 18.02.06, 10:38
      W 1990 roku to autor wiersza raczej miał na myśli polityków skupionych wokół
      obecnej PeDecji.
      • ave_duce Ale teraz p"i"suje jak znalazł do kaczystów;)))))) 18.02.06, 10:50
        asienka32 napisała:

        > W 1990 roku to autor wiersza raczej miał na myśli polityków skupionych wokół
        > obecnej PeDecji.
        >
    • dr.krisk Ale skąd.... 21.02.06, 10:11
      To my jesteśmy niedostosowani. Małpy są OK.
      Ale to się zmieni. Jak nic pogonią nas na drzewa skoki ćwiczyć.
      Ogólnie - źle to widzę.
      • piaf.e Re: Ale skąd.... 21.02.06, 10:25
        Ja też to widzę zle....ale nic nie jest wieczne(a nadzieja to ostatnia rzecz
        jaką człowiek ma do stracenia...)
        • dr.krisk No tak. 21.02.06, 10:28
          piaf.e napisała:

          > Ja też to widzę zle....ale nic nie jest wieczne
          Zwłaszcza my. Za jakieś 50 lat będzie mi ganz egall kto rządził w Polsce. Toteż
          się nie przejmuję za bardzo - tylko szkoda, że tak się w Polsce kręcimy w kółko.
          • piaf.e Re: No tak. 21.02.06, 10:35
            wielka szkoda n/t
            • piaf.e Świecie nasz- M.G 21.02.06, 14:11

              Pytać zawsze - dokąd, dokąd?
              Gdzie jest prawda, ziemi sól,
              Pytać zawsze - jak zagubić,
              Smutek wszelki, płacz i ból

              Chwytać myśli nagłe, jasne,
              Szukać tam, gdzie światła biel,
              W Twoich oczach dwa ogniki,
              Już zwiastują, znaczą cel,

              W Twoich oczach dwa ogniki,
              Już zwiastują, znaczą cel.

              Świecie nasz, świecie nasz,
              Chcę być z Tobą w zmowie,
              Z blaskiem twym, siłą twą,
              Co mi dasz - odpowiedz!

              Świecie nasz - daj nam,
              Daj nam wreszcie zgodę,
              Spokój daj - zgubę weź,
              Zabierz ją, odprowadź.

              Szukaj dróg gdzie jasny dźwięk,
              Wśród ogni złych co budzą lęk,
              Nie prowadź nas, powstrzymaj nas,
              Powstrzymaj nas w pogoni...
    • izabelita624 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 25.02.06, 10:24
      sięgnęły.
    • b.krakus przestroga dla idiotów 25.02.06, 13:10
      Julian Tuwim - Przestroga dla idiotów

      Ażem ze szczęścia dygotał
      Kiwając się nad szynkwasem
      I przyszedł Wielki Idiota
      I zaczął mówić basem.

      Mówił grubo i cicho
      Samą prawdę cedzoną
      Aż mrowiło mnie licho
      Gdy powiedział „Stwierdzono”.

      Zapłakałem samotnie
      Nad karczemnym szynkwasem
      Bo stwierdzono istotnie,
      Bo przekonał mnie basem.

      W uznaniu o adoracji
      Dla jego prawdy wielkiej
      Wykrzyknikami racji
      Na głowach stanęły butelki.

      - Mesdames, jak można? – szepnąłem
      Zgorszony patrząc na nie.
      Idiota zapytał: „Co proszę?”
      - Nic. Ja do butelek, panie.

      „Jakże to: do butelek?
      Z butelki to się pije
      Ale butelka nie słyszy
      Albowiem ona nie żyje”.

      … Pięknie wyglądał w trumnie
      Poważny był, okazały
      W czaszce, w czole i skroniach
      Sterczały szkła kawały.
    • brasil5 Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 26.02.06, 23:01
      Tośmy czasów dożyli Panie Dziejku...
    • 11anna11 Nie obrażać małp 26.02.06, 23:12
      Sądząc po uzębieniu co niektórych, to chyba obrażamy małpy.
      • ave_duce Re: Nie obrażać małp!!! 28.02.06, 08:00
        11anna11 napisała:

        > Sądząc po uzębieniu co niektórych, to chyba obrażamy małpy.
        >

        Nie tylko "po uzębieniu", ale i po zachowaniu, wyglądzie, inteligencji,
        a nawet - tzw. małpowaniu!

        img101.imageshack.us/img101/3015/zbadacgo8zp.jpg

        www.lideria.pl/img_big/50383.jpg

        i35.photobucket.com/albums/d196/normalna/wodz_IVRP.jpg
        ;)
    • kwaczka11 po władzę sięgnęły małpy.ale czemu nie heteroseks 27.02.06, 04:01
      by sie nie rozmnazalo zlo?
      • zuzanna6 Re: po władzę sięgnęły małpy.ale czemu nie heter 27.02.06, 10:13
        chyba za pózno

        wszystko za daleko zmierza

        bo jak nie oni to kto następny? mamy jakis wybór?
        chyba teraz Lepper prezydentem, a Rydzyk papieżem
        • joladam3 Re: po władzę sięgnęły małpy.ale czemu nie heter 28.02.06, 07:51
          Niestety, oni już też nie! Kaczyńskich opętała mania prześladowcza gorsza od
          kaczej grypy!
          Oni ( Kaczyńscy nie wierzą już nawet sami sobie ). Kaczyzm sięgnął dna.
          Publicznego pisuaru.
          • stamaro Re: po władzę sięgnęły małpy.ale czemu nie heter 04.03.06, 20:31
            Oto kilka pouczających myśli nieżyjącego już ,niestety,jednego z mądrzejszych
            księży w Polsce(oj,niewielu ich,niewielu),ks.Tischnera z jego książki
            pt."Spowiedź rewolucjonisty",które,moim zdaniem,świetnie odzwierciedlają to, co
            dzieje się w naszej Polsce rządzonej,jak tu dowodzicie,przez małpy(skądinąd
            sympatyczne zwierzęta):
            "Dekomunizacja nie trafia w komunizm.Intencją moją nie była i nie jest
            obrona komunizmu.Intencją moją jest ostrzeganie przed strzelaniem Panu Bogu w
            okna.To jakiś zdumiewający paradoks:ludzie,którzy doświadczyli komunizmu na
            własnej skórze,w gruncie rzeczy nie wiedzą,czym był komunizm.(...)Istotnym
            żródłem komunizmu nie byli nigdy tacy lub
            inni "członkowie",lub"funkcjonariusze" z duszami oportunistów,lecz tzw."ludzie
            pracy",skazani na biedę i zdesperowani brakiem normalnych perspektyw. Nie kto
            inny,jak sam Jan Paweł 2 przypomina nam,że moralną odpowiedzialność za komunizm
            ponoszą również ci,którzy nie chcą zatroszczyć się skutecznie o los świata
            pracy.Tak było kiedyś i tak jest dziś.Gdy nasz parlament straszy komunistów
            ustawami dekomunizacyjnymi,to w tym samym czasie z samego środka naszych
            molochów przemysłowych wydobywa się wołanie:komuno wróć!".Na naszą scenę
            powracają ci,którzy wierzą,że znów"nie mają nic do stracenia prócz własnych
            kajdan",a do zdobycia...Polskę.Ile zapłacą za swe złudzenia?Ile zapłaci naród?
            Drugim problemem jest"etyka dekomunizacji".Dekomunizacja miała być wyrazem
            zatroskania o "wartości chrześcijańskie.To fatalne nieporozumienie.Wnikając
            głębiej w "światopogląd dekomunizacji",widzimy"gniazdo bezmyślnych
            sprzeczności".Raz po raz wylatują z niego widma faryzeuszy,pięknoduchów i
            kamerdynerów moralności."I teraz najważniejsze:
            "Gdybyż tylko to!Dekomunizacja nosi na sobie ślady postawy,którą tak
            pieczołowicie zwalcza.Cała ideologia"walki o sprawiedliwość",w której
            sprawiedliwośc urasta do rzędu wartości absolutnej,jest żywcem wzięta z
            leninowskich podręczników pod podobnym tytułem.Wobec niemożliwości
            sprawiedliwego podziału szczęścia,te same próby sprawiedliwego rozdziału
            nieszczęść.Podobne usiłowania kierowania pogardą społeczną.Taka sama nieufność
            do demokracji i próby wspomagania jej specjalnym ustawodawstwem.Przede
            wszystkim oczarowanie władzą:tylko ten,kto ma władzę,może w tym kraju zrobić
            coś dobrego;cóż znaczy dobry uczynek bez piętna władzy?Pomimo tych i wielu
            innych analogii,nie nazywam postawy dekomunizacyjnej zakamuflowanym
            komunizmem.To zwykły "sowietyzm".Mamy tu do czynienia z dłużnikami komunizmu-
            tymi,którzy faktowi komunizmu zawdzięczali nie tyle swoje posady,ile poczucie
            godności.Komunizm był im wstrętny,ale polubili wstręt do komunizmu i trudno im
            dziś bez niego żyć.Tak to wrogowie komunizmu staja sie niekiedy jego klientami.
            W tej perspektywie nowego znaczenia nabiera idea przebaczenia.(...)Dla
            chrześcijan jest dojściem do prawdy,że to nie sprawiedliwość jest wartością
            absolutną,lecz przebaczenie(..).Zbawienie jest aktem miłosierdzia,a nie
            sprawiedliwości.Miłosierdzie przewyższa sprawiedliwośc.Ci,którzy biegną za
            utopią sprawiedliwości,relatywizują miłosierdzie.Ale to nie jest
            chrześcijaństwo.(...)"
            Mogłabym tu cytować i cytować.Szkoda tylko,że nie przeczytają tych myśli
            właściwi adresaci tych słów.Ale co mi się marzy!Przecież "rewolucjoniści" IV
            Rzeczypospolitej nie będą czytać Tischnera ,bo dla nich jedynym miarodajnym
            myślicielem i moralną wyrocznią jest nie kto inny jak przywódca moherowych
            beretów.Pozatem,czytając Tischnera,trzeba trochę pomyśleć,a gdy się ma kaczy,
            maleńki mózg,to trudno ogarnąć złożoność przemyśleń ks.z Lopusznej na temat
            filozofii Hegla i jego rozumienia dziejow, w tym polskich.
    • lennart.a Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 04.03.06, 21:35
      Bajka Kryłowa "Małpa i okulary" w tłumaczeniu Stanisława Kaczkowskiego:

      Małpa w starości na oczy zapadła.
      Ale że już wprzódzi
      Słyszła nieraz od ludzi,
      Że nie jest to zło jeszcze takiej wielkiej miary
      I trzeba jeno wlożyć okulary.
      Wydostała skądś zatem tych szkieł z pół tuzina;
      Kręcić nimi zaczyna:
      To k'ciemieniu przyciśnie, to na chwost naniże,
      To powącha, to poliże,
      Nie działają okulary.
      "Tfu, do licha - zaklęła - skończony ciemięga,
      Ten, kto do ludzi po naukę sięga!
      O tych szkiełkach to wszystko jedna wielka blaga:
      Nikomu nie pomogło i mnie nie pomaga!"
      I Malpa pełna gniewu, przejęta zmartwieniem,
      Tymi szkłami o kamienie
      Tak łupnęła z całej siły,
      Że skry tylko zaświeciły.
      *
      Niestety, bywa tak i pośród ludzi:
      Rzecz by najlepsza w prostaku nie wzbudzi
      Szacunku ani wiary; on bowiem w niej sobie
      Zawsze wszystko w najgorszym przedstawi sposobie-
      A jeżeli ma przy tym i do władzy klucze,
      Nie tylko nie zrozumie, jeszcze i potłucze.

      • joladam3 ...z ostatniej chwili... 18.03.06, 22:38
        małpy kapitulują, władza ich przerosła...
    • joladam3 Prezes Kaczyszenko wodzem PIStacjowej Republiki! 19.03.06, 09:36
      Pozazdrościł sąsiadowi dzisiejszych wyborów/wynik znany już od
      tygodni /,sądzi,że podobnie będzie w Polsce. Jak bardzo się pomyli...
    • sztudent1 Tu coś o małpach było... n/t 23.05.06, 20:28
    • gildarius Re: ...po władzę sięgnęły małpy. 24.08.06, 03:02
      Po władzę sięgnęły małpy… Nie pierwszy i nie ostatni raz. Popaprane to wszystko…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka