krollear
12.04.06, 18:03
Oj, dzieje się dużo, dzieje. Nie tylko w życiu politycznym, choć i na naszej,
lechickiej Agorze bywa ciasno, ale przede wszystkim w duszach wiernego ludu.
Finalne dni Wielkiego Postu obfitują w wydarzenia duchowe, we wręcz
ewangelicznej obfitości. Chrystus też pościł przed długie czterdzieści dni,
aby w samej końcówce przygotowania do paschy zostać intensywnie nagabywanym
przez szatana. Historia skończyła się oczywiście dobrze, to jest odegnaniem
mocy piekielnej, ale bliskie skojarzenie czasu postu i działalności sił
nieczystych pozostało. Może i słusznie, bo patrząc na wir wydarzeń polskiego
życia publicznego, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ktoś w nich porządnie
miesza, a Bóg Wszechmogący raczej nie zniżałby się to tak estetycznie
wątpliwych interwencji, jakie widzimy.
reszta na:
lear.blox.pl/2006/04/Osly-spod-Damaszku.html