Gość: **
IP: *.proxy.aol.com
08.01.03, 21:36
Głosowanie martwych dusz
Nie wiadomo, czy pół miliona Polaków umieszczonych w spisach wyborców...
naprawdę istnieje
(INF. WŁ.) W Polsce jest około 500 tys. martwych dusz - ludzi, którzy
widnieją w spisach wyborców, lecz nie wiadomo, czy naprawdę istnieją - takie
wyniki uzyskano po porównaniu danych ze spisów wyborców i spisu powszechnego.
Dopóki te informacje nie zostaną zweryfikowane, nie będzie możliwe
zakończenie prac nad ordynacją wyborczą do Parlamentu Europejskiego, które
trwają w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Na przełomie stycznia i lutego powinien być znany ostateczny kształt
ordynacji, wedle której w 2004 roku będziemy pierwszy raz głosować w wyborach
do Parlamentu Europejskiego, jeśli po referendum wejdziemy do Unii. - Aby
zakończyć prace nad projektem, trzeba sprawdzić, ilu naprawdę Polaków ma
prawo głosować. Musimy to zrobić w ciągu 2-3 tygodni - mówi Adam Białoruski,
dyrektor gabinetu politycznego w MSWiA. - Trzeba ustalić, czy różnica bierze
się z powodu niewykreślenia zmarłych ze spisu wyborców, czy na przykład
wynika z umieszczenia wyborców w spisach w dwu różnych miejscowościach.
Dopóki nie ustalimy prawdziwych danych i nie określimy, w jakich regionach
kraju martwych dusz jest najwięcej, nie będzie można zakończyć prac nad
ordynacją wyborczą do Parlamentu Europejskiego.
Bez wiedzy, w jakich regionach kraju widnieje najwięcej martwych dusz, nie
jest możliwe określenie zasięgu okręgów wyborczych. Gdyby się bowiem okazało,
że np. w jednym okręgu jest szczególnie dużo wyborców, którzy istnieją tylko
na papierze, mogłoby to zasadniczo zdeformować wynik wyborów. A kwestia
ustalenia liczby okręgów i ich zasięgu jest jedną z kluczowych przy
konstruowaniu zasad ordynacji.
Wedle założeń, wybory do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku będą -
zgodnie z regułami unijnymi - proporcjonalne. Zostanie zastosowany 5-proc.
próg (zarówno dla partii, jak i dla koalicji wyborczych), po przekroczeniu
którego ugrupowanie wystawiające kandydatów będzie brało udział w podziale
mandatów. Rozważa się również wprowadzenie listy krajowej.