karlin
25.03.06, 20:09
"Z inspiracji prof. Kieresa i prof. za aprobatą prof. Kuleszy w 2002 r.
uznano, że akta tajnych współpracowników zwerbowanych po 1983 r. mają
pozostać chronione tajemnicą państwową. Dorobiono do tego ekspertyzy i
zakazano wydawania tych akt. (...)(Kieres) do końca swej kadencji nie
uporządkował sprawy z przejęciem akt po służbach wojskowych. Obawiam się, że
wciąż nie wszystko przekazano! Ale skandaliczne naprawdę jest to, że akta,
które zostały przekazane, zgromadzono w odrębnym pomieszczeniu, zamknięto na
kłódkę i postawiono przed nimi żołnierza WSI. Do akt tych bez pozwolenia
Ministra Obrony Narodowej, choć należą do IPN , nikt nie ma dotarcia!
(...)sprawa 300 worków z aktami dobrze obrazuje sposób działania prof.
Kieresa. To nie są żadne nowe znaleziska. Przeciwnie, to są akta, które
odnaleziono w 1999 r. w Komendzie Stołecznej Policji. Wówczas postał spór
między ministarmi Tomaszewskim i Pałubickim o to, kto ma te akta przejąć,
ostatecznie znalazły się one w UOP i prtzeszły do IPN. Są tam bardzo ważne,
choć nielicze w stozuunku do całości materiały Departamentu III, czyli
zajmującego się opozycją. Ale podobno, prof. Kieres natychmiast po
rozpakowaniu, kazał je z powrotem zapolombować i dopiero po przejęciu
Instytutu przez prof. Kurtykę gdy zaczęto porządkować cały ten bałagan rzecz
się wydała."
-------------------------------------------------------
Co jeszcze możemy dla ciebie zaplombować?