buffalo_bill
23.04.06, 20:02
...
Bartek ma 25 lat, jest koordynatorem do spraw IT i organizacyjnych. Do PiS
trafił trzy lat temu. Wykonuję rzeczy niemożliwe do wykonania. Dziś wyjątkowo
wszystko robimy na ostatnią chwilę - tłumaczy się, nie odrywając wzroku od
trzech monitorów. Od rana siedzi nad filmem, prezentującym zasługi PiS dla
miasta Warszawy. Za chwilę mają go obejrzeć działacze okręgu warszawskiego,
z prezesem Kaczyńskim i Ludwikiem Dornem na czele. - W nocy to montowali.
Mało czasu, niewiele materiałów, ale wyszło ok. Zaraz się otworzy... Mam
jakieś zakłócenia obrazu. Do najważniejszych zasług Prezydenta Kaczyńskiego
należą poprawa bezpieczeństwa i inwestycje w edukację warszawiaków - oznajmia
radosnym głosem lektor. Kilka kliknięć myszką. No, udało się! Niepowodzenie
takiej akcji filmowej może skończyć się fatalnie. To duża plama w obecności
Prezesa. Ale nie ma powodu do zmartwień. Komputer pokazuje mi 101% postępu
- uśmiecha się Bartek.
...
Jestem zdenerwowany, bo nikt wcześniej nie przeprowadzał z mną wywiadu. Nikt
mnie tu o nic nie pyta - tłumaczy zawstydzony Krzyś. Odpowiadam za
całokształt. Ustawiam ludzi. Koszulę wyprasowała mi mama - mówi nieco
śmielej.
...
Pilnujemy pierwszych rzędów, żeby nikt niepożądany nie usiadł na miejsca
przeznaczone dla Prezesa i Premierów, recytuje zaczepiona przeze mnie
Marysia. Druga blondynka, właśnie posadziła Prezesa na jego miejscu. Jest
bardzo zabiegana i nie ma czasu na rozmowy. Miejsc w pierwszym rzędzie i tak
nikt nie zajmuje, ale to tak ładnie wskazać gdzie panowie mają usiąść. To
zadanie dla dziewczyn, bo lepiej się prezentują- dowiaduję się na boku od
jednego z chłopców.
...
Ania zna niektóre przyzwyczajenia Prezesa. Wie na przykład, że pije tylko
sypaną herbatę, a jego ulubionym winem jest Kadarka. Na wejście Prezesa
wszystko musi być gotowe. Nie zniósłby żadnych niedociągnięć. W końcu po to
tu jesteśmy, aby miał wszystko profesjonalnie przygotowane… Dla niego
jesteśmy - mówi Ania. Dziewczyny kiwają głowami.
...
Muszę sobie kupić garnitur. Nie będę odstawał od reszty - mówi ten z dłuższym
stażem. Przed dzisiejszą imprezą zapytałem wprost jak mam się ubrać?
Usłyszałem, że to zależy od indywidualnych upodobań. Jako jedyny założyłem
sweter i dżinsy. Teraz pewnie mówią, że wyglądam jak opozycjonista...
...
Jesteśmy zahartowane. Za nami nieprzespane noce, spędzone w sztabie przy
Prezesie i premierze Marcinkiewiczu. Całe wakacje poświęciłyśmy na kampanię
wyborczą. Wracałam do domu na kilka godzin, a rano z powrotem do sztabu.
Roznosiłyśmy ulotki, gazetki, rozwieszałyśmy plakaty - opowiada z przejęciem.
Mój tata obkleił nimi samochód i tak jeździł po mieście! - wtrąca Martyna.
...
www.pis.org.pl/article.php?id=3758