rekontra
24.07.06, 15:08
Pani Milewicz i wszyscy dzienikarze zachwycali się expose, piali zachwytami
że Kaczynski się zmienil, że nie wpomniał o układzie i IV RP, że nie mówił o
układzie. Milewicz twierdziła, że "To był wielki odwrót", expose było pokorne:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3494479.html?nltxx=825593&nltdt=2006-07-19-18-20
pisałem na forum o expose premiera, "zaskakująco twarde", "niesłychanie
twarde" - i dzisiaj, po pięciu dniach czytam w Dzienniku Michalskiego:
"Wielu komentatorów ucieszyło się przedwcześnie, że expose nowego premiera
było spokojne. Jarosław Kaczyński mówił spokójnie, bo wybrał radykalne
działania, zamiast radykalnych słów. Kilka dni później mamy w Polsce
rewolucyjne przyspieszenie (... )
(...) w państwie takim jak III RP samym egzekwowaniem prawa - powszechnym,
bez politycznych czy towarzyskich gwarancji nietykalności - można wywołać
rewolucję. Rewolucję, która doprowadzi do wymiany znacznej części elit
politycznych, urzędniczych, biznesowych i wzbudzi opór wyrażany zarówno w
kraju, jak i na forum międzynarodowym.
czyli jednak rewolucja :))