Dodaj do ulubionych

Droga praca w Polsce

16.04.06, 13:41

Obciążenie podatkami i składkami płacy średnio zarabiającej osoby plasuje
Polskę na 10 miejscu wśród 30 krajów OECD - podaje "Gazeta Prawna".
Najnowszy raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD)
analizuje koszty pracy w 2005r. Z raportu wynika, że praca w Polsce jest
droga. Każde 1000 zł. wypłacone pracownikowi kosztuje pracodawcę ponad 770
zł. Obciążenia podatkowo-płacowe polskiej płacy sięgają 43,6%. W Polsce jako
jednym z nielicznych krajów OECD obciążenia podatkowo-składkowe niemal nie
zmieniają się w zależności od tego, czy rodzina ma na utrzymaniu dzieci. W
naszym kraju obciążenia takiej rodziny wynoszą 42,1%. To czwarty wynik w
krajach OECD. Przed nami są jedynie zamożne kraje starej Unii - Belgia,
Niemcy i Szwecja. Co gorsza od 2000 roku zwiększyło się w Polsce obciążenie
dla osób zarabiających poniżej średniej o 0,2%. W tym czasie Słowacy
zredukowali ich obciążenie podatkowo-składkowe o 5,3%, a Węgrzy o 5,6%.
Eksperci podkreślają, że opodatkowanie pracy jest w Polsce zbyt wysokie.
Szczególnie, jeśli się weźmie pod uwagę poziom rozwoju gospodarczego. Kraje
na dorobku nie powinny stosować wysokich obciążeń fiskalnych. (PAP)

Z czegos przeciez trzeba finansowac palace biskupow i ich maybachy oraz
produkcje eksportowa ksiezy.
Obserwuj wątek
    • porte-parole wiemy,wiemy.Wszystko prawda. 16.04.06, 13:44
      I jeszcze dodaj liste ponad 50 oficjalnych instytucji,ktore moga firme
      kontrolowac,niektore bez ostrzezenia i o dowolnej porze,czesto po kilka na raz.
      • adalberto3 Niestety państwo prześladuje swoich ... 16.04.06, 16:06
        .. własnych obywateli i to jest ewenement, przynajmniej w Europie.
    • ben-oni Re: Droga praca w Polsce 16.04.06, 16:16
      Ale o co chodzi? O obciążenie płacy? A ile kosztuje praca? W Polsce ludzie
      pracują za 200-300 euro miesięcznie. Polska jest obok Slowacji i USA krajem,
      gdzie czlowiek przcujący na pełny etat "nadaje się" do pobierania zasiłku dla
      ubogich (mieszkaniowe, dodatki opałowe itd...)
      Za 300 euro w normalnym kraju nikt by nie pracował, bo to jałmużna.
      Gdyby utrzymać składki a podnieść wynagrodzenia do poziomu realnego, tzw.
      obciążenie procentowo natychmiast by spadło. Tylko Centrum A.S. "nie pozwala na
      podniesienie płacy minimalnej. Neoniewolnictwo to wg. liberałów najlepszy z
      ustrojów.
      • aquinus Re: Droga praca w Polsce 16.04.06, 17:27
        ben-oni napisał:

        > Ale o co chodzi? O obciążenie płacy? A ile kosztuje praca?
        Praca kosztuje (pracodawcę) tyle, ile musi zaplacić za jednego pracownika.

        W Polsce ludzie
        > pracują za 200-300 euro miesięcznie. Polska jest obok Slowacji i USA krajem,
        > gdzie czlowiek przcujący na pełny etat "nadaje się" do pobierania zasiłku dla
        > ubogich (mieszkaniowe, dodatki opałowe itd...)
        > Za 300 euro w normalnym kraju nikt by nie pracował, bo to jałmużna.

        Znam takie rkaje, gdzie ludzie pracują za 1 euro dziennie.

        > Gdyby utrzymać składki a podnieść wynagrodzenia do poziomu realnego, tzw.
        > obciążenie procentowo natychmiast by spadło. Tylko Centrum A.S. "nie pozwala
        na
        >
        Problem w tym, że praca jest obciążona procentowa, a nie kwotowo. Poza tym,
        znaczne podwyżki płac spowodowałyby, że wielu ludzi przeszłoby do drugiej (albo
        trzeciej) grupy podatkowej powodując jeszcze większe obciążenie pracownika.

        > podniesienie płacy minimalnej. Neoniewolnictwo to wg. liberałów najlepszy z
        > ustrojów.
        Co to ma wspólnego z liberalizmem, doprawdy nie wiem. Liberałowie (?) z kręgu
        PO domagają się obniżki obciążeń podatkowych i para-podatkowych, czyli akurat
        czegoś przeciwnego do tego, co jest.
        • ben-oni Re: Droga praca w Polsce 16.04.06, 17:48
          A teraz udowodnie ci, że nie wiesz o czym piszesz.

          Praca kosztuje (pracodawcę) tyle, ile musi zaplacić za jednego pracownika.

          Właśnie. LG płaci robotnikom 300 euro + narzuty i wychodzi... 600 euro. To
          zasiłki w Europie sa wyższe. Więc droga praca w Polsce to mit. Może Warszawka
          zarabia za pier..nie w stołek 4 000 zł. W fabrykach ludzie pracuja za nędzne
          300 euro.

          Znam takie rkaje, gdzie ludzie pracują za 1 euro dziennie.

          Tylko, że w tych krajach da się przeżyć za 1 $ dziennie. Znam kraje gdzie nie
          da się przezyć i za 1000 $.

          Wiekszość składek ma charakter nieprogresywnych, prosze pana. Zresztą mówię, że
          poziom składki może zostać zablokowany. Wtedy "obciążenie płacy" spadnie.
          Podatki dochodowe i tak mamy jedna z najnizszych w cywilizowanym swiecie. Progi
          są ustalane co roku.

          Mega liberał Balcerek proponował kiedyś zróżnicowanie minimalnej płacy w
          zależności od regionów kraju. To mógł wymyślić tylko debil albo Balcerowicz.
          zachciało mu się by "prowincja" robiła za miskę ryżu, a w Warszawie
          konsumowaliby to. Liberałowie mówią, że płaca minimalna to zbedne ograniczanie
          rynku. Lepiej jest posiadać ekonomicznych niewolników, którzy za grosze, z
          głodu, bedą pracować po 14 godzin dziennie. W końcu cos jeść trzeba.
          • aquinus Re: Droga praca w Polsce 16.04.06, 19:34
            ben-oni napisał:

            > A teraz udowodnie ci, że nie wiesz o czym piszesz.

            Ja, szanowny panie, bardzo dobrze wiem, co pisze, bo co miesiąc muszę z ciężko
            zarobionych pieniędzy odprowadzać do ZUS prawie 800 zł.
            >
            > Praca kosztuje (pracodawcę) tyle, ile musi zaplacić za jednego pracownika.
            >
            > Właśnie. LG płaci robotnikom 300 euro + narzuty i wychodzi... 600 euro. To
            > zasiłki w Europie sa wyższe. Więc droga praca w Polsce to mit. Może Warszawka
            > zarabia za pier..nie w stołek 4 000 zł. W fabrykach ludzie pracuja za nędzne
            > 300 euro.
            >

            No i co z tego? W Anglii zarobki są dużo wyższe, ale też i koszty dużo wyższe.
            To samo w Niemczech, Szwajcarii itp. Tymczasem, moja znajoma w Szwajcarii płaci
            na Krankenkasse 300 SFr co kwartał czyli tyle, co ja w Polsce. Tymczasem
            zarabia 5000 SFr a ja znacznie mniej w złotych.
            > Znam takie rkaje, gdzie ludzie pracują za 1 euro dziennie.
            >
            > Tylko, że w tych krajach da się przeżyć za 1 $ dziennie. Znam kraje gdzie nie
            > da się przezyć i za 1000 $.
            >

            Czyli rozumeisz, co jest grane. W Polsce zarobki są niższe niż w Niemczech ale
            koszty też niższe. Sęk w tym, że proporcje kosztów do zarobków są znacznie
            mniej korzystne w Polsce, szczególnie po odliczeniu wszystkich obciążeń.
            > Wiekszość składek ma charakter nieprogresywnych, prosze pana. Zresztą mówię,
            że
            >
            Konkretnie które?
            Wszystkie składki ZUS sa ustalane procentowo, w dodatku nie mniej niż... Krótko
            mówiąc, przy niskich dochodach stanowią nieproporcjonalnie wyskie obciążenie.

            > poziom składki może zostać zablokowany.
            Już to widzę!!!!!
            >Wtedy "obciążenie płacy" spadnie.

            Pobożne życzenei!!!
            > Podatki dochodowe i tak mamy jedna z najnizszych w cywilizowanym swiecie.
            O! To ciekawe!!! Gdzie kolega żyje, na Księżycu?
            Progi
            >
            > są ustalane co roku.
            Od kiedy to??? Dopiero na przyszły rok zapowiedziano odmrożenie progów
            zamrożonych od pary lat!
            >
            > Mega liberał Balcerek proponował kiedyś zróżnicowanie minimalnej płacy w
            > zależności od regionów kraju. To mógł wymyślić tylko debil albo Balcerowicz.
            > zachciało mu się by "prowincja" robiła za miskę ryżu, a w Warszawie
            > konsumowaliby to. Liberałowie mówią, że płaca minimalna to zbedne
            ograniczanie

            Pleciesz głupoty!! Zróznicowanie płacy minimalnej ma właśnie sens, bo co innego
            znaczy 650 zł w Ustrzykach Dln., co innego w Warszawie.

            > rynku. Lepiej jest posiadać ekonomicznych niewolników, którzy za grosze, z
            > głodu, bedą pracować po 14 godzin dziennie. W końcu cos jeść trzeba.

            W Polsce jeszcze z głodu nikt nie umarł, to są brednie wyssane z palca!

            Summa summarum, jesteś zielony w temacie jak szczypiorek na wiosnę, nie
            zabieraj więc głosu.
            • ben-oni Re: Droga praca w Polsce 16.04.06, 22:27
              W Polsce zarobki są niższe niż w Niemczech ale
              > koszty też niższe. Sęk w tym, że proporcje kosztów do zarobków są znacznie
              > mniej korzystne w Polsce, szczególnie po odliczeniu wszystkich obciążeń.

              czyli sam widzisz, ze trzeba zwiekszyć zarobki netto. Ale nie przez obniżenie
              składek bo kasa i tak jest lekko dziurawa i mocno pusta.


              Wszystkie składki ZUS sa ustalane procentowo, w dodatku nie mniej niż... Krótko
              >
              > mówiąc, przy niskich dochodach stanowią nieproporcjonalnie wyskie obciążenie.

              Masz rację, ale: większość - nie wszystkie. A więc znowu najmniej zarabiający
              procentowo płacą najwięcej... Ładny system...

              Summa summarum, jesteś zielony w temacie jak szczypiorek na wiosnę, nie
              > zabieraj więc głosu.

              Szkoda, mój doktorat z ekonomii pozdrawia cię ignorancie.:))
              • kropek_oxford To"uczelnia"Rydzyka ma prawo nadawania doktoratow? 16.04.06, 22:30
                Nie wiedzialem:(
                • mariner4 Nie ma 17.04.06, 15:41
                  Uczelnie nie chcą nawet przyjmować tych co maja licencjat z Rydzykowej uczelni
                  na studia magisterskie.
                  A wiesz jaka jest różnica pomiędzy uczelnia Rydzyka, a Uniwersytetem Jagiellonskim?
                  Taka sama jak pomiędzy Alma Mater, a k..... mać!
                  M.
              • aquinus Re: Droga praca w Polsce 17.04.06, 00:26
                ben-oni napisał:

                > W Polsce zarobki są niższe niż w Niemczech ale
                > > koszty też niższe. Sęk w tym, że proporcje kosztów do zarobków są znaczni
                > e
                > > mniej korzystne w Polsce, szczególnie po odliczeniu wszystkich obciążeń.
                >
                > czyli sam widzisz, ze trzeba zwiekszyć zarobki netto. Ale nie przez obniżenie
                > składek bo kasa i tak jest lekko dziurawa i mocno pusta.

                Trzeba zwiększyć!! Dobre sobie! Co to niby znaczy?
                >
                >
                > Wszystkie składki ZUS sa ustalane procentowo, w dodatku nie mniej niż...
                Krótk
                > o
                > >
                > > mówiąc, przy niskich dochodach stanowią nieproporcjonalnie wyskie obciąże
                > nie.
                >
                > Masz rację, ale: większość - nie wszystkie. A więc znowu najmniej zarabiający
                > procentowo płacą najwięcej... Ładny system...
                >
                Dokładnie wszystkie! Mam wymienić? Proszę bardzo: ubezpieczenie emerytalne:
                19,52% podstawy, rentowe - 13,00% podstawy, chorobowe - 2,45% podstawy,
                wypadkowe - 1,93% podstawy, zdrowotne - 8,75% podstawy, do tego dochodzi
                Fundusz Pracy 2,45%, oraz Fundusz Gwarantowawnych Świadczeń pracowniczych.
                Tutaj akurat nie pamiętam wymiaru, bo go nie płacę, ale jest procentowo.
                Istotnie, najmniej zarabiający płacą (procentowo) najwiecej, ale to wynika z
                systemu, który jest do d,..., co zawsze twierdziłem.
                > Summa summarum, jesteś zielony w temacie jak szczypiorek na wiosnę, nie
                > > zabieraj więc głosu.
                >
                > Szkoda, mój doktorat z ekonomii pozdrawia cię ignorancie.:))
                Właśnie wykazałem twoją ignorancję; zabierasz głos nie wiedząc, jakie są
                obciążenia zUSem.
          • kropek_oxford A ja chce adres tego kraju, gdzie nie da sie za 16.04.06, 20:01
            1000 USD dziennie przezyc:)))
          • kropek_oxford Dochodowe macie najnizsze? Wejdz sobie na 16.04.06, 20:02
            strone brytyjskiego Min. Finansow. A podatki nadal sa uwazane za o wiele za
            wysokie - wymysl Labour:)
          • kropek_oxford PS: A dlaczego ci niewolnicy nie wyjada za praca 16.04.06, 20:03
            tam, gdzie minimum placowe to 300 euro za 39 godz/tyg?
          • mariner4 Cena pracy jest względna. 17.04.06, 16:08
            W firmie produkującej "High Tech" Kilka tysięcy PLN miesięcznie może być
            akceptowalne. W fabryce gwoździ nawet kilkaset PLN może być za dużo.
            M.
    • aaki który z biskupów ma maybacha? 16.04.06, 16:48
      możesz podac szczegóły? chętnie go sobie obejrze
      • axx61 Re: który z biskupów ma maybacha? 16.04.06, 17:05
        Ale firmy sprzedaja swoj produkt po cenach swiatowych zatem gdzie
        problem.Skoro sprzedaja to maja pieniadze. A robocizne oplacaja na minimum.
        Robocizna jest tania tak jak w krajach trzeciego swiata. Ale oni chca jeszcze
        wiecej. Po prostu chca sie bogacic szybciej. Do tego nie potrafia tej produkcji
        zwiekszyc bo wiecej nie zatrudniaja. A bezrobocie totalne.Porownywalne z USA i
        to w liczbach. Najlepiej byloby aby pracownik zarabial bardzo malo a
        pracodawca w ogole nic by nie oplacal i caly zysk chowal do kieszeni. Zatem co
        nalezy zrobic. Zwiekszyc obciazenie pracodawcow. Musza wiecej placic.
        Jednoczesnie zastosowac ulgi dla tych co zwiekszaja zatrudnienie. No i
        zdecydowanie karac tych co zatrudniaja na czarno. Finansowo oczywiscie.Kto ma
        finansowac fanaberie rzadzacych. Wy panowie macie finansowac ten
        Irak,tarcze ,flote, odprawy ,bezrobocie i inne. Zawsze przeciez mozna powrocic
        do poprzedniego systemu i nie bedzie problemu z tym ze i was rowniez. A tak to
        prosze nie narzekac na obciazenia. Prosze zwiekszac produkcje i zatrudnienie i
        finansowac fanaberie rzadzacych bo prze podniesienie raczki do gory
        wyraziliscie na to zgode.
        • ewa9823 praca w Polsce jest za droga 16.04.06, 17:52
          i dlatego na zatrudnienie pracowników nie mogą sobie pozwolić małe firmy
      • kropek_oxford Pewnie prawnym wlascicielem jest parafia. A 16.04.06, 20:11
        maybach na cele kultuwe jeszcze dwa lata temu byl duzo tanszy, nizli na cele
        prywatne:))) Nie masz sie zreszta co podniecac - to poprzerabiany merc S-class
        (tanszym wariantem takich przerobek jest np. AMG).
        www.maybach-manufaktur.com/index.htm
        Tu masz to, o czym wyzej - obraki tez na tej witrynie mozesz poogladac:
        najistotniejszy jest tu slawny Maybachowski silnik, ktorego zreszta na fotkach
        niezbyt widac.
    • remik.bz To najwiekszy problem dla mini-firm 17.04.06, 09:19
      Te potęzne obciażenia , zwłaszcza "ZUS" są często "kamieniem u szyi" malutkich
      rodzinnych firm. Przypominam ,ze "ZUS" placi sie wprawdzie procentowo , ale nie
      mniej niż "konkretna kwota". W odróznieniu od "normalnych" podatków. Jeśli sie
      nie ma dochodu czy przychodu , to sie podatku nie placi , a ZUS zawsze (ciekawe
      z czego?- zdaniem ustawodawcy).
      W praktyce wystarczy parę miesięcy "gorszych" ( np przy dzialalności o
      specyfice sezonowej) , aby wykończyc taka firme.
      Mlodzi ludzie nie chca więc zakładać np mini -firm usługowych ( nie
      wymagajacych duzych inwestycji), bo juz na rozruchu ( zanim zaczna zarabiac),
      widzą "komornika-poborce skarbowego" za niezaplacony ZUS. Wola Londyn czy
      Dublin.
      Prowadzi to do róznych wynaturzeń. Mam kolege , który
      jednoosobowo "projektuje". Raz ma robotę , raz nie ma, ale na ZUS zawsze musi
      miec.No to sie "po kolezeńsku zatrudnił" za grosze w instytucie naukowym i
      udaje ,ze cos tam robi i "ucieka" w ten sposób od "ZUS-u", który placimu mu my-
      podatnicy.
      Jaki sens ma taki przymusowy minimalny ZUS? Czy nie mozna go płacić po prostu
      od rzeczywistych zarobków?
      • swoboda_t Re: To najwiekszy problem dla mini-firm 17.04.06, 11:34
        Taki ZUS jest niezbędny, by było z czego płacić renty i emerytury największemu
        na świcie odsetkowi społeczeństwa. Obowiązkowy haracz na ZUS to jeden z
        podstawowych elementów "solidarnego państwa", które jeśli dobrze kojarzę i Ty
        popiperasz poprzez partię Kaczyńskich. W minionej kadencji był nawet projekt
        zróżnicowania (w praktyce podwyższenia) skłądek ZUS od przedsiębiorców. SLD, SO
        i PiS ten projekt odpowiadał. Uwazam, że osoby, które głosowaly na PiS, SO,
        SLD, a właściwie to i PSL i LPR nie mają moralnego prawa narzekać na zbytnie
        obciążenia.
        • remik.bz Re: To najwiekszy problem dla mini-firm 17.04.06, 15:28
          swoboda_t napisał:
          Obowiązkowy haracz na ZUS to jeden z
          > podstawowych elementów "solidarnego państwa",

          Piszemy o dwóch róznych sprawach. Ty o "ozusowaniu" pracobiorców a
          ja "pracodawców" (teoretycznych). Ci pierwsi płacą gdy zarobia , ci drudzy
          zawsze.

          Ja poruszalem problem ZUS-u ludzi pracujących "na swoim".Małych firm , często
          jednoosobowych, lub "mąż, żona i w wolnych chwilach syn licealista np" .Oni sa
          dla siebie zarówno pracodawcami jak i pracobiorcami.
          Tak sie dziwnie składa ,ze problemami tych małych firm PO sie kompletnie nie
          interesuje. PO widzi tylko sprawy "wielkie i wzniosłe", a nie widzi tej
          przysłowiowej rodziny harujacej po 16 godzin dziennie przy przysłowiowym handlu
          pietruszka.
          Tak sie sklada ,ze akurat ci ludzie są zauwazeni przez PiS i niestety
          Samoobrone. Nie przez PO.
          Byc może to zauważenie przez PiS i SO to tylko "gra" i mydlenie oczu.
          Moze "ogólnogospodarcze" koncepcje PO są dobre i dla tych małych. Tyle ,ze
          jakoś nikt o tym w PO nie mówi.
      • aquinus Re: To najwiekszy problem dla mini-firm 17.04.06, 13:44
        remik.bz napisał:

        >> Jaki sens ma taki przymusowy minimalny ZUS? Czy nie mozna go płacić po
        prostu
        > od rzeczywistych zarobków?
        Bardzo dobre pytanie!!! Już za samo jego postawienie należy się Nobel.
    • antithesis w Polsce jest niewolnicza praca, ale i to za malo 17.04.06, 16:04
      dla globalnych mafii. One chca polskiej krwi.

      lewica.pl/?dzial=teksty&id=877
      • gorby jaka masz krew ? jest przynajmniej slodka ? 17.04.06, 16:11
        Jezeli jest w porzadku zainteresuje toba chociaz rumunskie wampiry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka