Dodaj do ulubionych

Przekręt Agory na 1 mld USD

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.01.03, 09:18
Według moich informacji afera z Rywinem ma odwrócić uwagę od przekrętu Agory
na 1 mld USD. Oto źródło:
[...]
Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: polishAM Tutaj jest. IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.01.03, 09:30
      www.trybuna.com.pl/200301/d.htm?id=1311
      • Gość: waldi Re: Tutaj jest. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 10:13
        nie ma!
        • Gość: Pio Re: Tutaj jest. IP: *.crowley.pl 23.01.03, 11:48
          Wklejam jakby komus link nie dzialal:

          Między mitem i motywem

          Równo tydzień temu Jerzy Urban, na pierwszej stronie "NIE", skarcił mnie za mój
          rzekomy błąd w tekście pt. "Pachnie lipą, jak diabli" (Trybuna z 30.12.02.).
          Napisałem, iż Michnik, rozpętując tzw. aferę Rywingate, chciał przede wszystkim
          wymusić korzystne dla siebie zapisy w ustawie o radiofonii i telewizji. Urban
          sugeruje, iż tak nie było. Naczelny "NIE" zwrócił "TRYBUNIE" uwagę, iż rząd
          dogadał się z Agorą już 5 lipca, a więc przed nieszczęsną rozmową, na którą
          Michnik zwabił Rywina.

          Wedle Urbana, podejrzewanie więc Michnika o to, że opublikował tekst
          demaskujący aferę w celu wymuszenia ustępstw ze strony rządu, jest rzekomo
          niedorzeczne.

          Otóż, panie redaktorze - z całym szacunkiem - ale jednak nie całkiem było tak,
          jak Pan napisał.

          Faktycznie, w połowie zeszłego roku rząd złagodził swe stanowisko co do
          ograniczeń koncentracji kapitału prywatnego w mediach elektronicznych. Ale
          wówczas rząd nie poddał się jednak całkowicie dyktatowi Michnika i
          skrzykniętych przez niego prywatnych właścicieli stacji radiowych i
          telewizyjnych. Zgniły kompromis, wymuszony wściekłą kampanią propagandową i
          naciskami międzynarodowymi, sprowadzał się do przyjęcia przez rząd w
          autopoprawce do ustawy medialnej zapisu, który dozwalał Agorze posiadać zarówno
          gazetę ("Wyborcza") jak i równolegle Polsat.

          Ale kompromis, mimo wszystko nadal jednak stawiał Agorę wobec konieczności
          następującego wyboru: - możecie mieć: albo "Wyborczą" plus Polsat -
          albo "Wyborczą" plus 20 terenowych rozgłośni radiowych. Wszystkiego naraz mieć
          nie możecie.

          Innymi słowy, pomimo nacisków dyplomatycznych ze strony ambasadorów Francji i
          Stanów Zjednoczonych, pomimo bezczelnego listu z pogróżkami, jaki skierował do
          premiera Millera Denis Berry [1], amerykański udziałowiec Agory, rząd nie w
          pełni zaspokoił apetyt Michnika na stworzenie medialnego oligopolu prywatnych
          nadawców.

          Zarówno wówczas, w lipcu ubiegłego roku, gdy Michnik podstępnie zwabił Rywina
          do budynku Agory, jak i w grudniu zeszłego roku, kiedy to ukazał się tekst
          pt. "Przychodzi Rywin do Michnika" - Agora bynajmniej nie miała jeszcze
          załatwionego tego wszystkiego, czego żądała.

          W świetle tych faktów - pomimo wytyku red. Urbana - dalej obstaję więc przy
          poglądzie, że tak zwana afera Rywingate została przez Michnika sprowokowana po
          to, aby wymusić na koalicji SLD/UP/PSL rezygnację z wprowadzania jakichkolwiek
          ograniczeń dla kapitału, władającego mediami. Oprócz tego Michnikowi
          prawdopodobnie marzyło się definitywne wykończenie Leszka Millera. Wszak to już
          mu się o mało nie powiodło w 1993 roku, kiedy "Wyborcza" z nieprawdopodobną
          zaciekłością podgrzewała atmosferę wokół tzw. afery "moskiewskich pieniędzy".
          Wtedy polityczna przyszłość Millera wisiała na cienkim włosku.

          Upierając się przy tezie, że rozpętana przez Michnika afera miała mu posłużyć
          do załatwienia interesów politycznych i finansowych, jeszcze raz przypominam,
          że tekst, pt. "Przychodzi Rywin do Michnika", który w konsekwencji doprowadził
          premiera Millera przed oblicze prokuratora, ukazał się w dwa tygodnie po tym,
          jak Wanda Rapaczyński, michnikowa "biznesłumen" publicznie stwierdziła, iż
          prywatni nadawcy zrobią wszystko, aby powstrzymać nowelizację ustawy medialnej.

          Zresztą dzięki publikacji artykułu o Rywnie, rzekomo przychodzącym po łapówkę
          do Michnika, Agora w gruncie rzeczy przeprowadziła to, co chciała. Przynajmniej
          doraźnie i - miejmy nadzieję - na krótką metę. Oto zaraz po publikacji
          marszałek Marek Borowski zablokował na co najmniej miesiąc sejmowe prace nad
          ustawą medialną. Można się domyślać, że powołana przez marszałka "rada mędrców"
          po miesiącu wyda werdykt, idący całkiem po myśli Agory. Zapewne przeczytamy, iż
          ograniczanie swobody nadawców prywatnych jest sprzeczne z ideami wolności i
          demokracji.

          Zaryzykowałbym jednak tezę, że Michnik na dłuższą metę na aferze Agoragate mimo
          wszystko sporo straci. Tym razem piekielnie inteligentny redaktor grubo
          przeliczył się w swych rachubach.

          W wywiadzie przeprowadzonym przez Monikę Olejnik w TVN-24 (7.01.2003 r. o
          godzinie 20.15), Michnik nie mógł zaprzeczyć, iż nagrywając podstępnie swojego
          kolegę Rywina, zachował się: "jak funkcjonariusz dawnej SB-cji". Przyciskany
          przez Monikę Olejnik, Michnik wydukał na swoje usprawiedliwienie, że: "...SB-
          cja się posługiwała innym sprzętem i nie robili tego w gabinetach redakcyjnych,
          tylko w zupełnie innych miejscach". I to ma być usprawiedliwieniem ?

          Ultraprawicowy publicysta Piotr Semka skomentował pokrętną wypowiedź Michnika
          słowami: ... "szef <<Wyborczej>> przekracza granice racjonalności. Pouczanie
          innych dziennikarzy, jak mają pisać o aferze, czy choćby oskarżanie w
          telewizyjnym wywiadzie Moniki Olejnik o chęć gmatwania sprawy - nie wzmacnia
          wiarygodności Adama Michnika w całej sprawie". ("Rzeczpospolita" z 9.01.03r.)
          Delikatnie powiedziane.

          De facto na skutek afery Agoragate w gruzach legł mit Michnika, uchodzącego do
          niedawna za wzór prawości i cnót dziennikarskich. Tak to widzę. Bowiem nie
          zasługuje na szacunek dziennikarz, który podstępnie nagrywa rozmówcę, a
          następnie wykorzystuje to nagranie dla własnych korzyści finansowych i
          politycznych.

          Podstępne nagranie rozmówcy, a następnie upowszechnianie treści nielegalnego
          nagrania jest naruszeniem prawa i dobrych obyczajów. Artykuł 14.1 ustawy prawo
          prasowe stanowi, iż: "Publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób
          informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody
          osoby udzielającej informacji". Michnik, łamiąc prawo i utrwalony obyczaj,
          spostponował idee i zasady, o które walczył i które propagował.

          Już spadła cena akcji Agory, notowanych na giełdzie, ale jeszcze bardziej
          poszła w dół wiarygodność "Gazety Wyborczej".

          Bob Woodward i Carl Berstein, chcąc zdemaskować nadużywanie władzy przez
          Nixona, nie posługiwali się metodą podstępnego nagrywania rozmówców. I to różni
          Michnika od pary najsłynniejszych dziennikarzy zeszłego wieku.


          --------------------
          [1] Por. M. Barański "Trybuna" z 12.04.02 r.

          --------------------------------------------------------------------------------

    • Gość: Ania Re: Ale numer!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 10:22
      Gość portalu: Lechu napisał(a):

      > Według moich informacji afera z Rywinem ma odwrócić uwagę od przekrętu Agory
      > na 1 mld USD. Oto źródło:
      > [...]
      > Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu.


      Chyba w Twoim zrodle nie bylo wulgaryzmow?Co ich tak zabolalo,ze wycieli?
    • Gość: Palnick Admin gdzie link w.s:Przekręt Agory na 1 mld USD? IP: *.stenaline.com 23.01.03, 10:52
      Gość portalu: Lechu napisał(a):

      > Według moich informacji afera z Rywinem ma odwrócić uwagę od przekrętu Agory
      > na 1 mld USD. Oto źródło:
      > [...]
      > Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu.
      -----------------------
      To ostatecznie potwierdza, że Michnik rozgrywa partyjke znaczonymi kartami.
      Szkoda, że i jego dopadł szmal.
      Cenzurowanie niewygodnych postów to kolejna kompromitacja Agory. Wstyd!
      • Gość: Ania Re: Admin gdzie link w.s:Przekręt Agory na 1 mld IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 11:44
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Gość portalu: Lechu napisał(a):
        >
        > > Według moich informacji afera z Rywinem ma odwrócić uwagę od przekrętu Ago
        > ry
        > > na 1 mld USD. Oto źródło:
        > > [...]
        > > Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu.
        > -----------------------
        > To ostatecznie potwierdza, że Michnik rozgrywa partyjke znaczonymi kartami.
        > Szkoda, że i jego dopadł szmal.
        > Cenzurowanie niewygodnych postów to kolejna kompromitacja Agory. Wstyd!
        ______________________

        Przy aferze Rywina ktos kiedys napisal,ze maly skandal przykrywa duzo wiekszy
        skandal ,w tym chyba cos jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka