Dodaj do ulubionych

A mówili niemożliwe... nie dla PiS, nie dla PiS :)

15.03.06, 17:05
Walne Zgromadzenie Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki
zaakceptowało porozumienie z Ministerstwem Edukacji i Nauki w sprawie
sposobów obniżenia cen podręczników - poinformował szef sekcji Piotr
Marciszuk na konferencji prasowej.

"Doszliśmy do porozumienia z ministerstwem i wypracowaliśmy model, który da w
przyszłości realne oszczędności dla wszystkich rodziców uczniów, a przy
okazji nie obniży poziomu nauczania w szkołach" - powiedział szef sprzedaży
wydawnictwa Pearson Education, Marek Jakimowicz, który ze strony wydawców
negocjował porozumienie z MEiN.
Obserwuj wątek
    • po_godzinach Pierwszy sukces bedzie? Gratulować? :) 15.03.06, 17:06
      • ksiundz Och są już ich setki - zobacz jak III RP się syp 15.03.06, 17:10
        ie :)))
        • po_godzinach nie widzę jakoś :) Jest, jak było wokół, tylko 15.03.06, 17:12
          szumu i krzyku (w tym gorszym gatunku) pełno ...
          • ksiundz A ja widzę prawdziwy wysyp obrońców III RP, to 15.03.06, 17:14
            znak że się sypie. Fakt, ilość obrońców nie przechodzi w jakość, ale nie bądźmy
            wybredni :))))
            • po_godzinach to źle widzisz :) 15.03.06, 17:19
              ten "wysyp" jest wysypem ludzi broniących normalności.
              • ksiundz Dziwne, wielu z nich zachowuje się dziwnie :)) Ale 15.03.06, 17:23
                jutro będziemy polemizować... zacięcie, obiecuję, na razię idę z dzieckiem do
                kina :))

                > ten "wysyp" jest wysypem ludzi broniących normalności.
                • po_godzinach :) ić 15.03.06, 17:24
    • kaczka7112 Ile % oszczednosci? Moze da sie to zmierzyc? 15.03.06, 17:07
      • ksiundz A nie wiem, zobaczymy :)) 15.03.06, 17:10

    • a.adas Re: A mówili niemożliwe... nie dla PiS, nie dla P 15.03.06, 17:08
      A poznałeś ten model?
      Wygląda to tak, ze dyrektor szkoły ma organizować hurtowo kupno podręczników dla
      WSZYSTKICH uczniów. To sie nazywa oligopol? Czy jakoś tak???

      Jeśli dobrze zrozumiałem, to czym to się różni od tak krytykowanego wchodzenia
      wydawnictw do szkół?
      • po_godzinach Re: A mówili niemożliwe... nie dla PiS, nie dla P 15.03.06, 17:09
        Co jest złego w tym, że dyrektor kupuje książki dla całej szkoły po nizszych
        cenach?
        • a.adas Re: A mówili niemożliwe... nie dla PiS, nie dla P 15.03.06, 17:16
          Teoretycznie nic, ale jak zwykle wszystko w rękach ludzi.
          Na jakiej zasadzie dyrektor wybierze hurtownika albo ksiegarnię, która dostarczy
          podręczniki? Ja chyba wiem na jakiej zasadzie...

          Kilka razy w mediach krytykowano wchodzenie wydawców do szkół. Wyglądało to tak,
          że decydujący o wyborze podręcznika nauczyciel pełnił w zasadzie funkcję
          komiwojażera i to przez niego przechodziły i pieniądze i książki.

          Zresztą to żadna rewolucja, bo i dziś szkoły "pośredniczą" w sprzedaży
          podręczników, ale teraz będzie to mieć prawdopodobnie znacznie wiekszą skalę -
          wpływ instrukcji z ministerstwa...
          • a.adas Re: A mówili niemożliwe... nie dla PiS, nie dla P 15.03.06, 17:18
            A tak w ogóle to podręczniki będą tańsze, ale... te kupowane w należyty sposób...
            rewolucja? Nie, kolejna sztuczka socjotechniczna...
            • ksiundz :)))) ww kieszeni rodzica, oby więcej takich :) 15.03.06, 17:20
              > rewolucja? Nie, kolejna sztuczka socjotechniczna...
              • a.adas Specjalnie dla Ksiundza, na spokojnie 15.03.06, 18:16
                Bo jak ma się on w sumie rozeznawać w tych sprawach jeśli dzieci (przynajmniej
                oficjalnie) nie ma, a katechizmy nadal sprzedaje się na plebanii lub tuż obok.

                Otóż, Proszę Ksiundza, to nie jest żaden sukces, rewolucja ani nawet rewelacja.

                To jedynie zalegalizowanie, jak Polska cała długa i szeroka, nieformalnego
                układu (brr) i kontrowersyjnej moralnie (w tym miejscu Ksiundz powinien
                wyobrazić sobie prowizję dla nauczyciela) praktyki. Znanej od lat w wielu
                szkołach polskich i jak przypuszczam największe straty przynoszącej drobnym
                polskim kupcom. Praktyki kuszącej bogobojnych prostaczków (czytaj: dyrektorów
                szkół) do popełniania grzechu. Uczniowie placili niewiele mniej niż w ksiegarni,
                a kto sobie na tym najwiecej dorobiał, nie trzeba chyba księdzu tłumaczyć?

                I Ksiundz się cieszy z nadania nagannej praktyce statusu "mile widzianej" przez
                państwo polskie!?! Swoją drogą ciekawe czy w instrukcjach pojawi sie także
                wskazanie, które to wydawnictwo będzie najcieplej widziane w programie nauczania.

                Reasumując, jakby Ksiundz postanowił sprezentować siostrzeńcowi lub bratanicy
                podręcznik do wychowania seksualnego (klasa III) i wybrałby się w tym celu do
                najblizszej ksiegarni, zapłaciłby tyle samo. No chyba, ze polscy drobni
                księgarze, juz i tak głodujący, obniżą swe marże, co doprowadzi ich do rychłego
                bankructwa...

                Niech Ksiundz popyta o tym w pokoju nauczycielskim przed następną katechezą, ok?
            • po_godzinach Re: A mówili niemożliwe... nie dla PiS, nie dla P 15.03.06, 17:20
              Aha, może tak być, jak piszesz.

              Niemniej jednak podręczniki sa cholernie drogie.
    • czyste.dobro nihil novi 15.03.06, 17:11
      Od dawna tak jest, że jak się kupuje hurtowo to dostaje się upust. Są szkoły,
      które kupują tak podręczniki dla swoich uczniów.

      Kazio ogłosił to jako sukces. Ciemni oczywiście uwierzyli. Moje gratulacje
      ksiundz.
      • no.mercy ilu bylo dotad wydawcow podrecznikow??? A ile 15.03.06, 17:13
        bedzie teraz?? I jak dlugo,skoro o wiele wiecej mozna zarobic na byle smieciu
        typu "ewolucja to klamstwo " albo "tajemnice starohinduskich latajacych spodkow"
    • krystian71 he,he ,he i ho,ho,ho niemozliwe to tylko dla lyzki 15.03.06, 17:16
      :)))
    • braineater Re: A mówili niemożliwe... nie dla PiS, nie dla P 15.03.06, 17:27
      Cóz nie chiałbym Cie martwić, ale akurat temat ten dotyczy mnie bezpośrednio,
      bo z tego żyję i z przykrością musze Cie poinformować, ze cała leworócja made
      by PiS, jest po prostu zalegalizowaniem stanu istniejacego od lat. Od lat, to
      głównie szkoły napędzaja mi koniunkturę, od lat to własnie na bezpośrednim
      handlu ze szkołami najlepiej zarabiam - bo szkołę ucieszy byle rabat, nawet 15%
      (i to maja juz dziś, bez żadnych umów społecznych i tym podobnego
      propagandowego badziewia, i nie nastawiałbym sie, że po wprowadzeniu
      tej 'óstafki' dostana choc półprocenta więcej:), kiedy księgarzom musze
      sprzedawać te same podręczniki z rabatem minimum 25%. Co z tego wynika - ano
      to, ze będzie tak jak było, prócz oczywiście tego, ze w przeciągu dwóch trzech
      lat w mieście poniżej 100tys mieszkańców nie uświadczysz księgarni. Co nam daje
      jakies 50tys nowych bezrobotnych - nie licząc oczywiście ich rodzin. Doskonały
      pomysł w rzeczy samej, jak wszystko co sie w dziurawych mózgach PiSowców roi.
      Pozdrawiam:)
      • po_godzinach No i wyszło szydło z worka. 15.03.06, 17:31
        Cześć brain :)
        • braineater Re: No i wyszło szydło z worka. 15.03.06, 17:32
          czołem p_g:)
          • po_godzinach podoba mi sie twój link 15.03.06, 17:35
            www.futrega.org/wk/
            znaczy, jego zawartość.
          • braineater P.S 15.03.06, 17:40
            Aha, bo jeszcze zapomniałem dodać, że w temacie najdroższych podręczników,
            czyli podręczników do nauki języków, tacy wydawcy jak Pearson, Longman, REA,
            Hueber, Langenscheidt czy Oford (czyli firmy, które od lat ciesza sie
            najwiekszym zaufaniem nauczycieli i uczniów), kompletnie zleją wszystkie
            polskie postanowienia w zakresie urzędowego obniżania cen, bo są firmami
            zagranicznymi, które działaja w Polsce przez przedstawicieli. Ceny jednakowoz
            dyktuje centrala, która mieści sie bądć to w Niemczech, bądź to w Anglii. Czyli
            czego można spodziewac się w sierpniu? - tradycyjnej dorocznej podwyzki cen
            tych podręczników (tradycyjna styczniową już mamy za sobą:) I pan Jarus może
            sobie gdakac i umawiac sie z kim chce, a prawda jest taka, że póki nie powstaną
            polskie konkurencyjne podręczniki (a skoro przez 16 lat zdązyły te
            konkurencyjne opanowac jakieś 3 do 5% rynku więc nie ma obaw, że nagle cos sie
            ruszy) to ceny podreczników na pewno nie spadna.
            P:)
            • no.mercy kazde reczne sterowanie prowadzi zawsze do kolejek 15.03.06, 17:46
              a potem do braku towaru,a potem do jego znikniecia z rynku.Ciesze sie,ze
              problemy szkolne mama za soba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka