Dodaj do ulubionych

Czy mozna zyc bez seksu???

IP: *.grouse.dialup.pol.co.uk 24.04.01, 20:58
Papiez mowi ze mozna, kardynalowie mowia ze mozna, biskupi mowia ze mozna,
ksieza mowia ze mozna. Gdybys my tak tez wszyscy powiedzieli , to by nie bylo,
papieza, kardynalow, biskupow, ksiezy i nas. No bo kto by splodzil papieza,
kardynalow, biskupow, ksiezy, no i nas samych? Ciekawe?????? Koniec rodu
ludzkiego!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Re: Czy mozna zyc bez seksu??? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 09:12
      Można, ale życie z seksem jest o wiele przyjemniejsze. A tamtym biedakom
      współczuję.
      Jerzy
      • Gość: Julek Re: Jerzy IP: *.treecreeper.dialup.pol.co.uk 25.04.01, 20:41
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > Można, ale życie z seksem jest o wiele przyjemniejsze. A tamtym biedakom
        > współczuję.
        > Jerzy
        Drogi Jerzy,
        Mowia ze predzej gora z gora sie zejdzie, niz dwoje ludzi, ktorzy maja tak
        odmienny punkt widzenia, jak Ty i ja.
        No ale co ja biedny zrobie, musze sie z toba znow nie zgodzic. Nie mozna zyc bez
        seksu, bo wszelkie zycie przestalo by istniec, a ja wierze w zycie wieczne.
        A kler zwlaszcz katolicki stara sie prowadzic zycie w brew naturze, choc nie
        wszystkin sie to udaje. Pozdrawiam
        • Gość: Jerzy Re: do Julka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 09:22

          Szanowny Julku,
          O co ci właściwie chodzi, o dyskusje na temat można – nie można żyć bez seksu,
          czy o kolejne wylewanie pomyj na kler katolicki.
          Jeśli idzie o seks, to Biblia nie narzuca człowiekowi, że MUSI go uprawiać.
          Można żyć w samotności. Seks w zrozumieniu biblijnym jest dozwolony tylko dla
          legalnie zawartego małżeństwa, czyli związku mężczyzny z kobietą. Wszystko inne
          jest określane jako rozpusta, cudzołóstwo, wszeteczeństwo. Rozumiesz te
          terminy? Są to grzechy, które skazują człowieka na potępienie, chyba że się
          opamięta i nawróci do Boga.
          Inna sprawa jest taka, że Biblia nie zakazuje zawierania małżeństw, jeśli ktoś
          chce służyć Bogu. Apostoł Paweł był samotny, Piotr był żonaty. Celibat
          wprowadzono dopiero w XII wieku.

          1 Kor 6,9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
          odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
          cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
          6,10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
          Królestwa Bożego nie odziedziczą.

          PS. Czyżbys juz zaniechał dyskusji dlaczego jesteś ateistą?

          Jerzy
        • Gość: Julek Re: Jerzy IP: *.treecreeper.dialup.pol.co.uk 26.04.01, 20:44
          Drogi Jerzy,
          Dyskusji na temat, mojego ateizmu jeszcze nie zaniechalem i czesto zagladam do
          tegio watku. Jeszcze ciagle jestem ateista, pomimo Twoich cytat z pisma
          swietego, ale chcialem otworzyc inny watek, na temat seksu, o ile bardziej
          ciekawy, od prywatnych zapatrywan na wiare.
          Ze Piotr byl zonaty to wiem, tylko ze on porzucil zone wraz z dziecmi i poszedl
          za Jezusem, to swiadczy o tym ze Jezus rozbijal rodziny.
          Jezeli chodzi o Pawla (Szawla) to ten biedak spadl z konia na glowe i troche mu
          sie, w glowie, meble po przestawialy. pozdrtawiam
          • Gość: Do Julka Re: poprzestawiane meble IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 12:44
            Szanowny Julku,

            Bredzisz i bluźnisz.
            Jeśli idzie o twoje absurdalne stwierdzenia, jakoby Piotr porzucił żonę i
            dzieci, Jezus rozbijał rodziny, a Paweł miał poprzestawiane w głowie, to ciekaw
            jestem, z czego ty spadłeś, bo mam wrażenie, że straciłeś poczucie
            rzeczywistości i jesteś zdolny do posłużenia się wszelkim bluźnierstwem.

            Należysz do tej grupy ludzi, o których prorokował Paweł
            2 Tymoteusz:
            3,1 A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy:
            3,2 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy,
            rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni,
            3,3 bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie
            miłujący tego, co dobre,
            3,4 zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga,

            Julku, księża księżmi, a Bóg Bogiem. Pierwszych możesz ignorować, Bogu nie
            bluźnij.
            Jerzy
            • Gość: Julek Re: Drogi Jerzy IP: *.treecreeper.dialup.pol.co.uk 27.04.01, 21:32
              Gość portalu: Do Julka napisał(a):

              > Szanowny Julku,
              >
              > Bredzisz i bluźnisz.
              > Jeśli idzie o twoje absurdalne stwierdzenia, jakoby Piotr porzucił żonę i
              > dzieci, Jezus rozbijał rodziny, a Paweł miał poprzestawiane w głowie, to ciekaw
              >
              > jestem, z czego ty spadłeś, bo mam wrażenie, że straciłeś poczucie
              > rzeczywistości i jesteś zdolny do posłużenia się wszelkim bluźnierstwem.
              >
              > Należysz do tej grupy ludzi, o których prorokował Paweł
              > 2 Tymoteusz:
              > 3,1 A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy:
              > 3,2 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy,
              > rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni,
              > 3,3 bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie
              > miłujący tego, co dobre,
              > 3,4 zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga,
              >
              > Julku, księża księżmi, a Bóg Bogiem. Pierwszych możesz ignorować, Bogu nie
              > bluźnij.
              > Jerzy
              Drogi Jerzy, nie mialem zamiaru zniewazac twoja wiare, chociaz nie wszystko o
              czym piszesz ma sens. Przedewszystkiem postepujesz jak neofita, czlowiek, ktory
              naraz odkyl biblie i przyjmoje kazde w niej slowo, jako slowo wypowiedziane przez
              samego Boga i wszystkie inne poglady uwaza za herezje, lub bluznierstwo.
              Wlasnie teraz odzyskalem poczucie rzeczywistosci i staram sie patrzyc na swiat
              bardziej realistycznie. Kiedys poglady mialem podobne do Twoich, choc nigdy nie
              umialem cytowac wyjatkow z biblii. Z drugiej strony cytowanie biblii, wogule nie
              swiadzczy, ze Ty jeden znasz cala prawde. Jezus, Piotr Pawel i inni apostolowie,
              byli tylko ludzmi, tak jak miliony zwyklych smiertelnikow na tej ziemi i pozwol
              ze ja bede mogl ich krytykowac, na rowni z ludzmi naszej ery. Jezeli ja mam pewne
              zastrzezenia i widze rzeczy z przeciwnej strony od Ciebie, to nie znaczy ze
              bluznie przeciw Twojem Bogu.
              Wiele, wiele lat temu, gdy musielismy kuc maly katechizm na pamiec i pozniej
              stawiano nam stopnie, nie ze zrozumienia katechizmu, ale za klepanie katechizmu
              bez zajakniecia sie, i w tym wlasnie katechizmie, bylo takie pytanie:
              Kiedy nie nalezy sluchac rodzicow?
              Odpowiedz: Wtedy gdy beda wystepowac przeciw wierze katolickiej.
              Pozdrawiam .



              • Gość: Jerzy Re: Drogi Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 23:03
                Julku,
                Sam nie wiesz co piszesz. Do tej pory nie przedłożyłeś jeszcze ani jednego
                argumentu na poparcie swojego ateizmu. Całe twoje rozumowanie sprowadza się do
                tego, że księża katoliccy są be, zatem nie ma Boga.
                Następnie popełniasz sofizmat słomianego człowieka (fallacy of straw man).
                Przypisujesz mi postawy, aby je potem skrytykować. Biblię dane mi było odkryć
                20 lat temu i przez ten czas mój entuzjazm do jej poznawania nie osłabł,
                przeciwnie, im bardziej ja poznaję, tym bardziej jestem nią zafascynowany, a
                raczej Bogiem, o którym ona mówi. Wyznaję, że Biblia jako całość jest Słowem
                Bożym, że zawiera to wszystko, co Bóg chciał, abyśmy wiedzieli. Wyznaję, że
                Biblia jest Słowem Bożym, a Bóg pozwolił, aby były w niej zawarte nawet
                wypowiedzi szatana.

                Nie wszystkie poglądy przyjmuje za herezje i bluźnierstwo. Po jakimś czasie
                dyskusji widzę, czy człowiek jest szczerym poszukiwaczem prawdy, czy po prostu
                bluźniercą i oportunistą.

                Julku, nigdy nie miałeś poglądów jak moje, bo nigdy nie poznałeś Biblii.
                Tłumaczyłem ci to już przy wielu innych okazjach, że niepotrzebnie utożsamiasz
                chrześcijaństwo z katolicyzmem, a odrzucając katolicyzm odrzuciłeś
                chrześcijaństwo i Boga. Gdybyś był poznał Boga Biblii, nie odrzuciłbyś
                chrześcijaństwa.
                Twój brak znajomości Biblii powoduje, że popełniasz błędy rzeczowe i po prostu
                bredzisz, mówiąc o tym , o czym nie masz pojęcia.
                Jezus był człowiekiem i Bogiem, apostołowie byli tylko ludźmi.

                Masz prawo podchodzić krytycznie do tego, co powiedzieli i co zrobili, ale
                twoja krytyka jest właściwie zdogmatyzowana. Krytycyzm jest otwarty na
                dociekanie i dochodzenie do prawdy. Dogmatyzm jest zamknięty. Odrzuciłeś
                dogmatyzm katolicyzmu i wpadłeś w pułapkę własnego dogmatyzmu ateistycznego.
                Twoja krytyka ma niewiele wspólnego z twórczym krytycyzmem.

                Mówisz, że patrzysz teraz na świat bardziej realistycznie. To jest twoje
                złudzenie. Odrzucając Stwórcę wszechświata, straciłeś poczucie rzeczywistości.
                Ignorujesz pewien wymiar rzeczywistości i nazywasz to bardziej realistycznym
                spojrzeniem na świat. Tutaj jesteś podobny do strusia, który schował głowę w
                piasek i ma wrażenie, że jest bezpieczny, a rzeczywistość, na którą zamknął
                oczy, nie istnieje.

                Pewnych wymiarów rzeczywistości nie będziesz w stanie zrozumieć dopóki Bóg ci
                nie da Ducha Świętego. Do tego momentu mowa o krzyżu Chrystusa, o jego
                zmartwychwstaniu, o Bogu i o sądzie Bożym będzie dla ciebie głupstwem. Wyjmij
                głowę z piasku.

                1 Koryntian
                1,18 Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast
                dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą.
                2,14 Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha
                Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo
                rozsądzać.

                2 Koryntian
                4,3 A jeśli nawet ewangelia nasza jest zasłonięta, zasłonięta jest dla
                tych, którzy giną,
                4,4 w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie
                świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga.
                4,5 Albowiem nie siebie samych głosimy, lecz Chrystusa Jezusa, że jest
                Panem, o sobie zaś, żeśmy sługami waszymi dla Jezusa.
                4,6 Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił
                serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu
                Chrystusowym.


                Pozdrawiam,
                Życzę przyjemnego weekendu,
                Jerzy

                • Gość: Julek Re: Drogi Jerzy IP: *.treecreeper.dialup.pol.co.uk 27.04.01, 23:42
                  Drogi Jerzy, 20 lat temu, ja juz zaczynalem przestawac wierzyc, wtedy gdy Ty
                  zaczynales odkrywac biblie.
                  Chcialem tylko nawiazac, do strusia z glowa w piasku. Chociaz ja wyciagnalem
                  glowe z piasku juz parenascie lat temu, to jednak nie widze wlasciwie zadnej
                  roznicy, miedzy trzymaniem glowy w piasku, a trzymaniem glowy zatopionej w
                  biblii. W piasku nic sie nie widzi bo ma sie zamkniete oczy, natomiast w biblii
                  jest sie oslepionym t.zw. slowem bozym.
                  Jak to mowia, ze my sie zgadzamy, ze sie nie zgadzamy.
                  Rowniez zycze udanego dlugiego weekendu, niech wam tylko pogoda dopisze.
    • Gość: Reinhard Re: Czy mozna zyc bez seksu??? IP: *.pool.mediaWays.net 25.04.01, 11:57
      Julku drogi, kochany,

      przypuszczam, że się wzdrygasz na takie „dictum”, że
      to Reinhard (z mikroskopem w móżdżku neandertalczyka)
      się odzywa. Znamy się, prawda, z „szermierki” słownej.

      Mam wrażenie, że rzeczywiście nie rozumiesz swego
      pytania z 3 ???. Można ich jeszcze więcej postawić !

      1 – piszesz, że papież itd mówią tak...

      2 – w drugim zdaniu piszesz o czymś całkiem INNYM.
      Chyba o ZYCIU, czy jest ono możliwe bez „płodzenia”,
      jak się wyrażasz.

      NIE WIDZISZ ROZNICY ??? Dobry z Ciebie
      „propagandzista”, „wieszacz nudli na brodzie”.

      Julku, obiecuję, jak tu będzie za dużo „miszmasz” na ten
      temat, to poślę „agentów”, by Cię na „kólkach” powiesili.
      „Ponimajesz” – „capito”- ???!!!

      Reinhard
    • Gość: Reinhard Re: Czy mozna zyc bez seksu??? IP: 62.53.116.* 25.04.01, 11:57
      Julku drogi, kochany,

      przypuszczam, że się wzdrygasz na takie „dictum”, że
      to Reinhard (z mikroskopem w móżdżku neandertalczyka)
      się odzywa. Znamy się, prawda, z „szermierki” słownej.

      Mam wrażenie, że rzeczywiście nie rozumiesz swego
      pytania z 3 ???. Można ich jeszcze więcej postawić !

      1 – piszesz, że papież itd mówią tak...

      2 – w drugim zdaniu piszesz o czymś całkiem INNYM.
      Chyba o ZYCIU, czy jest ono możliwe bez „płodzenia”,
      jak się wyrażasz.

      NIE WIDZISZ ROZNICY ??? Dobry z Ciebie
      „propagandzista”, „wieszacz nudli na brodzie”.

      Julku, obiecuję, jak tu będzie za dużo „miszmasz” na ten
      temat, to poślę „agentów”, by Cię na „kólkach” powiesili.
      „Ponimajesz” – „capito”- ???!!!

      Reinhard
      • Gość: Julek Re: Reinhard IP: *.treecreeper.dialup.pol.co.uk 25.04.01, 20:27
        Drogi Reinhardzie, kochany nie!!!! ale tylko drogi.
        Byloby dobrze gdybys Ty zaczal jakis watek i dal moznisc, mnie a moze i innym,
        przeanalizowac twoj sposob myslenia i wyrazania sie, bo duzo latwiej jest kogos
        krytykowac, zwlaszcza gdy sie nie maja wlasnej incjatywy.
        Czytalem swoja wypowiedz kilka razy, zeby ja lepiej zrosumiec, bo twierdzisz ze
        nie rozumie wlasnego pytania, ale zadnych nie dorzecznosci nie zauwazylem.
        Napisalem poprostu ze zycie nie moze istniec bez seksu. Tylko to nieco
        przyozdobilem, dla smiechu, tym ktorzy maja poczucie humoru.
        Co znaczy ten dopisek, o agentach, ze mnie wyniosa, ponial, capito?
        Bylbym niezmiernie wdzieczny, gdybys zechcial wyjasnic ale w nieco prostrzych
        slowach. Pozdrawiam
    • Gość: grogreg Re: Czy mozna zyc bez seksu??? IP: *.miasto.szczecin.pl 04.05.01, 13:35
      wszyscy jestesmy wynikiem bara bara naszych rodzicow. Wiec nie da sie zyc bez
      seksu.

      przynajmniej na razie
    • Gość: ril Re: Czy mozna zyc bez seksu??? IP: *.*.*.* 08.05.01, 14:12
      Gość portalu: Julek napisał(a):

      > Papiez mowi ze mozna, kardynalowie mowia ze mozna, biskupi mowia ze mozna,
      > ksieza mowia ze mozna. Gdybys my tak tez wszyscy powiedzieli , to by nie bylo,
      > papieza, kardynalow, biskupow, ksiezy i nas. No bo kto by splodzil papieza,
      > kardynalow, biskupow, ksiezy, no i nas samych? Ciekawe?????? Koniec rodu
      > ludzkiego!!!!!!!

      Głupi problem
      Poszczególni ludzie mogą żyć bez seksu i nawet być przy tym szczęśliwi natomiast
      społeczeństwo bez seksu starzeje się i wymiera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka