Gość: Jerzy
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
23.01.03, 12:19
Dlaczego ateiści boją się prawa do wykonywania KS?
Jednym z argumentów wysuwanych przeciwko KS przez ateistów jest taki, że ktoś
może zostać fałszywie oskarżony i niewinnie skazany. Zgoda. Takie ryzyko
zawsze istnieje, szczególnie gdy mamy do czynienia z ludźmi pokroju Kagana,
dla których tworzenie fałszywek jest chlebem powszednim. Na tym forum Kagan
wielokrotnie pokazał, jakim jest krętaczem - wielokrotnie przekręcał
wypowiedzi innych w tym i moje. Wielokrotnie tworzył fałszywki o ludziach, (w
tym o JP2), aby pokazać ich w negatywnym świetle. Teraz stworzył nową
fałszywkę, gdzie insynuuje, że mam związek z zabójstwem Jaroszewicza. Chce
przez to udowodnić, jak łatwo stworzyć fałszywe oskarżenie, co mu się
doskonale udaje.
Widzimy więc, że ludzie pokroju Kagana nie mają żadnych problemów moralnych z
tworzeniem fałszywych oskarżeń. Zatem istnieje ryzyko, że ktoś zostanie
fałszywie oskarżony. Kagan, który cały czas tworzy takie fałszywki, myśli, że
wszyscy ludzie wokół niego są jemu podobni i żyje w panicznym strachu przed
tym, że ktoś mógłby stworzyć fałszywkę przeciwko niemu.
Kagan zakłada też, że ludzie pracujący w instytucjach powołanych do ścigania
i karania przestępców są idiotami podobnego pokroju, którzy albo nie będą
potrafili zdemaskować fałszywych zeznań, bądź też braknie im dobrej woli, aby
oddzielić prawdę od fałszu. Kagan wychował się na ‘dobrych ateistycznych
wzorcach’ z okresu PRLu, kiedy to na podstawie fałszywek sędziowie wydawali
wyroki skazujące na tych, którzy nie byli ‘po linii i na bazie.’
Teraz w dalekiej Australii trzęsie portkami na myśl, że sam mógłby być
fałszywie oskarżony i skazany, bo skład sędziowski byłby złożony z ludzi
podobnego mu pokroju, którzy chętnie przejęliby kłamstwo za prawdę, aby
pozbyć się niewygodnego Kagana.
Jerzy