zygmund2
31.07.06, 12:34
Manifestacja poparcia dla działań Izraela w Libanie odbyła się w niedzielę pod
Synagogą im. Nożyków w Warszawie. Manifestację, w której wzięło udział
kilkaset osób, zorganizowały wspólnie Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich
oraz Fundacja Nadzieja dla Przyszłości.
"To jest manifestacja popierająca prawo Izraela do obrony przed terroryzmem,
atakami terroryzmu" - zaznaczył w rozmowie z PAP Edwin Guznar z Fundacji
Nadzieja dla Przyszłości.
"Żadne państwo nie może tolerować ciągłych ataków na swoich obywateli
kierowanych z terytorium innego państwa. Każde państwo ma nie tylko prawo, ale
i obowiązek takim atakom przeciwdziałać i chronić przed nim swoich obywateli.
Ma także do tego prawo Izrael" - argumentował z kolei Andrzej Zozula ze
Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.
Podkreślił, że "nie ma zgody na tolerowanie terroryzmu w każdej jego postaci,
na szerzenie nienawiści rasowej i religijnej. Izrael, jak każde państwo, ma
prawo do życia w pokoju".
Uczestnicy manifestacji, którzy przynieśli ze sobą i rozdawali flagi Izraela,
uczcili minutą ciszy pamięć ofiar wojny, zarówno żydowskich, jak i
Libańczyków. Wyrecytowali w języku hebrajskim i polskim biblijny Psalm 17,
zatytułowany "Błaganie o wyzwolenie od wrogów". Śpiewaczka z Warszawskiej
Opery Kameralnej, Urszula Palomka zaśpiewała Psalm 133 - "O jakże dobrze i
miło, jak bracia w zgodzie żyją".
Manifestanci zaśpiewali także hymn Izraela - "Hatikwę". "To jest bardzo dziwny
hymn. Słowo +hatikwa+ znaczy +nadzieja+, to jest pieśń o nadziei. To jest
jedyny znany mi hymn, w którym nie mówi się o zdobywaniu, o podbojach, o
potędze, mówi się o nadziei i dlatego właśnie chciałbym prosić o zaśpiewanie
go" - powiedział do uczestników wiecu Zozula.