blazare
22.07.06, 16:23
Politycy PiS wielokrotnie zarzekali się, że nowa forma lustracji obejmie
niemal wszystkich ludzi sprawujących funkcje ważne ze społecznego punktu
widzenia, mających wpływ na opinię społeczną i proces wychowawczy. Nowa
ustawa lustracyjna sprawia wrażenie bardzo szczelnej, ale niestety tylko na
pierwszy rzut oka... Ktoś może nadal czuć się bezpieczny i bezkarny.
Jednym z punktów expose premiera Kaczyńskiego była konieczność wzięcia w
obronę pewnego podmiotu prawa, o tyle specyficznego, że de facto wyjętego
spod porządku prawnego.
Tym czymś jest Kościół Katolicki - nieobecny w ustawie lustracyjnej (choć
stanowi jedną z najbardziej zagenturalizowanych grup społecznych),
faworyzowany unormowaniami prawa podatkowego i gospodarczego (liczne
zwolnienia podatkowe, nieprzysługujące nikomu innemu) i chroniony przez
polski rząd (jako jedyny, co jest pogwałceniem postanowień konstytucyjnych
traktujących o równouprawnieniu związków wyznaniowych).
Czyżby powrót do tradycji ZChN?
Blazare