joannabarska
08.03.06, 11:15
25 tys. dolarów, zakwaterowanie w pięciogwiazdkowym hotelu, służbowa limuzyna
i przelot samolotową business class - na takie wydatki - jak informuje "Super
Express" - muszą przygotować się ci, którzy chcieliby zorganizować wykład
Aleksandra Kwaśniewskiego.
Dziennik podkreśla, że to w porównaniu do innych byłych polityków, którymi
zajmuje się amerykańska Harry Walker Agency - cena mizerna.
Były prezydent RP nie jest gwiazdą HWA. Za taki sam, (półtoragodzinny) wykład
byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera zapłacimy 75 tys. dolarów. A
jeśli zechcemy wysłuchać Ala Gore'a - byłego wiceprezydenta Stanów
Zjednoczonych - musimy przygotować 150 tys. dolarów.
Do tego doliczyć należy koszty przelotu, zakwaterowania, wyżywienia i
wynajęcia sali, które ponosi zapraszający - tłumaczy Ellen Walker z biura HWA
w Nowym Jorku. Chętnych na spotkania z Aleksandrem Kwaśniewskim podobno
jednak nie brakuje. Dodam od siebie, ze przeciętne zarobki w RFN są znacznie
wyzsze niz w Polsce, toteż 25 000 $ dla Kwasniewskiego, a 75 000 $ dla
Schroedera wcale nie są złą proporcją. Kwaśniewski ma "gadane", ujmujacy
kontakt z widownią, więc radę sobie da z powodzeniem. Byle się nie zapracował
na amen!