Dodaj do ulubionych

Jedni lamentują drudzy tryumfują...

24.07.06, 21:29
I ja na to patrzę i dochodzę do wniosku, że brakuje nam rozważnego centrum.

Od 1993 r. do jesieni 2005 r. mielismy rządy postkomunistyczne. Okres AWS
jakoś nie zmienił jakości rządzenia.

Od jesieni 2005 r wahadło odchyla się ku prawicy... i to o zgrozo bogo -
ojczyźnianej a nie jak sie spodziewano bardziej łagodnie, ku blokowi centro -
prawicowemu.
Taki obrót spraw publicznych dla całkiem pokaźnej grupy beneficjentów III RP
jest niezrozumiałym paradoksem, paroksyzmem, a niektórzy nawet odbierają to
jak koniec cywilizacji. Oczywiście ta histeria nie ma uzasadnienia. No ale
cóż... Obecna rzeczywistośc jawi im się jako jakiś wybryk natury. Pewnie
stado latających krów nad Warszawą nie wywołałoby wiekszego zdumienia niż
fakt, ze krajem rządzą "patrioci" pogardliwie nazywani kartoflami. Nie wiem
czy ci, którzy uzywają tego pogardliwego w ich mniemaniu okreslenia, zdają
sobie sprawę z tego, ze kartofel ma wielkie zasługi w budowie naszej
zachodniej cywilizacji. Dosłownie wyżywił ją. Na wschodzie taką rolę odegrał
ryż.
Tym ruchom wahadła towarzyszą lamenty przegranych i tryumfy wygranych.
Po prostu nasze społeczeństwo ulega normalnemu procesowi kształtowania.
Dobrze, ze dzieje się to w demokratycznych strukturach organizacyjnych.
Jestem dobrej mysli.
Oczywiście naturalnym rozgrywającym w centrum powinna być PO. Ale jak słucham
Tuska o wyprowadzeniu "mas" (jak ja nie lubię tego określenia) na ulicę...
to wybaczcie... ale PO daje się robić w beton. Daje się zapędzać na
przeciwległe od obecnej koalicji skrzydło radykalizmu i populizmu...
I będzie się tylko mogła oblizać, bo centrum, a jego czasy nadchodza
wielkimi krokami, zagospodaruje ktoś inny. Być może nowa partia lub ruch
ludzi rozważnych...
Obserwuj wątek
    • elfhelm Ale co się teraz zmieniło? 24.07.06, 21:49
      > Od 1993 r. do jesieni 2005 r. mielismy rządy postkomunistyczne. Okres AWS
      > jakoś nie zmienił jakości rządzenia.

      Mentalnie jakość rządzenia najbardziej przypomina rządy Millera.

      A w zawłaszczaniu instytucji państwowych bite są rekordy. Chociaż niektóre - jak
      podejście pod służbę cywilną - powinno zostać powstrzymane przez TK (Miller też
      chciał przejąć sc i się nie udało).

      Wymiana obejmuje wszystkich i nowi nominanci to często osoby niekompetentne,
      czasem się nawet do tego przyznają (jak np. asystentka europosła Libickiego). W
      łódzkiem konkurs na kuratora wygrała bezpartyjna nauczycielka, jednak PiS
      próbuje ją teraz uwalić. Odwołano szefową świnoujskiego uzdrowiska, bezpartyjną,
      wybraną w konkursie, za której rządów uzdrowisko zaczęło przynosić zyski. W
      mediach publicznych w radach nadzorczych pojawili się krewni i znajomi królika
      czy osoby mające problemy z prawem. W ministerstwie sprawiedliwości pojawiają
      się nominacje osób prześladujących opozycję z sędzią Kryże na czele.
      I tak dalej...

      A najśmieszniejsze jest to, że wszystko okraszone zostało takim bełkotem o
      odnowie moralnej i tanim państwie (którego symbolem jest dla mnie minister
      środowiska z 5 wiceministrami i 10 doradcami, podczas gdy poprzednik miał 3
      zastępców i 2 doradców).

      Mamy budzące wątpliwości CBA i słusznie zlikwidowane WSI, przy czym obecny
      wywiad wojskowy konstruuje osoba kontrowersyjna, do niedawna blisko
      współpracująca ze sponsorem swojej kanapowej partyjki posłem Luśnią, agentem SB.

      Trochę mało sukcesów w sumie...
      • sawa.com Re: Ale co się teraz zmieniło? 24.07.06, 22:19
        Co się zmieniło? Na te pytania odpowiada rekontra i homosovieticus. Jeżeli jest
        tak jak piszesz - ja natomiast uważam, ze te zjawiska, zgoda, ze negatywne, są
        przejaskrawiane - to niestety koalicja skończy tak jak Rząd Millera.

        Rzeczywistości nie da się zmieniać jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

        Ja mam swój prywatny papierek lakmusowy, którym badam naszą rzeczywistośc
        polityczną. Patrzę jak się mi wiedzie w moim gospodarstwie domowym.
        I wyobraź sobie, ze nieźle. Perspektywy też są niezłe.
        Coś w tym jest. Przecież koniunktura światowa jest raczej kiepska - ta
        drożejąca ropa a nasza gospodarka ma się nieźle.
        I czy myślisz, że ja będę głosować za tymi którzy kiedy rządzili było mi
        gorzej? Nigdy w życiu.
        • elfhelm Re: Ale co się teraz zmieniło? 24.07.06, 23:11
          > Patrzę jak się mi wiedzie w moim gospodarstwie domowym.
          > I wyobraź sobie, ze nieźle. Perspektywy też są niezłe.

          Wszystko pięknie. Ale jaki to ma związek z obecną władzą? Na moje gospodarstwo
          domowe mogę sobie sam zapracować. Zadaniem rządu jest jedynie nie utrudniać mi
          tego. W szczególności nie podnosić podatków (także parapodatków i podatków
          ukrytych - składek zdrowotnych i innych głupot).
          Na państwo mogę też ewentualnie patrzeć przez inny pryzmat - im mniejsze
          wydatki, tym większe bezpieczeństwo dla budżetu i tym samym dla kraju, jak też
          perspektywa lepszego przygotowania do ewentualnego kryzysu gospodarczego.

          > Coś w tym jest.

          Ależ oczywiście. To co nastapiło już dawno w innych krajach. Czyli
          uniezależnienie się reakcji rynków na decyzje polityków. Z tego, że mimo 3
          krotnej zmiany ministra finansów w ciągu niecałego miesiąca giełda nie zaczęła
          wariować, to się możemy jak najbardziej cieszyć.
          No i jeszcze niska inflacja - dzięki mądrej polityce NBP i Balcerowicza :)
          Silna złotówka - tu zdania sią podzielone co do korzyści z tego płynących. Warto
          było ten okres wykorzystać dla przyspieszenia spłaty zadłużenia. Ale oczywiście
          na to się nie zanosi.
          Idzie też kasa z UE. I to całkiem spora. A wykorzystywanie funduszy to głównie
          zasługa mądrych samorządowców (niekoniecznie z LPR czy SO).

          > Przecież koniunktura światowa jest raczej kiepska

          No ale ceny ropy się z czegoś biorą. Także z wysokiego zapotrzebowania na ten
          surowiec. Koniunktura ogólnie jest dobra, znacznie lepsza niż np. za rządów
          Buzka. Zdaniem rządu jest jednak zdobywać dla przedsiębiorców polskich kolejne
          rynki i sprowadzać do Polski nowe inwestycje. Dlatego ministrowie powinni być
          możliwie często w rozjazdach po świecie. Bo tak naprawdę sprawy krajowe, jakieś
          CBA czy WSI, to przy tych sprawach pierdoły.

          > I czy myślisz, że ja będę głosować za tymi którzy kiedy rządzili było mi
          > gorzej?

          Rząd nie podjął żadnych inicjatyw prorozwojowych. O przyspieszeniu w
          infrastrukturze nie słychać nic. Programy rozwoju wsi - Jurgiel narobił
          koszmarnych opóźnień.
          Tak więc nie widzę pozytywu obecnego układu na moje życie :)
          • sawa.com Re: Ale co się teraz zmieniło? 25.07.06, 07:29
            elfhelm napisał:

            > Rząd nie podjął żadnych inicjatyw prorozwojowych. O przyspieszeniu w
            > infrastrukturze nie słychać nic. Programy rozwoju wsi - Jurgiel narobił
            > koszmarnych opóźnień.
            > Tak więc nie widzę pozytywu obecnego układu na moje życie :)

            Odnoszę inne wrażenie. W Polsce ruszyły inwestycje. I publiczne - wspierane
            pieniędzmi z Unii i prywatne mimo koszmarnego prawa budowlanego. Te drugie są
            zasługą banków oferujących dośc przystępne kredyty. Zgoda. Podstawą tego
            ozywienia jest niska inflacja. Ja oczywiście doceniam zasługi Balcerowicza.
            Myślę,że komisja do spraw bankowych prócz wypuszczania na panią
            Waltz "filipinek" niewiele będzie miała do zrobienia. MOzna tylko współczuć
            pani Waltz. Bo mimo jakichs tam błędów, być może nawet przekrętów, bez
            sprywatyzowania banków nie moglibysmy w ogóle gadać o prywatnych inwestycjach.
            Boję się przegrzania naszej gospodarki. Nie wiem czy młode dłonie ministra
            finansów zdołają utrzymać cugle.

            Jest jeszcze jeden aspekt pozytywny obecnej sytuacji: to klimat pozwalający
            przypuszczać, że pieniądze unijne zostaną wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem
            i roztropnie. Przecież z pieniędzmi przed akcesyjnymi było rożnie.
            • elfhelm Re: Ale co się teraz zmieniło? 25.07.06, 13:51
              > Odnoszę inne wrażenie. W Polsce ruszyły inwestycje. I publiczne - wspierane
              > pieniędzmi z Unii

              Większość pieniędzy z Unii jest wykorzystywanych dzięki samorządom. Tym mądrym
              samorządom. Pieniądze na rozwój wsi będą prawdopodobnie ze znacznym opóźnieniem
              - pisała GW o zaniedbaniach jurgielowskich i chyba raporcie NIK.
              Moja Gdynia zresztą z unijnej kasy zaczęła korzystać na dłuuugo przed wejściem
              do UE.
              Wykorzystywanie funduszy powoli rusza, częściowo jest to zasługa ministerstwa
              rozwoju, ale raczej dobrze przygotowywanych, inteligentnych wniosków.
              Teraz jednak min. rozwoju wpadło w nieszczęsne algorytmy i są ciągle problemy z
              podziałem (uczciwym) pieniędzy.
              Mamy też Pani Sawo przecież takie kwiatki, jak obwodnica augustowska -
              zatwierdzona przez pisowskiego ministra środowiska (sic!). A jeżeli to przejdzie
              w tym kształcie (czyżby ktoś wykupił działki???), to kary z UE będą wielokrotnie
              większe niż środki finansujące budowę.
        • ave.duce Re: Ale co się teraz zmieniło? Witaj, Sawo! 25.07.06, 06:26
          Dla mnie ważniejsze od "mieć" zawsze będzie "być".
          I żeby kaczyści nie wiem jak wspaniale zapełnili mi lodówkę, ale równoczesnie
          ograniczyli moje prawa obywatelskie (a do tego wszystko zmierza) - będę
          przeciwko tej koŁalicji, opartej na hańbie.

          :P
          • sawa.com Droga Ave:))) 25.07.06, 07:34
            ave.duce napisała:

            > Dla mnie ważniejsze od "mieć" zawsze będzie "być".
            > I żeby kaczyści nie wiem jak wspaniale zapełnili mi lodówkę, ale równoczesnie
            > ograniczyli moje prawa obywatelskie (a do tego wszystko zmierza) - będę
            > przeciwko tej koŁalicji, opartej na hańbie.

            Droga Ave, pokaż te ograniczenia w "być"? Ja znam tylko jedne; sferę gejowską.
            Tu rzeczywiście, młode męskie skrzydło LPR ma kompleks geja. Nie wiem jak i
            czym to leczyć. Ale rozmawiamy o tym głośno. Jest wyrok Sądu Administracyjnego
            w sprawie bezprawia poznańskiego. Moim zdaniem jest normalnie. Konflikty sa
            czymś naturalnym w procesie kształtowania się społecznego.
            • ave.duce Re: Droga Sawo:))) 25.07.06, 10:02
              sawa.com napisała:

              > ave.duce napisała:
              >
              > > Dla mnie ważniejsze od "mieć" zawsze będzie "być".
              > > I żeby kaczyści nie wiem jak wspaniale zapełnili mi lodówkę, ale równocze
              > snie
              > > ograniczyli moje prawa obywatelskie (a do tego wszystko zmierza) - będę
              > > przeciwko tej koŁalicji, opartej na hańbie.
              >
              > Droga Ave, pokaż te ograniczenia w "być"? Ja znam tylko jedne; sferę gejowską.
              > Tu rzeczywiście, młode męskie skrzydło LPR ma kompleks geja. Nie wiem jak i
              > czym to leczyć. Ale rozmawiamy o tym głośno. Jest wyrok Sądu Administracyjnego
              > w sprawie bezprawia poznańskiego. Moim zdaniem jest normalnie. Konflikty sa
              > czymś naturalnym w procesie kształtowania się społecznego.
              >

              Dla mnie "problem homoseksualistów" jest tylko jednym z wielu.
              Czy znasz choćby ustawę o powołaniu CBA i uprawnieniach tej instytucji?
              Czy zacieranie się granic między trzema władzami nie niepokoi cię?
              Polecam artykuł z dzsiejszej RP:

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060725/publicystyka/publicystyka_a_1.html
              Polecam też artykuł o nowej ordynacji do samorządów:

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060725/kraj/kraj_a_4.html
              a zwłaszcza głosy samorządowców.

              :P
              • sawa.com Re: Droga Sawo:))) 25.07.06, 17:41
                ave.duce napisała:

                > Dla mnie "problem homoseksualistów" jest tylko jednym z wielu.
                > Czy znasz choćby ustawę o powołaniu CBA i uprawnieniach tej instytucji?
                > Czy zacieranie się granic między trzema władzami nie niepokoi cię?
                > Polecam artykuł z dzsiejszej RP:

                Jeszcze nie czytałam Rz. Właśnie wróciłam do domu (z pracy)"i ledwie dycham".
                (lubię to co robię, więc mimo upałów jest OK)
                • wan4 Re: Droga Sawo:))) 25.07.06, 17:50
                  Ja na szczęście Rzepe czytam w pracy i nie marnuje czasu w domu;) Ww artykuły
                  również gorąco polecam. RP jest coraz lepsza od GW, szkoda że nie mają forum;)
                • ave.duce Re: Droga Sawo:))) 26.07.06, 05:36
                  sawa.com napisała:


                  >
                  > Jeszcze nie czytałam Rz. Właśnie wróciłam do domu (z pracy)"i ledwie dycham".
                  > (lubię to co robię, więc mimo upałów jest OK)
                  >

                  Żyjesz?!

                  :P
                  • sawa.com Re: Droga Sawo:))) 26.07.06, 07:16
                    ave.duce napisała:

                    > Żyjesz?!

                    żyję! Ale zaraz wybywam od komputera.

                    Zmiany w ordynacji mnie oczywiście, ze niepokoją. Ufam samorządowcom i myslę,
                    ze ich protest będzie skuteczny. W sam projekt zmian ordynacji sie nie
                    wczytywałam, więc nie ma wyrobionego swojego zdania na ten temat. Generalnie
                    jestem za ordynacją większościową.

                    Miłego dnia życzę.
                    • ave.duce Re: Droga Sawo:))) 26.07.06, 07:18
                      sawa.com napisała:


                      >
                      > Miłego dnia życzę.
                      >

                      Też!

                      EOT
        • nonno1 Re: Czyżbyś zbierał przed siewem? 25.07.06, 10:08
          Chyba dla każdego myślącego jest jasne, że procesy ekonomiczne mają znacznyą
          bezwładność. Obecny rozwój to zasługa cyklu koniunktury, który nie we wszystkich
          krajach jest w tej samej fazie, a przede wszystkim ostrej restrukturyzacji firm
          w trakcie poprzedniej stagnacji (schładzania). Czyli to zasługa głównie
          menadżerów i przedsiębiorców, a także Belki (początek schładzania),
          Balcerowicza, a potem Millera (wejście do UE i możliwości wyjazdów). Skutki
          działań i zaniechań Marcinkiewicza i Kaczyńskiego będziemy odczuwać za 2 - 3 - 5
          lat, np. koszty wcześniejszych emerytur górniczych, pozostawienie KRUS'u i
          oddanie go Lepperowi, becikowe, walka z EUREKO, nacjonalizacja BGŻ, ...
          Ż
        • bush_w_wodzie Re: Ale co się teraz zmieniło? 25.07.06, 11:03
          > Ja mam swój prywatny papierek lakmusowy, którym badam naszą rzeczywistośc
          > polityczną. Patrzę jak się mi wiedzie w moim gospodarstwie domowym.
          > I wyobraź sobie, ze nieźle.


          koniunktura swiatowa jest obecnie dobra - zwlaszcza widoczna jest poprawa w
          eurolandzie. niemieccy przedsiebiorcy sa najbardziej optymistyczi od 15 lat.
          jeszcze lepsza jest koniunktura w regionie - w krajach ktore przystapily do ue.
          praktycznie nie ma w regionie kraju w ktorym prognozuy wzrostu pkb w roku 2006
          bylyby ponizej 5%. dla lotwy chyba oczekuje sie 9% wzrostu pkb w tym roku

          w wiec ogolna koniunktura + unia + stabilnosc monetarna - przy dosyc niskich
          stopach procentowych - ktore ulatwiaja inwestycje. bardzo trudno cokolwiek z
          tego przypisac zaslugom obecnie rzadzacej koalicji. przy calym krytycyzmie wobec
          sld - oni rzadzili w czasie kryzysu i recesji i oni doipieli kwestir akcesji
          polski do ue. powinnas chyba im podziekowac...
        • franciszekszwajcarski Re: Ale co się teraz zmieniło? 25.07.06, 11:16
          Czy Twoje gospodarstwo domowe dostrzega może jak fantastycznym ministrem
          finansów był M.Gronicki i jak fantastycznym prezesem NBP jest L.Balcerowicz ?
          Bo mam nadzieje, że Twoje gospodarstwo domowe nie łączy dobrej sytuacji
          gospodarczej z jakimikolwiek działaniami PiSu po wyborach. Takie skojarzenia
          świadczyłyby o całkowitym niezrozumieniu mechanizmów ekonomii.
      • amk5 Re: Ale co się teraz zmieniło? 24.07.06, 22:51
        elfhelm napisał:
        A najśmieszniejsze jest to, że wszystko okraszone zostało takim bełkotem o
        > odnowie moralnej i tanim państwie (którego symbolem jest dla mnie minister
        > środowiska z 5 wiceministrami i 10 doradcami, podczas gdy poprzednik miał 3
        > zastępców i 2 doradców).

        Nie, to akurat nie jest najśmieszniejsze. Najśmieszniejsze jest Ministerstwo
        Gospodarki Morskiej liczące słownie 43 pracowników :PP
    • voxipop1 sawa.com - zawiedzione dziecko Mazowieckiego 24.07.06, 22:46

      gdyby główna linia podziału polskiej sceny politycznej przebiegała na
      płaszczyźnie klasycznie pojmowanych doktryn politycznych komunitaryzmu,
      liberalizmu czy socjalizmu, postulowana przez sawę tzw partia centrum była by
      niczym innym jak powtórzeniem, w naszych realiach, drogi jaką przeszły
      niektórych państwa demokracji zachodnich.

      Niestety, dzięki ZSRR i PZPR Polska dzisiaj nie ma szans na taki scenariusz, z
      przyczyn oczywistych dla każdego myślącego człowieka.

      Mamy za to spór na płaszczyźnie istotniejszej, stanowiącej fundament każdej
      organizacji życie społecznego, na płaszczyźnie etycznej i moralnej.

      Dopóki ta linia podziału, wyrażająca się dotąd brakiem, wśród obywateli,
      równości praw i obowiązków wobec społeczeństwa i państwa, nie zostanie
      zlikwidowana każdy inny podział będzie nieadekwatny i sztuczny.

      • sawa.com Re: sawa.com - zawiedzione dziecko Mazowieckiego 25.07.06, 22:10
        voxipop1 napisał:

        > Mamy za to spór na płaszczyźnie istotniejszej, stanowiącej fundament każdej
        > organizacji życie społecznego, na płaszczyźnie etycznej i moralnej.

        Dostrzegam, jak bardzo ważny jest to element... elementy życia i organizowania
        sie społecznego. Jednak uważam, ze nie można tego tworzyć - morale -
        bezpośrednio narzędziami politycznymi. Jest to skomplikowana (morale społeczne)
        i bardzo delikatna materia. To tworzy dana społecznośc czy naród.
        Nędza jest złym podłożem. Przede wszystkim potrzebna jest dobrze zorganizowana
        gospodarka. Ona jest fundamentem dobrego samopoczucia społecznego, krzepy
        twórczej społeczeństwa czy nacji, indywidualnej zresztą też. I tak jak
        demokracja, jest taka czy owaka, ale nic lepszego, jak mawiał Churchill, nie
        zdołalismy wymyśleć. Tak samo jest z wolnym rynkiem. Ci którzy za bardzo go
        krępują wychodzą na tym jak Zabłocki na mydle. A nie ma wolnego rynku bez
        wolności politycznej i społecznej.

        > Dopóki ta linia podziału, wyrażająca się dotąd brakiem, wśród obywateli,
        > równości praw i obowiązków wobec społeczeństwa i państwa, nie zostanie
        > zlikwidowana każdy inny podział będzie nieadekwatny i sztuczny.

        Tu się zgadzam. W III RP byli równi i równiejsi.
    • dr.szfajcner Kpisz czy o droge pytasz? 25.07.06, 06:18
      sawa.com napisała:

      > Od jesieni 2005 r wahadło odchyla się ku prawicy... i to o zgrozo bogo -
      > ojczyźnianej a nie jak sie spodziewano bardziej łagodnie, ku blokowi centro -
      > prawicowemu.

      Załośnie głupia propaganda.

    • smok62 "czerwony październik" peoli :)))))))))) 25.07.06, 06:36
      wyprowadzą 13 latków na ulicę - znakomita perpektywa dla miłosników i
      zwolenników "ludzi z zasadami " :)
    • haen1950 Re: Jedni lamentują drudzy tryumfują... 25.07.06, 08:40
      Rozumowanie pani sawy ma wszelkie cechy słuszności. Na taki typ analizy liczą
      pisiorki, będzie towar w lodówce, a my tu sobie pourzędujemy do spólki z
      Rydzykiem przez dwadzieścia lat.
      Potem już nawet prądu nie będzie.
      • sawa.com Re: Jedni lamentują drudzy tryumfują... 25.07.06, 17:37
        haen1950 napisał:

        > Rozumowanie pani sawy ma wszelkie cechy słuszności. Na taki typ analizy liczą
        > pisiorki, będzie towar w lodówce, a my tu sobie pourzędujemy do spólki z
        > Rydzykiem przez dwadzieścia lat.
        > Potem już nawet prądu nie będzie.

        Owo "nawet prądu nie będzie" jest bardzo ponura i przesadzoną wizją.
        • wan4 Re: Jedni lamentują drudzy tryumfują... 25.07.06, 17:57
          ale odpisałaś na post przesadzony a wybitnie rzeczowy:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=45779156&a=45799109
          pominęłaś;)

          Jasne że trochę czasem przesadzamy, trochę dla zgrywy. Ale rzeczywistość czasem
          przerasta najśmielsze wyobrażenia... np. czy taka pewna jesteś, że za pare lat
          po rządach PiSu i kryzysie, w tym energetycznym, nie braknie prądu??? No, może
          nie braknie... będzie na kartki
          • sawa.com Re: Jedni lamentują drudzy tryumfują... 25.07.06, 18:18
            wan4 napisał:

            > ale odpisałaś na post przesadzony a wybitnie rzeczowy:
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=45779156&a=45799109
            > pominęłaś;)

            Zauważyłam, ten post. Na niego nie da sie ot tak lekko odpisać jak to robią
            nasi forumowi harcownicy. Chciałam tę odpowiedź przemysleć. Bo to też jest
            wizja bardzo ponura. Zdaje sie że w każda dekada ma swoje kasandry...
            A czasem jest jak na Titanicu. Statek tonie a orkiestra gra.
    • olek.komsomolec Czytałem w GW, że najlepszy był rząd Kiszczaka 25.07.06, 10:42
      z premierem Mazowieckim po maturze na czele. Stopień nasycenia tego rządu TW SB
      był tak znaczący, że Polska na 15 lat stała się UBekistanem Europy, a
      zapijaczony ZMSowski aktywista dzięki Michnikowi i i Drawiczowi 10 lat robił za
      prezia w tym kraju. Zmasowana PZPRowsko-Agorowska propaganda wciskała Polakom
      kit, że największym problemem w Polsce jest nietolerancja dla zboczeńców i
      tolerancja dla Rydzyka, Giertycha, Macierewicza i Kaczyńskich. Od ponad roku
      trwa zaciekły atak na Kaczyńskich i PiS i prymitywne momentami wspieranie przez
      media PO i Tuska, na ktorych postawił UBekistan, z powodu fatalnych notowań
      SLD. PO jest dla UBekistanu SLD-bis, a PiS śmiertelnym zagrożeniem i stąd ten
      cały raban.
      • kotek.filemon Re: Czytałem w GW, że najlepszy był rząd Kiszczak 25.07.06, 11:35
        A tak poza tym to nie zaniedbałeś kuracji?
    • franciszekszwajcarski Re: Jedni lamentują drudzy tryumfują... 25.07.06, 11:13
      a dlaczego "ta histeria nie ma uzasadnienia" ? Moim zdaniem ta histeria jest
      zupełnie nieszkodliwa, a przynajmniej stanowi jakąś forme intelektualnego
      protestu. Lepiej histeryzować na wyrost niż milcząco rozzuchwalać hordy IV RP.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka