Dodaj do ulubionych

Giertych: do szkół w mundurkach marsz!

24.07.06, 16:56
Wicepremier Giertych wystąpił z nowym rewelacyjnym pomysłem: do szkół dzieci
i młodzież ma chodzić w mundurkach. O ich kroju ma decydować każda szkoła
samodzielnie - to pewnie przejaw demokracji. Wicepremier zaczerpnął pomysł z
lat PRL, kiedy to mundurki miały na celu wpojenie młodemu pokoleniu, że
wszyscy są tacy sami i bezradni wobec władzy. W Chinach ten pomysł objął
także wszystkich dorosłych.
Czy wicepremier zapłaci także za zakup mundurków by rozdać je tym dzieciom,
które nie stać nawet na drugie śniadanie, książki i zeszyty?
Romkowi pomyliły się czasy i epoka. A może i nie. Po prostu ma tę samą
mentalność co każdy tęskniący za totalitarną władzą i dyktaturą jedynie
słusznej ideologii.
Obserwuj wątek
    • wlodzimierz.ilicz Jeżeli mundurki nie będą brązowe to moglyby być. 24.07.06, 16:58
    • dr.szfajcner Ciewkawe czy czerwone majtki na maturze 24.07.06, 17:00
      beda zabronione?
    • bebe255 Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 17:01
      Mlodziez na pewno sie bedzie buntowac, to nie przejdzie.
    • wanda43 Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 17:04
      Mundurki najlepiej czarne,w formie habitow,czerwone stringi won,zamias nich
      obowiazkowe pasy cnoty,bo sie rozpustnice puszczają,deprawuja chlopcow
      niewinnych i zachodzą w ciąże.
    • nielubiegazety2 Panie Leszku to jest ciężka mania prześladowcza. 24.07.06, 17:09
      Pomysł jest dobry. Nawet bardzo.
      • leszek.sopot jeśli to dobre, to 24.07.06, 17:16
        może go rozpowszechnić także na przedszkolaków i chodzących do żłobków. Może
        także studenci? A czemużby nie i dorośli? Naszywki na mundurkach mogłyby
        informować czy ktoś jest "nasz", albo że nie jest genetycznym patriotą?
        • mariner4 Nie mam nic na przeciwko, aby elitarne 24.07.06, 17:32
          szkoły miały swoje mundurki. Tyle, że uczniowie powinni być dumni z noszenia
          ubiorów w barwie swojej szkoły. To powinien być wręcz rodzaj szpanu.
          Natomiast powszechny przymus to tylko dodatkowe pieniądze do wydania dla rodziców.
          Inna sprawa, że nie podoba mi się "rewia mody" w szkołach. Nie wszystkie
          dzieciaki stać na drogie ciuchy. W szkole powinna obowiązywać pewna skromność w
          ubiorze.
          M.
          • leszek.sopot Re: Nie mam nic na przeciwko, aby elitarne 24.07.06, 17:37
            Ja przeżyłem czasy gdy za długie uczniowie dostawali burę od nauczycieli i
            musieli lecieć do fryzjera.
            Mundurek w żadnym przypadku nie zamaskuje różnic w bogactwie rodziców. Trzeba
            uczyć dzieci, że o ocenie człowieka nie decyduje zasobność portfeli, że równie
            dobrym jest uczeń biedny i bogaty. Takie wychowanie zależy od nauczycieli,
            którzy, niestety, bardzo często wpajają zupełnie przeciwstawne wartości.
      • kkkaczory_biss_brothers Re: Panie Leszku to jest ciężka mania prześladowc 24.07.06, 17:16
        > Pomysł jest dobry. Nawet bardzo.

        Oczywiście. Kto ma dzieci ten wie o co chodzi. Mundurki są po to aby dzieci
        rodziców biednych i zamożnych nie różniły się od siebie wyglądem. Jest to jak
        najbardziej wychwawcze i pozwala do pewnego stopnia ograniczyć dyskryminację
        panującą w szkołach.
        • leszek.sopot nie ma dyskryminacji w szkołach 24.07.06, 17:21
          to, o czym napisałeś to co innego. W dzisiejszych czasach na ten problem w
          żaden sposób nie pomoga jedakowe ubiory. I tak niektóre dzieci będą miały
          drugie śniadanie, będą przywożone do szkoły samochodami a po wakacjach będą
          opowiadały jak to wspaniale było na Karaibach.
          • mala_mi4 Re: nie ma dyskryminacji w szkołach 24.07.06, 20:39
            O własnie! Całkowicie popieram leszka.sopot.

            W dzisiejszych czasach na ten problem w
            > żaden sposób nie pomoga jedakowe ubiory. I tak niektóre dzieci będą miały
            > drugie śniadanie, będą przywożone do szkoły samochodami a po wakacjach będą
            > opowiadały jak to wspaniale było na Karaibach.
        • marzeka1 Re: Panie Leszku to jest ciężka mania prześladowc 24.07.06, 17:27
          W Anglii w najbardziej elitarnych szkołach obowiązują mundurki i jakoś nikt nie upatruje w tym zamachu na wolność.Miałam na studiach koleżankę, któa skończyła szkołę prowadzoną przez zakonnice, ich stroje też były mundurkiem i w niczym nie przypominałay ohydnych komunistycznych, stylonowych ubiorków.Trzeba chociaż raz,żeby zadać sobie trud zobaczenia niektóych gimnazjalistek, które wyglądają jakby dopiero co oderwały się od rury w nocnym lokalu,żeby zrozumieć idee wprowadzenia normalnych strojów. W moim mieście w jednym z gimnazjów (mówią o nim "granotowe") obowiązują granotowe bluzy, ważny jest kolor, nikt nie narzuca fasonu, kroju i co uczniowie nie buntują się przeciwko temu, a wyróżniają się na tle innych szkół. Pan G. nie jest z mojej bajki, to, co zrobił z maturzystami to skandal, ale ten pomysł uważam za sensowny, a dodowanie słów o Chinach, nazistach, brunatności stroju jest nadintepretacją.
          • leszek.sopot ubiór a tradycja 24.07.06, 17:31
            czym innym są drogie stroje uczniów w elitarnych bądź tradycjonalistycznych
            szkołach a czym innym przymus noszenia w szkołach publicznych. Gdy jest to
            przymus i nakaz wprowadzenia do wszystkich szkół, to uczeń nie czuje żadnej
            dumy z noszenia szkolnego stroju.
            • marzeka1 Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 17:47
              Nikt nie każe nosić mundurów o wyglądzie dzieci Mao! Strój do szkoły ma być sensowny, a nie niczym z nocnego lokalu dla samotnych facetów czy filmu o blokersach. Uważasz,że w szkole publicznej nie powinno mówić się o stosownym stroju? Słuchałam Romka na tej konferencji i nigdzie nie było mowy o przymusie, nakazie itp. a o zaleceniu. Naprawdę radzę bliżej przyjrzeć się gimnazjalostom, by zrozumieć problem.Ja np. zwróciłam uwagę na menelski strój uczniów ze słynnego filmu z koszem na głowie n-la, panienka na tym filmie też wyglądała dokładnie na panienkę, a nie uczennicę.Pozdraiwam.
              • leszek.sopot Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 18:33
                Jakość mundurku zależy od zamożności portfela rodziców. Większośc stać będzie
                tylko na taki "strój Mao".
                Ile twój "sensowny strój" ma kosztować. Czy ocenisz np. strój tych uczniów, do
                których "lux_et_veritas" wkleił link? To są stroje ekskluzywnych angielskich
                szkół.
                Nic nie pisałem o tym, że "nie powinno się mówić o stosownym stroju".
                Lepiej od gimnazjalistów miałem okazję poznać licealistów. Twierdzę, że nie
                strój zdobi i świadczy o człowieku. Twierdzę także, że uczeń w mundurku
                zakładający nauczycielowi kosz na głowę wyglądałby równie okropnie. Uważam, że
                trzeba być naiwnym by wierzyć, że mundurek powstrzyma uczniów od przemocy.
                • lux_et_veritas Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 18:54
                  leszek.sopot napisał:

                  > Jakość mundurku zależy od zamożności portfela rodziców. Większośc stać będzie
                  > tylko na taki "strój Mao".
                  > Ile twój "sensowny strój" ma kosztować. Czy ocenisz np. strój tych uczniów,
                  do
                  > których "lux_et_veritas" wkleił link?


                  Z ekskluzywnych to tam była bodajże jedna szkoła. Reszta to zwykłe publiczne.

                  To są stroje ekskluzywnych angielskich
                  > szkół.
                  > Nic nie pisałem o tym, że "nie powinno się mówić o stosownym stroju".
                  > Lepiej od gimnazjalistów miałem okazję poznać licealistów. Twierdzę, że nie
                  > strój zdobi i świadczy o człowieku. Twierdzę także, że uczeń w mundurku
                  > zakładający nauczycielowi kosz na głowę wyglądałby równie okropnie. Uważam,
                  że
                  > trzeba być naiwnym by wierzyć, że mundurek powstrzyma uczniów od przemocy.

                  Owszem, przeprowadzono kiedyś badania i udowodniono, że jednolity strój
                  poprawia dyscyplinę. Poza tym skończy się pajacowanie i jakieś szkolne rewie
                  mody. Szkoła jest od nauczania, a swą "osobowość" w ten sposób można "wyrazić"
                  po lekcjach.
                  • leszek.sopot Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 18:59
                    Szkoła to nie urawniłowka, co się najwyraźniej niektórym marzy. I co uprawia
                    większośc belfrów, którzy za nic mają indywidualizm młodych ludzi.
                    • lux_et_veritas Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 19:08
                      leszek.sopot napisał:

                      > Szkoła to nie urawniłowka, co się najwyraźniej niektórym marzy. I co uprawia
                      > większośc belfrów, którzy za nic mają indywidualizm młodych ludzi.
                      >
                      >

                      Swój indywidualizm to można co najwyżej zaznaczyć werbalnie (na polskim, WOS-ie
                      czy jakiejś godzinie wychowawczej), a nie przychodząc do szkoły z
                      zakolczkowanym pępkiem na wierzchu. Od tego oleju w głowie nie przybywa.
                      • leszek.sopot Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 19:22
                        Od kolczyka oleju ani nie przybywa ani nie ubywa. Tak samo jak od krawata i
                        lakierek.
                        • lux_et_veritas Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 19:34
                          Ale to ty mówisz o jakimś dławieniu indywidualizmu. Poza tym, jak pisałem
                          niżej, dzięki jednolitym, stonowanym strojom wzrasta dyscyplina no i uczeń
                          przynajmniej w szkole daleko bardziej uodporniony jest na pokusę wpadnięcia w
                          jakieś gó.. (vide dilerzy).
                          • leszek.sopot Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 19:41
                            Dzięki strojom ani mundurkom nie wzrasta w żaden sposób dyscyplina - możesz się
                            powołać na cokolwiek by uzasadnić to twierdzenie? Antyprzykładem może być
                            traktowanie "kotów" w wojsku.
                            Mundurek w żaden sposób nie uodparnia na wpadnięcie w łapy dealerów.
                            Teraz piszesz o stonowanych strojach?
                            • lux_et_veritas Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 19:45
                              leszek.sopot napisał:

                              > Dzięki strojom ani mundurkom nie wzrasta w żaden sposób dyscyplina - możesz
                              się
                              >
                              > powołać na cokolwiek by uzasadnić to twierdzenie?

                              Pisałem o badaniach, przeprowadzanych pod koniec ubiegłego wieku na Wyspach
                              (przynajmniej o tych mi wiadomo). Może gdzieś ów raport jest w sieci, zaraz
                              poszukam.

                              Antyprzykładem może być
                              > traktowanie "kotów" w wojsku.
                              > Mundurek w żaden sposób nie uodparnia na wpadnięcie w łapy dealerów.

                              Uodparnia w ten sposób, iż potencjalnego dealera pod szkołą będzie można
                              rozpoznać z daleka.

                              > Teraz piszesz o stonowanych strojach?

                              Bo mundurki owe są zawsze stonowane, także nigdzie sobie nie przeczę. Cieszę
                              się natomiast, iż ty zrozumiałeś swoją głupotę w szukaniu genezy zalecenia
                              Giertycha w peerelu.


                              >
                              >
                              • leszek.sopot Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 20:05
                                Giertych wyznaje to samo przekonanie co w PRL, że uniformizacja jest lekarstwem
                                na problemy związane z wychowaniem młodzieży.
                                Rozpoznanie dealera w niczym nie uodparnia na wpadnięcie w łapy nałogu.
                                • lux_et_veritas Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 20:45
                                  leszek.sopot napisał:

                                  > Giertych wyznaje to samo przekonanie co w PRL, że uniformizacja jest
                                  lekarstwem
                                  >
                                  > na problemy związane z wychowaniem młodzieży.

                                  Niczego takiego nie powiedział (tudzież czegoś co by to sugerowało), więc nie
                                  zmyślaj.

                                  > Rozpoznanie dealera w niczym nie uodparnia na wpadnięcie w łapy nałogu.

                                  Przynajmniej na terenie szkoły w dużym stopniu tak.
                                  • leszek.sopot Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 21:44
                                    Nie zmyślam, jedynie wskazuję, że jest to ten sam typ myślenia, który
                                    przyświecał pedagogom w PRL i Giertychowi. Jest on także właściwy tzw.
                                    pruskiemu wychowaniu. Dziwne byłoby, gdyby o tym Giertych sam mówił. Ty możesz
                                    się nie zgadzać ze wskazanymi przeze mnie korzeniami tego myślenia. Nie będę
                                    jednak twierdził, że się w ten sposób błaźnisz.
                                    • lux_et_veritas Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 21:51
                                      > Nie zmyślam, jedynie wskazuję, że jest to ten sam typ myślenia, który
                                      > przyświecał pedagogom w PRL i Giertychowi. Jest on także właściwy tzw.
                                      > pruskiemu wychowaniu.

                                      Oraz anglosaskiemu czy w dużej mierze kontynentalnemu. Wniosek: tamże szkoły
                                      wypuszczały przez wieki i wypuszczają nadal zindoktrynowanych debili.

                                      > Dziwne byłoby, gdyby o tym Giertych sam mówił.

                                      Nie mówi też o tym, że zamiast historii ogólnej wprowadzi studia tylko nad
                                      twórczością Romana Dmowskiego. Co nie oznacza, iż tacy manipulatorzy jak ty tak
                                      zapewne myślą.

                                      Ty możesz
                                      > się nie zgadzać ze wskazanymi przeze mnie korzeniami tego myślenia. Nie będę
                                      > jednak twierdził, że się w ten sposób błaźnisz.

                                      W odróżnieniu od ciebie opieram sie na faktach.
                                      • leszek.sopot Re: ubiór a tradycja 24.07.06, 22:00
                                        Piszesz o faktach? Napisałeś przecież bzdury, ale dla ciebie to mogą byc
                                        fakty: "Swój indywidualizm to można co najwyżej zaznaczyć werbalnie (na
                                        polskim, WOS-ie czy jakiejś godzinie wychowawczej)".
                                        Nic nie wiesz o młodzieży i dbaniu o indywidualny rozwój uczniów. Za to masz
                                        pełno frazesów i nie obce są personalne wypady pod moim adresem, które mają
                                        obrażać i poniżać. Świadczy to tylkoo twoim stylu i metodach uprawiania
                                        dyskursu.
                                        • lux_et_veritas Re: ubiór a tradycja 25.07.06, 00:30
                                          leszek.sopot napisał:

                                          > Piszesz o faktach? Napisałeś przecież bzdury, ale dla ciebie to mogą byc
                                          > fakty: "Swój indywidualizm to można co najwyżej zaznaczyć werbalnie (na
                                          > polskim, WOS-ie czy jakiejś godzinie wychowawczej)".

                                          A gdzie tu bzdura?

                                          > Nic nie wiesz o młodzieży i dbaniu o indywidualny rozwój uczniów.

                                          Zapytuję więc po raz kolejny: edukacja anglosaska produkuje mentalnie
                                          skolektywizowanych i zindoktrynowanych ćwierćinteligentów?

                                          Za to masz
                                          > pełno frazesów i nie obce są personalne wypady pod moim adresem, które mają
                                          > obrażać i poniżać. Świadczy to tylkoo twoim stylu i metodach uprawiania
                                          > dyskursu.
                                          >

                                          Jeżeli ktoś używa argumentów w stylu "wiem co ten czy inny ma zamiar zrobić
                                          tudzież jakie intencje nim kierują, niezależnie od tego co mówi czy
                                          rzeczywiście robi; słowem wiem, bo tak" to jest w istocie manipulatorem i po
                                          prostu zmyśla. Żadna to obraza, tylko stwierdzenie faktu.
    • capitalissimus Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 17:25
      ciężko mi to przyznać ale zgadzam się z giertychem. powinny obowiązywać
      mundurki, brak komórek (w szkole tylko szare), kolczyków w pępku, narkotyków i
      samowoli gó..arzy i ich rodziców. możnaby pomyśleć o karach cielesnych. na
      prywatnych, konserwatywnych szkołach UK zbudowała swoje imperium.
      • marzeka1 Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 17:30
        Mnie też trudno przyznać,że Romek w czymś ma rację, gdy zbłaźnił się z amnestią dla maturzystó, ale to sensowny pomysł. Sporo zostaje w gestii szkół.
      • xkx2 Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 18:10
        Jednolite stroje i to juz od dawna istnieja w wiekjszosci krajów na swieci ba i
        to nie tylko w szkolach sa uczelnie gdzie cos w rodzju mundurku tez jest norma
        i nikomu nie przyszlo by do głoiwy prtestowac a ucza sie tam osoby z nprawde
        grubymi portfelmi.
        Nie popieram pana Giertycha w tym co robi natomiast uniformizacja szkól to
        akurat pomysł z gankuku tych za którym jestam jak najbardziej. Jak sie popatrzy
        czasem na młodzez wychodzaca ze szkól to sie czlowiek zastanwia czy to szkola
        czy tez klub nocny ze pokojmi na godziny bo strój osób tak jednej jaki i
        drugiej płci przypomina wszytko tylko nie stórj który powinen byc w szkole.
        W szkole powinna byc dyscyplina to nie nauczyciel ma drzec przed uczniem to
        uczen powinien czuc do nuczycila szacunek a nie zastnawiac sie czy mu na głowe
        złozyc kosz czy moze tylko obrzucic go stekiem przeklenstw.
    • eboshi Czyżby przygotowanie do rewolucji kulturalnej ? 24.07.06, 17:40
      Następnym krokiem będą mundurki dla wszystkich Polaków.

      Prezydent i premier wygladają tak niechlujnie, że odprasowany mundurek a'la Mao
      niewątpliwie poprawił by ich image.

      No i żaden łże-dziennikarz już nie mógłby się nabijać z "dystyngwowanych
      elegantów z Mosiny" :)
    • haen1950 Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 17:40
      Oj, panie Leszku, nieładnie.
      Pomysł z mundurkami jest naprawdę świetny, wyrównuje status społeczny i od
      dziecka uczy solidarności grupowej i wykształca niezbędną kokurencję o awans
      klasowy. Szkoły to jak jednostki wojskowe, powinny dbać o poziom wyszkolenia i
      tradycję.
      Ale jak to z Giertychem, głąb sobie wyobraża że każda szkoła z mundurkami zaraz
      stanie się elitarną jednostką.
      Ten pomysł powinien przyjść oddolnie, od rodziców i nauczycieli, uczniowie też
      powinni go zaakceptować.
      Będzie jak z noszeniem tarcz za komuny. Obowiązek był, kary były, każdy uczeń
      kombinował jak się tego pozbyć. Niektórzy praowicie przyszywali sobie takie
      zatrzaski, coś na kształt rzepów.
      • marzeka1 Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 17:50
        Wiesz, chodziła do LO z ponad 300-letnią tradycją (czasem ciągłe przypominanie o tradyvcji było okropne), ale mnie wyróżniała tarcza mojej szkoły, bo nie każdy mógł w niej się uczyć.
    • lux_et_veritas Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 17:46
      Nie kłam. Historia szkolnych mundurków jest tak stara jak samo szkolnictwo.
      Tradycja ta jest kontynuowana w wielu krajach, na największą skalę w Wielkiej
      Brytanii. Tamże niemal wszystkie szkoły i uniwersytety publiczne i prywatne
      takie mundurki tudzież przynajmniej własne kody ubraniowe mają; w wielu z nich
      noszenie ich jest obowiązkowe. I to już od pierwszego roku (cztero-
      pięciolatkowie). Za WB rzecz się przyjęła w całej strefie anglosaskiej,
      najbardziej w Nowej Zelandii.
      • xkx2 Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 18:14
        W ultra liberalnych USA mundurki funkcjonuja w bardzo wielu szkolach prywatnych
        i elitarnych gdzie ucza sie dzici osób nie majetnych i wpływowych i jkos nikomu
        do głowy by nie p[rzyszło aby z tego zrezygnować. Uniform jest sprawa w zasadzi
        norala w wilu zachodnuch korporacjach a przyklad Euro bnku jest typowy ale nie
        tylkow Eurobnku pracowników obowiazuja słuzbowe uniformy takich placówek
        niebrakuje. A im szybciej dzicko czy mlodziez sie do tego przyzwyczja tym
        lepiej.
    • lux_et_veritas Ofiary PRL-u :-) 24.07.06, 17:52
      www.parkschool.com/images/headmaster.jpg
      www.expressandstar.com/artman/uploads/f1pic1_131.jpg
      web.castlevale.bham.sch.uk/Clive%20with%20Pupils.jpg
      www.lhandr.demon.co.uk/images/page/uniform.jpg
      images.scotsman.com/2005/06/29/29unib.jpg
      • marzeka1 Re: Ofiary PRL-u :-) 24.07.06, 17:55
        Czyli mundurki mogą być twarzowe i gustowne:) Nie miałabym nic przeciwko temu, by moi synowie w takich chodzili.
        • leszek.sopot Re: Ofiary PRL-u :-) 24.07.06, 18:35
          Kogoś, kogo stać na prywatną szkołę, stać także na ekskluzywny ubiór.
      • basia.basia Popieram Giertycha w tym przypadku:) 25.07.06, 00:33
        Podobnie jak bardzo mi się podoba unifikacja strojów komunijnych.
    • mirmat1 Durniu: mundurki to pomysl II RP !!!! 24.07.06, 18:04
      leszek.sopot napisał:

      > Wicepremier Giertych wystąpił z nowym rewelacyjnym pomysłem: do szkół dzieci
      > i młodzież ma chodzić w mundurkach. O ich kroju ma decydować każda szkoła
      > samodzielnie - to pewnie przejaw demokracji. Wicepremier zaczerpnął pomysł z
      > lat PRL, kiedy to mundurki miały na celu wpojenie młodemu pokoleniu, że
      > wszyscy są tacy sami i bezradni wobec władzy. W Chinach ten pomysł objął
      > także wszystkich dorosłych.
      Mirmat: w Kanadzie bolszewickie szkolnictwo publiczne pozwala dziecierni
      chodzic do szkoly jak na parade pederastow. Katolicki szkoly do ktorych
      uczeszcza moj syn maja obowiazek chodzic w mundurkach. Ale trudno o tym
      wiedziec nacpanym.
    • etta2 Jakie to proste, łatwe i przyjemne. 24.07.06, 18:10
      Umundurować uczniów i reforma edukacji z głowy. Uważam, że Romcio kolejny raz
      się wygłupił, zresztą - czego się można spodziewać po kimś, kto z problemami
      oświaty nigdy się nie zetknął i bladego pojęcia nie ma, co się w szkolnictwie
      dzieje. Ot, kolejna gafa lub temat zastępczy.
      Tymczasem najpoważniejszą sprawą do załatwienia jest PODNIESIENIE POZIOMU
      NAUCZANIA, a więc DOBÓR KADR. Jak mamy? Ano tak, że jak ktoś się nigdzie nie
      nadaje, to idzie do pracy jako nauczyciel. Ta degradacja zawodu postępuje od
      baaardzo dawna. Cóż to za nauczyciel, któremu gó..arz się smieje w nos,
      nakłada kosz na głowę lub wyzywa bezkarnie. Z drugiej strony obowiązujące
      przepisy, które TOLERUJĄ nieuctwo i chamstwo uczniów są źródłem upadku
      autorytetu. Uczeń, który nabroi wystarczająco, by go wywalić na pysk, nie może
      być wywalony...trzeba mu inną szkołę znaleźć (żeby się dziecko po ulicy nie
      szwendało). Taki uczeń czuje się zupełnie bezkarny. Weszła reforma, która nie
      jest tak do końca dopracowana, o czym świadczą wyniki ostatniej matury. Jak
      problem rozwiązał Giertych? Wiemy i lepiej nie przypominać tego, kolejnego już
      babola.
      I jeszcze jeden problem, tym razem dotyczy on nauczycieli. Oni świata bożego
      nie widzą zza sterty papierów. Tzw. "awans zawodowy" na mianowanego czy
      dyplomowanego, to segregator (gruuuuubaśny) z całą kupą świstków o ukończeniu
      różnej maści "dokształtów" w postaci kursów, szkoleń, seminariów i.t.p.
      dupereli, które tak naprawdę służą jedynie dwóm celom: 1/ by prowadzący
      tenże "dokształt" załapał trochę kasy 2/ by nauczyciel zdobył kolejny kwitek do
      segregatora. To nie ma nic wspólnego z autentycznym samodokształcaniem, bo
      poziom tych szkoleń jest beznadziejny. Ale...zajmuje czas bardzo skutecznie.
      Nauczyciel zamiast skupić swoją uwagę na uczniach i swojej pracy z nimi, musi
      się wykazać na papierze....
      I jak do tego wszystkiego mają problemy z mundurkami?
      • lux_et_veritas Re: Jakie to proste, łatwe i przyjemne. 24.07.06, 18:13
        A gdzie Roman mówił, że mundurkami chce załatwić wszystkie problemy szkolnictwa?
        • etta2 Re: Jakie to proste, łatwe i przyjemne. 24.07.06, 20:35
          Ale remontu domu nie zaczyna się od postawienia wazonu z kwiatkami w salonie.
          • lux_et_veritas Re: Jakie to proste, łatwe i przyjemne. 24.07.06, 20:48
            etta2 napisała:

            > Ale remontu domu nie zaczyna się od postawienia wazonu z kwiatkami w salonie.

            Złe porównanie. To raczej położenie ciut stabilniejszych fundamentów. Dobrze
            przynajmniej, że ze swoich wcześniejszych twierdzeń się wycofałaś.
      • xkx2 Re: Jakie to proste, łatwe i przyjemne. 24.07.06, 18:19
        Nikt nie twierdzi iz uniformizacja szkól zmieni wszytko i ne twierdzi ntego
        nawet pomysłodawca czyli Roman Giertych. Natomist mundurki w szkolach pozwola
        zmienic jedno wyglad ucznów ktorzy pomylili sobie szkole z klubem nocnym lub
        dyskoteka. Jak pokazuje zycie w wilu krajach gdzie do dzisaj funkcjomuje system
        anglosaski munkurki w szkole, uczelni czy na wielu stanowiskch w firmach sa
        czyms normalnym i oczywistym i jakos nie slychac aby to komus przeszkadzalo.
      • xkx2 Re: Jakie to proste, łatwe i przyjemne. 24.07.06, 18:22
        Reforma była do du...py a jej najwiekszym błedem były a własciwie to sa
        gimnazja. Gimnazum to 3 lata stracone które sie niedja odrobic w liceum które
        musi program 4 lat przerobic w trzy a przychodza tam czesto gesto osby ktoe
        oducozno robienie czegokolwiek w gimnazjum. Efekt jest taki ze ci najzdoniejsci
        i zdolni i pracowici sobie radza natomist ci slabsie i slabi po prostu nie co
        potwierdzily wyniki matury.
      • no-surprises Re: Jakie to proste, łatwe i przyjemne. 24.07.06, 19:06
        > Jak mamy? Ano tak, że jak ktoś się nigdzie nie
        > nadaje, to idzie do pracy jako nauczyciel. Ta degradacja zawodu postępuje od
        > baaardzo dawna.
        Rozumiem, ze jestś nauczycielem i sądzisz podług siebie i swego środowiska.
        Musimy więc mieszkać w zupełnie innych miejscach.
        • etta2 Re: Jakie to proste, łatwe i przyjemne. 24.07.06, 20:34
          Niestety, mylisz się. Mam jednak dość dobre rozeznanie.
    • acho Przesadzasz 24.07.06, 18:36
      Choć Giertych to zupełnie nie moja parafia polityczna i ideologiczna, to całkowicie się z nim zgadzam. A
      Twoje porównywanie tego pomysłów do autorytarnych zapędów PRL jest zupełnie nietrafione. Pojedź
      sobie choćby do Irlandii albo Anglii.
      • leszek.sopot Re: Przesadzasz 24.07.06, 18:39
        acho napisał:
        > Pojedź
        > sobie choćby do Irlandii albo Anglii.


        A do której prywatnej szkoły radziłbyś mi się udać?
        W publicznych szkołach nigdzie na świecie nie zmusza się rodziców by kupowali
        swoim dzieciom drogie stroje. Strój szkolny to nie tylko mundurek, ale także
        spodnie, spudnica, koszula, buty i czasem czapka - ile to wszystko kosztuje?
        • lux_et_veritas Re: Przesadzasz 24.07.06, 18:48
          leszek.sopot napisał:

          > acho napisał:
          > > Pojedź
          > > sobie choćby do Irlandii albo Anglii.
          >
          >
          > A do której prywatnej szkoły radziłbyś mi się udać?
          > W publicznych szkołach nigdzie na świecie nie zmusza się rodziców by kupowali
          > swoim dzieciom drogie stroje. Strój szkolny to nie tylko mundurek, ale także
          > spodnie, spudnica, koszula, buty i czasem czapka - ile to wszystko kosztuje?


          Tam gdzie noszenie mundurków jest obowiązkiem owszem, mundurki "funduje"
          państwo (tj. płacą rodzice, ale zwyczajowo, w podatku). Roman pokazał, że
          talent do cięć finansowych posiada (odciął od cycka chociażby czerwonych i
          lobby pederastów) więc wierzę, iż jak dobrze poszuka do coś jeszcze, na spółkę
          oczywiście z samorządami, wyszpera. Poza tym owe mundurki kupuje się z reguły
          hurtem, więc zawsze wychodzi taniej.

          >
          >
          • leszek.sopot Re: Przesadzasz 24.07.06, 18:57
            > Tam gdzie noszenie mundurków jest obowiązkiem owszem, mundurki "funduje"
            > państwo (tj. płacą rodzice, ale zwyczajowo, w podatku).


            Możesz podać przykłady tych państw? Czy nie są to przypadkiem państwa
            wyznaniowe?


            > Roman pokazał, że
            > talent do cięć finansowych posiada (odciął od cycka chociażby czerwonych i
            > lobby pederastów) więc wierzę, iż jak dobrze poszuka do coś jeszcze, na
            spółkę oczywiście z samorządami, wyszpera. Poza tym owe mundurki kupuje się z
            reguły hurtem, więc zawsze wychodzi taniej.


            Hurtem? Hm, ciekawe...
            • lux_et_veritas Na Wyspach, w niektórych stanach USA, w Japonii nt 24.07.06, 19:04
              leszek.sopot napisał:

              > > Tam gdzie noszenie mundurków jest obowiązkiem owszem, mundurki "funduje"
              > > państwo (tj. płacą rodzice, ale zwyczajowo, w podatku).
              >
              >
              > Możesz podać przykłady tych państw? Czy nie są to przypadkiem państwa
              > wyznaniowe?
              >
              • palnick Na Wyspach, w niektórych stanach USA, w Japonii, 24.07.06, 19:15
                w Portugalii, Hiszpanii, Włoszech... zwykle w lepszych szkołach obowiązuje
                jednolity ubiór.
                • pies_na_czarnych Re: Na Wyspach, w niektórych stanach USA, w Japon 24.07.06, 19:20
                  palnick napisał:

                  > w Portugalii, Hiszpanii, Włoszech... zwykle w lepszych szkołach obowiązuje
                  > jednolity ubiór.


                  Kolor, a nie jednolity tej samej marki ubior. Przetrzyj oczka, albo kup sobie
                  wiekszy telewizor!
                  • lux_et_veritas Re: Na Wyspach, w niektórych stanach USA, w Japon 24.07.06, 19:39
                    pies_na_czarnych napisała:

                    > palnick napisał:
                    >
                    > > w Portugalii, Hiszpanii, Włoszech... zwykle w lepszych szkołach obowiązuj
                    > e
                    > > jednolity ubiór.
                    >
                    >
                    > Kolor, a nie jednolity tej samej marki ubior. Przetrzyj oczka, albo kup sobie
                    > wiekszy telewizor!
                    >

                    Nie kolor, a cały ubiór właśnie. No ileż razy trzeba ci to tłumaczyć.
              • leszek.sopot w szkołach mających długą tradycję, prywatnych 24.07.06, 19:30
                i elitarnych. Uczniowie z tych szkół są dumni ze swojego ubioru oraz z tego, że
                stać ich na naukę w takiej szkole. Obowiązkowe stroje mają
                podkreślać "lepszość" danej szkoły na plebsem.
        • pies_na_czarnych Re: Przesadzasz 24.07.06, 19:01
          leszek.sopot napisał:

          > acho napisał:
          > > Pojedź
          > > sobie choćby do Irlandii albo Anglii.
          >
          >
          > A do której prywatnej szkoły radziłbyś mi się udać?
          > W publicznych szkołach nigdzie na świecie nie zmusza się rodziców by kupowali
          > swoim dzieciom drogie stroje. Strój szkolny to nie tylko mundurek, ale także
          > spodnie, spudnica, koszula, buty i czasem czapka - ile to wszystko kosztuje?
          >
          >

          Masz racje. Prywatne szkoly rowniez zastrzegaja sobie tylko kolory. Sweterek,
          spodnica, spodnie, szalik itd.
          Jezeli jest wymagany jakis mundurek to sa to przewaznie szkoly militarne lub
          cos takiego.
          • lux_et_veritas Re: Przesadzasz 24.07.06, 19:05
            pies_na_czarnych napisała:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > acho napisał:
            > > > Pojedź
            > > > sobie choćby do Irlandii albo Anglii.
            > >
            > >
            > > A do której prywatnej szkoły radziłbyś mi się udać?
            > > W publicznych szkołach nigdzie na świecie nie zmusza się rodziców by kupo
            > wali
            > > swoim dzieciom drogie stroje. Strój szkolny to nie tylko mundurek, ale ta
            > kże
            > > spodnie, spudnica, koszula, buty i czasem czapka - ile to wszystko kosztu
            > je?
            > >
            > >
            >
            > Masz racje. Prywatne szkoly rowniez zastrzegaja sobie tylko kolory. Sweterek,
            > spodnica, spodnie, szalik itd.
            > Jezeli jest wymagany jakis mundurek to sa to przewaznie szkoly militarne lub
            > cos takiego.
            >

            Nieprawda, wiele publicznych w UK ma właśnie taki wymóg.
            >
            >
        • bat_na_szuje idiote z siebie robisz, Sopotkowski, z tym Twoim 25.07.06, 02:30
          obsesyjnym marudzeniem.

          Giertych przewyzsza Ciebie chyba pod kazdym wzgledem,
          (choc nie wiem czy wzrostem? ale z pewnoscia wyksztalceniem)
          a Tobie wydaje sie, ze jest odwrotnie
          i ze masz moralne prawo
          oczeniac go, dyskredytowac, pouczac, wysmiewac, obrazac
          - kiedy tylko ci sie zachce.
          Czy oprocz klepania w klawiature Ty robisz jeszcze cokolwiek innego?

          Ostatnie propzycje p. ministra oswiaty Romana Giertycha
          sa bardzo dobre, inteligentne i rozwazne: mysle tu
          o podniesieniu oficjalnego statusu nauczycieli polskich
          do rangi urzednikow panstwowych,
          a rowniez przywrocenie tradycji mundurkow uczniowskich.
          Chyba sam widzisz jakich tu masz kibicow?

          A przy okazji sie popraw-
          nie tlumacz lepiej swoich brakow w ortografii (np."spudnica")
          jakimis urazami wczesnego dziecinstwa, bolesnymi wspomnieniami
          niebieskiego mundurka...
          • werty126 Re: idiote z siebie robisz, Sopotkowski, z tym Tw 25.07.06, 09:44
            Bardzo bym chciała wiedzieć, na czym ma polegać zmiana statusu nauczyciela.
            Podejrzewam, ze to będzie zapis i nic więcej.
            Co do mundurków - drażni mnie strój niektórych młodych osób,
            zwłaszcza "różowych" panienek. Nie sądzę jednak, aby administracyjne nakazy
            noszenia jednolitych strojow były dobrze przyjete. I nie mam na myśli uczniow,
            bo z nimi to wiadomo, ale rodziców. Każdy rodzic chce, by jego dziecko
            estetycznie wyglądało, ale też dobrze się czulo w swoim stroju. Nie uwierzę, ze
            da się stworzyć taki model mundurka, aby pasował na malutkiego grubaska i chudą
            tyczkę.Dzieci będą nieszczęsliwe, źle się będą czuly w szkole, a chyba nie o to
            chodzi.
            Za PRLu nosiliśmy "gustowne " fartuszki.Gdy przyszla wolnośc, odrzuciliśmy je
            precz.Czyli co, wracamy ?
            Zgadzam się z ministrem, że mundurek to jakiś sposob. Wystarczy spojrzeć, jak
            inaczej zachowują się uczniowie ubrani na galowo np. przy okazji egzaminu.Strój
            może usztywniać.Ale dlaczego mamy wychowywać sztywniakow? Ja osobiście wolę,
            aby moi uczniowie byli ruchliwi i zadowoleni.
    • l.o.r.t.e.a Akurat to popieram. Czasem gdy dziś widzę 24.07.06, 19:01
      dziewczyny w wieku gimnazjalnym, to nie mam pewności, czy to gimnazjalistki czy
      wiadoma profesja, ta najstarsza.
    • itpitd3 Jeśłi fartuszek to też mundurek, to jestem za 24.07.06, 19:02
      Fartuszki powinny być łatwe w praniu, powszechnie, i tanio dostępne w sprzedaży.
      • pies_na_czarnych Re: Jeśłi fartuszek to też mundurek, to jestem za 24.07.06, 19:08
        itpitd3 napisała:

        > Fartuszki powinny być łatwe w praniu, powszechnie, i tanio dostępne w
        sprzedaży
        > .


        :o)
        Wiele lat temu w Szczecinie byl pewien dyrehtor pewnego liceum. Pewnego dnia
        wpadl na pomysl, ze wszyscy musimy nosic mundurki :o(( Zamowili dla calej
        szkole jednakowe uniformy :o(( Nigdy nie byly ladne, ani praktyczne. Jezeli
        chodzi o pranie garniturkow chlopiecych to zupelnie nie wchodzilo w gre.
        Nikt z uczniow nie byl dumny, ze chodzi do umundorowanego liceum.:o( Raczej
        wstydzilismy sie tych lachow i po szkole kazdy jak najszybciej lecial do domu,
        aby sie przebrac:o(
        Motywacje tego dyrehtora byly identyczne jak argumenty Romcia!
        • itpitd3 Re: Jeśłi fartuszek to też mundurek, to jestem za 24.07.06, 21:37
          > ....po szkole kazdy jak najszybciej lecial do domu, aby sie przebrac:o(
          I słusznie, tak jest higienicznie,
          przynajmniej nie roznosiłeś zarazków ze szkoły w domu
          na młodsze rodzeństwo i innych domowników.
    • xtrin Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 20:04
      Jak Giertycha nieznoszę, a większość dotychczasowych pomysłów uważam za durnotę,
      to tutaj jestem zdecydowanie za. Oczywiście, to nie uzdrowi oświaty, ale może
      choć troszkę sytuację polepszy.
      Zakładam, że nie chodzi o paskudne, narzucane na zwykłe ubranie fartuchy ze
      sztucznego tworzywa, które pamiętam z lat szkolnych. To było dość bzdurne. Ale
      mundurki rozumiane jako określony, estetyczny stój - absolutnie tak. Do tego
      róznież zuniformozowane buty, a nawet torby.

      1. Ułatwienie kontroli nad tym, kto w szkole przebywa. O wiele wydajniejsze niż
      monitoring kamerowy.
      2. Mniejsze zróżnicowanie pod względem grubości portfela rodziców. Oczywiście,
      zasobność i tak będzie widać po innych elementach, ale przynajmiej w tej kwestii
      się to ukróci, na pierwszy rzut oka mniej będzie widać.
      3. Koniec z rewiami mody w szkole. To nie tylko kwestia panienek co wyglądają
      jak spod latarni, a nie ze szkolnej ławki. To też sprawa tego, że szkoła jest po
      to głównie by uczyć, a nie po to by być wybiegiem mody lub miejscem schadzek.
      4. Wykształcenie indywidualnośc. To nie prawda, że w ten sposób uczniów się
      zunifikuje - wręcz przeciwnie - prawdziwa indywidualność tkwi wewnątrz
      człowieka, strój może być jej dopełnieniem, ale nie głównym elementem. Tak więc
      zunifikowanie strojów wytworzy potrzebę wyróżniania się w sposób inny niż
      poprzez wygląd zewnętrzny.
      5. Koszt - jeżeli wszystko zostanie odpowiednio zorganizowane - szkolne
      zamówienia hurtowe, to taki mundurek może być o wiele tańszy niż nawet skromne
      ubranie dziecka w "normalny" sposób.

      Wszystko oczywiście wymaga współpracy szkoły z rodzicami oraz odpowiedniej
      "propagandy" wśród uczniów, ale wierzę w to, że sprawę da się odpowiednio
      przeprowadzić.
      • leszek.sopot Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 20:41
        xtrin napisała:

        > Zakładam, że nie chodzi o paskudne, narzucane na zwykłe ubranie fartuchy ze
        > sztucznego tworzywa, które pamiętam z lat szkolnych. To było dość bzdurne. Ale
        > mundurki rozumiane jako określony, estetyczny stój - absolutnie tak. Do tego
        > róznież zuniformozowane buty, a nawet torby.


        Jeżeli pamiętasz tamte czasy, to pewnie pamiętasz jakie to było okropne i jak
        młodziż w różny sposób wykorzystywała np. tarczę szkoły by podkreślić swoją
        indywidualność. Zasadę solidarności i współpracy wzajemnej nie wpaja się w
        młodych ludzi za pomocą formy, ubioru i akademii ku czci, ale poprzez
        rozwiązywanie wspólnych zadań, współpracy i kreowanie przyjaznej, otwartej
        atmosfery w klasie i poza nią. Mundurek maskuje tylko prawdziwe problemu mogące
        tkwić w każdym młodym człowieku. Jest wygodny dla nauczycieli, uważających, że
        jak wszyscy tak samo wyglądają to znaczy, że nie ma żadnych problemów. A jest
        ich tyle ile dzieci w szkole.


        > 1. Ułatwienie kontroli nad tym, kto w szkole przebywa. O wiele wydajniejsze
        niż monitoring kamerowy.


        I co to da? Myślisz, że dealer wchodzi do szkoły!? Do szkoły wnoszą narkotyki
        sami uczniowie, którzy szpanują nimi przed innymi.

        > 2. Mniejsze zróżnicowanie pod względem grubości portfela rodziców. Oczywiście,
        > zasobność i tak będzie widać po innych elementach, ale przynajmiej w tej
        kwestii się to ukróci, na pierwszy rzut oka mniej będzie widać.


        Jakość ubioru i tak będzie związana z zasobnością porfelów. Oby nie było tak,
        że bogatsi rodzice, którzy zwykle są w składzie rady szkoły, nie przefosowali
        ubiorów, które zaspokoją ich aspiracje ale bardzo nadwyrężą porfele
        biedniejszych rodziców. Właśnie dlatego w szkołach publicznych nie powinno się
        wymagać mundurków - przecież co roku trzeba kupować nowy zestaw, który jest
        tylko przydatny w szkole.
        O tym, że są bogaci i biedni wiedzą dzieciaki. Nie są ślepe, oglądają świat
        wkoło. Mundurek nie zamaskuje tego, że jedne mają drugie śniadanie, a inne nie,
        że jedna mają byle jakie portki lub buty a inne z najdroższych sklepów, że
        jedne piszą znakomitymi pisakami a inne byle czym itd.


        > 3. Koniec z rewiami mody w szkole. To nie tylko kwestia panienek co wyglądają
        > jak spod latarni, a nie ze szkolnej ławki. To też sprawa tego, że szkoła jest
        po to głównie by uczyć, a nie po to by być wybiegiem mody lub miejscem schadzek.


        Do tego nie są potrzebne mundurki.


        > 4. Wykształcenie indywidualnośc. To nie prawda, że w ten sposób uczniów się
        > zunifikuje - wręcz przeciwnie - prawdziwa indywidualność tkwi wewnątrz
        > człowieka, strój może być jej dopełnieniem, ale nie głównym elementem. Tak
        więc zunifikowanie strojów wytworzy potrzebę wyróżniania się w sposób inny niż
        > poprzez wygląd zewnętrzny.


        Uniformizacja zabija indywidualność. Gdyby było inaczej to najwięcej
        indywidualistów byłoby wśród żołnierzy.


        > 5. Koszt - jeżeli wszystko zostanie odpowiednio zorganizowane - szkolne
        > zamówienia hurtowe, to taki mundurek może być o wiele tańszy niż nawet skromne
        > ubranie dziecka w "normalny" sposób.


        Niemożliwe są hurtowe zamówienia. Chyba że chodzi o tarcze i tornistry.
        • xtrin Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 23:30
          > Jeżeli pamiętasz tamte czasy, to pewnie pamiętasz jakie to było okropne i jak
          > młodziż w różny sposób wykorzystywała np. tarczę szkoły by podkreślić swoją
          > indywidualność.

          Pamiętam śliczny fartuszek, jaki uszyła mi moja mama. Pamiętam, jak koleżanki
          się nim zachwycały i jak później sprawiały sobie podobne. I wcale nas to nie
          raziło, że mamy podobne fartuszki, wręcz przeciwnie, podobało się nam to.

          > I co to da? Myślisz, że dealer wchodzi do szkoły!? Do szkoły wnoszą narkotyki
          > sami uczniowie, którzy szpanują nimi przed innymi.

          Nie tylko o narkotyki chodzi. Wiadomo, że obcy w szkole to nie jest dobra rzecz
          i mundurki niewątpliwie ułatwią rozpoznawanie kto nasz, a kto obcy.

          > Jakość ubioru i tak będzie związana z zasobnością porfelów. Oby nie było tak,
          > że bogatsi rodzice, którzy zwykle są w składzie rady szkoły, nie przefosowali
          > ubiorów, które zaspokoją ich aspiracje ale bardzo nadwyrężą porfele
          > biedniejszych rodziców.

          To już kwestia tego, jak dyrekcja sprawę rozwiąże.

          > O tym, że są bogaci i biedni wiedzą dzieciaki. Nie są ślepe, oglądają świat
          > wkoło. Mundurek nie zamaskuje tego, że jedne mają drugie śniadanie, a inne nie,
          > że jedna mają byle jakie portki lub buty a inne z najdroższych sklepów, że
          > jedne piszą znakomitymi pisakami a inne byle czym itd.

          Buty czy portki w ramach mundurka będą takie same. A mimo wszystko ubranie to
          jest najbardziej rzucający się w oczy element, na śniadanie czy pisaki nie
          zwraca się już takiej uwagi.

          > Do tego nie są potrzebne mundurki.

          Pamiętam, jak usunięto ze szkoły fartuchy i wprowadzono zasady dotyczące ubioru.
          Dość szybko zatęskniliśmy za fartuchami (choć były potworne), bo przynajmniej
          wtedy wiadomo było co i jak, a owe zasady każdy interpretował sobie jak chciał i
          jedna klasa chodziła w kolorach tęczy, a w innej nie można było mieć czerwonego
          paseczka na granatowym swetrze, bo wychowawczyni za to stawiała pałę z
          zachowania. To dopiero było niewychowawcze, poczucie niepewności i
          niesprawiedliwości. W efekcie wiele osób wciąż chodziło w fartuchach, tak na
          wszelki wypadek.

          > Uniformizacja zabija indywidualność. Gdyby było inaczej to najwięcej
          > indywidualistów byłoby wśród żołnierzy.

          Nielogiczny wywód :).
          Mówimy o młodych ludziach, których indywidualność dopiero się formuje. W ich
          przypadku to bardzo cenne, by ową indywidualność starali się tworzyć poprzez to
          kim są, a nie w czym chodzą. Na indywidualizację ubioru przyjdzie czas, gdy
          ukształtuje się indywidualna osobowość. Dziś bardzo często owa indywidualność
          zaczyna się i kończy na stroju, a taka "indywidualność" to o kant rzyci rozbić i
          nie widzę powodu, by ją chronić.

          > Niemożliwe są hurtowe zamówienia. Chyba że chodzi o tarcze i tornistry.

          A czemu to niby nie? Jeżeli w szkole jest powiedmy 500 dzieci z jednego rocznika
          (średnia szkoła w średnim mieście), po 250 dziewczynek i chłopców, dajmy na to
          pięć rozmiarów - 50 sztuk ubioru w jednym rozmiarze to nie jest już hurt?
    • foruminek Re: Giertych: do szkół w mundurkach marsz! 24.07.06, 20:05
      Nareszcie skończy się paradowanie rozkosznych dzieciaczków z gołymi
      brzuszkami i kolczykami w pępuszkach po szkole. Koniec ze szkolnymi wyścigami
      w rewiach mody! Mordki w zeszyty a nie pępuszki prezentować !
    • eric_theodore_cartman NIe jestem jeszcze pewien 24.07.06, 20:07
      w jaki sposób, ale ta decyzja na pewno ma charakter antysemickiej prowokacji!
      • foruminek Re: NIe jestem jeszcze pewien 24.07.06, 20:08
        a co? Żydki nie znoszą mundurków?
    • frank_drebin I o co ten rwetes ? Wiele szkol na wlasna reke juz 24.07.06, 21:41
      to wprowadzilo.
      • marzeka1 Re: I o co ten rwetes ? Wiele szkol na wlasna rek 25.07.06, 08:21
        O co ten rweters? Bo koniecznie trzeba pokazać,że pani G. powiedział zupełnie co innego niż powiedział, tzn. że mundurki mają być brunatne, wszystko służy zamordyzmowi, jedyne skojarzenie to Rosja i Chiny, gdy ja widzę skojarzenie z dobrymi szkołami z tradycjami.Ot, takie poużywanie sobie na Romku, na zasadzie: "mów swoje, my i tak wiemy lepiej".
        • kika113 Re: I o co ten rwetes ? Wiele szkol na wlasna rek 25.07.06, 08:46
          W szkołach dziewczęta siedzą z gołymi pępkami a każde nachylenie odsłania dużą
          część półdupków i stringi, już w szkołach podstawowych uczennice prześcigają
          sie w odsłanianiu ciała i nakładaniu błyszczących akcesoriów. Rodzice często
          nie mają pojęcia o tym, w czym paradują ich córki po szkołach.
          • werty126 Re: I o co ten rwetes ? Wiele szkol na wlasna rek 25.07.06, 09:48
            W szkole mojego dziecka wychowawczyni na początku zaznaczyla, że nie życzy
            sobie żarówiastych i odslaniających goliznę strojow.To samo powiedziala
            rodzicom na pierwszym zebraniu i jest ok. Młodzież chodzi w strojach dowolnych,
            ale bez przesady z pępkami i stringami.
            Ja bym chętnie wrocila do tarczy.
    • adax4 Leszek z Sopotu jak zwykle rżnie głupa 25.07.06, 09:49
      Gazeta Wyborcza ; "Wprowadzenie mundurków nie będzie obowiązkowe. Decyzję o
      tym, czy to zrobić, minister zostawia dyrektorom szkół (tak w zasadzie jest i
      teraz "

      Dziennik ; "... Jednak o obowiązku jego noszeniu decydowałby dyrektor szkoły
      lub pedagodzy w porozumieniu z rodzicami. Minister podkreślił, że nie ma
      zamiaru narzucać tego rozwiązania szkołom, ale jedynie sugeruje, że coś takiego
      warto zrobić"
      • b.krakus głupa rżnie jak zwykle Roman G. 25.07.06, 10:01
        co rusz lecąc do telewizora z kolejnym sensacyjnym newsem z frontu walki o
        polską szkołę
        • sutekh1 Re: głupa rżnie jak zwykle Roman G. 25.07.06, 14:12
          odmundurować wszystkie służby. polskie gestapo też!
          wszystkich gatoli przyprwaić pieprzem bitlesowskim i zrobić z nich mamałygę!
          następnie dać do zjedzenia porzadnym karaibskim kanibalom!

          nie macie pojęcia o co chodzi pseudopolitykom którzy miotają takimi pomysłami w
          społeczeństwo płynne i maksymalnie niejednolite.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka