asienka32
10.07.06, 08:00
w sprawie Iraku i generalnie prowadzonej proizraelskiej polityki
międzynarodowej przez administrację G. Busha.
Czy oby wspierajaca od lat palestyńczyków i inne kraje muzułmanskie polityka
Francji, antyamerykańskie nastroje w całej poprawnej politycznie Europie,
chołubienie swojego czasu Arafata i potępianie Ariela Szarona w jego
zdecydowanych działaniach w strefie gazy nie jest przejawem szalejacego
antysemityzmu.
Antysemityzmu w skutkach przewyzszajacego nasz polski, szczególnie kiedy
zestawi się napisane szczeniacka reką sprayem na przystanku "żydzi do gazu" a
tysiace ofiar zamachów na świecie, których ofiarą padają obywatele Izraela?