Dodaj do ulubionych

CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ?

IP: *.stenaline.com 23.12.02, 20:10
Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał sobie
sprowadzić telewizor, włączył a tu rodzi kobieta! Męczy się okrutnie,
krzyczy, więc Bóg pyta:
- Co to jest? Dlaczego ta kobieta się tak męczy?!
- No bo powiedziałeś:"I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł.
- Tak? No... Tego....Ja tylko tak żartowałem.
Przełącza program - górnicy. Zharowani,spoceni,walą kilofami. Bóg pyta:
- A to co to jest?! Oni muszą tak się męczyć?!
- Ale sam powiedziałeś:"I w trudzie będziesz pracował"...
- Oj "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie
żarty były, ja żartowałem... Przełącza program a tam piękna, wielka
świątynia, bogato zdobiona od wewnątrz i z zewnątrz. Przed nią luksusowe
lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie
ubrani, zrelaksowani itd,itp.
Bóg się uśmiecha promieniście:
- O to mi się podoba! Co to jest?
- A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś.

WESOŁYCH ŚWIĄT I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU WSZYSTKIM FORUMOWICZOM !!!
P.
Obserwuj wątek
    • Gość: karol w. jehowa, uniwersalny IP: proxy / 142.108.17.* 23.12.02, 20:13
      bozek semitow i antysemitow chcial nam zgotowac jedno - bigos. szary, bury i
      kwasny. dlatego tez precz z jehowa ! niech zyje zeus !
      • Gość: Palnick Re: jehowa, uniwersalny IP: *.stenaline.com 24.12.02, 00:23
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > bozek semitow i antysemitow chcial nam zgotowac jedno - bigos. szary, bury i
        > kwasny. dlatego tez precz z jehowa ! niech zyje zeus !
        ---------------------------
        Czy Zeus nigdy nie był żle zrozumiany?
        • jaceq Re: jehowa, uniwersalny 25.12.02, 17:35
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > Czy Zeus nigdy nie był żle zrozumiany?

          Z pewnością nie raz, z tego zdecydowana większość razy: przez Herę. Skądś to znam i współczuję
          Gromowładnemu.
      • _agnostyk Niech zyje Prometeusz-bozek ludzkosci 21.02.04, 20:23
        Gość portalu: karol w. napisał(a):
        > bozek semitow i antysemitow chcial nam zgotowac jedno - bigos. szary, bury i
        > kwasny. dlatego tez precz z jehowa ! niech zyje zeus !
        Ktory pojawil sie w raju jehowy i poradzil nam bysmy siegneli po WIEDZE
    • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 20:25
      Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
      - A tak, ta smierć bardzo bolała. Ale było warto.
      Odpowiada Anioł:
      - Tak Ojcze, bo Jezus (czyli ty) wybaczył wtedy tym, którzy na niego bluźnili.
      Tak, te małe mrówki bluźniły Tobie, wielkiemu kolosowi. Ale wystarczy tylko,
      aby przyłączyły się do ciebie i uwierzyły, żeś Ty najpotężniejszy, a dostaną
      się do raju. Zostaną NAGRODZENI. Bo twoja miłość, panie, jest nieskończona. Ale
      poza tym, jesteś też SPRAWIEDLIWY.

      pzdr.Skalar
      • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 23.12.02, 20:49
        Gość portalu: Skalar napisał(a):

        Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
        - A tak, ta smierć bardzo bolała. Ale było warto.
        Odpowiada Anioł:
        - Tak Ojcze, bo Jezus (czyli ty) wybaczył wtedy tym, którzy na niego bluźnili.
        Tak, te małe mrówki bluźniły Tobie, wielkiemu kolosowi. Ale wystarczy tylko,
        aby przyłączyły się do ciebie i uwierzyły, żeś Ty najpotężniejszy, a dostaną
        się do raju. Zostaną NAGRODZENI. Bo twoja miłość, panie, jest nieskończona. Ale
        poza tym, jesteś też SPRAWIEDLIWY.
        >
        > pzdr.Skalar
        ***************************************
        Wersja nie wypaczona przez ludzi:

        Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
        - A to co to jest?! Dlaczego ten człowiek tak cierpi?
        - To rabin żydowski Jezus. Bardzo sympatyczny gość. On twierdził, że jest Twoim
        synem i musi umierając odkupić grzechy wszystkich ludzi. Utrzymywał, że ty tego
        chciałeś bo jesteś nieskończenie miłosierny.
        - Jak to dobrze, że wreszcie trafiłem na czyjeś cierpienie wynikające z
        ludzkich żartów! Ale czy on nie przesadził z czarnym humorem?
        pozdr.
        P.
        • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 21:31
          Gość portalu: Palnick napisał(a)

          > Wersja nie wypaczona przez ludzi:
          >
          > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
          > - A to co to jest?! Dlaczego ten człowiek tak cierpi?
          > - To rabin żydowski Jezus. Bardzo sympatyczny gość. On twierdził, że jest
          Twoim
          >
          > synem i musi umierając odkupić grzechy wszystkich ludzi. Utrzymywał, że ty
          tego
          >
          > chciałeś bo jesteś nieskończenie miłosierny.
          > - Jak to dobrze, że wreszcie trafiłem na czyjeś cierpienie wynikające z
          > ludzkich żartów! Ale czy on nie przesadził z czarnym humorem?
          > pozdr.
          > P.

          A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba, Bóg
          jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my mrówkami).
          Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.

          pzdr.Skalar
          • Gość: Śmiewca Skalarze,czyny nieważne, liczy się tylko "credo" ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.12.02, 21:37
            Gość portalu: Skalar napisał(a):

            > A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba,
            Bóg
            > jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my
            mrówkami)
            > .
            > Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.
            >
            > pzdr.Skalar

            marry christmas! Śm.
            • Gość: Skalar Re: Skalarze,czyny nieważne, liczy się tylko 'cre IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 21:42
              Czyje czyny, przepraszam? Bo chyba nie Boże. Przecież to ludzie buntują się
              przeciw Bogu. A Bóg jest nieskończenie miłościwy i każde jego działanie ma sens.

              pzdr.Skalar

              PS Merry 'Xmas' (Christ = X - ciekawe... ;-))
              • Gość: Skunks Re: Skalarze,czyny nieważne, liczy się tylko 'cre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.03, 21:21
              • Gość: Ed Re: Skalarze,czyny nieważne, liczy się tylko 'cre IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 21:33
                Gość portalu: Skalar napisał(a):

                >... A Bóg jest nieskończenie miłościwy ...

                I dla tego w ramach tej nieskończonej miłości zesłał swego syna na śmierć. A w
                jakiej to skali taką miłość się mierzy? W ten sposób mozna podejść nawet do
                milości reprezentowanej przez Świetą Inkwizycję.
            • Gość: Palnick Do Skalara IP: *.stenaline.com 25.12.02, 01:29
              Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

              > Gość portalu: Skalar napisał(a):
              >
              A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba, Bóg
              jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my
              mrówkami).
              Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.

              pzdr.Skalar
              ------------------
              marry christmas! Śm.
              -----------------
              Słoń i mrówka to jedna osoba. Słoń jest nieskończony, jest nieskończenie
              miłościwy. I jest kolosem (a my mrówkami).
              Jeżeli w to uwierzysz to cała układanka bedzie miała sens.

              pozdr.
              P.
              • Gość: Kolec w Stawie Re: Do Skalara IP: *.stenaline.com 29.01.03, 01:13
                Gość portalu: Palnick napisał(a):

                > Gość portalu: Śmiewca napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Skalar napisał(a):
                > >
                > A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba,
                Bóg
                > jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my
                > mrówkami).
                > Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.
                >
                > pzdr.Skalar
                > ------------------
                > marry christmas! Śm.
                > -----------------
                > Słoń i mrówka to jedna osoba. Słoń jest nieskończony, jest nieskończenie
                > miłościwy. I jest kolosem (a my mrówkami).
                > Jeżeli w to uwierzysz to cała układanka bedzie miała sens.
                >
                > pozdr.
                > P.
          • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 24.12.02, 01:19
            Gość portalu: Skalar napisał(a):

            > Gość portalu: Palnick napisał(a)
            >
            > > Wersja nie wypaczona przez ludzi:
            > >
            > > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
            > > - A to co to jest?! Dlaczego ten człowiek tak cierpi?
            > > - To rabin żydowski Jezus. Bardzo sympatyczny gość. On twierdził, że jest
            > Twoim
            > >
            > > synem i musi umierając odkupić grzechy wszystkich ludzi. Utrzymywał, że ty
            >
            > tego
            > >
            > > chciałeś bo jesteś nieskończenie miłosierny.
            > > - Jak to dobrze, że wreszcie trafiłem na czyjeś cierpienie wynikające z
            > > ludzkich żartów! Ale czy on nie przesadził z czarnym humorem?
            > > pozdr.
            > > P.
            >
            > A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba,
            Bóg
            > jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my
            mrówkami)
            > .
            > Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.
            >
            > pzdr.Skalar
            ------------------------------------
            Bóg i Jezus to jedna osoba? Ty wiesz że tę wersję przyjął dopiero sobór w Nicei
            (Turcja)! Jezus nigdy nie mówił o sobie syn boży w rozumieniu ojcostwa
            biologicznego! Miłościwy bóg nie oczekuje ofiar z ludzi! Człowieku opamiętaj
            się!
            pozdr.
            P.
            • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 24.12.02, 08:28
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > Gość portalu: Skalar napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Palnick napisał(a)
              > >
              > > > Wersja nie wypaczona przez ludzi:
              > > >
              > > > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
              > > > - A to co to jest?! Dlaczego ten człowiek tak cierpi?
              > > > - To rabin żydowski Jezus. Bardzo sympatyczny gość. On twierdził, że
              > jest
              > > Twoim
              > > >
              > > > synem i musi umierając odkupić grzechy wszystkich ludzi. Utrzymywał,
              > że ty
              > >
              > > tego
              > > >
              > > > chciałeś bo jesteś nieskończenie miłosierny.
              > > > - Jak to dobrze, że wreszcie trafiłem na czyjeś cierpienie wynikające
              > z
              > > > ludzkich żartów! Ale czy on nie przesadził z czarnym humorem?
              > > > pozdr.
              > > > P.
              > >
              > > A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba,
              >
              > Bóg
              > > jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my
              > mrówkami)
              > > .
              > > Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.
              > >
              > > pzdr.Skalar
              > ------------------------------------
              > Bóg i Jezus to jedna osoba? Ty wiesz że tę wersję przyjął dopiero sobór w
              Nicei
              >
              > (Turcja)! Jezus nigdy nie mówił o sobie syn boży w rozumieniu ojcostwa
              > biologicznego! Miłościwy bóg nie oczekuje ofiar z ludzi! Człowieku opamiętaj
              > się!
              > pozdr.
              > P.

              Nie rozumiem zbytnio twoich wykrzykiwań. A jeśli chodzi o ścisłość, to Bóg,
              Jezus i Duch Święty to jedna osoba, ale pod trzema postaciami

              pzdr.Skalar
              • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 24.12.02, 12:07
                Gość portalu: Palnick napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Skalar napisał(a):

                > > ------------------------------------
                > > Bóg i Jezus to jedna osoba? Ty wiesz że tę wersję przyjął dopiero sobór w
                > Nicei
                > >
                > > (Turcja)! Jezus nigdy nie mówił o sobie syn boży w rozumieniu ojcostwa
                > > biologicznego! Miłościwy bóg nie oczekuje ofiar z ludzi! Człowieku opamięt
                > aj
                > > się!
                > > pozdr.
                > > P.
                >
                > Nie rozumiem zbytnio twoich wykrzykiwań. A jeśli chodzi o ścisłość, to Bóg,
                > Jezus i Duch Święty to jedna osoba, ale pod trzema postaciami
                >
                > pzdr.Skalar
                =========================
                Bóg, Jezus,Duch Święty to jedna osoba pod trzema postaciami...hm. Nieskończenie
                miłościwy Bóg oczekuje ofiary z człowieka..., Bóg każe wiec zabić jedną z
                trzech swoich postaci. To znaczy że teraz ma dwie postacie? Jak Dr. Jeckyll i
                Mr.Hyde? To dlaczego samobójstwo (samookaleczanie się)nie jest mile widziane?
                Przykro mi ale logiki w tym brak.
                Pozdr.
                P.
                • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 25.12.02, 09:29
                  Gość portalu: Palnick napisał(a):

                  > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: Skalar napisał(a):
                  >
                  > > > ------------------------------------
                  > > > Bóg i Jezus to jedna osoba? Ty wiesz że tę wersję przyjął dopiero sob
                  > ór w
                  > > Nicei
                  > > >
                  > > > (Turcja)! Jezus nigdy nie mówił o sobie syn boży w rozumieniu ojcostw
                  > a
                  > > > biologicznego! Miłościwy bóg nie oczekuje ofiar z ludzi! Człowieku op
                  > amięt
                  > > aj
                  > > > się!
                  > > > pozdr.
                  > > > P.
                  > >
                  > > Nie rozumiem zbytnio twoich wykrzykiwań. A jeśli chodzi o ścisłość, to Bóg
                  > ,
                  > > Jezus i Duch Święty to jedna osoba, ale pod trzema postaciami
                  > >
                  > > pzdr.Skalar
                  > =========================
                  > Bóg, Jezus,Duch Święty to jedna osoba pod trzema postaciami...hm.
                  Nieskończenie
                  >
                  > miłościwy Bóg oczekuje ofiary z człowieka..., Bóg każe wiec zabić jedną z
                  > trzech swoich postaci. To znaczy że teraz ma dwie postacie? Jak Dr. Jeckyll i
                  > Mr.Hyde? To dlaczego samobójstwo (samookaleczanie się)nie jest mile widziane?
                  > Przykro mi ale logiki w tym brak.
                  > Pozdr.
                  > P.

                  Widzisz, bo poza ciałem człowiek posiada także duszę i ducha. Bóg-kolos, o
                  którym mówimy, ma ogromną duszę i ducha, ale nie musi mieć czegoś tak słabego,
                  jak ludzkie ciało. Ogromna dusza i duch Jezusa zmieściły się w małym ciele.
                  Ciało Jezusa umarło, ale potem zmartwychwstało, aby pokazać ludziom, że Jezus
                  nie był zwykłym człowiekiem.
                  To, że nasze ciało umiera, nie oznacza przecież, że przestajemy istnieć!
                • Gość: Puchatek Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.dyn.optonline.net 27.04.03, 04:39
                  Gość portalu: Palnick napisał(a):

                  > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: Skalar napisał(a):
                  >
                  > > > ------------------------------------
                  > > > Bóg i Jezus to jedna osoba? Ty wiesz że tę wersję przyjął dopiero sob
                  > ór w
                  > > Nicei
                  > > >
                  > > > (Turcja)! Jezus nigdy nie mówił o sobie syn boży w rozumieniu ojcostw
                  > a
                  > > > biologicznego! Miłościwy bóg nie oczekuje ofiar z ludzi! Człowieku op
                  > amięt
                  > > aj
                  > > > się!
                  > > > pozdr.
                  > > > P.
                  > >
                  > > Nie rozumiem zbytnio twoich wykrzykiwań. A jeśli chodzi o ścisłość, to Bóg
                  > ,
                  > > Jezus i Duch Święty to jedna osoba, ale pod trzema postaciami
                  > >
                  > > pzdr.Skalar
                  > =========================
                  > Bóg, Jezus,Duch Święty to jedna osoba pod trzema postaciami...hm.
                  Nieskończenie
                  >
                  > miłościwy Bóg oczekuje ofiary z człowieka..., Bóg każe wiec zabić jedną z
                  > trzech swoich postaci. To znaczy że teraz ma dwie postacie? Jak Dr. Jeckyll
                  i
                  > Mr.Hyde? To dlaczego samobójstwo (samookaleczanie się)nie jest mile widziane?
                  > Przykro mi ale logiki w tym brak.
                  > Pozdr.
                  > P.


                  Poniewaz nie masz zadnego poczucia logiki. Dla ciebie logiczne jest tylko to
                  co ty myslisz, innej logiki do siebie nie dopuszczasz. A tak na marginesie,
                  czym dla ciebie jest logika, jak bys ja zdefiniowal? Bo mam powazne
                  watpliwosci czy wogole znasz znaczenie tego slowa....
          • Gość: Kagan Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 25.12.02, 02:04
            Gość portalu: Skalar napisał(a):
            A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba, Bóg
            jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my mrówkami)
            . Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.
            K: Z jakiej racji ma ktos uwierzyc w twego sadomaochstycznego boga, ktory
            czerpie satysfakcje z tego, ze potrafi jednoczesnie byc katem i ofiara?
            I jesli jest taki nieskonczenie milosciwy i jednoczesnie wszechpotezny i
            wszechwiedzacy, to czemu wciaz toleruje tyle zla, i to w skrajnej fornmie (np.
            obozy koncentracyjne i obozy zaglady, wojny, morderstwa, tortury, glod,
            bezdomnosc itp. itd.?
            • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 25.12.02, 09:43
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > K: Z jakiej racji ma ktos uwierzyc w twego sadomaochstycznego boga, ktory
              > czerpie satysfakcje z tego, ze potrafi jednoczesnie byc katem i ofiara?
              > I jesli jest taki nieskonczenie milosciwy i jednoczesnie wszechpotezny i
              > wszechwiedzacy, to czemu wciaz toleruje tyle zla, i to w skrajnej fornmie (np.
              > obozy koncentracyjne i obozy zaglady, wojny, morderstwa, tortury, glod,
              > bezdomnosc itp. itd.?

              Bóg dał człowiekowi coś, z czego niewątpliwie niezwykle się cieszysz, czyli
              wolną wolę. Człowiek, jako osoba grzeszna, musi czasami przechodzić przez to, o
              czym napisałeś (zaręczam ci, że ból ziemski jest niewspółmiernie mały do tego,
              jaki osoby niewierzące będą przechodzić po śmierci). Szatan jest księciem tego
              świata, więc zło musi istnieć. Nagroda, jaką dostaną ci, którzy uwierzyli w
              Pana Jezusa będzie tak ogromna, że zrekompensuje ból człowieka na ziemi. Na
              dodatek człowiek będzie się cieszył, że cierpiał na ziemi, bo robił to w
              przekonaniu, że Chrystus jest jego panem.
            • Gość: Puchatek Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.dyn.optonline.net 27.04.03, 05:04
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: Skalar napisał(a):
              > A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba,
              Bóg
              > jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my
              mrówkami)
              > . Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.
              > K: Z jakiej racji ma ktos uwierzyc w twego sadomaochstycznego boga, ktory
              > czerpie satysfakcje z tego, ze potrafi jednoczesnie byc katem i ofiara?
              > I jesli jest taki nieskonczenie milosciwy i jednoczesnie wszechpotezny i
              > wszechwiedzacy, to czemu wciaz toleruje tyle zla, i to w skrajnej fornmie
              (np.
              > obozy koncentracyjne i obozy zaglady, wojny, morderstwa, tortury, glod,
              > bezdomnosc itp. itd.?


              Poniewaz czlowiek ma wolna wole i robi co chce, potem bedzie odpowiednio
              osadzony wedlug swoich czynow. Dlatego ma szanse ukszaltowac sie za zycia na
              ziemi. Czyniac dobro otrzyma nagrode, czyniac zlo kare. I tak, ludzie ktorzy
              czynia tyle zla, ktorzy masowo mordowali w obozach koncentracyjnych i obozach
              zaglady, ktorzy prowadzili wojny dla wlasnej korzysci, poniewaz chcieli byc
              panami, zyskac jeszcze wiecej dobr materialnych, ktorzy toruturowali i
              widzieli w tym przyjemnosc, ktorzy doprowadzali swoich podwladnych do glodu,
              zostana za to sprawiedliwie osadzeni i ukarani. Zycie nasze jest krotkie, jest
              ono tylko wstepem do zycia ktore bedzie wieczne i to od nas zalezy jak bedzie
              wygladac nasze nastepne zycie, jak sobie na nie zasluzymy. Pokora, przede
              wszystkim pokora, pozwoli ci otworzyc bramy do lepszego zycia. I za wczasu,
              pokora napewno nie zniewala czlowieka, poniewaz jak ktos ci powie nie rob
              tego, bo moze ci to zaszkodzic, ukazujac pokore i sluchajac sie, sprawisz ze
              nic ci sie nie stanie, postawiajac sie doprowadzisz do swojej krzywdy i
              napewno po tym nie bedziesz sie lepiej czul....
          • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ SKALARZE. IP: *.stenaline.com 25.12.02, 13:43
            Gość portalu: Skalar napisał(a):

            > Gość portalu: Palnick napisał(a)
            >
            > > Wersja nie wypaczona przez ludzi:
            > >
            > > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
            > > - A to co to jest?! Dlaczego ten człowiek tak cierpi?
            > > - To rabin żydowski Jezus. Bardzo sympatyczny gość. On twierdził, że jest
            > Twoim
            > >
            > > synem i musi umierając odkupić grzechy wszystkich ludzi. Utrzymywał, że ty
            >
            > tego
            > >
            > > chciałeś bo jesteś nieskończenie miłosierny.
            > > - Jak to dobrze, że wreszcie trafiłem na czyjeś cierpienie wynikające z
            > > ludzkich żartów! Ale czy on nie przesadził z czarnym humorem?
            > > pozdr.
            > > P.
            >
            > A wiesz czemu twoja wersja jest nierealna: bo Bóg i Jezus to jedna osoba,
            Bóg
            > jest nieskończony, jest nieskończenie miłościwy. I jest kolosem (a my
            mrówkami)
            > .
            > Jeżeli w to uwierzysz, to cała układanka będzie miała sens.
            >
            > pzdr.Skalar
            --------------------------------
            Bóg i Jezus nie maja z sobą nic wspólnego.

            Mar.10,18 - A Jezus odrzekł: Czemu mnie nazywasz dobrym? Nikt nie jest
            dobry,tylko jeden Bóg.

            Zobacz Skalarze jak bluźnisz. Jezus:

            1. Mówi o Bogu jako istocie ZEWNĘTRZNEJ wobec siebie samego.
            2. Odrzuca nawet łagodne przypisywanie sobie cech przynależnych Bogu.
            3. Wyraźnie mówi, że Bóg jest JEDEN.

            Jak wytłumaczysz swoje odstępstwo od osobistego zdania Jezusa?
            pozdr.
            P
            • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ SKALARZE. IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 25.12.02, 17:27
              Gość portalu: Palnick napisał(a):
              > Bóg i Jezus nie maja z sobą nic wspólnego.

              Czemu tak mówisz. Z TWOJEGO punktu widzenia wspólne mają nawet to, że jeden był
              synem drugiego.

              >
              > Mar.10,18 - A Jezus odrzekł: Czemu mnie nazywasz dobrym? Nikt nie jest
              > dobry,tylko jeden Bóg.
              >
              > Zobacz Skalarze jak bluźnisz. Jezus:
              >
              > 1. Mówi o Bogu jako istocie ZEWNĘTRZNEJ wobec siebie samego.

              Bo Jezus na czas 33 lat przybrał postać człowieka i czuł się człowiekiem (choć
              wiedział, że w duchu jest Bogiem)
              • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ SKALARZE. IP: *.stenaline.com 25.12.02, 18:44
                Gość portalu: Skalar napisał(a):

                > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                > > Bóg i Jezus nie maja z sobą nic wspólnego.
                >
                > Czemu tak mówisz. Z TWOJEGO punktu widzenia wspólne mają nawet to, że jeden
                był synem drugiego.
                ------------------
                P: Jezus nigdy nie mówił, że jest Bogiem i tyle. Mówił, że jest bozym dzieckiem
                jak my wszyscy przez niego stworzeni. Nigdy nie podawał sie za część trójcy,
                która została wymyślona później.
                >
                > >
                > > Mar.10,18 - A Jezus odrzekł: Czemu mnie nazywasz dobrym? Nikt nie jest
                > > dobry,tylko jeden Bóg.
                > >
                > > Zobacz Skalarze jak bluźnisz. Jezus:
                > >
                > > 1. Mówi o Bogu jako istocie ZEWNĘTRZNEJ wobec siebie samego.
                >
                > Bo Jezus na czas 33 lat przybrał postać człowieka i czuł się człowiekiem
                (choć wiedział, że w duchu jest Bogiem)
                -----------------
                P: Przeczytaj jeszcze raz to zdanie: "czemu nazywasz MNIE DOBRYM? Nikt nie jest
                dobry TYLKO JEDEN BÓG.
                Jeżeli dalej nie rozumiesz, to znaczy, że nie kierujesz się logika i myśleniem
                a tylko emocjami i wciśniętymi sobie w dzieciństwie bzdurami. Chyba Jezus wie
                lepiej od ciebie kim jest a kim nie jest. W tym zdaniu wyraźnie stosuje
                przeciwwagę: Człowiek (Jezus) i Bóg.
                • Gość: Puchatek Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ SKALARZE. IP: *.dyn.optonline.net 27.04.03, 06:04
                  Gość portalu: Palnick napisał(a):

                  > Gość portalu: Skalar napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                  > > > Bóg i Jezus nie maja z sobą nic wspólnego.
                  > >
                  > > Czemu tak mówisz. Z TWOJEGO punktu widzenia wspólne mają nawet to, że jede
                  > n
                  > był synem drugiego.
                  > ------------------
                  > P: Jezus nigdy nie mówił, że jest Bogiem i tyle. Mówił, że jest bozym
                  dzieckiem
                  >
                  > jak my wszyscy przez niego stworzeni. Nigdy nie podawał sie za część trójcy,
                  > która została wymyślona później.
                  > >
                  > > >
                  > > > Mar.10,18 - A Jezus odrzekł: Czemu mnie nazywasz dobrym? Nikt nie jes
                  > t
                  > > > dobry,tylko jeden Bóg.
                  > > >
                  > > > Zobacz Skalarze jak bluźnisz. Jezus:
                  > > >
                  > > > 1. Mówi o Bogu jako istocie ZEWNĘTRZNEJ wobec siebie samego.
                  > >
                  > > Bo Jezus na czas 33 lat przybrał postać człowieka i czuł się człowiekiem
                  > (choć wiedział, że w duchu jest Bogiem)
                  > -----------------
                  > P: Przeczytaj jeszcze raz to zdanie: "czemu nazywasz MNIE DOBRYM? Nikt nie
                  jest
                  >
                  > dobry TYLKO JEDEN BÓG.
                  > Jeżeli dalej nie rozumiesz, to znaczy, że nie kierujesz się logika i
                  myśleniem
                  > a tylko emocjami i wciśniętymi sobie w dzieciństwie bzdurami. Chyba Jezus
                  wie
                  > lepiej od ciebie kim jest a kim nie jest. W tym zdaniu wyraźnie stosuje
                  > przeciwwagę: Człowiek (Jezus) i Bóg.


                  Twoja logika Palnick ma wiele do zyczenia. Jakbys czytal Biblie to bys
                  wiedzial ze Jezus byl skromny w swej osobie i pokorny wobec Boga ojca, wiec
                  logiczne wytlumaczenie tych slow jest takie ze gdy ktos powiedzial Panu
                  Jezusowi ze jest dobry, On w swojej skromnosci spytal sie " czemu nazywasz
                  mnie dobrym?" uwazal ze tylko Bog ojciec, stworzyciel nieba i ziemi moze byc
                  tylko dobry...
                • Gość: XXX Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ SKALARZE. IP: 67.131.131.* 05.01.05, 23:01
                  Popelniasz powazny blad, jestes nie uwazny. A kto powiedzial zeby chrzcic woda
                  i nawracac "w imie Ojca i Syna i Ducha Swietego" jak nie sam Jezus? On jest
                  Synem Bozym wiec chyba to jest jasne? Poczytaj dokladniej Ewangelie zanim
                  palniesz glupstwo...
                  A zdanie ktore podajesz jest proste do wyjasnienia. Jezus wypowiadal je jako
                  czlowiek, nie jako Bog. Zgadzam sie, Jezus wie najlepiej kim jest i wyraznie to
                  mowi w Ewangeliach, jak i wyraznie potwierdza to kogo naprawde widzieli w nim
                  Jego uczniowie...
            • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ SKALARZE. IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 25.12.02, 17:31
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > 2. Odrzuca nawet łagodne przypisywanie sobie cech przynależnych Bogu.

              Jest skromny. Tak samo - przyjął chrzest, choć był bez grzechu.

              > 3. Wyraźnie mówi, że Bóg jest JEDEN.

              NO BO JEST JEDEN, ALE POD TRZEMA POSTACIAMI!!! Już to wałkowaliśmy parę razy!
              Trzy osoby tworzą JEDNOŚĆ, tak jak Jedynka, Dwójka, Trójka i Polonia tworzą TVP.

              pzdr.Skalar
              • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ SKALARZE. IP: *.stenaline.com 26.12.02, 09:37
                Gość portalu: Skalar napisał(a):

                Gość portalu: Palnick napisał(a):

                2. Odrzuca nawet łagodne przypisywanie sobie cech przynależnych Bogu.

                Jest skromny. Tak samo - przyjął chrzest, choć był bez grzechu.

                3. Wyraźnie mówi, że Bóg jest JEDEN.

                NO BO JEST JEDEN, ALE POD TRZEMA POSTACIAMI!!! Już to wałkowaliśmy parę razy!
                Trzy osoby tworzą JEDNOŚĆ, tak jak Jedynka, Dwójka, Trójka i Polonia tworzą TVP

                pzdr.Skalar
                ================================
                ad.2 Jezus odrzuca przypisywanie sobie cech boskich, bo jako prawowierny Żyd
                nie chce bluźnić i łamać przykazania: "Nie bedziesz miał innych bogów
                przedemną".
                ad.3 Jezus oddziela siebie człowieka od boga tak wyraźnie, że nie ma o czym
                rozmawiać i jak widać nie ma o czym bo ty powtarzasz jedną mantrę:
                Bóg jest jeden ale pod trzema postaciami
                Bóg jest jeden ale pod trzema postaciami
                Bóg jest jeden ale pod trzema postaciami.
                Jezus natomiast tak nie twierdzi, to smutne że tylu jest na świecie lepiej
                wiedzących od Jezusa co Jezus myślał i chciał powiedzieć.
        • Gość: stefan Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.12.02, 23:22
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
          > - A to co to jest?! Dlaczego ten człowiek tak cierpi?
          > - To rabin żydowski Jezus. Bardzo sympatyczny gość. On twierdził, że jest Twoim
          >
          > synem i musi umierając odkupić grzechy wszystkich ludzi. Utrzymywał, że ty tego
          >
          > chciałeś bo jesteś nieskończenie miłosierny.
          > - Jak to dobrze, że wreszcie trafiłem na czyjeś cierpienie wynikające z
          > ludzkich żartów! Ale czy on nie przesadził z czarnym humorem?
          ******************************************************************************************************************
          Ta wersja bardziej do mnie przemawia:

          Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego.
          Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.
          Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
          Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich.

          Izajasza 53, 3-6
          • Gość: Kolec w Stawie Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 26.04.03, 22:37
            Gość portalu: stefan napisał(a):

            > Gość portalu: Palnick napisał(a):
            >
            > > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
            > > - A to co to jest?! Dlaczego ten człowiek tak cierpi?
            > > - To rabin żydowski Jezus. Bardzo sympatyczny gość. On twierdził, że jest
            > Twoim
            > >
            > > synem i musi umierając odkupić grzechy wszystkich ludzi. Utrzymywał, że ty
            > tego
            > >
            > > chciałeś bo jesteś nieskończenie miłosierny.
            > > - Jak to dobrze, że wreszcie trafiłem na czyjeś cierpienie wynikające z
            > > ludzkich żartów! Ale czy on nie przesadził z czarnym humorem?
            >
            *******************************************************************************
            > ***********************************
            > Ta wersja bardziej do mnie przemawia:
            >
            > Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w
            cierpieniu
            > jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy
            na
            > Niego.
            > Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my
            mniemaliśmy
            > , że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.
            > Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został
            d
            > la naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
            > Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan
            jego
            > dotknął karą za winę nas wszystkich.
            >
            > Izajasza 53, 3-6
            -----------------
            Okrucieństwo Jehowy jest zadziwiające. Ukarać jedego rabiego za wszystkich
            grzeszników! Zwyrodnialstwo!
        • Gość: Puchatek Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.dyn.optonline.net 27.04.03, 04:19
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > Gość portalu: Skalar napisał(a):
          >
          > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
          > - A tak, ta smierć bardzo bolała. Ale było warto.
          > Odpowiada Anioł:
          > - Tak Ojcze, bo Jezus (czyli ty) wybaczył wtedy tym, którzy na niego
          bluźnili.
          > Tak, te małe mrówki bluźniły Tobie, wielkiemu kolosowi. Ale wystarczy tylko,
          > aby przyłączyły się do ciebie i uwierzyły, żeś Ty najpotężniejszy, a dostaną
          > się do raju. Zostaną NAGRODZENI. Bo twoja miłość, panie, jest nieskończona.
          Ale
          > poza tym, jesteś też SPRAWIEDLIWY.
          > >
          > > pzdr.Skalar
          > ***************************************
          > Wersja nie wypaczona przez ludzi:
          >
          > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
          > - A to co to jest?! Dlaczego ten człowiek tak cierpi?
          > - To rabin żydowski Jezus. Bardzo sympatyczny gość. On twierdził, że jest
          Twoim
          >
          > synem i musi umierając odkupić grzechy wszystkich ludzi. Utrzymywał, że ty
          tego
          >
          > chciałeś bo jesteś nieskończenie miłosierny.
          > - Jak to dobrze, że wreszcie trafiłem na czyjeś cierpienie wynikające z
          > ludzkich żartów! Ale czy on nie przesadził z czarnym humorem?
          > pozdr.
          > P.

          Przelaczyl Bog na kolejny kanal i zobaczyl goscia, calkowitego niedorozwoja,
          ktory smiesznie palil glupa. Bog spytal
          - A ten to kto, wyglada bardzo zalosie
          - A to tylko Palnik, taki oszolom- odpowiedzial aniol- jego mozna zignorowac,
          nastepny kanal prosze...
      • Gość: Kagan Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 25.12.02, 01:56
        Gość portalu: Skalar napisał(a):
        Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
        - A tak, ta smierć bardzo bolała. Ale było warto.
        Odpowiada Anioł:
        - Tak Ojcze, bo Jezus (czyli ty) wybaczył wtedy tym, którzy na niego bluźnili.
        Tak, te małe mrówki bluźniły Tobie, wielkiemu kolosowi. Ale wystarczy tylko,
        aby przyłączyły się do ciebie i uwierzyły, żeś Ty najpotężniejszy, a dostaną
        się do raju. Zostaną NAGRODZENI. Bo twoja miłość, panie, jest nieskończona. Ale
        poza tym, jesteś też SPRAWIEDLIWY.
        K: Skalar! Co ty za bluznierstwa piszesz! Bowiem z tego co piszesz wynika
        jasno, ze twoj bog jest sadomasochista (czerpie satysfakcje z tego, ze jako
        bog-ojciec torturuje swego syna, i z tego, ze jako bog-syn jest torturowany).
        I na dodatek bluznisz, piszac, ze istota wieczana, wszechpotezna, wszechobecna
        i wszechwiedzaca jest zainteresowana istotami skonczonymi w czasoprzestrzeni, i
        ze na dodatek istota tak potezna jak ten twoj bog ma satysfakcje z karania
        istot, ktore z rozmyslem stworzyla ulomne...
        Kagan, bez pozdr.
        • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 25.12.02, 09:54
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Skalar napisał(a):
          > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
          > - A tak, ta smierć bardzo bolała. Ale było warto.
          > Odpowiada Anioł:
          > - Tak Ojcze, bo Jezus (czyli ty) wybaczył wtedy tym, którzy na niego
          bluźnili.
          > Tak, te małe mrówki bluźniły Tobie, wielkiemu kolosowi. Ale wystarczy tylko,
          > aby przyłączyły się do ciebie i uwierzyły, żeś Ty najpotężniejszy, a dostaną
          > się do raju. Zostaną NAGRODZENI. Bo twoja miłość, panie, jest nieskończona.
          Ale
          > poza tym, jesteś też SPRAWIEDLIWY.
          > K: Skalar! Co ty za bluznierstwa piszesz! Bowiem z tego co piszesz wynika
          > jasno, ze twoj bog jest sadomasochista (czerpie satysfakcje z tego, ze jako
          > bog-ojciec torturuje swego syna, i z tego, ze jako bog-syn jest torturowany).

          Zrozum wreszcie! Wiesz czemu ta śmierć tak bolała? Bo ból Jezusowi zadawał
          każdy grzech, nawet najmniejszy. A było warto, bo te grzechy zostały nam
          wybaczone! Teraz musisz tylko uwierzyć w to, że Jezus ci wybaczył, tzn.
          uwierzyć, że jest Bogiem!

          > I na dodatek bluznisz, piszac, ze istota wieczana, wszechpotezna,
          wszechobecna
          > i wszechwiedzaca jest zainteresowana istotami skonczonymi w czasoprzestrzeni,
          i
          >
          > ze na dodatek istota tak potezna jak ten twoj bog ma satysfakcje z karania
          > istot, ktore z rozmyslem stworzyla ulomne...

          Niezbyt rozumiem. Bóg jest BOGIEM - a więc interesuje go wszystko, wie
          wszystko, jest wszystkiego świadom. Nie ma żadnej satysfakcji z karania
          grzeszników. Jest Bogiem SPRAWIEDLIWYM, więc musi cię ukarać, że jako mała
          mróweczka bluźnisz jemu, wielkiemu kolosowi, a na dodatek nie dostrzegasz jego
          istnienia (jesteś tak zamroczony grzechem). Jest także Bogiem ŁASKAWYM i
          MIŁOŚCIWYM, a więc pomimo tego, że wierzący też popełnili grzech, to uwierzyli,
          że to bóg jest Panem, czyli zdjęli z oczu grzech.
          • Gość: Palnick CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ do Skalara. IP: *.stenaline.com 25.12.02, 11:56
            Gość portalu: Skalar napisał(a):

            > Zrozum wreszcie! Wiesz czemu ta śmierć tak bolała? Bo ból Jezusowi zadawał
            > każdy grzech, nawet najmniejszy. A było warto, bo te grzechy zostały nam
            > wybaczone! Teraz musisz tylko uwierzyć w to, że Jezus ci wybaczył, tzn.
            > uwierzyć, że jest Bogiem!
            ++++++++++++++++++++++++++
            Skalar, jak można wierzyć że Jezus jest bogiem WBREW JEMU SAMEMU ?
            Ew. Marka:

            10,17 A gdy się wybierał w drogę, przybiegł ktoś,upadł na kolana i zapytał go:
            Nauczycielu dobry!Co mam czynić, aby odziedziczyć żywot wieczny?
            10,18 A Jezus odrzekł: Czemu mnie nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko
            jeden Bóg.

            Jak widzisz pomysł z ubóstwieniem Jezusa pochodzi nie od niego. Jest zatem
            bluźnierstwem i tyle.
            pozdr.
            P.

            • Gość: bronek Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ do Skalara. IP: *.dip.t-dialin.net 27.04.03, 00:32
              Re: chrystus bez winy?
              Autor: ja_burak@NOSPAM.gazeta.pl
              Data: 08-04-2003 23:45 + odpowiedz na list

              + odpowiedz cytując


              --------------------------------------------------------------------------------
              Przeslanie najstarszej ewangelii w NT (Marka)jest jasne. Jezus przystepuje do
              chrztu (zmywa z siebie grzech)i w tym momencie zstepuje na niego Duch Swiety, a
              Bog uznaje go za swojego syna.Tak sie wszystko zaczyna i tak tez zaczyna sie
              ewangelia.Jezus rozpoczyna swoja dzialalnosc...

              "(7) I tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien,
              aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. (8) Ja chrzciłem was wodą,
              On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym. (9) W owym czasie przyszedł Jezus z
              Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. (10) W chwili gdy
              wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę
              zstępującego na siebie. (11) A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn
              umiłowany, w Tobie mam upodobanie."Mk1

              Dwom pozostalym synoptykom (Mateusz, Lukasz)ta wersja przyczynowo- skutkowa juz
              nie za bardzo odpowiada.

              I tak Mateusz rozpoczyna swoja ewangelie od przytoczenia rodowodu Jezusa ,
              ktory wywodzi sie bezposrednio od Abrahama (jak i kazdy Zyd).
              Wlasciwie to nie wiadomo po co to robi, bo juz za chwile tlumaczy , ze Jezus
              poczety zostal przez Ducha Swietego (tak wiec nie Abraham byl jego przodkiem ,a
              Bog).Pojawia sie tutaj po raz pierwszy motyw dziewictwa Marii, matki Jezusa i
              spelnia sie zarazem jedno z proroctw:
              "14) Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go
              imieniem Emmanuel." Iz.7
              (co prawda w tekscie hebrajskim jest mowa o mlodej kobiecie , a nie o dziewicy,
              ale mniejsza o to).

              Caly Mat2. traktuje jedynie o spelnianiu sie proroctw...a z chrztem Jezusa mamy
              do czynienia dopiero w Mat.3.

              "(14) Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a
              Ty przychodzisz do mnie? (15) Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi
              się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił. (16) A gdy Jezus
              został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa
              i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. (17)
              A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie."mat3

              Wlasciwie to samo co u Marka (jedynie Jan protestuje-po lekturze Mat.1,2-jest
              ten protest dla czytelnika sam przez sie zrozumialy).

              U Lukasza chrzest pojawia sie rowniez dopiero w trzecim rozdziale.Proroctwa
              (tak jak i u Mateusza)spelnic sie musza...Jezus musial narodzic sie w Betlejem,
              wiec Lukasz podaje przyczyne ( spis ludnosci), mylac przy tym wladcow i daty
              spisu (jak kogos interesuje niech sobie na ten temat poczyta).
              Relacje obu ewangelistow az do momentu chrztu Jezusa to kompletne pomieszanie z
              poplataniem (pomijajac watek dziewictwa Marii)- dzieje sie tak zazwyczaj, kiedy
              pisza o czyms czego nie ma w Marku (z ktorego korzystali osobno).

              Sama scena chrztu U Lukasza rozni sie jednym zasadniczym motywem...

              "(21) Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy
              się modlił, otworzyło się niebo (22) i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci
              cielesnej niby gołębica, a nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany,
              w Tobie mam upodobanie."Lk3
              U Marka i Mateusza zstapienie Ducha Swietego na Jezusa powiazane bylo
              bezposrednio z chrztem.U Lukasza Duch Swiety zstepuje jak Jezus sie modli.
              Zwiazek z chrztem nie jest tu juz taki oczywisty , jak u dwoch pozostalych.
              U Mateusza i Lukasza sam moment chrztu przedstawiony jest nieomal ukradkowo;nie
              ma u nich jasnego przeslania jak u Marka, wprowadza sie wielu watkow ubocznych.
              U Mateusza i Lukasza , Bod ingeruje juz przed narodzeniem Jezusa, wiec sam
              motyw chrztu, sila rzeczy , staje sie mniej istotny.

              Dla czwartego ewangelisty fakt przystapienia Jezusa do chrztu byl nie do
              przyjecia.Jezus staje sie Chrystusem, Jezus to syn bozy, ktory przyszedl
              odkupic grzech swiata, Jezus to Bog.
              Ewangelia Jana zaczyna sie typowo gnostyckim tekstem, ktory przechodzi w
              swiadectwo Jana.Opis miejsca zdarzenia, postacie wystepujace u Marka powtarzaja
              sie. Jan Chrzciciel wyglasza te same kwestie.Jezus do chrztu nie przystepuje...

              Tak oto, w przeciagu okolo 30 lat, ktore dziela ewangelie Marka od Jana, odbyl
              sie proces calkowitego ubostwienia Jezusa...

              pozdrawiam...


            • Gość: XXX Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ do Skalara. IP: 67.131.131.* 06.01.05, 14:50
              No prosze, Palnick uchylil troche wiecej z fragmentu ktory nie daje mu
              spokoju...
              Ten "ktos" wola do Jezusa wyraznie "Nauczycielu dobry!", zwraca sie do Niego
              jak do czlowieka a nie jak do Boga i dlatego Jezus odpowiada mu tez jak
              czlowiek a nie jak Bog. Gdzie ty tutaj widzisz bluznierstwo w rozumowaniu
              Skalara? Osoby ktora z pelnym szacunkiem wyraza sie o swoim Zbawicielu...
        • Gość: Puchatek Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.dyn.optonline.net 27.04.03, 06:13
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Skalar napisał(a):
          > Przełącza dalej. Jezus. Umiera na krzyżu. Cierpi bardzo.
          > - A tak, ta smierć bardzo bolała. Ale było warto.
          > Odpowiada Anioł:
          > - Tak Ojcze, bo Jezus (czyli ty) wybaczył wtedy tym, którzy na niego
          bluźnili.
          > Tak, te małe mrówki bluźniły Tobie, wielkiemu kolosowi. Ale wystarczy tylko,
          > aby przyłączyły się do ciebie i uwierzyły, żeś Ty najpotężniejszy, a dostaną
          > się do raju. Zostaną NAGRODZENI. Bo twoja miłość, panie, jest nieskończona.
          Ale
          > poza tym, jesteś też SPRAWIEDLIWY.
          > K: Skalar! Co ty za bluznierstwa piszesz! Bowiem z tego co piszesz wynika
          > jasno, ze twoj bog jest sadomasochista (czerpie satysfakcje z tego, ze jako
          > bog-ojciec torturuje swego syna, i z tego, ze jako bog-syn jest torturowany).
          > I na dodatek bluznisz, piszac, ze istota wieczana, wszechpotezna,
          wszechobecna
          > i wszechwiedzaca jest zainteresowana istotami skonczonymi w
          czasoprzestrzeni, i
          >
          > ze na dodatek istota tak potezna jak ten twoj bog ma satysfakcje z karania
          > istot, ktore z rozmyslem stworzyla ulomne...
          > Kagan, bez pozdr.


          Ciebie Kagan i tak nie da sie przekonac zadnymi argumentami, jestes tak
          zaslepiony swoimi racjami, dlatego pozostawmy to bez komentarza....
    • balzer Kapuste z grzybami w sosie musztardowym (n/t) 23.12.02, 21:33
      • Gość: Palnick Re: Kapuste z grzybami w sosie musztardowym (n/t) IP: *.stenaline.com 01.01.03, 05:33
        Blazer, czy ty jadłes podobne gowno?
    • Gość: Kraken Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.ipt.aol.com 23.12.02, 23:31
      Wpada spozniony i zdyszany Jezus na Ostatnia Wieczerze,otwiera drzwi do
      wieczernika-a tam balaaanga-muzyka rznie od ucha,wino leje sie strumieniem
      nagie panienki tancza na stole,apostolowie jedwo trzymaja sie na
      nogach.Podchodzi do niego zataczajac sie Piotr z kielichem w reku i ze slowami
      -Kurrrrcze! Troche sie spozniles-masz tu miszczu "karniaka"
      -Jak to,co to -pyta zdumiony Jezus-co wy tu wyprawiacie???
      -No wiesz...przecie to ostatnia twoja wieczerza,to musim to jakos uczcic.Dalej
      pij tego "karniaka", bo panienki stygna.
      -No dobrze,ale skad wzieliscie "kase"?Przeciez my jak te "ptaki niebieskie"...
      -O to trzebaby spytac Judasza,-podobno cos tam sprzedal!
      **********************
      • Gość: Skalar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 24.12.02, 08:30
        Cóż za bełkot...
        • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 24.12.02, 14:49
          Gość portalu: Skalar napisał(a):

          > Cóż za bełkot...
          --------------------
          Oto bełkot:
          Bóg jedyny w trzech postaciach, olbrzym wszechpotężny, który musiał posługiwac
          się rytualnym mordem na człowieku, bo wymagało tego odkupienie grzechów
          ludzkich. Ludzie byli stworzeni na podobieństwo doskonałego Boga, skad więc
          grzech? Mord ten był potrzebny bo bóg jest nieskończenie miłosierny a cechę tę
          zspokaja spokojne obserwowanie wojen, obozów koncentracyjnych itp. Że kara za
          grzechy? Przecież Jezus już je odkupił - chyba,że ofiara była nadaremna - to
          też nie wyszło Bogu. Ludzie są niedoskonali podobnie jak cały ten swiat -
          dzieło absolutnej mądrości stworzone na podobieństwo stwórcy. Który jest bogiem
          jedym ale trójistotnym.
          Nic nie rozumiem.
          • Gość: Kraken Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.ipt.aol.com 24.12.02, 15:08
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > Gość portalu: Skalar napisał(a):
            >
            > > Cóż za bełkot...
            > --------------------
            > Oto bełkot:
            > Bóg jedyny w trzech postaciach, olbrzym wszechpotężny, który musiał
            posługiwac
            > się rytualnym mordem na człowieku, bo wymagało tego odkupienie grzechów
            > ludzkich.
            **************
            -Kr. To jest wlasnie to "milosierdzie" boskie-coorva-wole juz doswiadczyc
            NIEMILOSIERDZIA

            Ludzie byli stworzeni na podobieństwo doskonałego Boga, skad więc
            > grzech? Mord ten był potrzebny bo bóg jest nieskończenie miłosierny a cechę

            > zspokaja spokojne obserwowanie wojen, obozów koncentracyjnych itp.
            ************
            -Kr.Wszak to porypane "pismo" mowi,ze najmilsza mu byla OFIARA CALOPALNA-
            wprawdzie o gustach sie nie dyskutuje,lecz co mozna powiedziec o kims,dla kogo
            smrod palonego miesa jest NAJMILSZA wonia????



            Że kara za
            > grzechy? Przecież Jezus już je odkupił - chyba,że ofiara była nadaremna - to
            > też nie wyszło Bogu.
            *************
            -Kr. NAJGLUPSZE z tej calej hecy jest to,ze on ponoc probowal odkupic grzechy
            ludzkosci przed samym soba skladajac ofiare ...z samego siebie-jednym slowem
            jasnym jest,ze TO WLASNIE "BOG" tak spierdolil swa wlasna robote,ze osobiscie
            postanowil SAM SIEBIE UKARAC-dlaczegoz wiec cwani wydrwigrosze nieustannie
            wmawiaja ludziom,ze powinni pokutowac za nie swoje przeciez grzechy???Smiesznym
            i zalosnym jest tylko fakt,ze ludziska "kupuja" ten nieswiezy "towar"
            zajebiscie przeplacajac-ale to z kolei jest KWINTESENCJA filozofii kosciolow
            wszelkiego typu



            Ludzie są niedoskonali podobnie jak cały ten swiat -
            > dzieło absolutnej mądrości stworzone na podobieństwo stwórcy. Który jest
            bogiem
            >
            > jedym ale trójistotnym.
            ************
            -Kr. Jednym slowem serial "Sami swoi"-tez w trzech odcinkach


            > Nic nie rozumiem.
            *********
            -Kr. Tutaj NIKT NICZEGO nie rozumie-gdyby bylo inaczej-jaki sens mialyby
            koscioly,ktorych urzednicy uwazaja sie za posrednikow tlumaczacych
            maluczkim "wole boza"???
          • Gość: Puchatek Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.dyn.optonline.net 27.04.03, 06:23
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > Gość portalu: Skalar napisał(a):
            >
            > > Cóż za bełkot...
            > --------------------
            > Oto bełkot:
            > Bóg jedyny w trzech postaciach, olbrzym wszechpotężny, który musiał
            posługiwac
            > się rytualnym mordem na człowieku, bo wymagało tego odkupienie grzechów
            > ludzkich. Ludzie byli stworzeni na podobieństwo doskonałego Boga, skad więc
            > grzech? Mord ten był potrzebny bo bóg jest nieskończenie miłosierny a cechę

            > zspokaja spokojne obserwowanie wojen, obozów koncentracyjnych itp. Że kara
            za
            > grzechy? Przecież Jezus już je odkupił - chyba,że ofiara była nadaremna - to
            > też nie wyszło Bogu. Ludzie są niedoskonali podobnie jak cały ten swiat -
            > dzieło absolutnej mądrości stworzone na podobieństwo stwórcy. Który jest
            bogiem
            >
            > jedym ale trójistotnym.
            > Nic nie rozumiem.


            Wiesz Palnick? jakos mnie to nie dziwi ze nic nie rozumiesz :)
          • Gość: XXX Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: 67.131.131.* 06.01.05, 15:50
            Oczywiscie ze nie rozumiesz, bo nie starasz sie bardziej wglebic w istote
            ofiary Jezusa. W jaki sposob spodziewales sie odkupienia swiata. Jakas magiczna
            moca, uzyciem mocy Boga, Ktory olsnilby ludzi jednym gestem? Czyz nie byloby to
            wtedy bezposrednie ingerowanie w nasza wolna wole? Gdyby Bog w taki sposob to
            uczynil, uczynilby nas rownoczenie bezwolnymi, swojego rodzaju
            marionetkami. "Jestescie nie dobrzy wiec zaprogramuje was zebyscie czynili
            tylko dobro. Oto zsylam na was olsnienie, przez co bedziecie tylko dobrzy a na
            zlo nie bedziecie zwracac uwagi lub znac go nie bedziecie" O to by ci chodzilo?
            Bog w swojej wspanialomyslnosci i milosci do nas nie ingerujac w nasza wolna
            wole poswieca swojego Syna, a Jego ofiara jest doskonala. Bo czyz nie jest
            doskonala chociazby nawet pod tym katem ze odbila sie tak szerokim echem ze
            wydarzenie to przetrwalo do dzisiejszego dnia i trwa, a Jezus uznany jest przez
            swoich wiernych Mesjaszem? Sprawa nie ucichla, tylko trwa, pomimo nawet
            przesladowan wiernych Jezusa Zbawiciela...
    • Gość: Kagan Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 25.12.02, 01:50
      Gość portalu: Palnick napisał(a):
      Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał sobie
      sprowadzić telewizor, włączył a tu rodzi kobieta! Męczy się okrutnie,
      krzyczy, więc Bóg pyta:
      - Co to jest? Dlaczego ta kobieta się tak męczy?!
      - No bo powiedziałeś:"I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł.
      - Tak? No... Tego....Ja tylko tak żartowałem.
      Przełącza program - górnicy. Zharowani,spoceni,walą kilofami. Bóg pyta:
      - A to co to jest?! Oni muszą tak się męczyć?!
      - Ale sam powiedziałeś:"I w trudzie będziesz pracował"...
      - Oj "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie
      żarty były, ja żartowałem... Przełącza program a tam piękna, wielka
      świątynia, bogato zdobiona od wewnątrz i z zewnątrz. Przed nią luksusowe
      lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie
      ubrani, zrelaksowani itd,itp.
      Bóg się uśmiecha promieniście:
      - O to mi się podoba! Co to jest?
      - A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś.
      WESOŁYCH ŚWIĄT I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU WSZYSTKIM FORUMOWICZOM !!!
      K: Jak wyzej, tyle ze z wyjatkiem owych "biskupow" (czyli kleru: obojetnie:
      katolskiego, prawoslawnego czy "jerzykowego"), bo oni to maja codziennie swieto
      kosztem reszty spoleczenstwa... ;(

      • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 25.12.02, 01:56
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gość portalu: Palnick napisał(a):
        > Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał sobie
        > sprowadzić telewizor, włączył a tu rodzi kobieta! Męczy się okrutnie,
        > krzyczy, więc Bóg pyta:
        > - Co to jest? Dlaczego ta kobieta się tak męczy?!
        > - No bo powiedziałeś:"I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł.
        > - Tak? No... Tego....Ja tylko tak żartowałem.
        > Przełącza program - górnicy. Zharowani,spoceni,walą kilofami. Bóg pyta:
        > - A to co to jest?! Oni muszą tak się męczyć?!
        > - Ale sam powiedziałeś:"I w trudzie będziesz pracował"...
        > - Oj "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie
        > żarty były, ja żartowałem... Przełącza program a tam piękna, wielka
        > świątynia, bogato zdobiona od wewnątrz i z zewnątrz. Przed nią luksusowe
        > lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie
        > ubrani, zrelaksowani itd,itp.
        > Bóg się uśmiecha promieniście:
        > - O to mi się podoba! Co to jest?
        > - A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś.
        > WESOŁYCH ŚWIĄT I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU WSZYSTKIM FORUMOWICZOM !!!
        > K: Jak wyzej, tyle ze z wyjatkiem owych "biskupow" (czyli kleru: obojetnie:
        > katolskiego, prawoslawnego czy "jerzykowego"), bo oni to maja codziennie
        swieto
        >
        > kosztem reszty spoleczenstwa... ;(
        -----------------------------
        P: Kagan, czy ty nie widzisz, że bóg nie wie kto to jest, co to za budynki. On
        myśli, że jednak są ludzie którzy zyja tak jak on by chciał. On nie wie, że to
        bydlaki wykorzystujace go jako straszak. Wynika z tego, że jego zamiarem było,
        żeby wszyscy ludzie tak żyli. Myślę, że jak dłuzej poogląda telewizje to trafi
        go szlak i rozpierdoli tą katabasowską mafię.
        Jesli istnieje.
        Pozdr.
        P.
        >
        • Gość: Kagan Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 25.12.02, 02:24
          Gość portalu: Palnick napisał(a):
          Kagan, czy ty nie widzisz, że bóg nie wie kto to jest, co to za budynki.
          K: Mysle, ze On wie, ale olewa nas lacznie z calym swiatem materialnym, bo
          pomysl po jaka cholere istocie juz nie tyle nawet wiecznej, ale istniejacej
          ponad czasem, istocie wszechwiedzaacej i wszechpoteznej towarzystwo tak
          przeciez ograniczonych wzgledem tej istoty ludzi? I czy istota tak madra i
          sprawiedliwa bawilaby sie w osadzanie istot, ktore podobno kiedys z kaprysu, z
          panskiej zachcianki stworzyla sam, z wlasnej nieprzymuszonej woli, i na dodatek
          celowo stworzyla owe istoty jako ulomne, podatne na zle wplywy? Toc ta roznica
          miedzy nami a Bogiem musi byc z definicji wieksza niz miedzy nami a np.
          mrowkami!

          P: On myśli, że jednak są ludzie którzy zyja tak jak on by chciał. On nie wie,
          że to bydlaki wykorzystujace go jako straszak. Wynika z tego, że jego zamiarem
          było, żeby wszyscy ludzie tak żyli. Myślę, że jak dłuzej poogląda telewizje to
          trafi go szlak i rozpierdoli tą katabasowską mafię.
          K: Nie sadze, jakby mial to zrobic, to by to juz dawno zrobil, wiec albo go nie
          ma, albo mu to mile, albo on to olewa. Terium non datur...;(
          Pozdr.
          • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 25.12.02, 02:30
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: Palnick napisał(a):
            > Kagan, czy ty nie widzisz, że bóg nie wie kto to jest, co to za budynki.
            > K: Mysle, ze On wie, ale olewa nas lacznie z calym swiatem materialnym, bo
            > pomysl po jaka cholere istocie juz nie tyle nawet wiecznej, ale istniejacej
            > ponad czasem, istocie wszechwiedzaacej i wszechpoteznej towarzystwo tak
            > przeciez ograniczonych wzgledem tej istoty ludzi? I czy istota tak madra i
            > sprawiedliwa bawilaby sie w osadzanie istot, ktore podobno kiedys z kaprysu,
            z
            > panskiej zachcianki stworzyla sam, z wlasnej nieprzymuszonej woli, i na
            dodatek
            >
            > celowo stworzyla owe istoty jako ulomne, podatne na zle wplywy? Toc ta
            roznica
            > miedzy nami a Bogiem musi byc z definicji wieksza niz miedzy nami a np.
            > mrowkami!
            >
            > P: On myśli, że jednak są ludzie którzy zyja tak jak on by chciał. On nie
            wie,
            > że to bydlaki wykorzystujace go jako straszak. Wynika z tego, że jego
            zamiarem
            > było, żeby wszyscy ludzie tak żyli. Myślę, że jak dłuzej poogląda telewizje
            to
            > trafi go szlak i rozpierdoli tą katabasowską mafię.
            > K: Nie sadze, jakby mial to zrobic, to by to juz dawno zrobil, wiec albo go
            nie
            >
            > ma, albo mu to mile, albo on to olewa. Terium non datur...;(
            > Pozdr.
            =====================
            Nie zauważyłeś, że napisałem: Jeśli (bóg) istnieje?
            Poza tym widzę, że jesteśmy tego samego zdania.
            Ja siedząc latem przy mrowisku, bo akurat chce odpocząć, nie wnikam w to która
            z mrówek co myśli, jak sie zachowuje wobec innych. Faktycznie nie jestem ich
            stwórcą ale gówno mnie obchodzą. Podobnie jest z całym tym bajaniem o wielkiej
            trosce istoty wiecznej poświecanej ludziom.
            pozdr.
            P.
            • Gość: Kagan Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 17:28
              Gość portalu: Palnick napisał(a):
              Kagan, czy ty nie widzisz, że bóg nie wie kto to jest, co to za budynki.
              K: Mysle, ze On wie, ale olewa nas lacznie z calym swiatem materialnym, bo
              pomysl po jaka cholere istocie juz nie tyle nawet wiecznej, ale istniejacej
              ponad czasem, istocie wszechwiedzaacej i wszechpoteznej towarzystwo tak
              przeciez ograniczonych wzgledem tej istoty ludzi? I czy istota tak madra i
              sprawiedliwa bawilaby sie w osadzanie istot, ktore podobno kiedys z kaprysu,
              z panskiej zachcianki stworzyla sam, z wlasnej nieprzymuszonej woli, i na
              dodatek celowo stworzyla owe istoty jako ulomne, podatne na zle wplywy? Toc ta
              roznica miedzy nami a Bogiem musi byc z definicji wieksza niz miedzy nami a np.
              mrowkami!
              P: On myśli, że jednak są ludzie którzy zyja tak jak on by chciał. On nie
              wie, że to bydlaki wykorzystujace go jako straszak. Wynika z tego, że jego
              zamiarem było, żeby wszyscy ludzie tak żyli. Myślę, że jak dłuzej poogląda
              telewizje to trafi go szlak i rozpierdoli tą katabasowską mafię.
              K: Nie sadze, jakby mial to zrobic, to by to juz dawno zrobil, wiec albo
              go nie ma, albo mu to mile, albo on to olewa. Terium non datur...;(
              P: Nie zauważyłeś, że napisałem: Jeśli (bóg) istnieje?
              K: OK, sorry...
              P: Poza tym widzę, że jesteśmy tego samego zdania. Ja siedząc latem przy
              mrowisku, bo akurat chce odpocząć, nie wnikam w to która z mrówek co myśli, jak
              sie zachowuje wobec innych. Faktycznie nie jestem ich stwórcą ale gówno mnie
              obchodzą. Podobnie jest z całym tym bajaniem o wielkiej trosce istoty wiecznej
              poświecanej ludziom.
              K: Ta gadanina sluzy tylko oglupianiu "owieczek" (raczej baranow), aby ich kler
              mogl latwiej doic... ;(
              Pozdr.


              > P.
              • Gość: Palnick CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ N/T IP: *.stenaline.com 27.12.02, 01:50
                • Gość: Kagan CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 27.12.02, 03:11
                  Jak Pan Bóg stworzył Świat Idealny a później go nieco zmienił
                  Pewnego boskiego dnia Pan Bóg obudził się po bardzo miłym śnie. Śnilo mu się,
                  że jest otoczony przez istoty stworzone przez Niego, istoty oddające mu
                  należną, to jest boską cześć, istoty pozdrawiające sie Jego Imieniem, istoty
                  modlące się do Niego, istoty, których największym marzeniem było, aby się
                  przypodobać Jemu, Panu Bogu, który wówczas nazywał się skromnie Jahwe-Elohim-
                  Adonai (a czasem też El Shaddai). I pomyślał sobie Pan:
                  - Ostatecznie, jestem przecież Wszechmocnym Bogiem! A więc do dzieła!

                  I stworzył sobie taki eksperymentalny Kosmosik: równo milion galaktyk, w każdej
                  galaktyce równo milion gwiad: nie za małych, nie za dużych, takich w sam raz,
                  niektóre żółte, inne białe, jeszcze inne niebieskie czy czerwone, aby ów Kosmos
                  ładnie wyglądał. Każdą gwiazdę umieścił w równej odległości roku świetlnego
                  (milion boskich kilometrow na boską sekundę) od sąsiednich gwiazd. Dookoła
                  każdej gwiazdy umieścił dokładnie po dziesięć planet – też nie za dużych, nie
                  za małych, takich w sam raz, za to w różnych kolorach, aby ładniej było.
                  Stworzył więc planety niebieskie, czerwone, zielone, fioletowe, pomarańczowe i
                  w innych miłych Oku Pańskiemu kolorach. Każda planeta obracała sie dookoła swej
                  osi w ciągu 10 godzin i obiegała swe słońce w ciągu wielokrotności 10 dób:
                  najbliższa słońcu planeta w 10 dób, następna w ciągu 100 dób itd., aby istoty,
                  którymi miał Pan Bóg zamiar zaludnić owe planety nie miały kłopotów z ułożeniem
                  prostego a niezawodnego kalendarza. Następnie umieścił Pan Bóg na każdej
                  planecie istoty żywe a rozumne, które od pierwszej chwili chwaliły dniem i nocą
                  Imię Jego. I tak się to wszystko pięknie a niezawodnie kręciło dookoła Pana
                  Boga, który po dniu spędzonym pracowicie na medytacjach transcendentalnych i
                  uczonych dysputach z Cherubinami i Serafinami lubiał sobie pod koniec Boskiego
                  Dnia usiąść na godzinkę czy dwie w centrum przez Siebie Samego stworzonego
                  Wszechświata i podziwiać, jak się on ładnie a równo kręci: jak po planecie
                  niebieskiej nadchodzi czerwona, po białym słońcu nadchodzi z dokładnością
                  szwajcarskiego zegarka żólte i pomarańczowe słońce itd., a jak natężył tylko
                  nieco swój Boski słuch, to dochodziły do niego szczere podziękowania od istot,
                  przezeń stworznych:
                  - Dzięki Ci, O Panie Wszelkiego Stworzenia, iż raczyłeś w swej nieskończonej
                  mądrości i potędze łaskawie nas stworzyć, abyśmy chwalili Imię Twe, o Wielki
                  Jahwe-Eleohim-Adonai, zwany czasem też El Shaddai : dzięki Ci, O Panie Panów,
                  Bogu Bogów, Kretorze Kreatorów!

                  Posiedział sobie pan Bóg tak raz, posiedział drugi i trzeci, ale za którymś
                  razem (trzynastym, aby być dokładnym) zauważył, ze to kręcenie się jego Dzieła
                  w kółko, bo po z góry określonych przez iego samego orbitach, staje się nudne,
                  a te modły zaczynają mu brzmieć nieszczerze, przez to, że są wciąż te same,
                  jakby je maszynka jakaś klepała. Pech (albo przysłowiowy łut szczęścia) chciał,
                  że poprzedniego dnia miał dość ożywioną dyskusję ze swym doradcą naukowym,
                  niejakim Lucyferem, czyli tytularnym “nosicielem światłości”. Ów Lucyfer
                  namawiał go bowiem do poczynienia pewnych eksperymentów na Wszechświecie, a
                  szczególnie ludziach (owych istotach rozumnych przez Pana Boga stworzonych).
                  Nie chciało się jednak Panu Bogu samego psuć tej stworzonej przezeń harmonii
                  przedustawnej, a więc zawołał swego wiernego doradcę Lucyfera i tak mu rzekl:
                  - My, Pan Panów, Bóg Bogów, Kretator Kreatorów, czyli Jahwe-Elohim-Adonai zwany
                  też czasem El Shaddai, postanowiliśmy, aby ku Naszej rozrywce, nasz Tajny
                  Doradca Naukowy, Wielki Książę Lucyfer, poczynił pewne zmiany w Dziele Naszym,
                  bo taka jest Nasza Boska wola i życzenie!

                  Jak rzekł, tak się stało (“słowo ciałem się stało”). Lucyfer, który od tego
                  momentu nosi oficjalnie z Boskiej Woli, tytuł “Boga Tego Świata”, przystąpił
                  niezwłocznie do dzieła, którego skutki możemy obecnie podziwiać na każdym kroku…

                  • Gość: Palnick CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ Jak myślisz Oszołku? IP: *.stenaline.com 28.12.02, 13:51
                  • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ? IP: *.stenaline.com 28.01.03, 00:26
                    Na pewno nie planował powstania kk. Nie ma na to najmniejszego dowodu w biblii!
                    • Gość: Kraken Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ? IP: *.ipt.aol.com 26.04.03, 23:41
                      Gość portalu: Palnick napisał(a):

                      > Na pewno nie planował powstania kk. Nie ma na to najmniejszego dowodu w
                      biblii!
                      ***********************
                      -Kr. No to zobacz,co te czarne swinie(nie obrazajac bynajmniej trzody) o tym
                      sadza!
                      "Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest wierzyć we wszystkie prawdy, które Bóg
                      światu objawił. Są one zawarte w Piśmie świętym i Tradycji. Podaje zaś je do
                      wierzenia wiernym, z nakazu Bożego, Kościół rzymskokatolicki."

                      -Kr. Jasne???Dla polskich katoli zupelnie oczywiste!!!
                      Gdyby jednak jakas "owieczka" miala watpliwosci

                      "Ciało nauczające w tej społeczności tworzą następcy Apostołów, biskupi, na
                      czele z Ojcem Świętym, czyli papieżem, który jest następcą Księcia Apostołów,
                      świętego Piotra; wierni zaś, wcieleni do Kościoła przez chrzest, pod karą
                      grzechu ciężkiego i wiecznego potępienia, mają obowiązek przyjmować naukę,
                      którą im podają do wierzenia papież i biskupi. Dzięki tej szczególnej opiece,
                      którą Bóg zapewnił swemu Kościołowi, nauka objawiona jest od czasów
                      apostolskich ta sama oraz stanowi zasadnicze źródło świętości w społeczeństwie
                      chrześcijańskim. "

                      _kr. Chyba juz jasniej KURWA SIE NIE DA!!!Ale sa i wskazowki

                      "Przebiegnijcie, Bracia moi, świat cały, a z jedności Kościoła
                      rzymskokatolickiego, z jego powszechności, apostolskości i świętości
                      przekonacie się dziś i rozpoznać będziecie mogli zawsze, że on jest prawdziwym
                      Kościołem, założonym przez Pana naszego Jezusa Chrystusa i łatwo go odróżnicie
                      od niezliczonych sekt, które herezja i schizma oderwały od pierwotnego pnia
                      społeczności chrześcijańskiej. Samo już dwudziestowiekowe istnienie Kościoła
                      pomimo krwawych prześladowań, mimo herezji i schizmy rozdzierających jego
                      jedność, mimo upadku własnych dzieci, a niekiedy i słabości zwierzchników, jest
                      wystarczającym dowodem boskości jego pochodzenia."

                      -Kr. jak oni kurwa wydedukowali,ze wlasnie ich splugawiony kosciol jest "tym
                      prawdziwym"-OTO KURWA,CALA TAJEMNICA WIARY!!!
                      a TAK NA MARGINESIE-PYTANIE-komu koscil zawdziecza wiecej-bogu czy
                      Luciferowi????Coz by te czarne zrobily,gdyby nie paniczny strach ciemnogrodu
                      przed "potepieniem"???Musieliby faktycznie niczym ich "miszczunio' zapierdalac
                      po swiecie per pedes z "dobra nowina',ktora za chuja nie wiem naczym niby ma
                      polegac!!!!Jeszcze jedno-W KTORYM MIEJSCU TEGO STEKU NIEDORZECZNOSCI JAKIM JEST
                      BIBLIA JEST MOWA O BUNCIE "NIOSACEGO SWIATLO"???Pomimo wnikliwego studiowania-
                      nie moge znalezsc odnosnego fragmentu-a doskonale pamietam(kiedy jeszcze
                      uczeszczalem na to "pranie mozgu" zwane katecheza,jak tlusty katabas rozwodzil
                      sie nad "niewdziecznoscia upadlych aniolow"-z tego wynika dobitnie,ze kosciol
                      WYMYSLIL sobie zarowno szatana,jak i to kuszenie!!

                      cytaty zapozyczone z"krotkiego zbioru zasad zycia chrzescijanskiego" autorstwa
                      jakiegos Kardynala Merciera(no popatrz ..juz kurwa na imie ma "kardynal"-jebal
                      go pies-ciekawe co ma wpisane we 'flepach"=moze jest tak,jak idiotyczna polska
                      urzedniczka LOTu wypisala bilet dla papieza-w rubryce "nazwisko" wpierdolila
                      kretynka "ojciec swiety Jan Pawel II"-jakby kurwa chuj nie nazywal sie dla
                      swiata Karol Wojtyla!!!
                      • Gość: Ed Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 01:43
                        Gość portalu: Kraken napisał(a):

                        > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                        >
                        > > Na pewno nie planował powstania kk. Nie ma na to najmniejszego dowodu w
                        > > biblii!
                        > ***********************
                        > -Kr. No to zobacz,co te czarne swinie(nie obrazajac bynajmniej trzody) o tym
                        > sadza!
                        > "Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest wierzyć we wszystkie prawdy, które
                        > Bóg światu objawił. Są one zawarte w Piśmie świętym i Tradycji. Podaje zaś
                        > je do wierzenia wiernym, z nakazu Bożego, Kościół rzymskokatolicki."
                        Ed. Stąd najpierw NT a później kodeks kanoniczny. Wszystko należy dostosowac
                        do własnych potrzeb. Jakoś dziwnie śmierdzi mi to leninizmem.

                        > -Kr. Jasne???Dla polskich katoli zupelnie oczywiste!!!
                        > Gdyby jednak jakas "owieczka" miala watpliwosci "Ciało nauczające w tej
                        > społeczności tworzą następcy Apostołów, biskupi, na czele z Ojcem Świętym,
                        > czyli papieżem, który jest następcą Księcia Apostołów,
                        > świętego Piotra; wierni zaś, wcieleni do Kościoła przez chrzest, pod karą
                        > grzechu ciężkiego i wiecznego potępienia, mają obowiązek przyjmować naukę,
                        > którą im podają do wierzenia papież i biskupi. Dzięki tej szczególnej
                        > opiece, którą Bóg zapewnił swemu Kościołowi, nauka objawiona jest od czasów
                        > apostolskich ta sama oraz stanowi zasadnicze źródło świętości w
                        > społeczeństwie chrześcijańskim. "
                        > _kr. Chyba juz jasniej KURWA SIE NIE DA!!!Ale sa i wskazowki
                        Ed. szcególnie w zakresie postepowania Ustaszów ws chorwacji w czasie II wojny
                        swiatowej. Watykan wiedział co robi i postepował zgodnie z WC ;o((

                        > "Przebiegnijcie, Bracia moi, świat cały, a z jedności Kościoła
                        > rzymskokatolickiego, z jego powszechności, apostolskości i świętości
                        > przekonacie się dziś i rozpoznać będziecie mogli zawsze, że on jest
                        > prawdziwym Kościołem, założonym przez Pana naszego Jezusa Chrystusa i łatwo
                        > go odróżnicie od niezliczonych sekt, które herezja i schizma oderwały od
                        > pierwotnego pnia społeczności chrześcijańskiej. Samo już dwudziestowiekowe
                        > istnienie Kościoła pomimo krwawych prześladowań, mimo herezji i schizmy
                        > rozdzierających jego jedność, mimo upadku własnych dzieci, a niekiedy i
                        > bości zwierzchników, jest wystarczającym dowodem boskości jego pochodzenia."
                        > -Kr. jak oni kurwa wydedukowali,ze wlasnie ich splugawiony kosciol
                        > jest "tym prawdziwym"-OTO KURWA,CALA TAJEMNICA WIARY!!!
                        Ed. Nie jestem mocny w tych dywagacjach biblijnych, ale eurudy\ta Jerzy jak
                        zaczął mi udowadniać, że żydzi sa narodem wybranym i bez wzgledu no to, co
                        będąa robili z woli boskiej są po prostu definitywnie zbawieni, zacząłem sie
                        bardzo poważnie zastanawiać, czego uczą w tych seminariach i czym własciwie
                        jest chrzedścijanizm?

                        > a TAK NA MARGINESIE-PYTANIE-komu koscil zawdziecza wiecej-bogu czy
                        > Luciferowi????Coz by te czarne zrobily,gdyby nie paniczny strach ciemnogrodu
                        > przed "potepieniem"???Musieliby faktycznie niczym ich "miszczunio'
                        > zapierdalac po swiecie per pedes z "dobra nowina',ktora za chuja nie wiem
                        > naczym niby ma polegac!!!!
                        Ed. Czy wyobrażasz sobie wszędobylski kościół bez mitycznego diabła?
                        Przypuszczam, że bez niego nie bylo by krk.

                        > Jeszcze jedno-W KTORYM MIEJSCU TEGO STEKU NIEDORZECZNOSCI JAKIM JEST
                        > BIBLIA JEST MOWA O BUNCIE "NIOSACEGO SWIATLO"???Pomimo wnikliwego
                        > studiowania-nie moge znalezsc odnosnego fragmentu-a doskonale pamietam(kiedy
                        > jeszcze uczeszczalem na to "pranie mozgu" zwane katecheza,jak tlusty katabas
                        > rozwodzil sie nad "niewdziecznoscia upadlych aniolow"-z tego wynika
                        > dobitnie,ze kosciol WYMYSLIL sobie zarowno szatana,jak i to kuszenie!!
                        Ed. Popelniłes grzech boży. Śmiałes sprawdzać poziom intelektu księdza
                        proboszcza - jedynie słusznej prowincjonalnej racji. Szczęscie Ciebie nie
                        oipuszcza. Nie zostałeś jeszcza ekskomunikowany ani postawiony przed sadem
                        świetej inkwizycji. Ale tylko do czasu :-))

                        > ...idiotyczna polska urzedniczka LOTu wypisala bilet dla papieza - w
                        > rubryce "nazwisko" w... kretynka "ojciec swiety Jan Pawel II"-jakby ... nie
                        > nazywal sie dla swiata Karol Wojtyla!!!
                        Ed. Powiedz co kolwiek tym patafianom o prof. Adamieckim :-))

                        Ed. Co do tytułu wątku. Nie wiem, co Bóg chciał nam zgotować, ale na pewno nie
                        mial na mysli katolicyzmu w wydaniu "polskich swistaków".
                        • Gość: Palnick KTO KOGO STWORZYŁ? MY BOGA< CZY ON NAS? IP: *.stenaline.com 27.04.03, 13:16
                          Oto jest pytanie.
                          • Gość: Puchatek Re: KTO KOGO STWORZYŁ? MY BOGA< CZY ON NAS? IP: *.dyn.optonline.net 27.04.03, 17:45
                            Gość portalu: Palnick napisał(a):

                            > Oto jest pytanie.

                            A moje pytanie brzmi, jak powstal taki bezmozg jak Palnick?
                            • Gość: Kafar Re: KTO KOGO STWORZYŁ? MY BOGA< CZY ON NAS? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.03, 23:44
                              A puchatek to on czy ona. A moze dwa w jednym?
                              • Gość: Palnick Godna pochwały papieska szczerość... IP: *.stenaline.com 03.01.04, 23:14
                                "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". Papież Leon X
                            • Gość: wojtek Re: KTO KOGO STWORZYŁ? MY BOGA< CZY ON NAS? IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 01.08.04, 00:43
                              Błąd.Możesz Palnikowi zarzucić wszyskie ułomności, poza jedną, brakiem mózgu :)
                              • Gość: Palnick Re: KTO KOGO STWORZYŁ? MY BOGA< CZY ON NAS? IP: *.stenaline.com 01.08.04, 06:03
                                ;)))
                      • Gość: XXX Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ? IP: 67.131.131.* 06.01.05, 16:54
                        Czy ty nie potrafisz delikatniej pisac? Nikt ci przeciez nie broni miec
                        wlasnego zdania, ale tak wyklinajac bedziesz tylko cenzurowany. Po co ci to?
                        Czy twoj jezyk jest tak ubogi, ze bez przeklenstwa nie potrafisz sie wyslowic?
                        Zeby scisle dowiedziec sie o naukach Kosciola, wyciagaj cytaty z Katechizmu lub
                        z dokumentow II Soboru a przedewszystkim z Biblii. Te dwa pierwsze oparte sa na
                        tym trzecim, tylko sa poprostu wyjasnieniem... Cytaty ktore ty podales sa
                        autorstwem jednego czlowieka. To co ja ci podsunalem jest autorstwem grupy
                        ludzi, ktorzy musza calkowicie sie zgadzac w tym co potem przelali na papier...
    • Gość: LoM Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: 202.59.105.* 27.04.03, 10:04
      Pieklo! I to mu sie niezle udalo! ;(
      • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 27.04.03, 11:48
        Gość portalu: LoM napisał(a):

        > Pieklo! I to mu sie niezle udalo! ;(
        -------------
        Byłbyż zatem sadystą?
    • Gość: Palnick TA POWIASTKA WYJAŚNIA NIECNE ZACHOWANIA KLERU IP: *.stenaline.com 31.07.03, 13:51
      I to wszystkie! Wyjaśnia też postawę papieża wobec pedofili w sukienkach.
      Hulaj dusza - piekła nie ma!!!
      • Gość: r.pol. Re: TA POWIASTKA WYJAŚNIA NIECNE ZACHOWANIA KLERU IP: *.btk.net.pl 31.07.03, 14:17
        Komentarzy nie czytałem - czasu szkoda. Ale opowiastka dobra i dobrze, żeś ją
        przypomniał.
    • Gość: szcz Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.btk.net.pl 01.08.03, 01:48
      "boskie pochodzenie kościoła" - dobre! A co z w takim razie z doskonałością
      Boga? Skąd taki twór niedoskonały(?) ???
      A co z kapłanami jego? Bogami są? Półbogami? Jeśli tak to wszystko im wolno i
      nieuzasadnione są nasze do nich pretensje.
      • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.stenaline.com 01.08.03, 01:56
        Gość portalu: szcz napisał(a):

        > "boskie pochodzenie kościoła" - dobre! A co z w takim razie z doskonałością
        > Boga? Skąd taki twór niedoskonały(?) ???
        > A co z kapłanami jego? Bogami są? Półbogami? Jeśli tak to wszystko im wolno i
        > nieuzasadnione są nasze do nich pretensje.
        ----------------
        Czy sądzisz, że twór doskonały byłby stwórcą Ziemi w kształcie jakim ona jest?
        Czy wszechogarniająco miłosierny i doskonały bóg pozwoliłby na :
        - bunt aniołów
        - wojny
        - musiałby sprawdzać jak zachowaja się ludzie (powinien umiec to przewidzieć).
        Kapłani w swoim mniemaniu są ważniejsi od boga, wszak to kapłana wolą opłatek w
        tabernakulum staje sie ciałem chrystusa. Jeżeli z kolei wszystko im wolno, to
        po co 10 przykazań - tylko dla owieczek? Lekceważenie tych przykazań wskazywać
        może, że kapłani PO PROSTU NIE WIERZĄ W BOGA.
        • Gość: Ed Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 22:00
          Myślę, że uczynki jego zastępców na ziemi wyrażają te intencje dosyć jasno.
        • Gość: Kafar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.03, 03:20
          Zgadzam się że nie wierzą w nic poza mamoną.
          • Gość: kazik Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.proxy.aol.com 11.10.03, 07:47
            niektorzy to i wierza,ale nie wedlug tego co wiedziec powinni.druga sprawa ,to
            ktorzy sa naprawde uczniami Jezusa? On wyraznie dal do zrozumienia ich
            rozpoznanie.zas co do tego czym jest ziemia i zycie ludzi na niej,to nie ma w
            tym winy Boga,lecz w ludzkiej glupocie w pysze i zarozumialstwie nalezy szukac
            odpowiedzi.i nie ma nic to wspolnego z doskonaloscia Stworcy.
            • Gość: Kafar Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.03, 16:55

              Gość portalu: kazik napisał(a):

              > niektorzy to i wierza,ale nie wedlug tego co wiedziec powinni.druga sprawa ,to
              > ktorzy sa naprawde uczniami Jezusa? On wyraznie dal do zrozumienia ich
              > rozpoznanie.zas co do tego czym jest ziemia i zycie ludzi na niej,to nie ma w
              > tym winy Boga,lecz w ludzkiej glupocie w pysze i zarozumialstwie nalezy szukac
              > odpowiedzi.i nie ma nic to wspolnego z doskonaloscia Stworcy
              --------------
              A z czym jak nie z fuszerka której wszechdoskonaly sie dopuscil powolujac do
              istnienia takiego knota jakim jest nasz Świat a zwlaszcza czlowiek (sklecony na
              wzór i podobieństwo najwyższego)?
              • Gość: kazik Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.proxy.aol.com 12.10.03, 06:00
                Kafarze,jezeli ty masz takie mniemanie o sobie,to tylko potwierdza to,ze mam
                racje.wierze jednak,ze nie grzeszysz lepsza inteligencja i wiele zachowujesz w
                swej pamieci,by ci to korzysc w czasie slusznym przynioslo.
                • Gość: obcy Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.dyn.optonline.net 12.10.03, 07:35
                  A skad wy wszyscy wiecie,co Bog chcial nam zgotowac?
                  Jak na razie,to zgotowal nam to zycie,a czy ono jest dobre
                  czy zle,to skad kto to moze wiedziec?
                  Czego wiec oczekujecie?Co waszym zdaniem byloby lepsze?
                  To przeciez wszystko co mowicie nie ma najmniejszego sensu,
                  skoro tak jest to widocznie,ze tak musi byc!
                  Caly Wszechswiat kreci sie z predkosciami tak zawrotnymi,ze sie
                  to w glowie nie miesci,i tym predkoscia podlegle sa ciala niebieskie
                  o olbrzymich masach,czy wyobrazacie sobie jaki one niosa ze soba ped?
                  I jak to jest mozliwe,ze to wszystko dziala?
                  A owszem,przyszli tacy co probowali to tlumaczyc,a wiec niech zbuduja takie cos
                  a nie zawracaja pupy,ze znaja wszechwiat.
                  samo spojrzenie na to i uzmyslowienie sobie tego,jest wystarczajace do
                  tego,aby nie zaprzeczyc istnieniu Boga.
                  Jest to zbyt trudne,pomijajac jego nieskomczonosc,to najlepszy chyba
                  z dowodow na to ze Bog jest,i ze gowno Go obchodzi Ziemia razem z ta
                  zgnilizna na niej;a po co Mu ona.po co???

                  obcy,:)


                  • Gość: kazik Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.proxy.aol.com 12.10.03, 19:41
                    Boga obchodzi i to bardzo,los ludzi na ziemi.w Jego zamysle nigdy nie bylo tego,
                    by czlowiek np.20 lat dorastal,20 lat sie rozwijal,by potem 20 lat oczkiwac na
                    smierc.czlowieka stworzyl do zycia wiecznego,o czym swiadczy chociazby
                    struktura naszego mozgu.kwestie sporne ktore wynikly z chwila buntu w
                    ogrodzie Eden,musza sie dla satysfakcji wszystkich wyjasnic.a to dlatego,ze Bog
                    jest Bogiem milosci i pragnie,by ludzie byli z Nim z milosci,a nie z musu.
                    dlatego waznym jest,by czlowiek szczerze myslacy wzial sobie pod uwage,
                    chociazby znalezienie odpowiedzi na takie pytania jak,
                    dlaczego czlowiek dorasta,a potem umiera?
                    jaki,w nastepstwie tego,jest stan umarlych?
                    czy wszyscy dobrzy ludzie ida do nieba?
                    czy Jezus jest Bogiem?
                    co jest celem zycia czlowieka?
                    czy wszystkie religie Bog akceptuje?
                    co Krolestwo Boze osiagnie?
                    dlaczego jest tyle nieszczescia na ziemi?
                    to tylko niektore sprawy mogoca interesowac szczerego czlowieka,a odpowiedz
                    znajdzie w Boga osobistym liscie do nas wszystkich,w Biblii.duza pomoca jest
                    juz rozpoznawanie sily wyzszej,patrzac na caly wszechswiat,poniewaz,jak to
                    kazdy dom ma swego budowniczego,to tym ktory zbudowal swiat caly,jest Bog.
                    • Gość: Palnick CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ? A co wyszło ;) IP: *.stenaline.com 17.10.03, 04:02

                      1a. Stwórca z błyskiem w oku podniósł głowę, widać było, że podjął decyzje.
                      1b. I rzekł: "Mam plan".

                      * * *
                      1. Gdy Wszechmogący wypowiadał te słowa, stało się coś dziwnego:
                      2. Stwórca nie był już sam. Obok stał drugi Stwórca, całkiem do niego podobny,
                      ale dużo, dużo młodszy, o lnianych włosach i blond brodzie nie wysmarowanej
                      żółtkami jaj.
                      3. Nad nimi fruwał trzeci Stwórca podobny do nich jak dwie krople wody, czyli
                      tak, jak podobny jest gołąb do Boga, który stworzył człowieka na swe
                      podobieństwo; ten trzeci Bóg miał postać i wielkość gołębicy, czyli damskiego
                      gołębia, był biały, unosił się na białych skrzydłach a to co wydalał też było
                      białe.
                      4. Bóg widział to i był zadowolony.
                      5. Było dokładnie tak, jak sobie zaplanował.
                      6. Od tej chwili nie był już po prostu Bogiem, stał się: Bogiem Ojcem, choć od
                      zarania dziejów zawsze był Bogiem Ojcem,
                      7. Ale był tez Synem Bożym, który zaistniał w tym momencie i który od tej
                      chwili istniał od początku wieczności.
                      8. A obaj byli jednocześnie Duchem Świętym, a Duch Święty był zarazem każdym z
                      nich z osobna i nimi trzema razem,
                      9. Można ich było ustawiać trojkami na wszystkie możliwe sposoby, jednego na
                      drugim, jednego w drugim, na waleta, w trójkąt, w gwiazdę, lub jak ruskie
                      lalki.
                      10. Suma zawsze dawała trzy i zarazem jeden.
                      11. I od chwili, kiedy postanowili być, istnieli od początku wieczności.
                      12. Ale na moment przed tą chwila ich wieczność jeszcze się nie zaczęła.
                      13. Nazywa się to dogmatem Trójcy Świętej. Nikt nie może pojąć tego dogmatu.
                      14. Chyba ze się jest Bogiem
                      15. Lub zalanym w pestkę.
                      • Gość: kazik Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ? A co wyszło ;) IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 20:02
                        caly problem jest w odstepstwie.tzw.chrzescijanstwo nie jest prawdziwym
                        chrystianizmem.czytajac Biblie od poczatku do konca,albo i odwrotnie,nigdzie
                        nie ma poparcia na istnienie dogmatu o trojcy.o takiej nauce Jezus nikogo nie
                        uczyl i pierwsi chrzescijanie nie wierzyli w zadna trojce.czy logika nie
                        powinna czlowieka wiec sklaniac do tego by to zbadac.czy jestem czlonkiem
                        wyznania opierajacym wiare na nauce biblijnej,czy tez wyznania,ktore szczyci sie
                        posiadaniem Biblii?bo to dwie inne strony medalu.cala masa innych spraw,jak
                        rozne swieta,obchodzenie roznych uroczystosci religijnych czy panstwowych,
                        o dobrych ludziach idacych po smierci do nieba,rowniez jest potrzebna
                        zastanowieniu i skonfrontowaniu z Biblia.z powodu braku szacunku dla
                        Slowa Bozego masa ludzi nie wierzy,odpada od wiary i drwi z tych co wierza.
                        glownym winowajca jest Szatan,ktory w wspanialy sposob tak religia jak i
                        polityka i ekonomia potrafi omamic ludzi.nie znajac prawdy, ludzie,myslac ze
                        stojac na wlasciwej drodze,sa tak zajeci tym co nie potrzeba,ze nie zdaja sobie
                        sprawy z powagi czasu w jakim zyja.a to dlatego,ze Szatan wie ze zginie.chce
                        jednak pociagnac za soba na zaglade ludzkosc tez.calymi swymi madrosciami,
                        rowniez religijnymi,nie chce dopuscic by pomyslano o nadchodzacym rzadzie
                        niebianskim,jakim bedzie nadejscie Krolestwa Bozego,i zyc pod tego rzadami
                        blogoslawienstwami i to tu na ziemi.ludzie bardzo lubia poslugiwac sie logika.
                        a wiec jaka nagrode oczekiwala pierwsza pare ludzka za posluszenstwo wobec
                        Stworcy ,czy zycie w niebie,czy tu na ziemi? w Biblii na to jest wyrazna odp.
                        • Gość: Kafar Zawital rzeźnik do Nieba... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 21:32

                          Jak to rzeźnik obladowany byl on serdelkami. Jednego dorodnego serdelka
                          podkredly mu aniolki - nie majac pojecia co to jest.
                          Dopytywaly sie wiec później wszystkich. Oblecialy prawie wszystkie zakamarki w
                          niebie i odpowiedzi na dociekania nie uzyskaly od nikogo.
                          Zdecydowaly udac sie do Matki Boskiej - znanej ziemianki przecież.
                          Ta wziela serdelek delikatnie w palce i powachala.

                          "Gdyby nie ten zapach to powiedzialabym, ze to Duch Swiety" - orzekla :)))))))
                          • Gość: Palnick Jezus przywiódł z Nieba dobrą nowinę? IP: 194.17.229.* 21.02.04, 15:43
                            "...Łukasz ewangelista zapisał mordercze słowa wypowiedziane przez Jezusa
                            Chrystusa: "Tych zaś, przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad
                            nimi, przyprowadźcie tu, i zabijcie na moich oczach." (19: 27) . W tych słowach
                            mamy jaskrawy przykład nacjonalizmu i jedynowładztwa, u podłoża których leży
                            terror i przymus.
                            • Gość: Kicia Palnick? Boże, co za kretyn! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 20:31
                              Boże, co za kretyn! A jaki zawzięty! Coś w życiu nie wyszło?
                              • Gość: e Re: Palnick? Boże, co za kretyn! IP: 5.5R* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 21.02.04, 21:39
                                www.rense.com/general49/prot.htm
                                • Gość: Palnick Tego nie przestrzega papież i jego drużyna ;)) IP: 194.17.229.* 22.02.04, 01:54

                                  Mateusz 10:9

                                  9 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. 10 Nie
                                  bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart
                                  jest bowiem robotnik swej strawy.
                                  >>>
                                  TU JEZUS WYRAŹNIE DAJE APOSTOŁOM WSKAZÓWKI, ZAKAZUJE IM ZDOBYWAĆ ZŁOTO, SREBRO
                                  ORAZ MIEDŹ (WSZELKIE DOBRA MATERIALNE).
                                  Jasno zakazuje im koncentrowania się na pogoni za mamoną!
                                  Nakazuje im również odziewać się skromnie, ba wręcz bardzo ubogo. Wskazuje też
                                  czego mogą oczekiwać jako zapłaty - strawy i niczego więcej.

                                  Tak na marginesie,

                                  Mosiek i Icek zwiedzaja Watykan. Stoją w Bazylice św. Piotra i z otwartymi
                                  ustami rozglądają się w około. Po chwili Icek mówi do Mośka z wyraźnym podziwem
                                  w głosie:
                                  - Ty Mosiek patrz!!!... A zaczynali od szopy!!!

                                  • homosovieticus Re: zaczeli od szopy, zadziwiajace! 22.02.04, 02:00
                                    To co na marginesie kupiłem.
                                    :)
                                    • Gość: Palnick Re: zaczeli od szopy, zadziwiajace! IP: 194.17.229.* 22.02.04, 02:10
                                      homosovieticus napisał:

                                      > To co na marginesie kupiłem.
                                      > :)
                                      -----------------
                                      To co wyżej, gdyby traktować polecenia Jezusa poważnie, skomplikowałoby wam
                                      nieco zycie na plebanii księże Maryjanie ;)))
                                      • homosovieticus Re: zaczeli od szopy, zadziwiajace! 22.02.04, 02:16
                                        Gość portalu: Palnick napisał(a):

                                        > homosovieticus napisał:
                                        >
                                        > > To co na marginesie kupiłem.
                                        > > :)
                                        > -----------------
                                        > To co wyżej, gdyby traktować polecenia Jezusa poważnie, skomplikowałoby wam
                                        > nieco zycie na plebanii księże Maryjanie ;)))
                                        Nam nie, nocą bursztyn kopiemy!.
                                        W pocie czoła zdobywać pożywienie będziesz.
                                        a jak tow.agnostycy?
                                        z czego żyją?
                                        • Gość: Palnick Re: zaczeli od szopy, zadziwiajace! IP: 194.17.229.* 22.02.04, 02:24
                                          homosovieticus napisał:

                                          > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                                          >
                                          > > homosovieticus napisał:
                                          > >
                                          > > > To co na marginesie kupiłem.
                                          > > > :)
                                          > > -----------------
                                          > > To co wyżej, gdyby traktować polecenia Jezusa poważnie, skomplikowałoby wa
                                          > m
                                          > > nieco zycie na plebanii księże Maryjanie ;)))
                                          > Nam nie, nocą bursztyn kopiemy!.
                                          > W pocie czoła zdobywać pożywienie będziesz.
                                          > a jak tow.agnostycy?
                                          > z czego żyją?
                                          ---------------------
                                          Cholera ich wie. Musisz spytać agnostyka ;)
                                          • homosovieticus Re: zaczeli od szopy, zadziwiajace! 22.02.04, 02:30
                                            Gość portalu: Palnick napisał(a):

                                            > homosovieticus napisał:
                                            >
                                            > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                                            > >
                                            > > > homosovieticus napisał:
                                            > > >
                                            > > > > To co na marginesie kupiłem.
                                            > > > > :)
                                            > > > -----------------
                                            > > > To co wyżej, gdyby traktować polecenia Jezusa poważnie, skomplikowało
                                            > by wa
                                            > > m
                                            > > > nieco zycie na plebanii księże Maryjanie ;)))
                                            > > Nam nie, nocą bursztyn kopiemy!.
                                            > > W pocie czoła zdobywać pożywienie będziesz.
                                            > > a jak tow.agnostycy?
                                            > > z czego żyją?
                                            > ---------------------
                                            > Cholera ich wie. Musisz spytać agnostyka ;)

                                            8-siem minut nad odpowiedzia myslałes,ale rolo był dzisiaj lepszy,myslal 16-
                                            scie minut i badziewie napisał.
                                            dobranoc!
                                            my w zakonie, na plebanii, chodzimy spać jak nam się zachce spać.
                                            • Gość: Palnick Na plebanii... IP: 194.17.229.* 22.02.04, 02:44
                                              homosovieticus napisał:

                                              > 8-siem minut nad odpowiedzia myslałes,ale rolo był dzisiaj lepszy, myslal 16-
                                              > scie minut i badziewie napisał. dobranoc!
                                              > my w zakonie, na plebanii, chodzimy spać jak nam się zachce spać.
                                              ----------------
                                              Maryjanie, mylisz mnie z kałasznikiem?
                                              Wiem, że wy w zakonie, na plebanii, chodzicie spać jak wam się zachce! Inne
                                              rzeczy też robicie jak tylko wam się zachce ;) A potem bywa tak :

                                              Był kiedyś bardzo dobry proboszcz - człowiek wielkiej wiary i dobroci. Nie
                                              uciekały przed nim zwierzęta, karmił biedaków, nocował bezdomnych...
                                              Któregoś wieczora wracał po mszy do plebani i usłyszał ciche
                                              wołanie: "proboszczu, proboszczu !"
                                              Odwrócił się, ale nic nie zobaczył, po chwili wołanie powtórzyło się i w
                                              szarówce dostrzegł siedząca na kamieniu żabę. Podszedł i schylił się nad ledwo
                                              żywym zwierzątkiem a ono wyjąkało: "weź mnie ze sobą, jestem zaklętym przez złą
                                              wiedźmę 15-letnim ministrantem. Weź mnie na plebanię, nakarm, napój, przytul,
                                              pocałuj, a zdejmiesz zły czar..."
                                              Proboszcz niewiele myśląc zabrał żabkę, nakarmił, napoił, przytulił, pocałował
                                              i nawet położył na swojej poduszeczce...
                                              Rano obudził się, patrzy... a koło niego leży piękny 15-letni ministrant...


                                              I TAKA JEST NASZA LINIA OBRONY, WYSOKI SADZIE !!!!!!
                                          • _agnostyk Agnostycy zyja miloscia (do agnostyczek) 22.02.04, 06:35
                                            Gość portalu: Palnick napisał(a):
                                            > homosovieticus napisał:
                                            > > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                                            > > > > > homosovieticus napisał:
                                            Nam nie, nocą bursztyn kopiemy!.
                                            > > W pocie czoła zdobywać pożywienie będziesz.
                                            > > a jak tow.agnostycy?
                                            > > z czego żyją?
                                            > ---------------------
                                            > Cholera ich wie. Musisz spytać agnostyka ;)
                                            Agnostyk: odpowiem sprosnym (bom agnostyk choc nie tow.) dowcipem - co zostawia
                                            zonie zmarly gornik? Odp: wyrabany przodek!
                                            Agnostycy bursztynu nie kopia ale wzorem gornikow zyja miloscia i to nie
                                            koniecznie platoniczna. Rzecz do przemyslen na plebanii.
                                            • palnick Re: Agnostycy zyja miloscia (do agnostyczek) 27.12.05, 23:37
                                              _agnostyk napisał:

                                              > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                                              > > homosovieticus napisał:
                                              > > > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                                              > > > > > > homosovieticus napisał:
                                              > Nam nie, nocą bursztyn kopiemy!.
                                              > > > W pocie czoła zdobywać pożywienie będziesz.
                                              > > > a jak tow.agnostycy?
                                              > > > z czego żyją?
                                              > > ---------------------
                                              > > Cholera ich wie. Musisz spytać agnostyka ;)

                                              > Agnostyk: odpowiem sprosnym (bom agnostyk choc nie tow.) dowcipem - co
                                              zostawia zonie zmarly gornik? Odp: wyrabany przodek!
                                              > Agnostycy bursztynu nie kopia ale wzorem gornikow zyja miloscia i to nie
                                              > koniecznie platoniczna. Rzecz do przemyslen na plebanii.
                                              -------
                                              :))))))
                                  • Gość: XXX Re: Tego nie przestrzega papież i jego drużyna ;) IP: 67.131.131.* 06.01.05, 18:40
                                    A jak rozumiesz slowa Jezusa, ze "predzej wielblad przejdzie przez ucho
                                    igielne, niz bogaty dostanie sie do Krolestwa Bozego"? Czyz nie jest to
                                    problemem samego bogacza, dla ktorego najwazniejsze sa dobra materialne ktore
                                    zebral, do ktorych sie przyzwyczail i nie potrafilby zyc bez nich. Wydaje sie
                                    byc niemozliwoscia rozstanie sie z nimi, bo uwaza on ze to one daja mu poczucie
                                    bezpieczenstwa, nie Bog i dlatego nie liczy sie on tak z Bogiem jak ze swoimi
                                    bogactwami...
                                    Z zycia wziete... jaki przyklad daje nam ks. Jankowski ktory zamiast pokornie
                                    pojsc tam gdzie jego przelozony go wysylal, walczyl o to by pozostac przy
                                    swoich wygodach. Bo co? bo przyzwyczajenie? Bog daje, Bog zabiera. Jezeli
                                    bedziemy podazac Jego droga to nam nie zabierze, a wiecej da, byle to nie
                                    sprawilo zebysmy przez to zbladzili... Czy ks. Jankowski w pelni spelnial swoja
                                    role i spelnial wole boza i ma czyste sumienie, ze nie przekroczyl granic
                                    dozwolonych? W kazdej nawet plotce jest zdzblo prawdy, wiec zapewne
                                    przeholowal, jak nie w taki to w inny sposob. Juz sam brak pokory z jego strony
                                    jest tego swiadectwem. Oczywiscie to do Boga nalezy sadzenie go, a nam nic do
                                    tego, ale zawsze mozemy wolac o sprawiedliwosc i bedzie ona nam dana z gory...
                                    Takze podsumowujac to, mysle ze Pan Jezus chce zapobiec naszej zgubie. Wie jak
                                    bardzo podatni jestesmy na pokusy. Jezeli choc od czasu do czasu ogladasz
                                    telewizje to napewno zaobserwowales jak pieniadze oglupiaja...
                              • Gość: Palnick Wygląda, że Jezus nie wiedział po co przyszedł ;) IP: 194.17.229.* 21.02.04, 22:41
                                Wygląda, że Jezus nie wiedział po co przyszedł ;)

                                Mateusza 10

                                34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
                                przynieść pokoju, ale miecz.
                                35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z
                                teściową ; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy .

                                Łukasza 12

                                49 Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już
                                zapłonął 50 Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. 51
                                Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam.
                                52 Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie
                                przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; 53 ojciec przeciw synowi, a syn
                                przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw
                                synowej, a synowa przeciw teściowej".

                                Jana 14

                                25 To wam powiedziałem przebywając wśród was. 27 Pokój zostawiam wam, pokój mój
                                daję wam.
                                33 To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie
                                ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat".

                                Ciekawe, nieprawdaż?

                                • Gość: XXX Re: Wygląda, że Jezus nie wiedział po co przyszed IP: 67.131.131.* 06.01.05, 18:57
                                  I znow nie rozumiesz tych slow. Zydzi spodziewali sie Mesjasza ktory uwolni ich
                                  od jarzma Rzymian. Pokieruje rebelia ktora przepedzi Rzymian z ich ziem a w
                                  Izraelu nastapi pokoj i dobrobyt. Rozczarowali sie gdy spostrzegli, ze Jezus
                                  przyszedl zeby siac milosc i miloscia nawracac ludzi do Boga Ojca...
                                  Z Jego powodu pojawil sie "miecz i ogien" jako tez zludzenie, ze taka powinna
                                  byc Jego misja na ziemi. A nie o to przeciez Jezusowi chodzilo... Sam Jezus
                                  szerzyl milosc, o milosci nauczal i milosc zakorzenial w wiernych swoich. Ci co
                                  nienawidzili Jego i Jego nauk dobywali miecza i mieczem chcieli doprowadzic do
                                  zapomnienia tego co On czynil, uwazajac ze wiara ktora On sial pochodzi od
                                  czlowieka a nie od Boga. Jakze sie mylili. Pomimo przesladowan, wiara ta
                                  przetrwala i jest niezwyklym dowodem na to, ze jest prawdziwa...
                            • Gość: XXX Re: Jezus przywiódł z Nieba dobrą nowinę? IP: 67.131.131.* 06.01.05, 17:52
                              Najwidoczniej nie rozumiesz przypowiesci z ktorej owe zdanie pochodzi...
                              Bog daje nam milosc ktora musimy odwzajemniac Mu i ktora musimy przelac na
                              bliznich, dzieki czemu szerzac dobro i harmonie. Bog w nagrode obdaza nas
                              swoimi laskami, przez co daje nam wiecej niz mamy. Bog karze tych, ktorzy
                              odrzucaja Jego milosc i milosci tej nie szerza. Bo jaka moze byc milosc gdy
                              kierowana jest tylko do samego Boga i tylko dla Niego jest rezerwowana? Nie
                              jest to zamierzeniem bozym, zeby tylko Jego kochac, ale rowniez zeby kochac
                              bliznich, wspolbraci naszych, jacykolwiek oni sa... Wtedy milosc ta jest pelna,
                              nie jest egoistyczna i jest prawdziwa...
                      • Gość: Palnick CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ? A co wyszło -2- ;) IP: 194.17.229.* 22.02.04, 18:41
                        ***
                        1. Aniołowie zaczęli mrużyć oczy.
                        2. Raz widzieli Jednego, raz trzech - miganie meczy wzrok.
                        3. Wielu starych aniołów, zrażonych nowymi metodami szefa, przyłączyło się do
                        szeregów Szatana.
                        4. Bóg Ojciec przemówił do Syna Bożego i Duch Świętego. A gdy mówił, dwaj
                        pozostali mówili również gdyż trzej tworzyli jedność. Kiedy jeden z trzech
                        słuchał, pozostali dwaj również słuchali, z identycznych powodów.
                        5. W tych warunkach po cóż w ogóle do siebie mówili ? - pytają zawsze
                        niedowiarki i mądrale...
                        6. Ci niebezpieczni ludzie dodają jeszcze, ze z dogmatem zawsze tak jest:
                        wystarczy uznać jeden, maleńki i nie można się od tego uwolnić - dać palec, a
                        wciągnie całą rękę - cala logika się gdzieś ulatnia i wszechświat pruje się jak
                        stary sweter.
                        7. Dlatego właśnie należy zmuszać do milczenia ogniem i mieczem lub na inne
                        sposoby rożnych niedowiarków i wszelkich mądrali.
                        8. A co do Boga i Jego Rodziny, lepiej nie stawiać pytań, bo inaczej nie
                        ruszymy z miejsca.
                        9. Wiec Bóg Ojciec rzekł: "Ludzie są zepsuci z natury, serca ich są
                        zatwardziałe, myśli są jak sadza, a czyny haniebne, widok ich męczy me oczy".
                        10. Aniołowie, słysząc to nadbiegli, wychylając wdzięczne główki z balkonów
                        niebieskich, zaczęli ćwierkać i wybuchać radosnym śmiechem.
                        11. Wiedzieli, że gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest coś
                        śmiesznego do zobaczenia na dole: potop, deszcz z ognia i siarki, trzęsienie
                        Ziemi.
                        12. No, po prostu jakaś rozrywka. A oni mieli rzadko okazje do zabawy tam w
                        górze.
                        13. Oprócz, oczywiście, śpiewania hymnów pochwalnych na cześć Stwórcy.
                        14. Tym razem przeliczyli się, bo Bóg zdecydował:
                        15. "Wyślę im jednego z nas, by cierpiał, by go męczyli i by swą śmiercią
                        odkupił ich grzechy.
                        16. Czyż to nie dobry pomysł?"
                        17. Aniołowie popatrzyli po sobie i burknęli: "Eeee!..."
                        18. Ale Bóg powiedziawszy to powiedział: "Rzekłem".
                        19. I dorzucił: "Musze ze sobą porozmawiać. Możecie odejść".
                        20. Aniołowie odlecieli każdy w swoja stronę i Bóg zostali sami.
                        * * *
                        1. Bóg rzekł do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieć i zostać
                        skazanym na śmierć, gdyż takie jest moje przeznaczenie.
                        2. Teraz musimy zdecydować, który się poświęci.
                        3. Co do mnie, nie narzucając Wam mego zdania, uważam, że powinien to być Bóg
                        stworzony na podobieństwo człowieka, młody, piękny i podobający się
                        kobietom. „Jaka jest wiara żon taka i wiara mężów".
                        4. Duch Święty dodał: "Też tak uważam".
                        5. Syn stwierdził: "Przecież kobiety lubią gołębie".
                        6. Duch Święty odparł: "Gołębica przybita do wrót stodoły - to niepoważne!".
                        7. Ojciec: "Będzie tak, jak jest napisane w Księdze A Księga mówi: „Bóg wyśle
                        swego jedynego Syna, Mesjasza, by odkupił grzechy Świata".
                        8. Syn: "Tak napisano w Księdze? Nigdy tego nie czytałem!".
                        9. Ojciec: "Z chwila, gdy zaświtała mi idea, iż ma to być napisane w Księdze,
                        słowa te były napisane od momentu powstania Księgi".
                        10. Syn: "Ach, tak ...
                        11. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowiłem wszyscy prorocy od zawsze mówili o
                        tym, a ich przemowy były pełne zapowiedzi nadejścia mego Syna.
                        12. Oczywiście, trzeba trochę czytać miedzy wierszami, ale gdzież byłyby ich
                        zasługi, gdyby przygotowywać za nich całą robotę".
                        13. I dodał: "A zresztą, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jesteś Mną
                        Przestań więc mendzić, bo dostaniesz w papę".
                        14. Syn westchnął i przestał mendzić.
                        ***
                        • Gość: Palnick Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ? A co wyszło -3- ;) IP: *.stenaline.com 27.02.04, 22:56
                          1. Syn: "Czy mogę wybrać mą mękę?".
                          2. Ojciec: "Jest napisane, ze będziesz ukrzyżowany".
                          3. Syn: "Wiedziałem o tym, ale nigdy nie zaszkodzi potargować się W końcu Twoja
                          boska pamięć nie jest już taka, jak była".
                          4. I dodał: "To bardzo boli być ukrzyżowanym?".
                          5. Ojciec: "Eeee tam, przesada. Nie musisz o tym myśleć To i tak nie nastąpi
                          zaraz, masz kilka dobrych lat przed sobą".
                          6. Syn: "Nie omieszkam z nich skorzystać! Już widzę, jak to się stanie: schodzę
                          na ziemię w glorii, na złotym tronie wysadzanym kosztownościami, ubrany w
                          purpurę, z wisiorkami z diamentów i rubinów... Albo nie, włożę raczej tę szatę
                          z naturalnego jedwabiu z okrągłym dekoltem ukazującą ramiona i przybraną w
                          szmaragdy i w pióra z nienarodzonych aniołków. Co prawda jest z zeszłego roku,
                          ale gdyby ją zebrać w pasie i nieco skróciæ, może robić
                          wrażenie Jak sadzisz, Ojcze?".
                          7. Ojciec: "No cóż, hmmm... Niezupełnie tak to sobie wyobrażałem".
                          8. I dodał: "Myślałem, że będzie lepiej, gdy staniesz się człowiekiem i gdy to
                          przejdzie normalną droga. Rozumiesz, co chce powiedzieć?".
                          9. Syn: "Chcesz powiedzieć, ze mam się urodzić tak, jak rodzą się ludzie, we
                          krwi, śluzie i moczu, w zapachu parujących wnętrzności i przy pomocy położnej z
                          brudnymi paznokciami?"
                          10. Ojciec: "Tak właśnie".
                          11. Syn: "I będę musiał pozostać sam dziewięć miesięcy w ciemności?".
                          12. Ojciec: "Otóż to takiego?".
                          13. Syn: "I będę musiał być jednym z wielu plemników męskiego śmiertelnika
                          chorującym na chorobę morska w kołyszących się jądrach, i będę wstrzyknięty do
                          wnętrzności kobiety, i będę musiał płynąć z całych sił by dopłynąć pierwszy?".
                          14. Ojciec: "Nie. Tu mam dla ciebie niespodziankę".
                          15. Syn: "Jaką?".
                          16. Ojciec: "Mit byłby nieco zbyt suchy bez szczypty cudu. Nie będziesz wiec
                          poczęty".
                          17. Syn: "No, proszę. Cóż wiec będę?".
                          18. Ojciec: "Będziesz wcielony".
                          19. Syn: "To znaczy wrośnięty jak paznokieć?".
                          20. Ojciec: "Nie kpij sobie, to poważne To jest dogmat. Dogmat Wcielenia".
                          21. Syn: "Jeden dogmat więcej, jeden dogmat mniej!" I dodał: "A kto go
                          wypełni?"
                          22. Ojciec wskazał na Ducha Świętego: "On" I dorzucił: "To on złoży ciebie w
                          łonie dziewicy, którą
                          właśnie zauważyłem i która dzięki temu została zauważona od samego początku
                          wieczności".
                          23. Syn: "Dziewicy? Jak będę mógł stamtąd wyjść?!"
                          24. Ojciec: "To już twoja sprawa. Nie mogę wszystkiego robić za ciebie".
                          25. I dodał: "Idź już! Już czas!".
                          26. W tej samej chwili Syn skurczył się do wielkości nasienia ludzkiego, Duch
                          Święty porwał go i
                          poleciał w stronę Ziemi, a anioł Pański Gabriel torował mu drogę, dmąc w trąby
                          anielskie!
                          27. Ojciec zawołał jeszcze: "No idź, mój Mały! Staraj się jak możesz! I nie
                          zapominaj, że to
                          specjalna misja. Chce być jedynym Bogiem na całej ziemi - żeby tylko mnie znali
                          i tylko mnie czcili".
                          28. I w tym momencie Syn ujrzał błyszczący wśród nocy neon z napisem: "Bóg,
                          Ojciec, Syn i S-ka, jedyny prawdziwy Bóg". I pomyślał: "Do licha! Cóż za
                          trust!" i podniosło go to na duchu.
                          * * *
                          1. I wtedy anioł Pański zstąpił do miasta w Galilei zwanego Nazaret.
                          2. Wszedł do domu pewnej dziewicy, narzeczonej człowieka imieniem Józef z rodu
                          Dawida. Dziewica zwala się Maria.
                          3. Anioł, znalazłszy się w jej domu, rzekł do niej: "Bądź pozdrowiona, łaski
                          pełna Pan z tobą Błogosławiona jesteś miedzy niewiastami".
                          4. Maria nie odpowiedziała, bo była nieufna. Myślała, że to jakiś domokrążca
                          sprzedający siedzącym w domu kobietom rożne świecidełka.
                          5. Anioł odwrócił siê więc, by mogła zobaczyæ skrzydła i uwierzyć, iż jest
                          naprawdę Aniołem Pańskim. Maria pomyślała jednak, że domokrążca też może
                          przebrać się za anioła, i stała się jeszcze bardziej ostrożna i podejrzliwa.
                          6. Anioł przefrunął przez mieszkanie i Maria uwierzyła nareszcie, iż jest to
                          prawdziwy anioł, i rzekła:
                          "Otom służebnica Pañska. Ale proszę wziąć sukna, bo właśnie pastowałam".
                          7. Anioł sfrunął na ziemie i zaczął od początku, ponieważ, gdy mu przerywano,
                          zgubił watek: "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga".
                          8. Maria słuchała, patrzyła na anioła i nie zauważyła gołębicy, która od tylu
                          wlazła jej pod spódnicę.
                          9. Na wszystko, co mówił anio³, odpowiadała: "Tak, prószę pana oczywiście,
                          prószę pana, prószę usiąść. Ma pan ochotę na kieliszeczek nalewki? Zrobiłam ja
                          sama według przepisu mamusi, nie ma w niej nic sztucznego".
                          10. Nagle zmieszała się, westchnęła, powiedziała: Ach!... powiedziała: Mamo!...
                          Dało się słyszeć gruchanie, Duch Święty wyfrunął spod spódnicy, odleciał I
                          tyle!
                          11. Anioł powiedział jeszcze: "Oto poczniesz i porodzisz syna, któremu nadasz
                          imię Jezus.
                          12. Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da mu tron
                          Dawida.
                          13. Będzie panował na wieki, a królestwu jego nie będzie końca".
                          14. Maria zaczerwieniła się, bo nie przywykła, by jej mówiono o tych sprawach,
                          następnie powstrzymując śmiech zapytała:
                          15. "Jakże to się stanie, skoro nie znam męża?".
                          16. Anioł: "Wyjaśnienia to nie moja specjalność Ja spełniłem zadanie. Pozdrów
                          wszystkich ode mnie". I odleciał.
                          17. Maria pozostała w domu zamyślona i zadawała sobie pytanie: czy to znaczy,
                          ze Bóg prosi o jej rękę? I stwierdziła, ze jest raczej nieśmiały, i uznała, ze
                          powinna była mu nieco pomoc, zamiast pozwolić aniołowi owijać wszystko w
                          bawełnę, i pożałowała, że zaręczyła się z Józefem, który był stary, mało
                          sprytny, był cieśla o nieświeżym oddechu i nie taki bardzo boski.
                          18. Ale w końcu pomyślała: " Eeee, tam!..." i na wszelki wypadek kupiła
                          niebieską wełnę i zaczęła robić na drutach śpioszki.
                          * * *
      • Gość: up Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: 194.17.229.* 21.02.04, 22:28
        Gość portalu: szcz napisał(a):

        > "boskie pochodzenie kościoła" - dobre! A co z w takim razie z doskonałością
        > Boga? Skąd taki twór niedoskonały(?) ???
        > A co z kapłanami jego? Bogami są? Półbogami? Jeśli tak to wszystko im wolno i
        > nieuzasadnione są nasze do nich pretensje.
        • Gość: Ed Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 18:49
          Nie wiem, skąd ten Bóg pochodzi, jakie miał zamiary i nie bardzo mnie to
          interesuje.
          W każdym bądź razie przekonany jestem, że to wszystko na pewno nie było w
          intencji "mojego Boga" :-)).
          Po prostu wydaje mi się, że to wszystko nie mieści się w pale
          tzw. "cywilizowanego społeczeństwa".
          • Gość: Palnick CO BÓG CHCIAŁ A CO ROBI JEGO NAZIEMNY PERSONEL? IP: *.stenaline.com 21.08.04, 22:10
            Chrzciny kota

            Autor: Gość: wojtek IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl
            Data: 20.08.2004 07:55

            Do kościoła przyszła baba
            i do księdza tak powiada:

            "Słuchaj stary jest robota.
            Trzeba ochrzcić mego kota."

            "Kota nie chrzczę - nie ma duszy
            żadna siła mnie nie ruszy ! "

            Baba widząc,że ksiądz stary,
            poruszyła "sedno" wiary:

            "Jeśli chrzest będzie spełniony
            dam na kościół dwa miliony."

            Ksiądz nawrócił się migusiem,
            przeprowadził chrzest z kiciusiem.

            Dało mu to zmartwień kupę.
            Poszedł pogadać z biskupem.

            Biskup w ciemię bity nie był.
            Wie, że kler ma swe potrzeby.

            Więc powiada:"Jest robota.
            Do komunii szykuj kota ! "

    • Gość: Piotr Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 13:46
      Zainteresowanych temaryką odsyłam do_Apokalipsa Kościoła-czas spełniania.
      z dn29.02.2004 godz.10.42
      • Gość: Kafar CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 20:59
        Jaki Bóg?
    • Gość: * Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 18:22
      Oto jest pytanie???

      Historia Krk budzi bardzo poważne wątpliwości, czy to jest to?
      • Gość: Kagan Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 01.06.04, 19:13
        Pieklo na ziemi, co mu sie raczej udalo, szczegolnie w takim Auschwitz-Birkenau
        czy innej Treblince... :(
        • Gość: Klechoraptor Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 23:29
          Ch.... go wie.
          • Gość: Palnick Sonda uliczna pod kościołem św. Jana :) IP: *.stenaline.com 25.07.04, 15:32
            - Jaki jest pański stosunek do Żydów?
            - Nie znoszę ich.
            - Dlaczego?
            - Bo ukrzyżowali Pana Jezusa.
            - A co sądzi pan o Arabach?
            - Też ich nienawidzę!
            - A ich za co?
            - Bo to oni porwali Stasia i Nel.
    • rajchman Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? 03.06.04, 16:25
      Z czysto naukowego (empirycznego) punktu widzenia
      istnienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste jest, iz Bog
      Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest On bowiem wtedy
      najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja idei
      Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem Deistow,
      ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego Najwyzszego
      Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu nie da sie empirycznie obalic
      (przynajmniej na obecnym poziomie nauki), a poza tym Bog Deistow nie jest
      wewnetrznie sprzeczny tak jak Bog Teistow, ktory jest przeciez Bogiem
      ulomnym, nie jest on bowiem ani wszechmocny (dal sie pokonac za czasow
      biblijnych plemieniu z zelaznymi wozami), ani tez wszechobecny (przykladowo
      wcielajac sie w Jezusa z Nazaretu udowodnil, iz nie moze sie wcielic w wiecej
      niz jednego czlowieka na raz). Nie jest tez wieczny, bowiem Chrzesijanie
      wierza, ze umarl on, Bog Syn (Jezus) na krzyzu...
      Pozdr.
      Kagan

      • Gość: Palnick Czy piekło chrześcijan i ateistów jest takie samo? IP: *.stenaline.com 25.07.04, 14:19
        Ateista umarl. Porzadny byl czlowiek, ale umarl i bylo to dla niego bardzo
        traumatyczne przezycie. Tym bardziej, ze zupelnie nieoczekiwanie znalazl sie w
        piekle. Przywital go Diabel. Ateista poczul sie nieswojo, ale Diabel byl bardzo
        konkretny:
        - O, widze, zepPan u nas nowy... To ja moze oprowadze, tu jest panski
        apartament.
        Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urzadzone, lózko wodne,
        baldachimy, lazienka ogromna, bidety, klimatyzacja... Diabel dalej ciagnie:
        - Jesli pan jest zmeczony i chce odpoczac, to prosze sie nie krepowac, jesli
        pan jednak sobie zyczy, to oprowadze Pana dalej...
        Ida, a widoki przed nimi bardzo intrygujace, dyskretny luksus, przyjemna
        muzyka, piekne kobiety, tu ktos maluje obrazy, tam ktos cwiczy gimnastyke,
        przeszli kolo olimpijskiego basenu, silowni, dalej restauracje, drink bary...
        Ateista zaczyna sie czuc dziwnie, ida dalej. Nagle dotarli do pomieszczenia
        przegrodzonego sciana z bardzo grubego szkla pancernego. Za szklem - tortury,
        diably smaza jakichs nieszczesników w kotlach z wrzaca smola, innych
        rozciagaja, cwiartuja, wypruwaja im flaki. Szyba tlumi dzwieki, ale przez skóre
        czuc, ze nieszczesnicy musza krzyczec wnieboglosy, na ich twarzach maluje sie
        niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, cos przerazliwego. Ateista poczul sie
        wielce nieswojo, patrzy na te scene za szyba, patrzy, zaczyna nerwowo drapac
        sie po glowie i zezowac na diabla... Diabel wyczul sytuacje, macha reka i mówi:
        - ...a wie pan, tym to sie prosze zupelnie nie przejmowac, to chrzescijanie oni
        sobie cos takiego wymyslili...
        • rolotomasi BÓG to SZEF 01.08.04, 00:48
          <<^^Taki jest tytuł pakietu pod poniższym linkiem, chłopcy.
          Aha:I trzymajcie no rączki na kołderce, gdy tak sobie opowiadacie te bezeceństwa
          • Gość: Palnick Re: BÓG to SZEF IP: *.stenaline.com 01.08.04, 11:57
            Rollo, gdzie Ty pracujesz? Kto jest twoim szefem? :)
    • rolotomasi BÓG to SZEF 01.08.04, 15:26
      <<^^Taki jest tytuł pakietu pod poniższym linkiem.
      Nie chce mi się dalej czytać, bo znam te tematy i klimaaty z innych pakietów,
      więc wpisuję się na początku >> za przykładem Szefa: " Na początku było słowo ".
    • rolotomasi Re: TO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ! 01.08.04, 15:31
      Ponieważ wpis spadł na koniec - powtarzam w całości :
      BÓG to SZEF [rolotomasi 01.08.2004 15:26 odpowiedz na list]
      <<^^Taki jest tytuł pakietu pod poniższym linkiem.
      Nie chce mi się dalej czytać, bo znam te tematy i klimaty z innych pakietów,
      więc wpisuję się na początku >> za przykładem Szefa: " Na początku było słowo ".
    • rolotomasi Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? 01.08.04, 15:35
      Ponieważ wpis spadł na koniec - powtarzam w całości :
      BÓG to SZEF [rolotomasi 01.08.2004 15:26 odpowiedz na list]
      <<^^Taki jest tytuł pakietu pod poniższym linkiem.
      Nie chce mi się dalej czytać, bo znam te tematy i klimaty z innych pakietów,
      więc wpisuję się na początku >> za przykładem Szefa: " Na początku było słowo ".
      • rolotomasi Bez dodatkowych słów 01.08.04, 15:45
        Patrząc na trzy powyższe próby wpisania się za postem otwierającym wątek:
        przekonuję się -nie po raz pierwszy zresztą- że koalicja ateistów z JCh przeciw
        innym wyznawcom w Szefa, niż chrześcijanie właśnie, jest nadal szczegolnie silna
        To z lekka metafizyczne stwierdzenie ma u góry odzwierciedlenie.
    • Gość: Palnick Krzyż Pański z Kościołem ! IP: *.stenaline.com 22.08.04, 00:09

      Kościół, którym rządzą gangsterzy

      IAR za "Życiem Warszawy" 18-08-2004, ostatnia aktualizacja 18-08-2004 11:26

      PRZEGLĄD PRASY: Kilka milionów złotych fikcyjnych darowizn przyjęli
      założyciele Chrześcijańskiego Kościoła Głosicieli Dobrej Nowiny. "Życie
      Warszawy" informuje, że w tym kościele zagnieździli się gangsterzy. Zarabiali
      na tym głosiciele i ci, którzy ich rzekomo obdarowywali. Prokuratura sprawdza
      teraz, jaką rolę w Kościele odgrywali bossowie półświatka: Mariusz
      D. "Przeszczep", Andrzej W. "Baryła" i Jacek K. "Kowal" - czytamy w artykule
      pod tytułem "Biskupi z półświatka i fikcyjne darowizny".

      Warszawscy gangsterzy piastowali wysokie stanowiska w Chrześcijańskim
      Kościele Głosicieli Dobrej Nowiny. W ciągu siedmiu lat działalności
      głosiciele sprzedali setki fikcyjnych umów darowizny na kilka milionów zł.
      Prawdopodobnie gangsterzy wyczuli duże zyski i przejęli kontrolę nad
      Kościołem.

      Najważniejszą postacią półświatka "wyświęconą" na biskupa był Mariusz D. ps.
      Przeszczep. Stał na czele jednego z najgroźniejszych gangów działających w
      stolicy, północnej Polsce i Niemczech. Prokuratura postawiła bandziorowi
      ponad 20 zarzutów, w tym porwań, napadów i handlu narkotykami. Z informacji
      Życia Warszawy wynika, że Przeszczep sam korzystał z darowizn, choć przede
      wszystkim załatwiał je innym, głównie biznesmenom z tzw. szarej strefy.
      Kolejny gangster biskup Andrzej W. ps. Baryła, poprzez duchowe posłanie,
      legalizował zyski z haraczy. Więcej o aferze w artykule pod tytułem "Biskupi
      z półświatka i fikcyjne darowizny" w Życiu Warszawy.

      -----------------
      Nie rozumiem tylko dlaczego cwaniacy, którzy wpadli na ten sam pomysł parę
      stuleci wcześniej nie są tak zdecydowanie ścigani przez prokuraturę?
      Kiedy abp "Przeszczep" Gocłowski znajdzie się pod celą?
      Trochę to wygląda na nierówne traktowanie obrządków :))))))))))))

    • Gość: Kraken Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.adsl.snet.net 06.01.05, 15:48
      dooo gooory
      • Gość: Roman Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.chello.pl 06.01.05, 17:14
        Współcześnie żyjące dziecko ma po ukończeniu 5-tej klasy szkoły podstawowej
        więcej wiedzy o świecie niż cała spoleczność Judei przed 2000 lat.To, że teraz
        sa jeszcze wyznawcy wtedy głoszonych prawd i mądrości to wzbudza moją wesołość.
        Ludzie, nie macie sie po co uczyć skoro uważacie, ze owczesni analfabeci, z ich
        kretyńskimi prawdami są. dla was idolami.Amerykanie, nie wiedzący przewaznie
        gdzie leży Europa , maja nową wiarę w UFO.I jak kiedyś biblia i napisane w
        oparciu o nią miliony opracowań, maja miliony opracowań, filmów, rozpraw itd o
        UFO.Jedno i drugie maja takie same podstawy.
        • Gość: Roman cd. Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? IP: *.chello.pl 06.01.05, 17:24
          Taki czarownik jak David Copperfield wtedy by został bogiem, a i wtedy różnych
          takich na mniejszą skalę nie brakowało, bo jak wiadomo praca fizyczna tak wtedy
          jak i obecnie nie była przez semitów ceniona.
          • palnick CZY to BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? 01.03.05, 00:31
            Ksiądz skazany za molestowanie uczennic

            Na dwa lata więzienia skazał Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej księdza Zbigniewa
            S. oskarżonego o molestowanie seksualne sześciu uczennic podczas lekcji
            religii - poinformowała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie Barbara du
            Chateau.

            Sprawa księdza katechety z Połosek (Lubelskie) toczyła się przy drzwiach
            zamkniętych. Ksiądz dobrowolnie poddał się karze.

            "Sąd orzekł także wobec niego zakaz wykonywania zawodu nauczyciela i pedagoga
            szkolnego na okres 10 lat. Sąd przyjął, że te zachowania wobec pokrzywdzonych
            miały miejsce wielokrotnie w krótkich odstępach czasu" - powiedziała du Chateau.

            Sąd zaliczył na poczet kary okres tymczasowego aresztowania Zbigniewa S., który
            w areszcie przebywał od 12 grudnia 2003 r. Prokuratura oskarżyła Zbigniewa S. o
            to, że w okresie od września 2000 do listopada 2003 podczas lekcji religii
            doprowadzał uczennice do poddawania się czynnościom seksualnym. Najstarsza z
            pokrzywdzonych ma obecnie 13 lat, a najmłodsza - 8.

            Ksiądz w śledztwie nie przyznawał się do winy. Zeznał w prokuraturze, że nie
            dotykał dziewczynek w intymne miejsca. Powiedział, że sadzał je sobie na
            kolanach i głaskał je po głowach.

            Drugim oskarżonym w tej sprawie jest dyrektor szkoły w Połoskach Jan F.,
            któremu prokurator zarzuca, że choć był informowany o molestowaniu, to nic nie
            zrobił, aby temu zapobiec, a wręcz usiłował ukryć przestępstwo i chronić
            księdza, nakłaniając rodziców do wycofania obciążających księdza oskarżeń. Nie
            zawiadomił o przestępstwie ani policji, ani kuratorium.

            Jan F. także nie przyznał się do winy. Twierdził, że nic nie wiedział o
            molestowaniu seksualnym, a matki mówiły mu tylko o tym, że ksiądz bierze
            dziewczynki na kolana. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
            • edico Re: Hi, Hi 01.03.05, 00:36
              Właściwą odpowiedź na tak postawione pytanie ma tylko papież wypowiadający się
              ponoć w imieniu Boga, a katole pójdą za tym - jak w dym. Katolicki talibanizm i
              nic wiecej.
              • palnick Są tacy, którzy wiedzą lepiej... 27.12.05, 14:24
                Jak Jerzy Husyta :)

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=33896772
    • edico Re: CO BÓG NAPRAWDĘ CHCIAŁ NAM ZGOTOWAĆ ? 01.03.05, 01:08
      Tak na prawdę, nałeżało by to pytanie zadać papieżowi "1000-lecia".
      Po najnowszych wupadkach w Rwandzie czu Chile, expoze bylo by warte faktycznych
      wartości wnoszonych do konstytucji europejskiej.
    • palnick I Bóg stworzył kobietę. 04.06.05, 13:18
      Kiedy Pan stworzył kobietę, był to już jego 6 dzień pracy i w

      dodatku po godzinach... Pojawił się anioł i spytał:

      Czemu tyle czasu ci to zajmuje, Panie?

      Pan mu odpowiedział:

      -Widziałes zamówienie? Musi być całkowicie zmywalna, ale nie plastykowa,

      ma 200 ruchomych częsci, wszystkie wymienne, działa na kawie i resztkach

      jedzenia, ma łono, w którym się miesci 2 dzieci naraz, ma taki pocałunek,

      który leczy każdą rzecz: od startego kolana do złamanego serca.

      Anioł starał się powstrzymać Pana:

      - To jest za dużo pracy na jeden dzień, lepiej poczekać ze skończeniem do

      jutra.

      - Nie mogę, powiedział Pan. Jestem tak blisko skończenia tego dzieła,

      które jest tak bliskim memu sercu.

      Anioł zbliżył się i dotknał kobiety:

      - Ale zrobiłeś ją taką miękką, Panie?

      - Ona jest miękka, ale zrobiłem ją także twardą. Nawet nie wiesz ile może

      zniesć lub osiagnać.

      - Będzie myśleć? - spytał anioł

      Pan odpowiedział:

      - Nie tylko będzie mysleć, ale rozumować i negocjować.

      Anioł zauważył coś, zbliżył i dotknął policzka kobiety.

      - Wydaje się, że ten model ma skazę. Powiedziałem Ci, że starałeś się dać

      za wiele rzeczy.

      - To nie jest skaza - sprzeciwił się Pan - to jest łza.

      - A po co są łzy? zapytał anioł.

      Pan powiedział:

      - Łza to jest forma, którą ona wyraża swoją radosc, wstyd, rozczarowanie,

      samotnosć, ból i dumę.

      Anioł był pod wrażeniem.

      - Jestes Panie geniuszem, pomyslałeś o wszystkim, to prawda, że kobiety są

      zdumiewajace.

      - Kobiety maja siłę, która zdumiewa mężczyzn. Mają dzieci, przezwyciężaja

      trudnosci, dzwigaja ciężary, ale obstają przy szczęściu, miłości i

      radości.Usmiechają się kiedy chcą krzyczeć, spiewają kiedy chca płakać,

      płaczą, kiedy są szczęsliwe i smieją się kiedy sa zdenerwowane. Walczą o to

      w co wierzą, sprzeciwiaja się niesprawiedliwosci, nie zgadzaja się na "nie"

      jako odpowiedz, kiedy wierzą, że jest lepsze rozwiazanie. Nie kupią sobie

      nowych butów, ale swoim dzieciom tak...Idą do lekarza z

      przestraszonym

      przyjacielem, kochaja bezwarunkowo, płaczą kiedy ich dzieci

      osiagają

      sukcesy i cieszą się kiedy przyjaciele odnosza sukcesy. Łamie się im serce

      kiedy umiera przyjaciel, cierpią kiedy tracą członka rodziny, ale są silne

      kiedy nie ma skąd wziać siły. Wiedzą, że objęcie i pocałunek może uzdrowić

      zranione serce. Kobiety sa różnych wielkości, kolorów i kształtów. Prowadzą,

      latają, chodzą lub wysyłają ci maile żeby powiedzieć ci, że cię kochają.

      Serce kobiety jest tym co powoduje, że swiat się kręci. Przynoszą radosć i

      nadzieję, współczucie i ideały. Kobiety maja wiele do powiedzenia i do

      dania. Tak, serce kobiety jest zadziwiajace. Wyslij to , mój Aniele do

      kobiet... Żeby zwiększyć ich samoocenę i piękno! Wyslij to do mężczyzn...

      Żeby zwiększyć ich szlachetność! I żeby umieli kochać kobietę kiedy ta

      zapuka do ich drzwi i żeby nie pozwolili jej odejsć........

      ------------
      Autor nieznany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka