forresty
10.04.06, 12:43
Ten mistrz politycznej gry, demiurg planów na miarę wielkiego męża stanu,
mędrzec przy którym Państwo Platona to ksiazeczka dla grzecznych uczniaków,
Odys polskiej sceny politycznej, murator IV RP... itd dał sie zagonić w róg i
obijać przez Leppera i Giertycha z Pawlakiem do spółki.
A tak miało być fajnie. Zobaczyła żaba że dostała 3% więcej od platformy i
poczuła dopust boży. teraz ten demiurg zwija powoli manatki z piaskownicy
mówiac "teraz zasypcie sobie dołki a ja ide do mamy na obiad". Bo prawda jest
taka że w przyszłym tyg Marcinkiewicz poda swój gabinet do dymisji i/lub
odejdzie z PIS ciągnac za sobą swoje szable. Gilowska już daje do zrozumienia
że z Lepperem działać nie będzie. Lepper wiadomo-nie ustapi. i tak sie zamknie
polskie koło: kręć się kręc, byle głośno i wesoło.
Nie chce mis ie za Wyspiańskim ale pasuje jak ulał z "chamem"