annaz02
26.01.03, 22:11
Orędzie Ojca Świętego na dzień środków społecznego przekazu
Apel o wolne media
W obronie niezależności i wolności mediów wystąpił Ojciec Święty w ogłoszonym
wczoraj Orędziu na XXXVII Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. "Jeśli
media mają służyć wolności, muszą same być wolne i korzystać z tej wolności w
sposób poprawny" - napisał Jan Paweł II. Podkreślił, że dziennikarze mają
obowiązek kierowania się wskazaniami własnego sumienia moralnego i oparcia
się naciskom, które zmuszałyby ich do "dopasowywania" prawdy w celu
zaspokojenia oczekiwań bogatych i władzy politycznej. Zauważył też, że nie
jest wskazane kontrolowanie mediów przez rząd.
Orędzie, podpisane przez Ojca Świętego w dniu św. Franciszka Salezego,
patrona dziennikarzy, nosi tytuł: "Środki społecznego przekazu w służbie
prawdziwego pokoju w świetle 'Pacem in terris'". Nawiązuje tym samym do
przypadającej w tym roku 40. rocznicy encykliki Jana XXIII, która - jak
stwierdził Jan Paweł II - "w mrocznych dniach zimnej wojny była dla mężczyzn
i kobiet dobrej woli sygnałem nadziei". Papież zauważył w orędziu, że chociaż
obecnie podział narodów na przeciwstawne sobie bloki jest już bolesnym
wspomnieniem przeszłości, nadal jednak brak w wielu częściach świata pokoju,
sprawiedliwości i stabilizacji społecznej. Zwrócił uwagę, że "terroryzm,
konflikt na Bliskim Wschodzie i w innych regionach, pogróżki i odpowiedzi na
nie, niesprawiedliwość, wyzysk oraz zamachy na godność i świętość życia
ludzkiego przed i po narodzeniu należą do zniechęcających realiów naszej
epoki". W tym kontekście Ojciec Święty zwrócił jednocześnie uwagę, że wzrósł
ogromnie wpływ mediów na tworzenie stosunków międzyludzkich oraz na życie
polityczne i społeczne, zarówno w dobrym, jak i złym znaczeniu.
W dalszej części orędzia Jan Paweł II ukazał relację mediów z prawdą,
sprawiedliwością, wolnością i miłością.
"Podstawowy wymóg moralny wszelkiego porozumienia stanowi poszanowanie prawdy
i służenie jej" - stwierdził Papież. Zauważył, że wolność poszukiwania i
mówienia o tym, co prawdziwe, ma zasadnicze znaczenie dla porozumienia między
ludźmi, nie tylko w odniesieniu do faktów i informacji, ale również - i
przede wszystkim - gdy chodzi o naturę i przeznaczenie osoby ludzkiej, o
społeczeństwo i dobro wspólne, o nasz stosunek do Boga. Przyznając, że media
oddają często odważną posługę prawdzie, Jan Paweł II stwierdził, że jednak
czasami działają one "jako środek propagandy i dezinformacji, służąc wąskim
interesom, uprzedzeniom narodowym, etnicznym, rasowym i religijnym, chciwości
materialnej i różnym fałszywym ideologiom". "Nie da się uniknąć tego, że
towarzyszące temu naciski prowadzą media do popełniania błędów, którym muszą
się przeciwstawiać sami mężczyźni i kobiety pracujący w mediach, a także
Kościół i inne zainteresowane tym grupy" - zaapelował Ojciec Święty.
Mówiąc o współzależności między mediami a sprawiedliwością, Jan Paweł II
podkreślił, że "o ile prawdą jest, że środki przekazu należą często do grup
mających własne interesy, tak prywatnych, jak i publicznych, o tyle natura
ich wpływu na życie wymaga, aby nie sprzyjały one podziałom między grupami,
np. w imię walki klas, nacjonalizmu, wyższości rasowej, czystek etnicznych i
tak dalej. (...) Przeciwstawianie jednych drugim w imię religii jest błędem
szczególnie groźnym wobec prawdy i sprawiedliwości, tak jak jest nim
dyskryminacja w stosunku do różnych wyznań religijnych, gdyż i one należą do
najgłębszej sfery godności i wolności osoby ludzkiej", stwierdził Ojciec
Święty.
Podkreślił, że relacjonując wiernie wydarzenia, przedstawiając poprawnie
fakty i uczciwie ukazując różne punkty widzenia, media mają konkretny
obowiązek krzewienia sprawiedliwości i solidarności w stosunkach
międzyludzkich na wszystkich szczeblach społeczeństwa. "Nie oznacza to braku
zainteresowania krzywdami i podziałami, lecz odkrywanie ich źródeł, aby można
je zrozumieć i uzdrowić" - naucza Papież.
Mówiąc o współzależności między środkami społecznego przekazu a wolnością,
Ojciec Święty zauważył, że wolność jest wstępnym warunkiem prawdziwego
pokoju, a także jednym z jego najcenniejszych owoców. "Media służą wolności,
służąc prawdzie: stanowią przeszkodę dla wolności, kiedy oddalają się od
tego, co prawdziwe, szerząc fałsz czy tworząc klimat niezdrowej reakcji
emocjonalnej w obliczu wydarzeń. Tylko wówczas, gdy osoby mają swobodny
dostęp do prawdziwej i wyczerpującej informacji, mogą zmierzać do dobra
wspólnego i uważać władze publiczne za odpowiedzialne za to dobro" -
podkreśla dokument papieski.
Jan Paweł II stwierdził w nim, że jeśli media mają służyć wolności, muszą
same być wolne i korzystać z tej wolności w sposób poprawny. Zauważył, że
ich "uprzywilejowany status" zobowiązuje do wznoszenia się ponad zagadnienia
czysto ekonomiczne i służenia prawdziwym potrzebom i prawdziwej pomyślności
społeczeństwa. "O ile właściwe są pewne regulacje publiczne w dziedzinie
mediów w interesie dobra wspólnego, o tyle nie jest wskazane kontrolowanie
ich przez rząd" - podkreślił Ojciec Święty.
Mówiąc dalej o pracownikach środków społecznego przekazu, Jan Paweł II
stwierdził, że "z powołania i zawodu są oni wezwani, aby być nosicielami
prawdy, wolności i miłości, przyczyniając się swą tak ważną pracą do ładu
społecznego".