Dodaj do ulubionych

Krew zbrodni na rekach Szymborskiej

IP: *.sympatico.ca 10.12.02, 00:54


TEN DZIEN

Oto Partia - ludzkosci wzrok.
Oto Partia - sila ludow i sumienie.
Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie.
Jego partia rozgarnia mrok.


WSTEPUJACEMU DO PARTII

Partia. Nalezec do niej,
z nia dzialac, z nia marzyc,
z nia w planach nieuleklych,
z nia w trosce bezsennej -
Wierz mi to najpiekniejsze,
co sie moze zdarzyc
w czasie naszej mlodosci
- gwiazdy dwuramiennej.

("Pytania zadawane sobie")
Wislawa Szymborska







STANISLAW KRAJSKI O SZYMBORSKIEJ


Szymborska, Stalin i Giordano Bruno

Niedawno minela w miare okragla, bo piecioletnia rocznica przyznania nagrody
Nobla Wislawie Szymborskiej. Od tego czasu tak negatywne jak i pozytywne
emocje w znacznej mierze juz minely, a bylo ich w 1996 roku wiele. I znowu
tak jak przed tym rokiem o Szymborskiej praktycznie sie nie mowi. Nie wiadomo
tez dokladnie, co robi. O swoim istnieniu i aktywnosci, glownie politycznej,
dala znak latem tego roku wspierajac czynnie "swoim autorytetem" w wyborach
parlamentarnych Unie Wolnosci poprzez wejscie do jednego z zalozonych dla jej
ratowania komitetow.

Gdy niespelna miesiac po ogloszeniu przez Szwedzka Akademie jej werdyktu
wyszla ksiazka, ktora napisalem wraz z zona Ewa (z wyksztalcenia polonistka i
etykiem) pt. "Dwie twarze Wislawy Szymborskiej" spotkalo mnie wiele atakow ze
strony tych, ktorzy widzieli w Noblistce bohatera narodowego, swietosc,
ktorej nie wolno kalac. Ataki te mialy rozny charakter. Byly to ataki prasowe
odsadzajace mnie od czci i wiary lub starajace sie mnie osmieszyc (oczywiscie
krolowala tu "Gazeta Wyborcza). Byly to listy od oburzonych czytelnikow
(zdarzalo sie, ze przesylali mi, w dowod protestu, nasza ksiazke poczta
piszac, ze "tego swinstwa" nigdy by nie kupili gdyby wiedzieli, ze "takie
rzeczy" tam sa powypisywane). Atakowano mnie na spotkaniach autorskich.
Najczesciej robili to nauczyciele jezyka polskiego, ktorych autorytet
bezwiednie i nieswiadomie podrywalem. Gdy dowiadywali sie bowiem, ze w ich
miescie jest spotkanie z autorem ksiazki o Szymborskiej przygotowywali na nie
mlodziez mowiac o Noblistce w samych superlatywach, a nastepnie
przyprowadzali mlodziez na spotkanie, na ktorym ja mowilem o niej z reguly
zle. Tego typu starcia konczyly sie jednak najczesciej dobrze gdy
proponowalem sprawe przemyslec wspolnie ponownie w ramach tematu
pt. "Literatura a moralnosc". Niekiedy nawet nauczyciele zobowiazywali sie
publicznie, ze taki temat bedzie tematem najblizszego wypracowania w ich
klasach.
Moja argumentacja byla tu prosta. Jeden z najwiekszych filozofow XX w. Martin
Heidegger byl przez wiele lat czlonkiem NSDAP. Po wojnie, pomimo jego
wielkosci i slawy, objela go lustracja antyhitlerowska. Przeniesiono go na
wczesniejsza emeryture i otrzymal zakaz wykladania na wyzszych uczelniach, co
przestrzegano, o ile wiem, do konca jego dni (a wiec do polowy lat
szescdziesiatych). Problem Heideggera polegal tez i na tym, ze nigdy sie nie
pokajal i nie odcial wyraznie od hitleryzmu. Jeden z jego uczniow napisal
nawet ksiazke o jego zwiazkach z hitleryzmem, ktorej zreszta nie mogl przez
dlugie lata wydac bo tak wiele srodowisk chcialo za wszelka cene chronic
filozofa (udalo mu sie to wreszcie w USA). Powodem napisania tej ksiazki byl
fakt, ze naciskany przez wiele lat przez tego ucznia Heidegger nie chcial
wyraznie potepic nawet hitlerowskich obozow koncentracyjnych.

Po zreferowaniu tej historii przypominalem o scislych zwiazkach Noblistki ze
stalinizmem, o jej sluzbie tak jako poetki jak i czlowieka dla tego
zbrodniczego ustroju, o tym, ze nigdy w sposob wyrazny wbrew zreszta temu, co
napisano w uzasadnieniu werdyktu nagrody (napisano tam: "Dawno temu, w latach
piecdziesiatych, Wislawa Szymborska ulegla socrealistycznemu zniewoleniu
umyslow. Poetka odciela sie od dwoch pierwszych wydanych w 1952 i 1954
tomikow.") nie potepila stalinizmu i nie wyrazila skruchy z powodu swojego
dla niego poparcia, jak rowniez nigdy tak przed otrzymaniem nagrody jak i
potem, nie probowala zadoscuczynic negatywnym owocom swojej "politycznej"
dzialalnosci.

Nastepnie zadawalem pytania: jaka jest roznica pomiedzy hitleryzmem a
stalinizmem?; czy Heidegger, nie opuszczajac, w zasadzie, przez caly okres
trwania hitleryzmu, murow uniwersyteckich robil cos gorszego niz Szymborska?;
czy poetka nie powinna odciac sie, przeprosic, zadoscuczynic tym bardziej
teraz kiedy pieniedzy jej nie brakuje czy nie powinna chocby sfinansowac
Herbertowi przesladowanemu tak bolesnie przez ten ustroj, ktory ona umacniala
tak mu potrzebnej operacji na Zachodzie?

Nastepnie stwierdzalem: "Nie powiedzialbym zlego slowa Szymborskiej gdyby
zrobila to wszystko. A co ona zrobila? Raczej ukrywala sie w prywatnosci.
Wiadomo tylko, ze swoim autorytetem wsparla Michnika gdy ten atakowal
lustracje przeprowadzana za rzadu Olszewskiego pomagajac w obaleniu rzadu i
powstrzymaniu lustracji. Michnik po obrzuceniu obrazliwymi epitetami
zwolennikow lustracji napisal wtedy: "Ale czasem jezyk polityki okazuje sie
nazbyt suchy i plaski. Wtedy przemawia literatura. Wislawa Szymborska Wielka
Dama Polskiej Literatury przeslala nam swoj nowy wiersz. Niechaj jego
przeslanie bedzie i naszym glosem w sporze z nikczemnoscia i nienawiscia"
Obok, na pierwszej stronie "Wyborczej" wydrukowany zostal wiersz
Szymborskiej "Nienawisc": "Spojrzcie, jak wciaz sprawna,/jak dobrze
sie trzyma/ w naszym stuleciu nienawisc/ Jak lekko bierze wysokie przeszkody/
jakie to latwe dla niej - skoczyc, dopasc/ Religia nie religia/ byle
przykleknac na stracie/ Ojczyzna nie ojczyzna - byle sie zerwac do biegu."
Wiadomo, ze nie pomogla Herbertowi ale jakas sume pieniedzy dala na fundacje
Kuronia.
Problem Szymborskiej to jednak nie tylko problem oddania sie artysty w sluzbe
zbrodniczemu totalitaryzmowi, w sluzbe w ramach ktorej musiala tez dzialac
przeciwko innym, mniej pokornym lub niepokornym artystom. To rowniez problem
jej nadzwyczajnej gorliwosci w tej sluzbie. Znakiem tej gorliwosci jest
chocby jej wiersz napisany po smierci Stalina, w którym nie tylko wyraza swa
rozpacz ale rowniez wzywa do poglebienia stalinizmu: "Pod sztandarem
rewolucji wzmocnic warty / wzmocnic warty u wszystkich bram". W tym samym
wierszu pisze tez: "Oto Partia ludzkosci wzrok/ oto Partia sila ludow i
sumienie? Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie."

A przeciez mozna bylo inaczej. Dala temu wyraz chociazby moja Matka (slowo
matka my Polacy zawsze powinnismy pisac z duzej litery), ktora jako mloda
dziewczyna nagabywana w pracy, by napisala do zakladowej gazetki sciennej, co
czuje po smierci Stalina napisala: "Czuje to, co caly narod polski".
Komunisci byli zadowoleni. Koledzy sie smieli i gratulowali Mamie odwagi.
Nota bene nie jest to jedyny wiersz poetki, w ktorym wielbi PZPR, jak zreszta
na wieloletniego czlonka tej partii przystalo. Szymborska napisala tez utwor
zachecajacy mlodych, by wstapili do tej organizacji, ktora, jak
napisala, "rozgarnia mrok":. Mowi tam o wstepnej rozmowie z
kandydatem: "Pytania brzmia ostro/ ale tak wlasnie trzeba/ bo wybrales zycie
komunisty/ i przyszlosc czeka / twoich zwyciestw." Noblistka zapewnia tez,
ze: "Partia. Nalezec do niej./ Z nia dzialac/ Z nia marzyc,? Z nia w planach
nieuleklych./ Z nia w trosce bezsennej/ wierz mi to najpiekniejsze/ co sie
moze zdarzyc."
Znakiem tej gorliwosci byly wiersze poetki, w ktorych wielbila rewolucje,
rewolucje, w ramach ktorej wymordowano setki tysiecy niewinnych ludzi,
rewolucji, ktorej bezposrednim owocem byla smierc dziesiatek milionow
niewinnych ludzi rozstrzelanych strzalem w tyl glowy, utopionych,
zaglodzonych, zmarlych z wycienczenia w obozach koncentracyjnych (gulagach).
Tak jeden z nich opowiada o wydarzeniach w Palacu Zimowym: "Gdy sie wdarli na
te schody marmurowe/ kolowaly swiatla zlocen jak w lichtarzach/ dygotaly
sciany plow
Obserwuj wątek
    • Gość: M Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 01:00
      A kto to jest Krajski.Boi się pozostać niezauważony,czy zazdrości Nobla Pani
      Szymborskiej ?.
      • Gość: Kraken Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: *.ipt.aol.com 10.12.02, 03:36
        Kogo to dzis obchodzi????Widocznie komisja krolewska czegos sie tam
        dopatrzyla,ze tego Nobelego jej przyznano.Dla mnie znacznie wieksza zagadka
        jest-coz takiego Walesa zrobil dla pokoju na swiecie,ze ja otrzymal???Juz nie
        chce mi sie przypominac klamliwej i plugawej propagandy,jako to przeznaczyl ja
        rzekomo na jakis szpital,czy cos w tym rodzaju....ten burak chciwy na grosz jak
        lysy na grzebien???
        • Gość: baba Szymborska Noblistka na Zawsze. Krytycy Bezimienni IP: *.rdu.bellsouth.net 10.12.02, 05:07
          psy podworzowe.Wszystkie kundle o imieniu "do budy won".
          Gość portalu: Kraken napisał(a):

          > Kogo to dzis obchodzi????Widocznie komisja krolewska czegos sie tam
          > dopatrzyla,ze tego Nobelego jej przyznano.Dla mnie znacznie wieksza zagadka
          > jest-coz takiego Walesa zrobil dla pokoju na swiecie,ze ja otrzymal???Juz
          nie
          > chce mi sie przypominac klamliwej i plugawej propagandy,jako to przeznaczyl
          ja
          > rzekomo na jakis szpital,czy cos w tym rodzaju....ten burak chciwy na grosz
          jak
          >
          > lysy na grzebien???
    • Gość: PULS Milosz ma tez niechlubna przeszlosc.Antypolak. IP: *.tnt83.chi5.da.uu.net 10.12.02, 06:38
      A propos Nalesowego Nobla-on chyba go dostal za to ze nie chcial za dobrze
      stac na prawej nodze i na lewej nodze wiec postanowil zostac tym miedzy nogami.
    • shanti Krew zbrodni ....j-czy to c.d. "Trędowatej"? 10.12.02, 07:15
      bo tytył jest w takiej stylistyce.
      a co do p. Krajskiego- to radziłbym najpierw zapoznać sie dokładnie z jego
      życiorysem w PRL a potem dopiero cytowac jako "autorytet" moiralny.//
    • dr.krisk Dawno nie czytałem.. 10.12.02, 07:39
      .. tak głupiego postu. Gratuluję Andrzeju. Na tym forum trudno przebić stałych
      jego bywalców, ale tobie się to udało. Jak sądzę nię musiałeś się nawet starać!
      KrisK
    • iznota33 Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej 10.12.02, 08:14
      Oszołek spłodził kolejnego palanta?
      • Gość: Śmiewca Stan.Krajski "Czy Michael Jackson jest katolikiem" IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.12.02, 09:54
        Ktoś zadał pytanie, kto to ów Krajski?
        Wielki etyk i krytyk kulturalny działający na niwie radia rydzykowego, bardzo
        zasłużony w służbie szerzenia jedynie słusznej myśli. Smakowite ma pomysły,
        napisał np " Harry Potter jest równie okultystyczny jak Alicja w krainie
        czarów". Fajne, ale czuje niedosyt, bo co z poetyckim okultyzmem u Piotrusia
        Pana albo z miodobłagalnym okultyzmem Kubusia Puchatka, misia o bardo małym
        rozumku, ale znacznie większym niż inkryminowany Stanisław Krajski.
        Porównanie Szymborskiej z Krajskim; rację miał Sienkiewicz pisząc, że głupota
        ludzka jest równie niezmierna jak miłosierdzie boskie.
        Ciekawych odsyłam na stronę www.krajski.com

        P.S. Witam doktorze po długiej nieobecnośći, proszę nas nie zaniedbywać, zdrowy
        rozsądek jest na tym forum w wyrażnym niedomiarze, pozdr.!
        • Gość: czyzunia Re: Stan.Krajski 'Czy Michael Jackson jest katoli IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.12.02, 11:05
          jakoś tak to jest że nagrody nobla nie przyznaje niejaki krajski tylko jakś
          akademia czy jakoś tak.
          jak bedzie nagroda krajskiego to wtedy bedziem se tym gamoniem dupe zawracać.pa
          • Gość: Pijar A u ciebie Jendrek wazelina na rekach IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.12.02, 13:47
            "Krew na rekach". "Zbrodnia". Z powodu jakichs tam nic nie znaczacych
            opublikowanych gdzies tekstow, za ktore mloda dziewczyna kupila sobie
            przynajmniej pare modnych rajstop.
            • Gość: f Re: A u ciebie Jendrek wazelina na rekach IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 16:23
              Czyzby tylko parę rajstop?Ejże a lektury szkolne,głupie,odmóżdżacze,anynarodowe
              którą to listę układała przez tyle lat!
              A praca u tow.Machejka-poczytaj te <MYSLI> to padniesz z śmiechu!
              Kłamstwem jest,że kiedukolwiek przeprosiła za gloryfikowanie morderców!
              • dr.krisk Ależ flisaczyno ubogi! 10.12.02, 16:36
                Dajże sobie spokój z literaturą, bo jeszcze jakąś Gretkowską z rozpędu
                przeczytasz, o wiosło się potkniesz i wpadniesz do matki Wisły. A gdy tonie
                ciemne zamkną się nad tobą, któż będzie nam tak smędził narodowotwórczo na
                forum?
                KrisK
                P.S. Zuważam u ciebie duże postępy w mowie polskiej. Juz nawet sam chyba
                rozumiesz co piszesz! Brawo!
        • Gość: lancet "LEWA! - LEWA... LEWA!!" IP: *.telia.com 12.12.02, 00:45
          Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

          (...) .."Kubusia Puchatka, misia o bardo małym
          > rozumku, ale znacznie większym niż inkryminowany Stanisław Krajski.
          > Porównanie Szymborskiej z Krajskim; rację miał Sienkiewicz pisząc, że głupota
          > ludzka jest równie niezmierna jak miłosierdzie boskie.
          > Ciekawych odsyłam na stronę www.krajski.com
          >
          > P.S. Witam doktorze po długiej nieobecnośći, proszę nas nie zaniedbywać,
          zdrowy rozsądek jest na tym forum w wyrażnym niedomiarze, pozdr.! "
          ===============================

          - I tak o to.. Plebejska kultura z plebejskimi apologetami, toruje droge "New
          Age".. Piekne to czasy.. Stalinisci(stki), socjalisci.. "jewropejczycy",
          internacjonalisci-obywatele swiata i polglowki.. Maszeruja w jednym szeregu..
          zgodnie.. ramie w ramie.. ("Lewa! lewa!.. lewa!")

          Takie to czasy.. skundlone.. - czasy dominacji plebejstwa i parweniuszowskiej
          holoty.. Holoty podbijajacej sobie nawzajem bebenek..

          lancet
          • dr.krisk Lancecie wyszczerbiony! 12.12.02, 13:21
            Gość portalu: lancet napisał(a):

            > Takie to czasy.. skundlone.. - czasy dominacji plebejstwa i parweniuszowskiej
            > holoty.. Holoty podbijajacej sobie nawzajem bebenek..
            >
            > lancet

            Już cię widzę, esteto oraz kulturtregerze, jak w czarnej pelerynie przechadzasz
            się wieczorami po opustoszałych ulicach Bolejewa i cierpisz za miljony. Wzgardą
            i milczeniem odpowiadasz na plebejskie (oraz parweniuszowskie) zaczepki
            dookolnej hołoty. Tyś wszak z patrycjuszy jest, ponad przyziemność naszą się
            wzbijasz, i okiem chłodnym oraz bezlitosnym małość naszą obnażasz.
            No chyba, że jest zimno, to siedzisz w domu.
            KrisK Plebejski
    • dr.krisk Zajmijmy się jeszcze tymi głupotami.. 10.12.02, 16:32
      .. które powypisywał Gniewny Andrzejek, wkurzony że to ta wstręciucha
      Szymborska dostała Nobla, a nie jakiś krajski stanisław albo inna kauba
      narodowa. W sumie cały post jest tak durny aż zęby bolą, warto jednak Czekiste
      Andrzejka wziąć na widelec i pooglądać z bliska - bo to co pisze typowe jest
      dla naszej ukochanej polskiej głupoty.
      Otóż dla bytu prostego o nazwie krajski stanisław (oraz grona jego wielbicieli)
      nieistotne jest i niezrozumiałe to co sie działo w Europie w XX wieku. Nie
      wiedzą (albo udają że nie wiedzą), o tym że II wojna światowa dla wielu była
      końcem Starego Świata. Że po ciekawych doświadczeniach tamtych lat (np. mydło z
      ludzi..) niektórzy zaczęli wątpic w tradycyjna moralność, porządek społeczny,
      itp., itd. I bardzo łatwo jest nam obecnie wystawiac im cenzurki, siedząc w
      wygodnym fotelu rozkoszując się przekazem medialnym serwowanym bezboleśnie
      przez Towarzysza Ojca Dyrektora.
      Ciekawe również, czy Andrzejek czytał jakies wiersze Szymborskiej. Pewnie nie,
      bo jakoś na prostaczka bożego, pastuszka niewinnego mi wygląda, a nie
      wielbiciela mowy wiązanej.
      A Szymborska jest wspaniała. Właśnie skończyłem czytac jej ostatni tomik
      wierszy "Chwila". A jeżeli chodzi o krajskiego stanisława, to gotów jestem
      zapłacić, żeby nie czytac płodów jego pokraczno-pałubiastej inteligencji.
      KrisK

      P.S. Ciekawe dlaczego nasz Andrzejek nie staje do dyskusji. Dlaczego racji
      swych nie broni, nie wykazuje błędów w argumentacji, itp. Tylko przepisał z
      wysuniętym jęzorkiem trochę myśli swego guru i Zamilkł. Tacy oni są, te nasze
      kochane polskie ptaki-głuptaki.
      • Gość: lancet "DAB,ZUPA,ZAB"-"ZAB,ZUPA,DAB" IP: *.telia.com 12.12.02, 01:15
        dr.krisk napisał:

        "Zajmijmy się jeszcze tymi głupotami.."
        ====================

        - A nie moglbys sie zajac roznoszeniem prezentow dzieciom? - Moze bys sie
        sprawdzil.. kto wie? - I garniturek taki "slicny".. "cerwony" bys dostal
        i "capecke" z pomponikiem(tez "cerwoniutkom" jak "standar cerwony"- bo na nim
        ofiar krew) i brode by ci przyprawili.. I wcale bys glupiej nie wygladal niz
        wygladasz.. "yntelektualysto" z PRLowskiej laski.. - W przebraniu glupoty nie
        widac, za to groteski wiecej..
        - Jeslis zas "postPRLowski", tos szczyl, godny swoich sparszywialych czasow. -
        Tak czy inaczej.. komunistow to przestepstwo najpotworniejsze, ze analfabetyzm
        zlikwidowali i teraz pokraki intelektualne, rej wsrod maluczkich wodza..

        "ku pamieci:
        ¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨
        - "Zycie jest krynica rozkoszy, lecz gdzie i holota pija, tam wszystkie
        studnie sa zatrute.
        Sprzyjam wszystkiemu, co schludne, ale tych wyszczerzonych pyskow scierpiec nie
        moge, nie znosze pragnienia niechlujnych.
        Rzucili spojrzenie w glab studni: i oto wyziera mi ze studni ich przemierzly
        chichot.
        (...)
        Niechetnym staje sie i plomien, gdy oni swe wilgle serca do ognia znosza.
        Nawet duch dymi i swad dawac poczyna, gdzie sie holota do ognia tloczy.
        (..)
        A niejeden, co sie z zycia wycofal, wycofal sie tylko od holoty: nie chcial z
        nia wspolnosci przy studni, ognisku i owocach."..
        /Fryderyk Nietzsche/

        lancet
        • dr.krisk Drogi tępy lancecie! 12.12.02, 13:08
          Gość portalu: lancet napisał(a):

          >
          > - A nie moglbys sie zajac roznoszeniem prezentow dzieciom? - Moze bys sie
          > sprawdzil.. kto wie? - I garniturek taki "slicny".. "cerwony" bys dostal
          > i "capecke" z pomponikiem(tez "cerwoniutkom" jak "standar cerwony"- bo na nim
          > ofiar krew) i brode by ci przyprawili.. I wcale bys glupiej nie wygladal niz
          > wygladasz.. "yntelektualysto" z PRLowskiej laski.. - W przebraniu glupoty nie
          > widac, za to groteski wiecej..

          Dlaczego seplenisz? Czyżby niekompletne uzębienie? A może protezka źle dobrana?

          I zostaw biednego Nietzschego w spokoju. Nieszczęśliwy to był człowiek, żyjący
          we mrokach własnej wyobraźni, wśród omamów i lęków. No chyba, że ty też, to
          rozumiem.
          KrisK O Kompletnym Uzębieniu
        • dr.krisk Drogi tępy lancecie! 12.12.02, 13:08
          Gość portalu: lancet napisał(a):

          >
          > - A nie moglbys sie zajac roznoszeniem prezentow dzieciom? - Moze bys sie
          > sprawdzil.. kto wie? - I garniturek taki "slicny".. "cerwony" bys dostal
          > i "capecke" z pomponikiem(tez "cerwoniutkom" jak "standar cerwony"- bo na nim
          > ofiar krew) i brode by ci przyprawili.. I wcale bys glupiej nie wygladal niz
          > wygladasz.. "yntelektualysto" z PRLowskiej laski.. - W przebraniu glupoty nie
          > widac, za to groteski wiecej..

          Dlaczego seplenisz? Czyżby niekompletne uzębienie? A może protezka źle dobrana?

          I zostaw biednego Nietzschego w spokoju. Nieszczęśliwy to był człowiek, żyjący
          we mrokach własnej wyobraźni, wśród omamów i lęków. No chyba, że ty też, to
          rozumiem.
          KrisK O Kompletnym Uzębieniu
      • _sorciere Re: Zajmijmy się jeszcze tymi głupotami.. 12.12.02, 17:24
        dr.krisk napisał:

        > .. które powypisywał Gniewny Andrzejek, wkurzony że to ta wstręciucha
        > Szymborska dostała Nobla, a nie jakiś krajski stanisław albo inna kauba
        > narodowa. W sumie cały post jest tak durny aż zęby bolą, warto jednak
        Czekiste
        > Andrzejka wziąć na widelec i pooglądać z bliska - bo to co pisze typowe jest
        > dla naszej ukochanej polskiej głupoty.
        > Otóż dla bytu prostego o nazwie krajski stanisław (oraz grona jego
        wielbicieli)
        >
        > nieistotne jest i niezrozumiałe to co sie działo w Europie w XX wieku. Nie
        > wiedzą (albo udają że nie wiedzą), o tym że II wojna światowa dla wielu była
        > końcem Starego Świata. Że po ciekawych doświadczeniach tamtych lat (np. mydło
        z
        >
        > ludzi..) niektórzy zaczęli wątpic w tradycyjna moralność, porządek społeczny,
        > itp., itd. I bardzo łatwo jest nam obecnie wystawiac im cenzurki, siedząc w
        > wygodnym fotelu rozkoszując się przekazem medialnym serwowanym bezboleśnie
        > przez Towarzysza Ojca Dyrektora.
        > Ciekawe również, czy Andrzejek czytał jakies wiersze Szymborskiej. Pewnie
        nie,
        > bo jakoś na prostaczka bożego, pastuszka niewinnego mi wygląda, a nie
        > wielbiciela mowy wiązanej.
        > A Szymborska jest wspaniała. Właśnie skończyłem czytac jej ostatni tomik
        > wierszy "Chwila". A jeżeli chodzi o krajskiego stanisława, to gotów jestem
        > zapłacić, żeby nie czytac płodów jego pokraczno-pałubiastej inteligencji.
        > KrisK
        >
        > P.S. Ciekawe dlaczego nasz Andrzejek nie staje do dyskusji. Dlaczego racji
        > swych nie broni, nie wykazuje błędów w argumentacji, itp. Tylko przepisał z
        > wysuniętym jęzorkiem trochę myśli swego guru i Zamilkł. Tacy oni są, te nasze
        > kochane polskie ptaki-głuptaki.
    • Gość: *** Poszlo von rydzykowe scierwo !!! IP: *.proxy.aol.com 10.12.02, 16:37
      • Gość: f Re: Poszlo von rydzykowe scierwo !!! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 16:52
        Krisk!Zaciekłośc z jaką bronisz tą wierszokletę swiadczyć mogłaby
        o bardziej niz bliskich fascynacjach!
        Ale czy ryba może pokochać orła?Nawet gdyby dobry Jahwe pozwolił-gdzie
        uwić gniazdo?
        z\Poważanem czsowo bez pracy Flisak!
        • dr.krisk Jednak jesteś niepoprawny.. 10.12.02, 17:01
          Gość portalu: f napisał(a):

          > Krisk!Zaciekłośc z jaką bronisz tą wierszokletę swiadczyć mogłaby
          > o bardziej niz bliskich fascynacjach!
          Po polsku pisze się "tę wierszokletę". Fascynacje - jak najbardziej!


          > Ale czy ryba może pokochać orła?Nawet gdyby dobry Jahwe pozwolił-gdzie
          > uwić gniazdo?
          A co ci sie stało: ryby, orły, jahwe, gniazda... Cos ty ostatnio przeczytał,
          natychmiast się przyznaj!

          > z\Poważanem czsowo bez pracy Flisak!
          Ahoj flisacza wiaro! Wiem - Wisła lodem skuta!!!
          KrisK
          • Gość: f Re: Jednak jesteś niepoprawny.. IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 17:27
            Wyobraż sobie szczurze ,że to z serca płynie!
            I anus w porządku!
            • jaceq Re: Jednak jesteś niepoprawny.. 12.12.02, 20:37
              Gość portalu: f napisał(a):

              > Wyobraż sobie szczurze ,że to z serca płynie!

              Wszak Wisła lodem skuta!

              > I anus w porządku!

              Wydobrzał? A po czym? Zresztą, nie obchodzi mnie to.
    • Gość: f Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 18:38
      tej krwi nie zmyje nawet 4 dniowe kiwanie się pod scianą płaczu w Jerozolimie!
      A poza tym nie śmieszy was ten widok kołysającego się żyda,który prosi
      by jego konkurent z tej samej ulicy był przeklęty przez Jahwe?
      A jego dzieci były bezpłodne?
    • Gość: F Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 19:31
      Dr KIRSK znowu penetruje kanały sciekowe!Powodzenia!
    • Gość: Oszołom z RM Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.02, 19:58
      I nona robi w GW za autorytet moralny..szkoda słów...
    • Gość: P-77 Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.02, 01:38
      Niby kogo miałaby p. Szymborska przepraszać za to, że napisała parę wierszy
      sławiących komunizm. Albo to ona jedna? Wtedy, trzeba było tłuc takie
      socrealistyczne gnioty, żeby móc publikować to, na co się miało ochotę. A
      zresztą od strony artystycznej to wiersz Szymborskiej nawet całkiem, całkiem.
      Czy ktoś może wie, co robił p. Krajski w niedawnych czasach stanu wojennego.
      Wtedy już tylko najwięksi wazeliniarze wspierali reżim (vide - Bender). Jakoś
      nie kojarzę nazwiska Krajskiego wśród ówczesnej opozycji.
    • Gość: Kagan Lem nie gorszy! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 11.12.02, 07:05
      Polecam:
      mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html
      Na witrynie tej zamieszczac bede glownie wyjatki z dziel Lema, ktore powstaly i
      zostaly opublikowane w latach socrealizmu, czyli z grubsza pomiedzy rokiem 1950
      a 1955.
      Glownym powodem powstania tej witryny jest zaklamanie Lema, polegajace na tym,
      ze nie pozwalajac na ich publikacje falszuje on niejako historie literatury,
      jednoczesnie ukrywajac swa przeszlosc jako gorliwy zwolennik komunizmu w jego
      sowieckim (bolszewickim) wydaniu.
      ASTRONAUCI (THE ASTRONAUTS):
      "Nauka nigdy juz nie miala wytwarzac srodkow zniszczenia. W sluzbie komunizmu
      byla najpotezniejszym z wszystkich narzedziem przemiany swiata".
      OBLOK MAGELLANA (MAGELLANIC CLOUD):
      "Ter Haar podniosl rece. - Oto jest cena tego milczenia: oto straszliwy dlug,
      jaki my, zyjacy zaciagnelismy u najdalszej przeszlosci wobec tysiecy tych, co
      gineli jak Martin, ale nawet ich nazwiska pozostana nam nie znane. Oto jedyna
      racja, dla ktorej umieral, wiedzac, ze zaden lepszy swiat nie wynagrodzi go za
      meki i jego zycie na zawsze skonczy sie w dole wapiennym, ze nie przyjdzie
      zadne zmartwychwstanie ani odplata. Lecz jego smierc w tym milczeniu, ktore sam
      sobie nalozyl, moze o minuty, a moze o dni czy tygodnie - to wszystko jedno! -
      przyspieszyla nadejscie komunizmu. A otoz i jestesmy na drodze do gwiazd, bo on
      po to umieral, a otoz i komunizm... ale gdzie sa komunisci?!!"
      SEZAM (SESAME):
      "Posrod rozleglej rowniny mokotowskiej, otoczny zagajnikami sosenek,
      rozposciera sie na przestrzeni kilkuset hektarow Instytut Chemii Jadrowej
      Polskiej Akademii Nauk i Uniwersytetu Warszawskiego. Budynki poprzedzielane
      zywoplotami i kepami sztucznie zasadzonych lip dochodza piecioma grupami do
      brzegu uregulowanej Wisly. Rozpoczyna sie tu autostrada biegnaca bulwarami
      nadrzecznymi, ktora kilka kilometrow dalej przechodzi w glowna arterie
      warszawska Polnoc - Poludnie. Okolica jest cicha i bezludna; dopiero z wyzszych
      pieter budynkow widac polksiezycem rozrzucone willijki kolonii uniwersyteckiej,
      a dalej, na horyzoncie wystaja nad sinawy rabaek dymow smukle wiezowce
      srodmiescia z centralna sylwetka Palacu Nauki."
      CZAS NIEUTRACONY (TIME NOT LOST):
      "Piesn buchnela z nowa sila. Szly ostatnie szeregi, nie tak rowne jak u czola.
      Spiewali bardzo glosno, tak ze nie wiadomo bylo czy graja jeszcze organy
      ksiedza Mazuly. Karol ruszyl dalej, prosto w czerwony zachod, kt6ry dlugo nie
      gasnal, choc zapadla noc. Bielunska szkola podchorazych szla do Rumunii i
      plonace wsi ukrainskie oswietlaly slady jej przemarszu."
      JACHT "PARADISE" (YACHT "PARADISE"):
      GENERAL (wyciaga pistolet): Stac! Ani kroku! Zobaczymy, kto tu bedzie gora!
      (cofa sie o krok, trzymajac wszystkich w szachu, Louis dopada go z tylu i
      jednym szarpnieciem wyrywa mu pistolet)
      GENERAL: Jak smiesz! Pusc! Ty! puszczaj!
      MORRIS: Trzymaj go, Louis! Trzymaj!
      GENERAL: Czarny, precz ode mnie! To bunt! Ja was pod trybunal! Ja was zniszcze!
      Zniszcze!!!
      MORRIS: A to lotr... Sprowadzcie go na dol i zamknijcie, to przeciez
      szaleniec... Pilnujcie go dobrze, przeciez to zbrodniarz zdoIny do
      wszystkiego...
      Marynarze i Louis wyprowadzaja szamocqcego sie generala, ktory nagle wyrywa sie
      im i skacze za burte. Padaja zmieszane okrzyki:
      - SkoczyI! Skoczyl!
      - O, plynie!
      DZIENNIKI GWIAZDOWE (THE STAR DIARIES):
      "Podroz dwudziesta szosta i ostatnia"
      "- Jak posiedzisz jakis czas, odechce ci sie sztuczek. Wiesz doskonale, ze nie
      jestes na zadnej Merce, tylko przed Komisja do, Badania Dzialalnosci
      Antyamerykanskiej w Stanach Ziednoczonych. Najpierw krytykujesz nasza polityke
      zagraniczna, a potem udajesz niewiniatko? Nie boj sie, juz ty mi zaspiewasz.
      Nie takich obwijalem wokol malego palca.
      W tym momencle jakby mi luski spadly z oczu. Od spotkania pierwszej istoty
      nekalo mnie, ze w zaden sposob nie moge sobie. uswiadomic, co mi przypomina
      jezyk tubylcow. Teraz zaswitalo mi w glowie: alez oczywisicie, to byl
      znieksztalcony i wykoslawiony jezyk angielski. Padlem ofiara pomylki
      spowodowanej w duzej mierze roznicami wymowy: Merka - to byla America, Rasza -
      Russia, Czajna - China, Ejbom - A-Bomb i tak dalej.
      Wlosy stanely mi deba; nigdy jeszcze nie znajdowalem sie w takiej opresji.
      Przeczuwalem, ze los moj bedzie oplakany, i nie mylilem sie; albowiem slowa te
      pisze w wiezieniu sledczym Nowego, Jorku, gdzie przebywam juz czwarty miesiac.
      Obawiam sie, ze podroz do Meopsery przyjdzie mi odlozyc na czas
      nieograniczony..."
      "IMPERIALIZM NA MARSIE" ("IMPERIALISM ON MARS"):
      "Na przykladzie amerykanskiej fantastyki naukowej dostrzegamy, ze przyjmujac
      jako zalozenia kapitalistycznym stosunki produkcji i wlasnosci nie sposob
      stworzyc godnej czlowieka perspektywy przyszlosci swiata. Calkowicie odmiennie
      rzecz przedstawia sie w spoleczenstwie, budujacym socjalizm. Z niego wszystkie
      drogi prowadza w przyszlosc i dlatego przed pisarzem - tworca fantastyki
      naukowej otwieraja sie tu oszalamiajace swym bogactwem horyzonty".

      • kolargol Re: Lem nie gorszy! 11.12.02, 07:10
        Przychodzi Kagan do lekarza. Wyjmuje swój "interes" cały poobijany, spuchnięty,
        zakrwawiony.
        Lekarz się pyta:
        - Jezus Maria, kto
        pana tak urządził?
        - Ja sam.
        - Czemu? i jak?
        - Bo jestem
        masochista. Normalnie, kładę interes na kowadle i wale ile sil
        młotkiem.
        - A kiedy ma pan w
        tym przyjemność?
        - Jak nie trafie.
      • dr.krisk Ależ kaganku! 11.12.02, 22:59
        Ty to jesteś.. Awiator, matematyk, biblista - no i jeszcze znawca literatury.
        Tak przy okazji - czy to prawda że ten twój doktorat (co to prawie jest równy
        habilitacji, tak przynajmniej twierdzisz :)) zrobiłeś w Australii właśnie z
        Lema? Bo chłopaki na uczelni mi nie wierzą..... czysty surrealizm.
        Czy nie mógłbys z rozpędu zająć się rybołówstwem na Saharze?
        No i kiedy start kaganolotu!!!!
        Chyle czoła nad złożonością sposobu twego rozumowania (ciekawe jak radzisz
        sobie z zawiązywaniem sznurowadeł... aha, nosisz pepegi).
        KrisK
        • Gość: f Re: Ależ kaganku! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 23:20
          Alez dr Kirsku!Takie prostackie pytania?Majdanek,Bełżec to tylko symbol?
          Katyń to prowkacja hitlerowców?Zamordowanie profesorow Lwowskich Uczelni
          z list przyjaciół ukraińców to wyraz tylko niechęci?
          Dlaczego w podobnej sytuacji Sonderkrakau przeżyło ponad 90% aresztowanych?
          Znasz szczegóły prosze o przedstawienie!
          • dr.krisk Ależ flisaku! 11.12.02, 23:46
            Znowu piszesz nie na temat (Jaki Bełżec? Jakie sonderkommando? Co ma piernik do
            wiatraka - t.j. Lema i kaganka?).
            Bardzo proszę, nie pisz jak ci serce dyktuje - do formułowania wypowiedzi
            używaj umysłu. O ile go masz!
            KrisK
            • Gość: f Re: Ależ flisaku! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 00:55
              Kochany dr Kirsk!
              Jestem zadziorny albowiem sąsiadami moich dziadków byli żydzi-ludzie
              jak mawiał porządni.On był szewcem w Wolbromiu -miasteczku 40 km od Krakowa
              zatrudniał czeladników a surowce czyli skóry kupował od miejscowych żydów
              Potem była wojna 98%żydów zamordowli Niemcy nie Polacy jak to chcą widzec
              hieny żydowskie z firmy Holocaust Industry -po wojnie do domu dziadka
              przyszli młodzi panowie mówiąc czy mogą pokopać w ogrodzie!
              Dziadek oczywiscie wyraził zgodę ci panowie wykopali słoik pełen złota i
              diamentów zostawiając dziadkowi piercinek złoty!
              Teraz ci panowie żyją w Australii nigdy przez 50 lat nie wysłali nawet
              kartki!Dziadek nie zyje od 15 lat chociaz wiedział o tym skarbie tyle lat!
              Antysemita nieprawdaz?
              • Gość: babariba Biedny dziadunio biednego flisaka IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 01:06
                Gość portalu: f napisał(a):

                > Kochany dr Kirsk!
                Jestem zadziorny albowiem sąsiadami moich dziadków byli żydzi-ludzie
                jak mawiał porządni.On był szewcem w Wolbromiu -miasteczku 40 km od Krakowa
                zatrudniał czeladników a surowce czyli skóry kupował od miejscowych żydów
                Potem była wojna 98%żydów zamordowli Niemcy nie Polacy jak to chcą widzec
                hieny żydowskie z firmy Holocaust Industry -po wojnie do domu dziadka
                przyszli młodzi panowie mówiąc czy mogą pokopać w ogrodzie!
                Dziadek oczywiscie wyraził zgodę ci panowie wykopali słoik pełen złota i
                diamentów zostawiając dziadkowi piercinek złoty!
                Teraz ci panowie żyją w Australii nigdy przez 50 lat nie wysłali nawet
                kartki!Dziadek nie zyje od 15 lat chociaz wiedział o tym skarbie tyle lat!
                Antysemita nieprawdaz?
                *********************************************************************

                Biedny dziadunio biednego flisaka, nie zdązył wykopać (i ukraść!!!) zydowskiego
                złota, przez co skazał wniusia na antysemityzm
                • Gość: f Re: Biedny dziadunio biednego flisaka IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 01:31
                  Takiego głupkka nie znał swiat dopóki nie otworzy ł puchy śmierdzacej fekalią!
                  • Gość: babariba Re: Biedny dziadunio biednego flisaka II IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 01:33
                    Gość portalu: f napisał(a):

                    > Takiego głupkka nie znał swiat dopóki nie otworzy ł puchy śmierdzacej fekalią!
                    **************************************************

                    Ładne, dawaj dalej!
                    • Gość: f Re: Biedny dziadunio biednego flisaka II IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 03:02
                      Tybys ukradł już po 5 minutach -po odejsciu udręczonego żyda?Nieprawdaż!
                      • Gość: babariba Re: Biedny dziadunio biednego flisaka III IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 12:51
                        Gość portalu: f napisał(a):

                        > Tybys ukradł już po 5 minutach -po odejsciu udręczonego żyda?Nieprawdaż!
                        *****************************************************************
                        Coś wymiękasz, postaraj się!
              • dr.krisk Re: Ależ flisaku! 12.12.02, 12:37
                Gość portalu: f napisał(a):

                > Dziadek oczywiscie wyraził zgodę ci panowie wykopali słoik pełen złota i
                > diamentów zostawiając dziadkowi piercinek złoty!
                > Teraz ci panowie żyją w Australii nigdy przez 50 lat nie wysłali nawet
                > kartki!Dziadek nie zyje od 15 lat chociaz wiedział o tym skarbie tyle lat!
                > Antysemita nieprawdaz?

                Hm... czy ten "pierścionek złoty" to było za mało? Rozumiem - kopiąc zniszczyli
                uprawy warzywne, ale czy cena za kilka marchewek może być aż tak wysoka? To
                znaczy - ile powinni zostawić z tego Słoja?
                A co do kartek - to faktycznie łobuzy. Kartki nie przysłać, toż to zbrodnia!
                Wstrętne Żydziska, niewdzięczne, wzięli Słój pod pachę i w nogi! Co za naród!
                KrisK Wzburzony
              • iznota33 Re: Ależ flisaku! 12.12.02, 13:15
                A te 2%? To mniej niż zero?
                • dr.krisk Brakujące 2% .. 12.12.02, 13:27
                  .. według flisaka zamordowali Polacy (no bo jeżeli 98% zabili Niemcy..). Chyba
                  jest to jego pobożne życzenie - pomimo Jedwabnego i podobnych wypadków nie
                  sądzę aby Polacy aż tak masowo brali udział w prześladowani Żydów.
                  Flisak - oczerniasz nasz Naród!!!
                  Krisk Prawdziwy Polak
                  • iznota33 Re: Brakujące 2% .. 12.12.02, 13:36
                    ale to są naprawdę różne rzeczy.To,że mieszkańcy Jedwabnego wymordowali swoich
                    sąsiadów nie oznacza,że mordował naród polski.Robili to znani z nazwiska
                    konkretni ludzie.
                    natomiat nikt nie może zaprzeczyć,że byli w Polsce szmalcownicy szantażujący
                    żydów i wydajacy ich niemcom, ludzie mordujący przed wojną w czasie pogromów
                    żydów,mordujący ich z żądzy zysku bądź nienawiści w czasie wojny i po wojnie.
                    Trudno tez zaprzeczać ciągle żywemu i stosunkowo powszechnemu
                    antysemityzmowi.Jeżeli nie będziemy potępiali sprawców to dopiero wtedy odium
                    może spaść na całą społeczność.
                    • dr.krisk Re: Brakujące 2% .. 12.12.02, 13:41
                      Oczywiście - też tak to widzę.
                      KrisK
    • Gość: leslawc Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: *.uk.neceur.com / 172.29.20.* 12.12.02, 14:10
      www.maryja.org
    • Gość: Marek Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.02, 20:56
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      )
      )
      ) TEN DZIEN
      )
      ) Oto Partia - ludzkosci wzrok.
      ) Oto Partia - sila ludow i sumienie.
      ) Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie.
      ) Jego partia rozgarnia mrok.
      )
      )
      ) WSTEPUJACEMU DO PARTII
      )
      ) Partia. Nalezec do niej,
      ) z nia dzialac, z nia marzyc,
      ) z nia w planach nieuleklych,
      ) z nia w trosce bezsennej -
      ) Wierz mi to najpiekniejsze,
      ) co sie moze zdarzyc
      ) w czasie naszej mlodosci
      ) - gwiazdy dwuramiennej.
      )
      ) ("Pytania zadawane sobie")
      ) Wislawa Szymborska
      )
      )
      )
      )
      )
      )
      )
      ) STANISLAW KRAJSKI O SZYMBORSKIEJ
      )
      )
      ) Szymborska, Stalin i Giordano Bruno
      )
      ) Niedawno minela w miare okragla, bo piecioletnia
      rocznica przyznania nagrody
      ) Nobla Wislawie Szymborskiej. Od tego czasu tak
      negatywne jak i pozytywne
      ) emocje w znacznej mierze juz minely, a bylo ich w 1996
      roku wiele. I znowu
      ) tak jak przed tym rokiem o Szymborskiej praktycznie sie
      nie mowi. Nie wiadomo
      ) tez dokladnie, co robi. O swoim istnieniu i aktywnosci,
      glownie politycznej,
      ) dala znak latem tego roku wspierajac czynnie "swoim
      autorytetem" w wyborach
      ) parlamentarnych Unie Wolnosci poprzez wejscie do
      jednego z zalozonych dla jej
      ) ratowania komitetow.
      )
      ) Gdy niespelna miesiac po ogloszeniu przez Szwedzka
      Akademie jej werdyktu
      ) wyszla ksiazka, ktora napisalem wraz z zona Ewa (z
      wyksztalcenia polonistka i
      ) etykiem) pt. "Dwie twarze Wislawy Szymborskiej"
      spotkalo mnie wiele atakow ze
      ) strony tych, ktorzy widzieli w Noblistce bohatera
      narodowego, swietosc,
      ) ktorej nie wolno kalac. Ataki te mialy rozny charakter.
      Byly to ataki prasowe
      ) odsadzajace mnie od czci i wiary lub starajace sie mnie
      osmieszyc (oczywiscie
      ) krolowala tu "Gazeta Wyborcza). Byly to listy od
      oburzonych czytelnikow
      ) (zdarzalo sie, ze przesylali mi, w dowod protestu,
      nasza ksiazke poczta
      ) piszac, ze "tego swinstwa" nigdy by nie kupili gdyby
      wiedzieli, ze "takie
      ) rzeczy" tam sa powypisywane). Atakowano mnie na
      spotkaniach autorskich.
      ) Najczesciej robili to nauczyciele jezyka polskiego,
      ktorych autorytet
      ) bezwiednie i nieswiadomie podrywalem. Gdy dowiadywali
      sie bowiem, ze w ich
      ) miescie jest spotkanie z autorem ksiazki o Szymborskiej
      przygotowywali na nie
      ) mlodziez mowiac o Noblistce w samych superlatywach, a
      nastepnie
      ) przyprowadzali mlodziez na spotkanie, na ktorym ja
      mowilem o niej z reguly
      ) zle. Tego typu starcia konczyly sie jednak najczesciej
      dobrze gdy
      ) proponowalem sprawe przemyslec wspolnie ponownie w
      ramach tematu
      ) pt. "Literatura a moralnosc". Niekiedy nawet
      nauczyciele zobowiazywali sie
      ) publicznie, ze taki temat bedzie tematem najblizszego
      wypracowania w ich
      ) klasach.
      ) Moja argumentacja byla tu prosta. Jeden z najwiekszych
      filozofow XX w. Martin
      ) Heidegger byl przez wiele lat czlonkiem NSDAP. Po
      wojnie, pomimo jego
      ) wielkosci i slawy, objela go lustracja antyhitlerowska.
      Przeniesiono go na
      ) wczesniejsza emeryture i otrzymal zakaz wykladania na
      wyzszych uczelniach, co
      ) przestrzegano, o ile wiem, do konca jego dni (a wiec do
      polowy lat
      ) szescdziesiatych). Problem Heideggera polegal tez i na
      tym, ze nigdy sie nie
      ) pokajal i nie odcial wyraznie od hitleryzmu. Jeden z
      jego uczniow napisal
      ) nawet ksiazke o jego zwiazkach z hitleryzmem, ktorej
      zreszta nie mogl przez
      ) dlugie lata wydac bo tak wiele srodowisk chcialo za
      wszelka cene chronic
      ) filozofa (udalo mu sie to wreszcie w USA). Powodem
      napisania tej ksiazki byl
      ) fakt, ze naciskany przez wiele lat przez tego ucznia
      Heidegger nie chcial
      ) wyraznie potepic nawet hitlerowskich obozow
      koncentracyjnych.
      )
      ) Po zreferowaniu tej historii przypominalem o scislych
      zwiazkach Noblistki ze
      ) stalinizmem, o jej sluzbie tak jako poetki jak i
      czlowieka dla tego
      ) zbrodniczego ustroju, o tym, ze nigdy w sposob wyrazny
      wbrew zreszta temu, co
      ) napisano w uzasadnieniu werdyktu nagrody (napisano tam:
      "Dawno temu, w latach
      ) piecdziesiatych, Wislawa Szymborska ulegla
      socrealistycznemu zniewoleniu
      ) umyslow. Poetka odciela sie od dwoch pierwszych
      wydanych w 1952 i 1954
      ) tomikow.") nie potepila stalinizmu i nie wyrazila
      skruchy z powodu swojego
      ) dla niego poparcia, jak rowniez nigdy tak przed
      otrzymaniem nagrody jak i
      ) potem, nie probowala zadoscuczynic negatywnym owocom
      swojej "politycznej"
      ) dzialalnosci.
      )
      ) Nastepnie zadawalem pytania: jaka jest roznica pomiedzy
      hitleryzmem a
      ) stalinizmem?; czy Heidegger, nie opuszczajac, w
      zasadzie, przez caly okres
      ) trwania hitleryzmu, murow uniwersyteckich robil cos
      gorszego niz Szymborska?;
      ) czy poetka nie powinna odciac sie, przeprosic,
      zadoscuczynic tym bardziej
      ) teraz kiedy pieniedzy jej nie brakuje czy nie powinna
      chocby sfinansowac
      ) Herbertowi przesladowanemu tak bolesnie przez ten
      ustroj, ktory ona umacniala
      ) tak mu potrzebnej operacji na Zachodzie?
      )
      ) Nastepnie stwierdzalem: "Nie powiedzialbym zlego slowa
      Szymborskiej gdyby
      ) zrobila to wszystko. A co ona zrobila? Raczej ukrywala
      sie w prywatnosci.
      ) Wiadomo tylko, ze swoim autorytetem wsparla Michnika
      gdy ten atakowal
      ) lustracje przeprowadzana za rzadu Olszewskiego
      pomagajac w obaleniu rzadu i
      ) powstrzymaniu lustracji. Michnik po obrzuceniu
      obrazliwymi epitetami
      ) zwolennikow lustracji napisal wtedy: "Ale czasem jezyk
      polityki okazuje sie
      ) nazbyt suchy i plaski. Wtedy przemawia literatura.
      Wislawa Szymborska Wielka
      ) Dama Polskiej Literatury przeslala nam swoj nowy
      wiersz. Niechaj jego
      ) przeslanie bedzie i naszym glosem w sporze z
      nikczemnoscia i nienawiscia"
      ) Obok, na pierwszej stronie "Wyborczej" wydrukowany
      zostal wiersz
      ) Szymborskiej "Nienawisc": "Spojrzcie, jak wciaz
      sprawna,/jak dobrze
      ) sie trzyma/ w naszym stuleciu nienawisc/ Jak lekko
      bierze wysokie przeszkody/
      ) jakie to latwe dla niej - skoczyc, dopasc/ Religia nie
      religia/ byle
      ) przykleknac na stracie/ Ojczyzna nie ojczyzna - byle
      sie zerwac do biegu."
      ) Wiadomo, ze nie pomogla Herbertowi ale jakas sume
      pieniedzy dala na fundacje
      ) Kuronia.
      ) Problem Szymborskiej to jednak nie tylko problem
      oddania sie artysty w sluzbe
      ) zbrodniczemu totalitaryzmowi, w sluzbe w ramach ktorej
      musiala tez dzialac
      ) przeciwko innym, mniej pokornym lub niepokornym
      artystom. To rowniez problem
      ) jej nadzwyczajnej gorliwosci w tej sluzbie. Znakiem tej
      gorliwosci jest
      ) chocby jej wiersz napisany po smierci Stalina, w którym
      nie tylko wyraza swa
      ) rozpacz ale rowniez wzywa do poglebienia stalinizmu:
      "Pod sztandarem
      ) rewolucji wzmocnic warty / wzmocnic warty u wszystkich
      bram". W tym samym
      ) wierszu pisze tez: "Oto Partia ludzkosci wzrok/ oto
      Partia sila ludow i
      ) sumienie? Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie."
      )
      ) A przeciez mozna bylo inaczej. Dala temu wyraz
      chociazby moja Matka (slowo
      ) matka my Polacy zawsze powinnismy pisac z duzej
      litery), ktora jako mloda
      ) dziewczyna nagabywana w pracy, by napisala do
      zakladowej gazetki sciennej, co
      ) czuje po smierci Stalina napisala: "Czuje to, co caly
      narod polski".
      ) Komunisci byli zadowoleni. Koledzy sie smieli i
      gratulowali Mamie odwagi.
      ) Nota bene nie jest to jedyny wiersz poetki, w ktorym
      wielbi PZPR, jak zreszta
      ) na wieloletniego czlonka tej partii przystalo.
      Szymborska napisala tez utwor
      ) zachecajacy mlodych, by wstapili do tej organizacji,
      ktora, jak
      ) napisala, "rozgarnia mrok":. Mowi tam o wstepnej
      rozmowie z
      ) kandydatem: "Pytania brzmia ostro/ ale tak wlasnie
      trzeba/ bo wybrales zycie
      ) komunisty/ i przyszlosc czeka / twoich zwyciestw."
      Noblistka zapewnia tez,
      ) ze: "Partia. Nalezec do niej./ Z nia dzialac/ Z nia
      marzyc,? Z nia w planach
      ) nieuleklych./ Z nia w trosce bezsennej/ wierz mi to
      najpiekniejsze/ co sie
      ) moze zdarzyc."
      ) Znakiem tej gorliwosci byly wiersze poetki, w ktorych
      wielbila rewolucje,
      ) rewolucje, w ramach ktorej wymordowano setki tysiecy
    • Gość: X99 Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: 130.94.123.* 15.12.02, 07:53
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      )
      )
      ) TEN DZIEN
      )
      ) Oto Partia - ludzkosci wzrok.
      ) Oto Partia - sila ludow i sumienie.
      ) Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie.
      ) Jego partia rozgarnia mrok.
      )
      )
      ) WSTEPUJACEMU DO PARTII
      )
      ) Partia. Nalezec do niej,
      ) z nia dzialac, z nia marzyc,
      ) z nia w planach nieuleklych,
      ) z nia w trosce bezsennej -
      ) Wierz mi to najpiekniejsze,
      ) co sie moze zdarzyc
      ) w czasie naszej mlodosci
      ) - gwiazdy dwuramiennej.
      )
      ) ("Pytania zadawane sobie")
      ) Wislawa Szymborska
      )
      )
      )
      )
      )
      )
      )
      ) STANISLAW KRAJSKI O SZYMBORSKIEJ
      )
      )
      ) Szymborska, Stalin i Giordano Bruno
      )
      ) Niedawno minela w miare okragla, bo piecioletnia
      rocznica przyznania nagrody
      ) Nobla Wislawie Szymborskiej. Od tego czasu tak
      negatywne jak i pozytywne
      ) emocje w znacznej mierze juz minely, a bylo ich w 1996
      roku wiele. I znowu
      ) tak jak przed tym rokiem o Szymborskiej praktycznie
      sie nie mowi. Nie wiadomo
      ) tez dokladnie, co robi. O swoim istnieniu i
      aktywnosci, glownie politycznej,
      ) dala znak latem tego roku wspierajac czynnie "swoim
      autorytetem" w wyborach
      ) parlamentarnych Unie Wolnosci poprzez wejscie do
      jednego z zalozonych dla jej
      ) ratowania komitetow.
      )
      ) Gdy niespelna miesiac po ogloszeniu przez Szwedzka
      Akademie jej werdyktu
      ) wyszla ksiazka, ktora napisalem wraz z zona Ewa (z
      wyksztalcenia polonistka i
      ) etykiem) pt. "Dwie twarze Wislawy Szymborskiej"
      spotkalo mnie wiele atakow ze
      ) strony tych, ktorzy widzieli w Noblistce bohatera
      narodowego, swietosc,
      ) ktorej nie wolno kalac. Ataki te mialy rozny
      charakter. Byly to ataki prasowe
      ) odsadzajace mnie od czci i wiary lub starajace sie
      mnie osmieszyc (oczywiscie
      ) krolowala tu "Gazeta Wyborcza). Byly to listy od
      oburzonych czytelnikow
      ) (zdarzalo sie, ze przesylali mi, w dowod protestu,
      nasza ksiazke poczta
      ) piszac, ze "tego swinstwa" nigdy by nie kupili gdyby
      wiedzieli, ze "takie
      ) rzeczy" tam sa powypisywane). Atakowano mnie na
      spotkaniach autorskich.
      ) Najczesciej robili to nauczyciele jezyka polskiego,
      ktorych autorytet
      ) bezwiednie i nieswiadomie podrywalem. Gdy dowiadywali
      sie bowiem, ze w ich
      ) miescie jest spotkanie z autorem ksiazki o
      Szymborskiej przygotowywali na nie
      ) mlodziez mowiac o Noblistce w samych superlatywach, a
      nastepnie
      ) przyprowadzali mlodziez na spotkanie, na ktorym ja
      mowilem o niej z reguly
      ) zle. Tego typu starcia konczyly sie jednak najczesciej
      dobrze gdy
      ) proponowalem sprawe przemyslec wspolnie ponownie w
      ramach tematu
      ) pt. "Literatura a moralnosc". Niekiedy nawet
      nauczyciele zobowiazywali sie
      ) publicznie, ze taki temat bedzie tematem najblizszego
      wypracowania w ich
      ) klasach.
      ) Moja argumentacja byla tu prosta. Jeden z najwiekszych
      filozofow XX w. Martin
      ) Heidegger byl przez wiele lat czlonkiem NSDAP. Po
      wojnie, pomimo jego
      ) wielkosci i slawy, objela go lustracja
      antyhitlerowska. Przeniesiono go na
      ) wczesniejsza emeryture i otrzymal zakaz wykladania na
      wyzszych uczelniach, co
      ) przestrzegano, o ile wiem, do konca jego dni (a wiec
      do polowy lat
      ) szescdziesiatych). Problem Heideggera polegal tez i na
      tym, ze nigdy sie nie
      ) pokajal i nie odcial wyraznie od hitleryzmu. Jeden z
      jego uczniow napisal
      ) nawet ksiazke o jego zwiazkach z hitleryzmem, ktorej
      zreszta nie mogl przez
      ) dlugie lata wydac bo tak wiele srodowisk chcialo za
      wszelka cene chronic
      ) filozofa (udalo mu sie to wreszcie w USA). Powodem
      napisania tej ksiazki byl
      ) fakt, ze naciskany przez wiele lat przez tego ucznia
      Heidegger nie chcial
      ) wyraznie potepic nawet hitlerowskich obozow
      koncentracyjnych.
      )
      ) Po zreferowaniu tej historii przypominalem o scislych
      zwiazkach Noblistki ze
      ) stalinizmem, o jej sluzbie tak jako poetki jak i
      czlowieka dla tego
      ) zbrodniczego ustroju, o tym, ze nigdy w sposob wyrazny
      wbrew zreszta temu, co
      ) napisano w uzasadnieniu werdyktu nagrody (napisano
      tam: "Dawno temu, w latach
      ) piecdziesiatych, Wislawa Szymborska ulegla
      socrealistycznemu zniewoleniu
      ) umyslow. Poetka odciela sie od dwoch pierwszych
      wydanych w 1952 i 1954
      ) tomikow.") nie potepila stalinizmu i nie wyrazila
      skruchy z powodu swojego
      ) dla niego poparcia, jak rowniez nigdy tak przed
      otrzymaniem nagrody jak i
      ) potem, nie probowala zadoscuczynic negatywnym owocom
      swojej "politycznej"
      ) dzialalnosci.
      )
      ) Nastepnie zadawalem pytania: jaka jest roznica
      pomiedzy hitleryzmem a
      ) stalinizmem?; czy Heidegger, nie opuszczajac, w
      zasadzie, przez caly okres
      ) trwania hitleryzmu, murow uniwersyteckich robil cos
      gorszego niz Szymborska?;
      ) czy poetka nie powinna odciac sie, przeprosic,
      zadoscuczynic tym bardziej
      ) teraz kiedy pieniedzy jej nie brakuje czy nie powinna
      chocby sfinansowac
      ) Herbertowi przesladowanemu tak bolesnie przez ten
      ustroj, ktory ona umacniala
      ) tak mu potrzebnej operacji na Zachodzie?
      )
      ) Nastepnie stwierdzalem: "Nie powiedzialbym zlego slowa
      Szymborskiej gdyby
      ) zrobila to wszystko. A co ona zrobila? Raczej ukrywala
      sie w prywatnosci.
      ) Wiadomo tylko, ze swoim autorytetem wsparla Michnika
      gdy ten atakowal
      ) lustracje przeprowadzana za rzadu Olszewskiego
      pomagajac w obaleniu rzadu i
      ) powstrzymaniu lustracji. Michnik po obrzuceniu
      obrazliwymi epitetami
      ) zwolennikow lustracji napisal wtedy: "Ale czasem jezyk
      polityki okazuje sie
      ) nazbyt suchy i plaski. Wtedy przemawia literatura.
      Wislawa Szymborska Wielka
      ) Dama Polskiej Literatury przeslala nam swoj nowy
      wiersz. Niechaj jego
      ) przeslanie bedzie i naszym glosem w sporze z
      nikczemnoscia i nienawiscia"
      ) Obok, na pierwszej stronie "Wyborczej" wydrukowany
      zostal wiersz
      ) Szymborskiej "Nienawisc": "Spojrzcie, jak wciaz
      sprawna,/jak dobrze
      ) sie trzyma/ w naszym stuleciu nienawisc/ Jak lekko
      bierze wysokie przeszkody/
      ) jakie to latwe dla niej - skoczyc, dopasc/ Religia nie
      religia/ byle
      ) przykleknac na stracie/ Ojczyzna nie ojczyzna - byle
      sie zerwac do biegu."
      ) Wiadomo, ze nie pomogla Herbertowi ale jakas sume
      pieniedzy dala na fundacje
      ) Kuronia.
      ) Problem Szymborskiej to jednak nie tylko problem
      oddania sie artysty w sluzbe
      ) zbrodniczemu totalitaryzmowi, w sluzbe w ramach ktorej
      musiala tez dzialac
      ) przeciwko innym, mniej pokornym lub niepokornym
      artystom. To rowniez problem
      ) jej nadzwyczajnej gorliwosci w tej sluzbie. Znakiem
      tej gorliwosci jest
      ) chocby jej wiersz napisany po smierci Stalina, w
      którym nie tylko wyraza swa
      ) rozpacz ale rowniez wzywa do poglebienia
      stalinizmu: "Pod sztandarem
      ) rewolucji wzmocnic warty / wzmocnic warty u wszystkich
      bram". W tym samym
      ) wierszu pisze tez: "Oto Partia ludzkosci wzrok/ oto
      Partia sila ludow i
      ) sumienie? Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie."
      )
      ) A przeciez mozna bylo inaczej. Dala temu wyraz
      chociazby moja Matka (slowo
      ) matka my Polacy zawsze powinnismy pisac z duzej
      litery), ktora jako mloda
      ) dziewczyna nagabywana w pracy, by napisala do
      zakladowej gazetki sciennej, co
      ) czuje po smierci Stalina napisala: "Czuje to, co caly
      narod polski".
      ) Komunisci byli zadowoleni. Koledzy sie smieli i
      gratulowali Mamie odwagi.
      ) Nota bene nie jest to jedyny wiersz poetki, w ktorym
      wielbi PZPR, jak zreszta
      ) na wieloletniego czlonka tej partii przystalo.
      Szymborska napisala tez utwor
      ) zachecajacy mlodych, by wstapili do tej organizacji,
      ktora, jak
      ) napisala, "rozgarnia mrok":. Mowi tam o wstepnej
      rozmowie z
      ) kandydatem: "Pytania brzmia ostro/ ale tak wlasnie
      trzeba/ bo wybrales zycie
      ) komunisty/ i przyszlosc czeka / twoich zwyciestw."
      Noblistka zapewnia tez,
      ) ze: "Partia. Nalezec do niej./ Z nia dzialac/ Z nia
      marzyc,? Z nia w planach
      ) nieuleklych./ Z nia w trosce bezsennej/ wierz mi to
      najpiekniejsze/ co sie
      ) moze zdarzyc."
      ) Znakiem tej gorliwosci byly wiersze poetki,
      • Gość: X99 Re: Krew zbrodni na rekach Szymborskiej IP: 209.234.157.* 15.12.02, 08:02

        napisalem cos do ciebie,ale komputer system
        wcial to gdzies.
        pewnie nie dane bylo ci to uslyszec.
        nie chce mi sie tego powtarzac,bo uwazam
        ze nie ma po co i na co?

        Powiem ci tylko ze jestes czlowiekiem biednym,
        i zal mi ciebie.

        X99

    • Gość: arnie He, he stara ...a wiedziala komu dupe lizac IP: *.chello.pl / *.chello.pl 15.12.02, 08:17
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      )
      )
      ) TEN DZIEN
      )
      ) Oto Partia - ludzkosci wzrok.
      ) Oto Partia - sila ludow i sumienie.
      ) Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie.
      ) Jego partia rozgarnia mrok.
      )
      )
      ) WSTEPUJACEMU DO PARTII
      )
      ) Partia. Nalezec do niej,
      ) z nia dzialac, z nia marzyc,
      ) z nia w planach nieuleklych,
      ) z nia w trosce bezsennej -
      ) Wierz mi to najpiekniejsze,
      ) co sie moze zdarzyc
      ) w czasie naszej mlodosci
      ) - gwiazdy dwuramiennej.
      )
      ) ("Pytania zadawane sobie")
      ) Wislawa Szymborska
      )
      )
      )
      )
      )
      )
      )
      ) STANISLAW KRAJSKI O SZYMBORSKIEJ
      )
      )
      ) Szymborska, Stalin i Giordano Bruno
      )
      ) Niedawno minela w miare okragla, bo piecioletnia rocznica przyznania nagrody
      ) Nobla Wislawie Szymborskiej. Od tego czasu tak negatywne jak i pozytywne
      ) emocje w znacznej mierze juz minely, a bylo ich w 1996 roku wiele. I znowu
      ) tak jak przed tym rokiem o Szymborskiej praktycznie sie nie mowi. Nie wiadomo
      ) tez dokladnie, co robi. O swoim istnieniu i aktywnosci, glownie politycznej,
      ) dala znak latem tego roku wspierajac czynnie "swoim autorytetem" w wyborach
      ) parlamentarnych Unie Wolnosci poprzez wejscie do jednego z zalozonych dla jej
      ) ratowania komitetow.
      )
      ) Gdy niespelna miesiac po ogloszeniu przez Szwedzka Akademie jej werdyktu
      ) wyszla ksiazka, ktora napisalem wraz z zona Ewa (z wyksztalcenia polonistka i
      ) etykiem) pt. "Dwie twarze Wislawy Szymborskiej" spotkalo mnie wiele atakow ze
      ) strony tych, ktorzy widzieli w Noblistce bohatera narodowego, swietosc,
      ) ktorej nie wolno kalac. Ataki te mialy rozny charakter. Byly to ataki prasowe
      ) odsadzajace mnie od czci i wiary lub starajace sie mnie osmieszyc (oczywiscie
      ) krolowala tu "Gazeta Wyborcza). Byly to listy od oburzonych czytelnikow
      ) (zdarzalo sie, ze przesylali mi, w dowod protestu, nasza ksiazke poczta
      ) piszac, ze "tego swinstwa" nigdy by nie kupili gdyby wiedzieli, ze "takie
      ) rzeczy" tam sa powypisywane). Atakowano mnie na spotkaniach autorskich.
      ) Najczesciej robili to nauczyciele jezyka polskiego, ktorych autorytet
      ) bezwiednie i nieswiadomie podrywalem. Gdy dowiadywali sie bowiem, ze w ich
      ) miescie jest spotkanie z autorem ksiazki o Szymborskiej przygotowywali na nie
      ) mlodziez mowiac o Noblistce w samych superlatywach, a nastepnie
      ) przyprowadzali mlodziez na spotkanie, na ktorym ja mowilem o niej z reguly
      ) zle. Tego typu starcia konczyly sie jednak najczesciej dobrze gdy
      ) proponowalem sprawe przemyslec wspolnie ponownie w ramach tematu
      ) pt. "Literatura a moralnosc". Niekiedy nawet nauczyciele zobowiazywali sie
      ) publicznie, ze taki temat bedzie tematem najblizszego wypracowania w ich
      ) klasach.
      ) Moja argumentacja byla tu prosta. Jeden z najwiekszych filozofow XX w. Martin
      ) Heidegger byl przez wiele lat czlonkiem NSDAP. Po wojnie, pomimo jego
      ) wielkosci i slawy, objela go lustracja antyhitlerowska. Przeniesiono go na
      ) wczesniejsza emeryture i otrzymal zakaz wykladania na wyzszych uczelniach, co
      ) przestrzegano, o ile wiem, do konca jego dni (a wiec do polowy lat
      ) szescdziesiatych). Problem Heideggera polegal tez i na tym, ze nigdy sie nie
      ) pokajal i nie odcial wyraznie od hitleryzmu. Jeden z jego uczniow napisal
      ) nawet ksiazke o jego zwiazkach z hitleryzmem, ktorej zreszta nie mogl przez
      ) dlugie lata wydac bo tak wiele srodowisk chcialo za wszelka cene chronic
      ) filozofa (udalo mu sie to wreszcie w USA). Powodem napisania tej ksiazki byl
      ) fakt, ze naciskany przez wiele lat przez tego ucznia Heidegger nie chcial
      ) wyraznie potepic nawet hitlerowskich obozow koncentracyjnych.
      )
      ) Po zreferowaniu tej historii przypominalem o scislych zwiazkach Noblistki ze
      ) stalinizmem, o jej sluzbie tak jako poetki jak i czlowieka dla tego
      ) zbrodniczego ustroju, o tym, ze nigdy w sposob wyrazny wbrew zreszta temu, co
      ) napisano w uzasadnieniu werdyktu nagrody (napisano tam: "Dawno temu, w latach
      ) piecdziesiatych, Wislawa Szymborska ulegla socrealistycznemu zniewoleniu
      ) umyslow. Poetka odciela sie od dwoch pierwszych wydanych w 1952 i 1954
      ) tomikow.") nie potepila stalinizmu i nie wyrazila skruchy z powodu swojego
      ) dla niego poparcia, jak rowniez nigdy tak przed otrzymaniem nagrody jak i
      ) potem, nie probowala zadoscuczynic negatywnym owocom swojej "politycznej"
      ) dzialalnosci.
      )
      ) Nastepnie zadawalem pytania: jaka jest roznica pomiedzy hitleryzmem a
      ) stalinizmem?; czy Heidegger, nie opuszczajac, w zasadzie, przez caly okres
      ) trwania hitleryzmu, murow uniwersyteckich robil cos gorszego niz Szymborska?;
      ) czy poetka nie powinna odciac sie, przeprosic, zadoscuczynic tym bardziej
      ) teraz kiedy pieniedzy jej nie brakuje czy nie powinna chocby sfinansowac
      ) Herbertowi przesladowanemu tak bolesnie przez ten ustroj, ktory ona umacniala
      ) tak mu potrzebnej operacji na Zachodzie?
      )
      ) Nastepnie stwierdzalem: "Nie powiedzialbym zlego slowa Szymborskiej gdyby
      ) zrobila to wszystko. A co ona zrobila? Raczej ukrywala sie w prywatnosci.
      ) Wiadomo tylko, ze swoim autorytetem wsparla Michnika gdy ten atakowal
      ) lustracje przeprowadzana za rzadu Olszewskiego pomagajac w obaleniu rzadu i
      ) powstrzymaniu lustracji. Michnik po obrzuceniu obrazliwymi epitetami
      ) zwolennikow lustracji napisal wtedy: "Ale czasem jezyk polityki okazuje sie
      ) nazbyt suchy i plaski. Wtedy przemawia literatura. Wislawa Szymborska Wielka
      ) Dama Polskiej Literatury przeslala nam swoj nowy wiersz. Niechaj jego
      ) przeslanie bedzie i naszym glosem w sporze z nikczemnoscia i nienawiscia"
      ) Obok, na pierwszej stronie "Wyborczej" wydrukowany zostal wiersz
      ) Szymborskiej "Nienawisc": "Spojrzcie, jak wciaz sprawna,/jak dobrze
      ) sie trzyma/ w naszym stuleciu nienawisc/ Jak lekko bierze wysokie przeszkody/
      ) jakie to latwe dla niej - skoczyc, dopasc/ Religia nie religia/ byle
      ) przykleknac na stracie/ Ojczyzna nie ojczyzna - byle sie zerwac do biegu."
      ) Wiadomo, ze nie pomogla Herbertowi ale jakas sume pieniedzy dala na fundacje
      ) Kuronia.
      ) Problem Szymborskiej to jednak nie tylko problem oddania sie artysty w sluzbe
      ) zbrodniczemu totalitaryzmowi, w sluzbe w ramach ktorej musiala tez dzialac
      ) przeciwko innym, mniej pokornym lub niepokornym artystom. To rowniez problem
      ) jej nadzwyczajnej gorliwosci w tej sluzbie. Znakiem tej gorliwosci jest
      ) chocby jej wiersz napisany po smierci Stalina, w którym nie tylko wyraza swa
      ) rozpacz ale rowniez wzywa do poglebienia stalinizmu: "Pod sztandarem
      ) rewolucji wzmocnic warty / wzmocnic warty u wszystkich bram". W tym samym
      ) wierszu pisze tez: "Oto Partia ludzkosci wzrok/ oto Partia sila ludow i
      ) sumienie? Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie."
      )
      ) A przeciez mozna bylo inaczej. Dala temu wyraz chociazby moja Matka (slowo
      ) matka my Polacy zawsze powinnismy pisac z duzej litery), ktora jako mloda
      ) dziewczyna nagabywana w pracy, by napisala do zakladowej gazetki sciennej, co
      ) czuje po smierci Stalina napisala: "Czuje to, co caly narod polski".
      ) Komunisci byli zadowoleni. Koledzy sie smieli i gratulowali Mamie odwagi.
      ) Nota bene nie jest to jedyny wiersz poetki, w ktorym wielbi PZPR, jak zreszta
      ) na wieloletniego czlonka tej partii przystalo. Szymborska napisala tez utwor
      ) zachecajacy mlodych, by wstapili do tej organizacji, ktora, jak
      ) napisala, "rozgarnia mrok":. Mowi tam o wstepnej rozmowie z
      ) kandydatem: "Pytania brzmia ostro/ ale tak wlasnie trzeba/ bo wybrales zycie
      ) komunisty/ i przyszlosc czeka / twoich zwyciestw." Noblistka zapewnia tez,
      ) ze: "Partia. Nalezec do niej./ Z nia dzialac/ Z nia marzyc,? Z nia w planach
      ) nieuleklych./ Z nia w trosce bezsennej/ wierz mi to najpiekniejsze/ co sie
      ) moze zdarzyc."
      ) Znakiem tej gorliwosci byly wiersze poetki, w ktorych wielbila rewolucje,
      ) rewolucje, w ramach ktorej wymordowano setki tysiecy niewinnych ludzi,
      ) rewolucji, ktorej bezposrednim owocem byla smierc dziesiatek miliono

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka