Dodaj do ulubionych

Futurologia stosowana

17.03.06, 08:46
Załózmy, że PiSakom się udało. Wsadzili wszystkich ubeków i komuchów do
pociagów i posłali na wschód. Ukrzyżowali Balcerowicza na drzwiach NBP.
Udowodnili Tuskowi, że posrod jego przodków prócz dziadka z Wermachtu były
także koza, kura i koń. Doprowadzili do delegalizacji SLD i PO i PSL i
wszystkich innych partii, które nie maja w nazwie PiS. Wypowiedzieli kontakty
dyplomatyczne z Rosją, Niemcami - za rurę i druga wojnę światową, oraz z
Czechami za pedałów. Kurski dostaje Pokojowego Nobla, Kaczyński order z Yad
Vashem.
I wtedy zadajemy pytanie: czym ten kraj będzie róznił sie od PRL?
Obserwuj wątek
    • mariner4 Wrogów nigdy nie zabraknie! 17.03.06, 10:34
      Typowe dla takich ugrupowań politycznych jak PiS jest to, że więdną one bez
      wrogów. Jeżeli zabraknie wroga zewnętrznego, to albo go sobie wymyślają, albo
      zaczynają się gryźć między sobą, szukając zdrady we własnych szeregach. Było to
      łatwo zauważalne w PZPR. "Rewizjoniści", "Odchylenie prawicowe" i tym podobne.
      Nie ma więc obawy. Walka będzie trwała do ostatniego Polaka.
      M.

      • braineater Re: Wrogów nigdy nie zabraknie! 17.03.06, 11:40
        Dobra, to pytanie drugie - czy władza, ktorej cąłe rzadzenie opiera sie na
        konflikcie, tropieniu wrogów i odchyleń, ma szanse nie zezreć samej siebie, gdy
        tych zewnętrznych wrogów juz wytłucze?
        Jakby ktos miał jakis przyklad historyczny to byłoby cudownie, bo przyznam, ze
        mnie przychodza do głowy tylko negatywne przyklady tego typu sposobów
        rzadzenie - od Rewolucji Francuskiej począwszy, na ś.p. Jugosławii, jak na
        razie, skończywszy.

        Pozdrowienia:)
        • mariner4 Re: Wrogów nigdy nie zabraknie! 17.03.06, 11:56
          Taka władza zawsze pada!
          Wszystkie rewolucje mają podobny przebieg. Wyróznia sie kilka (4)faz, których
          ostrość zależy tylko od stopnia niezadwowolenia społecznego, które przewrót
          wywołało.
          Najpierw jest niezadowolenie i tworzy się grupa kierownicza, która to
          niezadowolenie wykorzystuje. Tłum obala poprzednia władze mając obiecane, że
          będzie lepiej.
          Przewrót się udaje, ale lepiej nie jest.
          Już wiemy! Wołają przywódcy. To pozostałość dawnego systemu! I rewolucja wchodzi
          w drugą fazę. Zaczyna się przesladowanie dawnych ciemięzycieli. I tych
          prawdziwych, i tych urojonych.
          Rozwalono poprzedni system i jego ludzi a tłum nadal pyta, kiedy będzie lepiej?
          Już wiemy! Krzyczy nowa władza. Wróg wewnętrzny! No zaczyna się trzecia faza,
          czyli walki wewnętrzne dawnych towarzyszy broni.
          No i wreszcie faza czwarta. Pojawia się silny człowiek, ktory mówi: "dosyć
          bałaganu!" (Po rewolucji francuskiej Napoleon) i wszytko wraca do stanu
          poprzedniego. Dokładna analiza wskazuje, że rewolucje wcale nie dają szybszego
          postepu niż ewolucja.
          Oczywiście skracam i upraszczam, ale tutaj inaczej się nie da.
          M.
          PS oczywiście nie uważam, aby J.Kaczynski był tym silnym człowiekiem. Na niego
          musimy trochę jeszcze poczekać.
          • b.krakus precz z mdłą kaczkowatością i wrogą cymańszczyzną! 17.03.06, 12:05
            niech żyje i umacnia się kaczoryzm w czystej postaci!
        • scoutek Re: Wrogów nigdy nie zabraknie! 17.03.06, 12:03
          braineater napisał:

          > Dobra, to pytanie drugie - czy władza, ktorej cąłe rzadzenie opiera sie na
          > konflikcie, tropieniu wrogów i odchyleń, ma szanse nie zezreć samej siebie,
          gdy
          >
          > tych zewnętrznych wrogów juz wytłucze?

          taka wladza nie ma szans
          najlepszym przykladem jest Stalin i jego zausznicy.... wszyscy sie bali i tak
          sie nawzajem wytlukli...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka