17.05.06, 21:03
W pierwszyn numerze "Niezależnej Gazety Polskiej" z 3 marca 2006 r. w
artykule pt. "Lustracjada" Waldemar Łysiak napisał: "[...]Gdy prof. Kieres
poinformował opinię publiczną, że zdemaskowano jako kapusia prominentną
figurę z Watykanu, ale chwilowo nie podał jej nazwiska - grono oficerów SB
zadrżało ze strachu: <Cholera, wiedzą!...>. Gdy tydzień później przymuszony
Kieres wyksztusił wreszcie nazwisko (Ojca Hejmo) - ci sami funkcjonariusze
odetchnęli z ulgą: <Ach, to tylko Hejmo!>. Bali się, że IPN wykrył tego o
randze dużo, dużo wyższej, z samego szczytu."
A teraz zagadka: Kogo Łysiak miał na mysli pisząc o tajnym współpracowniku
SB "z samego szczytu" Watykanu? Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • rzewuski1 Re: Zagadka 17.05.06, 21:09
      w gre moze wchodzic tylko Dziwisz
      ale to mało prawdopodobne
      K
      • wslizg Re: Zagadka 17.05.06, 21:36
        A czy on poza zakladaniem skarpetek potrafiłby sie podpisac pod donosem?
    • james_bond007 Re: Zagadka 17.05.06, 22:11
      Niejakiego Karola W., oczywiście. Pseudonim operacyjny "Jan Paweł".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka