Dodaj do ulubionych

agenci wplywu

16.02.06, 19:53
Tworzenie dyskusji zastepczych.
Starania o skłocenie i powiększenie roznicy zdan po eliminacje ludzi nie
ktorych nie mozna zagadac i nie mozna kontrolowac.

"Elitę Korpusu Kapusiów Polskich (KKP) nie stanowili pospolici donosiciele.
Byli nią agenci specjalnego znaczenia, nazwijmy ich w ślad za praktyką
sowiecką (czy słusznie?) agentami wpływu. Sprawdzeni, wiarygodni, dobrze
znani oficerom prowadzącym ze swoich mocnych stron i zdolności, ale również
ze swoich słabości i ograniczeń. Agenci wpływu tworzyli grupę stosunkowo
nieliczną, przeznaczoną do zadań dopasowanych do ich możliwości i ambicji,
próżności, ale także inteligencji i chęci zdobycia sławy. Bardzo często
bowiem najważniejszą formą zapłaty był poklask środowiska, pomoc w karierze i
zapewnienie rozgłosu, propozycja wypromowania zasłużonego agenta w jego
dziedzinie zawodowej, zwłaszcza na arenie międzynarodowej, skąd płynęły
rozmaite apanaże."


Calosc:

www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2397&token=
Jeszcze jeden fragment:

"Naturalnie agenci byli poddani obserwacji i stałej weryfikacji, np. Maleszka
i Karkosza donosili na siebie nawzajem, przez co najmniej kilka lat, ale po
tym okresie „terminowania” stawali się – dzięki swoim zasługom, inteligencji
oraz przydatności – agentami wyższej grupy, agentami wpływu. Awansowali do
grupy, którą się wręcz opiekowano. Wtedy mogli realizować swoje ambicje
zawodowe i towarzyskie. Załatwiać porachunki osobiste. Otrzymywać wysoką
zapłatę, a wszystko za pracę związaną z ich życiem zawodowym, towarzyskim i
osobistym. Bezpieka natomiast uzyskiwała grupę agentów wypromowanych na
kluczowe stanowiska i uplasowanych wysoko w nieformalnej hierarchii prestiżu.
Ludzie uważani za autorytety zawodowe i społeczne, nierzadko traktowani
wyjątkowo z racji swojej odwagi i poglądów, byli funkcjonującymi agentami SB."


Artykul Darskiego odnosi sie wprost do jednego z zidentyfikowanych dzieki
Michalkiewiczowi agentow - to Jerzy Kłoczowski.
Obserwuj wątek
    • nurni Wladek by sie przydal 16.02.06, 20:00
      nurni napisał:

      > Bezpieka natomiast uzyskiwała grupę agentów wypromowanych na
      > kluczowe stanowiska i uplasowanych wysoko w nieformalnej hierarchii prestiżu.
      > Ludzie uważani za autorytety zawodowe i społeczne, nierzadko traktowani
      > wyjątkowo z racji swojej odwagi i poglądów, byli funkcjonującymi agentami SB."


      Przydalby sie Wladek Frasyniuk z partii najwiekszych autorytetow, tlumaczacy ze
      lustracja jest okropna bo dotknie przede wszystkim jakis slusarzy z Pafawagu.

      Lustracja tymczasem wywroci do gory nogami hierarchie nadmuchanych autorytetow -
      ktore autorytemi staly sie z nadania SB.
      • andrzejg Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 20:02
        nurni napisał:

        >
        > Lustracja tymczasem wywroci do gory nogami hierarchie nadmuchanych autorytetow
        > ktore autorytemi staly sie z nadania SB.

        Czyimi sa autorytetami?
        Twoimi?

        A.
      • kunce Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 21:17
        > nurni napisał:
        >
        > Przydalby sie Wladek Frasyniuk z partii najwiekszych autorytetow, tlumaczacy ze

        cześć nurni,
        widzę z niekłamaną przyjemnościa, że zbliżyłeś sie do Władysława Frasyniuka i
        przeszliście być może nawet na ty? sugeruje to owa poufałość ("przydałby sie
        Władek Frasyniuk..")

        Władysław Frasyniuk, tak jak Jarosław Kaczyński, nie jest zwolennikiem lustracji

        a co do partii najwiekszych autorytetów - oto mamy drugi juz parlament, w którym
        nie ma środowiska Unii Wolności. I jest to parlament jeszcze bardziej szalony od
        poprzedniego, choc wydawało się jeszcze pół roku temu, że nie jest to możliwe.

        Okazuje sie, że gdy brak mądrego sternika, nawą państwa może kołysać garstka (w
        końcu to rząd mniejszościowy) nieobliczalnych posiadaczy władzy.

        • karlin Mądry sternik 16.02.06, 21:19
          :)

          To ten od ster ze znanego plakatu?
        • nurni Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 21:24
          kunce napisała:

          > > nurni napisał:
          > >
          > > Przydalby sie Wladek Frasyniuk z partii najwiekszych autorytetow, tlumacz
          > acy ze
          >
          > cześć nurni,
          > widzę z niekłamaną przyjemnościa, że zbliżyłeś sie do Władysława Frasyniuka i
          > przeszliście być może nawet na ty? sugeruje to owa poufałość ("przydałby sie
          > Władek Frasyniuk..")
          >
          > Władysław Frasyniuk, tak jak Jarosław Kaczyński, nie jest zwolennikiem
          lustracj
          > i

          Tak jak ? :))))


          Nic nie poradze. Wladka kocham !


          Wladek przypomnial mi sie natychmiast. Glowna teza zwolennikow odwleczenia
          lustracji to hipoteza ze dotknie ona slusarza z Pafawagu czy rolinika spod
          Mlawy. Coraz wiecej przemawia za tym ze najbardziej niebezpieczni byli ci
          ktorzy posiadali wiedze i mozliwosci dlaeko wieksze niz jacys Kowalscy z ulicy.

          Nie sadze by tak bardzo przejmowali sie losem innym niz swoj wlasny.
          Nie sadze tak - bo to po prostu logiczne.

          • kunce Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 21:51
            widzisz, PiS dawno wycofał sie z powszechnej lustracji

            przytoczę tu paskudna hipotezę (ja w nią nie wierzę, ale przeciez taka
            interpretacja "chodzi po meście")
            na liście Wildsteina pojawiło sie nazwisko Jadwiga Kaczyńska

            natychmiast tropiciele poszli tym sladem, za pomoca którego zdemaskowano jako
            agenta bohatera Twojego watku
            otóż spekulowamo, przykładając życiorys pani Kaczyńskiej do szablonu agenta, jak
            to ona robiła, że nic nie zakłucało jej pracy w PANie, w Instytucie Badań
            Literackich
            a potem, gdy PiS ustami swoich prezesów wycofał sie z powszechnej lustracji,
            puszczono w obieg komsntarze, że pewne teczki nie mogą ujrzeć światła dziennego,
            a więc powszechnego oczyszczania i ujawniania nie będzie

            widzisz, kij, którym wymachują lustratorzy jak pan Michalkiewicz, ma dwa końce
            jednym końcem brzydko trafił w siwą głowę szacownej starszej pani.
            • karlin Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:02
              Wyciagając "hipotezę" z urbanowskiego szamba.

              Co to jest "powszechna lustracja" z której wycofał się PIS?
              • kunce Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:04
                powszechna lustracja prezentowana była jako ujawnienie całych zasobów archiwalnych

                teraz swoje teczki będa pokazywać tylko niektórzy, PiS zastanawia sie, jakie
                kategorie osób włączyc, a jakie wyłączyc z tego obowiązku
                • karlin Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:06
                  Czy to oznacza, że wszyscy będą mogli zaglądać w teczki wszystkich?

                  Po co?

                  Gdzie taka lustracja została wprowadzona?
                  • karlin Szkoda że na te pytanie nie odpowiadasz /nt 16.02.06, 22:25
                  • kunce Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:28
                    karlin napisał:

                    > Czy to oznacza, że wszyscy będą mogli zaglądać w teczki wszystkich?
                    >
                    > Po co?
                    >
                    > Gdzie taka lustracja została wprowadzona?

                    odpowiadać na te pytania powinni ci, którzy wymyslili cos takiego jak powszechna
                    lustracja

                    dlaczego uważasz, że ja powinnam to robić, czyzbym w Twoich oczach stała sie
                    rzeczniczką lustracji?

                    • karlin Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:33
                      Twierdzisz że Kaczyńscy wycofali się z czegoś.

                      Nie wiesz z czego się wycofali?
              • kataryna.kataryna Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:06
                karlin napisał:

                > Wyciagając "hipotezę" z urbanowskiego szamba.



                To chyba jakieś newsy prosto z Dewmokratów.pl bo Kunce zdaje się startowała z
                ich list.
                • abe.abe Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:08
                  kataryna.kataryna napisała:

                  >bo Kunce zdaje się startowała z
                  > ich list.

                  Czy to także jakiś ważny news?
                  • kataryna.kataryna Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:11
                    abe.abe napisała:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > >bo Kunce zdaje się startowała z
                    > > ich list.
                    >
                    > Czy to także jakiś ważny news?


                    Próbuję zgadnąć gdzie kolportuje się plotki o Kaczyńskiej.
                    • karlin Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:12
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Próbuję zgadnąć gdzie kolportuje się plotki o Kaczyńskiej.
                      ---------------------------------------------------------------

                      Jak widać, nie stronią od nich i ludzie godni.
                    • abe.abe Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:15
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Próbuję zgadnąć gdzie kolportuje się plotki o Kaczyńskiej.

                      Po co, Kasiu?
                      • kataryna.kataryna Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:21
                        abe.abe napisała:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > Próbuję zgadnąć gdzie kolportuje się plotki o Kaczyńskiej.
                        >
                        > Po co, Kasiu?



                        Po to samo co zawsze, żeby wiedzieć.
                        • abe.abe Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:24
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > Po to samo co zawsze, żeby wiedzieć.

                          Lepiej było chyba Kunkę zapytać niz stawiać tezę :)
                • karlin Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:08
                  No niestety, są desygnaty środowiskowe i charakterologiczne nie do
                  przeskoczenia.

                  :(
                  • les.vacances Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:10
                    potwierdza to rowniez twoj przypadek
                    • karlin Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:11
                      Dzidiusiu, czy myśmy mieli wcześniej nieprzyjemność:)

                      Tylko z inną pacynką na twojej twarzy?
                      • les.vacances Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:12
                        nieprzyjemnosc mamy teraz, zwolenniku "prawdy"
                • kunce Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:14
                  a czy sobie zasłuzyłam na tyle uwagi, że sama kataryna śledzi moja drogę życiową?

                  takie techniki erystyczne, jakie własnie z karlinem zastosowaliście wobec mnie,
                  zostaja klastfikowane jako nieuczciwe, nie tylko przez demokratów.pl
                  nie ide tak daloko, by wyciagac wnioski, czy to srodowisko was takim sznytem
                  naznaczyło... i z tym miłym chwilowym poczuciem wyższości (jakie to dla nas,
                  uwoli, charakterystyczne, prawda?) idę czytać sobie dalej
                  • karlin Erystyka, co za wygodne słowo /nt 16.02.06, 22:18




                  • abe.abe Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:18
                    kunce napisała:


                    > takie techniki erystyczne, jakie własnie z karlinem zastosowaliście wobec
                    mnie,
                    > zostaja klastfikowane jako nieuczciwe, nie tylko przez demokratów.pl
                    > nie ide tak daloko, by wyciagac wnioski, czy to srodowisko was takim sznytem
                    > naznaczyło... i z tym miłym chwilowym poczuciem wyższości (jakie to dla nas,
                    > uwoli, charakterystyczne, prawda?) idę czytać sobie dalej


                    Wstrzymaj się Kunko, to dziś takie niemodne :)
                    Kryteria nieuczciwości leżą dziś gdzie indziej :)
                  • kataryna.kataryna Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:20
                    kunce napisała:

                    > a czy sobie zasłuzyłam na tyle uwagi, że sama kataryna śledzi moja drogę
                    życiow
                    > ą?



                    Nie śledzę. Dostałam kiedyś od Ciebie mailem reklamówkę wyborczą. Myślałam, że
                    to jawna informacja, poufnej bym przecież nie zdradzała.
                    • abe.abe Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:23
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Myślałam, że
                      > to jawna informacja, poufnej bym przecież nie zdradzała.
                      >

                      Tak jawna, ze nie powinna być argumentem w dyskusji.
                      Szufladkowanie ludzi nigdy nie jest mądre.
                      To tylko moje zdanie - tak na wszelki wypadek.
                      • kataryna.kataryna Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:26
                        abe.abe napisała:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > Myślałam, że
                        > > to jawna informacja, poufnej bym przecież nie zdradzała.
                        > >
                        >
                        > Tak jawna, ze nie powinna być argumentem w dyskusji.
                        > Szufladkowanie ludzi nigdy nie jest mądre.



                        Nie zamierzałam szufladkować, po prostu bardzo mi to nie zagrało z tym co
                        demokraci o teczkach głoszą oficjalnie.

                        Ale jeśli to zabrzmiało niegrzecznie to oczywiście przepraszam.
                        • abe.abe Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:34
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > Nie zamierzałam szufladkować, po prostu bardzo mi to nie zagrało z tym co
                          > demokraci o teczkach głoszą oficjalnie.
                          >
                          > Ale jeśli to zabrzmiało niegrzecznie to oczywiście przepraszam.


                          Kasiu, ale przecież nie mnie :)
                          Nie czuję się w zaden sposób przez Ciebie urażona, bo i nie ma powodu.
                          To jedynie Kunce mogło się zrobić przykro.
                        • kunce Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:35
                          nic sie nie stało

                          jednakże ja nie siedze w partyjnym getcie, a kontakty, choćby na tak zwanym
                          szczeblu lokalnym, jako były samorządowiec, mam dość szerokie od lewa do prawa

                          źródła tej informacji nie podam, bo byś nie chciała wierzyć, naprawdę
                      • nurni Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:28
                        abe.abe napisała:

                        > Tak jawna, ze nie powinna być argumentem w dyskusji.

                        ?????
                    • nurni Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:26
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > kunce napisała:
                      >
                      > > a czy sobie zasłuzyłam na tyle uwagi, że sama kataryna śledzi moja drogę
                      > życiow
                      > > ą?
                      >
                      >
                      >
                      > Nie śledzę. Dostałam kiedyś od Ciebie

                      Czuje sie w obowiazku zaznaczyc ze niekoniecznie od Kunki :)
                      • kunce Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:32
                        to Ty, nurni, wsparłes moją kampanię, choc serce i rozum Twój przy innych był
                        kandydatach?

                        jestem pod wielkim wrażeniem
                        • nurni Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:36
                          kunce napisała:

                          > to Ty, nurni, wsparłes moją kampanię, choc serce i rozum Twój przy innych był
                          > kandydatach?


                          Ja jestem bardzo dobrym czlowiekiem. Tylko troche takim skromnym:))

                          Ale skoro wydalo sie to patrz jak jeszcze cierpialem za Unie Wolnosci:


                          tebe.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?483062

                          I zeby po tym wszystkim choc jedno dobre slowo od jakiego uwola....
                          • kunce Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:39
                            czytam z wypiekami...
                            tyle szumu wokół mnie, a ja w nieswiadomości żyłam!
                          • abe.abe Re: Brzydko się bawisz:( 16.02.06, 22:41
                            nurni napisał:

                            > kunce napisała:
                            >
                            > > to Ty, nurni, wsparłes moją kampanię, choc serce i rozum Twój przy innych
                            > był
                            > > kandydatach?
                            >
                            >
                            > Ja jestem bardzo dobrym czlowiekiem. Tylko troche takim skromnym:))
                            >
                            > Ale skoro wydalo sie to patrz jak jeszcze cierpialem za Unie Wolnosci:



                            A najśmieszniejsze, że to faktycznie mogłoby być potraktowane jak spam,
                            bo pewnie większość adresatów była zbombardowana podwójnie :)))))))))

                            Ja Kunko nie oczekuję dobrego slowa :)
                            Działałam w swoim wlasnym, dobrze pojetym interesie i nie ucierpialam
                            tak, jak Nurni :)))
                            • nurni rozpirzylyscie mi watek........ nt 16.02.06, 22:44
                              • abe.abe no! jak w starych, najlepszych czasach :))))))) 16.02.06, 22:45
                                Przepraszać?
            • nurni Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 22:03
              kunce napisała:

              > widzisz, PiS dawno wycofał sie z powszechnej lustracji


              :)

              Mysle ze mozna postawic rowniez teze ze PIS wycofal sie rowniez z totalnej
              rozprawy z korupcja.
              W czasie debaty prezydenckiej Tusk Kaczynski w radiu zet Doanald powiedzial
              ze "korupcje trzeba calkowicie zlikwidowac w Polsce"

              Kaczynski na to:
              "Nie mow takich rzeczy. Korupcji nie da sie zlikwidowac trzeba ja ograniczyc
              tak jak to mozliwe".

              Ktory z nich jest bardziej przekonywujacy?

              Pomysl lustracji totalnej to kolejne dubeltowe becikowe.


              > przytoczę tu paskudna hipotezę (ja w nią nie wierzę, ale przeciez taka
              > interpretacja "chodzi po meście")

              To chyba po tym samym miescie po ktorym krazyla wiesc ze lista Wildsteina to
              lista jedynie agentow SB.


              > na liście Wildsteina pojawiło sie nazwisko Jadwiga Kaczyńska
              >
              > natychmiast tropiciele poszli tym sladem, za pomoca którego zdemaskowano jako
              > agenta bohatera Twojego watku
              > otóż spekulowamo, przykładając życiorys pani Kaczyńskiej do szablonu agenta,
              ja
              > k
              > to ona robiła, że nic nie zakłucało jej pracy w PANie, w Instytucie Badań
              > Literackich
              > a potem, gdy PiS ustami swoich prezesów wycofał sie z powszechnej lustracji,
              > puszczono w obieg komsntarze, że pewne teczki nie mogą ujrzeć światła
              dziennego
              > ,
              > a więc powszechnego oczyszczania i ujawniania nie będzie
              >
              > widzisz, kij, którym wymachują lustratorzy jak pan Michalkiewicz, ma dwa końce
              > jednym końcem brzydko trafił w siwą głowę szacownej starszej pani.

              Michalkiewicz oglosil Kloczkowskiego agentem nim pojawil sie IPN-owski rejestr.
              Prawde mowiac nawet nie wiem czy szanowny kapus tam figuruje. Michalkiewicz
              oglosil go gdy zapoznal sie ze swoja teczka i meldunkami agentow na swoj temat.

              To chyba drobna roznica w porownaniu z tym co slychac na miescie, prawda?

              Ciesze sie Kunko ze Cie widze.
              Obmyslam piec strasznych watkow dziennie - byleby tylko Cie przyciagnac tu na
              dluzej ! :)
              • kunce Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 22:08
                czułam,że sie na mnie czaisz :-)
                a mam troche więcej wolnej głowy, bo wczoraj zakończyłam - mam nadzieje raz na
                zawsze - szpitalną przygode Mamy i odreagowuję spotkanie ze służbą (ha, ha,
                raczej z jaśniepaństwem) zdrowia
                • abe.abe Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 22:09
                  Ja nie mogę obiecać strasznych wątków, Kunko :)
                  Ale radość moja nie mniejsza niż Nurniego :)
                  • kunce Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 22:16
                    abciu, radość odwzajemniona :-)
                • nurni Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 22:11
                  kunce napisała:

                  > czułam,że sie na mnie czaisz :-)
                  > a mam troche więcej wolnej głowy, bo wczoraj zakończyłam - mam nadzieje raz na
                  > zawsze - szpitalną przygode Mamy i odreagowuję spotkanie ze służbą (ha, ha,
                  > raczej z jaśniepaństwem) zdrowia

                  Jesli chodzi o bliskie spotkania ze sluzba zdrowia to ostatnio postawilismy na
                  bacznosc szpital MSW na Szaserow. Zalowalismy ze nie ma z nami Lecha
                  Kaczynskiego bo zwolinilby w cholere przynajmniej jedna lekarke.

                  Pozdrawiam Cie.
                  • abe.abe Re: Wladek by sie przydal 16.02.06, 22:19
                    nurni napisał:


                    > Jesli chodzi o bliskie spotkania ze sluzba zdrowia to ostatnio postawilismy
                    na
                    > bacznosc szpital MSW na Szaserow. Zalowalismy ze nie ma z nami Lecha
                    > Kaczynskiego bo zwolinilby w cholere przynajmniej jedna lekarke.


                    Bez przesady. To była zwykła piguła :)
                    Ale żal, faktycznie, zaistniał :)
    • andrzejg no, fajnie 16.02.06, 20:01
      jakie własne wnioski
      jak zaradzić?

      A.
    • x2468 Re: agenci wplywu 16.02.06, 20:07
      Tu na forum kraj wystepuje paru takich sbeckich pogrobowcow.Jeden ma sygnaturke
      "kiedy zydzi przeprosza..."Jego zadanie jest proste.Odwrocic uwage od
      przestepcow ktorzy mieszkaja w Polsce,i skierowac na tych ktorzy mieszkaja ja
      gdzies daleko i sa nieosiagalni dla polskiego wymiaru sprawiedliwosc.To nie
      wszystko.Moze wazniejsze jest wykazanie slusznosci tezy gloszonej przez wrogow
      Polski,ze Polacy to antysemici.A jesli sie w to uwierzy to dla wielu staje sie
      logiczna teza ze obozy koncentracyjne niemcy urzadzali w Polsce,poniewaz nad
      Wisla byla najkorzysniejsza atmosfera dla dokonanie Holokaustu.
    • nurni Andrzejg i x2468 16.02.06, 20:11
      Dziekuje za glos, ale moze innym razem.....

      nurni napisał:

      > Tworzenie dyskusji zastepczych.
      • andrzejg Re: Andrzejg i x2468 16.02.06, 20:14
        nurni napisał:
        >
        > > Tworzenie dyskusji zastepczych.

        no to uruchom dyskusję własciwą
        Jak na razie to zacytowałeś i nic więcej

        A.
    • abe.abe Re: Głos w dyskusji właściwej 16.02.06, 20:22
      mój ostatni na tym forum :)
      Za dużo tu pławienia się w nienawiści i szukania powodów dla niej...

      Darski pisze:

      "Niedawno zdałem sobie sprawę, że jak niewiele wiemy o metodach działania oraz
      o stopniu kontroli społeczeństwa przez Służbę Bezpieczeństwa."

      Ale dalej już okazuje się, że nie wszyscy wiemy tak niewiele:)
      Mamy tu bowiem bardzo szczegółową relację, wraz z cytatami z rozmów na UB.

      "O takich agentów dbano szczególnie. Dostawali nie tylko świąteczne paczki dla
      rodziny i drobne gratyfikacje, ale również pokaźne nagrody i stałe
      wynagrodzenie. Mieli poczucie bezkarności i władzy. Byli dopieszczani przez
      oficerów prowadzących, którzy ich się radzili, zapraszali na kolacje i rozmowy,
      w razie potrzeby pomagali w trudnych sytuacjach życiowych („Pan nam pomaga, ja
      też chętnie pomogę - z tym prawkiem, z przyjęciem syna na studia, z
      awanturującym się sąsiadem, z drogówką” : wybrać odpowiednie)./.../
      Takich jak „Ketman” w każdym środowisku było jednak kilku, w skali kraju na
      pewno kilka tysięcy, może nawet więcej. /.../
      Każdy z nich oczywiście przeszedł wcześniej przez okres wstępnego, pospolitego
      donoszenia, ponieważ tylko w taki sposób mogli być sprawdzeni, a bezpieka mogła
      zgromadzić na nich haki, zabezpieczające ich lojalność. Przykładowo,
      TW „Kolumb” czyli Marian Jurczyk takiego egzaminu nie zdał z powodu słabej
      inteligencji i pozostał zwykłym donosicielem./.../
      Awansowali do grupy, którą się wręcz opiekowano. Wtedy mogli realizować swoje
      ambicje zawodowe i towarzyskie. Załatwiać porachunki osobiste. Otrzymywać
      wysoką zapłatę, a wszystko za pracę związaną z ich życiem zawodowym,
      towarzyskim i osobistym. Bezpieka natomiast uzyskiwała grupę agentów
      wypromowanych na kluczowe stanowiska i uplasowanych wysoko w nieformalnej
      hierarchii prestiżu. Ludzie uważani za autorytety zawodowe i społeczne,
      nierzadko traktowani wyjątkowo z racji swojej odwagi i poglądów, byli
      funkcjonującymi agentami SB.
      Agenci wpływu mieli prawo do własnego zdania, jeżeli to mogło ich uwiarygodnić.
      Oni sami zresztą wiedzieli gdzie jest granica, której nie wolno im przekroczyć.
      Dostawali możliwość realizacji projektów zawodowych, zgodę na zrobienie filmu,
      projektu, wystawy, wydanie książki czy artykułu, założenie stowarzyszenia, albo
      zrealizowanie pomysłu, działalność organizacyjną i publiczną. Była to
      jednocześnie nagroda za ich wcześniejsze usługi i inwestycja w ich specjalną
      pozycję społeczną. Tworzono im legendy, pomagano w wyjazdach zagranicznych,
      puszczano w obieg pochlebne opowieści, podkreślano ich wyjątkowość,
      niezależność wobec systemu itp. /.../
      To im władze partyjne (w Warszawie osobiście tow. A. Werblan) zaoferowały
      posady rektorów wyższych uczelni we wrześniu 1980 r., kiedy trzeba było dokonać
      wymiany na uniwersytetach i uprzedzić falę niepokoju studenckiego, która
      mogłaby wynieść na te stanowiska osoby niekontrolowane przez bezpiekę. To oni
      otrzymywali długie i bardzo dobre stypendia naukowe (na przykład stypendia
      Fundacji Fulbrighta), czy zgodę na długotrwałe, zarobkowe wyjazdy zagraniczne,
      np. paszport z prawem wielokrotnego przekraczania granicy w pierwszych
      miesiącach stanu wojennego. To oni występowali w telewizji, prowadzili własne
      programy i otrzymywali własne instytucje naukowe i kulturalne. Formy promowania
      były różne, w zależności od potrzeb, ale także od ambicji i pragnień agenta."

      A dalej jednak zastrzega:

      "Czasami wymienia się kilka nazwisk, ale zawsze beż żadnych dowodów. Niekiedy
      snuje się domysły, ale zawsze bez żadnego materialnego poparcia. Było ich
      kilkuset, bardzo cennych i osobiście prowadzonych przez wysokich oficerów SB.
      Ich akta mogły być łatwo zniszczone, a mikrofilmy i pojedyncze oryginały
      znalazły się w prywatnych sejfach elity ubeckiej."

      A cóż to za problem, by przy tak ogromnej wiedzy ich zdemaskować raz dwa –
      wystarczy chyba obejrzeć pod lupą tych, którzy "Dostawali możliwość realizacji
      projektów zawodowych, zgodę na zrobienie filmu, projektu, wystawy, wydanie
      książki czy artykułu, założenie stowarzyszenia, albo zrealizowanie pomysłu,
      działalność organizacyjną i publiczną." I tych którzy dostali we wrześniu
      1980 r posady rektorów oraz stypendia naukowe.

      Oczywiście młodzi, zdolni i przyzwoici, jak Jerzy Targalski vel Jozef Darski
      wyjechali na emigrację tylko dlatego, że to właśnie im należace się
      gratyfikacje otrzymywali wyłacznie TW.

      I taka to właśnie rzeczowa dyskusja. Nie zastępcza :(((
      • nurni Re: Głos w dyskusji właściwej 16.02.06, 20:36
        abe.abe napisała:

        > mój ostatni na tym forum :)
        > Za dużo tu pławienia się w nienawiści i szukania powodów dla niej...

        Adam Michnik nie pisuje na tym forum. Mialabys moze szanse przeczytac cos czego
        zdajesz sie szukac.
        Nic nie poradze...

        > Ale dalej już okazuje się, że nie wszyscy wiemy tak niewiele:)

        Owszem.
        To ze SB w ramach swoich operacji promowala swoich ludzi (kariera Karkoszy) a
        doprowadzala do marginalizacji tych ktorzy byli dla niej grozni (albo zbyt
        odporni na naciski) nie jest jakas specjalna tajemnica.

        > A cóż to za problem, by przy tak ogromnej wiedzy ich zdemaskować raz dwa –

        Problem wlasnie powoli przestaje istniec dzieki uporowi tzw "oszolomow".
        Elita intelktualna na poczatku III RP byla hiperaktywna. Jest to bardzo ciekawe
        czy sama z siebie czy bylo to (i do dzis dzien jest) splacanie starych dlugow.

        Artystow ktorzy wystapili w obrobnie dobrego imienia znanego filantropa Jana
        Kulczyka nie podejrzewam o glupote. Najzwyczajniej w swiecie byli wdzieczni
        Janowi K bo wszystko mu zawdzieczali.
        • andrzejg ha! 16.02.06, 20:50
          nurni napisał:

          > Problem wlasnie powoli przestaje istniec dzieki uporowi tzw "oszolomow".
          > Elita intelktualna na poczatku III RP byla hiperaktywna. Jest to bardzo ciekawe czy sama z siebie czy bylo to (i do dzis dzien jest) splacanie starych dlugow.
          >

          a czyje długi spłaca dziś hiperaktywna opcja 'oszołomów'?
          Nie wirzę w cuda.Nie ma prózni w świecie polityki.

          A.
        • kropek_oxford Michnik nie pisuje. Ale ty to chyba SAM PUTIN? 16.02.06, 21:00

      • kropek_oxford Abe, chyle czola. Szkoda... n/t 16.02.06, 21:01

      • sceptyk Tzw. koniec 16.02.06, 23:48
        abe.abe napisała:

        > mój ostatni na tym forum :)

        Na Warszawie J_Karolak ma sygnaturke nastepujacej tresci:

        "Odchodze z tego watku na zawsze"

        Ale on to traktuje humorystycznie. Chyba.
        • kunce Re: Tzw. koniec 16.02.06, 23:52
          następny syn marnotrawny powrócił!
          co za radość
        • abe.abe Re: Tzw. koniec 16.02.06, 23:53
          sceptyk napisała:


          > Na Warszawie J_Karolak ma sygnaturke nastepujacej tresci:
          >
          > "Odchodze z tego watku na zawsze"
          >
          > Ale on to traktuje humorystycznie. Chyba.

          Okazja pojawiła się wyjątkowa, by przedłuzyć pobyt o tych kilka postów,
          bo dzięki przybyłym tu osobom, jakby i nienawiści jakoś mniej :)

          No proszę... nawet Ty się tu zjawiłeś :)

          Spokojnie. Wiem, że to chwilowe.
          Jutro będzie już jak zawsze...

          Więc dziś i tamto moje zdanie potraktuj humorystycznie
          i zacznij mnie z niego rozliczać... od jutra :)

    • kataryna.kataryna Re: agenci wplywu 16.02.06, 20:37
      W sprawie Kłoczowskiego najciekawsze jest właśnie to na co zwraca uwagę Darski
      a co mnie też bardzo dziwiło - zachowanie świata po zdemaskowaniu go. Zwłaszcza
      jak się pamięta jak media potraktowały ks. Malińskiego czy Hejmę (przykłady
      akurat kościelne ale nie o to mi chodzi), którzy zostali przeczołgani. A
      Kłoczowski został przemilczany. Wyłącznie listy w obronie, żadnej próby dojścia
      jak było. Właśnie porównanie tego jak zostali potraktowani tamci dwaj a
      Kłoczowski jest ciekawe.
      • nurni Ludzie przestana nam wierzyc 16.02.06, 21:03
        kataryna.kataryna napisała:

        > W sprawie Kłoczowskiego najciekawsze jest właśnie to na co zwraca uwagę
        Darski
        > a co mnie też bardzo dziwiło - zachowanie świata po zdemaskowaniu go.

        Odpowiedzia na FAKT ujawnienia jego wspolpracy z SB byly listy autorytetow
        ktorych to sens (listow) sprowadzal sie do tego ze nie przyjmuja tego do
        wiadomosci. Dla nich Kloczowski pozostanie autorytetem i nic tego nie zmieni.
        Przedziwne.

        Ile jest w tym leku ze uruchomiona zostanie lawina ?
        "Ludzie przestana nam wierzyc".

        Podobny mechanizm obronny widze dzis w krakowskiej kurii.
        • kataryna.kataryna Re: Ludzie przestana nam wierzyc 16.02.06, 21:08
          nurni napisał:

          > Odpowiedzia na FAKT ujawnienia jego wspolpracy z SB byly listy autorytetow
          > ktorych to sens (listow) sprowadzal sie do tego ze nie przyjmuja tego do
          > wiadomosci. Dla nich Kloczowski pozostanie autorytetem i nic tego nie zmieni.
          > Przedziwne.
          >
          > Ile jest w tym leku ze uruchomiona zostanie lawina ?
          > "Ludzie przestana nam wierzyc".



          Pewnie trochę. Bo kto wie kto będzie następny? A to działa jak towarzystwo
          ubezpieczeń wzajemnych - jak się wybroni jednego to każdego następnego będzie
          łatwiej.

          Przypomniało mi się, że w tej sprawie był chyba nie tylko protest w obronie
          czci ale także równolegle opluwanie Michalkiewicza, który zdemaskował
          Kłoczowskiego. Nie zapominajmy, to nie tylko bronienie agenta ale także
          krzywdzenie oskarżeniami osoby, która go ujawnia.


          > Podobny mechanizm obronny widze dzis w krakowskiej kurii.


          Jak nadgryziony został Kościół to pozostanie już tylko jeden bastion - media.
    • karlin Czy ktoś może mieć jakieś wątpliwości? 16.02.06, 20:43
      www.ziemiaznieba.pl/file/index.php?strona=kloczkowski.&&grup=komiteth.

      I ta lista po prawej...


      Czy naprawdę tak nas stamtąd widać?


      www.ziemiaznieba.pl/file/index.php?strona=kloczkowski.&&grup=komiteth.
      • karlin Re: Czy ktoś może mieć jakieś wątpliwości? 16.02.06, 20:56
        Drugi link raz jeszcze:


        www.ziemiaznieba.pl/file/index.php?strona=glowna.
        • andrzejg a co to za strony? 16.02.06, 20:59
          wiesz co?
          za tą stówke mogę sobie wykupic domenę i pisac do w oli rózności

          A.
      • nurni Re: Czy ktoś może mieć jakieś wątpliwości? 16.02.06, 21:09
        karlin napisał:

        > www.ziemiaznieba.pl/file/index.php?strona=kloczkowski.&&grup=komiteth.
        >
        > I ta lista po prawej...


        Jestem za prawem do watpliwosci. Prawem do podnoszenia ich :)

        To nie sa slusarze z Pafawagu tylko ludzie ktorym wydaje sie ze maja jakies
        specjalne prawa. Prawa ktore nadali sobie sami. Czasem - jak sie okazuje - przy
        pomocy porucznikow SB.
        Skad ten mandat do puczania narodu obywateli ...spoleczenstwa?
        "Intelektualisci" Johnsona klaniaja sie tu w pas.

        Zawowodowi specjalisci od skladania podpisow pod listami otwartymi.
        Przestraszeni mozliwoscia weryfikacji.
        • karlin Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 21:18
          Oni, księża, wielu znanych i - do tej pory - szanowanych ludzi.

          Poza ewidentnymi kanaliami jest zapewne sporo takich, którzy po przyznaniu się
          i wyrażeniu skruchy, mogliby zachować jakąś godność.

          A gdyby tak zadecydowali pokrzywdzeni, może nawet jakieś resztki dobrego
          imienia.

          Tymczasem tam się tłoczą również i ci, którzy z SB i UB nie współpracowali....

          Odmóżdżeni hipnotyzerzy niepamięci zbiorowej, których impregnowano
          przeświadczeniem, że istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa.

          Więc głoszą zbiorową nieodpowiedzialność.

          Ja idę za tym, który mi ucieka, no i zmykam przed tym, który mnie goni.

          Motto leminga.
          • abe.abe Re: Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 21:29
            karlin napisał:

            > Tymczasem tam się tłoczą również i ci, którzy z SB i UB nie współpracowali....
            >

            To proste, Karlinie, jeśli zdołali cokolwiek osiągnąć w zyciu,
            jeśli są nie daj Bóg intelektualistami, to automatycznie są dziś
            na liście podejrzanych - nie tylko u Darskiego.
            Również i Ty pokazujesz dziś jakąś listę.
            Mowi się o nich z pogardą i wrzuca do jednego wora
            - profesorkowie, jajogłowi... otoczeni nienawiścią.
            Jeśli sami nie współpracowali, to w naturalny sposób
            myślą, że może i ci pozostali oskarzani są niewinnie.

            Są przywiązani do takiego głupstwa, jak domniemanie niewinności
            do czasu, dopoki nie udowodni się winy czarno na białym.

            To bardzo duża grupa ludzi i nie sądzę, by byli odmóżdżeni.
            To nienawiść zżera mózg skuteczniej niż cokolwiek innego.

            Rozwiązanie wydaje się proste - jak najszybciej dokonać pełnej lustracji,
            miast rzucania podejrzeń, w których argumentem mają być dokonania
            lub otzymanie stypendium naukowego.

            I to by było z moeje storny tyle na koniec :)

            A.
            • karlin Re: Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 21:35
              No to w czym problem?

              Tylko dlaczego ci co się tłoczą, nie domniemują niewinności, ale nie chcą o
              jakiejkolwiek lustracji słyszeć?

              PS

              I na przyszłość uważaj.

              Bo jak sobie Władka za kołem sterowym na plakacie wyobraziłem...

              :)
              • abe.abe Bez generalizacji, ok?To największy błąd /nt 16.02.06, 21:36
                • karlin Warto o tym pamiętać, a nie tylko doradzać:) /nt 16.02.06, 21:37
                  • abe.abe Re: Co racja, to racja! :))) /nt 16.02.06, 21:39
                    • kunce a wracając do tematu 16.02.06, 21:57
                      jak, w świetle zamieszczonej charakterystyki agenty wpływu, oceniacie zycie,
                      kontakty z SB i karierę zawodową prof. Macieja Giertycha?
                      • nurni Re: a wracając do tematu 16.02.06, 23:07
                        kunce napisała:

                        > jak, w świetle zamieszczonej charakterystyki agenty wpływu, oceniacie zycie,
                        > kontakty z SB i karierę zawodową prof. Macieja Giertycha?

                        Pechowo - przecial wszelkie oceny ujawniajac swoja teczke.

                        Nie jest bohaterem z mojej bajki - zdecydowanie.


                        Nie slyszalem tez by podpisywal jakies listy pt. "nic nie widzialem nic nie
                        slyszalem i dobrze mi z tym".
                        Giertych Sredni zasluguje na ocene polityczna. Pelna.

                        Pelna dzieki rowniez i temu ze oprocz tego co wiadomo ze swojej strony ujawnil
                        wszystko.
                        • kunce Re: a wracając do tematu 16.02.06, 23:17
                          nie rozumiem - to ujawnianie teczki, w której opisane sa rozmowy, jakie
                          prowadził z sbkami, opisane materiały kompromitujące opozycje, jakie od sbecji
                          otrzymywał i kolportował za granicą, nie ma znaczenia? czy dlatego że
                          współpracowa z sbkami przy zwalczaniu tej opozycji, której nie lubisz, to tak,
                          jakby nie współpracował?

                          agenci wpływu nie musieli podpisywac kwitów - oni mieli ułatwienia i beneficja
                          zamiast poświadczonych własnym podpisem konkretnych kwot.

                          a kariera? czy mozna było tak sobie wrócic z zagranicy i otrzymać posade w
                          instytucjie wraz ze słuzbowym mieszkaniem? znasz inne takie przypadki?

                          naprawdę uważasz, że ujawnienie teczki wystarczy, by byc rozgrzeszonym?

                          a zatem naprawde trzeba po prostu otworzyc wszystkie archiwa

                          i co to znaczy, że ktoś jest bohaterem Twojej bajki a ktos nie jest? zwłaszcza
                          co to znaczy w kontekście lustarcji i agenturalnej działalności?
                          • nurni Re: a wracając do tematu 16.02.06, 23:30
                            Nie przypominam sobie by w teczce Giertycha bylo cos strasznego - cos gorzego
                            od tego co powszechnie wiadomo.

                            Uwazam ze ujawnienie swojej teczki w warunkach gdy wiadomo jak ogromne byly
                            wplywy sluzby bezpieczenstwa jest po prostu warunkiem elemntarnym.
                            Od tego - miast przeroznych zaklec - trzeba zaczac.

                            Problem z Giertychami jest innej natury. Ich nie trzeba bylo nawet kaptowac czy
                            oplacac bo ich wizja polityki polskiej wydac sie mogla SB przydatna. Giertych
                            najstarszy chwalil stan wojenny a wczesniej pochwalal rozprawe z robotnikami w
                            Poznaniu w 1956 roku. Pochwalal nie za pieniadze - tak po prostu uwazal.

                            Czy ja pisze naprawde tak niewyraznie?

                            Jest pewna subtelna roznica kiedy dokonujemy ocen majac do dyspozycji sztucznie
                            ograniczany zasob wiadomosci. Giertych jest biala karta - wszystko wiadomo.
                            Elity zrobily wszystko bysmy oceniali je WYLACZNIE na podstawie ich
                            samozaswiadczen o ich wspanialosci.


                            ps

                            gdzie dobre slowo?

                            kunce napisała:
                  • kitop Re: Warto o tym pamiętać, a nie tylko doradzać:) 16.02.06, 21:49
                    Dziś dowiedziałem się z TV, ze w Zakopanem "zdemaskowano" jak agenta SB
                    jakiegoś księdza. Takiego co wybudował w Zakopanem kościół, który byl tam
                    autorytetem, ktorego ludzie szanowali i szanują. On wszystkiemu zaprzecza ale
                    błotko juz zostało przyczepione. Ludzie! Czy Wy się kiedyś opamiętacie? I nie
                    wstyd Wam?
                    • nurni Re: Warto o tym pamiętać, a nie tylko doradzać:) 16.02.06, 21:51
                      kitop napisał:

                      > Dziś dowiedziałem się z TV,

                      W telewizji to rozne rzeczy mowia.

                      Dopiero gdy okaze sie ze konkretna osoba na podstawie dokumentow wskazala na X
                      ze byl agentem - dopiero wtedy ma to sens.

                      Radze: mniej telewizji.
                      • abe.abe Re: Warto o tym pamiętać, a nie tylko doradzać:) 16.02.06, 23:49
                        nurni napisał:


                        > Radze: mniej telewizji.

                        Telewizja podała jedynie informację, jaką zamieścił Tygodnik Podhalański.

                        Mniej tygodników? :)
            • nurni Re: Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 21:49
              abe.abe napisała:

              > karlin napisał:
              >
              > > Tymczasem tam się tłoczą również i ci, którzy z SB i UB nie współpracowal
              > i....
              > >
              >
              > To proste, Karlinie, jeśli zdołali cokolwiek osiągnąć w zyciu,
              > jeśli są nie daj Bóg intelektualistami, to automatycznie są dziś
              > na liście podejrzanych - nie tylko u Darskiego.
              > Również i Ty pokazujesz dziś jakąś listę.
              > Mowi się o nich z pogardą i wrzuca do jednego wora
              > - profesorkowie, jajogłowi... otoczeni nienawiścią.
              > Jeśli sami nie współpracowali, to w naturalny sposób
              > myślą, że może i ci pozostali oskarzani są niewinnie.

              Sa pod tymn wzgledem zadziwiajaco nadnaturalni.

              > Są przywiązani do takiego głupstwa, jak domniemanie niewinności
              > do czasu, dopoki nie udowodni się winy czarno na białym.

              Kiedy juz sie ja udowodni (Mroziewicz Maleszka) natychmiast zabieraja sie do
              podpisywania kolejnego listu w ktorym nie przyjmuja do wiadomosci.

              Mogli by kiedys - w przerwie miedzy podpisywaniem listu nr 5 i listu nr 6,
              przeprosic tych ktorych obsobaczyli wczesniej za ujawnienie kapusia.
              Ale ludzie wielcy maja w koncu prawo, tak do drobnych niekonsekwencji jak i do
              zwyklego, bardzo ludzkiego....roztargnienia.

              > To bardzo duża grupa ludzi i nie sądzę, by byli odmóżdżeni.

              Jest to jedna z hipotez. Do jej pelniejszego opisu wystarczy byle ksiazka o
              zachowaniach stadnych.

              > To nienawiść zżera mózg skuteczniej niż cokolwiek innego.

              Druga -wg mnie bardziej racjonalna - hipoteza jest to co uwypuklilo sie
              chociazby przy okazji Kulczyka. Grono "zasluzonych" artystow poczulo sie w
              obowiazku by bronic Kulczuka przed... to byl jakis kuriozalny list.
              Obrona wlasnej pozycji.

              > Rozwiązanie wydaje się proste - jak najszybciej dokonać pełnej lustracji,
              > miast rzucania podejrzeń, w których argumentem mają być dokonania
              > lub otzymanie stypendium naukowego.

              Tak sie jakos dziwnie sklada ze ujawnieni do tej pory kapusie porobili kariery
              wlasnie w zwiazku ze swoja wspolpraca z SB. Teza ze kariera przytrafila im sie
              przy okazji jest nie do obrony.


              Zeby jeszcze przekonac gegajace autorytety ze lustracja lezy rowniez w ich
              interesie.....
              A oni na to jakby glusi czy odmozdzeni....

              • abe.abe Pisałam już o niebezpieczeństwie generalizacji/ nt 16.02.06, 21:53
              • abe.abe Re: Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 22:03
                nurni napisał:

                > Tak sie jakos dziwnie sklada ze ujawnieni do tej pory kapusie porobili
                kariery
                > wlasnie w zwiazku ze swoja wspolpraca z SB. Teza ze kariera przytrafila im
                sie
                > przy okazji jest nie do obrony.
                >


                A kto broni tej tezy?
                Czy jednak to, co piszesz, jest rownoznaczne z tezą, że ci, ktorzy w tamtych
                czasach porobli kariery i dokonali czegokolwiek, musieli wspołpracować z SB,
                to już zechciej sam ocenić.

                • nurni Re: Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 22:08
                  abe.abe napisała:

                  > nurni napisał:
                  >
                  > > Tak sie jakos dziwnie sklada ze ujawnieni do tej pory kapusie porobili
                  > kariery
                  > > wlasnie w zwiazku ze swoja wspolpraca z SB. Teza ze kariera przytrafila i
                  > m
                  > sie
                  > > przy okazji jest nie do obrony.
                  > >
                  >
                  >
                  > A kto broni tej tezy?
                  > Czy jednak to, co piszesz, jest rownoznaczne z tezą, że ci, ktorzy w tamtych
                  > czasach porobli kariery i dokonali czegokolwiek, musieli wspołpracować z SB,
                  > to już zechciej sam ocenić.


                  Mialbym oceniac Twoja teze?
                  Bo to chyba Twoja teza ktora uparcie wmawiasz mi:
                  "Wszyscy ktorzy porobili karirery - musi byc - kapowali do SB."

                  Bron sobie jej sama :)
                  • abe.abe Re: Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 22:13
                    nurni napisał:

                    > abe.abe napisała:

                    > > A kto broni tej tezy?
                    > > Czy jednak to, co piszesz, jest rownoznaczne z tezą, że ci, ktorzy w tamt
                    > ych
                    > > czasach porobli kariery i dokonali czegokolwiek, musieli wspołpracować z
                    > SB,
                    > > to już zechciej sam ocenić.
                    >
                    >
                    > Mialbym oceniac Twoja teze?
                    > Bo to chyba Twoja teza ktora uparcie wmawiasz mi:
                    > "Wszyscy ktorzy porobili karirery - musi byc - kapowali do SB."
                    >
                    > Bron sobie jej sama :)

                    W takim razie jaki sens miał Twój tekst - o ten, mój miły:

                    > >
                    > Tak sie jakos dziwnie sklada ze ujawnieni do tej pory kapusie porob
                    > ili kariery wlasnie w zwiazku ze swoja wspolpraca z SB. Teza ze kariera
                    przytrafila im sie przy okazji jest nie do obrony.

                    I kto zamierzał bronić tej tezy skoro odpowiadałeś zdaje się na mój post?

                    Twierdzę, że Darski próbuje przemycić taką tezę, a Ty tego nie dostrzegasz :)
                    • nurni Re: Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 22:22
                      abe.abe napisała:

                      > nurni napisał:
                      >
                      > > abe.abe napisała:
                      >
                      > > > A kto broni tej tezy?
                      > > > Czy jednak to, co piszesz, jest rownoznaczne z tezą, że ci, ktorzy
                      > w tamt
                      > > ych
                      > > > czasach porobli kariery i dokonali czegokolwiek, musieli wspołpraco
                      > wać z
                      > > SB,
                      > > > to już zechciej sam ocenić.
                      > >
                      > >
                      > > Mialbym oceniac Twoja teze?
                      > > Bo to chyba Twoja teza ktora uparcie wmawiasz mi:
                      > > "Wszyscy ktorzy porobili karirery - musi byc - kapowali do SB."
                      > >
                      > > Bron sobie jej sama :)
                      >
                      > W takim razie jaki sens miał Twój tekst - o ten, mój miły:
                      >
                      > > >
                      > > Tak sie jakos dziwnie sklada ze ujawnieni do tej pory kapusie porob
                      > > ili kariery wlasnie w zwiazku ze swoja wspolpraca z SB. Teza ze kariera
                      > przytrafila im sie przy okazji jest nie do obrony.
                      >
                      > I kto zamierzał bronić tej tezy skoro odpowiadałeś zdaje się na mój post?
                      >
                      > Twierdzę, że Darski próbuje przemycić taką tezę, a Ty tego nie dostrzegasz :)

                      Dostrzegam Twoje wysilki by wrzucic wszystkich do jednego garnka.
                      Spojrz na swoj pierwszy list kiedy to poczulas sioe w obowiazku bronic
                      wszystkich jajoglowych z tej racji only ze sa jajoglowi.

                      Otoz ja primo - wciaz pamietam to co twierdzi IPN - w jakich srodowiskach
                      agentura byla najliczniejsza.

                      Secundo - ile mogl zdzialac slusarz kapus a ile profesor kapus.


                      Slusarz mogl zostac co najwyzej mistrzem na swojej zmianie, profesor mogl
                      nieporownywalnie wiecej.

                      Po ostatnie: Slusarze nie podpisuja gremialnie listow w obronie kapusiow.
                      Nie sa przeto ani tematem tego watku ani przedmiotem mojego zainteresowania.

                      Po9 ostatnie (wiem ze juz tak opisalem) to naprawde nie moja wina ze ujawnieni
                      kapusie porobili kariery. To sie tak dziwnie sklada...
                      • abe.abe Re: Przegapiają swoje szanse 16.02.06, 22:32
                        nurni napisał:

                        > Dostrzegam Twoje wysilki by wrzucic wszystkich do jednego garnka.

                        Nieprawda :)

                        > Spojrz na swoj pierwszy list kiedy to poczulas sioe w obowiazku bronic
                        > wszystkich jajoglowych z tej racji only ze sa jajoglowi.

                        I to nieprawda :)
                        Nie godziłam się z generalizowaniem dokonywanym przez kogoś,
                        kto wysnuwa ogólne wnioski z kilku tylko życiorysów kapusiów

                        > Otoz ja primo - wciaz pamietam to co twierdzi IPN - w jakich srodowiskach
                        > agentura byla najliczniejsza.

                        Co nie znaczy, że umoczeni byli wszyscy, prawda?
                        I nie możemy tak uogólniać podejrzewając wszystkich, prawda?
                        Nawet choćby wśród nich znalazł sie tylko jeden sprawiedzliwy, prawda?
                        A może już nie...?

                        >
                        > Secundo - ile mogl zdzialac slusarz kapus a ile profesor kapus.

                        Czy to jest przyczyna, dla której tych drugich było więcej?
                        Jak myślisz, kto jest w stanie precyzyjniej obmyślić morderstwo
                        doskonałe?
                        Jakieś wnioski?
                        >
                        >
                        > Slusarz mogl zostac co najwyzej mistrzem na swojej zmianie, profesor mogl
                        > nieporownywalnie wiecej.

                        Niewatpliwie, i....?


                        > Po ostatnie: Slusarze nie podpisuja gremialnie listow w obronie kapusiow.
                        > Nie sa przeto ani tematem tego watku ani przedmiotem mojego zainteresowania.


                        Ilu jest w Polsce profesorów, artystów, intelektualistów różnej maści?
                        Co to znaczy "gremialnie"? Całymi tysiącami, dziesiątkami tysięcy?

                        >
                        > Po9 ostatnie (wiem ze juz tak opisalem) to naprawde nie moja wina ze
                        ujawnieni
                        > kapusie porobili kariery. To sie tak dziwnie sklada...


                        Ale ja pytam co to ma do rzeczy????
                        Ujawnionych zostało ostatnio takze kilkunastu, a jeden ujawnił się
                        sam, którzy karier nie porobili. Więc o czym to świadczy?


                        Logika, gdy oparta na fałszywych lub niepełnych przesłankach,
                        bywa zawodna, choć sam tok wnioskowania może być prawidłowy.
    • les.vacances pytanie 16.02.06, 21:58
      co zrobicie wy wszyscy, ktorzy pomowiliscie, oskarzyliscie i wiecie juz kto
      jest winien, kto donosil, jesli sie okaze, ze wasze oskarzenie nie byly prawda?
      Czy przeprosicie tych ludzi w imie prawdy, ktora tak glosicie?
      • karlin Re: pytanie 16.02.06, 22:02
        Kto i kogo tutaj pomawia?
        • les.vacances Re: pytanie 16.02.06, 22:03
          twoje pytanie uznam za zart, pada na forum wiele nazwisk

          odpowiedz mi na pytanie zamiast sie wykrecac
          • karlin Re: pytanie 16.02.06, 22:04
            sio!
            • les.vacances Re: pytanie 16.02.06, 22:07
              widze, ze nie umiesz odpowiedziec na pytanie, czy przeprosicie nieslusznie
              pomowionych, ot, i wasza "prawda"
        • abe.abe Re: pytanie 16.02.06, 22:05
          karlin napisał:

          > Kto i kogo tutaj pomawia?


          Darski. Chociażby wszystkich rektorów mianowanych we wrześniu 1980r.
          Ty - wskazując palcem na listę na jakiejś stronie nie będącej wszak oficjalnym
          wykazem TW.
          • karlin Tu już przeginasz, powiem wprost - łżesz 16.02.06, 22:07
            Poczytaj co to za strona i przeczytaj jeszcze raz co napisałem.
            • nurni Nie lze 16.02.06, 22:12
              Moze sie co najwyzej mylic.
              • karlin Re: Nie lze 16.02.06, 22:13
                Pozwolisz, że to co pisze do mnie, ja będę oceniał.
                • abe.abe Re: Nie lze 16.02.06, 22:14
                  karlin napisał:

                  > Pozwolisz, że to co pisze do mnie, ja będę oceniał.


                  Oceniaj do woli. Ani myslę się tłumaczyć.
                  • euromir Konsekwencje nierozliczenia sie z komunizmem 16.02.06, 23:12
                    Mila Kunko,

                    dziwie sie, iz wojujesz z oczywista teza pp.Nurniego/Darskiego/Michalkiewicza:

                    "Lustracja (...) wywroci do gory nogami hierarchie nadmuchanych autorytetow -
                    ktore autorytemi staly sie z nadania SB."

                    Mimo braku lustracji i wielkiej do niej niecheci glownie srodowisk naukowych,
                    metody pracy peerelowskiej SB sa dzis w naszym kraju, aczkolwiek
                    fragmentarycznie, przecie dosc dobrze znane. W jakims stopniu dzieki sprawie
                    Maleszki...
                    Skoro wiemy, iz Maleszkowie w polskich srodowiskach intelektualnych zapewne
                    nieunikatowymi, lecz standardowymi byli przedstawicielami wplywow esbecji, to
                    trzeba wyciagnac wniosek gorzki, lecz nieunikniony - srodowiska polskich
                    intelektualistow Maleszko-podobnymi zainfekowane byly smiertelnie. Konsekwencja
                    tego stanu rzeczy wszystkie choroby od zarania toczace III Rzeczpospolita.

                    Pozdrawiam Cie serdecznie:

                    Twoj Euromirek
                    • karlin No patrz Pan, Panie.... 16.02.06, 23:13
                      Jakby mi lat ubyło.

                      Parę.

                      :)
                    • kunce Re: Konsekwencje nierozliczenia sie z komunizmem 16.02.06, 23:28
                      Euromirku, i w dodatku mój!
                      serce jak wosk topnieje a kolana miękną - jesteś!!

                      od razu tłumaczę, że nie z tezą wojuję, po prostu pod pojęciem autorytetów,
                      które padną pod ciężarem ubeckiej prawdy nie spodziewam sie znależć moich
                      autorytetów, natomiast inni tak, stąd i kontrowersja.

                      Myslę, ze Maleszkowie to mniejszość, byc może idealizuje ludzi, ale tak widzę
                      rzeczywistość. Poza tym dostrzegam w wybiórczej lustracji, zwłaszcza
                      przygotowywanej przez ludzi w przedziale 30-40 lat, chęć pozbycia się ze sceny
                      zawodowej swoich starszych kolegów. Zamiast czekac na naturalna wymiane pokoleń
                      wystarczy ich odpowiednio zlustrować, potem częśc odsunąć, częśc sama sie
                      wycofa... i ileż atrakcyjnych stanowisk pojawi sie do obsadzenia!
                      Niestety, takie niskie motywy tez daja o sobie znać.

                      Ściskam (nie powiem jak)
                      Kunka wzruszona
                      • euromir Znaj miare Panno! 17.02.06, 00:16
                        Droga Kunko,

                        o wosku, sercu i kolanach tak publicznie? Znaj miare Panno!

                        Na dobry poczatek - prosze - wytlumacz konstrukcje logiczna (jakze smacznie
                        maslanego i totalnie niekontrowersyjnego) sformulowania :

                        " (...) od razu tłumaczę, że nie z tezą wojuję, po prostu pod pojęciem
                        autorytetów, które padną pod ciężarem ubeckiej prawdy nie spodziewam sie
                        znależć moich autorytetów, natomiast inni tak, stąd i kontrowersja."

                        Pisze tez Panna:

                        "Poza tym dostrzegam w wybiórczej lustracji, zwłaszcza przygotowywanej przez
                        ludzi w przedziale 30-40 lat, chęć pozbycia się ze sceny zawodowej swoich
                        starszych kolegów. Zamiast czekac na naturalna wymiane pokoleń wystarczy ich
                        odpowiednio zlustrować, potem częśc odsunąć, częśc sama sie wycofa... i ileż
                        atrakcyjnych stanowisk pojawi sie do obsadzenia!"

                        a) Trudno Ci oczywiscie odmowic umiejetnego, naznaczonego erystycznym pietnem
                        [:)] doboru przymiotnikow (ex - wybiorcza lustracja) w argumentacji.
                        b) Do pelnego szczescia brak jedynie uzasadnienia - czemu tak goraco przez
                        Narod (patrz wyniki ostatnich, demokratycznych, przez mocherowcow wygranych
                        wyborow) oczekiwana lustracje wybiorcza nazywasz? Na jakiej podstawie?
                        Naturalna jest rzecza wymiana pokoleniowa. Tem bardziej pozyteczna i
                        sprawiedliwa, gdy odbiera zlodziejom po bandycku zagarniete dobra.

                        Caluje jak zwykle czule:

                        Euromir

                        • euromir Znaj miare Panno! Oczywiste PS ! 17.02.06, 00:32
                          Rzecza oczywista jest,

                          iz gdy sie wchodzi do zamieszkalego przez znajomych pomieszczenia, nalezy ludzi
                          tam przebywajacych pozdrowic.
                          Poniewaz tej starej zasadzie grzecznosciowej w sposob wolajacy o pomste do
                          nieba uchybilem - przepraszam. Za kare na plecy naciagam stary (ostry, z dobrej
                          juty wykonany) worek po kartoflach.

                          A blad naprawiam wrzeszczac w nieboglosy - dzien dobry! Witam Was serdecznie
                          Kochani!

                          Euromir
                        • kunce Re: Znaj miare Panno! 17.02.06, 00:33
                          Euro!
                          można obronic teze, że społeczeństwo oczekuje lustracji, przynajmniej w okresie
                          publikacji tzw. Listy Wildsteina badania pokazywały, że circa 70 % populacji
                          optuje za lustracją - ale powszechną, bo taką wtedy lansowano.
                          To, co nazywam lustracja wybiórczą to bliżej nieokreslona procedura (ujawniania
                          teczek? przedstawiania zaświadczenia z IPN? wyroku sądów powszechnych? jesli
                          sledzisz pracse,to wiedsz, ze jest wiele pomysłów zmiany obcecnej ustawy)
                          dotycząca tylko pewnych grup zawodowych.

                          Opinia społeczna opowiada sie raczej za szeroką lustracją i z taką kojarzyła
                          zwycieską partię. Dziś - w stosunku do obietnic głoszonych od powstania PiS -
                          proponuje sie okrojoną w formie lustracje, ma ona dotyczyc kiludziesięciu
                          (niektórzy twierdzą, że stu tysięcy) czynnych zawodowo osób.
                          A archiwa zawierają dane kilku, a może i kilkunastu milionów ludzi!

                          Nie jestem fanką lustracji, ale jesli obecne reguły mają byc zmienione, to
                          przyłączam sie do powszechnego odczucia o szerokiej lustracji, o odtajnieniu
                          całych archiwów. Bo rozumiem argumentacje ludzi zadających pytanie: dlaczego np.
                          emerytowany profesor donosiciel ma cieszyć sie szacunkiem, bo jego teczki nikt
                          nie będzie czytał, a jego parę lat młodszy, jeszcze czynny zawodowo kolega, też
                          profesor donosiciel, ma przejśc droge wstydu, bo jego teczke sie otworzy?

                          Skoro "nie przy ludziach", to Drogi Mój, oficjalnie
                          Padam do nóżek
                          panna kunka

                          • euromir Demokracja przedstawicielska 17.02.06, 01:18
                            Droga Kunko,

                            forme sprawowanych dzis w Polsce rzadow zwyklo okreslac sie demokracja
                            przedstawicielska. Oznacza to, iz desygnowana wyborem spoleczenstwa sila
                            polityczna (partia) tworzy rzad, ktory w okreslonym kalendarzem wyborczym
                            czasie sprawuje wykonawcza wladze w panstwie.

                            Pomysl rzadow instytutow badania opinii publicznej nie tylko, ze kloci sie z
                            idea wladztwa wylonionych przez spoleczenstwo reprezentantow, ale tez z idea
                            demokracji przedstawicielskiej bardzo niewiele ma wspolnego.
                            Gdyz... Narod w akcie wyborczym dajac ulubiencom wiekszosci wladze - przyjmuje
                            awansem tresc przyszlego jej sprawowania. Mozna oczywiscie zalozyc, iz
                            zwycieska sila polityczna powierzonego jej zaufania naduzyje. Wowczas - rzecz
                            niekoniecznie przykra - niezadowoleni teoretycznie moga starac sie o
                            obywatelstwo szwajcarskie, gdzie metoda codziennych referendow podejmowac beda
                            wszystkie istotne dla swego panstwa decyzje (Jesli nie wierzysz zapytaj
                            Sceptyka).

                            Demokracja przedstawicielska zbudowana jest na zaufaniu. Oparta na zalozeniu,
                            iz zwycieska partia nie naduzyje zlozonego w jej rece zaufania. Badania opinii
                            publicznej - w zaden sposob nieumocowane konstytucyjnie - moga sluzyc rzadowi
                            tylko jako rodzaj glosu doradczego w prowadzonej przezen codziennej polityce.
                            (Zwroc uwage, jak latwo je zamawiac i nimi manipulowac.)

                            Tedy pretensje do PIS-u za fakt rzekomych zmian obietnic gloszonych przez te
                            partie przed wyborami, bedzie mozna zasadnie zglosic dopiero po ich dokonaniu.

                            Pozdrawiam Cie uroczyscie, jak to zwyklem po kazdym wyczerujacym wykladzie:

                            Euromir
                            • sceptyk Re: Demokracja przedstawicielska 17.02.06, 01:49
                              Przyznaje racje p. Euromirowi. Nie nalezy tego oczywiscie odbierac w ten
                              sposob, jakoby Panna Kunka nie miala racji. Chcialbym, aby wilk byl syty i
                              owieczka cala. W slad za programem PiSu.
                              • euromir Tempera, sznurowka i temperowka 17.02.06, 02:31
                                Drogi Panie Sceptyku,

                                ogromnie wdzieczny jestem Panu za lagodne, pelne refleksyjnego humoru
                                przytemperowanie mych czesto b. agresywnych, polemicznych temperamentow. Jak
                                rowniez (rzecz oczywiscie drugorzedna) przyznaniem mnie wlasnie, a nie komu
                                innemu [:)], warunkowej racji w merytorycznym sporze z Panna Kunka.

                                Na marginesie zas - czy zechcialby Pan (w chwili od powaznej pracy
                                intelektualnej wolnej) wymienic te elementy programowe PIS, ktore wskazywalyby,
                                iz skonstruowany jest tak - jak Pan to laskawie okreslil: "aby wilk byl syty i
                                owieczka cala."


                                Serdecznie Pana pozdrawiam:

                                Euromir

                                PS
                                Moze Pan wie, co dzieje sie z moim niezapomnianym, zawsze uporczywie kopiacym
                                mnie po kostkach kompanem od alkoholowych, wirtualnych libacji - Panem Scanem?
                                Stesknilem sie za Nim...
                                Facet - sadze dzis, po latach - choc niedobre mial poglady, bardzo dobre mial
                                serduszko...
                    • abe.abe Wszelki duch!!! 16.02.06, 23:34
                      Czyżby czas cofnął się o jakieś cztery czy pięć lat?
                      Ze wzruszenia mogę wydusić jedynie słówko podrowień :)

                      Abe :)

                      PS. Nurni, chwała Ci za ten wątek! :)
                      • euromir Re: Wszelki duch!!! Pana Boga chwali!!! /nt 16.02.06, 23:36
    • pink.freud Re: agenci wplywu 16.02.06, 22:51
      Świetny artykuł!!!
      • sawa.com Re: agenci wplywu 16.02.06, 23:46
        Bardzo niebezpieczny i szkodliwy sort ludzi. Jeśli dziś słyszymy, ze polska
        nauka jest chora, to właśnie oni się do tego przyczynili. Czytając ten watek i
        artykuł go zaczynający, pomyslałam sobie, ze agentura w nauce i mediach jest na
        równi niebezpieczna a może nawet groźniejsza niż w polityce. Zatruwa nasze
        mózgi. Nasze umysły stają się zniewolone. Jest praprzyczyną zła - w tym
        nabierającej cech totalitarnych korupcji.
        Mocodawcami agentury wpływu funkcjonującej w naszej przestrzeni publicznej była
        nie tylko SB.
        Swoich agentów wpływu i to nie tylko w Polsce miało KGB. Salony Zachodu pełne
        były takich autorytetów.
        Być może klasyką jest tu Reich-Ranicki - największy niemiecki krytyk literacki.
        • nurni polscy Raniccy 16.02.06, 23:56
          sawa.com napisała:

          > Bardzo niebezpieczny i szkodliwy sort ludzi. Jeśli dziś słyszymy, ze polska
          > nauka jest chora, to właśnie oni się do tego przyczynili. Czytając ten watek
          i
          > artykuł go zaczynający, pomyslałam sobie, ze agentura w nauce i mediach jest
          na
          >
          > równi niebezpieczna a może nawet groźniejsza niż w polityce. Zatruwa nasze
          > mózgi. Nasze umysły stają się zniewolone. Jest praprzyczyną zła - w tym
          > nabierającej cech totalitarnych korupcji.
          > Mocodawcami agentury wpływu funkcjonującej w naszej przestrzeni publicznej
          była
          >
          > nie tylko SB.
          > Swoich agentów wpływu i to nie tylko w Polsce miało KGB. Salony Zachodu pełne
          > były takich autorytetów.
          > Być może klasyką jest tu Reich-Ranicki - największy niemiecki krytyk
          literacki
          > .

          Postac Ranickiego jest jak najbardziej na miejscu.
          Dziekuje za przypomnienie.

          Kto ksztaltowal nasze opinie a tak naprawde - jak napisalas zatruwal nasze
          umysly.
          Kim sa polscy Raniccy ?

          Nie moge odnalezc zrodla ale czytalem o Maleszce ze byl mozgiem Gazety
          Wyborczej. Kiedy ktos pytal Michnika o zdanie na teamt artykulu - odsylal go do
          Leslawa. Karkosza decydowal o tym jakie ksiazki byly drukowane w podziemnej
          oficynie. Itd..itd..
          • sawa.com Re: polscy Raniccy 17.02.06, 01:36
            nurni napisał:

            > Postac Ranickiego jest jak najbardziej na miejscu.
            > Dziekuje za przypomnienie.
            >
            > Kto ksztaltowal nasze opinie a tak naprawde - jak napisalas zatruwal nasze
            > umysly.
            > Kim sa polscy Raniccy ?

            No właśnie! Przeciez znamy ich nazwiska. Może nie wszystkie. Ale część znamy.

            Ale czy mamy pomysł na dezynfekcję naszych salonów intelektualnych?

            Najbardziej radykalne pomysły ida w kierunku wyniszczenia wszelkich salonów ze
            szczętem. Zburzyć i zaorać. Jak bolszewicy.

            Nie jestem zwolenniczka tej metody.
            • euromir Re: polscy Raniccy 17.02.06, 02:41
              Szanowny Panie Sawa,

              pisze Pan :

              "czy mamy pomysł na dezynfekcję naszych salonów intelektualnych?"

              Sadze, ze tak! Najlepsza dezynfekcja jest denazyfikacja, dekomunizacja. Zrobmy
              to czego Niemcy po II WS nigdy nie przeprowadzili do konca. Czego tez zapewne
              nigdy nie zrobia Rosjanie...

              Pzdr:

              Euromir
              • x2468 Re: polscy Raniccy 17.02.06, 16:43
                Nie zrobily z oczywistego powodu.Byli zbyt madrzy aby przeprowadzac
                denazyfikacje do konca.Adenauer ujal to krotko."nie wylewa sie brudnej wody
                kiedy nie ma czystej".Jak widac mial racje.Dowodem jest chocby dzisiejszy
                PiS.Mowia o dekomunizacji,a jak widzimy co rusz siegaja do "brudnej wody".
            • nurni Re: polscy Raniccy 17.02.06, 14:02
              sawa.com napisała:

              > nurni napisał:
              >
              > > Postac Ranickiego jest jak najbardziej na miejscu.
              > > Dziekuje za przypomnienie.
              > >
              > > Kto ksztaltowal nasze opinie a tak naprawde - jak napisalas zatruwal nasz
              > e
              > > umysly.
              > > Kim sa polscy Raniccy ?
              >
              > No właśnie! Przeciez znamy ich nazwiska. Może nie wszystkie. Ale część znamy.
              >
              > Ale czy mamy pomysł na dezynfekcję naszych salonów intelektualnych?

              To jest pomysl najprostszy na swiecie. Jawnosc.
              "Autorytety" nie specjalnie ja lubia totez ochoczo kreca nosem na lustracje czy
              na komisje sledcze.
              No bo jak to?

              Mielibysmy sami wyrobic sobie zdanie na temat ich konduity?

              Jawnosc. Tylko poszerzanie obszaru jawnosci zweryfikuje rzeczywistosc.
              • andrzejg za jawnością jestem jak najbardziej 17.02.06, 15:57
                nurni napisał:

                >
                > Jawnosc. Tylko poszerzanie obszaru jawnosci zweryfikuje rzeczywistosc.

                Jaką jawność w lustracji proponuje PiS?

                Fragmentaryczną. To nie jest poszerzanie obszaru jawności , tylko
                chęc grania teczkami w rozgrywkach politycznych.

                A.
          • tuczynski Re: polscy Raniccy 17.02.06, 01:50
            Jeszcze kilka lat temu najgorszą, szczerą obelgą było "eSBeku" (wspomnienie z
            dzieciństwa). Ale teraz to już abstrakt. Zero emocji, zapomiałem już ile złości
            można było zapakować do małego słowa.
            Przy pierwszym księdzu "eSBeku" ziemia trzęsła się pod nogami, człowiek z
            wypiekami śledził artykuły. Przy dziesiątym zaczyna wiać nudą.
            Może jednak "totalne ujawnienie", bezwzględny, nieograniczony dostęp dla
            każdego. Po prostu obudzimy się w świecie w którym okaże się że część z nas nie
            myje się i rzadko zmienia bieliznę. I będziemy żyć dalej. Ile można strzelać z
            teczki. Nuda. I bez tego widać kto jest kanalią.
            I dlatego dziwię się wam "tropicielom" że chcecie lustracji. Przecież
            najfajniej jest jak się wydziela "po jednym".
            Dopiero wtedy ma to swoją wagę i warte jest dyskusji.
            pzdr
            • x2468 Re: polscy Raniccy 17.02.06, 17:01
              I to jest nastepnym tematem zastepczym.Oczywiscie ze wiekszosc chce wyjasnienia
              zaszlosci komunistycznej.Dobrze sie stalo ze zwiekszono budzet IPN.Tylko ze
              jesli ktos sie powoluje na wole spoleczenstwa,to niech jednoczesnie odpowie na
              pytanie czy wlasnie sciganie bylych SBekow w dzisiejszej Polsce to rzecz
              najwazniejsza.Czy jest to wazniejsze od edukacji,bezrobocia,budowy drog i
              autostrad,lecznictwa itdsmiem twierdzic ze dekomunizacja to dla PiS jedynie
              temat zastepczy."sciema"jak to okreslil klasyk tej partyjki.Latwiej jest walnyc
              kogos teczka niz wybudowac choc 1 metr drogi czy stworzyc 1 nowe miejsce
              pracy.Ciekawe jak dlugo rzadzacym bedzie sie udawalo skrywac nieudolnosc,brak
              kompetencji za zaslona dymna dekomunizacjo.
              Hiszpanie nie przeprowadzili zadnej "defrankoizacji".Stosujac zasade grubej
              kreski odniesli sukces gospodarczy o jakim my Polacy nawet nie mozemy
              pomarzyc.Jak moze do przodu ruszyc przeciekajaca "nawa panstwowa" skoro co
              chwile wyrzuca sie jakiegos wioslarza za burte poniewaz w mlodosci sluzyl nie
              temu co nalezy panu?
              Niech mlyny sprawiedliwosci pracuja powoli lecz solidnie,a wioslarze wiosluja
              rowno i zgodnie.Jesli tego nie bedzie to vedzie jak kazdy widzi.Tylko w styczniu
              wyjechalo w poszukiwaniu pracy z Polski ponad 100000 ludzi.
              • charyzmatek Re: polscy Raniccy 06.08.06, 18:24
                No wyjezdzaja lewusy - te polityczne i te zyciowe. Pa pa. Aha Ranicki, bo i o
                tym lewusie lewaku dzisiaj w tv polonia odswiezyli - czyzby umarl?
              • ewa9823 wlasnie sciganie bylych SBekow w dzisiejszej Polsc 06.08.06, 21:51
                x2468 -wlasnie sciganie bylych SBekow w dzisiejszej Polsce to rzecz
                > najwazniejsza.
    • nurni agenci wplywu - czas na tych najwazniejszych. 29.09.06, 20:07
      nurni napisał:

      > Tworzenie dyskusji zastepczych.
      > Starania o skłocenie i powiększenie roznicy zdan po eliminacje ludzi nie
      > ktorych nie mozna zagadac i nie mozna kontrolowac.
      >
      > "Elitę Korpusu Kapusiów Polskich (KKP) nie stanowili pospolici donosiciele.
      > Byli nią agenci specjalnego znaczenia, nazwijmy ich w ślad za praktyką
      > sowiecką (czy słusznie?) agentami wpływu.

      Elita Korpusu Kapusiow Polskich przeszla do WSI.

      A sama WSI byla panstwem w panstwie. Dobitnym przykladem inwigilacja Radka
      Sikorskiego w czasach gdy ten byl ministrem polskiego rzadu i robil wszystko by
      Polska znalazla sie w Nato. To powod inwigilacji, nasylania agentow i
      czarnego "PR".
      WSI realizowala interesy sowieckie.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka